pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Nie wiem czy jest co dokładać do tego tekstu. Był pisany z potrzeby chwili i po troszke z potrzeby serca.
Jeśli czegoś tu nie ująłem w kwestiach Messiego to znajdziesz wszystko w zeszłorocznym moim tekście, ale w dyskusji pod tym tekstem i była to chyba najbardziej merytoryczna dyskusja z jaka się tu spotkałem.
http://www.fcbarca.com/53182-arogancja-messiego-czy-jedyna-opcja-ofensywna.html
1
Powiedz jaka ocena liczbowo znaczy u Ciebie przyzwoicie.
Najpierw wmawiałeś mi, że pisałem iż zagrał słabo, co było nieprawdą. Wystawiają tu i teraz i ocena została zawyżona. Rozmowa robi się bez sensowna, ja pisze o jednym a ty o czymś innym.
9
Dziękuję wszystkim za dobre słowo. Fajnie, że tyle osób postrzega podobnie tą kwestie jak ja.
Człowiek załamuje ręce, gdy czyta wciąż jakim typem spod ciemnej gwiazdy jest Leo, gdy widzi, że te słowa pochodzą spod pióra tych, dla których FC Barcelona jest czymś więcej niz clubem. Przyznam, że nie ogarniam pełnej motywacji takich działań wielu polskich redaktorów. Pamiętacie zapewne moją dyskusję z redaktorem challengerem rok temu apropo mojego kontrfelietonu dotyczącego Messidependencii i pełnych negatywnych określeń - aroganta, dyktatora, uzurpatora itd...,
Wcześniej był wywiad fcbarca.com z redaktorem Bystrzyckim którego fragmenty wczoraj przypominałem, następnie wpis redaktora Kidawy: "Chyba nie tak to miało wyglądać? Jest to kolejny dowód na to, że od odejścia Pepa Guardioli (a może nawet nieco wcześniej) to nie trener rządzi w szatni, a piłkarze, a właściwie to chyba jeden. Ten małomówny Messi już chyba dawno odszedł do lamusa i zaczynam mieć poważne obawy, że to właśnie „skromniutki Leoś” zaczyna być najbardziej toksyczną postacią w szatni".
red. Bystrzycki
Na dłuższą metę jest to jednak sytuacja wręcz patologiczna, nie do zniesienia. [...] Właściwym będzie dogłębne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, wyciągnięcie stosownych wniosków i przywrócenie właściwych proporcji oraz hierarchii. Bo żaden piłkarz, nawet najlepszy, nie może być ważniejszy niż klub, zwłaszcza tak wielki i dumny jak Barcelona, z tak pokaźną i imponującą historią.
NIe dziwie się , że Leo ma dość udowadniania, że nie jest wielbłądem. Nie chodzi tu tylko o polska stronę, ale ogólnie o pewne elementy w środkowisku barcelonismo. Messi mógłby mieć konflikt z trenerem, zarządem (a nie ma), ale nie powinien mieć z nami kibicami, którzy za to co zrobił powinni być dozgonnie wdzięczni. Mam nadzieję, że odchodząc z Blaugrany nie powie 'Et tu Cule contra me".
15
NIe, nawet nie. to pisałem wczoraj na szybko po przeczytaniu felietonu redaktora Bystrzyckiego. Pisalem jedynie ogólnie do Noostressa 16 godzin temu komu podesłać felietony bo mam 3 napisane a przedostatni ma status 8 miesięcy bez odpowiedzi redakcji a przedostatni 2 miesięcy bez odpowiedzi. Napisałem gdzie wysyłać bo robertinho czy okiem kibica raczej nie funkcjonuje w tym zakresie. Nie potrzebuje poklasu i "wiszenia" na pierwszej stronie wśród newsów, ważniejsza jest treść, więc raczej to co napiszę będę puszczał jak do tej pory w komentarzach.
30
Czy Messi z pretensjami na klub, trenera chodzi do prasy jak Montoya który sam lub za pomocą agenta wymusza na klubie grę w pierwszym zespole lub zmniejszenie klauzuli odejścia. Praca trenera i wyniki mówią o nim, zawodnikom może się podobać lub nie wprowadzana wizja i taktyka gry. Nie powinni jednak sprzeciwiać się jej wprowadzenia, gdyż to trener jest za nią odpowiedzialny. Messi swoje rekordy pobijał jako zawodnik grający na środku ataku jako cofnięta „9”. Enrique przesunął go na prawe skrzydło – czy Messi ma o to pretensje? Czy chodzi do prasy jaka to mu krzywda się stała, że przez to zmniejsza mu się statystyka strzelonych bramek i przez to nie wygra Złotej Piłki? Czy dziennikarze piszą felietony jaka to strata dla Barcelony i samego Messiego, gdy najlepszy strzelec w historii klubu zostaje przesunięty na pozycję dalszą od pola karnego. To wizja Enrique i Messi z nią nie dyskutuje, nie żali się, nie obraża – on po prostu robi swoje. Nie wierzę, aby Leo odszedł z Barcelony, ale jeśli odejdzie przed zakończeniem kontraktu, powiem tylko jedno osobom rzucającym w niego insynuacjami, kłamstwami, oszczerstwami - „miałeś chamie złoty róg…”.
32
Ile już czytałem felietonów i newsów przeróżnych redaktorów mających się za cules opowiadających dyrdymały o roli Messiego w klubie. O transferach przeprowadzanych przez niego, polityce kadrowej i całej strategii działalności klubu nastawionej na zadowolenie swojej gwiazdy. Nieprawdziwe wydarzenia, insynuacje wymyślane przez brukowce z łatwością przyjmowane przez cules budzą moje zaniepokojenie. Którzy w imię równowagi w klubie chętnie widzieli by jak „ideał sięga bruku”.
Messi w Barcelonie utrzymuje bardzo dobre koleżeńskie relacje ze wszystkimi zawodnikami, jednak na miano przyjaciół zasługiwać miało dwóch – Pinto i Fabregas. Pinto prosił klub przed sezonem o przedłużenie umowy na kolejny rok, jednak klub tego nie zrobił. Wszechwładny Messi tego nie załatwił? Fabregas poczuł się niedoceniony w Barcelonie – Messi nie załatwił pewnego miejsca w składzie? Przecież on dobiera skład i ustawia taktykę. Messi wielokrotnie podkreślał, iż chętnie widziałby w Azulgranie Sergio Aguero, gdyż nie jest on tylko jego przyjacielem (Messi jest ojcem chrzestnym syna Aguero), ale zawodnikiem z którym Leo świetnie rozumie się na boisku. Klub zamiast Aguero sprowadził Luisa Suareza i „mąż stanu” Barcelony nie zareagował? Messi prezentowany jako egocentryk pozwala na sprowadzenie największej gwiazdy młodego pokolenia – Neymara. Przecież to konkurent do miana idola, bożyszcza, cracka, osoba która może przyćmić blask aureoli Messiego. Nie słyszałem o wecie Leo na ten transfer, a jedynie widziałem wielką pomoc Messiego przy wkomponowaniu się Neymara w zespół a i dzisiaj wśród poczynań boiskowych widzę, iż Leo bardziej pracuje dla Brazylijczyka niż odwrotnie.
34
Messi prawie nigdy nie był broniony przez dziennikarzy czy kibiców, on musiał się zawsze bronić sam. Rok 2014 uważany jest za najsłabszy jego rok z wielu ostatnich, mimo świetnych statystyk, Złotej Piłce MŚ, wicelider strzelców La Liga – nikt nie pochylił się tak jak było chociażby w przypadku Villi, Iniesty, Neymara i wielu innych których słabsza dyspozycja usprawiedliwiana była przebytymi kontuzjami, tragediami rodzinnymi, czy sytuacjami poza futbolowymi. Nikt nie pisał o powrocie po przewlekłej kontuzji w styczniu która trzykrotnie w 2013 roku na kilka tygodni eliminowała Messiego z gry, o sprawach sądowych w które wpakował go ojciec a on sam wielokrotnie ciągany był po sądach i musiał zmagać się codziennie z nagonką i krytyką mediów, o niewyjaśnionych problemach zdrowotnych związanych z wymiotami. On musiał mierzyć się z tym sam, a nawet wbrew wielu mających się za cules. Kolejnym zarzutem wobec nie tyle Messiego co ludzi widzących geniusz Leo i jego niesprawiedliwe traktowanie jest zarzut, iż kibicują Messiemu a nie Barcelonie. Jedna z większych bzdur, jednak pomału dostrzegam istotę tego zarzutu. Wysuwają to Ci którzy nie utożsamiają Leo z Barcelona, dla których on jest tylko mało istotnym trybikiem w maszynie która osiągnęłaby tyle samo bez niego. Próbowałem się doszukać motywacji w działaniu tych osób, może to „pretensja” że Leo swoją pracą i wynikami pozbawiał kolejno pretendentów do gry na „9”. Tylko jak można mieć pretensje, iż Villa czy Henry grali na skrzydle słabo bo nie grali na szpicy, skoro na środku ataku grał zawodnik mający najwyższą średnią bramek na mecz i bijący wszelkie rekordy strzeleckie w historii. Jak można mieć pretensje do zawodnika, że wygrał czystą sportową rywalizację o to, że ją wygrał?
30
Jednak czy to powód do umniejszania jego roli lub wykazywania jego toksyczności w drużynie? Nie są w stanie zrozumieć, że są zawodnicy którzy rodzą się z nadprzyrodzonym darem do robienie rzeczy niemożliwych i wywierają tak znaczące piętno na swoich drużynach - Jordan w Chicago Bulls, Gretzky w Edmonton Oilers, Pele w Santosie. Jest to swoisty rodzaj symbiozy pomiędzy umiejętnościami i ambicjami zawodnika a chęcią klubu do zdobywania tytułów. Gdy czytałem ostatni felieton jednego z cules w którym w sposób ironiczny Leo Messi nazywa mężem stanu Barcelony (taki określani byli chociażby Piłsudski czy de Gaulle – którzy z tylnego fotela sterowali losami państwa), który stawia siebie ponad klub, a całą sytuację nazywa patologiczną to ze zrozumieniem przyjmuję teksty madryckich dzienników. Czego wymagać od ASa czy Marci jeżeli same środowisko kibiców i dziennikarzy związanych z Barceloną napiętnuje swojego największego cracka. Rozumiem Leo, że ma dość, rozumiem jego rozżalenie z powodu nagonki na jego osobę. Był oskarżany o zwalnianie zawodników, psucie atmosfery, nazywany toksycznym, arogantem, dyktatorem - bez dowodów, bez poszlak. Sensacje brukowców szukających splamienia symbolu Azulgrany przyjmowane były przez wielu redaktorów związanych z Barceloną tam w Katalonii i tu w Polsce bez zmrużenia oka, bezrefleksyjnie, byleby Leo był oczerniony.
33
Leo wypominane są w całej ponad 10 letniej karierze 3-4 sytuacje w których na boisku zwracał uwagę kolegom z drużyny – po fatalnych zagraniach Villi i Tello. Każde zachowanie Leo jest wyolbrzymiane. Kto uprawiał jakieś sporty wie, że emocje adrenalina, chęć zwycięstwa robią w trakcie rywalizacji swoje. Faktem jest, że Messi jest ambitny, nie lubi przegrywać, wymaga dużo od kolegów, ale zawsze jeszcze więcej od siebie. Puyol, Mascherano, Bartra, Xavi mieli pretensje do kolegów, mobilizowali, „ustawiali innych”, każdy zawodnik może tylko nie… Leo. On nie może krzyknąć, zrobić głupiej miny, baa, nie może nie zachować się altruistycznie, aby redaktorzy wszelkiej maści nie zgotowali mu odpowiedniego opisu. Analizując drugą część ubiegłego sezonu (w pierwszej w większości był w większości kontuzjowany) to można odnaleźć jedną sytuację w której Messi chciał sam skończyć akcje zamiast podać do innego kolegi (z Valencią do Alby). Jedną na setki sytuacji i tysiące minut spędzonych na boisku. Jednak wiele osób jeszcze tygodniami wypominało tą sytuację (nikt nie pisał że w kolejnym meczu Xavi i Iniesta zachowali się podobnie…). Tylko Messiemu każde zagranie jest wypominane, każde ze szczegółowością pokazywane w taki sposób aby rzucić cień na cracka. Pytanie kto to robi? Normalne, że Ci którzy upatrują w Messim zagrożenie sportowe dla wyników swoich drużyn (Madryt, Londyn), jednak do nich dołączyło wielu cules. Robią to od miesięcy ludzie związani z klubem tam w Katalonii, a także niektórzy z barcelonismo dla których Messi stał się po prostu Barceloną w złym słowa tego znaczeniu. Rozumiem, że nie chcą utożsamiania Barcelony z Leo, bo jak się wyrażają Barcelony istniała i będzie istnieć przed Messim, a on sam jest jedynie jednym z setek zawodników grającym w Blaugranie, wybitnym ale jednym z wielu.
40
Niezłomny
Tak, tak Leo miał rację. Kolejne fale krytyki pochodzą nie z Madrytu lecz z Katalonii, a nawet ogólnie ze środowiska barcelonismo. Nie sposób mi przejść nad tym obojętnie, gdy największy piłkarz naszych czasów w sposób nieuzasadniony jest lżony na wielu portalach, przez osoby mające się cules. Krytyka nie obejmuje już tylko sportowej postawy, co mogłoby być uzasadnione, ale negatywnych cech charakteru i postaw które są mu przypisywane.
Nie spotkałem się w żadnej książce – biografii któregoś z zawodników Azulgrany czy monografii o FC Barcelona, informacji o despotycznych manierach Argentyńczyka. Nawet Ibrahimowić swoje żale kieruje w stronę Guardioli a nie Atmowej Pchły. W licznych wywiadach i to z każdego okresu gry w Blaugranie Messi przez kolegów z drużyny opisywany jest jako małomówny, wycofany, spokojny chłopiec, który „przeprasza że żyje”. Wypowiedzi Xaviego, Iniesty, Henry’ego, Ronaldinho, Deco, Abidala, Cuenci potwierdzają wersję o spokojnej naturze Leo. Przez lata ciężkiej pracy Messi zapracował na wielki szacunek wśród barcelonismo, on stał na czele Golden Teamu Guardioli, on wielokrotnie ratował zespół z opresji, głównie dzięki niemu Barcelona stała się synonimem futbolowego piedestału, finezji, piękna i skuteczności piłkarskiego rzemiosła. To on, gdy cały zespół obniżył loty, przez lata brał cały ciężar gry na siebie i go udźwignął. Dla wielu stanowi to zarzut wobec jego despotycznych rządów i wygórowanych aspiracji. Nigdy nie narzekał, wielokrotnie grał z blokadami przeciwbólowymi, rozgrywał po 70 spotkań w sezonie. Etoo odszedł bo chciał zarabiać więcej, Ibra miał konflikt z Guardiolą, Villa odszedł bo był bez formy a na jego pozycje zakupiono Neymara, więc jego pozycja w klubie byłaby marginalna.
3
To co mówił bartomeu było podbijaniem ceny co wiedzieli wszyscy. Tutaj jest częsta krytyka messiego przez redakcję która idzie po linii brukowcow.
6
Nie martwi cię to że największy piłkarz w historii jest corazczęściej atakowany a wielu cules bardziej zawierza brukowcom niż zawodnikom.
1
Naprawdę nie musisz mi załatwiać czegoś po znajomości. Nie moje towarzystwo.
2
Messi ustawił się bardzo dobrze. Asekurował jako jedyny cały środek linii pola karnego, w ten sposób się własnie kryje i to jest piłkarskie ABC, nie schodzi się głębiej bo mogłoby to się skończyć groźnym strzałem z dystansu i nie jest się zbyt blisko zawodnika kryjącego, gdyż on ma wybór wejść przez środek lub na obieg, dlatego każdy daje sobie miejsce na odpowiednią reakcję. Messi zdążył za Gamezem już na linii pola karnego. Masz rację to co ja pisałem, a sprawdziłem tą sytuacje w HD z rożnych ujęć, jesli był w ogóle kontakt to nie miał on wpływu na kontynuacje gry, można jeśli w ogóle mówić o delikatnym muśnięciu a nie kopnięciu, nie ma żadnej reakcji na kontakt jednej i drugiej nogi, noga Messiego nie zatrzymuje się na nodze Gameza. Karnego być nie powinno, pierwsze co zrobił Gamez to wbił wzrok w sędziego, anie przeżywanie bólu po faulu.
NIe rozumiem tego ataku na Messiego i udowadnianie jak źle sie zachował (oczywiście nie Twojego :-)). Ten przypadek z Getafe był charakterystyczny, ale nie jedyny, prześledź ZM redakcji i ZM userów.
pozdrawiam
0
??
3
Tak jak sądziłem. Już nie tylko uznanie Uniano za bohatera, który podjął wspaniałą słuszną decyzję, ale ogólny atak na Messiego. Akcja Atletico zaczęła się od straty Alby, nie zauważyłem tego w opisie.
Jesus dokładnie dwie minuty przed ta szopką w polu karnym próbował wymusić w identyczny sposób, krzykiem i gestykulacją faul po odbiorze Rakiticia. W polu karnym nie było kopnięcia, jeśli ogóle był kontakt to jedynie muśnięcie - wystarczy prześledzić ruch stopy Messiego, aby zauważyć iz nie zatrzymuje się ona na nodze Gameza, w żaden sposób między nogami nie zachodzi interakcja. Jeśli w ogóle był kontakt to taki który nie miał wpływu na kontynuacje gry, Gamez najpierw krzyknął, potem sie złapał za nogę wpatrując sie w sędziego, gdy ten gwizdnę ból przeszedł wstał w pełnym zadowoleniu i z uśmiechem że udało mu się wkręcić Udiano.
Jeszcze hejt na Messiego za akcje obronną, znowu teksty o SPACEROWANIU. Neymar pomaga na 14 metrze?? Od 35 metra nic nie zrobił w obronie, uciekł mu jedynie zawodnik którego przejął Iniesta. Suarez gdzie na szpicy i nie wrócił - człapał, jakby Messi nie wrócił to by dopiero było, jak w ubiegłym roku, kilka ocen w dół. Messi nie miał takiego szczęścia aby na jego stronie broniło 6 obrońców, na jego stronie był tylko on i Alves. Dodatkowo Messi obstawia cały środek pola karnego od wejścia przez środek, Gamez zmuszony jest wejść na obieg i jak widać po sytuacji Messi spokojnie nadąża za akcją. bzdura jest tez pisanie że Messi nie ogarnia a Gamez czyha za plecami, Gamez zbiega ze środka gdy piłka już jest posłana do niego. Messi przez takie dobre ustawienie nie tylko blokuje wejście przez środek, ale niejako wypycha Gameza na skrzydło. Gdy Gamez jest przy piłce przy nim jest też Messi, spokojnie ogarnia i już na linii pola karnego blokuje zawodnika.
"Jak powszechnie wiadomo", to raczej wyrażenie dodające sobie argumentów.
6
Lucho niech się ładnie wypowiada bo go Messi szybko zwolni. Niech Abidal i Cuenca głupot nie opowiadają, że Leo szatnią nie rządził. Ja mam wiadomości z pierwszej ręki :-)
Wywiad - wrzesień 2013
fcbarca.com
"Czy Messi nie stał się na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów „nadpiłkarzem" w składzie Barçy? To trend ze źródłami już podczas obecności na Camp Nou Zlatana Ibrahimovicia, ale pewnych zachowań Messiego nie widzieliśmy wcześniej wcale, a ostatnio widzimy je regularnie. Czy Messi czuje się pana zdaniem za pewnie, jak można by to zmienić i przytemperować zapędy egoistyczne Argentyńczyka?
Mateusz Bystrzycki - autor Gerard Pique. Urodzony na Camp Nou
"Nie powinniśmy także postrzegać Messiego jako nadczłowieka, którego przywileje w szatni są ponad wszystkimi innymi. Nie jest najlepsze dla drużyny, gdy Messi decyduje o tym, kto i na jakiej pozycji ma grać w pierwszym składzie, a tego typu historie w ostatnim czasie docierały do nas niemal regularnie. To nie Messi jest od ustalania, kto ma grać, i nie Messi jest od wyręczania trenera w decyzjach taktycznych. Żaden, nawet najlepszy, piłkarz nie może stać ponad klubem, jego wewnętrzną strukturą czy hierarchią. Nikt nie jest ważniejszy od interesu drużyny".
Messi styczeń 2015
Wielokrotnie mówiono, że miałem złe relacje z Guardiolą, z Eto'o, z Ibrahimoviciem, z Bojanem... że wyrzuciłem wiele osób. To nie jest prawda. Nie prosiłem również ani o wyrzucenie naszego trenera, [...] - Są osoby, które chcą zranić klub. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, ważne jest, byśmy byli zjednoczeni, ponieważ nadchodzą ważne wyzwania. [...] Przypisują mi rządzenie klubem, podczas gdy jestem tylko kolejnym piłkarzem. Nie podejmuję decyzji ani nie proszę o ich podejmowanie.
Ale kłamczuszek z Messiego, my swoje wiemy :-)
1
Oceniający zawyżyli ocenę Inieście co zdarza się bardzo regularnie (tylko w 2-3 przypadkach miał słabe oceny). Regulamin znam na pamięć. Iniesta nie wypełniał swoich boiskowych zadań - to jest a właściwie był najlepszy ofensywny pomocnik, od prawie roku cień zawodnika. Jedno kluczowe podanie to powód do wstydu dla zawodnika na tej pozycji i z takimi umiejętnościami.
2
Niech ten cały Cuenca bzdur nie gada bo on nigdy nie był w szatni Barcelony. Skąd on może wiedzieć co tam się działo i dzieje. Ja mam wiadomości z pierwszej ręki:
Wywiad
fcbarca.com
"Czy Messi nie stał się na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów „nadpiłkarzem" w składzie Barçy? To trend ze źródłami już podczas obecności na Camp Nou Zlatana Ibrahimovicia, ale pewnych zachowań Messiego nie widzieliśmy wcześniej wcale, a ostatnio widzimy je regularnie. Czy Messi czuje się pana zdaniem za pewnie, jak można by to zmienić i przytemperować zapędy egoistyczne Argentyńczyka?
Mateusz Bystrzycki - autor Gerard Pique. Urodzony na Camp Nou
"Nie powinniśmy także postrzegać Messiego jako nadczłowieka, którego przywileje w szatni są ponad wszystkimi innymi. Nie jest najlepsze dla drużyny, gdy Messi decyduje o tym, kto i na jakiej pozycji ma grać w pierwszym składzie, a tego typu historie w ostatnim czasie docierały do nas niemal regularnie. To nie Messi jest od ustalania, kto ma grać, i nie Messi jest od wyręczania trenera w decyzjach taktycznych. Żaden, nawet najlepszy, piłkarz nie może stać ponad klubem, jego wewnętrzną strukturą czy hierarchią. Nikt nie jest ważniejszy od interesu drużyny".
1
Gdzie napisałem że zagrał słabo, zagrał dobrze. Od oceniających dostał 7 a ja uważam że zasługuje na 6 - czyli dobrze. On nie napędzał akcji - 2-3 wyjścia i tyle, messi 12 dryblingów to jest napędzanie akcji bo tym zdobywał przestrzeń.
Robił kółeczka to nie ma nic z efektywnością wspólnego., przy próbach szybkiego ataku to spowalniało gre i dawało przeciwnikowi czas do ustawienia się.
1
Tylko on się nie przesuwa, z autostradą do bramki Messiego to przesadziłeś bo messi jest potrajany przeważnie z Realem. Zauważ że mecz z Realem był za czasów gdy Iniesta cos jeszcze grał.
1
Cała pomoc w pressingu grała dobrze. W ofensywie iniesta praktycznie nie brał udziału a to jest jego główne zadanie. Robił przestrzeń innym nie uczestnicząc w kreowaniu sytuacji i akcjach ofensywnych? Claudio bravo też zasługuje na taką pochwałę. Ten dopiero robił przestrzeń z przodu.
2
Muszę się z Tobą nie zgodzić. Iniesta jest ofensywnym pomocnikiem i podobną słabą dyspozycję prezentuje od roku, czy to za Martino czy z Lucho. To co robisz to tak możesz usprawiedliwiać słabą gre każdego zawodnika. Ktos napiszę że jakiś zawodnik nie wraca do obrony to napiszesz, że nie można go krytykować bo nie wiadomo jakie zadania ma na boisku? Iniesta gra na pozycji ofensywnego pomocnika i z tych zadań jest rozliczany i zawala na całej linii. Gdyby tridente z przodu nie zrobilo gry to byłoby jak w meczu z RSSS - totalna klapa, bo w barcelonie nie ma kreatywnej pomocy. To nie gra Iniesty dała zwyciesto ale Messi-Neymar-Suarez. Zgodzę się Iniesta mial rewelacyjne wyjścia z własnego pola karnego, po czym się zatrzymywał i czekał aż przeciwnik ustawi zasieki obronne, robił kółeczko i oddawał do tyłu. Ciekawe jakiemu zawodnikowi podawał najczęściej? Neymar-suarez-Messi czy do obrońców lub Busquetsa? Barcelona w tym meczu miała prawie 75% posiadanie piłki i nic mając piłkę trzeba stwarzać sytuacje, robic przewage w sektorach, po co 3 defensywnych pomocników gdy prawie tylko Barcelona ma piłkę? Ktoś musi wspierać ataka, pomagac, kreować - Iniesta tego od dawna nie robi. Pomoc kolejny raz nie zdała egzaminu, egzamin zdało tridente. Argumentujesz że skoro wygralismy to wszystko było dobrze, nie było. Równie dobrze można napisać że zwycięstwo zawdzięczamy Bravo mimo że praktycznie był bezrobotny.
Tylko Pique nie myli sie tak często jak Mascherano i jak wychodzi albo jest pewny swojej interwencji albo ma asekurację, mascherano często mija sie z piłką albo robi dwa-trzy kroki do przodu po czym stwierdza że nie odbierze i zaczyna ratować swoją nieudana interwencję (finał CdR), albo jeszcze zostawia strefe bez asekuracji i idzie do niepewnych piłek (Real przy błędzie Iniesty).
7
Tylko w obu spotkaniach grał podobnie, Iniesta od miesięcy gry nie ciągnie.
2
Można się zgodzić, szukałem raczej żółtego dla samej Barcelony, gre któregoś zawodnika, trenera itd... ale byłaby to jakas propozycja :-)
1
NIe chodzi o deprecjację, ale o stosunek do zawodnika. Jak można bez jakichkolwiek "dowodów" wyciągać tak daleko idące wnioski. redaktor pisze o patologicznej sytuacji i nie znając tak naprawdę realiów wyciąga wnioski w pewien sposób oskarżycielskie wobec tak naprawdę największego piłkarskiego symbolu Azulgrany na podstawie niesprawdzonych informacji brukowców. Tu ja nie doszukuję się ani liczb ani wzorców, a co dopiero humanistycznego ducha, raczej błędną, powierzchowną próbę oceny sytuacji i to wbrew samych zainteresowanych.
9
Iniesta
RSSS - Atletico
liczba strzałów - 2 - 1
Liczbna podań 95 - 61
Procent podań 88 - 85
KLuczowe dogrania 1 -1
Przerzuty 3 - 1
Dryblingi 4 - 3
straty 8 - 12
Odbiory 3 - 5
Faulowany 3 - 2
Ocena 3 - 7
Na 9 statystyk w 7 lepiej Iniesta prezentował się w meczu z RSSS niż z Atletico, w jednej jest remis i w jednej gorzej. Różnica między ocenami wynosi 4 na korzyść spotkania w której miał tylko jedną statystykę lepszą od meczu z RSSS. To trochę normalne, że za wygrane spotkania całości druzyny troszkę się podciąga a za przegrane obniża, ale różnica 4 punktów jest zbyt rażąca.
3
Mówiłem nie moja nutka, ale znam muzykę bo recenzowałem artykuł o Burzum, choć nie tyle w kwestii czysto muzycznej co pewnych ekstremistycznych zachowań - palenie kościołów, zabójstwo Euronymousa itd.... Potem jeszcze recenzowałem pracę magisterską ogólnie o europejskiej scenie death i black metalowej. Coś tam wiem, ale w temacie nie jestem. Jedynie co utkwiło mi w pamięci z kwestii muzycznych to utwór War Burzum. Vikernes i Aarseth (Euronymous) byli członkami Mayhem.
1
Bo poda do tyłu...
3
Ja wolę pewien poziom dysputy i nie uleganie trendom. Leo wczoraj mówił o nie zasłużonej krytyce i kłamstwach i że nie pochodzą one z Madrytu tylko z Katalonii jak bym je rozszerzył, że wiele złego Leo wyrządzają sami cules.