0

Sęp

Nie, nie o to mi chodzilo. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że ten Real zaczął się od Pellegriniego, a nie Mourinho i już za Pellegriniego szli w lidze jak burza.
Mieli pecha, że trafili na Barcę, która wygrała ligę, mając zaledwie 3 punkty więcej. 99 do 96. Nie taki zły wynik, prawda? :)

A pucharów jak w Madrycie nie było, tak nie ma w zasadzie i teraz. Tryumf w La Liga oraz pobicie klubowego rekordu Pellegriniego - to po Mourinho pozostanie. A pamiętajmy, że był wprowadzany do Realu niemalże jak Cezar, który dostarczy klubowi upragnioną Decimę, potem Undecimę i w ogóle nieba uchyli środowisku Madridismo.

Tymczasem Mou już w Chelsea. Obyło się bez fanfar, a Real?
Real dalej czeka na Decimę... a dodatkowo na wybielacz, bo po przygodzie z Jose, na wizerunku pozostały brudne, roszczeniowo-żebracze ślady chama.

0

Nie ma czegoś takiego, że bazuje się na sile zamiast technice. Jeśli zawodnik nie ma techniki, to w piłkę nie pogra. Technika jest w piłce najważniejsza. Prowadzenie piłki, podanie czy w końcu strzał to jest esencja.

Zawodnik dobry technicznie zawsze i w każdej lidze poradzi sobie doskonale. W Niemczech poradził sobie Krzynówek, Lewandowski, Hajto, Wichniarek, itp. A żaden z nich prawdopodobnie nie dorównuje Deulofeu.

Widziałem go tylko raz na boisku, ale chłopak wyróżniał się niesamowicie. Kto wie czy to nie będzie ktoś w stylu Cristiano Ronaldo. Jest dobry i poradziłby sobie w Barcelonie bez problemu. Swoją drogą, dziwię się dlaczego Vilanova nie próbował nim grać w tym sezonie.

0

Real Madryt 2009/10 - 96 punktów w La Liga; 31Z 3R 4P; 102 strzelone 35 straconych.

LM - 1/8 z Lyonem,
CdR - Kompromitacja rezerwami z Dudkiem w bramce przeciwko Alcorcon. W kolejnej fazie (1/8) odpada Barcelona z Sevillą.

Trener: Pellegrini
Skład: CR7, Benzema, Higuain, Casillias, Ramos, Marcelo, Xabi Alonso, Albiol, Arbeloa, Raul, Guti.

Na gotowe przychodzi Mourinho i...
zdobywa kolejno 92 pkt, 100pkt i 85 pkt w La Liga. W CL doszedł 3 razy do półfinałów. Pierwszy raz pokonując Lyon u siebie, deklasując Tottenham, żeby ostatecznie dostać baty od Barcy.

Drugi raz: pokonał CSKA Moskwa oraz APOEL, żeby w po wyrównanym meczu przegrać z Bayernem w rzutach karnych.

Trzecia próba: Real wyślizgnął się z uścisku ManU w 1/8 (To już drugi raz, gdy sędzia pomaga Mourinho wyeliminować Fergusona), potem Galatasaray i koniec przeciwko Borussi, gdzie wbrew mylącemu wynikowi dwumeczu, Real okazał się dużo słabszy od przeciwnika.

Mou pokonał: Lyon, CSKA, Apoel, Tottenham (słabszy niż obecnie), Galatasaray oraz ManU (udział arbitra).
Mou poległ: Barcelona, Bayern, Borussia

CdR: Tutaj znaczący postęp w stosunku do Pellegriniego. Wygrana, 1/4 oraz przegrany finał.

Sukcesy: Niewątpliwie 100 puktów w La Liga. Wraz z innym wybitnym trenerem Tito Vilanovą, Mourinho jest współrekordzistą. Wymęczony Puchar Króla oraz Superpuchar Hiszpanii, gdzie przez 30 minut rewanżu Real po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zdominował Barcelonę.

Jedyne co może wzbudzać podziw u tego socjopaty, to seria 150 spotkań ligowych u siebie bez porażki. To jest faktycznie coś naprawdę wielkiego, bo w Madrycie on niczego nie zapoczątkował. Już PELLEGRINI miał wyniki.

0

Stefan Torpeda

Aleś Stefan wystrzelił z tym określeniem Neymara lepszym dryblerem od Messiego i Iniesty. Drybling to mijanie przeciwników. Od sztuczek są inne konkurencje.

0

Nieznany azjata pomaga Mimowi odchałturzyć tekst na stronce fcbarca.com.

0

Ja nie gra Messi, to nie oglądam.

0

Bardzo dobry wywiad. Celny i doskonale tłumaczący kilka popularnych kwestii, które tak mocno grzeją małoltów. Podejrzewam, że wielu z nich nie przeczytało więc przybliżę parę z nich.

Dlaczego Messi jest geniuszem? Bartłomiej Rabij tłumaczy: "... niesamowite czucie piłki" - słowo klucz, na ktore nie sposób trafić, czytając przepychanki ekspertów z PESa lub innej FIFY. Zapamiętajcie - CZUCIE PIŁKI.

Czy Barcelona zagrała dobry mecz ostatnio? NIe, chociaż od czasu do czasu zdarza się preczytać, że część z was uważa inaczej i podnieca się grą Barcy np. z Atletico, itp. Bartłomiej Rabij tłumaczy jak jest:

"a w Barcelonie, takie mam wrażenie, piłkarze chyba trochę jak do urzędu zaczynają ostatnio przychodzić. 70% posiadania piłki będzie i tak, rywal na pewno się zamuruje, najwyżej podamy Messiemu... Brakuje w tym wszystkim emocji, pozytywnej energii." - POZYTYWNA ENERGIA - Barca jest zblazowana jak diabli.

Anglia czy Hiszpania - "wiele drużyn gra dość toporny futbol." - 100% racji, jedna jest różnica na korzyść PL - Tempo przez 90 minut. Barca np. na wyższych obrotach grywała ostatnio w pierwszym i ostatnim kwadransie. Uroda jest w Hiszpanii.

Trochę mało o totalnym chaosie u południowców, wspomniane o brakach w wyszkoleniu taktycznym, ale to za mało. Czasami człowiek zachodzi w głowę jak absurdalnie potrafią tam grać :)

0

SoRcIk

Uważam, że powinniście usiąść z Vilanovą (Im szybciej tym lepiej) i poważnie przeanalizować sytuację. Macie kłopot z obroną i bramkarzem. Podoba mi się twoja postawa. Jest jednym z lepszych menadżerów w Barcelonie. Trzymam za was kciuki, nie da się ukryć - Valdes trochę wam namieszał.

PS. Pozdrów żonę Pique, jak się będziecie widzieć.

0

„Dysproporcja w dochodzach jest kosmiczna i cały czas się powiększa. W 2004 roku, kiedy przybyłem do Hiszpanii, składy Valencii, Atlético czy Sevilli były tak samo konkurencyjne jak te Madrytu czy Barcelony. Nawet Betis kupował wtedy świetnych graczy. Teraz możliwość konkurencji jest niemal zerowa.

0

186 cm. Tyle ile Mandzukic oraz 3 cm. mniej niż Droghba.

0

Przecież to był świetny mecz. Pasja z obu stron, emocje, szybka i ładna gra.
Jak możesz narzekać na cokolwiek, jeśli byłeś świadkiem ostatnich spotkań Barcelony. Chciałbym zobaczyć Barcę grającą z takim zębem. Mecz był wspaniały.

0

Czy uważasz, że Robert Lewandowski cię szanuje? :)

0

Ronaldo załatwił finał CdR Realowi i w tamtych rozgrywkach nakrył Messiego czapką. To prawda. W lidze natomiast nie miał zupełnie podejścia, mimo że sam Leo grał na pół gwizdka.

Liga Mistrzów to już bardziej wyrównana historia. Barcelonę do półfinału i tak dociągnął Messi. Jak gra ostatnio Barca - każdy widzi.

A co z Ronaldo? "07 zgłoś się" kpiono po dwumeczu z Borussią. Koniec końców, to on strzelil 12 bramek, ale pamiętam kilku innych zawodników Realu, którzy bywali ważniejsi w tej edycji LM. Ot np. Marcelo i Benzema w meczu z ManCity. Modric i Lopez ManU. Dwumeczu z Galatasaray nie widziałem, więc może tam Ronaldo pokazał coś więcej.

Nie ważne. Ronaldo zagrał wspaniale w Pucharze Króla i to tam był lepszy.

0

Hmm... Ten mecz był bez-na-dziej-ny. Większość ocen powinna znajdować się w okolicy 5. Pedro i Iniesta może na 6, a reszta po 5 lub mniej.

A wysokie oceny dla obrony, której mogłoby w zasadzie nie być - tak groźny i zapalczywy był przeciwnik - nie mają sensu.

0

Thiago wystąpił w sumie w 34 meczach tego sezonu, łącznie z CdR i LM. Na początku grywał krócej, teraz gra coraz dłużej, często pełne 90 minut. Rywalizuje z Xavim, Busquetsem i Iniestą.

Nie sądzę, aby przy takiej konkurencji jakikolwiek inny trener zrobił z niego podstawowego zawodnika. Mimo to Thiago ma prawo się tak czuć powoli, bowiem jak wspomniałem gra coraz więcej.

0

Nie bardzo pamiętasz okoliczności wejścia Varane'a do składa Realu. Nie bardzo pamiętasz okoliczności sprowadzenia Lopeza.

Za to bardzo dobrze przyswoiłeś narrację Mourinho. Prawda jest taka, że obaj zawodnicy mieli szansę zaistnieć nie dzięki mądremu wprowadzaniu przez trenera, ale dzięki kontuzjom innych graczy. No i oczywiście dzięki - już później - świetnej postawie na boisku.

0

Patrząc na wyniki, to sezon całkiem dobry. A już zupełnym kuriozum jest sytuacja, w której Barca ma szansę wyrównać rekord puntowy La Liga.

Dlaczego tak? Ano dlatego, że Barca gra dość przeciętną piłkę. Właściwie gra czasami bardzo słabo. Bayern wbił 7 bramek, ok. Ja jednak zwróciłbym uwagę na to, że Barca nie strzeliła żadnej.

Takich spotkań w tym sezonie było mnóstwo. Ot np. 2 ostatnie, z Atletico i Valadolid. Barca nie ciśnie, nie stwarza sytuacji, gra wolno i bez wyrazu.

Dlatego dziwne dla mnie będzie jeśli uda im się osiągnąć te 100 pkt. Real po swoją 100 szedł jak taran, Barca się w wielu meczach zwyczajnie dusi i tylko jakimś - powszechnie znanym właściwie - cudem udaje się ostatecznie zaczerpnąć kolejny haust powietrza.

Zostały dwa mecze. Wydaje mi się, że jeszcze uda im się to spieprzyć.

0

Villa to prawdziwy napastnik. Może mieć gorszy dzień, spadek formy etc. Jednak nawet wtedy widać zmysł strzelecki i klasę pod bramką.

Alexis natomiast nie jest żadnym napastnikiem. On w ogóle nie ma instynktu snajpera. Może byłby lepszy jako ofensywny pomocnik, coś na kształt Iniesty, Fabregasa... może? Napastnikiem jest beznadziejnym. Powtórzę - beznadziejnym. Na dodatek niezbyt bystrym, bo czasami kładzie naprawdę fajne ataki, próbując tanimi sztuczkami wymusić faul.

0

Czas próby dla tego grajka już minął. To nie ten rozmiar kapelusza, ewentualnie nie ta pozycja. Widziałem jeden mecz, w którym Alexis zagrał z klasą. Był to mecz reprezentacji przeciwko Argentynie.

W Barcelonie gra źle. Potrafi zagrać kombinacyjnie, ale brak mu błysku, który ma np. Tello, brak mu jaj, które ma Villa. Poza tym nurkuje jak diabli, często w dogodnych sytuacjach, a wtedy drażni jeszcze bardziej.

W poprzednim sezonie grał całkiem, całkiem, ale w tym jest po prostu słabo, a kilkukrotnie było kompromitująco słabo.

0

Świetny mecz. Chociaż kibice Atletico potrzebują jeszcze kilku zwycięstw nad Realem, żeby poczuć się królami miasta. Dziwnie zabrzmiała przyśpiewka "Madrid cabron saluda campeon" tuż przed odebraniem pucharu. Atletico to w końcu też madrydczycy :)

Nie ważne. Mecz był extra. Mourinho zebrał kolejny plon. Tym razem sędzia pozwolił na trochę więcej (nie ma jak angielska piłka dla prawdziwych mężczyzn, a nie dla płaczliwych cipek). Trochę żartuję, bo w kilku sytuacjach sędzia powinien zareagować, no ale...

Wyniku i tak nic by nie zmieniło, a chłopcy z Realu dali się pięknie podpuścić. Simone połknął socjopatę w naprawdę pięlknym stylu :)

Wyniku i tak nic by nie zmieniło, bo był to mecz z gatunku tych, które się przegrywa i nic z tym nie można zrobić. W piłce los często daje sygnały. Dzisiaj był właśnie taki dzień. Słupki, obrony, wybicia z linii.

To jest naprawdę nieznośne nawet dla mnie :) Dlatego też tym większą mam frajdę, gdy oczami wyobraźni widzę tych wszystkich wieśniaków ze środowiska Mourinho, którzy w tej chwili miotają się na lewo i prawo, przeklinając wszystkich dookoła :)

0

A Simeone? A Otto Rehhagel? A Bielsa? A Freguson? A Heynckes? A wielu, wielu innych?

Kochasz Morinho bo jesteś chłopcem, ktory potrzebuje Dody elektrody - pyskatego idola. Mourinho jest właśnie czymś takim w piłce. Z tą różnicą, że Mou jest prawdziwym, wzorcowym psychopatą. Reszta natomiast zazwyczaj prowokuje świadomie.

0

Do Barcy mam żal za dwa mecze z Realem w tym sezonie. Oba w CdR.
Pierwszy, bo nie roznieśli słabego realu na 4 wiatry, mimo że powinni byli to zrobić, grając na Santiago Bernabeu. Barca okazała litość.

Drugi, bo zagrali fatalnie na Camp Nou, pozwalając wieśniakom cieszyć się ze zwycięstwa Realu i 2 bramek Krychy. Szkoda, ale to generalnie nie był najlepszy sezon Barcy.

0

Świetny mecz. Chociaż kibice Atletico potrzebują jeszcze kilku zwycięstw nad Realem, żeby poczuć się królami miasta. Dziwnie zabrzmiała przyśpiewka "Madrid cabron saluda campeon" tuż przed odebraniem pucharu. Atletico to w końcu też madrydczycy :)

Nie ważne. Mecz był extra. Mourinho zebrał kolejny plon. Tym razem sędzia pozwolił na trochę więcej (nie ma jak angielska piłka dla prawdziwych mężczyzn, a nie dla płaczliwych cipek). Trochę żartuję, bo w kilku sytuacjach sędzia powinien zareagować, no ale...

Wyniku i tak nic by nie zmieniło, a chłopcy z Realu dali się pięknie podpuścić. Simone połknął socjopatę w naprawdę pięlknym stylu :)

Wyniku i tak nic by nie zmieniło, bo był to mecz z gatunku tych, które się przegrywa i nic z tym nie można zrobić. W piłce los często daje sygnały. Dzisiaj był właśnie taki dzień. Słupki, obrony, wybicia z linii.

To jest naprawdę nieznośne nawet dla mnie :) Dlatego też tym większą mam frajdę, gdy oczami wyobraźni widzę tych wszystkich wieśniaków ze środowiska Mourinho, którzy w tej chwili miotają się na lewo i prawo, przeklinając wszystkich dookoła :)

0

No i Krystyna oczywiście.

To co "07 zgłoś się" - jak złośliwie określili go fani Realu, po przegranych bojach z Borussią - potrafi wsadzić z wolnego jest nie do podrobienia.

0

A dość już tych pomocników! :)

Barca ma znakomity środek pola i pełną wymienność. Czasami można odnieść wrażenie, że cierpi z powodu takiego urodzaju. Co zrobić z Songiem, Fabregasem czy Thiago, gdy obok mamy Iniestę, Busquetsa i Xaviego.

Dodatkowo Messi zawęża przestrzeń dla kolejnego pomocnika. Jego styl gry jest bardzo nietypowy i on sam coraz częściej schodzi głęboko do środka.

Jeśli Barca kupi napastnika, miejsca będzie jeszcze mniej. W tym sezonie, od czasu do czasu Vilanova umieszczał Iniestę na lewym ataku, co pozwalało wprowadzić kolejnego do pomocy. Teraz ta opcja zniknie.

Poza tym klub ma kolosalne problemy z obroną i - pomimo wspaniałych wyników w lidze - również z atakiem. No i ten bramkarz jeszcze...

0

Co to jest tikitaka?

0

Milcz chłopcze. Mourinho to człowiek wyjątkowy. Jego Real to klub wyjątkowy. Całe środowisko jest wyjątkowe - wszyscy miotają się jak smarkacze.

Socjopata i przygłupy. Nie ma drugiego tak infantylnego i durnego klubu. Real Mourinho to taki Michał Wiśniewski futbolu.

Tu niby piłka, tam niby muzyka, ale w sumie w obu przypadkach to tylko tło. Ważniejsza jest prowokacja, robienie szumu, spory, podglądanie i bredzenie. Wszystko oczywiście publicznie. Piłkarskie celebryctwo - nic więcej.

0

Szkoda, że Benfica przegrała, ale dlaczego uważasz, że Chelsea nie zasłużyła na ten tytuł to nie wiem. Nie lubię Chelsea - to chyba jedyny klub, za którym nie przepadam, ale w tym turnieju grali chyba dobrze, czy nie?

0

Wyróżniałaś się pisząc komentarze na tej stronie. Innymi słowy, twoje komentarze nie pasowały tutaj. Dlatego cieszę się, że zostałaś przeniesiona na bardziej rozwojowy odcinek.

Piłka jest bardzo prosta, a mimo to udało ci się ładnie pobawić odniesieniami i wyszedł spójny, ciekawy tekst. Brawa za to. Jedna rzecz tylko, która nigdy nie może się pojawić w żadnym tego typu tekście. Musisz zrezygnować z "Musowo" :)

Nie ma takiego słowa. Zapomnij o nim. To kolokwializm, który nie kłuje w oczy wyłącznie przy pogawędce z wioskową starszyzną. W oficjalnych tekstach, wystąpieniach brzmi to bardzo słabo.

0

Wysokie oceny... za wysokie. Mecz był beznadziejny od początku do końca. Zupełnie nic się nie działo. Barcelona zaprezentowała się jeszcze gorzej niż zwykle. Częściowo zapewne za sprawą zdobytego tytułu, ale ja już kilka razy widziałem jak ten klub odpuszczał ostatnie mecze, gdy liga była już rozstrzygnięta. Nigdy tego nie lubiłem, ale rozumiałem.

Teraz ta zblazowana paczka z trenerami na czele powinna grać do końca na poziomie meczu z Milanem, żeby udowodnić kibicom, że w ogóle chce im się jeszcze grać w piłkę.

PS Jeśli Alexis jest ZM, to oznacza tyle tylko, że reszta musiała grać piach niewyobrażalny.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?