19

W Realu rządzi Ramos i każdy musi się z nim "ułożyć" jak chce trenować zespół. Już nie zgodził się na przyjście Conte, teraz grozi odejściem, gdy do klubu trafi Mou. Inni piłkarze siedzą cicho i słuchają lidera. A że jest to ćwierćinteligent to kabaret jest przedni. Do tego Perez, który dogaduje się już z 3 trenerem w tym sezonie aż nagle zawodnicy po wczorajszym meczu stoją murem za Solarim. A gdzie byli w poprzednim tygodniu?

Barcelona po erze Messiego będzie grała przede wszystkim bardziej drużynowo. Ciężar gry rozłoży się na kilku zawodników. Jak kupimy nową 9 to możemy mieć zespół na długie lata.

12

Jak Ramos jest takim wspaniałym liderem drużyny i kapitanem z prawdziwego zdarzenia to gdzie był po porażkach z Barceloną i podczas blamażu z Ajaxem. Hmm, zapomniałem, że kręcenie filmu było ważniejsze. Teraz pokazuje "jaja", gdy zespół ma już wakacje.

Barcelona powinna dziś jak najmniejszym nakładem sił odprawić przeciwnika, nawet jakby mieli wygrać 1:0 (wiem, że wiąże się to z cierpiącymi oczami widzów, ale trudno). A potem wszystkie siły na Lyon.

2

Przedłużenie umowy jak najbardziej, ale mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł, aby dać mu kolejną podwyżkę, bo ciężko będzie przez najbliższe lata powalczyć o czołowych zawodników Europy.

0

W końcu jakaś rozsądna opinia. Nie można odpuścić sobie teraz tego młokosa, bo za 2-3 lata będzie najlepszym stoperem świata.

1

Każdy ma swoją granicę wytrzymałości. Nawet Perez. Jeśli widzisz, że w ciągu tygodnia twój klub odpada z walki o trzy trofea i zostanie na koniec sezonu z niczym to możesz stracić panowanie.
"A jeżeli pracujecie ponad siły, przez 3 lata i ludzie się wykruszają a wymogi są na tym samym poziomie, to chyba pora powiedzieć to w twarz?" - to pracowanie ponad siły to chyba można tylko do Modricia przypisać, ewentualnie do Ramosa. Reszta w wielu spotkaniach olewa kibiców i wybiera spotkania, w których im się chce. Jeśli uważasz, że to w porządku to dziwne masz poczucie dobrze wykonywanej pracy.

2

Tylko weźmy pod uwagę, że Umtiti może wypaść na kilka miesięcy, gdyby potrzebna była operacja, a Todibo to na razie melodia przyszłości i może być wzmocnieniem za 2-3 lata. De Ligt natomiast to obecnie czołowy stoper w Europie i z marszu mógłby walczyć o pierwszy skład. Dodatkowo jeśli udałoby się go kupić za mniej niż 70 mln to warto wydać takie pieniądze.

2

Myślę, że Valverde wyciągnął odpowiednie wnioski i zobaczymy w pierwszym składzie Alenę, Boatenga czy Malcoma.

0

Tylko czy Ramos nie ma sobie nic do zarzucenia? Już w drugim spotkaniu z Barceloną powinien wylecieć z boiska. O jego wykartkowaniu będą krążyć legendy. W jaki więc sposób kapitan motywuje zespół podczas rewanżu z Ajaxem? Kręci film dokumentalny. Chore. Stanął w obronie zawodników? Powinien pierwszy posypać głowę popiołem i wygłosił postanowienie zmienienia beznadziejnej sytuacji. A tak podgrzał atmosferę do czerwoności. Ale trudno od niego oczekiwać inteligentnych rozwiązań. Na koniec towarzystwo wzajemnej adoracji ma się dobrze: wszyscy zawodnicy klepią się po pleckach i nikt nie widzi problemu, a jak komuś się nie podoba to niech spada.

0

Winię Ramosa, bo kapitan zespołu powinien wspierać Real w tak trudnym dla nich momencie. Przegrali dwa razy z Barceloną i było wiadome, że sezon wisi na włosku. A tu Ramos kręci w najlepsze dokument. Sytuacja inna niż z Pique.
Obojętnie jaką kadrę by Real nie miał, ale szef od swoich pracowników powinien oczekiwać zaangażowania. Postawa niektórych zawodników, zwłaszcza w meczu z Ajaxem pokazuje, że mają na klub wyje... za przeproszeniem. Można mieć słabe umiejętności, ale nikt nie zapomni ci, że przeszedłeś koło meczu. Nie masz techniki? Biegasz dwa razy więcej, aby nadrobić braki. A teraz zobacz co grają Curtois, Casemiro, Kroos, Benzema i lider nowego projektu Bale.

85

Obecnie Real to parodia klubu. Wszyscy mają tam alibi. Perez nie wzmocnił drużyny po odejściu C.Ronaldo, bo zbiera na stadion. Zatrudniono trenera, który miał w końcu dać drużynie jakiś styl, ale zamieniono go na faceta, który nic w dorosłej piłce na ławce nie osiągnął. Zawodnicy też mają alibi i mogą spokojnie przechodzić obok meczów, bo przecież nie ma kto im bramek strzelać. Kibice mają alibi i mogą spokojnie przed końcem meczu wsiąść do metra, aby się wyspać. No i na koniec wisienka na torcie: postawa Ramosa, kapitana i lidera, który zamiast wspierać zespół w rewanżu z Ajaxem kręcił sobie film, a urażony, że ktoś zwraca kolesiom z drużyny uwagę, że powinni grać w piłkę, bez przemyślenia (przepraszam wiem, że Ramos i myślenie to abstrakcja) wypala do swojego szefa: to twoja wina. Rozumiem, że Perezowi jest ciężko w jego wieku odmieniać losy spotkań. Jakby kabaretu było mało to od poniedziałku w Madrycie ma pojawić się już 3 trener w tym sezonie i obojętnie czy to będzie Zidane czy Mou będzie cyrk, bo ferment w szatni jest okrutny.

0

Barcelona wcale nie stoi na straconej pozycji. Najtrudniejsze jest przekonanie samego zawodnika, ale jest kilka atutów, które można Holendrowi przedstawić. Przede wszystkim Barcelona gra prawie takim samym systemem gry jak Ajax, więc o przystosowanie nie będzie trudno. Po drugie trafił do nas jego przyjaciel z boiska i może szepnąć kilka słów zachęty. Po trzecie może trafić do klubu, który od lat jest wymieniany jako jeden z głównych faworytów do wygrania LM i PD.

0

Todibo to jak na razie dobrze zapowiadający się obrońca, który musi udowodnić dopiero swoją jakość i wartość. Dlatego powinien pójść na wypożyczenie na dwa lata do zespołu z PD. Jak się wykaże to wróci, jak nie rozwinie się tak jakbyśmy wszyscy chcieli to zawsze można go sprzedać.



De Ligt natomiast to już wielka marka w Europie. Kapitan Ajaxu jest inwestycją na ponad dekadę, można więc zabezpieczyć obronę na długie lata, zwłaszcza, że Pique młodszy nie będzie. Z Umtitim to nie wiadomo co jest i co będzie, bo ani zawodnik ani klub nie chcą się oficjalnie wypowiedzieć. Teraz cena 80 mln wydaje się być horrendalna, ale czy spokój na wiele lat nie jest wart takiej kwoty? O walorach Holendra chyba nie trzeba nikogo przekonywać.

16

W finale CdR zawodnicy będą musieli uważać, aby nie przytrafiła im się jakaś kontuzja, oczywiście bez winy zawodników przeciwnych, bo przecież gracze Barcelony kopią się po nogach sami.

0

Perez musi w końcu sięgnąć głęboko do kieszeni, bo skupowanie młokosów pucharów im na teraz nie przyniesie. No chyba, że chcą odpuścić 2-3 lata i wtedy powalczyć o kolejną LM. Myślę, że jednak pierwsza opcja jest prawdopodobna, bo kibice z Madrytu swoją cierpliwość mają. Wymieniona przeze mnie czwórka jest w zasięgu finansowym Pereza, bo Hazard i Eriksen mają tylko rok kontraktu, więc jest duża szansa wyciągnięcia ich za 80-90 mln. Militao 50 mln, Jovic z 50 mln, defensywny pomocnik z 50 mln. Razem maksymalnie 320 mln, a przecież sprzedadzą Balea, Marcelo, Jamesa, Modricia i spokojnie 150 mln zarobią. FFP ich nie przyciśnie. A jak będzie to czas pokaże.

0

ZZ bazował głównie na C.Ronaldo i jego gigantycznej determinacji w europejskich pucharach. Portugalczyk olewał ligę, olewał puchar, ale jak przyszło spotkanie w LM to dawał z siebie 120%. Teraz C.Ronaldo nie ma już w Madrycie, sędziowie mają VAR, Perez to beton, który słucha samego siebie. W takich warunkach Zidane nie da rady, bo zaplecza taktycznego u niego nie ma. Ponowne pojawienie się Francuza na ławce trenerskiej może się udać tylko wtedy, gdy jego asystentem będzie ogarnięty w taktyce człowiek, dodatkowo Perez zgodzi się na rewolucję kadrową: sprzeda Marcelo, Kroosa, Modrica, Balea, Isco, posadzi na ławie Casemiro i kupi Militao, Hazarda, Eriksena, defensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia oraz co najważniejsze sprowadzi napastnika (Jovica). Tylko taki scenariusz patrząc na ostatnie poczynania Realu na rynku transferowym wydają się praktycznie niemożliwe do zrealizowania. No ale załóżmy, że Perez jednak skompletuje taką kadrę. Pytanie ile ZZ zejdzie czasu, aby taką nową kadrę poskładać w całość, gdy wymieni się cały szkielet? Jak mam zabawić się we wróżkę, to przewiduję, że przynajmniej z 2-3 miesiące, a wtedy już w PD mogą mieć stratę 7-10 punktów do Barcelony czy Atletico, które rewolucji nie potrzebują.

0

Tak naprawdę nie wiemy co z Umtitim. Tajemniczy uraz, zagrał jedno spotkanie i znów zniknął. Jeśli się okaże, że jednak operacja jest potrzebna, to zostaniemy z Pique, Lengletem i Todibo. Troszkę mało jak na długi sezon. Dlatego właśnie potrzebny jest De Ligt, aby rotować. Słabszy dzień Pique i można liczyć na Holendra. Todibo to na razie dobrze zapowiadający się stoper, który musi dopiero wejść na wyższy poziom. Potrzeba do tego jest systematyczna gra, więc wypożyczenie wydaje się idealnym rozwiązaniem.

7

Ze wszystkich sił trzymam kciuki za Pereza, aby ponownie zatrudnił ZZ jako trenera. Gwarantuje to syf przez kolejny rok w Madrycie i szybkie odpadnięcie z gry o trofea. Przecież Francuz będzie chciał odzyskać "najlepszą wersję" supersnajpera Benzemy co jest wspaniałą wiadomością dla całej Katalonii. Wróci też taktyka tysiąca wrzutek, bo jakoś nie wierzę, że w jednym okienku z Realu odejdą Marcelo, Kroos, Modric, Bale i Isco, a przyjdą na ich miejsce Pogby, Hazardy czy Icardowie. A zapomniałem. Perez ma już nowego asa na atak, rodem z Brazylii, ciekawe czy strzelać chociaż celnie potrafi. Ale dość naśmiewania się. Czas pokaże co się wydarzy.

Hmm. Ale jeszcze o PSG nie można zapomnieć. U nich piłkarze mają chyba coś z głową. Wywożą z Anglii fantastyczny wynik, grają rewanż u siebie i dają sobie wbić 3 bramki. Kolejny raz szejkowie okazali się kolosem na glinianych nogach. Ciekaw jestem kiedy Neymar i Mbappe powiedzą dość? Bo to kwestia czasu, gdy będą chcieli zaistnieć w Europie.

Na koniec mecze w LM pokazują, że nie ma słabych zespołów i Barcelona musi podejść do meczu z Lyonem skoncentrowana na 120%. Ale myślę, że o to już zadba Valverde.

De Ligt to marzenie i jakby się go udało sprowadzić to mamy spokój na środku obrony na długie lata. Todibo wysłać wtedy na dwa lata na wypożyczenie, aby nabierał doświadczenia w PD. Jak wróci to akurat Pique będzie kończył karierę. Priorytetem pozostaje jednak nowa 9, bo Suarez musi coraz częściej odpoczywać.

5

Mecz meczowi nierówny. Real stracił w pierwszej połowie zawodników, którzy robili wiatr na skrzydłach i nie miał kim Ajaxu postraszyć. Barcelona do wygrania potrzebowała 50% sił i cierpliwie czekała, aż rywal z sił opadnie. Z Lyonem zobaczymy inną wersję zespołu.

6

Szkoda, że odpadł Real. Zawsze to lepiej trafić w dalszej rundzie na słabszą ekipę. O rewanż na Camp Nou z Lyonem jestem spokojny. W Barcelonie zawsze widzimy inną twarz ekipy Valverde.

1

Sam jestem ciekaw co pokaże dzisiaj Real. Dostali dwa gongi od Barcelony, niektórzy zawodnicy wymęczyli się solidnie i może to odbić się na formie całego zespołu. Z drugiej strony Ajax nie ma takiego wyrafinowania i młodzieńcza fantazja może do odrobienia strat nie wystarczyć. Jedno jest pewne: Holendrzy nie mają nic do stracenia i ruszą na ekipę Solariego od pierwszych minut. Jak strzelą szybko bramkę to może być bardzo ciekawie.

9

Jutro spodziewam się zupełnie innego spotkania. Po cichu liczę, że Arthur zagra i to Barcelona będzie kontrolowała mecz.

3

Nie ma co kalkulować. Sprężyć się na Real a potem można dać pograć zmiennikom, aby na OL wyszło tornado.

2

Mam nadzieję, że twój komentarz to żart. Kunszt trenerski wyszedłby wtedy, gdyby Real do przerwy atakował, ale nie miał sytuacji strzeleckich. Wymęczeni ciągłymi atakami gracze z Madrytu utraciliby większość sił i koło 65 minuty Barcelona by ich przycisnęła i zabiła mecz. Tak wygląda scenariusz idealnie zaplanowany i zrealizowany przez Valverde. Tymczasem gracze Realu w pierwszej połowie mieli kilka sytuacji, aby prowadzić. Nie można więc mówić o wyrachowaniu i zmyśle trenerskim, raczej o wielkim szczęściu z powodu indolencji graczy w białych koszulkach.

15

Dziwne czasy nastały, że po meczu człowiek ma rozdwojone uczucia i cieszy się z wyniku i chce zapomnieć o stylu gry. Zostawię to może bez szerszej analizy, nie przejdę jednak obojętnie wobec "postawy" Messiego. Zupełnie nie rozumiem jak można tak przespacerować przez mecz, zwłaszcza, że przed bramką Suareza tylko bramkarz i fatalna skuteczność Realu nas ratowała. Tryb oszczędzania można wbić, gdy prowadzi się 2:0, a nie gdy zespół modli się, aby przeciwnik nie ukłuł. Druga sprawa to postawa duetu Semedo + S.Roberto. Młodzian z Brazylii robił z nimi co chciał.

Dobrze, że wraca Athur, bo mecz w sobotę może wyglądać już inaczej. Z większą kontrolą nad meczem.

8

Chciałbym, aby dzisiaj Barcelona wygrała, obojętnie w jakim wymiarze, ale wygrała. Udowodni to tezę, że zespół powoli wchodzi na wyższy bieg. Nie chcę dodawać jakie znaczenie mentalne będzie miała ewentualna wiktoria.

3

Wypożyczenie Gomesa to był strzał w 10. Chłopak wywalczył miejsce w wyjściowym składzie i w wielu meczach grał bardzo dobrze. Jest więc szansa na odzyskanie większości pieniędzy, które klub wyłożył na jego sprowadzenie. Gorzej ma się sytuacja z Suarezem, który uparł się na podróż do Londynu. Gdyby wybrał oferty z PD to miałby wielką szansę na systematyczną grę.

5

Nie ma sensu pisać o skandalach, które ciągną Real za uszy. Cyrk i klaunów, w nim występujących zostawmy w spokoju. Barcelona niech robi swoje a będzie na koniec sezonu świętować z okazji zdobycia kolejnego w ostatniej dekadzie mistrzostwa Hiszpanii.

0

Wczorajszy mecz doskonale odzwierciedla obecny sezon w wykonaniu Barcelony. Pierwsza połowa dramat, wielka tragedia i granie bez ładu i składu, drugie 45 minut to powolne przejęcie kontroli nad meczem i dobicie rywala. Ileż to już razy człowiek miał ochotę w 60 minucie wyłączyć wizję, aby nie oglądać popisów chłopaków Valverde? Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne mecze znów pokażą, że Messi nie ma sobie równych.

0

Do dnia dzisiejszego nie mogę się pogodzić, że taki magik przegrał walkę z imprezowym stylem życia.

6

Kolejny mecz i kolejne gówno w wykonaniu naszej drużyny. Nie wiem jak można jeszcze Valverde bronić, bo to co wyprawia z kadrą to kryminał.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?