0

*Ratował Barcę z Valencią oczywiście :)

0

ronieli
Alves jest w połowie drogi. Gania już dobrze, jest w grze, ale jakość podań i zimna krew zdecydowanie do poprawienia. Mecz z Espanyolem był dobrym "sparingiem", gdzie wyszedł brak pomyślunku u Alvesa. Miał mnóstwo fajnych akcji, lecz brakował kończącego rozwiązania. Raz ładnie podał do Pedro. To niby obrońca, ale jak już rozwiązuje akcję wrzutką, mógłby to robić nieco dokładniej, ale to pewnie przyjdzie samo gdy rozegra się bardziej.
O ile się rozegra, bo Adriano gra jak z nut i szczerze mówiąc raczej na niego bym stawiał w ważniejszych meczach w tym momencie. Udowodnił, że zasługuje, ratował Barcę z Sevillą, fenomenalnie odpowiadział Athletico, itd. Jest pewny, a Alves chyba czuje, że pierwszy skład umyka i wydaje się trochę chaotyczny.

0

Michal3242
Dzisiaj i tak grałby w Barcelonie, ale musieliby zapłacić, a sam Leo miałby pewnie ze 100 bramek i kilka tytułów mniej.

0

Midast
Z drugiej strony. Spośród 100 najlepszych strzelców w Europie jest to wartość niemal najwyższa. Tylko 3 piłkarzy jest przed Messim w tej statystyce. Tevez o 0,5 pkt, podobnie Mata i Cazorla. Oni jednak są mniej ofensywni, a celność najlepszych typu Zlatan, Ronaldo, Falcao jest mniejsza o blisko 9 pkt.

0

Coś długo się namyślasz :)
Wystarczy napisać, że mamę i będzie ok.

Jezu, co ja tu robię...

0

barcapff
Kogo bardziej mamę czy Ljubloję? :)

0

barcapff
Kochasz swoją mamę?

0

barcapff
Czyli jednak można!
I tak rodzi się kolejne, 4 już zagadnienie dla najgłupszej strony w sieci:
1. Czy Daniel Ljubloja jest lepszy od Cristiano Ronaldo i dlaczego?

0

barcapff
Daniel Lubloja jest Bogiem.

0

Wymyśliłem jeszcze jedno równie ważkie zagadnienie, co dwa poprzednie. Oczywiście do rozważenia dla najgłupszej strony w sieci:
1. Czy trener Portugalii, Paulo Bento oszalał, nominując w swojej trójce Messiego?!
2. Czy to już skandal, czy jeszcze nie?

0

Wymyśliłem dwa ważkie problemy do poruszenia dla najgłupszej strony w sieci. Oto one:
1. Czy Gerrard Steven nienawidzi Cristiano Ronaldo, bo ten jest sławny i bogaty?
2. Czy Zlatan nienawidzi Cristiano Ronaldo, bo ten jest sławny i bogaty?

0

Pajo
Pytasz jak to jest?
No cóż, musisz to koniecznie rozgryźć w jakiś sposób. Na przykład z najgłupszej strony w sieci wypłynęła hipoteza, że to dlatego, iż Messi jest przystojny i bogaty. Czy jakoś tak... w każdym razie szukaj, czytaj dużo, a na pewno odkryjesz jak to z tym jest.

0

sojerrrr
Tak, pamiętam sytuację. To był chyba mecz z Bilbao (5:1). Podobnie sędzia nie odgwizdał karnego na Messim w meczu z Getafe. Wszedł wtedy z ławki, a i tak 2 włożył. Błędów jest w sumie całkiem sporo. Dobrze, żeby tylko nie wypaczały wyniku tak jak np. wczoraj na Bernabeu.

Sociedad miał wszystko pod kontrolą, nawet po 3 bramce dla Realu mieliby szansę na niespodziankę, bo Królewscy grali słabiutko. Jednak błyskawiczny 4 gol, dołożony przez Krychę uratował Real i Mourinho. Szkopuł w tym, że tam nie było faulu :)

0

BJJ
"Fabregas zanurkowal, zobaczyl ze wypuscil pilke za mocno wiec sie polożyl, mozecie narzekac ale cwaniactwo boiskowe tez trzeba miec."

Nurkowanie jest słabe i nie ma co dorabiać teorii. Cwaniactwo boiskowe jest ok, jeśli wywracasz się po faulu, żeby pokazać sędziemu, że coś było. Piłkarze bardzo często kładą się dodatkowo, mimo że bez problemu by ustali. Ale tak trzeba, bo inaczej sędzia nie zauważy, a faulujący się rozbrykają i zaczną kopać mocniej.

PS A tutaj co powiesz? W końcu cwaniactwo też trzeba mieć :)

0

TomiBomi6
To prawda. Decyduje sędzia i czasem jego błąd ma znaczenie, a czasem nie ma. We wczorajszym meczu Barcy nie miał, ale w meczu Realu już było inaczej i pomyłka okazała się kluczowa dla wyniku.

0

Wydaje mi się, że karnego nie było. Ja bym nie gwizdnął w każdym razie. Jednak przy tym wyniku i kilku innych błędach śedziego, to w gruncie rzeczy bez znaczenia.

Gdyby był to błąd, jak ten wypaczający wynik wczorajszego spotkania Realu z Sociedad, to sędzia miałby na pewno cieplej, ale w tym wypadku rozejdzie się po kościach, bo błąd nie wpłynął na wynik. I dobrze.

0

Przy tym wyniku nie ma co roztrząsać błędy. Co innego Sociedad. Oni przegrali z Realem 4:3 i tam błąd sędziego okazał się kluczowy.

0

Jednak już wiem, kto najbardziej zasłużył na to wyróżnienie.
ZM wędruje do Tito.

0

zonker
"jakim trzeba być łosiem, żeby za najlepszego gracza spotkania uznać: Valdesa (1,08%)"

Zostałem wywołany do tablicy, to odpowiadam :)
Kliknąłem na pierwszego od góry, żeby zobaczyć wyniki. Ciekaw byłem jak zadecydował głos ludu, bo sam nie jestem w stanie wybrać konkretnego zawodnika. Barca zagrała kapitalnie w całości. Jeśli miałbym kogoś wyróżnić, to zacząłbym od odrzucenia tych, którzy nie mieli dużo roboty lub grali po prostu swoje, a potem tych, któym przytrafiło się zagranie nie do końca perfekcyjne.
1 grupa to:
Puyol, Valdes, Alexis, Villa, Xavi, Thiago
2. grupa
Alves, Busquets, Pique

Pozostali to:
Cesc, Iniesta, Messi, Pedro
i spośród nich należałoby kogoś wybrać, ale w tym miejscu kończą mi się pomysły i odpadam w tej zabawie :)

PS
3 grupa dla Alby, bo wyłamuje mi się z koncepcji. Wyróżniał się bardzo i grał bezbłędnie, ale wiem, że to jednak nie jemu przyznałbym ZM.

0

Koncert Barcy. Zastanawiam się czy istnieje jakieś źródło, skąd mógłbym ściągnąć ten mecz? Wie ktoś?

Było tam tyle smaczków, których w żadnych skrótach pewnie nikt nie umieści, a z przyjemnością bym do nich wrócił.

0

Napisałem przed meczem kilka słów. Zachęcam spojrzeć na kolejne wydarzenia związane z Mourinho przez pryzmat tej hipotezy:

Dodany: 06.01.2013 16:47
Xavi6:)
Poważnie? :)
Jeśli tak, to znaczy, że Mou się nie cofa, czyli wszystko zgodnie z charakterystyką psychopaty :)
Broni siebie, własnej pozycji za wszelką cenę. Goni w piętkę i popełnia błąd za błędem. Chory manipulator. Najpierw rozgrywka Ikerem - symbolem, potem tego konsekwencja, czyli naiwna wymówka o wyższość Adana nad Casillasem. Teraz gra Va Banque, z jednej strony zmuszony własną wypowiedzią o bramkarzach, z drugiej to szansa na wyjście z jak najmniejszymi obrażeniami z próby sił z Casillasem. Przegrał to starcie, ale brnie jak na psychola przystało, żeby sprawić wrażenie, iż to on w pełni kontroluje sytuację.

Jeśli Real wygra, będzie mógł spokojnie przywrócić Ikera i udawać, że nic się nie stało, a to tylko zwykła konkurencja. Jeśli Real przegra, a do tego z winy Adana, będę czekał na soidną oficjalną analizę psychiatryczną Mou, którą z pewnością zleci Real Madryt.

Mecz jest raczej łatwy i Real zakończy złą passę, ale bez obrońców najlepszy bramkarz wszechświata, Adan** może mieć kilka szans na klopsa. Z przyjemnością obejrzę ten meczyk.

**najlepszym bramkarzem świata w tym roku uznano Ikera.

0

haha
Pięknie, Adan pogrążył Psychola :)

0

Xavi6:)
Poważnie? :)
Jeśli tak, to znaczy, że Mou się nie cofa, czyli wszystko zgodnie z charakterystyką psychopaty :)
Broni siebie, własnej pozycji za wszelką cenę. Goni w piętkę i popełnia błąd za błędem. Chory manipulator. Najpierw rozgrywka Ikerem - symbolem, potem tego konsekwencja, czyli naiwna wymówka o wyższość Adana nad Casillasem. Teraz gra Va Banque, z jednej strony zmuszony własną wypowiedzią o bramkarzach, z drugiej to szansa na wyjście z jak najmniejszymi obrażeniami z próby sił z Casillasem. Przegrał to starcie, ale brnie jak na psychola przystało, żeby sprawić wrażenie, iż to on w pełni kontroluje sytuację.

Jeśli Real wygra, będzie mógł spokojnie przywrócić Ikera i udawać, że nic się nie stało, a to tylko zwykła konkurencja. Jeśli Real przegra, a do tego z winy Adana, będę czekał na soidną oficjalną analizę psychiatryczną Mou, którą z pewnością zleci Real Madryt.

Mecz jest raczej łatwy i Real zakończy złą passę, ale bez obrońców najlepszy bramkarz wszechświata, Adan** może mieć kilka szans na klopsa. Z przyjemnością obejrzę ten meczyk.

**najlepszym bramkarzem świata w tym roku uznano Ikera.

0

DamianWST
Realowi w zeszłym sezonie udało się rozegrać obie części doskonale.
W pierwszej stracili 8 pkt. (2P i R) W drugiej 6 pkt. (3R). Druga część sezonu była zagrana lepiej niż pierwsza pod względem punktowym.

Będzie to trudne, ale możliwe. Na razie punktowo Barca jest w lepszej pozycji niż Real w analogicznym okresie. Bramkowo jest nieźle. Co prawda Real miał o 4 bramki więcej po 17 kolejkach, ale za to strzelał już mniej w drugiej części.

Wszystko jest otwarte, ale mówienie o takich rekordach po 17 kolejce nie ma sensu.

0

Guaje7Villa
Szlag.

0

Master90
Jakby chcieć zażartować z twojego pomysłu, to można przypomnieć absurdalną akcję Alvesa chyba z ostatniego meczu, gdy stojąc na 5 metrze przed samym bramkarzem i wielką bramką odegrał piętką do tyłu :)
Ubaw po pachy gdyby Alvesa ustawić na napad :) Zapomniałby się chłop i zamiast robić miejsce Messiemu wjeżdżałby mu wślizgiem. Niech już lepiej zostanie tym ofensywnym obrońcą. Poza tym ma niezłe uderzenie i lepiej się sprawdza czatując na na tyłach na jakąś przypadkową piłkę. (Piękna bramka z Realem).

constantine16
No tak, ale wtedy nie było jeszcze Cesca, a sam Villa grał bardzo dobrze. Z przyjściem Fabregasa powstał problem urodzaju i nie ma siły, żeby wszystkich pogodzić. Poza tym Villa był bocznym napastnikiem, no i w systemie jakim gra Barca, czyli zgniataniu przeciwnika w szesnastce i wpychaniu go do bramki za skrzydłowych robią często obrońcy.

0

Z taką pomocą to napastnicy sobie nie pograją. Jeśli na boisku mają być Cesc i Iniesta jednocześnie, to o jedną pozycję walczą Villa, Sanchez, Pedro i od biedy Tello. Czyli gdyby chcieć ich sprawiedliwie potraktować, to mecz graliby co czwartą kolejkę. W sezonie niecale 10 spotkań.

Wiiadomo, że Tello to ciągle zmiennik przy bezpiecznym wyniku lub akt desperacji przy niekorzystnym :)

Prawa strona to tylko Pedro lub Alexis. Mogą występować wymiennie, ale to Pedro jest chartem i potrafi niestrudzony ganiać po całym boisku przez 90 minut. Pedro zresztą jest już w grze, ma zaufanie trenera i czystą głowę z tego powodu. Wydaje się, że to dobrze i nie ma sensu nakładać presji rywalizacji na kolejnego gracza, gdy jego konkurenci grają piach.

Tito ma wielki problem z Villą. Villa ma wielki problem z dwoma gigantami środka pola, a gdy już zwolni się miejsce na lewej flance, pozostaje mniejszy problem w postaci Alexisa, który przecież też potrafi czasem zamieszać. Z kolei Villa wychodząc kilkakrotnie w pierwszym składzie wcale nie błyszczał.

Klasyczny węzeł gordyjski i chyba król offsideów wraz z królem divingu muszą zaakceptować, że w tym momencie są na końcu w kolejce do wyjściowego składu.

Szkoda mi Villi, ale cieszę się, że obyło się bez wielkiego konfliktu Fabregasa z Iniestą i ładnie się zaadaptowali do gry razem - szczególnie Andres.
A na co może liczyć Villa? Na pewno na ławkę i rolę zmiennika, czyli tak jak jest. To wielki piłkarz, jednak jego szanse rosną wyłącznie wtedy, gdy na boisku nie ma kogoś z wielkiej czwórki... a i nawet wtedy dochodzi jeszcze Thiago, jeśli wypada akurat Xavi :)

Alexis nie ma tej sławy i piłkarskiej pozycji, więc łatwiej nim manewrować, dostosuje się, ale David... ciekawe co postanowi ? Zostanie czy odejdzie? Niełatwo z lidera przejść na ławkę.

0

RvP jest niesamowity, a radość Fergusona, po ratującej dupę bramce z 90 minucie urocza :)

Mecz ManU z Realem zapowiada się wspaniale.

0

DamianWST
Nikomu nic nie umniejszam.
Krycha zagrał ten rok znakomicie indywidualnie, drużynowo mogło być lepiej i gdyby było miałby ZP na 100%. Do Messiego nie miał jednak podejścia i tyle. Żadnych czarów nie trzeba tu uprawiać, wystarczy oglądać regularnie piłkę.

Zarzut, że ja nie trawię Realu nie ma sensu. Trawię dużo bardziej niż wielu fanów Krychy czy Mou, którzy redukują zupełnie rolę np. Benzemy i Pipity w zdobyciu mistrzostwa.

PS Co do braku zainteresowania piłką pośród kibiców Realu, przypomniała mi się obserwacja, którą poczyniłem przy okazji urazu Marcelo w tym roku. Nieliczni tylko zwrócili uwagę na jego szczególną rolę w ofensywie. Reszta rozczulała się nad jakimiś drobnicami u innych zawodników i tworzyła typowy dla tamtej strony bełkotliwy, nic nie wnoszący szum. Eksperci za dychę :) Równie śmieszni, co irytujący w tej swojej bezmyśności.

Inny przykład, dowodzący, że Real nie ma kibiców - Mou i Krycha owszem mają fanów, ale nie Real - to mecz z Man City na Bernabeu. Po szmaciance Ronaldo - silnej bo silnej - ale zupełnie desperackiej i przypadkowej, stał się on bohaterem, podczas gdy prawdziwymi liderami tego meczu byli Marcelo i Benzema. w mojej opini przesądzający był Benzema, bo to co wsadził w końcówce, było dla wyniku kluczowe i ratowało skórę Realowi. Ronaldo strzelił na pałę i weszło. Chwali się, ale prawdziwe zachwyty powinny być skierowane w stronę tamtych panów.

Zresztą, pełno bredni już się naczytałem, przyjmuję i tę, o zdecydowanej dominacji Ronaldo nad Messim :)

0

coco100
Nawet wygrana Barcy nie pozbawiała Realu tytułu. Gol Ronaldo był symboliczny i uciszył Camp Nou :) ale przed meczem Real miał 4 pkt przewagi i remis brałby w ciemno. Udało się wygrać i odjechali na 7 punktów, a to przepaść na tamtym etapie. W dodatku Real zgarnął całą pulę w pozostałych kolejkach, a Barca zgubiła jeszcze 2 punkty w ostatnim meczu z Betisem.

Myślę, że był to jedyny mecz, w którym Ronaldo zagrał lepiej od Messiego w bezpośrednim starciu. No i zdobył zwycięskiego gola w końcu. Koniec końców, wiosną indywidualnie Messi nadgryzł historię. Odkopał Mullera, walnął kilka innych rekordów. No i co równie ważne, ciągnął Barcelonę tak, jak teraz powinien to robić Ronaldo.

Tymczasem widać jak na dłoni, co potrafi Messi gdy drużynie nie idzie - bije rekordy. Co robi Krycha - gra co prawda nieźle, miesza, stara się, ale nie jest w stanie zmienić wyniku. Nie tak często, jak robił to Messi wiosną.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?