4Fabregas4
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: czerwiec 2020
5 obserwujących
7 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Pawlak1992
Zwycięstwa z Benficą nie byłoby gdyby nie błędy sędziowskie, to są fakty, bo nawet jakby w ostatniej akcji nie padł gol z karnego dla Benfici to byłby remis.
Jeżeli Flick po takim meczu siedzi cicho w sprawie sędziowania, a 3 dni wcześniej narzekał jak to sędzia skrzywdził jego drużynę w meczu z Getafę, w dodatku po tym jak wcześniej kilkukrotnie po nawet większych błędach mówił, że on nie rozmawia na temat sędziowania, to wiesz jak to się nazywa? Hipokryzja.
Błędy zawodników były, są i będą, niewykorzystane sytuacje również, a wygrana po takim sędziowaniu nie daje wiary, tylko mieszane uczucia.
Jakie ma znaczenie czy Leverkusen kiedyś coś wygrało, albo czy wygrało coś kiedyś Atletico albo jakikolwiek inny zespół, do oceny obecnej siły danej drużyny?
Leverkusen w sezonie przed Alonso zajęło 3 miejsce w Bundeslidze. Jedyny fakt mówiący o sile tej drużyny w momencie przejęcia jej przez Alonso.
Zobacz co się dzieje z United. Czy na bazie ich wcześniejszych sukcesów jest to wciąż czołowy klub w Anglii? Nie dopisuj jakichś wydumanych teorii na potrzeby uzasadnienia swojej błędnej tezy.
Zobacz ile czasu Guardiola w City czekał na wygranie LM, choć ligę wygrał już w 2 sezonie. Tam też drużyna była długo budowana pod ten najważniejszy sukces. Czepiłeś się słów Xaviego, że po 2 latach drużyna jest w budowie, a można znaleźć masę przykładów trenerów, którzy dopiero po kilku sezonach odnosili sukcesy, tak samo jak i takich, którzy odnosili sukces już w pierwszym sezonie, a później kolejnych nie było. Nie ma uniwersalnego czasu na budowę drużyny, są różne sytuacje, a ta jaką w Barcelonie zastał Xavi była najgorsza od wielu, wielu lat.
Kogo obchodzi co mówił o Penii? Myślę, że co najmniej połowę szatni Barcelony, bo Inaki jest tak od lat i zna się bardzo dobrze z wieloma innymi, a Flick czy Szczęsny przyszli niedawno. Nie zdziwię się jeśli szatnia się podzieli po takim potraktowaniu Inakiego..
Kogo obchodzi to, że słabo zna ligę czym wymawiał się po Getafę? Powinno każdego, komu zależy na Barcelonie, na czele z Laportą, bo ja gdybym był szefem Flicka wezwałbym go po takich słowach na dywanik i zapytał czy czegoś mu brakuje do odpowiedniego analizowania rywali, a jeśli nie to niech idzie i weźmie się do roboty, bo grał z Getafe kilka miesięcy wcześniej i ich styl się nie zmienił, na samej podstawie pierwszego meczu miał wystarczający materiał do analizy..
To było zdecydowanie gorsze niż słowa prawdy Xaviego, po których go zwolnili.
Ale cóż, takie mamy zarządzanie, prawda się nie liczy, wbrew temu co widzą i wiedzą wszyscy trzeba kłamać, byleby ktoś przypadkiem nie pomyślał, że Laporta źle rządzi.
Wracając jeszcze do sędziów.. czy mnie dziwi, że Flick o nich wspomina? Nie, kompletnie nie. Dziwi mnie, że wcześniej tak stanowczo mówił, że nie będzie tego robił, ale zmienił zdanie, po tym jak skończyły się dobre wyniki. Bardzo nie lubię takiego podejścia, takiej hipokryzji. Fakt, że Flick mówił słusznie schodzi na dalszy plan, bo miał tego nie robić, bo nie robi tego gdy błędy nie wpływają na korzystny wynik i nie robi tego gdy błędy pomagają Barcelonie.
A co złego czy nieprawdziwego mówił Xavi?
4
No i dziennikarze w końcu wzięli się do roboty..
Pisałem dzisiaj o tym, Flick plącze się w zeznaniach, co innego mówi, co innego robi.
Tak się nie buduje wiarygodności i nie zjednuje szatni. Nie chodzi już nawet o samą sprawę bramkarzy, bo było tego znacznie więcej. Raz mówił, że nie dyskutuje z sędziami, później wprost ich krytykuje, raz nie szuka wymówek, innym razem zrzuca na młodość, brak doświadczenia, raz mówi, że Fati super pracuje na treningach, później nie daje mu grać, a następnie mówi, że Fati się ostatnio poprawił, sugerując, że było słabo, raz mówi, ze zdrowie zawodników najważniejsze, że trzeba dbać, zwłaszcza o młodych, później wystawia Cubarsiego z rozwaloną twarzą i nie ściąga od razu z boiska Yamala, gdy widać, ze odniósł kontuzję..
Dorzucić można jeszcze np. że chwalił Ferrana gdy wpuszczał go z ławki, a gdy z nim w składzie, przy jego dużym udziale rozjechaliśmy po świetnym meczu Valencię, to.. zganił go za niewykorzystane sytuacje, choć wcześniej nie robił tego indywidualnie w przypadku innych. Zupełnie jakby już szukał wymówki dlaczego dalej będzie wystawiał Lewego, na przekór oczywistym faktom, że bez niego gramy o wiele lepiej.
Nie tak to powinno wyglądać..
1
@korn234
Od przybycia Lewego było tych meczów bez niego więcej, tylko jeden zremisowany, reszta wygrane ;)
0
@Pawlak1992
Chyba nie trzeba Ci tłumaczyć, że nie zawsze w piłce wygrywa ten co ma więcej posiadania, stworzonych sytuacji czy oddanych strzałów? Bramkarze też są po coś na boisku ;)
A z Benficą sędzia wydrukował nam mecz. I zanim zaczniesz przytaczać jakieś wydumane teorie o nadepnięciach na nogę Fermina i innych ściemach to zajrzyj sobie do komentarzy po tamtym mecz, odnajdź te moje i tam masz czarno na białym na filmikach na przybliżeniu i z kilku kamer, że nie było nadepnięcia, za to Fermin spowodował upadek rywala.
Do tego zdecydowanie więcej na początku tej samej akcji zrobili nasi obrońcy niż ten co dotknął Yamala, gdy ten padł jak rażony piorunem.
Naprawdę, Flick zajebiście by zyskał gdyby wyszedł po tym meczu i powiedział, że to był jeden z nielicznych przypadków gdy to jego drużyna zdobyła 3 pkt dzięki błędom sędziego, jednocześnie wspominając jak wiele razy było wręcz przeciwnie. Tymczasem on najpierw miał nie rozmawiać o pracy sędziów, a później zaczął ich wybiórczo krytykować. Słabe.
My mamy naprawdę topowych zawodników w składzie, oni będąc poziom ponad rywalami biegowo są w stanie zmiażdżyć każdego grając w 10. Indywidualności plus szaleńcze bieganie, tym wygrywaliśmy. Gdy fizyczność siadła i biegaliśmy na poziomie rywali, męczyliśmy się z dołem La Ligi. Tak gramy bez biegania, taki jest nasz poziom gdy na boisku jest Lewy. Bez niego poziom rośnie momentalnie, jak z Betisem i Valencią.
Leverkusen sezon przed przybyciem Alonso zajęło 3 miejsce z 64 punktami, po przyjściu Alonso 6 miejsce i 50 punktów w 1 sezonie.
Leverkusen w momencie przyjścia Alonso było 3 siłą Bundesligi, nie żadnym Sociedad, tylko bardziej Atletico, jak już chcesz porównywać.
Niemniej jednak pisałeś, że Xavi po 2 sezonie mówił o drużynie w budowie, jakbyś nie rozumiał, że nieraz potrzeba znacznie więcej niż 2 sezony by zbudować mega zespół. A sytuacja finansowa Barcelony w tym kontekście była tragiczna.
Alonso miał wyskok, a sezon później, choć teoretycznie powinien jeszcze poprawić zespół to go "osłabił". Liga jest zawsze odzwierciedleniem, a w niej jak pisałem, po połowie sezonu już stracił więcej punktów niż przez cały poprzedni. Ta drużyna wciąż tez jest w budowie, o to mi chodzi, a fakt zdobycia mistrzostwa nie świadczy, że nagle jest to super zespół mogący wygrywać wszystko regularnie. Leicester też wygrali Premier League, a później.. takie rzeczy się zdarzają i nie oznaczają, ze nagle ktoś jest mega trenerem i w 2 sezony zbudował potwora. Xavi tez wygrał ligę, czyli zbudował drużynę szybciej niż w 2 sezony, idąc Twoim tokiem.. a przecież przejął drużynę, która była bez mistrzostwa od 3 lat, a wcześniej wygrywała je regularnie.
Wszystko można odpowiednie przedstawić, dopasować, a obaj wiemy doskonale, że można w pół sezonu wygrać ligę, a później przez następne 5 lat ją wzmacniać i nie wygrać już ani razu. Taka jest piłka, a drużyna w budowie po 2 sezonach to jednak normalne, zwłaszcza po erze Valverde i Koemana, którzy zniszczyli w Barcelonie to z czego była znana, czyli piękno gry. Ciężko to odbudować od tak.
Odnosisz się do porównań z Xavim, nie do konferencji Flicka.
Zapomnij o tym co mówił Xavi, weź pod uwagę tylko to jak kłamie Flick i dopasowuje wypowiedzi do sytuacji, weź to pod uwagę w kontekście tego jak na początku sezonu ludzie chwalili go za konferencje, ze nie gada o ciągłym poprawianiu się, nie szuka wymówek, a teraz już szuka, gada ciągle to samo, zmienia zdanie.. podałem na górze przykłady. Zmiana jest o 180 stopni w porównaniu z jego początkiem.. zmieniły się wyniki, zmieniła się narracja.
0
@Bartinho1899
Takie głupie gadanie, a minut jak na lekarstwo. Poza śladowymi w 3 meczach Fati dostał po 20-30 w 4 i raz 76.
Co on miał zrobić w tych meczach żeby móc grać regularnie, nie mówiąc już o powrocie do podstawowego składu?
Dodam, że tylko raz wszedł na ponad 20 minut w sytuacji gdy trzeba było gonić wynik i mógł się czuć rzeczywiście potrzebny. A gdy raz zagrał w podstawie to do jego zejścia z boiska wygrywaliśmy 3-0, także też nie było powodu by go odstawiać od gry.
0
@kulek22
Domyślam się, ze ironizujesz, ale.. po części pewnie tak, nie chciało mu się. Wynik rozstrzygnięty, wie, że jest podstawowym zawodnikiem, po co ma wchodzić w takim meczu na 15 minut? Poza tym wie też jak ważne takie minuty są dla tych co grają znacznie mniej, szkoda, że Flick tego nie rozumie.
0
@Gall
Co chcesz od Fatiego na wyspach? Wchodził dobrze, grał coraz lepiej, przyszła 2 miesięczna kontuzja, po niej nie zdążył już wrócić do tego co grał przed nią, choć miał i wtedy ze 2 fajne mecze, później został odstawiony, bo w końcówce sezonu nie było z punktu widzenia Brighton sensu ogrywać zawodnika, który po sezonie odchodzi.
0
@ziomal88
Dobrze, że Twój XD super merytoryczny XD komentarz XD jest super XD, nie to co XD mój. buahhhahahahahah XD
0
@Metalowy14
Dlaczego przypisujesz mi cos czego nie napisałem i się do tego odnosisz zamiast odnosić się do tego co napisałem? To, ze wypominam Flickowi błędy nie oznacza, że uważam go za ogólnie słabego trenera.
Ansu jest zawodnikiem ukształtowanym w określony sposób, on nie wejdzie do jakiejkolwiek drużyny i nie zacznie z miejsca grać super.
Wiesz w ilu meczach on zagrał w tym sezonie? Tylko w 8, w tym w 3 nie więcej niż 6 minut, więc nie ma co nawet liczyć. Zostaje 5 meczów, w jednym 76 minut, w pozostałych 4 nie więcej niż pół godziny. Powiedz mi co ma pokazać zawodnik, który nie grał regularnie od x czasu gdy w ciągu pół roku gry dostanie raz 76 minut i 4 razy po nieco ponad 20? Czego oczekiwałeś od niego w tych meczach żeby miał dostać kolejne minuty?
W Brighton do kontuzji grał naprawdę fajnie, rozkręcał się wyraźnie, po kontuzji już nie miał takiego zaufania jak na początku, grał znacznie mniej i nie dziwne, że przez to słabiej.
A co do wypowiedzi z ostatniej konferencji.. moim zdaniem to kolejne głupie tłumaczenie Flicka, bardziej prawdopodobne, że w klubie jeszcze liczą, że Fati zdecyduje się odejść w zimie, dlatego Flick ma zakaz grania nim.
Ostatnio: "Flick powiedział mu także, że musi grać tak, jak trenuje, z pewnością siebie. Na sesjach treningowych Ansu zwykle pozostawia dobre odczucia i tworzy zagrożenie przed bramką przeciwnika."
"Mogę powiedzieć, że Ansu jest bardzo profesjonalnym zawodnikiem, zawsze jest skupiony."
Chwalenie było też przed sezonem, po odniesieniu kontuzji przez Fatiego Flick mówił, że szkoda, bo chce dać mu szansę, bo świetnie wyglądał na treningach.
Później jeśli nawet Fati przestał się przykładać to sam Flick jest temu winien, bo co innego mówi, a co innego robi. Tak się nie buduje zawodnika.
To jak w pracy, pracownik super się spisuje, kierownik obiecuje mu premię czy podwyżkę, może awans, czas mija, a efektów obietnic brak. W końcu pracownik staje się mniej wydajny, olewa pracę, a kierownik zaczyna na niego narzekać. Czyja wina? Pracownika? Zupełnie nie..
0
@Pawlak1992
Proszę, na szybko znalezione, nawet dokładnie tak samo zapewniał jak Flick, że już więcej się nie powtórzy.
Wystarczy zmienić "pierwszej połowy" na drugiej i mamy niemalże to samo co powiedział Flick po Espanyolu.
"Nie mogę zaakceptować naszej pierwszej połowy - zaczął. To moja wina i zaręczam, że to się więcej nie powtórzy. Nie byliśmy agresywni wobec rywala. (...)"
Ja za to bardziej cenię takie wypowiedzi i zabrakło mi tego w wykonaniu Flicka po Benfice chociażby:
"Dzisiaj nie zasłużyliśmy na wygraną i wygraliśmy"
Ale wiesz, że ta różnica wciąż się nie zmieniła? Dlaczego miałbym jej teraz nie wypominać? Ja nie oceniam po suchych wynikach, Flicka krytykowałem także podczas tego początkowego okresu, bo zdecydowanie było za co. My tam wcale nie graliśmy dobrze, jedynie biegaliśmy jak nakręceni. Skończyło się bieganie, skończyły się wyniki, bo wyszło jak słabi w grze jesteśmy, jeśli biegamy na poziomie rywali.
Pisałem o tym, pisałem że w końcu Flick zajedzie naszych i przyjdzie słaby okres, gdy ludzie już się zastanawiali z kim zagramy w finale LM i z iloma punktami wygramy La Ligę. Pisałem, że Flick powinien zdejmować nogę z gazu, a nie dociskać śrubę, gdy mamy ustalony wynik meczu, bo w końcu paliwo się skończy.
To nie ja inaczej piszę gdy są wyniki i gdy ich nie ma, to ludzie inaczej oceniają moje wpisy, bo większość nie zna się na piłce, potrafi oceniać tylko wyniki i jedynie to do nich trafia. Jest wygrana to nie przyjmują krytyki, jest porażka to nie przyjmują chwalenia, a często ten przegrany mecz jest o wiele lepszy niż wygrany, ale np. sędzia dorzuci swoje 3 grosze.
I gdzie jest teraz Leverkusen Xaviego? Aaa, no tak, pewnie zmierza po kolejny tytuł, bo Xabi jest taki super, że jego drużyna gra tylko lepiej.
Wiesz, że oni już po połowie sezonu stracili więcej punktów niż w całym poprzednim? Xavi wygrał ligę w 1 sezonie, w 2 wyglądał słabiej. Xabi Alonso wygrał w 2, w 3 wygląda słabiej. To nigdy nie działa w taki sposób, ze jest tylko lepiej. Czasami trzeba zrobić krok w tył, żeby zrobić 2 w przód.
I nie wiem dlaczego Xavi nie posadził Lewego, na początku raczej przez to, że wierzył, że nauczy go grać w piłkę. A później gdy zrozumiał, że to nierealne to może nie mógł, bo np. takie były zapisy w kontrakcie Lewego? Zobacz, gdy chciał się go pozbyć to zaraz sam został wycięty.. Może to jego zwolnienie było właśnie głownie z tego powodu? W każdym bądź razie Xavi nie był idealny, ale w końcu zrozumiał gdzie leży problem i szkoda, ze nie dostał szansy na pokazanie jak jego drużyna będzie wyglądała po tej rewelacyjnej diagnozie, bo widać było wtedy i teraz za Flicka, że bez Lewego gramy o niebo lepiej. 2 najlepsze nasze mecze za Flicka bez szaleńczego biegania to Betis w pucharze i wczorajszy z Valencią. Co je łączy?
PS. Może odniesiesz się w końcu do meritum mojego pierwszego wpisu?
Te porównania do Xaviego w nim są naprawdę tylko dlatego, że Xavi był akurat przed Flickiem i mało kto pamięta tutaj jak wypowiadali się jeszcze poprzedni trenerzy, albo wiedza jak to robią trenerzy w innych klubach. To nie jest pokazanie, ze Xavi był lepszy, tylko, że pod tym względem większość trenerów ma tak samo, ich wypowiedzi uzależnione są od wyników. Jedyna różnica w tym, że innym się te wypowiedzi stale wypominało i wypomina, a Flickowi mało kto i mało kiedy. Dlaczego?
1
Niech ustalą z tym cofaniem się do przewinienia jakieś ramy czasowe, albo ilość podań wstecz do cofnięcia, czy zawodnik rywali może dotknąć w międzyczasie piłki, czy musi wymienić jakieś podanie albo określoną ilość dotknięć piłki by to uznać za przejęcie piłki przez przeciwnika i nową akcję i nie będzie problemu.
Tutaj sytuacja sporna, bo jakby nie patrzeć Eric miał już piłkę, ale że nie potrafił jej opanować to inna kwestia. No i dokładnych ustaleń brak, więc można sobie drukować.
6
A tutaj krytykowanie Ansu na brak zaangażowania, choć za treningi chwali go sam Flick i chęć pozyskania za niego Rashforda, którego z obecnego klubu wyrzucają przez.. brak zaangażowania.
Ludzie, myślcie :)
1
@Soetie
Przecież Flick wyraźnie powiedział, że Fati bardzo dobrze wygląda na treningach. Skąd wniosek, że leń? Dlaczego zmyślasz?
Powiedział też wprost, że Ansu musi w meczach pokazywać to co na treningach.
W zdecydowanej większości przypadków w takich sytuacjach, gdy zawodnik gra super na treningu i nie przekłada tego na boisko problem jest w sferze mentalnej. Wiesz czego zwykle brakuje zawodnikowi w takich sytuacjach? Zaufania. Pewności, że nawet jeśli mu coś nie wyjdzie to nie zostanie skreślony, tylko dalej będzie grał, bo trener mu ufa..
Fati nawet jak miał dobre wejścia na początku sezonu to później siedział kilka następnych meczów na ławce.
Jak on ma być pewny siebie i pokazywać swoje umiejętności?
0
Z Wojtkiem w bramce jeszcze nie przegraliśmy - mówił przed meczem Hansi Flick.
No i ok, tylko teraz za ciosem Panie Flick.
"Z Lewym poza boiskiem jeszcze nie przegraliśmy" ;)
1
@Pawlak1992
Mój wpis to nie jest porównanie Flicka do Xaviego, o tym też wielokrotnie pisałem i o przepaści jaka jest 14 punktów mniej w lidze za Flicka po 20 kolejkach i o tym, że Xavi posprzątał po Koemanie zgodnie z oczekiwaniami, że zdobył puchary, a gdy zdiagnozował właściwie przyczynę dla której jego drużyna nie mogła grać jak on tego oczekiwał i chciał się pozbyć Lewego to pozbyli się jego.
Wiele razy był już ten temat poruszany, ale tutaj chciałbym poruszyć inny.
Mój wpis to ocena wiarygodności Flicka w kontekście jego wypowiedzi i bardzo bym chciał żeby do tego odnosiły się odpowiedzi na mój wpis.
Za wczasu zaznaczyłem, że to nie krytyka decyzji by grał Szczęsny, ale nie przewidziałem, że jeszcze wywody o Xavim dostanę w odpowiedzi.
Wiele było chwalenia za to, że Flick robi co mówi, że nie gada w kółko tych samych regułek, jest prawdziwy, że jego konferencje przyjemnie się czyta.. tak było, ale tylko do czasu gdy wygrywaliśmy, czyli dokładnie tak jak w przypadku każdego nowego trenera. Fajne wrażenie na początku, przychodzą słabsze wyniki i.. jest dokładnie ta sama paplanina co zawsze (młodość zawodników i trzeba pracować, poprawiać się), brak szczerości, plątanie się w zeznaniach, zaprzeczanie samemu sobie.. Dlaczego tak mało się o tym rozmawia? Za Xaviego było mu to wypominane co konferencję, odkąd się zaczęło, czyli gdy przyszły nieco słabsze wyniki. Flick ma jakiś immunitet?
Ogólnie cały czas się zastanawiam.. dlaczego ludzie nie chcą odnosić się do tego co piszę tylko próbują najpierw wpierać, że co innego niż napisałem miałem na myśli, a później do tego co sami wydumali się odnoszą?
0
@Metalowy14
Nawet w B Klasie jak zawodnik gra dużo to jeden mecz na ławce gdy jest przemęczony (tudzież odpowiednio do ligi, skacowany) nie spowoduje, że się będzie obrażał. Wynik zrobiony, zawodnik wcześniej grał dużo.. jemu się nie chce wchodzić na 15 minut w takim meczu, gdy wie, że w następnym będzie grał w podstawie.
Widać, że ani Flick, ani Ty tego nie rozumiecie, a Gavi bardzo dobrze to pokazał.
A dla takiego Torre nawet 15 minut w takim meczu jest jak dla tego z końca ławki w B Klasie, wchodzi, mecz wygrany, cieszy się że w końcu pojawił się na boisku, cieszy się z wyniku, świętuje z drużyną, a w tygodniu jest na wszystkich 2 treningach, bo tak go to nakręciło (w przypadku Barcelony, ma większą motywację do pracy na treningach).
Żeby zostać trenerem bez znajomości, wcześniejszej super kariery piłkarskiej (byli zawodnicy bez problemu dostają szansę by się wykazać jako trenerzy), trzeba poświęcić masę czasu i mieć jeszcze więcej szczęścia. Pewnie udaje się jakiemuś 1 na 1000.
Nie zajmowane stanowisko decyduje o mądrości i znajomości na piłce.
Myślisz, że Flick ze swoją obecną wiedzą, gdyby wcześniej nie był piłkarzem zostałby trenerem na takim poziomie?
Albo gdyby siedział sobie Flick na jakimś niemieckim forum dotyczącym Barcelony i komentował sytuację w Barcelonie gdy zwalniali Xaviego i jakiś ichniejszy Metall14 napisałby mu, żeby się zgłosił za Xaviego jak taki mądry jest (a raz jeszcze podkreślę, miałby dokładnie tą samą wiedzę na temat piłki i trenowania jak ma teraz) to w Barcelonie jego kandydaturę ktokolwiek potraktowałby poważnie?
Naprawdę trzeba Ci takie rzeczy tłumaczyć?
A co do Ansu z Barbastro.. chłopak wraca po długich kontuzjach, dostaje po 10 minut raz na x meczów, drużyna gra z rywalem z niższej ligi w pucharze, mecz idealny dla gracza potrzebującego minut, a on.. dostaje pół godziny przy 4-0.
Piszesz o budowaniu piłkarzy.. tak się ich nie buduje. Co on tam miał zrobić gdy pozostali grali już na dogranie meczu? Wziąć piłkę, minąć 5 rywali i strzelić gola?
Wniosek, ze Ansu nie dał rady z Barbastro jest tak bardzo głupi, że nie powinienem zgodnie z moimi zasadami Ci odpowiadać, tylko dodać do listy tych, których wpisów nie chcę widzieć, ale..
Raphinha rok temu też zdaniem wielu tu zasługiwał jedynie na transfer, teraz jest liderem. Co się zmieniło? Nie, nie Raphinha, tylko i wyłącznie podejście trenera do niego. Raphinha grający w tym sezonie dokładnie tyle co Ansu, gdyby wszedł na 30 minut z Barbastro przy 4-0 zrobiłby dokładnie to co Fati, a Ty zapewne napisałbyś pod jego adresem dokładnie to co napisałeś o Fatim. A Raphinha byłby dokładnie tym samym piłkarzem, którym jest dziś, z tymi samymi umiejętnościami, możliwościami..
2
Skoro Flick wystawia Wojtka, bo z nim wygrywamy to.. dlaczego nie odstawi Lewego, bez którego nie przegrywamy?
I kolejna sprawa, mamy mecz w kieszeni, a to Gavi musi trenerowi mówić żeby dał pograć takim zawodnikom jak Torre? O co tu chodzi? Torre czy Ansu powinni wczoraj wejść od razu po przerwie i to byłaby mądra decyzja trenera, danie minut tym co ich potrzebują, sprawdzenie ich w dłuższym wymiarze czasu i oszczędzenie tych co grają najwięcej, ale Flick chyba sobie kartki na zmiany wypisał już przed meczem i nie chciał kreślić..
3
Decyzja decyzją, na dłuższą metę powinna być słuszna, bo Wojtek jest lepszy, choć obecnie gra słabiej, potrzebuje gry żeby mieć szansę wrócić do normalnej dyspozycji.
Zaczynam od tego, wyraźnie to podkreślając, bo zaraz będzie wysyp komentarzy nie na temat, tylko właśnie o wyższości umiejętności Wojtka nad Inakim.
Ale ja nie o tym.. była tu masa zachwytów nad konferencjami Flicka, porównywanie do Xaviego w tym względzie, że ponoć go zjada.
Flick wychodzi po Espanyolu i mówi, że 2 połowa z tego meczu to brak koncentracji i już się nie powtórzy. Określenia typu "szef", chwalenie na wszystkie możliwe sposoby w komentarzach.. a tydzień później powtarza się cały mecz z Sociedad, a później kolejne.
Znika pewność siebie Flicka, zaczyna się tłumaczenie w stylu Xaviego, młody skład, trzeba się poprawić, etc.
Flick kilkukrotnie pytany o błędy sędziów odpowiada, że nie zamierza o tym rozmawiać, bo nie ma na to wpływu. W komentarzach znów wychwalanie ponad Xaviego, bo ten to tylko narzekać potrafił, a Flick wygrywa mimo złego sędziowania i nie narzeka.
Ostatnie kilka konferencji.. nie ma wyników, Flick jedzie po sędziach..
Wielokrotnie czytałem tu też jak to Flick super rozpracował rywali, jak ich zjada taktycznie.. tymczasem po Getafe mówi na konferencji, że on dopiero poznaje ligę i nie znał samego Getafe, ich sposobu grania. Grał z nimi już raz w tym sezonie, ich taktyka i gra wyglądała dokładnie tak samo, ma sztab analityków, dostęp do najwyższej jakości materiałów na temat każdej drużyny, ale nie potrafił wygrać, więc głupio się tłumaczy brakiem znajomości przeciwnika. Przecież to totalny strzał w kolano.. pośrednie stwierdzenie, że źle wykonuje swoją pracę, bo nie potrafił przeanalizować gry przeciwnika, który od x czasu gra w każdym meczu dokładnie tak samo..
I w końcu.. Flick stawia na Penię, racjonalnie to zawsze tłumacząc, Penia nie popełnia błędów więc gra w kolejnych meczach, dostaje pewność siebie i się odpłaca dobrym bronieniem. Tu z chwaleniem gorzej, bo wielu tu kibiców Januszów (nie raz czytałem, że szkoda, że Penia nie popełnia baboli, bo Wojtek już by wskoczył do bramki), ale ci myślący jak kibice Barcelony, a nie jedynie zawodników z Polski grających dla Barcelony, zauważają, że to mądre podejście, bo Penia nie daje powodów do posadzenia na ławce, a wręcz co jakiś czas popisuje się interwencjami klasy światowej, jak choćby przy strzale Mbappe z końcówki Superpucharu. Tymczasem Flick zaczyna wpuszczać Wojtka, na początku w pucharze (norma), później Superpuchar (tu ok, kara Inakiego za spóźnienie), dalej LM i liga, Szczęsny robi kolejne babole, dostaje czerwo, prokuruje karne.. i gra dalej. Zero konsekwencji, zero prawdziwości w słowach i podejściu Flicka, głupie tłumaczenia.
Po co?
Dodając do tego ciągłe mówienie jak to trzeba dbać o zdrowie zawodników, zwłaszcza młodych, a później np. granie Cubarsim z rozwaloną twarzą, przez co chłopak miał jakieś zawroty głowy i wymioty, nie zdejmowanie z boiska kontuzjowanego Yamala, przez co ten pogłębił uraz.
Podsumowując, Flick jakimś wyjątkiem nie jest, ma swoje za uszami, ma podejście dokładnie jak Xavi i inni trenerzy, ale jak były wyniki na początku sezonu to sobie mógł dobierać do nich odpowiednią narrację i naiwni ludzie to kupowali porównując do narracji Xaviego z tych gorszych czasów, gdy przyszły gorsze wyniki to i narracja się zmieniła, zupełnie jak u Xaviego, bo on na początku też był za konferencje i podejście do zawodników, w porównaniu do Koemana chwalony.
Zdaję sobie sprawę z tego, że wyniki działają na wyobraźnię i po takim jak ten wczorajszy mało osób będzie umiało podejść racjonalnie do sytuacji i tego co napisałem. Mecz z Benficą pokazał jak to się szybko zmienia, najpierw krytyka, jazda po zawodnikach po całości, a gdy wynik się zgadzał to zupełnie inna ocena tych samych sytuacji, choćby baboli Wojtka. Niestety, w tłumie kibiców i "kibiców" takich jest zdecydowanie więcej, bo łatwiej ocenić wynik, to potrafi każdy, a już przyczyny takiego czy innego wyniku właściwie potrafi ocenić niewielu.
Niemniej jednak, mam nadzieję, że choć garstka tych z normalnym podejściem zechce się zastanowić nad tym co napisałem.
1
@MagdJanko
Nie, nie nadaje się do Barcy Flicka, jest jej najsłabszym zawodnikiem, nawet jeśli strzelałby 3 razy tyle co obecnie to grając tak jak gra wciąż byłby najlsłabszy. W Barcelonie każdy zawodnik, łącznie z bramkarzem musi umieć grać w piłkę, nie tylko bronić na linii, tylko dośrodkowywać, tylko szybko biegać, czy tylko wykańczać akcje.
Nie rozumiem odwołania do drużyny Xaviego, bo to co graliśmy za jego kadencji nie było tym do czego powinniśmy dążyć i do czego dążyć chciałby sam Xavi. On późno, bo późno, ale dostrzegł jakim problemem jest Lewy i chciał się go pozbyć..
My mamy w składzie większość zawodników ze szkółki, oni od lat wychowują się grając w określonym modelu, w modelu w którym nie ma miejsca dla 9 czekającej aż mu się stworzy sytuację.. Nie pozbędziesz się dna, bo do tego trzeba by sprzedać 2/3 zawodników i kupić nowych.
Nie chodzi o to ile Lewy strzela, nie spadła mu skuteczność i nie przez to traciliśmy masowo punkty w lidze, tak jak dzięki jego golom nie wygrywaliśmy masowo na początku sezonu.
To, że strzelał wynikało z nadmiernego biegania pozostałych zawodników. Oni szaleńczym bieganiem nadrabiali za Lewego, którego Flick niejednokrotnie celowo chował w pressingu czy rozegraniu. Pamiętasz mecze gdy Lewy zajmował pozycję w środku pola, a przed nim biegali 3-4 naszych, pressujac rywali? Przecież to jest żałosne, że w klubie takim jak Barcelona trzeba e tski sposób chować na boisku zawodnika..
To, że Lewy przestał strzelać wynika z faktu, że naszym skończyło się paliwo i biegali na poziomie rywali. W takim przypadku, że względu na to, że z Lewym, bez szaleńczego biegania jesteśmy drużyną na poziomie środka La Ligi, adekwatnie do tego męczyliśmy się nawet z drużynami z dołu tabeli.
Sam Lewy zaś nie strzelał, bo praktycznie nie miał czego wykańczać, bo gdy koledzy nie biegają jak pod prądem to brakuje zawodnika do tworzenia gry, by móc stwarzać sytuację bramkowe komukolwiek, przez co nie tylko Lewy, ale i pozostali strzelali jak na lekarstwo i traciliśmy punkty.
A po meczu z Benficą rzeczywiście mogli nabrać mentalności Realu, tzn. liczę na na to, że znów sędzia wydrukuje gdy nie idzie, bo dawno nam tak sędzia nie pomógł jak w tym meczu i myślę, że nasi zdali sobie z tego sprawę, gdy emocje po meczu opadły..
1
@MagdJanko
O które podanie Ci chodzi? Która minuta, kto podawał?
Poważnie nie zarejestrowałem tak tragicznego podania i nie tylko ja, a oglądałem mecz w towarzystwie kilku innych osób. Takie podania zawsze wzbudzają poruszenie i komentarze. I raz taka sytuacja była przy tym podaniu obrońcy Valencii, a drugi przy wybiciu Lewego, bo to już podania nie przypominało. Nawet jeden ze znajomych, z którymi oglądałem mecz, fanboj Lewego stwierdził, że "zagrał fair play i wybił bo pewnie ktoś leży" ;)
1
@MagdJanko
Ale ja nie mam pretensji do Lewego, ja pisząc pod jego adresem ma pretensje do Laporty i obecnie Flicka. Do jednego, że podpisał Lewego i w dodatku wydaje na niego lwia część budżetu.. i to w sytuacji gdy mamy takie problemy finansowe. A do drugiego, że gra tak słabym zawodnikiem. Jakby w taki sposób jak gra Lewy grał jakiś junior, to by się praktycznie z ławki nie podnosił.
Zresztą co tam junior, Luuk De Jong grał nawet lepiej, miał lepszą średnią goli do minut od Lewego i nie pomagał aż tak rywalom swoimi nieudolnymi przyjęciami czy podaniami, a jednak był wręcz wyśmiewany i szybko się go pozbyto..
Tak, masz rację, to nie wina Lewego, ale nie będę przy każdym komentarzu pisał pod adresem Flicka czy Laporty. Ja nie mam pretensji do Lewego i nie oczekuje, że on się poprawi, ja oceniam fakty, a te są takie, że Lewy nie nadaje się do grania w Barcelonie, a zarabia krocie.
1
@Barcatroll
No to jest kryminał w takim klubie jak Barcelona, w dodatku w wykonaniu jej zdecydowanie najlepiej zarabiającego zawodnika.
0
@MagdJanko
Widziałem w tym meczu jeszcze tylko jedno tak tragiczne podanie, od jednego przestraszonego stopera Valencii do drugiego, gdy w kilkanaście minut dostali 3 bramki i chyba im nogi trochę spętało..
0
@MagdJanko
Moje negatywy to głównie Lewy bo ja oceniam grę, a nie listę strzelców, a w grze w 4 na 5 meczów Lewy jest najsłabszy na boisku.
Lewy od przyjścia do Barcelony zmarnował już pewnie z kilkadziesiąt sytuacji.. myślę, że nie więcej niż 2-3 razy mu to wypomniałem, bo to się zdarza najlepszym. Tak samo jak ktoś raz na 20 czy 30 prób źle przyjmie piłkę to wypomnieć mu to może tylko ktoś kto nie rozumie gry w piłkę, największym technikom się zdarza. Ale Lewy na 10 przyjęć 5-6 razy ma problem. Myślę, że na etapie juniorskim zawodnicy z takimi problemami są odrzucani, bo nie ma dla takich miejsca w Barcelonie. A tymczasem w pierwszej drużynie, najlepiej zarabiającym zawodnikiem jest gość, który ma z tym tak wielkie problemy, gość który zarabia więcej niż Pedri, Gavi i Raphinha łącznie. Masakra..
0
@Sebolinho
O pięknych podaniach, jak to na 10 metrów do Ferrana.. które minęło go o jakieś 20 metrów.
0
@szyper
Podanie do Ferrana, które prawie wyszło za linię boczną? Niestety tak..
0
@MagdJanko
Zdarza mi się go pochwalić, ale.. ja nie chwalę nikogo za same gole. Dla mnie najważniejsza jest dobra gra.
Wiesz co dziś zauważyłem? Nie gola Lewego, ale jego podanie do Ferrana, będącego 10 metrów od niego, które prawie wyszło poza boisko, takie podanie w Barcelonie to wstyd.
To mnie interesuje, nie gole, wykorzystane czy zmarnowane sytuacje. Ferrana za gola też nie będę chwalił, ale np. za super zgranie do Yamala przy 5 golu i zabranie mu ruchem 2 rywali już tak.
0
@MagdJanko
Jaki to jest Twoim zdaniem perfekcyjny mecz Lewego?
1
@JiXSaw
Ucałuj plakat Lewego nad łóżkiem i idź spać, bo rano do szkoły..
Czy po golach pozostałych naszych widziałeś tu wysyp gratulacji?
Lewy strzelać potrafi i nikt tego nie neguje, jest topowym wykonczeniowcem. Problem jest w jego grze, a w zasadzie jej braku, to ludzie krytykują, zrozum wreszcie.
Fanboje Lewego tylko ciągle o golach, klasyfikacji strzelców.. o dobrych zgraniach, przyjęciach, podaniach, stworzeniu przestrzeni kolegom ruchem, udanym pressingu, etc. nie mają okazji się nawet zająknąć.
0
@MagdJanko
Ja kibicuje drużynie, interesują mnie wyniki drużynowe, a nie żeby Lewy sobie strzelał gole. Mam jednak wrażenie, że większość tu wolałaby Pichichi dla Lewego niż wygraną ligę przez Barcę, smutne.