Don-Corleone
Dołączył/a: czerwiec 2013
Zawiercie
408 obserwujących
437 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@norbi77 Również Serdecznie Pozdrawiam, było miło powspominać stare czasy, ech łza się w oku kręci :)
6
@Coutinho007 Jestem na tej stronie ładnych parę lat bodajże z 8 lat i Leo zawsze był dla kogoś problemem, gdy grzmotnął pięćdziesiąt bramek w sezonie w samej tylko La Lidze, to były hasła: - chami się, nie podaje, wszyscy grają na Niego itd. Później problem byli Pedro, Villa, Fabs, Song, a nawet takie legendy światowego futbolu jak "Pan wrzutka" Alves, "Pachołek" Don Andrés czy "Wstrzymaczasowymacho" Xavier, a teraz taki np. Dest czy Roberto to mogą Alvesowi jeno loda zrobić, nie mówiąc już o naszych "genialnych" pomocnikach czy napadziorach. Ludzie szybko i sprawnie myślą, że Fati to będzie drugim Leo, aaaa Moriba drugim Busquetsem, a Mingueza drugim Puyi, aaaa Pedri drugim Don Andrésem haha :) Czim się Kamracie, walimy na Euro i Copa America, oj będzie się działo, a na temat Barçy to ciężko cosik powiedzieć, albowiem w dalszym ciągu nie wiadomo kto przyjdzie, a kogo w*jebią, gdy będzie już podany cały skład na sezon 2021 /22 to można coś konkretnego napisać, a teraz to tylko nikomu niepotrzebne kłótnie się tworzą. @MrMischol Spoko loko, szanujmy się, ale Leo nie jest w stanie w każdym meczu przebiec 12 kilosów, dupnąć hat-tricka, walnąć z kilka asyst, na dodatek ma ten "mięsień diabła", Ceerunio czy Lewy to również nie chodzą w pressingu jak koń w kieracie, bo po prostu mają inne zadania, od tego mają ludzi, ażeby sadzili w pressingu, na dodatek też już są wiekowi, to nie sztuka jebnąć ze szwai co sił w nogach, a potem pół roku rekonwalescencja, tak jak w przypadku Dembele czy Couthino. Wg mnie Leo w każdym sezonie to coś dużego dla ekipy zrobił, weź np. Griezmanna i repkę Les Blues??? Na repce gra się w roku raptem kilka meczy, a w klubie grasz od czerwca ubiegłego roku co trzy dni, w repce Griezmann ma wokół siebie takich megacracków jak YMbappe, Kante, Pogbę, Karima, zresztą nie będę Ci wymieniał nazwisk repki Francji, bo doskonale znasz, a w Barsie to po prostu nie ma miejsca dla niego, Barça to nie jego bajka, nie jego styl, na skrzydle się nie nadaje, bo nie ma speeda w giczołach oraz nie potrafi dryblować. Przecież to jest normalne, że każdy trener na świecie postawi na pozycji Mediapunta Leo, zamiast Griezmanna, Leo jest w stanie zrobić wszystko, dosłownie wszystko, począwszy od zdobywania bramek /asyst/asyst drugiego stopnia, kreatywność, rzuty wolne, najlepszy drybler wszech czasów itd. Ale mowa-trawa, od tego jest trener, ażeby znalazł równowagę w zespole, a ja to "se" mogę, jeno zagrać na fujarce i tyle.
2
@norbi77 Otóż to, gdy człek przechodzi smugę cienia, to się często i gęsto wspomina lata młodości /dzieciństwa, wszak to jest normalna sprawa, tym bardziej że niestety, ale człek coraz częściej chodzi na cmentarz, by pochować swych najbliższych oraz przyjaciół właśnie z lat młodości. Z kolei na tym polega życie, że trza zwolnić miejsce młodym, przecież mnie też kiedyś ktoś zwolnił miejsce na tym padole łez i smutku, żeby człek mógł przeżyć swe życie, jprdl, ale to ładnie napisałem hehe :) Dobra, bo się zaraz rozpłaczę, jutro Euro, a za parę dni Copa America, net będzie płonął, będą hiroły światowego futbolu oraz antybohaterowie i tak w ten oto sposób cyrk się kręci przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Pozdrawiam :)
4
@MrMischol Okey, ale weź na logikę, kiedyś Leo wychodził na boisko, po czym luknął w tunelu, a tam po Jego prawicy miał Ronaldinho, Deco, Henry'ego, Eto'o, a po Jego lewicy miał Don Andrésa, Xaviera, Alvesa, Puyola, Villę, Pedro, El Gnato, Neymara, Abidala itd. Dziś Leo wychodzi... aaaa tu Moriba, Pedri, Dest, Mingueza, "drybler" Griezmann, Brejtłejt, czy jest sens dalej wymieniać. Jesteśmy po prostu jak na chwilę obecną to przeciętną ekipą, niestety, ale wg pół miliarda ojro na transfery poszły się pierdolić, że się tak nieładnie wyrażę, futbol to gra zespołowa, gdyby Koeman nie wystawił Roberto i Piqué w meczu z Granadą, to daję sobie jaja ogolić, żebyśmy to wygrali, ale nie można za wszystko obwiniać Leo, to nie WINA LEO, że Foyth czy Otamendi to się nadają tylko i wyłącznie na paraolimpiadę. Kiedyś Barça to była FC Hollywood, niestety, ale niekiedy jest już tylko FC Farsa, nie bój żaby, Leo odejdzie, podobnie jak Busquets, Alba, Piqué, tak więc siurki z trzeciej ligi wzniosą nas na Olimp, wierzysz w science fiction i voodoo, bo ja nie, ale nic nie trwa wiecznie, wieczne będą tylko niepowtarzalne i nieprawdopodobne rekordy D10S, Jego rajdy, dryblingi, rzuty wolne, crossy, croissanty itd. Pozdrawiam :)
4
@Coutinho007 Dobra, nawet nie chce mi się pitolić, wczoraj zostałem posądzony o "fanboystwo", ja już wymiękam, ileż można wałkować jeden i ten sam temat, że D10S leży od sezonu za czasów Martino.. palnikiem do góry, oczywiście że każdy ma prawo do własnego zdania, ale niszcząc Leo, to się niszczy dziedzictwo UNESCO :)
9
@MrMischol Laliga 20/21*
Winners : Athetico Madrid
Runners up : Real Madrid
Most Avarage Rating : Messi
Most Goals : Messi
Most Assist : Lago Aspas
Most Goal + Assist : Messi
Scoring Frequency Per Game : Messi
Most Chance Create : Messi
Most Big Chance Create : Messi
Most Dribbles Complete : Messi
Most Dribbles Per Game : Messi
Most Keypass : Messi
Most Free-kick : Messi
Most Shot : Messi
Most Shot on Target ; Messi
Most Man of the Match : Messi
Most Clean Sheets : Jan Oblak
Most Yellow Card : Stefan Savic
Most Takcle Per Game : Guido Rodriguez
Most Clearnces Per Game : Jawad El Yamiq
Most Big Chance Missed : Karim Benzema
Messi league.
PS. Ciekawe czy kiedykolwiek jakiś zawodnik Barçy to wytruchta takie staty??? :))) @Coutinho007
10
@MrMischol Hahaha, jprdl, "truchtającego", tak truchtał, że wytruchtał najlepsze staty w La Lidze, po prostu po raz enty rozkurwił system w La Lidze, ma jedne z najlepszych stat w Europie, najlepsza nota na Whoscored spośród wszystkich graczy występujących w pięciu najsilniejszych lig Europy, weź się ogarnij, bo naprawdę rzygać się chce, gdy się czyta takie pierdoły, chcesz mi powiedzieć, że leżąc/truchtając po raz kolejny został najlepszym dryblerem na Starym Kontynencie, ale co tam, lepiej koookać na bonapartystę, który biega wte i wewte, czyli bez ładu i składu - OMG I WTF!!!
2
@norbi77 Szkoda walić reminiscencją, jakaś nikomu niepotrzebna retrospektywa, każdy z nas miał /ma inną młodość tudzież dzieciństwo. Ja się wychowałem w takich czasach i na takiej dzielni, że na kilkaset osób, to był tylko dosłownie jeden telefon, nie mówiąc już o tym, że de facto mało kto miał telewizor, akurat mnie się trochę przyfarciło, albowiem ŚP. Dziadek to miał taką małą firmę malarską, ale nie powiem - szedł Mu ten small biznes, dlatego stać nas było na telewizor, a był to Saturn 201, oczywiście że gdy był mecz, to pół dzielni było u nas na chawirze, Dżizas Krajst, jak Polska jebła bramkę, to ludzie dostawali zajoba, darli japy wniebogłosy, rzucali się w ramionach, oczywiście że wszyscy byli najebani jak Messerschmitty, ludzie byli sobie bliscy, nikt nikomu nic nie zadrościł, bo czego tu było zadrościć, wszakże panowała wszechobecna bieda, ale paradoks polegał na tym, że ludzie nie wiedzieli, że klepią biedę, bowiem nie było punkt odniesienia. Oczywiście, że partyjni bonzowie żyli ponad stan, że dobrze się powodziło badylarzom, ale to były wyjątki od reguły, fajowe czasy. Oczywiście, że teraz jest sto razy lepszy świat, że na szczęście technologia poszła tak do przodu, że to się w pale nie mieści, codziennie jakiś meczyk itd. Z dawnych piłkarzy to również zapamiętałem świetnego technika, a zwał się Miro Okoński, lewą nogą to mógł krawaty wiązać, w końcu wyjechał na Zachód, mógł zrobić oszałamiającą karierę, ale hazard, wóda i dupy go zgubiły - wielka szkoda. Świat idzie do przodu i tak ma być, można jeno od czasu do czasu to powspominać starych wiarusów sportu /futbolu, ot co! :) Juskowiak??? Po meczu Górnika Zabrze, to człek do niego podszedł, po czym człek zapodał: - Panie Andrzeju - szrajbnie pan autografik??? Gdy miał humor to dał, a gdy nie, to było soczyste - sssspierdalaj, autentyko, bez kitu :)
6
@norbi77 Grzegorz Lato - Mistrz Olimpijski z 1972 (Monachium)
Srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich z 1976 (Montreal)
3. miejsce na Mistrzostwach Świata w 1974 (RFN)
3. miejsce na Mistrzostwach Świata z 1982 (Hiszpania)
Król strzelców MŚ z 1974 (7 goli)
Dwukrotny Król Strzelców polskiej ligi: 1973, 1975 (Stal Mielec)
20 rozegranych spotkań na MŚ
Ogółem zdobywca 10 goli na MŚ (ósmy wynik w historii)
Dwukrotny Mistrz Polski: 1973, 1976 (Stal Mielec)
Dwukrotny Piłkarz Roku w plebiscycie „Piłki Nożnej”: 1977, 1981
Druga pozycja pod względem rozegranych meczy w Reprezentacji Polski (100)
Druga pozycja pod względem strzelonych goli dla Reprezentacji Polski (45)
Właśnie ostatnio miałem tutaj rozmowę odnośnie tego, w jaki sposób porównać wyczyny sportowców w latach 70/80 do obecnego stanu rzeczy, że się tak wyrażę. Za moich czasów lat młodości to "Era Górskiego" to było coś nieprawdopodobnego/niepowtarzalnego /co tam "Małyszomania" czy "Fibakomania", liczyła się tylko i wyłącznie repka Polski, gdy przychodził jakiś arcyważny mecz polskiej repki, to cały czas w tv leciały filmiki z przygotowania repki do owego meczu, to było bodajże w ośrodku sportowym w Kamieniu koło Rybnika. Aaaa gdy przyszedł arcyważny mecz to dosłownie całe ulice były wyludnione, a 90% społeczeństwa była pod wpływem C2H5OH. Lato - król strzelców MŚ, gdzie w pokonanym boju zostawił takie legendy jak Gerd Müller czy ŚP. Cruyffa, jebnął bramki takim potęgom jak repki Albicelestes, Plavi, Szwecji czy Canarinhos, nie chcę za bardzo pitolić, bowiem to jest dyskurs na wielogodzinne bajdurzenie, należy tylko żałować, że ówczesna władza nie puściła za granicę takich polskich megacracków jak Włodek Lubański czy ŚP. Deyna, mieli pójść do Los Blancos. Ale tak to działa, czyli liczy się to, co tu i teraz, a teraz króluje Lewy, a o dawnych bożyszczach to się po prostu zapomina, ja to doskonale rozumiem - c'est la vie. W gwoli ścisłości to moim największym idolem był ŚP. "Kaka" Deyna :)
3
@Murazor Okey, okej, napisałem to tak dla beki, ale dzięki za bardzo fajowe info z Twojej strony, nie wiadomo co będzie za dwa lata, takie gadanie to sranie w banie, oni tam chcą Ceerunia czy El Gnato, Igła akurat ciupie w Miami, myślę, że Leo na spokojnie może grać na światowym poziomie przez co najmniej trzy /cztery lata. Za parę dni będzie hucznie obchodził swe 34 urodziny, a dalej ma zajebiste staty, jedne z najlepszych na Starym Kontynencie, wszystko zależy od motywacji oraz zdrowia, się okaże??? Ibra wrócił z MLS, a ciupie tak, jakby był o dziesięć lat młodszy, w każdym razie to są tylko i wyłącznie spekulacje /dywagacje, jeszcze raz dziękuję za obszerną odpowiedź z Twojej strony, to się ceni :)
4
@Murazor Jak to z czego zapłacą Leosiowi ogromną gażę??? Z narkobiznesu, przecież od ponad 25 lat Miami jest stolicą i głównym punktem przeładunkowycm heroiny, kokainy i marijuany na całe Stany Zjednoczone, ot co!!!
1
@LambiPL Summa summarum to masz rację, ale niekiedy jest tyle niepochlebnych wpisów na temat Leo, że po prostu mnie to boli, nawet dzisiaj, mam na myśli paraolimpiadę w wykonaniu Foytha oraz Otamendiego, ale trza się zawsze dopieprzyć do Leo, oczywiście, że nie był to mega występ megacracka z Rosario, ale jak się ma wokół siebie tyle klocków w reprze Albicelestes, to naprawdę Chapeu Bas dla Leosia, że wali tyle tysi kilometrów na mecze reprezentacji. Oczywiście, że Lautaro, Correa, De Paul czy Paredes to nie jacyś tam pensjonariusziusze Domu Opieki /Starców, ale szału nie ma. Dobrze, bo nie o tym mowa, z rzadka teraz się udzielam, staram się jeno prostować kłamstwa na temat Leo, że np. oceniający napisał, że Leo miał w meczu przeciwko Celcie "tylko" kilka udanych dryblingów, a Leo miał aż piętnaście udanych dryblingów, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich graczy występujących w pięciu najsilniejszych lig Europy, to jest nic innego jak manipulacja oraz nikomu niepotrzebna indoktrynacja mózgowia, jeśli Leo zagra źle - okey, ale jeśli zagra świetnie, to trza pisać prawdę.
1
@LambiPL Ach ja kocham takowe wpisy, że "fanbojstwo", nie mogę docenić /doceniać nieprawdopodobny kunszt Geniusza z Rosario, podobnie jak kiedyś doceniałem kunszt i wirtuozerię "Kaki" Deyny, ŚP. Cruyffa, Baggio, Christo, Hagiego, Romario, El Fenemono, Batigola, Redondo, Zizou, Henry'ego, Laty, Carla Lewisa, Muhammada Alego, Gattiego, Warda, Samprasa, Borga i wielu innych wspaniałych sportowców. Ale wg mnie Leo jest najwibitniejszym sportowcem wszech czasów, dlatego przy każdej nadażającej się okazji, to Mu oddaję hołd pruski tudzież lenny, z kolei źle zrozumiałem przekaz Szanownego Usera @Gomess , za co Go już serdecznie przeprosiłem.
1
@Gomess Ja Cię kręcę, źle zrozumiałem Twój przekaz, za co z góry bardzo, ale to bardzo przepraszam, aż mi głupio, autentyko, nie żenię kitu :)
1
@Gomess Aaaa gdzie zdjęcie najlepszego piłkarza w historii bala EVER, czyli D10S, jeśli można spytać, jak dajesz zdjęcia takich legend jak " Blond Strzała" oraz Dieguito, to wypadałoby dać zdjęcie najlepszego argentyńskiego piłkarza w historii, czyli Leo, oczywiście, że nie musisz, ale liczy się savoir-vivre, no chyba, że chcesz oddać hołd zmarłym. Tylko mi nie mów, że Diego ma tytuł majstra świata, a La Pulga Atomica nie posiada w swoimi nieprawdopodobnym curriculum vitae tytułu majstra świata, bowiem Valdano czy El Buru maja tytuł majstra świata, ale Leosiowi do korków nie sięgają. Leo jest na absolutnym szczycie, Himalaje światowego futbolu i to od ponad piętnastu lat, aaaa Diego, niestety, ale tylko przez trzy sezony królował, w rzeczy samej, bez urazy.
2
@VandaI Otóż to!!! Nic dodać, nic ująć, trza się umieć zabrać z piłką, trza wykonać jakiś drybling, trza wykonać jakieś niekonwencjonalne zagranie, szkoda gadać, wg mnie to banda zjebów i przygłupów na czele ze Scalonim, ma na ławce mistrza Hiszpanii Correę, który jest hardy /zadziora, na dodatek świetnie wyszkolony technicznie, podobnie jak nawet wiekowy Di Maryśka, a co robi Scaloni??? Wpuszcza tę pokrakę Foytha i jakiś nołnejmów, w ogóle to mógł wysłać do boju dziesięciu obrońców, na dodatek w tym meczu było aż ok. 50 fauli, tam nie idzie się rozbujać, bo co zrobisz akcję czy drybling to dany zawodnik od razu ścięty na równi z trawą, dlatego trza technicznych graczy, a tu kurwa Acuña, który się nie mieści w składzie Sevilli, Paredes, który się nie mieści w podstawowym składzie w PSG i De Paul z "mocarnego" Udinese, to ja się pytam??? Z czym do ludzi??? Na szczęście Urusi, Ekwador a zwłaszcza Chile również dali dupy po całości, ale będzie to samo co przed MŚ u Putina, czyli walka o awans do ostatniego gwizdka sędziego, a jeśli Albicelestes zagra na MŚ, to z takimi zawodnikam, z takimi patałachami, oprócz Leo i Lautaro, to góra maks wyjście z grupy, po czym wpierdol od jakiejś topowej ekipy i Albicelestes is coming home. Foyth i Otamendi to poziom Cadizu lub Eibaru albo jeszcze niżej, na dodatek Albicelestes w ogóle nie mają skrzydeł, nie ma czaderskich skrzydłowych, ale taki właśnie urok osobisty futbolu oraz ciupanie na kadrze, nie dość, że się spotykają ze sobą raz na pół roku, to na dodatek to nie klub, że możesz kupić dowolnego zawodnika, na kadrze musisz grać rodowitymi zawodnikami, a gdy się nie ma talentów na miarę Caniggii, Ardilesa, Passarelli, Batigola, Simeone, Jefectico, Lopeza, Valdano, Bertoniego itd. To nie ma o czym pitolić, oczywiście że ŚP. Dieguito Stawiam na równi z Leo, aaaa jeszcze Bilardo, Menotti czy Sabella to byli super trenerzy, a ten Scaloni to się nadaje do trenowania takich ekip jak Cipolletti czy General Pico!!! Ech, temat na wielogodzinny dyskurs, ale co to da, bowiem jak można przegrać wygrany mecz, to się w pale nie mieści!!! Pozdro600 :)
3
@Destroyer_of_Worlds Hah Ceerunio to szedł na kolanach do Częstochowy, wpierw cudem wyszli z grupy, oczywiście że dzięki dwóm bramkom Ceerunia wszechpotężnej reprze Węgier, potem remis z Polską, by w końcu wygrać pierwszy mecz na turnieju również monstrualną Walią, aaaa na temat finału to nic nie powiem, bo nie chcę dostać permanentnym po jajach. Tak czy inaczej to Leo i spółka mają "tylko" tytuł wicemistrza świata, a co ma powiedzieć repka Holandii, trzy razy w finale i trzy razy wpierdol, a na MŚ w '78 Rensenbrink wali w słupek, dosłownie kilka milimetrów i byliby mistrzami świata, a tak to zdobyła tytuł repka Albicelestes po fenomenalnej dogrywce w wykonaniu Kempesa. Masz rację, Francja ma teraz takich czaderskich graczy, takie fenomenalne pokolenie, że mogą zrobić trzy równorzędne ekipy, które to miałyby ogromną szansę na jakikolwiek tytuł, niestety, ale jak na chwilę obecną to repka Albicelestes jest po prostu cienka jak sik pająka, nie mają megacracków, a cracki nie rodzą się na kamieniu, bardzo, ale to bardzo mnie to boli.Masz absolutną rację, ekipę buduje się od obrony, a nie odwrotnie, święta racja np. tegoroczna Chelsea :)
4
@Vebrol Wiesz, Leo w tym dwumeczu oddał aż siedem naprawdę świetnych strzałów, ale niekiedy tak jest, że jak nie chce wlyźć, to nie wlyzie, Leo z Juve czy Alaves oddał aż dziesięć strzałów i ni choooya, a w meczu z Elche trzy strzały i dwie piękne bramki, oto cały osobisty urok futbolu. Tu trza klepki, zagrać na obieg, dryblować, zagrać w trójkącie, gdy się nie gra skrzydłami, a co dziś Leo chciał zagrać na klepkę to od razu strata przez zawodnika z repry Albicelestes. Wg mnie to Scaloni powinen wpuścić graczy tzw. technicznych, którzy są w stanie zrobić coś szalonego tudzież niekonwencjonalnego, mam na myśli Correę czy Di Maryśkę, a tu kuźwa wchodzi Foyth i Palacios, ale to tylko gadka-szmatka, znowu Albicelestes dali się ograć niczym dzieci na Orliku, po prostu to bardzo przeciętna ekipa, dwóch megacracków to stanowczo za mało, mam na myśli Leo oraz Lautaro - cześć pieśni.Na dodatek w tym meczu Albicelestes vs Kolumbia były aż 45 faule, toż to chyba rekord owych eliminacji, tam nie poszalejesz, bo od razu kosa w giczoły i pozamiatane, ciężki /toporny i jakże brutalny futbol w tej strefie eliminacji do MŚ - antyfutbol!!!
13
Marne to pocieszenie, ale chociaż tyle dobrze że Urusi, Paragwaj i Ekwador dostali gonga w ryło, w każdym razie kadra Albicelestes dalej jest na drugim miejscu, może się zakwalifikują bez zbędnego stresu, de facto to przed nami kupę meczów w tej strefie, ale dwa mecze przeciwko Canarinhos, to cienko to widzę, ostatnio ich ograli 1:0, Canarinhos zagrali w najsilniejszym składzie, jeno Neymar nie grał, z kolei co innego mecz przyjaźni, a co innego bezpardonowa walka o punkty, a w następnych meczach na repkę Albicelestes to czekają Urusi i właśnie repka Canarinhos - OhYeah!!!
3
@Ronmes Najprawdopodobniej z Australią, już kiedyś grali w barażach do MŚ u Jankesów, ledwo co wygrali 1:0 z reprą Kangurów, musieli wziąć na pomoc "spasionego" jak natenczas ŚP. Dieguito, kiedyś też grali mecz o życie, kiedy to bramkę zdobył na wagę awansu do MŚ niejaki Balotti i była chryja, że niby Leo się nie cieszył z awansu, aż sam Dieguito musiał przyjechać do Barçy, ażeby namówić do powrotu do kadry Albicelestes Leosia, sam widzisz że to jednak najtrudniejsza strefa eliminacji do MŚ, co nie zmienia faktu, że Foyth czy Otamendi to powinni być zesłani do koloni karnej na Syberii!!!
4
@Ronmes Miał, miał, również miał propozycję od Los Blancos, ale na szczęście Rexach się skapnął odnośnie tego, jaki diament ma przed sobą, olewali Leo na maksa, po czym Jorge drygnął na Santiago Bernabeu, ale doszło do spotkania w barze klubu tenisowego, gdzie byli Rexach, Mingulla, Leo i Jorge Messi. Leo jest jawnym przykładem na to, że nie można mieć wszystkiego w futbolu, jak w tej książce o Nim, czyli "Król bez korony", była ogromna szansa na zdobycie Złotej Nike, ale Igła czy Palacio koncertowo to sssspierdolili, na dodatek dlaczego Sabella nie wziął będącego w znakomitej formie Apacha (Teveza) to tylko i wyłącznie słodka tajemnica argentyńskiego szkoleniowca, Leo i owe pokolenie miało tę jedną jedyną szansę na zdobycie tytułu majstra Świata, drugi raz pociąg już nie podjedzie - szkoda :/
3
@Ronmes Nihil-novi, o udział w MŚ będą się znowu bili na noże kuchenne, halabardy i toporki do ostatniej kolejki owych kwalifikacji, czyli takie ekipy jak Albicelestes, Ekwador, Paragwaj, Urusi, Kolumbia i Chile, no może jeszcze Peru, tak więc każdy następny mecz Albicelestes na zawał serca oraz nadciśnienie tętnicze i helikopter LPR pod domem, naprawdę, że to się ku*wa ociera o voodoo, Paranormal Activity 7, chłop gra w Villarrealu, zdobył LE, a w tym dwumeczu zagrał na poziomie Wieczystej, przecież miał piłkę pod nogą, nikt go nie atakował, a ten lamus wszystko sssspierdolił, jestem w stanie totalnego podkurwienia, koniec spania, na dodatek Canarinhos są poza wszelką konkurencją!!!
8
@Ronmes To jest właśnie "magia" nazwisk, że Albicelestes to ma wspaniałe pokolenie, ma megacracków, w obronie padaka level hard, w pomocy nie ma żadnego piłkarza, które byłby kreatywny, nawet mają kłopoty z przyjęciem piłki, a co dopiero skonstruować jakąś sensowną akcję, brak świetnych skrzydłowych takich jak chociażby Lavezzi, Lopez czy Caniggia. Za Sabelli to był monolit w obronie i Di Maryśka wraz z Leo ciągnęli ów wózek, no i oczywiście że Szefuńcio, a teraz kopanina, laga do przodu i niech się dzieje co chce, ja wolę sto razy Correę czy nawet Lamelę niżby takie pipy jak Palacios czy jakieś nołnejmy. Kiedyś to nawet Banega coś wnosił nie mówiąc już Riquelme czy Veronie. Jeszcze nigdy AFA nie zatrudniła trenera spoza Argentyny, może w tym jest problem??? Koookam na Albicelestes od '74, od czasów Kempesa, ale dawno nie widziałem takiej maniany, mam na myśli odkąd odszedł Sabella.
3
@DaPidejpi Haha no widzisz, jak niekiedy nie warto walić trollo przed meczem w danego zawodnika, muszę zwrócić mu honor, bowiem objechał gostków niczym Alberto Tomba :) Wymarzony początek w wykonaniu Albicelestes, ale jestem w siódmym niebie :)
3
@escarabajo Szeryfie??? Zwracam honor - VAR, z dużym opóźnieniem, ale jednak masz rację, nadal jest 0:0 ajajaj :)
2
@escarabajo Na Flashcore mam bramkę zdobytą przez Martineza, to nie wiem, o co kaaaman??? Aaaa to insza inszość, tak czy inaczej to obaj żądamy przeprosin od krnąbrnego Chilijczyka :)
2
@escarabajo Ja Cię kręcę, dwa mecze i dwie big suprise, oczywiście że Urusi mogą to wyciągnąć, ale Peru ma już w kieszeni bezcenne trzy punkty, żeby tak Albicelestes sprawiła nam dziś ogrom radości - Dalibóg :)
2
@escarabajo Ale ostatnio się pogodzili po tych czerwonych kartkach w meczu o trzecie miejsce w Copa America, nawet "Menel" napisał na Instangramie, że ma koszulkę od kosmity, oczywiście że się po meczu wymienili koszulkami. Już 0:2 dla Peru :)
3
@escarabajo Właśnie Wenezuela strzeliła bramkę Urusom - OMG!!! :)
2
@escarabajo No tak, ale Albicelestes pierwszy raz od kilku dobrych lat to wygrali w La Paz, nawet pomimo tego, że już na początku stracili bramkę, na szczęście dwie świetne akcje przeprowadził D10S i bramki jebli Lautaro oraz Correa, przecież Boliwia ostatnio orżnęła Wenezuelę, oczywiście że te dwie ekipy to racze są dostarczycielem punktów, ale łatwych meczy tam się raczej nie uświadczy, na dodatek króluje kung-fu, capoeira i polowanie na kości, w samym tylko meczu Albicelestes vs Chile to były aż trzydzieści trzy faule - jprdl!!! :)