pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
@Gregsky10
Wyjaśnisz głebiej o co chodzi w Twoim wpisie??
O jaka ideologiczną poprawność chodzi??
Kogo nie możesz skrytykować??
8
@Ratamahatta
Co Ty mówisz, dzisiaj marszałek senatu powiedział że Prezes NIK jest "kryształowym człowiekiem, niezwykle uczciwym". Nie wiem komu wierzyć? Przeciez to człowiek który mówił o sobie że nie pracuje dla pieniędzy tylko dla idei.
3
@ściah
Taki felieton jeśli byłby dobrze napisany i wyargumentowany byłby super. Tylko nie rozumiem po co w chwili największego hejtu i niechęci cules do valverde zapowiadasz taki felieton. Wygląda to tak jakbyś albo chciał sie zareklamować albo sprowokować negatywne odczucia wobec siebie. Po raz pierwszy z czyms takim sie tutaj spotykam. Dlatego też nie rozumiem po co piszesz o tysiacach odsłon swoich tekstów i dziesiątkach komentarzy (więcej wiary w siebie), gratulowałem Ci że wziąłeś się za pisanie - z Twoimi tekstami czasem się zgadzam czasem nie, ale pisałem, że fajnie że piszesz.
3
@daniel32778
Domyśliłem się co autor miał na myśli, niż zrozumiałem dosłowanie co napisał.
kwestionują odejście czyli zaprzeczają odejściu - czyli chcą pozostania
"Real zalicza porażkę 3:0 i już (chcą aby pozostal na stanowisku) zizu który zdobył wiele trofeów dla Realu".
1
@Imperius1992
"kwestionuja odejście"
???
nie zrozumiałem co to znaczy kwestionują odejście Zizu i nie kwestionują odejścia w przypadku Valverde
Po Live była kwestia zwolnienia na zarządzie, po prostu został na stanowisku.
8
@xBarteZx
" jednego z najlepszych prawych obrońców na rynku"
Ty to wiesz jak wątek humorystyczny wprowadzić :))
2
@xJLx
Jasne że , tak. Ale czemu kibicowi wspólnej dryżyny nie pomóc. Dojdą inne przypisy, przypisy złożone, skrócone. To juz sobie ogarnie :)
1
@xJLx
Są różne szkoły metodologii nauk, na priva zrobię Ci z tego przypis :)
1
@Chwytliwy
hmmm- Arthur ofensywnych za bardzo nie ogarnia.
W Barcelonie najlepszym ofensywnym pomocnikiem jest Leo - który przeciez nie gra na skrzydle, ani na 9, tylko cały czas w pomocy - od drugiej lini zaczyna drybling i z drugiej linii rozrzuca podania. I tu nie trzeba byłoby niczego zmieniać
Tylko jest problem, że oznaczałoby to brak balansu, gdyż Leo nie miałby zadań defensywnych. Dlatego trzeba byłoby trochę dokonac przesunięc zawodników i zmodyfikowac taktykę.
1
@Chwytliwy
"Arthur to świetny łącznik" - co przez to rozumiesz ??
1
@seba444
czemu żaden(!!!!) z kupionych za bardzo ciężkie pieniądze piłkarzy gaśnie zaraz po przybyciu?? Cou, Dembele, teraz Grizmann... No coś się dzieje niedobrego!!
Co do Grizmana ciężko się wypowiadac po kilku spotkaniach sezonu gdy dla zawodnika to pierwszy sezon i w prawie każdym meczu miał innych ofensywnych zawodników obok siebie.
Dembele nie tyle zgasł co ma non stop kontuzje a to nie jest wina valverde, jak grał to bywałao różnie, świetne spotkania przeplatał beznadziejnymi. Tylko to co u niego kulało to np. przyjęcie piłki, drybling czyli coś co jest podstawą w trampkarzach.
Coou został kupiony bez myślnie, gdyż jego naj;epsza pozycją jest pozycja Leo, a wiadomo że jej mu nie odbierze bo jest słabszy piłkarsko, więc był wrzucany bliżej skrzydła, gdzie jako mało zwrotny i dość powolny zawodnik nie miał szans sobie poradzić.
czemu żaden(!!!!) - szkoda że nie dodałeś Lengleta, Arthura, de Jonga
1
@Coldi89
Nie musisz unikać jakiegoklowiek miejsca, ale w niektórych miejscach lepiej być po prostu ostrożnym. na rambli i na uliczkach barii gotic uważaj na kieszonkowców (nawet gdy portfel masz w kieszeni z przodu). Metro jest ogólnie bezpieczne - nigdy nie spotkałem się z jakimś niebezpiezcnymi sytuacjami. Jednak późno wiecorem wracają osoby (imigranci) z workami towaru, tu głównie uważaj na stacji plac Catalunya. jak chcesz jakieś wskazówki to napisz na pv - dotyczące biletów, miejsc itd...
1
@kamilo0066
"Oglądałem dwa ostatnie mecze ...... i owszem ..... grał na pozycji '10' ale i często cofał się na pozycję '8' czy nawet głębiej. Brał piłkę i atakował środkiem, lewą stroną a nawet prawą zdarzyło się. W ...... grywał częściej na skrzydle, ale w meczu wyglądało to podobnie jak wczoraj, czyli sporo akcji ze środka".
Wstaw w miejsce kropek pewien hiszpański klub i pewnego Argentyńczyka.
"U nas tego nie było, nawet nie próbowano".
Bo mając najlepszą 10-w historii trudno wstawić tam kogos innego.
1
@ściah
Zgadzam się z prawie wszystkim, jednak ten tekst o dobrym konstruowaniu ataku pozycyjnego , troszke przekoloryzowany.
"Czym dla Ciebie jest konstrukcja ataku? Kluczowym podaniem i golem? Tak nie jest. Konstrukcja zaczyna się od bramkarza, potem przez spokojnych obrońców, dobrze rozrzuconych pomocników, którzy są opcją. Konstrukcja zakłada też posiadanie piłki, ograniczanie rywala. Mieliśmy w pierwszej połowie ponad 70% posiadania, rywal oddał tylko jeden celny strzał na naszą bramkę. Konstrukcja była na dobrym poziomie".
Jasne, że konstrukacja zaczyna się od bramkarza, ale nie oznacza że mamy bic brawo jak nieatakowany Ter Stegen podaje we własnej 16-stce do nieatakowanego Pique i mówić o świetnej konstrukcji ataku. W calej połowie nie oddaliśmy celnego strzału na bramkę, baa, oddaliśmy jeden niecelny strzał i kilka zablokowanych. To nie jest konstrukcja ataku pozycyjnego, bo nie było w tym ataku. Barcelona grała jakby była 85 minuta i wygrywała pięcioma bramkami. Spokojnie, utrzymywała sie przy piłce, dbała aby piłki nie stracić, grała dużo w szerz i do tyłu, ale niczego z przodu nie konstruowała.
Jasne, że jak my mamy pilkę to przeciwnik jej nie ma (też jestem zwolennikiem Michaelsa, Salvadora czy Pepa) i wtedy kontrolując grę i pilkę nie dajemy stwarzac mu sytuacji. Jednak to nie jest konstruowanie ataku.
To utrzymywanie się przy piłce, rozciąganie gry, zmiany kierunków w ataku pozycyjnym ma doprowadzić do wymiernych efektów, jesli nie chociaż bramek to przynajmniej sytuacji, jeśli tego nie ma nie mozna mówic o dobrej konstrukcji ataku.
1
@ściah
dzięki i pzdr
Liczę, że będzie solidnie do przodu z Granadą :)
2
@ściah
To juz tłumaczę, chociaz juz to wytłumaczyłem. W tym przypadku zgoda na ratowanie jednego życia ludzkiego jest zgodą na uśmiercenie drugiego życia w tym przypadku, kościół nie może się na to zgodzić (pamietaj że mówimy o aborcji a nie o skutku ubocznym terapii). Dlatego jak pisałem w postach których nie przeczytałeś kościół jest troche w rozkroku z takim dylematem moralnym. Nie zgadza się na ratowanie życia matki (względem życia dziecka) i życia dziecka (względem życia matki). Kościół ze względów doktrynalnych nie może pozwolić sobie na wartościowanie życia - które jest wazniejsze. Dlatego mimo że "nie zgadza się na ratowanie matki" brzmi jakby opowiadal się za zmuszeniem jej do nie podejmowania aborcji - tak nie jest, co wyjaśniałem wielokrotnie. W tej kwestii kościół nie opowiada się po żadnej stronie (po stronie matki również) i pozostawia decyje o aborcji tylko jej i za podjetą decyzję jej nie potępia.
We wcześniejszych postach podkreslał;em że to jest podejście oficjalne, teologiczne KK, praktyka natomiast pokazuje że większość kobiet walczy o własne życie i nie ma się tu co dziwić. Wiadomo że ona podejmuje decyzję, a nie nienarodzone dziecko.
2
@ściah
Tak jak pisałem potwierdziłeś wszystko o czym pisałem i tez czytałem ten artykuł
https://opoka.org.pl/biblioteka/F/FE/gn201111-podwojny.html
Wszystko co wypisałeś i na co odpowiedziałeś potwierdziło moje słowa. I naprawdę sporna kwestia związana jest z tym, że nie doczytałeś wątku i z tego narodziła sie twoja reakcja na mój wpis. Wytłumaczyłem ten wpis w 2-3 postach i o to Cie prosiłem, abys przeczytał.
Tu napiszę wytłumaczenie zdania, które przeczytałeś bez kontekstu, które było powyżej.
"Kościół kwalifikuje płod jako dziecko, więc nie może zgodziac sie na aborcję, czyli na zabijcie dziecka, dopuszcza natomiast wybór matki od której nie wymaga heroizmu i poświęcenia swojego zycia. [...] Ja piszę że doktrynalnie kościół jest przeciwny każdej aborcji nawet w obronie zycia matki, ale ją dopuszcza.[...]Kościół nie może z punktu widzenia teologii czy nawet sprawiedliwości wartościować życia. Skoro uznaje życie płodu jako życia człowieka, to nie może uważać że jedno życie jest ponad drugie, że życie matki jest ponad życiem dziecka (z punktu teologicznego). Kościół nie może tworzyć wyjątków bo by doszedł do nikąd. Dlatego mimo generalnej doktryny przeciwko aborcji dopuszcza (co nie oznacza że się zgadza, popiera) zabieg ratujący zycie matki zostawiając decyzje matce".
W całym tyjm wątku jest mowa o aborcji jako takiej a ine o zabiegu w którym śmierć dziecka/płodu jest możliwym skutkiem ubocznym .
2
@ściah
Nie pisałeś nic o potępieniu czy heroizmie.
Po co te kłamstwo?
Mój tekst - (prosiłem abyś przeczytał dyskusje pod wątkiem od poczatku a ine wybiórczo)
"Dlatego, że mimo iz jest generalnie przeciwko aborcji to zezwala/akceptuje jej dokonywanie w celu ratowania życia matki i jej nie potępia, nie wymagając takiego heroizmu. Nie oznacza to że popiera tan rodzaj aborcji".
"Kościół kwalifikuje płod jako dziecko, więc nie może zgodziac sie na aborcję, czyli na zabijcie dziecka, dopuszcza natomiast wybór matki od której nie wymaga heroizmu i poświęcenia swojego zycia".
"Kościół nie zgadza się na ratowanie matki, mimo że dopuszcza taka mozliwość." Twój komentarz: "Z tym się nie zgadzam i przeciwko temu zaprotestowałem" a za chwilę napisałeś że "To jest aborcja". Jak pisałem we wcześniejszym komentarzu który napisałem zanim wysłałeś swój, dokonałes generalizacji, wątek jesat o aborcji, o ustawie aborcyjnej, ty podałes przykład który nie jest aborcja ale odnosisz go cały czas do aborcji.
"KK zgadza się na ratowanie matki, dopuszczając możliwość śmierci dziecka, kiedy trzeba ratować życie matki". Wszystko polega na błędnych Twoich założeniach i nie zrozumieniu tego watku. Kościół zgadza się na ratowanie matki jeżeli śmierć dziecka byłaby jedynie efektem ubocznym zastosowanej kuracji (tak jak przy chemioterapii), ale jest przeciwny zaleceniem ratowania życia matki w chwili tylko dokonania aborcji, ale nie jest również przeciwny wywyższenia życia dziecka ponad matkę, dlatego pozostawia tutaj wybór samej matce i za ten wybór jej nie potępia, jak pisałem wielokrotnie nie może w takim przypadku stawiać zycie ponad drugie.
"Przedstawiłem szereg autorów, którzy w swoich wypowiedziach i publikacjach w momencie konfliktu życie matki-życie dziecka, wyżej stawiają życie matki. Ich słowa i opinie znam osobiście".
Rozumiem, tylko masz ten jeden problem w całej tej dywagacji - nie zrozumiałeś tematu dyskusji. Wszystko odnosisz do sytuacji skutku ubocznego w innej terapi, a to nie było przedmiotem dyskusji, zanim do niej nie dołaczyłeś.
reszte odpisze jak tylko znajde czas
2
@ściah
Przeczytałe sobie dokładnie całą dyskusję od początku i juz wiem gdzie popełniasz błąd. Dodatkowo jak to mam w zwyczaju przeczytałem publikacje na ten temat. Twój błąd polega na tym, że próbując wykazać jakies moje nieścisłości pokazując jeden szczególny przypadek (który dodatkowo jak piszesz nie jest związany z aborcją) odnosisz to do ogólnej mysli KK w kontekście aborcji i ustawy aborcyjnej. Dokonując takiej generalizacji popełniłeś typowy bład metodologiczny.
Rozumiem o co Ci chodziło w kontekście, iż nie jest aborcją fakt utraty dziecka jesli jest on wynikiem zastosowania terapii ratującej życie matce, gdzie utrata dziecka była niejako efektem ubocznym zastosowanej terapii. I tu zgoda. Jednak temat tej dyskusji jest zupełnie inny. Szukająć nieścisłości w tym co pisze, chcąc wskazać w czym się mylę zbytnio sie rozpędziłeś. Sam podałeś przykład w kontekście rozmowy o aborcji a potem sam stwierdziłeś że to o czym piszesz nie jest aborcją (sic).
Jednak to nie jest tematem całej tej dyskusji, przeczytaj post rozpoczynajacy dyskusję wszystkie pozostałe posty i moje komentarze. Wielokrotnie pisałem o co chodzi, jaki jest kontekst moich wpisów, Ty jednak intencjonalnie pomijałeś skrzętnie, nie odpowiadałeś, Ja pisałem wielokrotnie o - " chociażby poprzez przykład który podałeś - gdzie śmierć dziecka jest skutkiem ubocznym kuracji, a nie samą "kuracją". Ja ciągle pisałem o "kuracji" TY jedynie o skutku ubocznym.
"Aborcja w swojej definicji ma na celu uśmiercenie dziecka. Każde inne działanie nie jest aborcją" - jeszcze raz zapytam, CHYBA PO RAZ TRZECI, czy według Ciebie intencyjne przerwanie ciąży przez lekarza ginekologa polegająca na usunięciu płodu z macicy (powiedzmy w 2 miesiącu) za względu na zdrowie matki, gdy jest to jedyna czynnośc wykonana przez lekarza i śmierć dziecka jest główną czynnością lekarza i czynnością niezbędną do polepszenia jej stanu zdrowia - jest aborcją według Ciebie czy nie?
Zastanawiam się po co wogóle zacząłeś pisac w tym wątku, skoro sam uważasz że piszesz nie na temat, bo to co piszesz nie jest związany z tematem aborcji.
Konkludując, poproszę znowu o odpowiedż.
1. intencyjne przerwanie ciąży przez lekarza ginekologa polegająca na usunięciu płodu z macicy (powiedzmy w 2 miesiącu) za względu na zdrowie matki, gdy jest to jedyna czynnośc wykonana przez lekarza i śmierć dziecka jest główną czynnością lekarza i czynnością niezbędną do polepszenia jej stanu zdrowia - jest aborcją według Ciebie czy nie?
2. Czy ustawa aborcyjna zawiera błąd logiczny, skoro według Ciebie aborcja wykonywana ze względów zdrowotnych matki nie jest aborcją. (nie pisz tylko o efekie ubocznym, chodzi o konkretnie przerwanie ciązy jako jedyną czynność lekarska)?
3. Jakie akty prawa kościelnego lub inne dokumenty kościelne stanowią o tym że jedno życie jest uważane przez kościół za ważniejsze od drugiego,(oczywiście w kontekście aborcji).
4. Jakie akty prawa kanonicznego ZALECAJĄ aborcję w sytuacjach pogorszenia stanu zdrowia matki (nie pisz o efektach ubocznych innych terapii, ale konkretnie o zabiegu przerwania ciązy dokonywanego przez ginekologa)?
pozdrawiam
9
@jedrek7000
To nie reforma ale rozkład szkolnictwa.
6
@badej60
Ja wszedłem dość niedawno na stronę Korwina i dyskutowałem na temat edukacji. Niestety nic wartościowego w jego programie na temat edukacji nie było, czysta utopia.
2
@ściah
jedyną osobą która zmienia definicji aborcji jesteś TY.
"Ewentualnie KK w przypadkach zagrożenia zdrowia i życia matki dopuszcza aborcję, bo finalnie życie matki>życie dziecka". "zabieg mający na celu przerwanie ludzkiego życia w okresie płodowym (wewnątrzmacicznym)".
Czytałem na ten temat dobrych kilka lat temu oraz rozmawiałem osobiście z niektórymi wspomnianymi autorami na dokładnie ten konkretny temat w kontekście popełniania ewentualnego grzechu przy zastosowaniu chemioterapii koniecznej do uratowania zagrożonego życia matki (ciąża pozamaciczna). Wszyscy przedstawiciele KK (a są tutaj niewątpliwie autorytety) mieli jednakowe stanowisko.
- Dokładnie pisalem, że kościół nie potępia w żaden sposób matki która zdecydowała się ratować własne życie, pisałm że KK nie wymaga heroizmu. DZIĘKUJE ŻE PRZYZNAŁEŚ MI RACJĘ.
-" No to jednak zabieg obarczony ryzykiem śmierci dziecka jest aborcją czy nie jest?" Jaki obarczony? Chodzi o jak pisałem "zabieg chirurgiczny polegający na zabiciu płodu w macicy z powodu wskazań zdrowotnych matki". Dla Ciebie taki zaboieg dokonywany przez ginekologa polegający na wyciagnięciu płodu nie jest aborcją - bo o tym rozmawiamy - to nie jest obarczenie ryzykiem śmierci dziecka , ale intuicyjnym i świadomym zabiegiem uśmiercenia dziecka i o tym jest jeden z punktów ustawy i o tym jest cały ten wątek.
Zabieg jest konieczny, życie matki jest najważniejsze, człowiek nie popełnia żadnego grzechu, choć zło samo w sobie (śmierć dziecka) zachodzi.
- o tym też dokładnie pisałem że jest to złem, dziękuję że ZNÓW POWTÓRZYŁEŚ MOJE SŁOWA. Czy życie matki jest najważniejsze? Nie przedstawiłeś żadnych kościelnych argumentów.
Nikt nawet nie zająknął się o tym, żeby nie ratować matki albo pozostawiał wybór, bo życia są w takiej sytuacji sobie równe. - DZIĘKUJĘ ŻE ZNOW PRZYZNAŁEŚ MI RACJĘ rację i nawet zaprzeczyłeś swoim wielokrotnym zapewnieniim że jedno życie jest ważniejsze od drugiego, KOŚCIÓŁ NIE WARTOŚCIUJE ŻYCIA BO PROWADZILOBY TO DO REALTYWIZACJI.
"Nawet pojawiały się wyraźne słowa zachęta do przeprowadzenia akcji ratunkowej i nieposiadaniu żadnych wyrzutów sumienia".
-wymień oficjalne zachęty z strony kościoła (encykliki, dokumenty soborowe) czy po prostu ludzkie podejście do tematu lekarzy czy bioetyków. Prosiłem abyś podał oficjalne pisma kościele ZACHĘCAJACE DO ABORCJI w celech zdrowotnych dla matki. I cisza.
"KK zawsze w przypadku zagrożenia życia matki stawia właśnie jej życie na pierwszym miejscu - negowanie tego jest bezcelowe, choć niewątpliwie jest bardzo w smak przeciwnikom KK".
Chcesz napisać że gdy kobieta decyduje się na pogroszenie własnego stanu zdrowia czy nawet ryzykuje życie aby urodzić to działa wbrew zaleceniem Kościoła? Było wiele takich przypadków np. Joanna Beretta Molla , KK zrobił ją świętą nie potepiał za niewykonanie jego zaleceń.
"Próbujesz mnie złapać na jakiś nieścisłościach i jak pisałem zmierzasz do gównoburzy. Nie rozumiem tego. Piszesz o jakimś stawianiu KK w roli bezwzględnego kata' - nie wiem o kim piszesz? O sobie? O mnie? O kims innym?
Jak sądzę, dyskusja staje się bezcelowa, bo staram się odpowiadać na twoje wątpliwości, Ty nie odnosisz się do moich pytań, tylko je omijasz.
Jak pisałem wprowadzasz relatywizację aborcji, dokonujesz sam oceny co uznajesz arbitralnie co aborcją jest a co nie jest. Jako naukowiec mówię że jest to droga donikąd.
Pytałem czy polska ustawa wg. Ciebie zawiera błąd logiczny i czemu KK w Polsce nie protestował przeciwko temu błędowi?
pozdrowienia dla @sidzej,
Mam nadzięję, że debata jest interesująca i dowiadujesz się że wg. niektóryc kościół relatywizuje ludzkie życie, stawiając jedne ponad drugie.
2
@ściah
"Odnośnie ostatniego akapitu, to wedle życzenia Pańskiego".
Po co ta ironia? Naprawde nie można normalnie, kulturalnie?
"W takim razie KK dopuszcza aborcję i wręcz zaleca aborcję w celu np. eliminacji ciąży pozamacicznej żeby chronić życie matki".
Możesz podać źródło gdzie kościół katolicki ZALECA aborcję by chronić życie matki.
Piszesz, że fałszywe stwierdzenie, ale jak prosze o encykliki to zapada cisza.
Tu nie chodzi o ryzyko śmierci dziecka, ale calowy zabieg uśmiercenia dziecka dla niepogorszenia zdrowia matki lub przy zagrożeniu życia matki.
Prosiłem abyś wskazał źródła w których KK stawia jedno zycie ponad drugie.
1
@ściah
"i do tego piłem"
No wlaśnie, czy nie lepiej po prostu powymieniac się poglądami, jesli nawet mamy je w moim zdaniem w 90% zbieżne (ale nie chcesz tego uznać) ale w kulturze, a nie zaczynać od deprecjonowania rozmówcy.
Dlaczego uważasz że nie jest to aborcja - zabieg chirurgiczny polegający na zabiciu płodu w macicy z powodu wskazań zdrowotnych matki.
Nie zawsze to pierwsze, są przykłady matek które wiedząc o utracie zdowia a nawet życia decydowały się donosić ciążę, czy działały wtedy wbrew Kościołowi, zaprzeczały temu co głosi kościół?
Co do zdania do którego piłeś, to pisałem - przeczytaj całą dyskusje to Ci się wyjaśni.
"Papież nie może czegoś takiego napisać, bo usunięcie ciąży w celu ratowania życia matki nie jest de facto aborcją".
Pytam ponownie, uważasz że polska ustawa dotycząca aborcji zawiera błąd logiczny - bo dopuszcza aborcję ze względu na zycie i zdrowie matki, mimo że to nie jest wg Ciebie aborcja?
Moim zdaniem niepotrzebnie nadajesz aborcji cechy motywacyjne. Aborcja (abortio z łac. poronienie) to po prostu czynność przerywania ciąży wykonywana różną techniką czy metodą. I na tym powinno sie skończyć definiowanie. Potem można dopisywać czy jest usprawiedliwiona (moralnie, zdrowotnie) czy nie, czy jest dopuszczalna (prawnie) czy nie. Dokonujesz relatywizmu zupełnie niepotrzebnie.
3
@ściah
NIe chcę wchodzić w gównoburze, a widzę że do tego zmierza.
Próbujesz złapać mnie na jakiś nieścisłościach mimo, że doszłeś do prawie samych wniosków, ehhh, poza tym bardzo spłycasz temat - chociażby poprzez przykład który podałeś - gdzie śmierć dziecka jest skutkiem ubocznym kuracji, a nie samą "kuracją". "Aborcja w swojej definicji ma na celu uśmiercenie dziecka. Każde inne działanie nie jest aborcją". Intencyjnie przerwanie ciąży w wyniku zabiegu przerwania ciąży nie jest aborcją, gdy umotywowane jest zdrowiem matki, tak rozumiem, to chyba napisałeś? Myle się?
Pisałem: "Mam nadzieję, że przeczytałes całą dyskusję a nie tylko to jedno zdanie, bo dalej dokładnie wyjaśniłem wszystko". Jednak zamiast czytać wszystko, skupiłeś się na jednym zdaniu (które zostało szeroko omówione), mimo że poprosiłem abys przeczytał cała dyskusję, dlatego widzę jakie masz nastawienie do dyskusji i co chcesz osiągnąć.
Gdybym miał się czepiać, to według Ciebie ustawa aborcyjna jest błędna bo wpisana jest tam aborcja ze względów zdrowotnych matki, co jest bezsensowne bo to jak piszesz nie jest to aborcja. Więc jak może być wpisane coś jako aborcja, co według Ciebie aborcją nie jest.
"kiedy tak naprawdę, pomijając definicję, w prostym rozrachunku można podejście KK do ustawy antyaborcyjnej podsumować tak, że zachowałby z niej tylko paragraf o zagrożeniu życia lub zdrowia matki, bo finalnie życie matki>życie dziecka".
czy coś innego napisałem? Troche to dziwne, że piszesz to co ja już napisałem, ale uważasz że to twoje dywagacje (powtórzyłeś praktycznie to co ja napisałem, opócz tego od słowa "bo"). Powtórzyłeś dokładnie to samo co ja pisałem, wyciągnąłeś te same wnioski tylko dałeś inne uzasadnienie. Ty sugerujesz że dla kościoła życie matki jest ważniejsze od życia dziecka, a ja piszę że ze względu na zrównanie dla kościoła życia ludzkiego kościół pozostawia decyzję matce, nie potepiając gdy wybierze własne życie kosztem dziecka.
"finalnie życie matki>życie dziecka".
Możesz wskazać encyklikę w której papież stwierdza, że jedno życie jest mniej ważne od drugiego i wskazuje na dokonywanie aborcji w celach ratowania życia matki?
"W swoich wypowiedziach stworzyłeś jakiś karkołomny moim zdaniem konstrukt logiczny " - wyjaśniłem już to 2-3 razy, jesli za mało moge i kolejne razy tłumaczyć.
Naprawdę wolę skończyć tą dyskusję, bo przynajmniej ja wyrosłem z gównoburzy.
0
@ściah
Wyjaśniłem swoje stanowisko sądzę, że dostatecznie. Chyba że szukamy haczyków?
Napisałem, abys wyjaśnił swoje stanowisko.
pozdrawiam
5
@ściah
"Mógłbyś doprecyzować? Bo mam wrażenie, że nie bardzo masz pojęcie o czym piszesz, ale chciałbym mieć pewność".
Jasne że mógłbym, i nie będę reagował na uszczypliwości:)
Ważne, że Ty masz pojęcie i może mi wyjaśnisz.
Kościół (papież) we wszytkich dotychczasowych encyklikach potępiał aborcję jako grzech cięzki, równiez obecny papież który jest postrzegany jako reformator i modernista, nie mówiąc już o JPII (Evengalium vitae), czy nie mówiąc już o Piusie IX który wprost pisał, iz bez względu na okoliczności jest to występek przeciwko przykazaniu Nie zabijaj (Casti connubii). Kościół nie może rozróżniać które/czyje zycie jest ważniejsze - czy matki czy dziecka. Dlatego kościół uważa w każdym przypadku aborcję za zło. W kontekście aborcji w celu ratowania życia matki to kościół staje w rozkroku i złagodził stanowisko ale nie może uznać życia matki za ważniejsze od życia dziecka ani zycia dziecka ważniejszego od życia matki. Dlatego, że mimo iz jest generalnie przeciwko aborcji to zezwala/akceptuje jej dokonywanie w celu ratowania życia matki i jej nie potępia, nie wymagając takiego heroizmu. Nie oznacza to że popiera tan rodzaj aborcji.
Mam nadzieję, że przeczytałes całą dyskusję a nie tylko to jedno zdanie, bo dalej dokładnie wyjaśniłem wszystko.
0
@Azi
Tyle że idąc Twoim tokiem rozumowania i uwzględniając instynkt jako czynnik kluczowy w skrajnych przypadkach (żeby nie było - Twoja własna wypowiedź: "w człowieku w skrajnych przypadkach włacza sie instynkt przetrwania") normą byłby np. kanibalizm w przypadku głodu a śmierć głodowa byłaby czymś skrajnym, chyba że zabrakłoby ludzi. Tyle że świat tak nie wygląda. I tak - wiem że przykład nie jest do końca obiektywny. Ale ciężko o takowy w takim temacie...
Czemu dodałeść CZYNNIK KLUCZOWY - ciągle próbujesz napisać coś co nie ma miejsca, czego nie powiedziałęm i na tych słowach które sam dodajesz do moich wypowiedzi budujesz własną narrację. Mogę posłużyć się wiloma przykładami, iż ludzie w obliczu śmierci robią rzczy, których w normalnych warunkach nigdy by nie zrobili. Wystarczy zobaczyć film Alive - dramat w Andach, gdy po katastrofie lotniczej ludzie w obliczu głodu zjadali ciała martwych kolegów.
Podtrzymuje w pełni co powiedziałem, w chwili zagrożenie człowiekowi włącza się instynkt przetrwania, do czego on prowadzi do inna kwestia i o tym też pisałem. Ominąłeś w komentarzu zdanie "nie wyciagnąłem wniosków że zawsze i w każdych okolicznościach człowiek nie jest zdolny do heroizmu" - bo nie pasowało do Twojej narracji?
Wracając do kościoła, to niby wygląda że jest to sprzeczne logiczine (kościół jest doktrynalnie przeciwko każdej aborcji ale dopuszcza w celu ratowania życia matki) ale tak jest i nazywa się to tolerancja. jest to casus moralny - kobieta w przypadku gdy poświąciłaby własne życie dla dziecka i z pełną swiadomością je urodziła skazując siebie na śmierć - jak kościół traktuje samobójców?
Nie tworzę doktryn tylko je Tobie tłumaczę. Kościół nie może z punktu widzenia teologii czy nawet sprawiedliwości wartościować życia. Skoro uznaje życie płodu jako życia człowieka, to nie może uważać że jedno życie jest ponad drugie, że życie matki jest ponad życiem dziecka (z punktu teologicznego). Kościół nie może tworzyć wyjątków bo by doszedł do nikąd. Dlatego mimo generalnej doktryny przeciwko aborcji dopuszcza (co nie oznacza że się zgadza, popiera) zabieg ratujący zycie matki zostawiając decyzje matce. Mozesz wskazać teksty kościelne które nawołują do aborcji w celu ratowania życia i zdrowia matki.
Zauważ że z moich wypowiedzi wycinasz tylko te fragmenty ktore Ci pasują, dodatkowo dodajesz do nich własne znaczenia, tak aby pasowało pod Twoje poglądy.
"Albo A albo B..." - to jest właśnie myślenie zerojedynkowe.
"Tolerancja" znajdź w słowniku - oznacza tolerowanie, dopuszczanie, akceptację rzeczy z którymi sie nie zgadzamy. Nie ma A czy B. Jes,t mimo że generalnie jest A, w pewnych sytuacjach może być tez B. Są kwestie wprowadzające dylematy moralne z którymi kościół musi się zmierzyć i w pewnych sytuacjach.
6
@lucca87
Dzisiejsze społeczeństwo ma problemy w kwestii płodności i rodzenia dzieci.
Nie jestem w stanie się zgodzić, bo wykazujesz duży fundamentalizm w myśleniu. Nawet jak płód czy dziecko jest nieodwracalnie uszkodzone czy chore dobrym rozwiązaniem jest jednak zabieg. Mam znajomą która trzy razy była w ciąży i już na pierwszych badaniach lekarze powiedzieli że nie donosi dziecka. Nie chciała usunąć, walczyła o nie. Lekarze doradzali wczesny zabieg, nie chciała. W 7 miesiącu urodziła martwe dziecko, za drugim razem to samo. Psychicznie i zdrowotnie jest z niej wrak człowieka. Trzecia ciąża i trzecia taka sama diagnoza, chciała usunąć ale lekarze ją odsyłali i musiała urodzić trzeci raz martwego dziecko.
Ta rozmowa między wami nie polega na tym że usuwany zawsze to co nie spełnia naszych oczekiwań ale że mamy możliwość decydowania, co nie oznacza że zawsze jest chęć do usunięcia
0
@Azi
NIe rozumiem dlaczego wymyslasz rzeczy o których ja nie piszę ??
Ja piszę że doktrynalnie kościół jest przeciwny każdej aborcji nawet w obronie zycia matki, ale ją dopuszcza.
Ty zupełnie zmieniasz znaczenie tego co ja napisałem pisząc "że kościół ABSOLUTNIE zakazuje ratowania życia matki", ja nic tekiego nie napisałem. bardzo genberalizujesz i pokazujesz wszystko zerojedynkowo.
INe wiem po co po raz kolejny mówisz o przykladach męczeństwa, że w obliczy zagrożenia człowiek jest skłonny poświecić swoje życie. ja nie napisałem że nie jest. Lubisz prezentowac swój punkt widzenia wmawiajac komuś słowa których nie powiedzial.
Dokładnie wyjaśniłem co napisałem a Ty powtórzyłeś to co napisałeś powyżej albo nie czytajac co napisałem albo nie rozumiejac tego.
NIe każdy człwoiek jest zdolny do męczeństwa i heroizmu, dlaczego tak znane sa takie przypadki jak Kolbe czy Korczak? bo... są to mniejszościowe przypadki.