0

MaTi1515
Zwał jak zwał. Mogę być nawet fizyczny jeśli poprawi ci to samopoczucie.
Fakt jest taki, że kwestionowanie bezsprzecznej, oczywistej i klarownej czerwonej kartki dla Pepe jest kolejnym odcinkiem emocjonalnego Mou. Historia uczy, że dla Barcie to akurat na rękę, bo gdy prymityw miotał się najbardziej, Real zawsze przegrywał.

Barcelona nic nikomu nie musi udowadniać, bo nie ona ma problem, ale ja mialbym osobistą satysfakcję, gdyby ktoś spoliczkował chama. Chciałbym zobaczyć reakcję, z jaką Mou schodzi na ziemię, po otrzymaniu fizycznej odpowiedzi na obrazę, bezczelność i przyprawianie gęby komu popadnie.

Alternatywna lekcja wychowania dla Mou i jemu podobnych, którym zabrakło wzorca w dzieciństwie. Tobie też polecam - nauczysz się czegoś :)
1. Wzorując się na Mourinho, spróbuj zaatakować werbalnie kogoś na ulicy.
2. Opisz własne uczucia wobec siebie oraz wobec człowieka, który właśnie dał ci po łbie.

0

Messiego łączy wiele z Maradoną. Rajd przez pół boiska, bramka ręką, warunki fizyczne, technika, itd. Jest jednak jeszcze jedna rzecz, którą Messi powinien zrobić, żeby dorównać Diego :) Miałem sen... w pożegnalnym meczu Mourinho, gdy Real już będzie przegrywał z Barcą 5:0 na Santiago Bernabeu, Mourinho wpadnie w szał i od tyłu zaatakuje Tito poraz drugi, a wtedy...



Messi dostałby symboliczną karę zawieszenia na 1 mecz, bo Mou nikt nie lubi i w głębi duszy wielu by przyklasnęło takiemu pożegnaniu treneiro. Fani Realu przeszliby błyskawicznie na stronę Messiego, bo ci z kolei przecież bardzo lubią męską, twardą grę :) A Mou...? Mou skończyłby jak Rokita, piszcząc wniebogłosy, że go Messi bije :)

Ale scenariusz mi się rozrysował... No cóż, nie da się ukryć, nie lubię tak marnie skrojonych ludzi, jak ten dureń.

0

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Mourinho otrzymał silną informację zwrotną od piłkarskiego świata, bo według mnie na nagrodę ligi hiszpańskiej wynikami sobie zasłużył. Jednak Portugalczyk wyszedł poza sport i dostał w pełni zasłużony pozasportowy policzek. Jest człowiekiem marnym i tchórzliwymi, bez elementarnej godności i wyobraźni. Mnie akurat cieszy fakt, że został zignorowany. Jego medialna kariera polega w ogromnej części na pokazywaniu dupy i krzyczeniu publiczności w twarz "i tak nic mi nie zrobicie!". Coś na ksztalt durnia w sieci. Durnia chroni anonimowość, Mourinho chronią konwenanse. W obu przypadkach, pozbawienie ochrony skutkowałoby podbitym okiem.

0

Scorpion222
Di Matteo może trenować Chelsea jak każdy inny i udowodnił w klubie oraz CL, że bycie trenerem jest łatwe, gdy ma się dobry klub. Wszystko opiera się o szczyptę szczęścia. Podobnie Mourinho. Ma dwa tytuły CL. Jeden z Porto, drugi z Interem, a gdyby nie błędy sędziów nie miałby żadnego. Prawidłowa bramka United na 2:0 nieuznana, Nieprawidłowo zdobyty gol Interu uznany. Dwa błędy, które stanowią o różnicy w postrzeganiu zdolności trenerskich.

Wygrałby Di Matteo jeszcze ze 2-3 puchary i nagle stałby się godny... Następny trener też pewnie wyleci, jak nie będzie wyników w LE. Kim by on nie był.

0

Ronaldo w klubie i w reprezentacji ma 59 bramek w 2012 jak dotąd. Do rekordu Pele brakuje mu 16 bramek. Ma na to 7 spotkań + ewentualne 3 w CdR.

0

A propos mocno bitych wolnych a la Ronaldo. Messi raz się połakomił na taką bezrotacyjną bombę, kiedy piłka potrafi zgłupieć przed bramkarzem. Gola nie było niestety, ale strzał niczego sobie. 5 minuta 38 sekunda.

0

LFPFan
Jakieś teorie tworzysz na temat goli Ronaldo. Rzuć okiem na bramki 2011/12 obu zawodników. Co tam sobie po nich wywnioskujesz, to twoje, ale będzie przynajmniej pewność, że wiesz o czym mówisz.

- Ronaldo
- Messi

0

LFPFan
Hehe. Kim jest Tom Hawk? :)
http://en.wikipedia.org/wiki/Tomahawk_(axe)

0

SinMistico
LM i La Liga to w sumie 7 spotkań w 2012 roku.
Jest jeszcze 1 mecz w CdR, ale nie sądzę, żeby Messi w nim zagrał. Na wyjeździe z Alaves było 0:3, więc mecz na Camp Nou, to raczej formalność. Awans pewny, natężenie ważnych spotkan duże, więc pewnie pozwolą Messiemu odpocząć.

0

Messi ma 7 spotkań, żeby strzelić 7 bramek. Wyrówna wówczas rekord 85 bramek Mullera. Bramka więcej da rekord na wyłączność. Nie ma mowy o strzeleniu żadnych 100 bramek. Co za pomysł :)

0

Hehe. Właśnie zobaczyłem jak wczoraj Neymar karnego przyatakował :)
Polecam: 6 minuta 20 sekunda.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=H7rXGh31q-M

0

dajekopa
Jeśli wiesz kto zwycięży w Brazylii, daj znać. Cenna wiedza. Piłka, a szczególnie turnieje nie rządzą się "ligowymi prawami", gdzie lepszy klub prędzej czy później wyprzedza ten słabszy. Na MŚ o awansie szczebelek wyżej decyduje jeden mecz i porażki nie da się nadrobić. Urugwaj np. przeszedł cudem do półfinału na ostatnich mistrzostwach kosztem Ghany. Na ME 2004 mistrzem została Grecja.
Za każdym razem jest kilku kandydatów do złota. Za każdym razem są niespodzianki. Każde mistrzostwa to inna historia, a Argentyna ma szanse nie mniejsze, niż czołówka.

PS Słyszałeś o Platinim albo Di Stéfano? Może Cruijff, Eusebio, Best, Van Basten i reszta coś ci mówią? Mistrzostwa Świata są wisienką na torcie, ale nie wpływają jak widać na ocenę piłkarskiej wielkość zawodników. No chyba że wymienione nazwiska nic nie mówią...

0

Messi ma jeszcze 8 spotkań na pobicie rekordu Mullera. W CdR pewnie nie zagra, ale gdyby jednak, to byłby to ewentualnie 9 mecz. Więc... 8 spotkań na strzelenie 10 bramek, hmm.... teoretycznie powinno się udać, ale nie będzie to wcale łatwe. Jeśli utrzyma dotychczasową, bardzo wysoką skuteczność, powinien strzelić właśnie 10/11 bramek w tym czasie. Czyli na styk.

0

Na pozostałych platformach (Polsat, N-ka) też powinno działać. Tylko trzeba wejść w ustawienia.

0

Sudi sport na cyfrze + nie ma domyslnie, ale można wejść w ręczne wyszukiwanie kanałów i wpisać te parametry dla:
Saudi Sport 1 12015 H 27500 3/4
Saudi Sport 2 12245 H 27500 3/4

0

whatis
No to wiesz ile zarabiają przecież :)
No i co z tą wiedzą zamierzasz zrobić? Będziesz przekonywał, że za mało albo za dużo? Na podstawie tego, że żyjesz od pierwszego do pierwszego, a Ronaldo po tygodniu kupuje sobie Porszaka? To śmieszne.

0

Baroo
"Oni tyle zarabiają tyle tylko i wyłacznie przez ludzka głupote napedzana pazernością."
Hehe, trafiłeś z tą "ludzką głupotą", ale mam wrażenie, że przewrotnie lokalizujesz ją nie tam gdzie należy :) W klubach naprawdę istnieje rachunek ekonomiczny, a piłkarze zarabiają takie kolosalne sumy dzięki m.in. nam. Namów ludzi, żeby porzucili piłkę na rzecz gry w rzutki i zobaczysz, że niktórzy z nich będą mieli kłopoty z opłaceniem ubezpieczenia wszystkich swoich superaut :)
Zarabiają tyle ile są warci i tyle. Cena ich gaży to pochodna tego między innymi, że El Clasico potrafi oglądać blisko miliard ludzi. Mają "rząd dusz", ludzi którzy ich kupują i tyle.

0

Śmieszni jesteście. Jak tam wasze zarobki? Rooney tygodniowo, czyli po 7 dniach kopania w gałę otrzymuje tyle, ile wielu z was uzbierałoby, odkładając całą pensję, po ponad 30 latach. 30 lat twojej pracy vs. 7 dni kopania w gałę Rooneya. Podobnie Messi, podobnie Ronaldo. Jaka jest dla was różnica, czy piłkarz ze świecznika zarabia 10 baniek, czy 100? Przecież to są tak abstrakcyjne dla was wielkości, że popadacie w śmieszność dyskutując w ten sposób. A gdyby zarabiali 3 miliony rocznie z kontraktu? Dużo? Mało? A to tylko klub, są jeszcze reklamy i inne, liczne przywileje.

Zamiast okazywać swoją miałkość, naiwność i głupotkę poniekąd, pomyślcie dlaczego tyle zarabiają? Może się czegoś nauczycie, dzięki temu.
I nie, nie uważam, że Najman powinien zarabiać mniej. Dlaczego Wach tyle zgarnął za ostatnią walkę?

PS Nie podejrzewam piłkarzy o wyjątkowe zdolności finansowe. Ale stać ich na ludzi, którzy się na tym znają i w ich imieniu lokują kapitał, inwestują, negocjują. Nie zawsze dobrze... słyszałem ostatnio, że kiku bardzo znanym zawodnikom grozi kryminał właśnie za błedy ich "prokurentów". Znani, ale zapomniałem nazwisk :) Może ktoś słyszał?

0

zinedinezidane
Elo :)

0

Ktalonczyk
No panie :)
O błędach arbitrów to możnaby wspomnieć, jako wątpliwe pocieszenie gdyby Real wygrał ligę jednym punktem. Real zagrał wybitny sezon i wygrał w pelni zasłużenie. Barca się męczyła momentami strasznie. W tym sezonie też się już trochę napociła, ale szczęścliwie zwyciężała. Nie wiadomo czy będą jeszcze kiedykolwiek grać w takim stylu, jak w poprzednich sezonach. Póki co są zabójczo skuteczni i bardzo dobrze. Może grają wolniej, ale z drugiej strony są emocje. Też to lubię, pod warunkiem, że kończy się jak dotychczas :)

A Real? Real już nie gra tej piłki co w poprzednim sezonie, ale wciąż walczy. Z Levante uciekli spod topora. Szkoda, bo przewidywałem, że stracą tam punkty, a jak zobaczyłem boisko, to byłem prawie pewny, że 3 punktów w takim składzie nie wywiozą. Jednak powalczyli... Barca stanie teraz przed tym samym i również nie spodziewałbym się łatwych punktów.
Oby się udało.

0

MaTi1515
"jego bramki były niezwykle ważne. Bardzo często to jego bramki wygrywały w poszczególnych meczach i jestem w stanie spokojnie wymienić kilkanaście meczów po których Ronaldo powinien być noszony na rękach"

Nie częściej niż bramki Benzemy i Higuania. W lidze wszystkie mecze są ważne, a takich, w których Ronaldo uratował wynik były dwa. Z Rayo i z Atletico. Ten drugi był meczem wybitnym dla Ronaldo. W pierwszym popisał się tym dziwacznym uderzeniem piętką. Brawa za decyzję, bo zaskoczył tym rozwiązaniem każdego. No ale to tyle popisów. Można dorzucić symboliczną bramkę z Barcą, którą rzeczywiście uciszył i mnie i Katalonię. To mu się udało :)
Nie była to jednak bardzo ważna bramka, bowiem nawet zwycięstwo Barcy nie dawało jej tytułu. Poza tym Real w zeszłym sezonie grał jak z nut, tylko jakimś cudem (Messi) udało się podtrzymać emocje w walce o mistrzostwo do meczu na Camp Nou. Przecież już w styczniu wielu nie wierzyło w możliwość doścignięcia Królewskich, a jednak... przez chwilę było całkiem blisko i trochę stresu Real się najadł :)

0

denying
Chodzi mi o to, że Ronaldo w ostatnich latach ma zbliżony stosunek bramek na mecz do Messiego i patrząc tylko przez pryzmat ratio, można faktycznie podciągać Ronaldo pod Messiego. Gole - to najważniejsza kategoria w końcu. Jeśli jednak spojrzeć na boisko to widać wyraźnie, że te liczby, to najlepsze, co ma Ronaldo i dobrze go charakteryzują. Killer pod bramką.
Dla Messiego to za mało i patrzenie na bramki w jego przypadku, to redukowanie tego, co robi poza strzelaniem. A robi fantastyczne rzeczy. Po krótce. Jest genialnym napastnikiem, ale oprócz tego jest świetnym pomocnikiem i ma zabójcze ostatnie podanie na poziomie najlepszych rozgrywających.
Ronaldo ma szybkość, siłę i instynkt strzelecki (w sumie nie jestem pewny, co do instynktu, bo on strzela niemal zawsze). Pozwala mu to strzelać masę bramek, co prosto przekłada się na liczby. Messiego trudno przełożyć w ten sposób, bo robi na boisku więcej.
Żeby to zobaczyć, nie wystarczą statystyki, trzeba oglądać mecze.
Podsumowując. Patrząc przez pryzmat statystyki strzeleckiej, Ronaldo jest bliżej Messiego, niż w rzeczywistości.

0

kamil7xx7
Według mnie Ronaldo bliżej do pozostałych, niż do Messiego.
Rywalizacja w statystykach służy Ronaldo, nie Messiemu. Gdy popatrzysz na grę, to w przypadku Messiego rzuca się w oczy inteligencja i pewnego rodzaju "decyzyjna bezbłędność" (Co prawda ostatnio kilka razy miałem wrażenie, że podpalał się za bardzo, ale to w ogólności nie istotne). Ronaldo jest zawodnikiem bardziej "standardowym". To nie jest boiskowy czarodziej pokroju Messiego. Mimo że czasem zrobi coś niekonwencjonalnego lub wsadzi bombę z 40 metrów, to jednak nie ten sam poziom. Być może statystyki asyst, skuteczności oddają tę różnicę w jakimś stopniu...

Cieszy Benzema na 3 miejscu, bo w Realu w zeszłym sezonie świetnie grali wszyscy. Szli jak taran i Ronaldo wcale nie był jakąś ekstra lokomotywą. No ale poszczególnych spotkań nie chce mi się relacjonować :)

0

N20
Czy próbujesz ustawiać sobie rozmówców?

"Hipokryci z was nie mniejsi niż Ci w Madrycie... Dla was wszyscy piłkarze Barcy na każdej pozycji powinni dostać."
Nic podobnego nie ma w komentarzach poniżej. Niektórzy starają się usprawiedliwiać wybór Guardioli, ale wielu zwraca uwagę, że Mourinho był lepszym kandydatem.

"Ktoś napisał Casillas?" W domyśle i w zodzie z kontekstem wydaje ci się, że znalazłeś komentarz kwestionujący nagrodę dla Casilliasa. Nie ma czegoś podobnego poniżej.

Nie próbuj ustawiać sobie rozmówców zgodnie z własnymi uprzedzeniami. Staraj się pisać przede wszystkim o tym, co jest i nie nadużywaj słowa hipokryzja.

0

whatis
Zaciekawiłeś mnie. Jakieś pomysły?

0

Bisz
Dzięki, wierzę że jest masa ludzi, którzy lubią piłkę i chętnie czytają, oglądają materiały "pozytywnie", dla przyjemności i bez złej energii. Sam znam wyłącznie takich ludzi i zdziwiło (zszokowało) mnie, że w sieci zamiast podziwiać piłkę i zawodników, można koncentrować się na... sam nie wiem, jak to nazwać, ale wiem, że to już jest chore.

0

whatis
Coś jest niezrozumiałe?
1. Chciałem odpowiedzieć na kolejny mitologizujący trenera Realu komentarz, ale nie mogłem go dodać, ponieważ nie mam tam konta.
2. Skoro już wystukałem tyle znaków, postanowiłem jednak w jakiś sposób dodać.
3. Wiedząc, że założyłem tu konto kilka dni temu, wkleiłem z myślą, że przeklei to ktoś, kto może dodawać tam komentarze.

Dlaczego w ogóle porwałem się na tak jałową czynność, jak napisanie komentarza w internecie? Ano, taka forma terapii. Zaraziłem się jakieś 3 tygodnie temu syfem, gdy chciałem coś o piłce przeczytać i teraz wychodzę z choroby. Zostałem przytłoczony bezwartościowym, emocjonalnym szumem obrażającym wszystko i wszystkich dookoła. Nim uświadomiłem sobie, co wówczas się stało, mój mózg, poczucie smaku, afirmacja piłki zostały skopane i obrzygane.

Już jest lepiej, mimo że to wszystko wiedziałem wcześniej, dopiero teraz uświadomiłem sobie w rzeczywistości jak trudne jest powstrzymanie pogardy dla chama i imbecyla. Wcześniej nie miałem tak bezpośredniego kontaktu z rynsztokiem. Wykoncypowałem sobie tym samym, że zachowanie Mourinho jest nie tylko niewłaściwe, jest również bardzo szkodliwe i dotyka mnie bezpośrednio poprzez masę hołoty, która zatruwa każde miejsce w sieci związane z piłką, psując mi tym samym przyjemność z czytania, czy oglądania rozmaitości na ten temat.

0

Na koniec. Ludzie którzy są idolami, na których patrzy mnóstwo ludzi mają sporą władzę nad zachowaniem przeciętniaków. Jednak mają tego świadomość i pewnych granic nie przekraczają, bo kończy się to źle. Jak źle? Można poobserwować politykę i sposób zarządzania emocjami. W piłce dzięki Bogu nikomu nie przychodzi do głowy, takie szczucie ludzi na siebie wzajemnie. Wyjątek to Mourinho, człowiek bardzo małego charakteru. To że osiągnął sukces nie może rzutować w żaden sposób na odbiór jego zachowania. Niestety rzutuje, ale tak już działa człowiek... dlatego mamy prawo i czasem pięści, żeby chronić się przed obrazą i prymitywem. Jednak nie zawsze reakcja jest opłacalna, dlatego tacy ludzie bez obaw pozwalają sobie na sprowadzanie ludzkich emocji do rynsztoka.

0

Napisałem, a nie mogę dodać, więć może zrobiłby to ktoś z was? Chciałem tutaj odpowiedzieć http://sport.interia.pl/primera-division/news-mourinho-sprowadzil-na-ziemie-bohatera-realu,nId,708976
w wątku komentatora: "fatalny kiks"

Ja nie znam. Wystarczy to, co usłyszę i zobaczę na własne oczy od czasu do czasu. Mourinho jest prymitywem i tyle. Ale ma sukcesy i dlatego utrzymuje się na powierzchni. Jego zdolność do łamania dobrego obyczaju i zwykły brak kultury mówiąc delikatnie, przyciągają średnio-bystrych ludzi, którzy potrzebują silnego idola w jakimś tam osobistym celu. Mourinho jest najlepszy, najszybszy, najprzystojniejszy, najmądrzejszy, itd. Mou jest po prostu naj... (jeśli któryś z tych przymiotników nie występuje, to tylko dlatego, że nie przedstawiono jeszcze konkurencji, w ktorej mógłby się aktywować)

Zachowanie sekciarskie i nic więcej. Portugalczyk poszedł o kilka kroków za daleko uwalniając złe emocje i legitymizując jawne okazywanie nienawiści i pogardy przez tłumoctwo różnego sortu, od niedojrzałego, emocjonalnego nastolatka po dorosłego durnia bez alibi. Mistrz nie przebiera w środkach, uczeń chwyta, że tak można. W pysk nikt przez Internet nie da. Ty jesteś w moich oczach jednym z podejrzanych, bo trzeba przekroczyć jakąś granicę zdrowego rozsądku, żeby szukać informacji o tym, co ktoś tam, gdzieś tam powiedział na jego temat.

Morinho jak również reszta Portugalczyków oprócz Ronaldo, to ludzie wyjątkowo malych charakterów. Podłe gnojki, które z racji społecznej pozycji nie dostali jeszcze zwykłego fizycznego policzka.
Wykluczyłem Ronaldo, bo jego zachowanie jest inne i nie przejawia chamstwa. Oprócz bycia wielkim zawodnikiem jest też wielkim celebrytą i chociaż bywa czasami infantylny w swoich boiskowych reakcjach, to generalnie trzyma fason.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?