Eleri
Dołączył/a: styczeń 2016
Wrocław
17 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Krytykuję Neymara za brak profesjonalizmu. Znajdujemy się w takim momencie sezonu, że każdy mecz jest ważniejszy niż jakakolwiek wspaniała impreza. To, że mamy nędznych zmienników to temat do innej rozmowy a to, że trener zawalił nie znaczy, że Ney też tego nie zrobił. To nie chodzi o to, kto w tym meczu zagrał a kto nie, nie chodzi o zmienników. Chodzi o to, że Neymar powinien zachować się dojrzale i być gotowy na każdy mecz chociażby dlatego, że to jest jego praca. Z całym szacunkiem dla Neya, ale mam wrażenie, że on dalej myśli, że jest w Brazylii i nie traktuje piłki poważnie, tylko jako zabawę. To zbyt poważny klub, zbyt poważne rozgrywki, za duże pieniądze i prestiż, żeby woleć urodziny siostry. Co roku jest to samo - w zeszłym sezonie mieliśmy dużą przewagę, graliśmy z Eibarem także sytuacja była stabilna ale i tak mi się to nie podobało.
Jeśli przejrzysz moje komentarze to nie znajdziesz tam takiego, w którym wolałabym Turana od Neymara. Nie uważam go za piłkarza nadającego się do pierwszego składu Barcelony. Jest dobrym zmiennikiem, ale na bardzo słabe zespoły i nie w momencie, w którym potrzebujemy zmienić obraz meczu.
0
"Pomijając już, czy jego kontuzja jest prawdą, czy ściemą (bo tego tak naprawdę nie wiemy) pokazuje to pięknie jakimi chorągiewkami potrafią być kibice." - po tym stwierdziłam, że wszystkich wrzucasz do jednego worka. Chorągiewką jest ten, kto wczoraj pisał "dobrze Ney, odpoczywaj nawet na imprezie, zasłużyłeś", a dzisiaj, że jest winny porażki. Nie ktoś, kto wczoraj nic nie pisał a dzisiaj ma do niego pretensje.
Owszem, gdybyśmy wygrali nikt by o tym nie pisał, bo nie byłoby tematu, nic by się nie stało. Po tym, co zdarzyło się w środę szczytem głupoty byłoby krytykowanie piłkarzy i decyzji trenera przed meczem a tym bardziej po wygranym meczu. Teraz możemy to robić, bo poznaliśmy skutki nieodpowiedzialnej decyzji. Nie zmienia to jednak faktu, że i bez Neymara powinniśmy to wygrać.
0
Jak ja nie lubię generalizowania... Masz jakieś dowody na to, że ci, którzy wczoraj nie mieli za złe Neymarowi tego, że woli imprezkę urodzinową siostry zamiast meczu mają teraz o to do niego pretensje? Mi się to nie podobało zarówno wczoraj, jak i dzisiaj bez względu na wynik meczu.
3
Nie sądziłam, że w tak krótkim czasie po cudzie na Camp Nou będę krytykowała klub oraz piłkarzy, a zwłaszcza Neymara, ale muszę to zrobić. Moim zdaniem to jest szczyt nieodpowiedzialności i braku profesjonalizmu ze strony zarówno klubu, jak i Neya. Ja rozumiem - odpoczynek, nagroda za świetny mecz, ale bez przesady. To jest jego praca a w piłce nie można żyć przeszłością. W głowie mi się nie mieści, że ważniejsze od gry mogą być dla niego jakieś urodziny. To tylko data, imprezę można zrobić w dowolnym momencie tym bardziej, że siostra jest w Barcelonie. Mecz ma jeden termin i jego obowiązkiem jest być na niego gotowym. Co roku Neymar nie gra w kolejce, podczas której jego siostra ma urodziny. Dziś "kontuzja", rok i dwa lata temu zawieszenie za kartki. Cała ta sytuacja mi się w głowie nie mieści. Po meczu z PSG uważałam, że Ney zaliczył egzamin dojrzałości. Chyba się pomyliłam i nie jest jeszcze profesjonalistą. Nie zmienia to jednak faktu, że i bez Brazylijczyka Barca powinna ten mecz wygrać...
0
Z Messim sytuacja jest dość dziwna. Faktycznie gra co mecz, nie jest wystawiany w podstawowym składzie tylko, gdy ma kontuzję. Nawet w meczu o nic z Borussią Munchengladbach zagrał od początku do końca. Pytanie czemu tak jest? Czy faktycznie ,,rządzi" szatnią i trenerem? Oczywiście nie dosłownie, raczej chodzi tu o to, że Lucho czuje się zobowiązany wystawiać Leo co mecz z racji tego, jakim jest piłkarzem i jaką rolę odgrywa w klubie, po prostu nie ma odwagi go posadzić. Oczywiście Messi się oszczędza. Nie jest potworem pod względem fizycznym jak Suarez czy Ronaldo, nie może szarżować cały mecz. Cały sezon było tak, że Leo mało biegał, ale dwoma akcjami zamyka nam mecz i nikt o przebiegnięte kilometry nie ma prawa mieć do niego pretensji. Problem zaczyna się, gdy Leo nie dość, że stracił błysk to w dodatku jest zmęczony. Pamiętam taki wymowny obrazek z meczu z Celtą, w którym pod koniec meczu Messi był na tyle zmęczony, że mimo, że mógł powalczyć o piłkę to tego nie zrobił i po prostu odpuścił. Leo zagrał dwa ostatnie mecze dość słabe jak na siebie i moim zdaniem to jest ewidentnie oznaka zmęczenia materiału. Jakiś czas temu bardzo nielubiany tutaj trener Argentyny powiedział, że Barca nie dba o Messiego. Oczywiście spotkało się to z olbrzymią krytyką, ale moim zdaniem to prawda. Tyranie Leo co trzy dni cały sezon nie przynosi korzyści ani jemu, ani klubowi, który uzależnia się od jednego piłkarza. Gdy ten jest w formie to wszystko jest ok, w końcu załatwia nam co mecz trzy punkty. Gorzej, gdy tej formy nie ma i nagle nie wiadomo, co zrobić.
0
Jeszcze niedawno Ligę Mistrzów mieliśmy z głowy. To, że ktoś ma słabszą formę nie znaczy, że szykuje się do odejścia z klubu, po czym tak wnioskujesz?
0
Leo ma kosmiczny sezon, ciągle nas ratuje. Zagra dwa słabsze mecze, a ludzie już uważają, że się skończył. Zastanówcie się czasem, co piszecie.
0
Cóż można powiedzieć... Zawód, zawód i jeszcze raz zawód. To, że po środzie piłkarze będą zmęczeni a dzisiejszy mecz wcale nie będzie łatwy, szybki i przyjemny można było przewidzieć. Przez myśl przemknęła mi nawet strata punktów. Jednak sądziłam, że zwycięstwo wpadnie, ponieważ remontada z PSG da naszym zawodnikom kopa. Dzisiejsze widowisko było naprawdę marne i chociaż sędzia znowu się nie popisał (gol po rzucie rożnym którego nie powinno być, brak karnego dla Barcy), to nie ma co szukać tutaj usprawiedliwień. Deportivo to nie jest drużyna, z którą możemy sobie pozwolić na straty punktów, po prostu nie. Znowu przestaliśmy zależeć od siebie (Real pewnie dzisiaj wygra, Betis na wyjeździe nie jest zbyt wymagającym przeciwnikiem). Każdy zagrał słabiutko, ale tak niskiego poziomu po Leo to bym się nie spodziewała, a podobno marzec jest jego ulubionym miesiącem. No i pierwszy raz przegraliśmy w momencie, w którym gola strzela Luis Suarez.
Jeśli na coś mogę zwalić dzisiaj winę to na koszulki - nie lubię tego fioletowego kompletu. Źle mi się kojarzy, jest dla mnie jakiś taki pechowy, tak jak żółty sezon temu.
0
Nie ma to jak stracić gola po różnym którego nie powinno być. ..
6
Ale nasz Munirek odpowiedział Mirosławskiemu :) Oczywiście musiał dorzucić, że było przy golu sporo przypadku.
1
Tutaj masz od gola Neymara z wolnego.
64
Rudy to jest nie do podrobienia!
1
To zdjęcie jest dość mylące. Gdy ogląda się powtórke widać, że piłka zatrzymała się na ciele Pique a potem musnęła dłoń (która już była przy ciele) po odbiciu się od boku Gerarda.
9
Jak komukolwiek po wczorajszym meczu może być wstyd za futbol??? Ja rozumiem, że można się nie zgadzać z decyzją sędziego, ale wczorajszy mecz pokazuje właśnie piękno tego sportu, jak bardzo jest nieprzewidywalny, niesamowity. Drużyna, która w dramatycznej sytuacji przezwyciężyła wszystko mimo, że każdy racjonalny przy stanie 3-1 mówił, że to niemożliwe. Tonący brzytwy się chwyta, każdy inny piłkarz na miejscu Suareza zachowałby się tak samo. Mi jest wstyd, że futbol ma takich "ekspertów" jak pan powyżej.
To jest niesamowite, że w przypadku "pewnych zespołów" jakby to powiedział Suarez, takie sytuacje zdarzają się praktycznie co mecz, także w finale. Jakoś nikt wtedy nie bił piany, nie mówił o spalonym i że jest mu wstyd za futbol.
0
Może nie będę obiektywna, ale Suareza. Mecz był gorący, był kontakt między nogami, w ruch poszła ręką i faulującego nie interesowała w ogóle piłka. Lewandowski sam siebie odepchnął od Koscielnego.
0
Nie no, żadne halo. Co tam awans do dalszej fazy LM po historycznej remontadzie która dzięki niemu nie byłaby możliwa.
0
Na podstawie meczów które oglądam i w których obserwuję innych bramkarzy. To moja subiektywna opinia, możesz się nie zgadzać. Masz lepszego kandydata?
2
Bes przesady, nie warto tak kogoś oceniać. Czasami nerwy, stres i ból jest na tyle duży, że ciężko jest dalej oglądać mecz. Mi jest go bardzo szkoda, że nie mógł tego zobaczyć.
0
W tej chwili ja się po prostu cieszę z tej porażki z PSG, ponieważ dzięki temu wczoraj mogliśmy przeżyć coś tak nieprawdopodobnego :)
0
Proszę cię. Bravo był jednym z moich ulubionych piłkarzy, uwielbiałam go ale nie będę przez to wyolbrzymiać jego faktycznych umiejętności. Miał bardzo dobry Mundial i 2015 rok, ale 2016 już słabiutki. Obecnie nie gra prawie w ogóle i to nie jest kwestia tego, że ma spadek formy. Lepszy już nie będzie, to Barcelona pomogła mu osiągnąć szczyt bo przed przyjściem do nas był bramkarzem z największym odsetkiem wpuszczonych goli po błędach indywidualnych w La Liga. W 2017 roku ter Stegen jest najlepszy w Europie.
44
On jest po prostu GE NIA LNY. Był absolutnie kluczowy w tym dwumeczu - gdyby nie on w Paryżu moglibyśmy przegrać wyżej. Wczoraj obronił sytuację jeden na jeden z Cavanim - w ostatnim czasie Mats to prawdziwa ściana w sytuacjach sam na sam, niesamowite. Nie wiem czy każdy zwrócił uwagę na to, jak mądrze zachował się w doliczonym czasie we wczorajszym meczu - przyiegł pod pole karne żeby stworzyć przewagę liczebną, to po faulu na nim zostal podyktowany rzut wolny po którym zdobyliśmy bramk bo odzyskał piłkę po stracie Ardy o ile się nie mylę. Jestem z niego bardzo dumna, jego przeciwnicy już się chyba nie pokażą.
1
Tego Bravo co teraz w Man City nie gra ani w lidze ani w LM a jego miejsce zajął Caballero czy tego z sezonu 14/15 czyli jego jedynego dobrego sezonu?
12
Chyba nigdy ból dupy białych nie smakował tak wybornie. Nie zepsują nam święta.
1
Moja ulubiona przyśpiewka. Zawsze mam takie ciaaaary jak ją słyszę :)
2
Ja chyba straciłam zmysły. Krążę w kółko po domu, cała się trzęsę, nie wiem co ze sobą zrobić. To, co się stało jest niemożliwe. Zakładałam chyba każdy scenariusz, ale nie 6-1. Nie mogę w to uwierzyć.
0
Nie, tylko 6-1
5
To cios prosto w bordowo-granatowe serce. Boli bardzo. Ale jestem z nich cholernie dumna.
0
Rozumiem co chcesz mi przekazać, jednak ja nie będę już przytaczała żadnych faktów hitorycznych ponieważ od tego są książki. A przeczytałam takie, zarówno obiektywne jak i stojące po stronie Barcelony i zdania nie zmienię.
0
Przecież to jest oczywiste, że jeśli faktycznie ktoś im groził to się do tego nie przyznają.
6
O Messim też? Przecież w tej kwestii się po prostu ośmieszył.