0

@kejdzi
Jasne, to jest plus, ale.. jakby Real punktował jak rok temu to byśmy nie byli liderem, a poza tym 2 sezony temu (pierwszy pełny sezon Xaviego) mieliśmy na tym etapie dużo większą przewagę i w zasadzie zapewnione mistrzostwo.
Widzisz, a ja nie mam wciąż tego odczucia, wciąż czekając na kolejny mecz nie wiem czy to już przypadkiem nie będzie ten moment, że nasi będą zajechani po poprzednich meczach i rywale nas zabiegają.. bo już raz miało to miejsce.
Miałem takie odczucie do czasu przyjścia Valverde, od tamtej pory do dziś już nie mam, wiąż się obawiam, bo od wtedy do dziś nie widzę u naszych dobrej gry, teraz za Flicka widzę dobrą fizyczność, ale jak jej nie ma to nie ma dobrej gry.
Koeman? Xavi z marszu przejmując "jego" skład zaczął robić lepsze wyniki. Ronald to obok kucacza Valverde najsłabszy trener Barcelony ze wszystkich których dane mi było poznać na jakimś sensownym poziomie, który pozwala na ocenianie.

Nie, nie był to niewytłumaczalny dołek, w tym sęk, ja się go spodziewałem i dla mnie był normalną konsekwencją tego co działo się przed nim, tzn. żyłowania naszych zawodników przez Flicka.
Skąd się wzięło to przekonanie, że teraz są jakieś inne czasy w piłce i że nie można grać jak 10 czy 15 lat temu? Moim zdaniem to jedynie głupie tłumaczenie nieudolności zawodników i trenerów w obecnych czasach. Wtedy też ludzie żyli przekonaniem, że trzeba być silnym, atletycznym.. aż przyszedł Pep i wbrew tym przekonaniom, zaczął wygrywać technicznymi "maluchami", wyznaczając nowy trend, który większość próbowała później naśladować. To ZAWSZE będzie działać, niezależnie od czasów, tylko trzeba to robić dobrze.
A wybiegać, wypressować i wywalczyć także zawsze będzie można, tylko problem jest taki, że tego nie da się robić stale. Piłkarze to nie maszyny, nigdy nie zagrają całego sezonu na najwyższych obrotach, dlatego ważniejsze od dobrego biegania jest dobre granie.

A bez bramkarza to graliśmy parę miesięcy za Xaviego, bo wtedy Penia nie był nawet w połowie tak dobry jak w tym sezonie. On generalnie nie zasłużył w tym sezonie na to żeby zostać odstawionym, a rok temu i owszem.

0

@kejdzi
Nic nie chcę udowadniać, bo i nic nie muszę, stwierdzam fakty pokazując, że nie jest tak super jak z niewiadomych powodów wiele osób twierdzi.
Flick zastąpił Xaviego, więc do niego go porównuję, również biorąc pod uwagę rywali, nie sprzed 5 lat, tylko sprzed roku. Takie porównanie ma większy sens, bo przez 5 lat dużo się w lidze i składach zmieniło, przez rok stosunkowo niewiele.
2 lata temu z bardzo dużą przewaga zdobyliśmy mistrzostwo, mimo, że przegraliśmy 3 z ostatnich 5 meczów, bo i już nie musieliśmy wygrywać. Także sugerowanie, że mieliśmy tych punktów więcej, bo odpadliśmy wcześniej z pucharów jest bardzo naciągane, bo dużą część strat ponieśliśmy właśnie gdy w tych pucharach nie graliśmy.
Jeszcze odnośnie pucharów to w tamtym sezonie odpadliśmy w ćwierćfinale tylko dlatego, że sędzia niesłusznie wyrzucił z boiska Araujo. Teraz ćwierćfinał jest dopiero przed nami..

Wracając do tego, że nie jest tak dobrze jak wielu twierdzi.. Flick na tym etapie sezonu ma 9 punktów mniej niż Xavi w 1 pełnym sezonie i jedynie o 2 więcej niż Xavi w "fatalnym sezonie", po którym został zwolniony, bo miał słabe wyniki.
Suche fakty: 2 punkty więcej- super, rewelacja, miażdżymy rywali, walec Flicka, etc.
2 punkty mniej- tragedia, katastrofa, wy**bać ogrodnika..

Jeśli chodzi o zachowanie Xaviego na konferencjach to.. niestety, ale miał dużo racji.
Dlaczego? Choćby właśnie z tego powodu, o którym napisałem powyżej, tzn. przez niesprawiedliwe oceny.

Jasne, z Flickiem jest inaczej i to przede wszystkim można stwierdzić, czy lepiej? Z pewnością nie można tego tak określić w tym momencie, a już zachwyt w jaki wpada wielu to nie mam pojęcia skąd się bierze.
Teraz nasze finanse w porównaniu z okresem pracy Xaviego są w super stanie, więc nie rozumiem tego nawiązania akurat do problemów z rejestracją, bo są dużo mniejsze niż były.
Czy nie mam podstaw by twierdzić, że zabraknie nam sił? Oczywiście, że mam, tą podstawą jest dłuuuugi okres, gdzie nie dojeżdżaliśmy fizycznie i przez to przegrywaliśmy z kopciuszkami (bo nie gramy za Flicka lepiej, tylko lepiej biegamy, a jak nie biegamy lepiej to i nie wygrywamy).. Dlaczego teraz ma się to nie powtórzyć skoro częstotliwość meczów jest jeszcze większa niż przed tamtą zapaścią?

A na koniec jeszcze jedno pytanie, czy gdyby ktoś Ci powiedział rok temu, że z nowym sezonem zmienimy trenera i po roku z Flickiem na tym etapie sezonu wciąż będziemy grali w LM i CdR, a w lidze będziemy mieli tylko 2 punkty więcej niż w tamtym momencie z Xavim (inaczej mówiąc, różnica taka, że dalej jesteśmy w CdR i mamy 2 punkty więcej w lidze) to skakałbyś z radości?

1

@NerwowyFistaszek
Na pochwały trzeba zasłużyć ;)

0

@gaucho104
Dyrygentem u Xaviego był tragiczny Gundogan, u Flicka genialny Pedri.
Owszem, Pedri też grał u Xaviego, ale.. w 1 sezonie tylko 26 meczów, w drugim 24, średnio około godzinę na mecz, u Flicka 80 minut na mecz i tylko w 1 nie zagrał.
Xavi tez chciał grać inaczej, ale nie miał do tego środków, albo nie zawsze je miał. Teraz mamy światowej klasy Yamala, wcześniej wchodzącego do drużyny młokosa, w 1/8 LM z Napoli graliśmy w środku tercetem Christensen, Fermin, Gundogan. Ciężko takim składem grać pięknie i skutecznie.

Inna kwestia, że Flick większość wysoko wygranych meczów zawdzięcza fizyczności. Zmusił zawodników do biegania czasem nawet ponad siły. To przynosi 2 efekty, efektowne wysokie wygrane, ale też wypalenie i w efekcie kryzys formy. Jeden już był, kosztował nas 9 punktów mniej na tym etapie La Ligi niż w pierwszym pełnym sezonie Xaviego, teraz znów gramy bardzo często i już widać symptomy wypalenia.. widmo kolejnego kryzysu zaczyna zaglądać w oczy..

1

@ACRAB95
Lepiej przegrać raz 5-0 niż 5 razy po 1-0.. znasz to?
Parafrazując, można stwierdzić, że lepiej wygrać 5 razy po 1-0 niż raz 5-0 i stracić punkty w pozostałych meczach ;)

Jasne, mi też się nie podobało granie na 1-0 i ogólnie w wielu meczach styl za Xaviego, ale zobacz jak graliśmy za Koemana, on zostawił drużynę na 9 miejscu w lidze, Xavi tą drużynę odbudował i to on zostawił podwaliny pod obecne wyniki i grę.
Niemniej jednak w sezonie, w którym był zwalniany miał na tym etapie jedynie 2 punkty mniej niż obecnie Flick i to był wtedy powód, że ludzie tu chcieli go wyrzucać.. dlaczego? Bo Real był mocniejszy i przewodził lidze ze sporą przewagą, teraz my punktowo praktycznie się nie poprawiliśmy, ale Real jest dużo słabszy i przez to lecą masowe pochwały dla Flicka. No sorry, ale nie tędy droga. Jakby Real punktował jak rok temu to z mistrzostwem moglibyśmy się już w zasadzie pożegnać.. czy w takim przypadku sam styl i większa ilość wyższych wygranych byłyby wystarczająca rekompensatą?

I jeszcze jedna kwestia, przez którą ja nie podzielam zachwytów nad drużyną Flicka.. ja wiem, że masowa strata punktów w lidze ze słabiakami to efekt.. zajechania zawodników. Także inaczej mówiąc, zwiększenie intensywności spowodowało więcej wyższych wygranych, ale też większe straty punktów. I teraz prędzej spodziewam się kolejnego kryzysu w końcówce sezonu niż tego, że do końca będziemy w gazie.

Ja oczekuję lepszej gry wynikającej z.. lepszej jakości gry, a nie tylko zajeżdżania zawodników, gry która przełoży się na lepsze punktowanie, a nie tylko lepsze efekty wizualne w części meczów kosztem innej części, w której ani gra ani wyniki nie będą dobre. My wygrywamy wysoko jak górujemy nad rywalami fizycznie, a ja oczekuję, że nawet jeśli słabsi technicznie i taktycznie rywale będą zasuwali przeciwko nam jak na duracellach to my ich bez problemów rozklepiemy. Teraz tego nie ma.

Nasuwa mi się taka analogia.. mamy określony budżet na życie na miesiąc, możemy przeżyć praktycznie wszystkie dni na jednakowym, średnim poziomie albo pożyć przez jakiś czas na wyższym poziomie, ale na koniec miesiąca dziadować.
Xavi żył praktycznie codziennie tak samo, ewentualnie z małymi szaleństwami od święta, Flick na początku sobie nie żałował, święto miał codziennie, ale nie wystarczyło mu do końca miesiąca. Ludzie zachwycają się tym jak wystawnie przez pewien czas żył Flick, nie zwracając uwagi czym to przypłacił.. Teraz znów jest po wypłacie, znów się bawi, ale czy zrobił coś, żeby wystarczyło mu tym razem do końca miesiąca? Ja uważam, że nie i dlatego daleki jestem od zachwytów..


0

@Midast
Człowieku, Barcelona gdy w zasadzie miała zapewnione mistrzostwo przegrała 3 z ostatnich 5 meczów, niech przegrywa i 10 ostatnich jeśli wcześniej sobie zapewni mistrza, to nie ma już wtedy znaczenia, natomiast na tym etapie sezonu każda strata punktów ma znaczenie i to wielkie.
Rywalizujemy w tym sezonie z mega słabym Realem i to jest jedyny powód tego, że prowadzimy w lidze.


Byli Pique, "przez którego odpadliśmy z LM", oraz Busquets i Alba, którzy "grali tylko dlatego, że to amigosi". Był wyśmiewany Dembele, po sprzedaży którego wielu tutaj świętowało, był MATS którego teraz ludzie chcą wyrzucać z klubu, bo "lepiej od niego gra emeryt", był Pjanić, który przyszedł tu tylko przez wałki finansowe, a grał na poziomie Matheusa Fernandesa (pamiętasz, że był tu taki?), był Roberto czyli "człowiek jednego gola, który tylko dzięki niemu jeszcze jest w klubie".
No i wisienka na torcie, Lewandowski, czyli najsłabszy król strzelców od sezonu 2001-02 w La Lidze (a jeszcze poprzedni słabszy wynik to sezon 1990-91), który w tym sezonie ma już więcej goli niż w tamtym sezonie, choć do końca jeszcze 9 kolejek.

Pedri zagrał wtedy w 26 meczach, teraz już ma 28, a jeszcze 9 do końca. Fati grał tak super, że rok później odszedł do Brighton żeby szukać formy..

Jak Ci pasuje to nagle oni wszyscy byli super? Przestań, nie ośmieszaj się.

Sam fakt jak bardzo zdziwiło Cię jak marnie punktowo wygląda Flick przy Xavim mówi wszystko.. a z pewnością więcej niż Twoje głupie tłumaczenia odnośnie zawodników, których wtedy prawie wszyscy chętnie pozbyliby się z klubu, bo byli tak słabi.


0

@gaucho104
Nie, wymieniłem też Fermina i Forta, z których teraz Flick za wiele nie korzysta, bo ma o wiele lepszą sytuację kadrową, a i tak ma o 9 punktów mniej niż Xavi w swoim pierwszym pełnym sezonie na tym etapie.

Benfica to nas dojechała za Koemana 3-0, Xavi tym samym składem zremisował w rewanżu.
Teraz też Benfica nas dojechała w grupie, ale sędzia ich przekręcił, bo zamiast ewidentnego karnego dla nich w 90 minucie była kontra i gol dla nas.

Inna kwestia, że Koeman zostawił drużynę na 9 miejscu w lidze, a Xavi uratował ten sezon kończąc na 2.
I nie wiem dlaczego to do Koemana się odnosisz w porównaniach, a nie do Flicka, choć w zasadzie Xavi na tle obu wypada na ten moment dużo lepiej.


0

@ACRAB95
No rzeczywiście słabszy skład mamy, wrócili De Jong i Gavi, Cubarsi i Yamal są o rok starsi, kluczowy element czyli Pedri, który w poprzednim sezonie zagrał 24 na 38 meczów ligowych teraz ma 28/28.

Liga to najlepsze porównanie, nigdy nie będzie idealnie takich samych warunków, ale w lidze gra się w 90% z tymi samymi rywalami z roku na rok i gra się regularnie. Tutaj liczy się forma przez cały rok, a nie np. jeden mecz, gdzie wystarczy, że sędzia wydrukuje i odpada się z LM, jak my rok temu z PSG.

0

@gaucho104
A wiesz ilu innych młodych z La Masii próbują nam co roku podkraść? To o niczym nie świadczy, bo część odchodzi i słuch po nich ginie, a cześć zostaje i też nie robi wielkiej kariery.
Z Yamalem było wręcz odwrotnie, Xavi chciał mu dać szanse już wcześniej, ale klub to zablokował, bo obawiali się, że jak Xavi pokaże Yamala światu nim ten podpisze profesionalny kontrakt to inni nam go mogą podebrać.

I jeszcze jedna kwestia, skoro, jak sam zauważyłeś, Xavi miał tak słabą sytuację kadrową, że musiał sięgać po młodych to jego zdobycze punktowe są jeszcze bardziej imponujące na tle drużyny Flicka.

0

@Michal1975
Powinien, bo co?
Nie daj sobie wmówić, że jest tak super, że powinniśmy pokonywać każdego na luzie, bo będziesz miał później większe rozczarowanie..
Na tym etapie sezonu Xavi miał w mistrzowskim sezonie o 9 punktów więcej, a w sezonie, w którym go zwolnili za słabe wyniki jedynie o 2 punkty mniej niż obecnie Flick. Real ma o wiele słabszy sezon i stąd inny odbiór drużyny Flicka, ogólnie nie jest tak różowo jak się wielu wydaje.

0

@kejdzi
A gdyby tylko Sorloth o pół metra nie spalił to możliwe, że byśmy mówili teraz o przyczynach naszego odpadnięcia..

0

Jest u nas taki jeden co najwięcej zarabia, wystarczy się go pozbyć, a będzie nas stać nawet na 3 nowe kontrakty Yamala. Sportowo także na tym zyskamy.

0

@Kismeth
Fati z pewnością się z Toba zgodzi ;)

0

@gaucho104
Yamal zadebiutował w wieku 15 lat, Cubarsi w dniu 16 urodzin, Pedri i Balde chwilę przed 18 urodzinami. Widzisz tą przepaść?
Debiutanci za Koemana w takim wieku, że jakby nie zadebiutowali w Barcelonie to za chwilę graliby gdzieś indziej, Yamal i Cubarsi jakby nie zadebiutowali u Xaviego to może i do tej pory by grali w juniorach albo rezerwach Barcelony. Teraz to się wydaje oczywiste, że Yamal gra, ale przed debiutem tak nie było, więc nie pisz, że każdy by na niego postawił.


1

@gaucho104
To kogo z obecnych młodych wprowadził Koeman? Bo Xavi Yamala, Cubarsiego, Fermina, Forta..

1

@MirusAmisz
To może ściągnijmy np. Romario, albo tego Japończyka co do śmierci chce grać i zachwycajmy się, że jak na 60 latków to całkiem fajnie jeszcze grają.
Mnie nie interesuje wiek zawodników, jeśli gra w Barcelonie to ma dawać drużynie odpowiednią jakość, a nie grać dobrze jak na swój wiek.
Tak samo jeśli chodzi o możliwości, można wziąć pierwszego lepszego gościa z ulicy i bronić go, bo on nie będzie grał jak Xavi, Messi czy Iniesta, jest tylko prostym gościem z ulicy, jak mu wystawią do pustaka to nogę dostawi, niczego więcej nie oczekujmy i tylko z tego go rozliczajmy..

Lewy to, Lewy tamto.. normalnie same konkrety, tak rzeczywiście można godzinami.. poza podaniami do tyłu, czyli inaczej zwalnianiem gry i do boku do skrzydłowych (żeby później dośrodkowywać i na wbiegającego w pole karne po takim podaniu Lewego), czyli inaczej upraszczaniem gry, nie wymieniłeś nic co robi Lewy na boisku poza stratami i zostawianiem nogi.

Czy statystyki są mi obce? Nie, ale Tobie najwyraźniej tak. Luuk de Jong w przeliczeniu na minuty strzelał u nas w lidze częściej niż Lewy, a zarabiał jakiś ułamek tego co on. Ferran strzela częściej w przeliczeniu na minuty niż Lewy, a poza tym gra kombinacyjnie, pressuje, nie ma problemów z przyjęciem pilki, nie traci jej co chwilę, robi miejsce kolegom.. czyli wszystko to co powinna robić 9 w Barcelonie.
Także Lewy, który jest wyłącznie od strzelania goli nawet tego nie robi najlepiej, a zarabia zdecydowanie najwięcej podczas gdy klub ma problemy finansowe..

1

Lewy po wejściu nic pozytywnego, praktycznie same straty i to w momencie gdy graliśmy żeby jak najdłużej utrzymać się przy piłce, w tym jedna w kluczowej strefie boiska na groźną kontrę.
Tu naprawdę nie ma za co podwyższyć tej oceny wyjściowej, ale za to zdecydowanie jest za co ją obniżyć..

1

@MirusAmisz
Jak to nie miał nic do roboty? To wszedł tylko po to żeby być na boisku?
Piłka nożna to nie tylko stwarzanie okazji, w takim meczu jak dziś niezwykle ważne było choćby utrzymywanie się przy piłce. Lewy nawet tego nie potrafił zrobić..

Inni marnowali wykreowane przez siebie sytuacje, bo nie podali? A iloma takimi wykreowanymi przez siebie, albo ze swoim udziałem może pochwalić się Lewy?
Nie miał nic do roboty bo nie podali mu żeby dostawił nogę albo głowe, najlepiej z metra do pustaka?
Najlepiej zarabiający zawodników w drużynie tylko tyle może dać drużynie i tylko z tego ma być rozliczany?

1

Nasza najlepsza obecnie 9 daje awans, dobrze że Flick dziś nie grał nazwiskami..

1

@MirusAmisz
Inni nasi dali tyle pozytywów, że pojedyncze straty można im wybaczyć, Lewy nie zrobił nic na plus.

0

Once de gala :)

0

@gaucho104
A kto tych młodych co obecnie grają powyciągał jak nie Xavi?
Nawet dodatkowo Forta, którego Flick praktycznie odstawił z niewiadomych powodów.

0

@gaucho104
Ja widzę różnicę w punktowaniu w lidze, która jak stwierdzają sami trenerzy jest wyznacznikiem siły drużyny.
W LM nie ma dla mnie znaczenia czy odpadniemy w grupie czy półfinale, liczy się wygrana, a odpadnięcie w półfinale powoduje większy ubytek sił i zmniejszenie szans w innych rozgrywkach. Oczywiście dochodzą jeszcze finanse, ale to już kwestia pozasportowa, więc na inną dyskusję.
Dlatego w tym momencie Xavi>Flick, bo w lidze miał na tym etapie 9 punktów więcej.
Jak Flick w tym sezonie nie wygra LM (choćby przegrał w samym finale) i zajmie 2 miejsce w La Lidze to nie przebije 1 pełnego sezonu Xaviego..

1

No jak nie wyjdziemy z Ferranem to Flick sobie w stopę strzeli..

0

@gaucho104
Z Flickiem na razie jeszcze nigdzie nie zaszliśmy, wygraliśmy Superpuchar po finale z Realem, dokładnie jak za Xaviego.
Poczekamy, zobaczymy..

1

Zamiast napastnika grającego dla drużyny mamy takiego, który wymusza by drużyna grała pod niego, ego CRa, wszyscy mają zrobić wszystko żeby on strzelił i spił śmietankę.. ehh

1

@Em_DzeJ
Różnica była taka, że Suarezowi inni chcieli pomóc, a teraz to Lewy wymusza by mu pomagali.

0

@NerwowyFistaszek
Gdzie tu widzisz pocisk po młodych?

1

@Midast
On strzelał, strzela i będzie strzelać jak mu się stworzy sytuacje.
Natomiast jak mu piłka odskakiwała tak oskakuje, jak nie grał pressingiem tak nie gra, jak nie ogarniał gry kombinacyjnej tak nie ogarnia, jak tracił masę piłek tak traci.. i to wszystko się niestety nie zmieni. On zyskuje na grze u nas, my na jego grze tracimy, a ja w przeciwieństwie do wielu tutejszych userów kibicuje FC Barcelonie, a nie FC Lewandowskiemu.

Russell Westbrook statystycznie bije LeBrona Jamesa. Tripple double ma w karierze prawie 2 razy tyle co on i chyba z 7 krotnie więcej niż Jordan. Nigdy jednak nie wygrał mistrzostwa, bo choć grał w naprawdę mocnych personalnie drużynach to brakiem umiejętności grania dla drużyny psuł te drużyny i sprawiał, że nie wykorzystywały swojego potencjału. Także suche statystyki to nie wszystko..

1

@Terroriser
Suarez i Benzema nie chcą zakłamywać rzeczywistości, też by mogli "grać" w Barcelonie czy Realu, czekać aż im koledzy stworzą setki i dostawiać nogi czy głowy z metra czy kilku, często do pustaka.
Tylko oni wiedzą, że "grając" w ten sposób pasożytowaliby na drużynach żeby nabijać indywidualne statsy, zamiast im realnie pomagać i chwała im za to, że w przeciwieństwie do Lewego potrafią się do tego przyznać grając w ligach dostosowanych do ich obecnych możliwości.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?