0

Dlaczego mówicie o Barcelonie w mianowniku, np. wygraliśmy, strzeliliśmy?
Czy gdy strzeli Messi, to ja strzeliłem czy on? Przecież nie macie nic wspólnego z tym klubem. Jedynie lubicie oglądać ich mecze i pisać komcie w sieci. A może potrzebujecie tak skrajnej identyfikacji dla zbudowania poczucia wartości? Barcelona to są oni, a nie wy.

0

iniesta98
Coś chyba linków nie chciało się sprawdzić :)

0

OTO DOWÓD!!!
Messi strzela tylko dzięki fantastycznym i finezyjnym asystom pozostałych zawodnikow Barcy.
1. Genialne podanie Xaviego


2. Ekstremalnie błyskotliwa piłka Busquetsa

0

O Boże, co to za materiał. Może jescze opowiedzcie, jak cały autobus wesolo podśpiewuje... solówki robi Pedro na zmianę z Mascherano, a Messi z Xavim grają w łapki. Valdes udaje twardziela, ale w rzeczywistości stópki skocznie pracują, zakamuflowane pod różowym siedzeniem w aniołki. Iniesta pisze kolejny bestseller, a Alba z Fabsem plotkują na temat nowego image'u Jastina Timberleka i zacierają łapki na kolejny koncert ich ulubionego artysty. Tylko Puyol jest autentycznie zdegustowany i pisze po ściankach autokaru brzydkie wyrazy. Tito jest wniebowzięty! Tak zmotywowana drużyna musi wygrać! A wszystko dzięki niewyobrażalnie wręcz motywującemu utworowi Kelly Clarskon po tytułem "Stronger".

Prawie zwymiotowałem. Zamiast wrzucać takie plotkarskie bzdety, napiszcie coś ciekawego o piłce albo... nic nie piszcie :)

0

PoGGi
"Spodobałaby mi się jego wypowiedź gdyby nie dodał to o Fabregasie i Villi..."
Jejku, jaki ty wrażliwy jesteś... napisz do trenera, że powinien bardziej ważyć słowa, bo PoGGi ma krótki lont. Poza tym nie widzę sensu w ustawianiu trenera na poziomie piłkarzy. To oni grają w piłkę, a rola trenera od zawsze była dla mnie zagadką. Guardiola miał tego świadomość mówiąc na początku swojej trenerskiej przygody - może nieco kurtuazyjnie - że Barca to samograj i właściwie nie potrzebują trenera.

Jak myślisz, czy wsadzenie zamiast Tito jakiegoś byle coacha z polskiej ligi zmieniłoby wiele? Przecież to są najlepsi piłkarze na świecie i nie są nimi dlatego, że trenuje ich ten czy tamten. To trener jest wyciągany na piedestał przez piłkarzy - nie odwrotnie. Rola trenera to nie zepsuć piłkarzy, wspierać i pozwolić im grać to, co umieją najlepiej. Dlatego trener Celticu nie musi czuć się gorszy od Tito, bo w jego fachu na tyle się kraje, na ile materiału staje.

Chociaż przyznam, że Tito zaimponował mi jak dotąd niesamowitym nosem do reagowania na grę w trakcie meczu. Gość czyta grę naprawdę super. Trenera Celticu nie potrafię ocenić, bo nie śledzę tej drużyny, ale z Barcą wygrał raz i raz pechowo przegrał, czyli chyba jakoś tam potrafi pracować z drużyną... czy nie? :)

0

Po co piszecie komentarze? To zwykły szum informacyjny. Nie ma interakcji. Nie ma dyskusji. Przyznam, że zaciekawiło mnie to :) Niewiele osób ma w ogóle możliwość przeczytania wypowiedzi zanim ta zniknie na kolejnych podstronach. Po co więc?

0

Niezbyt funkcjonalna ta strona albo nie widzę kluczowych rzeczy.
1. Czy mam wgląd w historię własnych komentarzy?
2. Czy mogę komuś odpowiedzieć? Mam na myśli techniczne rozwiązanie, które informuje adresata, o tym, że zwracam się właśnie do niego.
3. Czy i jak mogę usunąć konto? Założyłem je, aby wprowadzić korektę do błędnego tłumaczenia. Niestety istnieje 48h blokada na dodawanie komentarzy przez nowych użytkowników, która mi to uniemożliwiła.
4. Po co piszecie komentarze? To zwykły szum informacyjny. Nie ma interakcji. Nie ma dyskusji. Przyznam, że zaciekawiło mnie to :) Niewiele osób ma w ogóle możliwość przeczytania wypowiedzi zanim ta zniknie na kolejnych podstronach. Po co więc?

0

Barca Barcelona
Barcy Barcelony
Barcie Barcelonie
Barca Barcelona
Z Barcą Barceloną
O Barcie Barcelonie
Barco! Barcelono!

0

Nawet ciekawy mecz i dobrze, że Barca przegrała. Od czasu do czasu nie zaszkodzi, o ile nie kosztuje to zbyt wiele, a Celtik to sympatyczna drużyna i jeszcze święto mają. Piękna zabawa się szykuje w Glasgow :) Brakowało tylko dobrze grającego Alvesa w ataku. Trochę chaotycznie i niedokładnie zagrywał. Obrona wciąż jest przekomiczna. Valdes i Mascherano oczywiście - wyrastają na najbardziej zabawną parę sezonu. Chętnie zobaczyłbym kompilację ich kunsztownych zagrań z bieżącego roku :)
Jedyne czego mi zabrakło, to przyspieszenia z wyjściem na pozycję w kilku sytuacjach. No i może jeszcze paru ciekawych piłek od Iniesty i Xaviego.

0

Takie tam gadanie. Jak nie idzie to Barca bywa nudna. Mimo wszystko dominuje i potrafi wygrywać, ale jak już zaskoczy... to tiki taka, dynamika, ruch, klepka, golazzzoooo. I na taką Barcę czekam. Na taką sprzed 2 lat... i są duże szanse, że wróci, bo wrócił Villa. Poza tym momentami udowadniją, że nie zapomnieli ci znaczy piłkarski kosmos! Tito będzie miał problem z organizacją pomocy. Cesc, Xavi, Messi, Iniesta - wszyscy jednocześnie nie zmieszczą się na bisku. Tu trzeba coś wymyślić.
PS Dwa, trzy podania, szybkość i zaskoczenie to zrobi każdy. Nikt oprócz Barcy nie potrafi grając w dziadka ustrawić bramkarza w centrum. To jest Mount Everest techniki i inteligencji.

0

No naprawdę ciekawie :) Dobrze, że mecze lekkie, więc pomoc powinna grać mimo wszystko swoje, nie przejmując się specjalnie asekuracją, tak jak miało to miejsce w meczu z Realem, gdzie widać było, że główny nacisk został położony na wsparcie obrony, zamiast ataku. Pozostaje się cieszyć, że wówczas grożba 11 punktów straty, sparaliżowała również prymitywa Mourinho oraz Królewskich i w efekcie Real także zagrał asekuracyjnie.
PS Spokojnie... cham nie będzie wiecznie trenował Madrytczyków. Jeszcze będzie spokojnie, jeszcze będzie normalnie :)

0

Hattrick, którego nie było!
Dzisiejszy mecz Barcy, to mecz bez historii, który po prostu należało wygrać. Cieszy Villa, cieszy Alba, cieszy Iniesta, ale szkoda tego, który miał sprawić, że formalność stanie się czymś więcej. Przed meczem można było się spodziewać, że Messi zagra z ikrą w meczu, który wydawał się idealnie sprzyjać temu, aby wyrównać Pele i uczcić narodzin synka. Tymczasem wyszła klapa, Messi był w telewizorze - to prawda, stał na 20-stym metrze. I tyle. Zupełnie rozkojarzony, słaby, bez wyrazu, leniwie spacerował po boisku. W normalnej dysppzycji strzeliłby 3 bramki, patrząc tylko na sytuacje, które miał. W normalej dyspozycji miałby ich więcej, ale nie dziś... pewnie głowa była gdzieś indziej. Szkoda, bo lubię takie hollywoodzkie historyjki, gdy bohater wieczoru zabiera pilkę dla synka, po hattricku, którego nie było!

0

@pluszek To nie była potężna pomyłka. Owszem gol na 3:1 mógł podciąć skrzydła. Pod warunkiem jednak, że drużyna choć trochę chciałaby się unieść. Jeśli oglądałeś uważnie mecz, to widziałeś z pewnością, że nawet trener Celty nie protestował nerwowo, mimo że wypadałoby protestować, gdyby błąd coś w rzeczywistości znaczył.
Podobna sytuacja w meczu Realów. Nie uznany prawidłowo zdobyty gol na 2:1. I co? Tu jest już większy problem, bo Zaragoza mogła pokusić się o niespodziankę przy takim wyniku, bo w tamtym czasie grała z Realem w pilkę. Celta z Barcą w 2 połowie już nie grała.

0

Ja przeczytałem tamten artykuł i się z nim zgadzam. Łączenie Iniesty z tytułem najlepszego piłkarza 2012 to nieporozumienie. To nie był rok Iniesty, mimo że grał okresami świetnie. Gwoli jasności, nikt tam nie napisał, że Iniesta to cieniutki piłkarz. Poza tym, w tekście znajduje się oczywista konstatacja dotycząca obrazu innych zawodników w zestawieniu z Messim 2012.
Śmiesznie czytać te głupiutkie propzycje... a to Casillas, a to Iniesta, a to Ronaldo, a to Xavi. itp. Należy zwrócić uwagę, że Messi odstawił wszystkich na kilka długości w tym sezonie i nie... nie jest prawdą, że Ronaldo nawiązał z nim kontakt. Nie nawiązał. Ronaldo nie wyróżniał się zupełnie na tle Realu, może poza jednym, dwoma meczami. Real grał fantastycznie w ubiegłym sezonie, a zarówno Benzema, jak i Pipita byli równie skuteczni, jeśli nie bardziej w przypadku tego drugiego. Jeśli ktoś ciągnie zmęczoną drużynę przy sporadycznej pomocy Iniesty, Sancheza, czy Fabregasa, bijąc przy tym rekordy wszechczasów - czyli ustanawia wyniki jakich nikt, nigdy w historii piłki nie osiągnął - to znaczy, że swoją grą zgłasza mega mocną kandydaturę do usłyszenia od świata słów: "byłeś najlepszy w tym roku. Stworzyłeś historię". Tu nie ma żadnych wątpliwości.
Dodam przy okazji, że Messi nie grał źle z Chelsea, gdyby ktoś nie oglądał. Ten cały dwumecz to futbolowe kuriozum i kropka. Nadal nie rozumiem jak Chelsea wygrała LIgę Mistrzów, no ale taki urok pilki...
PS Iniesta miał kilka przerw w grze. Widzieliście chyba co grał przez pierwsze 2/3 mecze po powrocie? Mniej więcej tyle potrzebował za każdym razem, żeby wejść na normalne obroty. Iniesta nie był najlepszym piłkarzem 2012 roku i nie ma o czym mówić. To jest oczywiste.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?