0

Aż mi coś drgnęło w środku :'(

2

Masakra, że trzeba to tłumaczyć? Tłumaczyć dlaczego czuje się opluty przez swój ukochany klub? Bo przebiegli mniej kilometrów niż przeciwnik? Dla mnie masakrą jest tłumaczyć, dlaczego nasi piłkarze przebiegli mniej - owszem, Juve grało z dużym zaangażowaniem, ale musieli biegać za piłką bo to my głównie się przy niej utrzymywaliśmy. Nic dziwnego więc, że nabili więcej kilometrów. Przebiegnięta odległość NIE JEST ważna a kibice Barcy która ukształtowała się na filozofii Cruyffa powinni o tym wiedzieć bo on sam to powtarzał. Przegraliśmy, bo po pierwsze Juve było lepsze, my mieliśmy fatalną taktykę i pecha, wynik 3-0 jest niemiarodajny. A jak dla ciebie nasi piłkarze grali bez zaangażowania to cóż... chyba nie mam nic więcej do dodania. Opluty to się bardziej może czuć klub przez takich kibiców, którzy płaczą ze szczęścia po wygranej a wyzywają po porażce.

2

Ostatnio strzelił im dwa gole dzięki którym są jedną nogą w półfinale. Także ja nie wiem czy to takie osłabienie...

3

Ale jak jako wieloletni kibic może w ogóle powiedzieć, że czuje się "opluty" gdy Barca przegra? Jak może nazwać swojego piłkarza k*rwą? To jest całkowity brak szacunku.

16

Pamiętam, jak płakał z radości po meczu z PSG (a wcześniej nazwał Neymara k*rwą), a po.porażce z Juve mówił, że czuje się opluty jako kibic po takim meczu. Opluty! Żałosne...

2

To oczywiste -jeśli badamy krew musimy być na czczo, ale wtedy ubywa nam z organizmu bardzo mało krwi. Jeśli oddajemy krew honorowo, pobierają nam aż 450 ml. Jeśli będziemy o pustym żołądku może się to źle skończyć. Lekkie śniadanie obowiązkiem! Potem dostajemy za to 8 czekolad ;)

6

Nawet jest wskazane zwłaszcza, gdy masz za niskie ciśnienie. I nie słuchaj kolegi wyżej - nie można być na czczo.

7

To jesteś w błędzie. Ter Stegen jest bardzo lubiany na Camp Nou a hejtują go tylko niewdzięczni kibice.

33

Geniusz geniusz! Geniusz, który w następnym meczu w nagrodę usiądzie na ławce, spędzi też na niej połowę następnego sezonu.

0

On by pierwszy trafił do rezerw? Po dwóch słabszych meczach podczas gdy od początku sezonu był jednym z naszych najlepszych piłkarzy? Nieźle pojechałeś, gratuluję podejścia.

0

Filologia hiszpańska ;) Poszłam na biol-chem z nadzieją na weterynarię ale po roku nauki rozszerzonej chemii stwierdziłam, że z pewnością się w niej nie odnajdę. Jestem typowym humanem i tego żałuję, jako ścisłowiec miałabym więcej perspektyw.

23

A skąd wiesz, że nie motywuje? Byłaś w szatni że tak twierdzisz?

0

Bardzo dobrze powiedziane, dokładnie tak jest. Ten, kto myśli i mówi inaczej tylko okłamuje samego siebie. My z naszej ławki w postaci Gomesa, Denisa, Ardy, Paco czy Digne możemy się tylko gorzko zaśmiać.

0

Tak jak mówi początek artykułu, mam wrażenie, że ta porażka z Juve była wielkim upokorzeniem dla naszych piłkarzy. Jak po porażce z PSG wielu z nich zabierało głos, mówili, że się nie poddadzą, dodawali jakieś motywujące wpisy na media społecznościowe, magik Dynamo odwiedził klub żeby przelać piłkarzom jakąś magiczną 'energię', powstawały piosenki o remontadzie... A teraz nic, cisza. Tylko Rakitić dodał jakiś nieśmiały post, Iniesta udzielił jakiegoś mało znaczącego wywiadu po meczu bo coś powiedzieć trzeba było, ter Stegen coś burknął i to by było na tyle. Czują, że zawiedli siebie i kibiców? Mają poczucie zmarnowanej szansy? Nawet Pique który jako pierwszy zabiera głos w trudnych sytuacjach siedzi cicho. To jest wszystko bardzo przykre.

0

Achhh, myślałam, że jesteś w trzeciej ;) Ja nie piszę z WOSu, w tym roku zdaję rozszerzenie z biologii, polskiego i angielskiego. Pamiętaj, że najważniejsze jest robienie zadań typu maturalnego. Trzaskaj matury z zeszłych lat, bo te zadania są specyficzne. Pamiętam jak ja rok, dwa temu uczyłam się do jednego sprawdzianu z biologii dwa tygodnie, umiałam wszystko a mimo to dostawałam 3. Trzeba robić zadania, nauczyć się wstrzelać w klucz. Jest to szczególnie trudne właśnie na biologii ale myślę, że na Wosie podobnie.

7

Dokładnie jak mówi Cvzx, Masche był najgorszy na boisku. Zawinił przy każdej bramce a to, jak zachował się przy drugiej to jakieś nieporozumienie.

5

A jaki jest powód tego, że na 90% musisz pisać a rok? Jeśli to efekt braku wiedzy, to ja bym na twoim miejscu pisała, bo nie masz nic do stracenia. Jeśli ci nie pójdzie, to najwyżej za rok poprawisz.

0

Barcelona się nie skończy, możesz się tylko łudzić. Już nie raz nie dwa wieszczono nam upadek. To, że Słońce zachodzi nie znacza, że nie wstanie a każdy cykl ma swoją kontynuację.

13

Wy jesteście niemożliwi. Już abstrahując od tego, czy informacja w cytacie jest prawdziwa, to Messi był jedynym piłkarzem, który zrobił cokolwiek, żeby drużyna wywiozła korzystny rezultat. Gdyby inni piłkarze wykorzystali choć jedną ze świetnych okazji, które im stworzył, to dziś mielibyśmy zupełnie inne nastroje. Jeśli pretensje, to na pewno nie do niego. Media zawsze lubiły robić z Leo dyktatora.

1

I właśnie tego brakowało PSG, pokory i świadomości, z kim się mierzą. Gwiazdki pokonały Barcę u siebie 4:0 i pomyślały, że już nikt ani nic im awansu nie odbierze. Juve jest dużo bardziej doświadczoną ekipą i na pewno nie popełni tych samych błędów co Fancuzi.

3

Gdyby gdyby... Przecież to oczywiste, że za indywidualne błędy nie piętnuje się piłkarzy, bo to tylko pogorszy sytuację i relacje w szatni.
Jeśli ta informacja o rzekomym zdenerwowaniu na błędy w defensywie jest prawdziwa, to jestem przekonana, że nie wyskoczył z pretensjami do Pique, Umtitiego czy Masche. To jest efekt złej taktyki i fatalnego ustawienia zespołu, przecież my mamy genialnych piłkarzy którzy są prowadzeni w zły sposób. Skoro fani są źli to co dopiero zawodnicy.
Zresztą, o czym my mówimy? Przecież media kochają robić z Leo dyktatora, który dryryguje całym klubem - wymuszanie podwyżki, zwlekanie z podpisaniem kontraktu, ustalanie składów, "czarna lista" piłkarzy, z którymi nie chce grać, szantaż, że jak klub nie zakontraktuje piłkarzy X i Y to on nie przedłuży kontraktu... Niedobry ten Messi.

3

Ciężko, żeby grał dobrze, skoro ma takie przerwy w grze. Miał w tym sezonie dwie długie kontuzje, łącznie wypadł na ok. dwa miesiące. Grał świetnie po pierwszej, ale potem znowu jakiś uraz z Realem Sociedad w CdR. W dodatku to przesadne oszczędzanie przez Lucho... Ja wiem, że ma już 33 lata i trzeba o niego dbać, ale przecież Andres gra tak rzadko, że czasem wręcz jestem zaskoczona, gdy widzę go w pierwszym składzie. Wtedy pierwsze co to myślę "O! Iniesta w końcu gra!". Lucho traktuje go jak jakiegoś emeryta. Andres siedzi pół sezonu na ławce a potem zdziwienie, że słabo gra. Możliwe, że sam o to prosi, bo jego organizm nie wyrabia. Jednak moim zdaniem obchodząc się w nim ten sposób stracimy go jeszcze szybciej, niż gdybyśmy bardziej go eksploatowali, bo Andres może dojść do wniosku, że nie dość, że mało gra to w dodatku nic nie daje drużynie. Przygotowanie fizyczne (jak zresztą wszystko w tym sezonie) leży i kwiczy.

4

Moim zdaniem nie ma w tym nic dziwnego. Obrona Barcy była fatalna - Pique choć nie popełnił indywidualnego błędu zachował się niesamowicie biernie, Mascherano sobie spacerował zamiast lecieć do Dybali zanim ten strzelił drugiego gola, a Mathieu to porażka, szkoda nawet komentować. Messi akurat jest jedynym (może jeszcze ewentualnie poza Umtitim) któremu po wtorkowym meczu nie można zarzucić praktycznie niczego, bo gdyby koledzy wykorzystali choć jedną z trzech patelni które im wystawił, Barca byłaby w o wiele korzystniejszej sytuacji. Jako jedyny (!!!) zaliczył w tym meczu kluczowe podania, znalazł luki w szczelnej defensywie Juve. Także mówienie, że zawiódł jest mijaniem się z prawdą.

0

Bayern zagrał fatalnie. Naprawdę, spodziewałam się po nich znacznie więcej. Załatwił sobie ten dwumecz, ale nie ma co odbierać zasług Realowi. Nie uważam tego Realu za "wielki i galaktyczny". Uważam jednak go za zespół zrównoważony, poukładany, potrafiący płynnie przemieszczać piłkę między formacjami, gdzie każdy piłkarz zna swoją rolę. Nie grają pięknie, Zidane nie jest innowatorem a ci, którzy porównują go do Guardioli czy (o zgrozo) do Cruyffa musieli mocno na głowę upaść. Jednak wola walki, konsekwencja, cierpliwość, wszechstronność i na dokładkę umiejętności indywidualne piłkarzy wystarczą, by pokonać każdego w Europie. Tego brakuje Barcy, tej wszechstronności.
Nie rozumiem zupełnie zachwytów nad Bayernem jeśli chodzi o ich pierwszą połowę - tylu użytkowników tutaj tak się zachwycało tym Bayernem nie wiedzieć czemu. Bo siedzieli na Realu? Barca też we wtorek siedziała na Juve co nie oznaczało, że grała dobrze a co dopiero była lepsza. Bayern nic w tym meczu nie pokazał, a po czerwonej kartce zachowali się jak jakiś Eibar który chce się tylko cofnąć i dostać jak najmniej po tyłku.

0

Rzuty różne i generalnie stałe fragmenty są u nas w tym sezonie po prostu fatalne. My nawet rzutu z autu nie potrafimy porządnie wykonać jeśli jesteśmy pod presją.

Jeśli chodzi o zdobywanie goli z wrzutek - tutaj jest tragicznie w każdym elemencie. Po pierwsze nie mamy piłkarzy, którzy stworzą przewagę w tym elemencie gry - Messi dobrze gra głową, ale jest niski. Podobnie Iniesta,Alba, Masche - oni nawet nie próbują. Busquets... nie kojarzę piłkarza, który przy swoich warunkach fizycznych (wzrost) jest tak fatalny w grze w powietrzu. Neymar ani nie jest wysoki ani nie ma na tyle siły, żeby uderzyć tak jak Vidala dzisiaj. W dodatku także słabiutki w powietrzu. Umtiti nie jest piłkarzem, który lubi trafiać do siatki, w swojej karierze zdobył bardzo mało goli. Na dobrą sprawę zostaje tylko trzech piłkarzy - Suarez, Pique i Rakitić. To by MOGŁO wystarczyć, gdyby nie nasza większa bolączka - jakość wrzutek. Z rzutów różnych bije głównie Neymar, ewentualnie Rakitić (czyli już wypada jeden potencjalny strzelec). Moim zdaniem Neymar ma naprawę słabe dośrodkowania. Do celu trafia jedno na 50. Dośrodkowanie musi być mocne, kąsające, piłka musi lecieć z dużą siłą. U nas wrzutki to albo baloniki,które można co najwyżej podbić do góry, albo są za płaskie albo przrciagniete. Dramat. No i zdecydowanie widać regres - w zeszłym sezonie rzadko bo rzadko, ale jednak waliliśmy te bramki z dośrodkowań, zwłaszcza Suarez który świetnie gra głową. A teraz? Czy on w ogóle zdobył jakąkolwiek bramkę głową w tym sezonie?
Przy bronieniu stałych fragmentów wychodzi na wierzch to, co widać przez cały sezon - fatalne ustawienie całego zespołu. Tak fatalne, że ze stałych fragmentów strzela nam trzy razy Betis (choć raz bezpośrednio z rzutu wolnego), Real, Deportivo czy nawet Leganes. Jeśli Unzue ma być takim trenerem jak przygotowuje stałe fragmenty to ja od razu podziękuję temu panu.

2

Atletico jest słabsze niż sezon temu a Real możliwe, że mocniejszy. Ja uważam, że jeśli dojdzie do takiego finału, to Real wygra. Ale to tylko moje przypuszczenia.

0

Naprawdę? Ja czytałam, że wypada do końca sezonu. Cóż, to dobra wiadomość, całkiem lubię Hummelsa.

0

Nie zgadzam się, że obrona LM jest lepsza od trypletu. A co dopiero dwóch trypletów w tym jednego sekstetu. Wiem, że gramy teraz słabo, ale już nie przesadzajmy z tym hejtem na nasz klub, że zawsze będziemy drudzy. To smutne że kibic tak mówi

1

A Hummels to nie wypadł przypadkiem do końca sezonu?

0

To Robben grał w ogóle? Serio, jak komentator powiedział, że Ribbery schodzi to ja tylko: kto? To Ribbery gra w ogóle? Schowany w kieszeni jak Ney wczoraj przez Daniego.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?