pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Dla zadań defensywnych kryteria udanych interwencji defensywnych są jedynymi mierzalnymi kryteriami dzięki którym można określić grę zawodnika (nie jedynymi, ale jedynymi mierzalnymi). Reszta to kwestia analizy gry, szukania klucza w zadaniach defensywnych, kto bardziej asekuruje, kto lepiej odcina przeciwnika od podań, lepiej się ustawia, to kwestia interpretacji taktyki i szukania tego co chcemy zobaczyć. Skoro to nie decydujące kryteria (a nie twierdzę że takie są o czym pisałem, bo od długiego czasu analizuje grę Barcelony i jak pisałem analizowałem taktycznie grę i poruszanie się całej formacji) to jakie determinanty są decydujące, dzięki którym można obiektywnie i mierzalnie sklasyfikować defensywną grę zawodnika. Może je napiszesz. Zarzuciłeś manipulację to podaj kontrargumenty. Wcześniej pisałeś:” . Gra obronna to także, a może nawet przede wszystkim gra bez ataku na piłkę. Rola pomocników jest stopowanie szybkich ataków, ale to wcale nie musi kończyć się odbiorem piłki. Można zmusić rywala do zwolnienia akcji, wycofania piłki, zejścia z nią w boczny sektor”. Tzn. że wcześniej Ci zawodnicy tego nie robili, nie stopowali szybkich ataków, nie blokowali wejść zawodników? Dopiero od tego sezonu mają zadania defensywne które nie da się statystycznie zweryfikować? Iniesta ubiegły sezon grał tak samo cofnięty jak obecnie, o czym pisałem od marca ubiegłego roku. Rakitic grał bardziej box to box, lepiej bronił i lepiej atakował, ale podałem w pierwszym poście zastrzeżenie że systemy Barcelony i Sevilli się różnią. Chwalisz się naukami technicznymi to napisz kryterium mierzalne na podstawie którego wyliczymy w którym sezonie dany zawodnik grał lepiej lub gorzej w destrukcji.
1
"- przeciwnie - zaraz po ich podaniu wyciągnąłeś jednoznaczne wnioski".
Nie mogłem zinterpretować statystyk? Manipulacją nazywasz wyciagnięcie wniosków po jednoznacznych statystykach. Możesz pisać o zmiennych o innym systemie gry, ale nie jesteś w stanie zaprzeczyć statystykom. Poza tym gdybyś czytał moje posty czy oceny to zobaczyłbyś że słaba grę pomocy argumentuje złym ustawianiem się w defensywie, brakiem asekuracji, mała aktywnością w pressingu itd... W tym przypadku statystyki jedynie potwierdziły to co pisałem wielokrotnie. Nawet gdybym źle zinterpretował statystyki możesz mówić o błędzie a nie o manipulacji. Naprawdę podaj mi te tytuły książek dotyczące manipulacji.
"Nawet nie zaznaczyłeś w sposób wyraźny, że to tylko twoje stanowisko".
Nie wiem czy wiesz, ale w sumie powinieneś wiedzieć, że na serwisie fcbarca.com istnieje cos takiego przy pisaniu komentarzy jak nick. Każdy kto chce napisać komentarz ma przyporządkowany stały nick i za pomocą tego nicka wyraża swoje opinie na serwisie. Jak sprawdzisz te komentarz są opatrzone Nickiem "pax" więc wyrażają stanowisko użytkownika "pax", nie redakcji i nie innych userów, nie wujka, cioci, Rydzka, Kaczyńskiego ale użytkownika który swoja opinię podpisał swoim Nickiem. dziwne, że wymagasz od innych czegos czego sam nie stosujesz, nigdzie nie widzę abyś zaznaczył że Twoje komentarze prezentują tylko Twoje stanowisko.
1
"O kulturze wypowiedzi nie mam zamiaru z Tobą dyskutować".
To dobrze. Po raz pierwszy chyba ze sobą rozmawiamy i już w pierwszym zdaniu napisałeś o podcieraniu tyłka. Potem dodałeś o tvnowskiej manipulacji. Każdego poziom widać po wpisach, faktycznie nie ma co dyskutować o kulturze. Jaki koń jest każdy widzi.
"Twój post jest książkowym przykładem manipulacji, ponieważ:
- nigdzie nie zaznaczyłeś, że podajesz statystyki do wolnej interpretacji",
Książkowy przykład? Możesz wskazać te ksiązki? Dziwne, że Ty je inaczej interpretowałeś. Poza tym podałem statystyki każdy może je zinterpretować jak chce. Żyjemy w wolnym państwie, a Internet to wolne medium. Chcesz powiedzieć, że zakazałem wszystkim czytającym własnej interpretacji statystyk? Nie rób ze mnie władcy umysłów a z czytających debili.
2
Zgadzam się Wisła nas zlała, tak, że nie dostaliśmy się do LM. pamiętam doskonale to tęgi lanie na Reymonta. Graliśmy najsilniejszym składem z Messim w szczytowej formie i nie daliśmy rady. Przykro, że odpadliśmy z mistrzem Polski. Nie mogę do dzisiaj tego przeżyć, że w tamtym sezonie to Wisła zdobyła puchar Ligi Mistrzów.
0
Nie wiesz czemu czuję się atakowany?
zarzuciłeś mi manipulowanie, zarzuciłeś mi że możliwe że podaję fałszywe statystyki, odniosłeś się pejoratywnie w kontekście inteligencji itd...
Tu nie chciałem się rozpisywać się w tym wątku na temat pomocy, analizować jej gre itd... user poprosił o statystyki, dostał je i na tym mogło się to zakończyć, Jednak jeden redaktor zaczął pisać o podcieraniu tyłka moim postem a potem Ty się do niego dołączyłeś. Ja tylko zrobiłem przysługę userowi, który poprosił o statystyki. Nic więcej.
Pisałem o słabej pomocy nie raz, ale tutaj nie zrobiłem rabanu na temat pomocy, nie pisałem o grze formacji, Blazeq, Ty i Ledsbourne rozpoczęliście tą dyskusję, gdy zobaczyliście statystyki.
nie widzisz, że ta rozmowa nie ma sensu i opiera się na wmawianiu mi pewnych rzeczy.
Kwestie interpretacji gry to kwestie subiektywne, ja mogę powiedzieć że opieram się na odczuciach, analizie i statystykach, Wy na odczuciach, analizie a statystyki uważacie za zakłamane - taka drobna różnica.
tyle ode mnie.
1
Ciągle mi wmawiasz że patrzę tylko pod katem statystyk, przeczytaj ten watek od początku. Jeden user poprosił o statystyki, dostał je ode mnie i nagle pretensje do mnie że podaję statystyki. Nie patrzę pod katem statystyk na grę, pewnie przyjemnie to się wmawia komuś. To, że je przytaczam wzmacniając własną argumentację to źle? Skoro piszesz o wysokim pressingu to tak samo atak go stosuje i dlaczego nie widać tego w odbiorach w pomocy, a piszesz że odbiory obrony zależą od pressingu pomocy? Raczej nie będzie zrozumienia w tej kwestii między nami, wystarczy oglądać spotkania a nie układać teorię pod z góry założoną tezę. Chyba po meczu z Realem podawałem dokładną analizę gry formacji, gdzie pomoc zostawiała dziury w całej swojej strefie.
ja naprawdę lubię czytać takie analizy - nie miał odbiorów ale dobrze pracował, nie doskakiwał do rywali ale współpracował z innymi więc rywal sam oddał piłkę, nie miał odbiorów bo dzięki niemu inni mieli odbiory, nie walczył nie musiał cała formacja trzymała poziom itd..., dla mnie tak to wygląda. są wyniki więc nie widzi się i nie krytykuje się tak poszczególnych graczy i formacji, co nie znaczy że zawsze i wszędzie jest idealnie.
uwielbiam też usprawiedliwianie słabszej dyspozycji "kreatywnej" pomocy większymi obowiązkami w defensywie. Chcesz powiedzieć, że dlatego za 20 milionów Barcelona kupiła zawodnika który w sezonie zanotował dwucyfrową liczbę bramek i asyst aby dobrze zabezpieczał tyły?
1
"Wedle Twoich tekstów nic się nie zmieniło, różnica jest tylko w tym, że MSN jest świetne, a obrona gra solidniej. Jeśli chcesz to brnij w to dalej, dla mnie jest to naiwne myślenie i nieprawdziwe".
W kontekście gry defensywnej prawie nic nie pisałem, nie robiłem analiz, ale widzę, że jest moda na wmawianie mi wszystkiego mimo, że ja nic takiego nie napisałem. Ale nawet gdyby tak było jak napisałeś, to czy Ty uważasz odwrotnie że MSN graja beznadziejnie, a obrona jest słabiutka, bo według Ciebie byłoby to prawdziwe i nienaiwne myślnie.
Twoje argumenty Busi-gra tak samo (broni jako DP), Xavi gra tak samo (czyli nie broni) Iniesta i Rakitic bronią co daje nową jakość w defensywie. Musiałbym zrobić porządną analizę aby Ci pokazać jak gra Barcelona w defensywie, tylko tutaj są zarzuty że pokazałem prawdziwe statystyki które nie oddają według niektórych prawdziwej gry. Statystyki odbiorów obrońców jasno pokazują, że przeciwnicy przechodzą linie pomocy i tam obrońcy musza interweniować o świetnych statystykach Alvesa mówiłem, Pique - najlepszy sezon pod względem odbiorów indywidualnych i przejęć, Alba pod względem odbiorów indywidualnych itd... nie jest tak, że pomoc świetnie gra w destrukcji i przeciwnicy nie potrafią zorganizować przez to akcji ofensywnej.
Nie widzisz też innej kwestii, ktoś prosi o podanie statystyk, ja je podaje i dostaje po głowie za to że je podałem. Poza tym widzę manierę wmawiania mi czegoś i na podstawie tego robienia całego wywodu.
2
Podam Ci treść komentarzy w tym watku"
Psyholog_Amator
"Pomocników statystyk brakuje tu. Porównanie odbiorów, kilometrów, piłek kluczowych z lat poprzednich i sezonu tego".
pax
Proszę, podaje Ci te statystyki o które prosiłeś.
Iniesta - statystyki
rakitic - statystyki (zastrzeżenie - Oczywiście nie można porównywać systemu Sevilli i Barcelony, chociaż tam grał głównie w ofensywie i jak sam się wypowiadał nie zwracał tak uwagę na defensywę, tylko czemu w Barcelonie gra defensywna poleciała na łeb?).
blazeq
" W tym wypadku statystykami można sobie bardziej podetrzeć tyłek, niż wyciągać z nich wnioski. [...] wyciąganie wniosków dotyczących całej gry w defensywie zawodnika tylko na podstawie statystyk indywidualnych to zwykła manipulacja.
Wojcio
Dokładnie tak jak mówi blazeq.[...] A już porównanie gry Rakitića z Sevilli to koszmar. Szkoda, że tak inteligentny człowiek stosuje taką manipulację.
Po pierwsze nie wysuwam tu tezy, po drugie gdyby wysuwał tezę że defensywna gra pomocy się pogorszyła, to właśnie z łatwością udowodniłbym na podstawie statystyk, z jednej strony pomocników gdzie statystyki defensywne się pogorszyły z drugiej obrońców np. statystyki odbiorów bezpośrednich Alvesa poszybowały niebotycznie w góre co mogłoby wskazywać, iż pomoc zostawia wolne przestrzenie które obrońcy muszą łatać obrońcy.
Tutaj podawanie statystyk jest zabronione, ale od razu wysuwa się zarzut o manipulację. Dla mnie jedyny pomocnik (oprócz DP) który widzę, że dobrze gra defensywnie to Rafinha.
2
"W tym wypadku statystykami można sobie bardziej podetrzeć tyłek, niż wyciągać z nich wnioski".
1. O kulturze wypowiedzi nie będę się wypowiadał, świadczy ona o wypowiadającym takie zwroty, mnie analne kwestie nie interesują. Sądziłem, że zależy Ci na poziomie dyskusji na serwisie.
2. Uzytkownik Psyholog_Amator powiedział, że w felietonie brakuje mu pewnych statystyk, wypowiedział się tylko o tych statystykach i takie ode mnie otrzymał, nie chciał ich analizy bo analizę gry obronnej zrobił challenger. Nie moja wina że statystyki nie pasują do tej analizy. Mogę napisać felieton o grze obronnej Barcelony tylko po co. Dziwię się nie zrozumienia intencji podania przeze mnie tych statystyk i tego napastliwego komentarza.
"Gra obronna to także, a może nawet przede wszystkim gra bez ataku na piłkę. Rola pomocników jest stopowanie szybkich ataków, ale to wcale nie musi kończyć się odbiorem piłki".
Pełna zgoda, tylko, że zawsze tak się gra. Tutaj nic odkrywczego nie ma w tym stwierdzeniu, Barca Pepa, Tito czy Taty tak grała, pomoc świetnie czytała grę. To co piszesz z jednej strony jest oczywistością z drugiej argumentem którego trudno obalic lub potwierdzić - ma mało odbiorów, ale się dobrze ustawia.
3. O grze przy stałych fragmentach gry pisałem w komentarzu do felietonu, więc ten argument podnosiłem.
"Generalnie uważam, ze wyciąganie wniosków dotyczących całej gry w defensywie zawodnika tylko na podstawie statystyk indywidualnych to zwykła manipulacja".
Co ja tu zmanipulowałem? Analizy nie zrobiłem, ktoś chciał abym podać statystyki podałem a tu redaktor krzyczy - manipulacja.
16
Wystarczyloby aby nie uznał gola milito z 1,5 metrowego spalonego.
15
W ciągu 3 lat. Z interem.
34
To nie system się zestarzał, ale zawodnicy. Był to najlepszy system wykonywany przez najlepszych zawodników w apogeum swojej formy. Nie był rozgryziony, nie straszne były autobusy, krycie indywidualne czy strefowe.
W ciągu 3 lat przegrali jeden dwumecz w lidze mistrzów po błędach sędziego - Barcelona była potęgą.
Świat analizował grę i nikt jej nie rozgryzł. Ostatni sezon pepa i potem Tito i Martino to już nie był ten system.
5
Nie za bardzo zrozumiałem. Leo lepiej broni, co nie oznacza, że jego wpływ na utrate bramek w tym czy w poprzednim sezonie się zmienił. Dużo bramek tracimy po indywidualnych błędach - Pique, Alves, Alba, Iniesta itd..., to jest element futbolu. Artykuł właśnie pisze, że nie ma takiego pressingu jaki był za Guardioli czy w latach poprzednich bo oddajemy w wielu przypadkach pole gry wciągając przeciwnika i po odbiorze próbujemy grać bardziej wertykalnie. osobna kwestia która nie poruszałem jest to, że w 80% spotkaniach przeciwnik zamyka się na własnej połowie i o szybkiej grze można zapomnieć.
Popatrz na wahania formy Neymara - luty, marzec - Messi trzyma poziom cały sezon. Nie, że nie doceniam wkładu Neymara czy Suareza, ale to Messi robi większość sytuacji - podaje, strzela, przerzuca, drybluje, a przede wszystkim bierze na siebie odpowiedzialność. Od pierwszego meczu z PSG Suarez tez zaczyna to robić. Tylko patrząc na cały sezon, śmiało możemy mówić o Messidependenci - a nie mówimy bo podoba nam się taka gra, gra ładna dla oka, gdy Messi jest liderem uzupełniony o Neymara i Suareza.
5
Rakitic – gra obronna
Tackles Interceptions Clearances średnia odbiorów
2014/2015 1.3 0.9 0.3 2.5
2013/2014 1.6 1.8 0.9 4.3
2012/2013 1.5 0.9 1.2 3.6
2011/2012 1.0 2.0 0.4 3.4
2010/2011 2.2 2.1 0.5 4.8
Jest to zdecydowanie najgorszy sezon Rakiticia jesli chodzi o zadania defensywne.
Rakitic gra ofensywna
Bramki asysty kluczowe podania dryblingi
2014/2015 4 6 1.2 0.2
2013/2014 12 10 2.3 0.8
2012/2013 8 10 2.9 0.6
2011/2012 0 6 2.0 0.3
2010/2011 5 2 1.8 0.8
W ofensywie jest to jeden z gorszych sezonów, a daleko do formy sprzed roku czy dwóch.
Oczywiście nie można porównywać systemu Sevilli i Barcelony, chociaż tam grał głównie w ofensywie i jak sam się wypowiadał nie zwracał tak uwagę na defensywę, tylko czemu w Barcelonie gra defensywna poleciała na łeb?
5
Iniesta defensywa
Tackles Interceptions Clearances średnia odbiorów
2014/2015 1.4 0.5 0.4 2.3
2013/2014 1.4 0.7 0.4 2.5
2012/2013 1.1 0.5 0.3 1.9
2011/2012 1.1 1.1 0.1 2.3
2010/2011 1.5 1.5 0.3 3.3
Gra obronna Iniesty wcale sie nie polepszyła, nieznacznie się pogorszyła z okresem wcześniejszych 4 lat. Nie ma on dodatkowych zadań defensywnych, jego gra w defensywie polega na 'wypełnianiu strefy".
Iniesta gra ofensywna
Bramki asysty kluczowe podania dryblingi
2014/2015 0 0 1.1 1.8
2013/2014 3 7 1.5 2.4
2012/2013 3 16 1.4 2.2
2011/2012 2 9 1.2 1.9
2010/2011 8 3 2.1 2.9
W ofensywie jest to zdecydowanie najgorszy sezon Iniesty.
najgorszy sezon pod względem asyst, bramek, dryblingów czy kluczowych podań, w ofensywie głównie zwalnia akcje.
5
Praktycznie wszystko poleciało w dół i w zadaniach ofensywnych i defensywnych, prezentował już takie zestawienie Iniesty i Rakiticia z tego sezonu i dwóch ubiegłych.
40
Felieton fajny, ale z kilkoma rzeczami się nie zgadzam.
1. Mniejsza liczba bramek straconych wynika z pracy zespołu nad poprawieniem gry defensywnej przy stałych fragmentach gry, gdyby nie to, to statystyka straconych bramek byłaby taka sama jak w poprzednich sezonach.
2. Pomocnicy pomijając Xaviego nie transmitują piłki jak najszybciej (widać do na schematach podań na fourfour-two czy squawce), dodatkowo szczególnie Iniesta spowalnia wyprowadzanie ataków a Rakitic szuka w większości przypadków najbliższego partnera grając totalnie asekurancko.
3. Iniesta i Rakitic nie specjalizują się w asystach II stopnia (mają ich bardzo mało - czasem przedstawiam takie wyliczenia do podań 4 zawodników przed strzelona bramką), oni praktycznie nie uczestniczą w akcjach ofensywnych, mimo zajmowania pozycji ofensywnych (Rakitic gra i na skrzydle wchodząc za Messiego gdy on idzie na środek pomocy a także widywany jest na "9"- naprawdę).
4. Niestety potrzebne są popisy Iniesty, Rakiticia, xaviego czy rafinhy, zrzucanie całej gry na MSN a w szczególności na Messiego jest nieodpowiedzialne (o fizycznym zajechaniu gracza już nie wspomnę). jeśli przyjrzymy się uczestniczeniu w akcjach to wciąż mamy Mesidependencię, gdzie Messi napędza większość ataków, praktycznie wszystkie osiągnięcia w kanadyjce Alby to po rozegraniach Messiego.
5. Boczni obrońcy to pędziwiatry i prawie zawsze są na swoich miejscach, a jeśli ich nie ma to nie Rakitic czy Iniesta ich asekurują, wtedy stoperzy stoją szerzej a Busquets cofa się na środek defensywy. To, że pomoc nie asekuruje było widać w meczach z Realem gdzie Alves wciąż grał sam na dwóch-trzech przeciwników.
4
Postaram się, w ciągu 2 tygodniu kolejną część opublikować. Niestety jedyna forma publikacji felietonów to właśnie taka - pod newsami, gdzie giną w gąszczu komentarzy.
5
Informacje głównie zaczerpnięte z autobiografii Xaviego
10
Ten etap kariery w Barcelonie B, Xavi zakończył sukcesem drużynowym – awansem do Segunda Division. Drużyna była druga w tabeli tracąc punkt do Realu Madryt B z którym miała zmierzyć się w ostatnim dwumeczu sezonu. Pierwszy mecz zakończył się Manitą dla Barcelony, gdzie już w pierwszej połowie pięć bramek zaaplikował zespół dyrygowany przez Xaviego, a defensywę trzymał grając ze złamanym nadgarstkiem Puyol. W rewanżu w Madrycie Barcelona B pokonała odpowiedników z Madrytu 2:0. Drużyna awansowała do zaplecza ekstraklasy, a Xavi prosto do pierwszego zespołu prowadzonego przez van Gaala. Tak rozpoczęła się wielka kariera jednej z największych legend Barcelony - Xaviego Hernándeza, która już po roku mogła doprowadzić do rozwodu rodziców... cdn niebawem :-)
11
W wieku 17 lat następuje przejście Xaviego do Barçy B pod skrzydła trenera Josepa Gonzalvo. Podpisał kontrakt na 4 lata z opcja przedłużenia na kolejne trzy i zarobkami wynoszącymi 4 miliony peset brutto. W drużynie B zaprzyjaźnia się z Miguelem Angelem również zawodnikiem środka pola, który nadaje po pewnym wydarzeniu Xaviemu ksywkę „Pelopo”. Było to związane z włosami w pewnej części męskiego ciała o czym sam zainteresowany w licznych wywiadach wypowiadał się dość enigmatycznie. Pelopo w skróconej wersji brzmi „Pelo” czyli włosy. Jak pisze Xavi w swojej autobiografii takim określeniem „nazywano wszystkich jakby był to synonim kolegi”. To przezwisko po dziś dzień przylgnęło do Creusa i obowiązuje w szatni Blaugrany.
Kariera Xaviego nabierała niesamowitego tempa. Pierwszy sezon w Barcelonie B był zarazem jego ostatnim w drużynie i w Segunda B. Roczna gra w drugiej drużynie Azulgrany w sezonie 1997/1998 była przełomowa już od pierwszych tygodni sezonu, zarówno dla niego jak i dla zespołu. Już na jego początku pojawiła się intratna propozycja trzymiesięcznego wypożyczenia do Yokohama Marinos za 21 milionów peset za którą stał Carles Rexach. Jednak nie doszło ono do skutku. Po trzech miesiącach 26 listopada 1997 roku „Pelo” został powołany przez van Gaala na mecz Ligi Mistrzów z Newcastle United. Mimo, że nie zagrał ani minuty to po raz pierwszy w życiu był członkiem pierwszej drużyny a na jego koszulce widniał numer 29. Sam van Gaal widząc stały progres u zdolnego 17-latka publicznie na jego temat mówił: „W akademii mamy zawodnika, który jest połączeniem Amora i De la Peñi”.
10
Kolejnym etapem w karierze młodego Creusa był Infantil A gdzie przeszedł z Infantilu B, później drużyna Cadete a następnie Juvenil A. Trwało to od trzynastego do siedemnastego roku życia, gdzie przez cztery lata jego trenerem był Joan Vilá. Wymagający perfekcjonista, fanatyk taktyki i znawca futbolu, który odcisnął swoje piętno nie tylko na Xavim, ale na każdym z zawodników La Masii którego trenował.
Na jeden z treningów drużyny Cadete w której grał Xavi pod okiem Joana przyszedł Pep Guardiola, któremu Vilá opowiadał o potencjale Hernándeza. Po latach Pep przyznał, iż wyraził wtedy opinie na temat Xaviego: „Ten chłopak jest niesamowity. Za cztery lata na pewno zabierze mi miejsce”.
Xavi jako nastolatek nie miał swoich idoli piłkarskich, wzorem dla niego był Amor i Guardiola z racji doskonałej gry na pozycji na której sam grywał. W latach wcześniejszych szczególnie imponowała mu gra Michaela Laundrupa. Z uwagą przyglądał się również poczynaniom Johna Barnesa, Paula Gascoigne czy Matta Le Tissiera.
Młody wiek stwarzał normalne dla tego okresu problemy. Czternastoletni Xavi był młodzieńcem dość mocno potraktowanym przez okres dojrzewania. Ze względu na trądzik pokrywający jego twarz koledzy z drużyny nazywali go mało elegancko paellą – czyli potrawą na bazie ryżu o niezbyt wyszukanym wyglądzie.
10
FC Barcelona
29 sierpnia 1991 roku Xavi po raz pierwszy ubiera bordowy-granatowy trykot Barcelony i wybiega na trening na Mini Estadi grając w drużynie Alevin A, której trenerem był Juan Manuel Asensi. Już po trzech dniach Hernández zostaje kapitanem drużyny. Grając w tej drużynie mógł z bliska przekonać się o kunszcie piłkarskim m.in. Cruyffa, który dość przypadkowo kręcił filmik do programu o grze fair-play na boisku w trakcie treningu drużyny Alevin. Młodemu Xaviemu zaimponowała szczególnie umiejętność posługiwania się w równym poziomie obiema nogami przez el Salvadora. Pierwszy sezon Xaviego w Alevin A był już rekordowy – drużyna w 18 spotkaniach strzeliła 108 bramek. W kolejnym roku Xavi przeszedł do Infantil B, drużyny wyższej kategorii wiekowej, gdzie trenerem był Manel Lobo. Nowy trener był niespełnionym piłkarzem, który często tłumaczył młodym adeptom czego należy się wystrzegać, aby kariera piłkarska nabrała pozytywnych perspektyw. W tym czasie Hernández dostał swoją pierwszą wypłatę (4 tysiące peset) za którą kupił swojej mamie toster marki Philips, który kosztował 3995 peset, sprawiając iż łzy wzruszenia popłynęły jej z oczu. Drugie podobne wzruszenie po prezencie od syna Maria Creus przeżyła, gdy otrzymała od Xaviego karnet socio na swoje nazwisko z miejscówką na cały sezon na Camp Nou. Maria Creus była jak cała rodzina zagorzałym kibicem Azulgrany. Już wcześniej była socio, posiadała nawet karnet na stadion (ale bez miejscówki) podarowany przez jednego ze starszych synów.
10
Pierwsze futbolowe szlify
W wieku czterech lat chciał tak jak starsi bracia trenować w miejscowej szkółce piłkarskiej Jaba Carmelitano w Terrassie. Musiał jednak poczekać, aż osiągnie odpowiedni wiek. W zajęciach szkółce uczestniczył od ukończenia 5 roku życia. Na pierwsze treningi zawoził go dziadek Jaume swoim Seatem 127. Jaume Creus (dziadek od strony matki) zdeklarowany culè dla którego Real był wrogiem. Jego niechęć do drużyny z Madrytu była tak duża, iż nie akceptował osób którzy deklarowali sympatię do królewskich. Zdarzało się, że w trakcie dyskusji odwracał się od rozmówcy i wychodził, gdy ten wypowiadał się pochlebnie o Realu. Swoim wnukom nie pozwalał rozmawiać z sympatykami Realu. Potrafił robić w domu awantury, gdy ojciec Xaviego (również gorliwy culè) jako trener potrafił pochwalić królewskich za grę, czy taktykę. Gdy Real przegrywał kupował madrycki „AS”, tylko po to aby upajać się porażką królewskich.
W wieku 6 lat Xavi po raz pierwszy w życiu był na stadionie Camp Nou, oglądając mecz Barcelony o Puchar Gampera. W tym samym roku zalewa się łzami oglądając przed telewizorem porażkę Barcelony w finale Pucharu Europy ze Steauą Bukareszt. Mając niespełna 7 lat Xavi przeszedł do nowo-utworzonej szkółki piłkarskiej Terrassa FC, gdzie jego ojciec został dyrektorem. Pierwszym trenerem młodego Hernándeza został Antonio Ladero. Przez cały trzy letni okres gry w tym zespole Xavi był bacznie obserwowany przez Oriola Torta - znajomego ojca i skauta Barcelony. Przez cały ten czas Tort stara się przekonać ojca, aby wyraził zgodę na przejście syna do La Masii. Ten wybór był jedyną opcją biorąc pod uwagę „barwy” rodzinne. W tym czasie rodzina dostała już oferty przejścia Xaviego do Espanyolu i Realu Madryt, które zostały szybko odrzucone. Po trzech latach zabiegów Torta piłkarska przygoda Xaviego w Terrassie dobiegła końca.
12
Rodzinne miasto
Terrassa – podbarcelońskie miasto oddalone od centrum stolicy Katalonii o niespełna 25 kilometrów. Tam właśnie od najmłodszych lat mieszkali przyszli rodzice Xaviego - Maria Mercè Creus i Joaquim Hernández. Znali się od dzieciństwa, gdzie razem z grupą rówieśników spotykali się w barze Europa prowadzonym przez ojca Marii. Po ukończeniu szkoły podstawowej drogi znajomych z podwórka rozeszły się i na kilka lat stracili ze sobą kontakt. Joaquim Hernández wyjechał z miasta. Po ukończeniu edukacji w szkole wojskowej powrócił do rodzinnej Terrassy. Został tam w niedługim czasie trenerem piłkarskim. Maria i Joaquim dość przypadkowo ponownie spotkali się na głównej ulicy miasta w czerwcu 1972 roku. Rozmowa szybko zeszła na temat Blaugrany, której oboje byli wiernymi kibicami. Rok po odnowieniu znajomości stali już przy ślubnym kobiercu w kościele Can Boixeres w Viladecavillas. Z tego związku zrodziła się czwórka dzieci – Alex, Oscar, Xavi i Ariadna. Jednak nie wszystko przy narodzinach odbyło się bezproblemowo. Przy trzecim dziecku ciąża była zagrożona, gdzie w szóstym miesiącu pojawiły się już skurcze. Na szczęście udało się donosić ciążę i 22 stycznia 1980 roku kilka minut przed godziną 22.00 mierzący 49 centymetrów i ważąc 3400 gramów Xavi Hernández Creus przyszedł na świat. Jako niemowlę nie używał smoczka, a ulubionym przedmiotem z którym się nie rozstawał był kocyk podarowany przez brata Oscara. Mając 9 miesięcy Xavi już chodził, a mając 3 latka biegał po podwórku z piłką u nogi. Bawiły go te same rzeczy co inne dzieci w jego wieku. Razem z siostrą zbierał naklejki z Inspektorem Gadgetem i Dragon Ball, a ze starszymi braćmi grał w gry komputerowe na Nintendo.
11
Xavi – piłkarz legenda cz. I
Interesując się piłką nożną nie da się nie wiedzieć kim jest Xavi Hernández Creus – najbardziej utytułowany aktywny piłkarz świata. Legenda Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. Miejsce w którym się urodził oraz piłkarskie sympatie rodzinny dały tylko jedno miejsce rozwoju i kariery Xaviego. Było nim oczywiście Futbol Club Barcelona.
1
Alves z bardzo dużą przewagą ma najlepsze statystyki odbiorów bezpośrednich w lidze. Większość straconych bramek po akcjach z winy alvesa? Podaj dokładne wyliczenia. W każdym meczu o stawkę alves grał dobrze - real, psg grał bardzo dobrze.
1
dani nie radzi sobie w defensywie ?/ To Ci nowość. Jeżeli robi błędy to nie więcej od pozostałych zawodników, poza tym jest zawodnikiem którego najtrudniej przejść w pojedynkach jeden na jeden z całej Barcelony.
1
ja bym był za tym aby wypożyczyć Marca do "dobrej-średniej" drużyny czyli Sevilla, Valencia. W przyszłym sezonie znowu sobie nie pogra, Pique jest klasa i pewniakiem, Masche robi wielkie błędy ale nadrabia walecznością, Mathieu na razie się sprawdza, Verma zobaczymy jak z formą, ale miejsce Marca jest w Barcelonie tylko pełna zgoda na 1-2 sezony musi się ogrywać gdzieś gdzie będzie grał regularnie.
1
Pisałem Ci że na razie nie robię ocen bo nie mam czasu, ale szukając tej sytuacji ze słupkiem aby ją zaanalizować, jeszcze raz przypatrzyłem się urywkom II połowy. I Bartra naprawdę popełniał wiele szkolnych błędów. To że w 28:05 go nie było to jestem w stanie zrozumieć mimo że rzut rożny nie skończył się wrzutka, akcja trwała i postanowił zostać w polu karnym przeciwnika i nie wracać na czas. Ale tak gra Barcelona i to jest normalnośc przy grze stoperów.
Jednak w 31:20 wychodzi zbyt wysoko i zostawia kompletnie pusty środek obrony, Na szczęście zdążył wrócić Rafinha który wcześniej zawinił pod polem karnym ale Bartra nie powinien grać w pomocy zostawiając obronę. w 35;50 przy błędzie Monotoyi ucieka mu jego zawodnik na skrzydło z którego pada groźne dośrodkowanie po ziemi gdy Mathieu wybija spod nóg zawodnika na 6 metrze. Bartra nie pokrył zawodnika, który mu uciekł, nie zablokował dośrodkowania, nie krył nikogo. Kilka jego błędów w kryciu czy ustawieniu można znaleźć.
Bartra ma moim zdaniem wielka przyszłość przed sobą, ale jeszcze dużo ciężkiej pracy przed nim. Uważam, że niepotrzebnie kupiono dwóch stoperów, wystarczyłby jeden. Verma jak zacznie grać też będzie chciał grać - 5 stoperów na 2 miejsca to dużo a obawiam się że Bartra nie nabierze doświadczenia.
W tym meczu miał chyba 100% udanych interwencji, tylko co z tego jak robił błędy taktyczne, błędy w kryciu albo zawalał powroty.