FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Przeczuwam że Victor nas ukłuje i pogrąży...
9
Cudowne wspomnienia, cudowna ekipa:
Kochani cules, 18 grudnia 2011 r. FC Barcelona pokonała FC Santos 4:0 w finale Klubowych Mistrzostw Świata, po 2 golach Messiego oraz Xaviego i Fabregasa. Blaugrana była pierwszą drużyną, która dwukrotnie wygrała te rozgrywki(nie licząc Pucharu Interkontynentalnego). W finale Barça po znakomitym meczu rozgromiła Santos 4:0. W ekipie brazylijskiej grał Neymar, lecz sam nie był w stanie przeciwstawić się supremacji Katalończyków. Messi dzięki dwóm finałowym golom wyrównał osiągnięcie Pedro z 2009 r., strzelając gola w 6 różnych rozgrywkach w jednym roku kalendarzowym.
Powspominajmy:
@AFA90
@Arkon
@AssisMoreira
@Kessie
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Monix10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
9
Wybitne postacie Dumy Katalonii:
18 grudnia 1977 r. prezydent FC Barcelony zrezygnował ze stanowiska. Agusti Montal był ekonomistą i synem jednego z poprzednich prezydentów Barçy. Jego rodzina zajmowała się przemysłem włókienniczym. W 1969 r. został prezydentem klubu, pokonując Pedro Bareta stosunkiem głosów 126 do 112. W tamtych czasach prezydenta Barcelony wybierali oficjalni przedstawiciele a nie sami socios. W 1973 r. został wybrany na drugą kadencje wygrywając z Luisem Casacubertą 902 do 340. Jednym z powodów, dla których zwyciężył tak zdecydowanie było sprowadzenie do klubu Johana Cruijffa. W czasie sprawowania urzędu przez Montala otwarto hale Palau Blaugrana i Palau Blaugrana 2, zainstalowano elektroniczną tablice wyników i oświetlenie na Camp Nou. Montal walczył z reżimem Franco i przeforsował projekt nowego hymnu klubowego po katalońsku, używanego aż do dzisiaj. Poza tym w języku katalońskim zaczął ukazywać się oficjalny biuletyn klubu i informacje prezentowane przez megafony podczas meczu. Za jego kadencji poza Cruijffem sprowadzono również Johana Neeskensa, Hugo Sotila i przede wszystkim legendarnego Rinusa Michelsa, który wywalczył z klubem mistrzostwo kraju w 1974 r. po 14 latach bez tego trofeum. W 1977 r. zrezygnował z funkcji prezydenta na rzecz wiceprezydenta Raimona Carrasco, który sprawował ten urząd do kolejnych wyborów w 1978 r.
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Monix10
@Mixtape
@Lionel_Messi10
@Kessie
@AssisMoreira
@Arkon
@AFA90
12
Blaugrana w europejskich pucharach:
18 grudnia 1963 r. FC Barcelona przegrała w Lozannie dodatkowy mecz 1/8 Pucharu Zdobywców Pucharów z Hamburger SV 2:3 i odpadła z tychże rozgrywek. Gole zdobyli: Bähre i Seeler(2) dla Niemców oraz 2 gole znakomity Sandor Kocsis dla Blaugrany. Kocsis strzelił nawet gola na 2:1 dla Barçy w 66 minucie, jednak neutralny teren okazał się pechowy i do ćwierćfinału awansowali Niemcy.
@AFA90
@Arkon
@AssisMoreira
@Kessie
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Monix10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
1
Co wyczynia ten ,,Brudny Harry" to głowa mała: https://sport.tvp.pl/74892521/bundesliga-harry-kane-pobil-ligowy-rekord-z-sezonu-19631964-anglik-mocno-zbliza-sie-do-wyniku-roberta-lewandowskiego
1
@kubix05 Identycznie przewidywał mój kolega, z którym własnie oglądałem ten mecz. Kolega kibic... Manchester United!
Trzeba przyznać że mieli troche szczęścia że nie przegrali...
11
Pieśń pogardy:
Nie ma jej na mapie ale istnieje. Niewidoczna ściana, przy której mur berliński to nic wielkiego. Wzniesiona by odseparować tych, co mają, od tych, co potrzebują, dzieli cały świat na Północ i Południe, wytycza granice w każdym kraju i mieście. Kiedy ci z Południa zdobywają się na odwage by przekroczyć tą bariere, Północ przypomina im kijem, gdzie jest ich miejsce. Wszystkie państwa i miasta borykają się z tym problemem: inwazjami z regionów i dzielnic przeklętych. W futbolu również odnajdujemy odbicie tej rzeczywistości. W połowie lat 80-tych, kiedy dzięki magii Maradony Napoli grało najlepiej w piłke w całych Włoszech, Północ kraju odpowiedziała na jego sukcesy, dobywając starego oręża pogardy. Neapolitańczycy, uzurpatorzy zabronionej sławy, zabierali trofea należne północnym władcom. Ta bezczelność intruzów z Południa domagała się stosownej kary. Na trybunach stadionów w Turynie i Mediolanie pojawiły się hasła: ,,Neapolitańczycy, witajcie we Włoszech” albo nieco bardziej okrutne: ,,Wezuwiuszu, liczymy na ciebie.” Ze zdwojoną siłą wybuchły na stadionach pieśni zrodzone ze strachu i rasizmu: ,,Smród że psy uciekają, oto nadchodzą wściekli neapolitańczycy, ofiary trzęsień ziemi, co mydła na oczy nie widzieli. Neapol to gówno i cholera, miasto, za które wstydzi się cała Italia.” W Argentynie te same złe emocje towarzyszą Boca Juniors, ulubionej drużynie prostowłosych i ciemnoskórych, których do Buenos Aires(miasta białych paniczyków) przygnał wiatr z zapadłej prowincji i okolicznych krajów. Wrodzy im kibice próbują odpędzić groźnego demona śpiewając: ,,Wiadomo dlaczego Boca jest w żałobie, Wszyscy są tam czarni, wszyscy to c***e. Trzeba zatłuc wszystkich Bosteros(kibice Boca), bo dziady i c***e. Trzeba wrzucić ich do Riachuelo(dopływ La Platy).
No cóż, smutne to ale takie są realia. Tego już raczej nikt nigdy nie zmieni…
@AFA90
@Arkon
@AssisMoreira
@Kessie
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Symson
7
@DonCarletto Pisałem jakiś czas temu że dawanie takiego właśnie kontraktu piłkarzowi w takim wieku to strzał w kolano dla klubu. Postępujący spadek formy i pobieranie kasy od zarządu. Oczywiście wina leży po stronie Laporty.
1
No nie! Jeszcze tylko brakuje tego partacza wspominać!
Ja wiem że wy redaktorzy lubujecie się w tych swoich opisach i ocenach, jednak to w żadnym stopniu nie pomoże ,,naszej" Barcuni. Napiszcie kto mógłby ,,zbawić" nasz klub w najbliżssym czasie? Bo sam Roque to raczej za mało?
13
Okaleczony futbol:
W 1921 r. Copa Amerca rozgrywana była w Buenos Aires. Prezydent Brazylii Epitacio Pessoa sformuował wówczas słynny biały nakaz. Otóż na turniej nie mógł pojechać żaden ciemnoskóry piłkarz, gdyż ucierpiał by na tym prestiż ojczyzny. Z trzech rozegranych w Buenos Aires meczach biała reprezentacja przegrała dwa. Na turnieju nie grał legendarny Friedenreich, jako że w tamtych czasach czarnoskórych piłkarzy właściwie nie było a i Mulaci mieli ciężkie życie. Friedenreich zawsze spóźniał się na rozgrzewke bo przez pół godziny próbował w szatni rozprostować kręcone włosy. Jedyny Mulat w drużynie Fluminense Carlos Alberto przed wejściem na boisko bielił sobie twarz pyłem ryżowym. Z czasem mimo kłód rzucanych przez decydentów, sprawy przybrały inny obrót a okaleczony futbol zakwitł w końcu wszystkimi kolorami tęczy. Nie trudno się zorientować że najlepsi piłkarze w historii brazylijskiego futbolu zaczynając od Friedenreicha przez Domingosa da Guia a skończywszy na Luisie Nazario de Limie, to czarnoskórzy lub Mulaci. Wszyscy wydobyli się z biedy a niektórzy do niej wrócili. Natomiast w sportach samochodowych wśród brazylijskich mistrzów nigdy nie było kolorowych. Podobnie bowiem jak tenis wyścigi wymagały sporych pieniędzy. Czarni są na samym dole światowej drabiny społecznej a biali na jej szczycie. W Brazylii nazywają to zjawisko ,,demokracją rasową”. Futbol jest jednym z niewielu obszarów życia, mniej lub bardziej demokratycznych, gdzie ciemnoskórzy mogą konkurować z białymi na równych prawach. Mogą, albowiem również w futbolu są równi i równiejsi. Nawet jeśli prawa są te same, trudno mówić o równych szansach, gdy naprzeciwko siebie stają głodujący chłopak ze slamsów i dobrze odżywiony atleta. Futbol daje przynajmniej możliwość awansu biednym dzieciakom, czarnoskórym i Mulatom, dla których futbol jest jedyną zabawką, czarodziejską różdżką, w którą wierzą z całych sił. Kto wie może to ona ich nakarmi, zamieni w bohaterów a nawet bogów. Bieda predestynuje ich do piłki albo do przestępstw. Od chwili gdy przyjdą na świat dzieciaki też muszą się nauczyć, jak przekuwać fizyczne słabości w siłe i obchodzić przepisy systemu, który odmawia im prawa do własnego miejsca na świecie. Potrafią wykorzystać każdą chwile nieuwagi, są mistrzami kamuflażu i zaskoczenia, wiedzą jak otworzyć sobie droge tam gdzie nikt się tego nie spodziewa i uwolnić się spod opieki przeciwnika jednym zwodem ciała albo innym wyćwiczonym na ulicy sposobem…
@Symson
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@Lionel_Messi10
@Kessie
@AssisMoreira
@Arkon
@AFA90
11
Zapomniane legendy futbolu:
17 grudnia 1944 roku urodził się znakomity węgierski napastnik Ferenc Bene. W wieku 14 lat zaczął grać w piłkę nożną z Marcali Medosz. Na sezon 1960-61 przeniósł się do Kaposvári Kinizsi, gdzie został również powołany do kadry narodowej juniorów. Następnie w 1961 roku, jako nastolatek, przeniósł się do Budapesztu, by grać z Újpesti Dózsa, gdzie mógł rozwijać swoją klasę. Odtąd przez 17 lat kontynuował grę w piłkę nożną z „fioletowymi białymi”. Węgry nadal miały kilku świetnych graczy w latach 60-tych. W Újpesti TE's (wtedy Újpesti Dózsa) Bene został uznany przez wielu kibiców za najlepszego. Bene był rasowym napastnikiem z dobrą techniką, który był również bardzo szybki. Ze swoim klubem został ośmiokrotnym mistrzem kraju i trzykrotnym zdobywcą pucharu. Bene został także pięciokrotnie królem strzelców węgierskiej pierwszej ligi. Podczas swojej kariery w Újpest rozegrał 418 ligowych występów i strzelił 303 gole, co plasuje go na trzecim miejscu wśród najlepszych strzelców wszechczasów klubu, po Szusza Ferencu (392) i Zsengellér Gyula (368). Był także członkiem drużyny Újpest, która dotarła do półfinału Pucharu Mistrzów Krajowych 1974 i finału Pucharu Miast Targowych 1969. Po pobycie w Újpest był nadal aktywny jako zawodnik Volán SC Budapest (Div.II), Domsodi Vizugu, Sepsi 78 Seinäioki Palloousera w Finlandii (gdzie rozegrał 39 meczów i strzelił 10 bramek), Soroksári VOSE i wreszcie Kecskemét SC, gdzie zakończył karierę jako zawodnik w 1985 roku. Kiedy 14 października 1962 roku zadebiutował w narodowej jedenastce przeciwko Jugosławii (przegrał u siebie 0:1), nikt nie mógł sobie wyobrazić, że zostanie jednym z kluczowych węgierskich graczy swoich czasów. Grając jako środkowy napastnik dla Újpesti, w reprezentacji stworzył słynny duet jako prawy skrzydłowy ze środkowym napastnikiem Albertem Flóriánem, kolejną legendą węgierskiego futbolu. Bene został wybrany na Igrzyska Olimpijskie w Tokio w 1964 roku (złoty medal, 5 rozegranych meczów i król strzelców z 12 golami). Tam zrobił duże wrażenie i strzelił sześć goli przeciwko Maroku.
Był także w kadrze na Mistrzostwa Świata 1966 w Anglii, z którymi doszedł do ćwierćfinału (4 rozegrane mecze i 4 gole). W 1964 roku zdobył również brązowy medal z węgierską jedenastką na Mistrzostwach Europy w Hiszpanii (5 meczów i 3 gole) i to w dużej mierze dzięki jego wysublimowanym umiejętnościom i zabójczej sile Węgry zajęły trzecie miejsce. Jego międzynarodowa kariera w reprezentacji Węgier trwała od 14.10.1962 do 12.09.1979 (ostatni mecz wygrał 2:1 z Czechosłowacją). Trzykrotnie był wybierany do kadry Europy. 1 maja 1972 roku „Europa” wygrała w Hamburgu z Hamburger SV 7:3, 3 października w Bazylei przegrała z USA 2:0, a 31 października 193 roku w Barcelonie zremisowała z USA 4:4
Najbardziej pamiętnym momentem Bene na międzynarodowej scenie piłkarskiej był prawdopodobnie mecz na Goodison Park podczas Mistrzostw Świata w Anglii w 1966 roku, kiedy Ferenc w drugiej minucie meczu z Brazylią w pojedynkę doszedł do linii bramkowej, mijając kilku brazylijskich obrońców w małej bramce. obrony, a następnie otworzył wynik piękną bramką zdobytą słabszą lewą nogą. W tym samym meczu został ukarany faulem karnym, który wykorzystał Mészöly Kálmán, dzięki czemu zwycięstwo 3:1 stało się faktem. Była to również pierwsza porażka Brazylii w meczu mistrzostw świata, po porażce z Węgrami w 1954 roku. W 1985 roku zakończył karierę jako zawodnik w wieku 41 lat. Następnie płynnie przeszedł do kariery trenera piłki nożnej , zajmując liczne stanowiska w klubie, z którym był synonimem, Újpest, w tym trenera i dyrektora generalnego. W 1988 roku był aktywny w sztabie kadry narodowej i rozpoczął pracę jako trener norweskiej Vagarkameratene, a następnie w latach 1995 i 1996 asystował trenerowi Dunai Antalowi jako asystent trenera w przygotowaniach do rozgrywek piłkarskich U-19. Igrzyska Olimpijskie w Atlancie w 1996 roku. Następnie poszerzył swoje horyzonty, trenując kobiecą drużynę László Kórház, a od lata 2004 roku nawet narodową drużynę Beach Football Team, pokazując swoje możliwości młodszemu pokoleniu. Jego starania w wielorakich działaniach przez te wszystkie lata nie pozostały niezauważone i 4 września 2005 roku został drugim po Szuszy Ferencu piłkarzem, który został honorowym obywatelem Újpest. Jednak w grudniu 2005 roku, tuż przed Bożym Narodzeniem, uległ poważnemu upadkowi na tafli lodu i kilka dni później jego obrażenia wymagały hospitalizacji. Zdiagnozowano u niego ciężki krwotok wewnętrzny w jednej z nóg i po kilku operacjach trafił na ponad miesiąc na intensywną terapię w Árpád Kórház w Budapeszcie. Bene zmarł w szpitalu 27 lutego 2006 roku . Miał zaledwie 61 lat. Reprezentował legendarne węgierskie tradycje piłkarskie i był jednym z ostatnich węgierskich napastników światowej klasy. Jego były kolega z drużyny, Dunai Antal , powiedział o nim: „Był niesamowity, był zawodnikiem, który kochał trenować. Nie było rzadkością, że czasami godzinami ćwiczył określony rodzaj strzału. Naprawdę był wojownikiem, który nigdy się nie poddawał i chcieliśmy po prostu wygrać. To dodało nam energii”. Kolejna węgierska ikona, Kereki Zoltán– wspomina z dumą Bene. „Był idolem mojego pokolenia, był niezwykle wysportowany” - powiedział.
@AFA90
@Arkon
@AssisMoreira
@Kessie
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Symson
0
@Krzysztof1987 Gaviego to bym wogóle nie dopuścił do meczu o punkty. On musi sobie znaleźć porządnego psychologa. Jak się wyleczy to może grać bo umiejętności ma ale psychika do leczenia...
Natomiast de Jong musi poprawić koncentracje i mniej faulować. Owszem holender nie ma tylu kartek i tylu wybuchów złości co Gavi ale to nie może być jego usprawiedliwieniem. Mogą się zdarzyć ważne mecze, gdzie osłabi naszą drużyne i w efekcie możemy tracić cenne punkty...
11
Wybitne legendy rodzimego futbolu:
17 grudnia 1933 r. urodził się Stefan Florenski, głównie obrońca. To był prekursor gry wślizgami. Pochodził z Sośnicy, ze śląskiej, górniczej rodziny, w której nie było tradycji sportowych. Tuż po wojnie zaczął treningi w miejscowym klubie. Na początku grał jako napastnik i strzelał sporo goli. W 1956 r. A-klasowa Sośnica przegrała z Górnikiem w sparingu 0:8, ale Florenski pokazał się z na tyle dobrej strony, że ówczesny trener zabrzan Augustyn Dziwisz chciał go mieć u siebie. Prezesem Sośnicy był wówczas Władysław Lubański – ojciec Włodka. Poradził młodemu chłopakowi, że lepiej, żeby przeszedł do drugoligowego Piasta, bo w Zabrzu może wpaść w nieodpowiednie towarzystwo. Florenski liczył się z jego zdaniem, bo prezes był też sztygarem w kopalni, w której pracował i dał mu na tyle lekką pracę, żeby mógł jednocześnie trenować i grać. Ostatecznie jednak po długich namowach przeszedł do Górnika. Zadebiutował 3 lutego 1957 r. w drugiej rundzie Pucharu Sportu w meczu ze Stalą Huta Kościuszko. Górnik wygrał 4:1, a młody obrońca zebrał pochlebne recenzje. Jego kariera zaczęła przyspieszać. W tym samym sezonie świętował z zespołem pierwszy w historii mistrzowski tytuł. Zaliczył debiut w reprezentacji 29 września 1957 r. w meczu z Bułgarią a już kilka tygodni później brał udział w pamiętnych bojach z ZSRR. Był w składzie na igrzyska olimpijskie w Rzymie ale tuż przed turniejem, w jednym ze sparingów złamał nogę i całą imprezę przeleżał z nogą w gipsie w hotelowym pokoju. Ostatni mecz w barwach Górnika zagrał miesiąc przed 37. urodzinami. W sumie dziewięciokrotnie(!) zdobył z zespołem mistrzostwo kraju (1957, 1959, 1961, 1963, 1964, 1965, 1966, 1967, 1971) i pięciokrotnie puchar Polski (1965, 1968, 1969, 1970, 1971). Grał w trzecim meczu z AS Romą i w finale z Pucharu Zdobywców Pucharów z Manchesterem City. W Reprezentacji rozegrał 11 meczów.
@Symson
@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@Lionel_Messi10
@Kessie
@AssisMoreira
@Arkon
0
@Krzysztof1987 Jego umiejętności sportowe nie idą w parze z utrzymaniem nerwów na wodzy...
Jeden i drugi powinni zostać usunięci z boiska...
12
Niespodziewana porażka:
17 grudnia 2006 r. FC Barcelona przegrała z Internacional Porto Alegre 1:0 w finale Klubowych Mistrzostw Świata. ,,Nie należy mówić że jest się najlepszym, trzeba być najlepszym” – tak przed finałowym meczem w Klubowych Mistrzostwach Świata wypowiedział się Frank Rijkaard, podkreślając że bez dobrej gry nie wygrywa się trofeów. Niestety wydarzenia boiskowe potwierdziły obawy trenera. Nie licząc końcówki pierwszej połowy i trzech sytuacji między 72 a 74 minutą, Blaugrana osłabiona brakiem Eto’o i Messiego prezentowała się słabo. Najlepszy na boisku Pedro Iarley wyprowadził perfekcyjną kontre i to po jego dośrodkowaniu gola strzelił Luiz Adriano. Do końca meczu pozostało 10 minut, lecz jedynym pomysłem Barçy było granie długich piłek na niskiego Giuly’ego. Katalończycy na brakujący tytuł musieli czekać kolejne 3 lata.
Dla chętnych do obejrzenia:
@Arkon
@AFA90
@Kessie
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Monix10
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Symson
0
@Krzysztof1987 Za nie przepisową, nieczystą gre powinien zostać usunięty z boiska.
0
Indolencja skuteczności ,,naszej" Barcuni trwa w najlepsze i nic nie wskazuje na poprawe tego. Natomiast pan de Jong i pan Ortiz nie wywiązali się ze swoich obowiązków zawodowych i powinni zostać ukarani...
1
No to pora na ,,spektakl" na Estadio Mestalla. Przewiduje dużo goli, co najmniej 4 i radosny futbol. Niech wygra drużyna... gorsza(?) a więc nasza kochana Barcunia...
2
No prosze, Girona FC usadowiła się pewnie na fotelu lidera Primera Division. Coś pięknego! Katalonia rządzi!
11
Chilijka, czyli przewrotka:
Zagranie to wynalazł lewy obrońca Ramon Unzaga w 1914 r. w chilijskim porcie Talcahuano. W wyskoku, z plecami ułożonymi równolegle do murawy, nogami wykonał nożyce, uderzając piłke nad głową. To dlatego tą powietrzną akrobacje hiszpańscy dziennikarze nazwali ,,La Chilena”, gdy pare lat później w 1927 r. chilijski klub Colo-Colo przyjechał na tournée do Europy a napastnik David Arrellano zaprezentował to zagranie na stadionach Hiszpanii. Tak właśnie przewrotka, zupełnie jak wcześniej truskawki i cueca(chilijski taniec narodowy), dotarła przez Atlantyk do Hiszpanii. Arrellano strzelił jeszcze pare powietrznych goli, po czym zmarł tego samego roku w Valladolid w szpitalu po fatalnym zderzeniu z obrońcą.
@AFA90
@Arkon
@AssisMoreira
@Kessie
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible
0
No i cóż to się porobiło na Etihad Stadium z tym Manchesterem?
9
Opium dla ludu:
Co łączy piłke nożną z religią? Oddanie jakim darzą je wierni i nieufność okazywana im przez wielu intelektualistów. W 1902 r. Rudyard Kipling naśmiewał się z futbolu i ,,malutkich duszyczek znajdujących spełnienie w oglądaniu ubłoconych idiotów uprawiających te gre”. Niemal sto lat później Jorge Luis Borges był bardziej delikatny. Wygłosił wykład o nieśmiertelności tego samego dnia, gdy reprezentacja Argentyny rozgrywała swój pierwszy mecz na mistrzostwach świata w 1978 r. Pogarda wielu konserwatywnych intelektualistów opiera się na przekonaniu że bałwochwalstwo piłki jest przesądem jakiego lud potrzebuje. Ogarnięty futbolową pasją plebs myśli stopami i realizuje się poprzez tę niską przyjemność. Zwierzęcy instynkt góruje nad ludzkim racjonalizmem, ignorancja miażdży kulture a motłoch dostaje to, czego pragnie. Z kolei lewicowi intelektualiści krytykują futbol za to że kastruje masy i kieruje ich rewolucyjną energie w niepożądaną strone. Chleba i igrzysk, igrzysk, nie chleba. Świadomość robotników zahipnotyzowanych piłką wywołującą perwersyjną fascynacje ulega atrofii a oni sami dają się prowadzić jak stado owiec przez swoich klasowych wrogów. Kiedy futbol przestał być domeną Anglików i bogaczy, nad rzeką La Plata przy warsztatach kolejowych i stoczniach powstały pierwsze ludowe kluby piłkarskie. Niektórzy liderzy ruchu anarchistycznego i socjalistycznego utrzymywali że to burżuazyjny spisek mający zapobiec strajkom i zatuszować różnice społeczne. Rozpowszechnienie się na świecie piłki nożnej było zatem wynikiem szeroko zakrojonego planu imperialistów, którzy chcieli w ten sposób utrzymać uciskane masy w stanie dziecięcej naiwności. Jednak Argentinos Juniors nazywał się pierwotnie Martires de Chicago(Męczennicy z Chicago) ku czci anarchistów powieszonych 1 maja. Również 1 maja narodziła się w anarchistycznej bibliotece w Buenos Aires drużyna Chacarita. Nawet w tym wczesnym okresie nie brakowało lewicowych myślicieli sławiących futbol, zamiast go potępiać jako środek znieczulający świadomość. W tej grupie był włoski marksista Antonio Gramsci, który wychwalał ,,królestwo ludzkiej wierności uprawianej pod gołym niebem”.
@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@Lionel_Messi10
@Kessie
@AssisMoreira
@Arkon
@AFA90
2
Od czasów my dożyli! Teraz oceniają spalonego na milimetry!
Koniec świata!
1
Vamos ,,Pepito"! Vamos ,,The Cityzens"! Vamos a ganar!
2
@NeroTFP1 Zgadza się, popieram w 100%! Takiego geniusza to moim zdaniem Polska długo(jeśli nie wcale) nie będzie miała a szkoda...
0
@FcPortoFan1999 Dokładnie, nic dodać nic ująć. A dla przykładu Robert ma 0,76 średnią gola na mecz...
0
@FcPortoFan1999 Ja osobiście uważam że był troche lepszy a już napewno skuteczniejszy!
12
Najskuteczniejsi snajperzy wszechczasów na poziomie ekstraklasy:
Fernando Peyroteo: 197 meczów/332 gole średnia gola na mecz: 1,68
Joe Bambrick: 205 meczów/314 goli średnia gola na mecz: 1.53
Josef Bican: 369 meczów/549 goli! średnia gola na mecz: 1,48
Imre Schlosser: 301/417 średnia: 1,38
Ernest Wilimowski: 86/112 średnia: 1,30
Ferenc Deak: 238/305 ; średnia gola na mecz: 1,28
Gyula Zsegeller: 325/387 średnia: 1,19
Jimmy Jones: 285/332 średnia: 1,16
Isidro Langara: 292/338 średnia 1.15
Franz Binder: 242/267 średnia: 1.10
Dla przykładu Lionel Messi: 584/497 średnia: 0,85
Pamiętajmy że nasz geniusz futbolu Ernest Wilimowski rozegrał jedynie 5 pełnych sezonów w Ekstraklasie i nomen omen zajmuje 5 miejsce w tej klasyfikacji.
@Arkon
@AssisMoreira
@Kessie
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible
0
@FcPortoFan1999 Dokładnie. To był jeden z najlepszych ,,kolejarzy" w historii potyczek w europejskich pucharach...
13
Spektakularny ,,Kolejorz”!
16 grudnia 2010 roku Lech Poznań pokonuje na wyjeździe Red Bull Salzburg. Dzięki temu zwycięstwu wychodzi z fazy grupowej Ligi Europy. Rywalizował w niej także z Juventusem Turyn i Manchesterem City. "Kolejorz" grał w pucharach po wywalczeniu tytuł mistrza Polski a ten udało się zdobyć przy wspaniałej postawie Roberta Lewandowskiego. Po zakończeniu ligi odszedł on do Borussii Dortmund. Po remisie z Juventusem sytuacja była nadzwyczaj interesująca. Manchester zgromadził 10 a Lech miał w dorobku 8 punktów. Juventus tylko 5. Red Bull się już nie liczył. Poznaniacy aby myśleć o wyjściu z grupy musieli przynajmniej zremisować, na wyjeździe, z zespołem z Austrii. Mecz rozstrzygnął się w 30 minucie. Ze środka boiska Injac podał, na lewą stronę pola karnego, do Peszki. Ten wycofał lekko do tyłu do Semira Stilicia. Zawodnik Kolejorza, pięknym uderzeniem w długi róg bramki, pokonał bramkarza gospodarzy. „Chciałbym przede wszystkim podziękować moim piłkarzom za trzy punkty oraz kibicom za niesamowity doping. Nie jestem żadnym cudotwórcą. Jednak zwycięstwo trzeba też zadedykować trenerowi Zielińskiemu” - powiedział Bakero.
@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Kessie
@AssisMoreira
@Arkon