4Fabregas4
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: czerwiec 2020
5 obserwujących
7 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@slayer
Bo my, poza Betisem, nie wygraliśmy ani jednego meczu za Flicka gdy nie przewyższaliśmy rywali zdecydowanie fizycznością, a biegać jak na króliczki w reklamie Durecella przez cały sezon się nie da, nawet grając raz na tydzień, a co mówić co 3-4 dni..
0
@filip1998
De Jong na DMa i Ferran na 9 i jeszcze tego nie przegramy, ale od razu po przerwie muszą być te zmiany żeby czasu nie zabrakło
1
W takich sytuacjach nie potrzeba kontaktu (choć lekki raczej był) żeby za samo wejście należał się karny, zawodnik Benfici uciekał z nogami już tylko żeby nie doznać kontuzji, bo mogło być gorzej z jego perspektywy.
0
Czy De Jong i Ferran już się rozgrzewają?
0
@Greenalley
Flick się właśnie ostatnio zdecydował, wydał mu odpowiednie instrukcje i już mogliśmy przez 1,5 meczu oglądać "Busquetsa w primie"
0
@NerwowyFistaszek
Nie wszyscy znający się na piłce ludzie muszą być od razu braćmi ;)
0
@addept
Penia to akurat w prawie każdym meczu nam przynajmniej raz tyłek ratuje światowej klasy interwencją, więc nie dziwne, że Flick ma takie opory w stawianiu na Wojtka (a dokładniej to w odstawieniu Peni), choć ten ogólnie jest lepszym bramkarzem od Hiszpana.
0
@czarnatom
Właśnie ja oglądam mecze i je analizuje, dla Ciebie, jak wnioskuje po komentarzach, ważna jest głównie lista strzelców.
Dla ludzi z takim podejściem, w sporze o miano najlepszego koszykarza w historii między Jordanem i LeBronem wygrywa.. Westbrook, bo w tripple double nie ma sobie równych ;)
0
@Arasz
Właśnie jest jeden o dokładnie takim profilu, którego jednak najpierw ze względu na pudrowanie (trupa) Busiego, a później nie wiedzieć czemu, w większości meczów wszyscy ustawiają wyżej, a z którego Koeman to nawet chciał zrobić zawodnika wbiegającego w pole karne rywali.
Przez to ludzie, którzy nie znają jego najmocniejszych stron z gry w Ajaxie uważają, że on nie potrafi bronić, choć gra w defensywie to jeden z jego największych atutów, przez co nawet na stoperze sobie świetnie radzi.
0
@czarnatom
Tego co nawet Flick nie raz już taktycznie chował na boisku żeby nie przeszkadzał reszcie w pressingu i rozgrywaniu akcji, nakazując by jedynie w ostatniej fazie ataku wbiegał w pole karne i szukał okazji do wykończenia ;)
0
@Kibicodlat5
Jak nie widziałeś w meczu z Betisem i drugiej połowie z Getafe gry Frenkiego w trybie Busquetsa to słabą masz pamięć, bo Sergio wcale nie tak dawno u nas jeszcze tak fajnie grał, jakieś 5 sezonów temu.
2
Ehh, Flick się jednak niczego nie nauczył.. wciąż gramy w 10 i wciąż bez następcy Busiego na DMie.
0
@ziomal88
To jak bez Lewego.. poza jednym remisem ;)
2
A niech gra. I oby liczba Polaków w składzie w porównaniu do meczu z Getafe pozostała bez zmian ;)
0
Jak mamy to wygrać to Frenkie na DMie i Ferran na szpicy..
0
@Barcatroll
Tu właśnie nie chodzi o wbieganie w pole karne, tylko o granie z drużyną i dla drużyny.
0
@prestigiacomo
Problem w tym, że jak nie jesteśmy na o wiele lepszym poziomie fizyczności od rywala to nie ma znaczenia czy to zespół topowy czy słaby, bo wychodzi wtedy jak słabi jesteśmy my.
Na razie na topowe zespoły trafialiśmy na początku, gdy był ten nasz bum i jazda na maksa jak o życie, po czym przez kolejne 2 miesiące brakło sił na wygranie z ogórkami, oraz w finale Superpucharu, po odpoczynku świąteczno-noworocznym, gdy z kolei Real wyglądał jakby im ktoś prąd wyłączył, ale to nie dziwne, bo mieli dzień mniej na odpoczynek i już jeden mecz więcej zagrany w tym roku.
W okresie gdy nie miażdżyliśmy rywali fizycznością zagraliśmy z Atletico.. efekt?
A w LM na razie bez szalonego biegania zagraliśmy z Crveną Zvezdą i Brestem.. nie oszukujmy się, to drużyny z których pokonania może się wyjątkowo cieszyć Legia, nie Barca. No i jeszcze Dortmund.. ale tu akurat w końcu w miarę wcześnie zszedł Lewy i zaczęliśmy grać po 11 i Ferran nas zdążył uratować.
Jeśli chodzi o De Jonga to za ostatnie 2 mecze duży plus dla Flicka, bo w końcu ustawił go tam gdzie powinien grać od samego przyjścia do nas i dał mu zadania jakie na tej pozycji powinien wypełniać, czyli z grubsza robić to co robił Busquets w primie.. i on to robi. Nie potrafił tego robić nikt przed Busim, ani nikt po nim, a De Jong zagrał ostatnie 2 mecze jak jego klon.
Jak można chcieć się pozbyć takiego zawodnika?
A ocenianie jego wcześniejszych meczów za Flicka.. wrócił po kontuzji i był rzucany po pozycjach. To nie są warunki do oceny zawodnika.
Ja oceniam go po wcześniejszych latach, wiem co potrafi grać, jakie ma umiejętności i predyspozycje i od lat tu pisze o tym, że jego rola w tej drużynie jest właśnie taka jaką dostał w ostatnich 2 meczach od Flicka.
Wcześniej zdarzało mu się grać jako DM, ale jednocześnie nie wiedzieć czemu miał biegać do przodu, wbiegać w pole karne.. wyobraź sobie Busiego z takimi zadaniami, nigdy nie byłby tym kim został gdyby tak miał grać. Niemniej jednak, poza wytykanymi mu błędami wynikającymi z podejmowania nadmiernego ryzyka w grze do przodu, czy czasem brakiem powrotu lub powrotu na czas, Frenkie pokazywał, ze to jego pozycja. Wyprowadzał od obrony, asekurował, regulował tempo gry, a do tego od czasu do czasu posyłał ciasteczka. Ale to mało kto widział, bo strata na kontrę czy brak powrotu po tym jak się wbiegło w pole karne bardziej rzuca się w oczy. Jak jednak widać, wystarczyło odpowiednie ustawienie przez trenera, Frenkie grał w ostatnich 2 meczach jakby z hamulcem nieraz, zatrzymywał się by być tym ostatnim w środku, asekurującym, nie zostawić dziury na swojej pozycji.. dokładnie jak najlepszy Busquets.
Problem jeszcze w tym, że aby DM mógł znów u nas tak grać bez straty dla działań ofensywnych musimy mieć na szpicy zawodnika grającego w piłkę, pracującego, kreującego, a nie stojącego wykończeniowca, za którego inni (w tym DM) muszą nadrabiać.
A co do LM.. niestety, ale właśnie to jak gramy w lidze pokazuje, że my na tą LM nie mamy szans. W tych rozgrywkach wystarczy jeden słabszy mecz i żegnamy się z rozgrywkami. Po wyczynach w lidze ciężko oczekiwać, że na każdy mecz LM będziemy w topowej formie fizycznej, a niestety bez tego to nawet słabeusze nam punktów nie oddają, a w LM im dalej w las tym tych słabych mniej.
Więc niestety, ale wszystko zmierza w tym kierunku, że liga nam odjeżdża, a w LM może i jeszcze zrobimy raz czy dwa furrorę jak zdrowie pozwoli i będziesz mógł być dumny, a później z kimś z topu zagramy jak z Leganes czy Las Palamas i tyle nas widzieli.. co wtedy po dumie z pokonania Bayernu na etapie fazy ligowej?
0
@Allblacks86
8 punktów więcej,.. nawet jeśli, to wciąż o 6 mniej niż Xavi, a sędziowie i wtedy nam delikatnie mówiąc nie pomagali, więc jeśli doliczamy jednemu to i drugiemu trzeba doliczyć, wciąż różnica punktowa byłaby podobna, wciąż to jednak przepaść.
3
No ale gadanie, że nie wiedział jak zagra Getafe... nie dość, że ma sztab analityków, to jeszcze grał z Getafe już w tym sezonie, a oni stylu gry nie zmieniają.
Słaba wymówka, bardzo słaba..
2
@Lukasz999
Co w tym śmiesznego?
Tak jak najlepiej punktujący w siatkówce czy koszykówce może przeszkadzać w dobrej grze drużyny, tak samo w piłce.
Niestety, ale Lewy korzysta na grze u nas nabijając statystyki, a nie my na tych jego golach.
0
@Barcatroll
Nie, Fermin to nie napastnik, on tam nie będzie umiał właściwie zagrać.
3
Pozostali przestali za niego biegać.. tylko tyle i aż tyle.
Nie da się tak ganiać przez cały sezon, trzeba dobrze grać w piłkę, a nie tylko biegać, a my nie gramy dobrze, czego jednym z głównych sprawców jest Lewy i to, że on w tej grze naszym przeszkadza.
A te kontakty w polu karnym to chyba ilością dotknięć piłki przy nieudolnych próbach jej opanowania nabija ;)
1
Oby jutro Ferran wyszedł w podstawie na szpicy..
4
Już się zmieniło podejście Flicka, że o pracy arbitrów nie rozmawia? :D
0
@turhiay
Xavi w końcu zrozumiał gdzie leży główny problem i chciał się go pozbyć, ale nie dostał takiej możliwości, bo pozbyto się jego.
Nie zobaczyliśmy jak wyglądałaby drużyna Xaviego z brakującym elementem, tzn. mobilnym napastnikiem, którego nie trzeba chować od gry.
A teraz Flick powiela błędy Xaviego, gra Lewym licząc, że reszta będzie wciąż za niego nadrabiała, a on sobie będzie wykańczał setki.. tylko problem w tym, że jak rywal dobrze broni, a my nie biegamy jak nakręceni to tych setek nie będzie, bo brakuje jednego zawodnika w kreowaniu akcji.
0
@Barcatroll
O grze mówię, a kluczowe elementy by taką grę powtórzyć to Frenkie na DMie i mobilny, pracujący dla drużyny napastnik
0
No i to pokazuje czego brakuje Fatiemu. Flick postawił w pełni na Raphinhę i ten z zawodnika, którego większość chciałaby wypchnąć z klubu, jak obecnie ma to miejsce z Fatim, stał się zawodnikiem nie do ruszenia.
Raphinha grał sporo, ale jednak często był pierwszym do zmiany, mało kiedy wytrwał na boisku dłużej niż do 60 minuty.
Skoro regularne 60 minut nie daje pewności siebie zawodnikowi, to nie ma szans na odbudowanie się Fatiego jeśli w tym sezonie zagrał 8 razy, średnio około 20 minut na mecz.
1
@tgrzeb
Chodzi o to, że ja nie tylko oglądałem, ale też rozumiem co widziałem ;)
1
@David_Martin
Zwróciłem uwagę, bo nie rozumiem kompletnie takiego bagatelizowania obecnej sytuacji tylko przez to, że wysoko wygraliśmy z Realem.
6 na 24 możliwe punkty w ostatnich 8 meczach..
Właśnie przeczytałem, że tak słabo było ostatnio w sezonie 74/75.
1
@andre
Widzę, zdecydowaną różnicę. Tamten zespół grał większość meczów na średnim poziomie, a ten gra albo jak o życie, albo totalnie bez życia. Jak się okazuje tamten "sposób" dawał więcej, bo 14 punktów to jednak jest przepaść..
Ja, w przeciwieństwie do wielu, rozumiem skąd biorą się mecze takie jak te z Realem, nie z poprawy jakości gry pod wodza Flicka, ale z wykorzystania większej ilości energii zawodników, której później brakuje na słabszych rywali..
My za Pepa, gdy gromiliśmy rywali, nie biegaliśmy więcej czy szybciej od nich, wygrywaliśmy zdecydowanie większą jakością gry i nawet szaleńcze bieganie rywalom nic nie dawało.
Teraz gdy tak wysoko wygrywamy bierze się to z tego, że biegamy jak szaleni, przewyższamy rywali fizycznością. Gdy tylko fizyczności brak jesteśmy drużyną na poziomie średniaków z La Liga, męczących się z drużynami z dołu tabeli.
Zagraliśmy w tym sezonie jeden mecz na dużo większej jakości od rywali gdy fizycznie ich nie zjedliśmy.. to był mecz pucharowy z Betisem. Ten mecz dał nieco nadziei, że Flick może pójść we właściwym kierunku, bo świetnie ustawił De Jonga i przydzielił mu właściwe zadania, a także zrezygnował z Lewego, na rzecz mobilnego, kreatywnego i pracującego dla drużyny Olmo. Niestety szybko się jednak z tego wycofał, bo z Getafe Lewego ściągnął tak późno, że nie miało to już większego znaczenia. Choć mały plusik za Frenkiego od razu po przerwie należy mu postawić.