pax

2

To nie była akcja sytuacyjna i przypadkowe przejęcie a Ter Stegen został zaskoczony rozwojem sytuacji i nie zdążył zająć odpowiedniej pozycji. On na tym 13 metrze czekał aż Florenzi go przelobuje. Nie wyciągnął wniosków z meczu z Bilbao. System Barcelony jest taki, że bramkarze grają wysoko uczestnicząc w rozegraniu piłki, ale to Roma miała piłkę, a akcja rozpoczęła się głęboko na jej połowie, on nie musiał ani pomagać w rozegraniu, ani obawiać się prostopadłego podania. Po prostu stał za wysoko. Jeżeli rozpatrujemy sytuację od momentu strzału to Niemiec nie miał szans, ale jeżeli zauważymy że Roma od kilku sekund przeprowadzała akcję z własnej połowy a Ter Stegen w żaden sposób nie zareagował na zmianę drużyny atakującej i nową sytuację, to sytuacja się diametralnie zmienia. Moim zdaniem był to jego błąd.

pax

3

Bramki z ponad 40 metrów zdarzają się niezmiernie rzadko – dlaczego? Bo zawsze oprócz tzw. strzału życia dochodzi błąd bramkarza. Ter Stegen trzy tygodnie wcześniej dostaje bramkę z ponad 40 metrów, zostaje przelobowany po swoim złym wybiciu. Zawodnik Bilbao przejął piłkę na środku boiska i momentalnie złożył się do strzału nie pozostawiając Niemcowi czasu na cofnięcie się na linię bramkową. Ter Stegen dowiedział się wtedy, że bramki z ponad 40 metrów też potrafią się zdarzyć. W meczu z Roma takiej sytuacji która zaskoczyłaby Marca nie było. W meczu z Romą Florenzi przejmuje piłkę około 25 metrów od własnej bramki, następnie holuje ją przez około 35 metrów w ciągu 5 sekund (w takim czasie Ter Stegen on może przebiec 40 metrów). Na połowie Barcelony jest 4 zawodników Barcy i dwóch Romy (w tym Florenzi), jedyny zawodnik Romy oprócz Florenziego jest obstawiony przez Pique i Mathieu. Florenzi nie ma komu podać, Ter Stegen nie musi obawiać się prostopadłego podania gdzie musiałby wyjść do piłki zagranej do napastnika. Ter Stegen przez cały czas jak Roma ma piłkę, nie robi najmniejszego ruchu do tyłu. Wystarczyło zrobić 3-4 kroki do tyłu a było na to dużo czasu i bramki by nie było. Ter Stegen zaczyna się cofać dopiero gdy oddany jest strzał, wtedy już wiadomo, że przy strzale życia Florenziego nie ma szans.

pax

2

Z Romą to był jego błąd, takie mam zdanie na ten temat.

pax

1

ok :-)

pax

15

Możecie jeszcze z newsami zrobić tak jak jest z wiadomościami czy komentarzami? Tzn. gdy jest powiadomienie że dostaliśmy wiadomość czy komentarz i wchodzimy na ten komentarz czy wiadomość, powiadomienie znika z paska. Przy newsach jest tak, że "wchodzimy na niego", przeczytamy, a potem i tak trzeba ją odznaczyć jako przeczytaną.

pax

1

Jak mówiłem, jesteśmy mądrzejsi bo wiemy co się stało. Tej kwestii raczej nie rozstrzygniemy bo została subiektywna opinia. Dla mnie nie popełnił błędu bo blokował zawodnika którego nie krył inny zawodnik, który składał się do strzału, który był w dużo korzystniejszej sytuacji do strzelenia bramki niż Nolito.
Nie mógł zakładać że piłkarz strzeli bramkę, ale zareagował gdy zobaczył że Pique go nie kryje a Wass może znaleźć się w korzystnej sytuacji do strzelenia bramki, więc go pokrył, przyblokował, uniemożliwił oddanie strzału. Bardziej zaszkodziła bo wiemy jak się skończyła, ale nie wiemy czy interwencja Alvesa nie uratowała Barcelony od utraty bramki te 5 sekund wcześniej.
Tą kwestię raczej proponowałbym odpuścić bo pozostanie subiektywna ocena, której nie rozstrzygniemy.

pax

5

Brat zapowiadał się na jeszcze lepszego grajka, zabrakło motywacji i uporu którego miał Leo.

pax

2

Co do Sergi Roberto, ma on bardziej uprzywilejowaną pozycję startu do Nolito niż Alves, gdyż widzi cały rozwój wypadków. Gdy Alves jest w powietrzu Roberto, widzi że piłka przelatuje przez pole karne, Alves musi spaść, wyhamować i odwrócić się po wyskoku, Roberto już może reagować na rozwój wypadków a robi to bardzo wolno. Różnica między zachowaniem Pique i Alvesa gdy wybijał głowa przed Nolito jest taka, że Alves cały czas kontroluje piłkę, Pique odwracając się już tej kontroli nie ma. Moim zdaniem sytuacja jest dyskusyjna i bardzo polemiczna, nie upieram się że błędu na pewno nie było, tylko wyrażam własną opinię, a sądzę że zachował się poprawnie. Większe prawdopodobieństwo było że bramka padnie po strzale wchodzącego Wassa z 6 metra niż Nolito z dość dużego kąta, dobre kilkanaście metrów od bramki.

pax

2

Dobra jestem.
Uważam, że kwestią dyskusyjna nie jest złe zachowanie Alvesa jeśli chodzi o walkę o piłkę i asekuracja Pique. Dyskusyjna jest sama decyzja asekuracji Pique, czy powinien iść blokować zawodnika i odpuścić prawy bok gdzie był Nolito. Naprawdę przestudiowałem kadr po kadrze wielokrotnie tą sytuację. Pique nie przygotowywał się do wyskoku i przez większą część wrzutki nie kontrolował co się dzieje za nim w polu karnym. W żaden sposób Alves nie przeszkodził interwencji Pique. Poza tym Pique był w bardzo niekomfortowej sytuacji ze względu na ustawienie – jak widział piłkę to nie widział co się za nim dzieje, jak się odwrócił to nie widział piłki, więc każda próba zatrzymania wchodzącego zawodnika mogłaby się skończyć rzutem karnym, bo w tej sytuacji Pique byłby zainteresowany jedynie powstrzymaniem zawodnika Celty a nie piłką której nie mógł zobaczyć. Alves w żaden sposób nie wchodzi w tor biegu Pique co raczej nawet biegiem nazwać nie można, nie blokuje go, nie umożliwia mu interwencji. Co do samej decyzji Alvesa to jesteśmy mądrzejsi bo znamy zakończenie sytuacji. Alves blokuje zawodnika, który uwalnia się spod kontroli Pique i przymierza się do przejęcia piłki, czy gdyby nie Alves to zawodnik oddałby strzał z głowy a może gdyby Alves nie blokował tej pozycji to oddałby strzał z lewej nogi bo strefa byłaby nieobstawiona, a bramka poszłaby na konto Pique. To dywagacja, ale czy obstawienie tej strefy mogło zapobiec takiemu rozwojowi zdarzeń? Ja też nie widzę aby Alves przegrał pojedynek główkowy, on tam umiejętnie zblokowywał przeciwnika, który gdyby nie Alves wbiegłby w piłkę ten metr bardziej w lewo a wtedy piłke by już zagarnął.

pax

1

Teraz niestety wyjeżdżam, odpowiem późno wieczorem, co do sytuacji z Nolito. Z tego co widzę na temat błędów w tym meczu mniej-więcej chyba się zgadzamy.

1. Sytuacja dyskusyjna - do analizy i polemiki, którą mam nadzieję będziemy tu prowadzić.

4. duży błąd
5. błąd- ale nie taki jaki przedstawił Axel

pozostałe 6 sytuacji - nie było błędu.

Chyba, że inaczej to widzisz.

pax

1

"Jeśli kiedykolwiek zechcesz pogadać bez postawy pretensjonalnej, nacechowanej próbą osobistych przytyków, wal śmiało".

Więc porozmawiajmy, 5 raz chyba apeluję o merytoryczną rozmowę, skończmy temat 7-9 błędów Alvesa.

pax

1

Ja tą sytuację prześledziłem klatka po klatce. Pique jest spóźniony, zostawił zawodnikowi miejsce do wejścia w strefę gdzie może spaść piłka. Nie wyskakuje bo jest spóźniony, a odwraca sie w momencie gdy zawodnika Celty właśnie wybija się do góry. Dodatkowo Alves nie ma możliwości przeszkodzić Pique skoro między Pique jest zawodnik Celty. W jaki sposób stwierdziłeś że Pique zbiera się do wyskoku? W momencie gdy piłka przelatuje on jest na wykroku, ciężar ciała nie jest przeniesiony na żadną nogę z której mógłby się odbić, nie ma nawet ruchu który wskazywałby na zamiar wyskoku. Alves nie przeszkadza Pique, bo w jaki sposób - wchodzi w jego tor biegu, blokuje go?

pax

1

Tak do Ciebie. Po prostu ta dyskusja zaczęła się od 7 błędów Alvesa i staram się do niej powrócić, by nie obrzucać się błotem w personalnych komentarzach. dlatego zarówno Ciebie jak i Axela zaprosiłem do dyskusji na tematy piłkarskie. Wszedłeś na ten wątek więc dyskustuje z Tobą o tym co jest piłkarskie w tym wątku. Może on też skorzysta z zaproszenia.

Po prostu nie do końca rozumiem jednej sytuacji (może to nie na ta sytuacje patrzę, może to inna minuta) więc skoro ją skomentowałeś poprosiłem Cię abyś mi ją wytłumaczył, bo ja za bardzo nie wiem na czym w tej sytuacji polega asekuracja Roberto.

pax

1

hmmmm, przyzwyczaiłem Się :-)
przemyślę :-)

pax

1

1. 25' - uważasz że w tej sytuacji nie pozwolił Pique na interwencję?
3. 30' Zostaje na 30 metrze, zmuszając Roberto do asekuracji jego pozycji i pokonania sprintem 30 metrów. Nie jest to może wielki błąd, ale dezorganizuje grę w defensywie - kto kogo powinien kryć - możesz mi rozpisać w której sekundzie to było, bo nie potrafię znaleźć o co w tym chodzi.

8 i 9 została nam 66 i 34 minuta że niby łamał linię spalonego
jedna faktycznie przez połowę, ale druga z nich



moja odpowiedz
W 66' to sytuacja z wybiciem na rzut rożny Alvesa, i tam nie łamał linii spalonego a zachował sie bardzo przytomnie
34' to bardzo dobre zachowanie Alvesa, gdzie świetnym ustawieniem ściągnął piłkę zmierzającą do Nolito w pole karne. Tu nie złamania linii spalonego przez Alvesa. tu nie da się pokazac printscreena więc go wysle na inny portal i popatrz na komentarze.
[Zobacz link: http://sport.interia.pl/biathlon/news-ms-w-biathlonie-na-nartorolkach-monika-hojnisz-znow-zdobyla-,nId,1876857]


I to jest całe 9 sytuacji które są przedmiotem sporu.

pax

0

Już z kilkoma osobami na pw omawiamy cała tą dyskusje i dochodzimy do jednego wniosku. Co raz bardziej uciekasz od dyskusji na tematy piłkarskie a co raz bardziej i tylko i wyłącznie piszesz komentarze personalne. pisałeś że jestes otwarty na dyskusje piłkarską, to rozmawiamy czy dalej rzucasz komentarze ad personam? A to jest juz mój trzeci czy czwarty apel o zajęcie sie dyskusją piłkarska a Ty wciąż uprawiasz osobiste personalne wcinki.
Omawiamy te 9 sytuacji które przedstawiłeś czy dalej będziesz będziesz mnie obrzucał gównem, uciekając od dyskusji na temat przedstawionych przez Ciebie sytuacji?

pax

4

A podobno podobny był do Theodora Roosevelta :-)

pax

35

Oby Barcelona nie zaczęła tracić punktów bo potem będzie nagle przyspieszony powrót Messiego z niezaleczona kontuzja jak było dwa lata temu.

2-go kwietnia 2013 Leo doznał w meczu z PSG kontuzji mięśnia dwugłowego prawej nogi. Co się dzieje dalej? Po miesiącu - kolejna kontuzja mięśnia w spotkaniu z Atletico Madryt (12 maja), jeszcze jedna w meczu z tym samym przeciwnikiem w Superpucharze 21 sierpnia, kolejna 28 września w meczu z Almerią i następna 10 listopada z Betisem.

Na symboliczne względem całej eksploatacji Geniusza z Rosario na boisku zasługują słowa Tito Villanowy po majowym spotkaniu właśnie z Atletico: „Leo zszedł, ponieważ od tygodni odczuwał ból w miejscu kontuzji. Znów poczuł coś dziwnego. Jutro zostanie poddany badaniom i zobaczymy, czy wyleczenie jest kwestią dni czy tygodni. Nie jest nam łatwo obchodzić się z kontuzją Leo. Problem polega na tym, że nigdy tak do końca nie czuł się dobrze i wystawialiśmy go do składu bądź nie, w zależności od tego, jak czuł się w danym momencie”.

Po co go było wystawiać na mecz z Bayernem wtedy, do dziś jest to dla mnie zagadka.

pax

1

3. 30' Zostaje na 30 metrze, zmuszając Roberto do asekuracji jego pozycji i pokonania sprintem 30 metrów. Nie jest to może wielki błąd, ale dezorganizuje grę w defensywie - kto kogo powinien kryć.
7. 66' - pierdółka, ale nie będąc krytym wybija względnie prostą piłkę na róg, dając Celcie stały fragment gry z niczego.

O pierwszej bramce wielokrotnie się wypowiadałem, w tym artykule ocenowym i nie tylko.

pax

1

"spoko, nie ma problemu"... ale najpierw nie odniesiesz się do spraw piłkarskich tylko walniesz kolejny komentarz personalny, ale ogólnie nie ma problemu? 10 komentarzy - wszystkie personalne - ale problemu nie ma?

Napisałeś tu coś o piłce, o omawianych sytuacjach? NIC. Z pozwoleniem redaktora piszesz komentarze personalne. Ze względu na tamtą dyskusję gdzie wyzywałeś mnie a nie ja Ciebie, która jak widać jeszcze dziś przeżywasz i szukasz możliwości do pisanie negatywnych komentarzy o mnie. Nie będę odpisywał na Twoje personalne zaczepki, prowokacje, mimo że masz poparcie redaktora.

Chcesz rozmawiać na tematy piłkarskie to zapraszam, chcesz dalej taplać się w obrzucanie błotem to nie moja dziedzina, więc sobie daruję.

Co sądzisz o sytuacji 2 i 6 ?

pax

0

Ty wciąż ad personam - szkoda, ja już pisałem że wolę o piłce dyskutować, Ty wolisz przytyki personalne.

pax

0

Karolu pouczasz innych wywyższając się ponad całe forumowe społeczeństwo, często grozisz, upominasz. Prowadzisz nagonkę i krucjatę, wprowadzasz konflikty między userami, prowokujesz do negatywnych zachowań, stosujesz podwójne standardy w stosunku do userów, przyzwalasz na łamanie regulaminu jeśli jest to Ci wygodne. Niczym Cezar ruchem kciuka wskazujesz kogo wywyższyć a kogo obrzucić szambem. Ten wczorajszy przytyk osobisty wobec mnie i rozpętanie kolejnej negatywnej kampanii wpisuje się w Twoją wcześniejszą działalność. Domagasz się kultury od userów i szacunku a pamiętasz co kilka miesięcy temu pisałeś, „pozwol sobie kiedykolwiek na jeszcze jeden ch4mski tekst wobec Sciaha. nie mam na mysli tego akurat artykulu, ale dziesiatki innych. nie zgadzasz sie to buen viaje, […] merytorycznie nie masz do niego startu”. Tu nie było komentarzy ad personam? Wiesz, że wtedy nie pisałem już nic do ściacha bo on miał zakaz komentowania moich komentarzy a ja też nie chciałem prowokować kogokolwiek, więc do niego nie pisałem i wciąż tego nie robię. Problem był jednak taki, że ściach zachował się bardzo a to bardzo nieetycznie wobec mnie (a ja obiecałem Looky’emu że zapomnę o sprawie) a Ty zamiast załagodzić sytuacje podsycałeś konflikt i rozpętałeś kolejną naparzankę. Tym razem przymykasz oko na wyzwiska jednego usera a drugiego pouczasz mimo, że nikogo nie wyzywał. Jeszcze raz proszę zastanów się nad swoim postępowaniem na forum jako redaktora, wiele osób czyta komentarze i wyrabia sobie opinie.

pax

1

Wolałbym rozmawiać merytorycznie o sprawach piłkarskich, szkoda, że ten wątek zupełnie pomijasz, grzebiąc się w komentarzach ad personam.

ps. sprawdź co w cytacie z psów oznaczają te trzy kropeczki.

pax

1

"jak brak argumentow to wjazdy indywidualne wasc stosujesz ze spora luboscia".

Wskaz gdzie, skoro mi zarzucasz.

pax

1

odpowiedz mi czy obraziłem Cię w tym komentarzu?

pax

3

Karolu czy to nie dziwne, że wywołałeś kolejną nagonkę na moją osobę ze względu na mój wpis: „nie znasz się na zasadach piłki nożnej […], nie ma spalonego jeżeli w momencie podania zawodnik jest na własnej połowie”. Za to dostałem upomnienie (abym się pilnował). Jednak teksty: „trzeba Ci wyjaśniać jak krowie na rowie, Czy zawsze mierzysz ludzi swoją miarą? Jesteś egocentrykiem w typie maniakalnym” Ci nie przeszkadzają. Czy to nie są kolejny raz podwójne standardy?

pax

1

Korbel zostaw to już, nie przetłumaczysz.
jak widzisz nie przedstawiono tutaj abym kogoś wyzywał, używał obraźliwych epitetów itd... tutaj zarówno jeden i drugi rozmówca wyzywają mnie, co nie przeszkadza im żalić się że to niby ja piszę ad personam. jak widzisz nikt już nie powraca do temau błędów Alvesa (już niby dziewięciu), bo temat gnojenia paxa jest lepszy i zawsze czy to dodatkowy user czy redaktor się chętnie przyłączy.
Apelowałem abyśmy powrócili do rozmowy o błędach Alvesa bez skutecznie - ważniejsze były personalne docinki.
dwukrotnie było napisane że Alves popełnił wielki błąd łamiąc linię spalonego w 34 minucie, oczywiście on wtedy zaliczył bardzo dobrą sytuację w defensywie a linii spalonego nie złamał co widać na zdjęciu który pokazałem do tej sytuacji. Ja chętnie wrócę do dyskusji merytorycznej o tych błędach, szkoda że inni wolą rzucać błotem.

pax

0

Korbel się do Ciebie zwrócił? On pisał coś negatywnego na mój temat? Naprawdę nie chcę z Toba wchodzić w personalną przepychankę, bo to nie jest przedmiot dyskusji, nie lubuję się w personalnych atakach.

pax

1

To jest wątek o błędach Alvesa, który Ty z challengerem zamieniliście w wątek personalny. Nie odniosłeś się do dyskusji, tylko i wyłącznie piszesz ad personam. Nie rozumiem po co wziąłeś udział w tej dyskusji, skoro jedynym Twoim przekazem są negatywne personalne komentarze. Nie będę się z Tobą licytował na tego rodzaju komentarze, to nie jest dla mnie sens istnienia. Nie odpowiem na Twoje ironie, prowokacje to zostawiam Tobie, jak chcesz się taplać w takim szambie to baw się. Odniose się do dwóch kwestii - pierwsza na którą zwracałem Ci uwage przy ostatniej dyskusji, nie obgaduj mnie, jak masz coś do mnie to pisz wprost do mnie a nie kilku innych osób, tak jak ja zrobiłem bezpośrednio pisząc do Ciebie. A druga to jest różnica między pisaniem że kogos tekst zahacza o hipokryzję a to tym że ktos jest hipokrytą (oceniam tekst a nie osobę), jest różnica między napisaniem że ktoś cos głupio napisał a nazwaniem go głupkiem. Spróbuj to zrozumieć.
Pisz sobie co chcesz, jak kiedyś pisałem wpisy świadczą o osobie która je wpisuje.

pax

1

Odpowiem Ci - takie sytuacje były dwie - jedna faktycznie przez połowę, ale druga z nich
66' lub 34' to już klarowne było. Mówię, meczu nie mam kiedy obejrzeć ponownie, bo napięty plan weekendu, piszę z doskoku. Obejrzę, wrócę. By uszczegółowić dyskusje z Tobą.

W 66' to sytuacja z wybiciem na rzut rożny Alvesa, i tam nie łamał linii spalonego a zachował sie bardzo przytomnie
34' to bardzo dobre zachowanie Alvesa, gdzie świetnym ustawieniem ściągnął piłkę zmierzającą do Nolito w pole karne. Tu nie złamania linii spalonego przez Alvesa. tu nie da się pokazac printscreena więc go wysle na inny portal i popatrz na komentarze.
http://sport.interia.pl/biathlon/news-ms-w-biathlonie-na-nartorolkach-monika-hojnisz-znow-zdobyla-,nId,1876857

Co do Paxa - merytoryczna dyskusja nie zaczyna się od "nie znasz się" bo jak później z kimś takim dyskutować. Jeśli zgłasza się zastrzeżenia do kolejnych punktów, to podważyć błąd interpretacji można spokojnie przedstawić bez formuły "ty głąbie".

"Jedyną osoba która w tej dyskusji kogoś wyzwała jesteś TY, wskaż gdzie ja wobec Ciebie uzyłem epitetu?"

Tyle tylko że to bardzo typowe i jest w katalogu "określników" którymi Pax posługuje się w stosunku do mnie dość swobodnie, ale także do wielu osób.

Jak widzisz, wymyślisz coś czego nie ma w rzeczywistości a potem wmawiasz że jest to typowe i posługuje się tym swobodnie. Tylko po co to robisz?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?