0

Barcelona jest dla niego ciekawszym rozwiązaniem (Milan może co najwyżej mącić w celu podbicia ceny ale nic poza tym) - Depay oprócz Barcelony w Barcelonie może mieć trenera, który zrobił w reprezentacji z niego totalnego cracka i odbudował go po wielu przejściach. W kwestii Milanu nie ma tematu jeśli Barcelona a nie dziennikarze będą chcieli Depaya.

0

Wszystkie te Pepy ostatnio potrzebują chyba snikersa, bo albo gwiazdorzą albo majaczą. Zielu ma to "coś" ale z tym Realem i Barceloną no pojechał :)

1

Ten moment kiedy zastanawiamy się nad zawodnikiem (ok jest dobry), który do wzięcia jest za pół-darmo a kasa pusta, a w poprzednich sezonach szastaliśmy kasą jak byśmy inwestowali w loty kosmiczne.
Pewnie będzie uzależnione jego przybycie od sprzedaży - nierealnie sprzedałbym Busiego, realnie Firpo, Alenie, a Puiga wysłał na wypożyczenie przy przedłużeniu kontraktu. Umtitiego szkoda mi trochę bo jego wyjścia czyszczące pole idealnie wpisują sie w taktykę Koemana - pytanie czy trener widzi jeszcze jakąś szansę na jego grę - na katalońskich forach internetowych piszą że ciężko pracuje i jest zdeterminowany - oby, bo jak był u szczytu to wydawało nam się że będzie na grube lata skałą nie do przejścia.

6

E tam, szukanie gównoburz na siłę, teraz nawet zatwardzenie dziennikarzy z madrytu czy paryża to wina Messiego. Potem się na całym świecie dziwią że spzredaż gazet maleje jak takie maszkwile są drukowane...

7

No nieźle czas leci, szacun dla zawodnika który nigdy nie płacze i gra gdzie go dany trener ustawi. Super rezerwowy, super zawodnik od zadań specjalnych, u Koemana jakby rozwijał się z każdym meczem.

4

Pozostaje trzymać kciuki za naszą perełkę, kto by się spodziewał że tak go Koeman naładuje energią i wiarą w swój talent. Chociaż trzeba przyznać że nazwiska które wynalazł, wypromował bądź ukształtowała Koeman robią mega wrażenie.

0

@Bernard777 no świetnie ale Promes gra na innej pozycji zatem idąc tym tokiem rozumowania ja bym chciał virgil van dyke na obronę:) QP też tańszy nie jest bo ma dłuższy kontrakt a MD jest do wzięcia za darmoszkę po sezonie lub za grosze w styczniu.

0

@endriuuu2 prawdę powiedziawszy ma papierze Grizi jest sporo wart, ale przy jego pensji to w dzisiejszych czasach za niewiele można go sprzedać, a BVB jednej nogi Halaanda nie sprzeda:)

1

@Tatazolwinia paradoksalnie Umtiti jak był w formie idealnie pasowałby do systemu Koemana. Serce boli jak sobie przypomnę jak pięknie niegdyś wybiegal i czyścił zapędy przeciwników.

0

@CulesBarcelion nie napisałem że Konrad i Alenia są lepsi, tylko z punktu widzenia systemu gry są bardziej przydatni i tyle. Takie mam zdanie na podstawie obserwacji i opinii o Puigu, których nie brakowało na przestrzeni ostatnich 2-3 miesięcy. Dla mnie jest to zrozumiałe i oczywiste dlaczego nie gra, bo jest 6-7 piłkarzy przed nim, bo jakby poszedł na wypożyczenie to by grał, bo wypiął się na dobre Rady trenera, bo rozwijał swoje umiejętności na pozycji która zniknęła a na treningach pewnie nie pokazuje progresu lub zaangażowania (rozmowa Pedri ego z Ansu), bo trener widzi większe perspektywy u innych młodych zawodników. Weź pod uwagę że Puig był już skreslany przez wielu trenerów, wg różnych opinii ma też ciężki charakter. Ja wierzę że może się rozwinąć i jeszcze pokazać na co go stać ale niech to robi na wypożyczeniu bo jeśli ma potencjał to niech go gdzieś potwierdzi, gdyż z wielu źródeł nie jest taki miły i skromny jakby mogło się wydawać, nie wspominając o samouwielbienie które działało na nerwy już wśród zawodnikow Barcy B. O tym wiele użytkowników nawet LaRambli pisze zatem śmieszą mnie teksty że nie wiedzą czemu Puig nie gra - podałem Ci powody, nawet jakby połowa okazała się prawdą to i tak są to powody.

3

@DaPi ja lubię komunistyczne, robotniczo-lewicowe oraz lewackie kluby piłkarskie ze względu na aspekty wolnościowo-historyczno-kulturowe. Tego typu kluby mają też najliczniejsze grona kibiców, ale ideologicznie są w miarę spójni. Zatem poza oczywistą Barceloną - do tego grona zeposłów które lubię należy również Sevilla, Standard Liege, Ajax, Liverpool, West Ham, Celtic, Olympique marsylia, AC Milan, Livorno, BVB, St Pauli.
Najwięksi wrogowie są oczywiści - to prawicowe i skrajnie prawicowe kluby, które są ich największymi rywalami, czyli odpowiednio RM, AM, Getafe, Betis, Anderlecht, PSV, Everton, Chelsea, Manchester City, Milwall, Ragersi, PSG, Inter, Lazio Rzym, Dynamo Drezno.

0

@FutbolToMagia no dobrze miej swoją opinię, ja mam inną - w Evertonei Digne też jest wybitnym zawodnikiem i można się tak dalej wymieniać. No cóż trenerzy Barcelony nie poznali się na wielkim talencie klasy światowej Semedo i Puiga... Poczytaj sobie dyskusje na temat semedo po meczach albo zobacz skrót kompromitacji z Bayernem:
- pierwszy gol Bayernu (semedo rozwala obronę wracając sobie spacerkiem, jak już padł gol to on dalej do pola karnego nie dotarł)
- drugi gol Bayernu (idiotyczna strata semedo)
- czwarty gol dla Bayernu (jak dziecko wyłuskano mu piłkę i po ten akcji straciliśmy gola)
- piąty gol dla Bayernu (semedo objechany jak dziecko przez Davisa, no dramat)
- szósty gol dla Bayernu (semedo mógłby chociaż udawać że próbuje zablokować dośrodkowanie po którym pada gol)
- siódmy gol dla Bayernu (semedo dociera w pole karne po golu jak Cou strzela go z 7 metra)
- ósmy gol dla Bayernu (semedo znowu ma problemy z kryciem i pozwala na dośrodkowanie po którym pada gol Cou)
Warto podkreślić że w tym meczu Semedo objeżdżany i niszczony jest na każdy możliwy sposób, a udział w 7 na 8 straconych golach to kryminał. Każda jego próba wyjścia do przodu kończyła się atakiem jego stroną bo Bayern wiedział że nie dość że się nie wraca to jak już jest to bronić nie potrafi. Przykładów wybitnych spotkań semedo jest więcej, ale te chyba przejdzie do historii. Po drugiej stornie flanki zły stary Alba walczył jak lew a nawet miał udział przy 2 golach Barcelony a Semedo stwierdził że powalczy o transfer i się udało:) Tak jak napisałem ja patrzę na Semedo jak gra a nie suche liczby z jakiś generatorów a to duża różnica - miej swoją opinię i spoko, ale nie każdy musi sie z nią zgadzać.

0

@Dalhi No właśnie tutaj jest problem bo teraz mamy trenera który chce żeby grali w systemie którym trzeba biegać... a nie robić setki podań w nieskończoność i na siłę trzymać 4-3-3. Zawodnicy niepodważalnie mają nowe zadania i innych rzeczy od nich trener wymaga - moim zdaniem nie jest to takie proste jakby mogło się wydawać, bo co z tego jak z kimś grasz przez dłuższy czas, jak trener chce żebyś robił to inaczej. Kiedyś De Jong miał być następcą Busiego, a teraz grają razem - to duża różnica mimo wszystko.
Co do zawodników którzy powinni iść na emeryturę to się zgadzam, ale nie stać nas na zawodników którzy mogliby od razu podnieść jakość zespołu - z Busim pewnie się pożegnamy po sezonie, ale Pikej dopiero co podpisał nową umowę i raczej to nierealne.

4

Konrad de la Fuente to jest odpowiedź - poza tym przypomina mi się żart z Lotka - że kiedyś grał w koszykówkę ale nie zrobił kariery bo miał kontuzję kolana - "no ku... ma 170cm i waży 120kg - ale gdyby nie to kolano" - to takie nawiązanie że gdyby obowiązywał przepis to napewno poszli byśmy na zakupy po kolejnego napastnika:) W styczniu może przy odrobinie szczęścia liczę że Depay przyjdzie i to max - Konrad teraz też powinien dostać szansę.

0

@FutbolToMagia moim zdaniem głupoty piszesz i tyle - co ma wartość zawodnika do przydatności w naszym zespole - grają lepsi i tyle. Semedo przez 3 lata zagrał 2-3 dobre mecze i tyle - świetnie że widziałeś jego zalety, ale jego sprzedaż potwierdziła bardziej to że to twoje chore spojrzenie na niego, a Koeman rónież musiał postawić na nim krzyżyk bo potrzebuej w zawodniku cech które wymieniłeś ale w nim napewno tego nie widział.
Grizi - w meczach których gra na swojej nominalnej pozycji jest jednym z lepszych na boisku - no nie jest skrzydłowym atakującym i nigdy nie będzie. Trzeba wykorzystac jego potencjał, a jak się odblokuje to będzie zniego pociecha.
Puig - nie prawda - dostał szansę na grę - na wypożyczeniu - zamist mieć ambicje to poleciał wypłakać się do Bartka i napluł na trenera. Po co Koeman ma na niego stawiać jak na środku pomocy nie pasuje do systemu gry, a na pozycjach bardziej ofensywnych ma 6-7 zawodników przed sobą w kolejce już nie wspominając że nie ma żadnych ambicji aby grać. W dodatku jako ostatni zawodnik ławki rezerwowej tylko blokuje rozwój Konrada de la Fuente który jest młodszy i bardziej perspektywiczny.
Na szczęście ty mi nie musisz pisać czy się skreślam czy nie - argumentuję swoje wypowiedzi a ty opowiadasz jakieś bajki bądź widzisz rzeczy których nikt nie widzi jak w przypadku Puiga czy Semedo:)

0

@Czarny_ck z pewnością Alenia i Puig dostaną po 45min w pierwszym meczu pucharu króla:) a tak na serio to nie ten poziom, nie te zaufanie trenera. Co prawda Alenia jest przed Puigiem ale nie zmienia to faktu że z zawodników których wymieniłeś Pajnic ma szansę na grę a wręcz powinien wygryźć Busiego.
Jeśli chodzi o Lengleta to ostro pojechałeś - formacja cierpi z powodu zbyt dużych odległości 2 środkowych obrońców od 2 środkowych pomocników - to kwestia zgrania i asekuracji którą wyrabia się z czasem. Jeśli dla ciebie jest on za cienki na pierwszy skład to po co wymieniasz ostatniego zawodnika ławki rezerowej (Puiga), który wg trenera wogóle nie zasługuje na grę, nawet na minutę, a jest w zespole bo Bartek mu załałatwił jak poszedł się wypłakać że Koeman mu powiedział że potrzebuje gry i poleca wypożyczenie bo u niego na ten moment jest niepotrzebny. Puig na ten moment nic nie wnosi do zespołu i blokuje Konrada de la Fuente, który jest nieporównywalnie bardziej perspektywyczny i dużo młodszy.

14

W kwestii naszej obrony warto spojrzeć na dzisiejszy mecz dnia czyli LIV-MC - co ciekawe mogliśmy zobaczyć zespół Liverpoolu w ustawieniu który preferuje Koeman. Kilka uwag godnych odnotowania:

1. Busi z De Jongiem powinni zobaczyć jak wygląda niepozwolenie przeciwnikowi przechodzić środkiem pola - Henderson z Wijnaldumem mieli piękne momenty.

2. SIła fizyczna i wydolność Hendersona z Wijnaldumem - aż 3 momenty w meczu gdzie w odstępie 2-3min oboje zaliczyli razem pełne 4 kursy od jednego pola bramkowego do drugiego - wdając się m.in. w walkę o piłkę itd - no szacun. W trakcie okienka transferowego były plotki odnośnie Wijnalduma ale serio to nie był głupi pomysł.

3. Boczni obrońcy w postaci Robertsona i Alexander-Arnolda - kolejny mecz który obserwuję jakiś zespół grający systemem Koemana i przyznam szczerze że boczny obrońca to chyba jedna z najbardziej wycieńczających i wymagających pozycji na całym boisku. Wg mnie bardzo niedoceniamy naszych bocznych obrońców bo szczególnie w ustawieniu Koemana harują na praktycznie całym boisku, wspierają praktycznie wszystkie linie i małe pozycje od obrony po atak a niejednokrotnie rozliczani są z jednego błędu w meczu:). Poruszam temat z tego względu że Roberto w ostatnim meczu zaliczył 2 asysty i popełnił jeden błąd - wiadomo było że będzie jechane, gdzie w innym zespole jego występ uznawany by był za przynajmnej bardzo dobry, podobnie jak w meczu z Juve, gdzie był jednym z najlepszych na boisku. Serio nigdy jakoś przez lata nie doceniałem tak bardzo Roberto jak teraz - wg mnie przy Koemanie się nieco rozwinął, albo posiada zdecydowanie nieprzeciętne umiejętności dostosowania się do pozycji na której wystawia go trener ale serio jestem pod wrażeniem tego co robi w tym sezonie.
4. Środkowi obrońcy - problem to wolne przestrzenie i brak asekuracji wynikający z tego że dwaj środkowi pomocnicy często są abyt bardzo oddaleni od środkowych obrońców. Wg mnie to bardziej kwestia zgrania w nowym systemie. przy 4-3-3 przestrzenie były mniejsze i wyglądało to lepiej, mimo wszystko z biegiem czasu powinno być lepiej.

2

Walić RM - dzisiejszym meczem dnia był LIV-MC - co ciekawe mogliśmy zobaczyć zespół Liverpoolu w ustawieniu który preferuje Koeman. Kilka uwag godnych odnotowania:
1. Busi z De Jongiem powinni zobaczyć jak wygląda niepozwolenie przeciwnikowi przechodzić środkiem pola - Henderson z Wijnaldumem mieli piękne momenty.
2. SIła fizyczna i wydolność Hendersona z Wijnaldumem - aż 3 momenty w meczu gdzie w odstępie 2-3min oboje zaliczyli razem pełne 4 kursy od jednego pola bramkowego do drugiego - wdając się m.in. w walkę o piłkę itd - no szacun
3. Boczni obrońcy w postaci Robertsona i Alexander-Arnolda - kolejny mecz który obserwuję jakiś zespół grający systemem Koemana i przyznam szczerze że boczny obrońca to chyba jedna z najbardziej wycieńczających i wymagających pozycji na całym boisku. Wg mnie bardzo niedoceniamy naszych bocznych obrońców bo szczególnie w ustawieniu Koemana harują na praktycznie całym boisku, wspierają praktycznie wszystkie linie i małe pozycje od obrony po atak a niejednokrotnie rozliczani są z jednego błędu w meczu:). Poruszam temat z tego względu że Roberto w ostatnim meczu zaliczył 2 asysty i popełnił jeden błąd - wiadomo było że będzie jechane, gdzie w innym zespole jego występ uznawany by był za przynajmnej bardzo dobry, podobnie jak w meczu z Juve, gdzie był jednym z najlepszych na boisku. Serio nigdy jakoś przez lata nie doceniałem tak bardzo Roberto jak teraz - wg mnie przy Koemanie się nieco rozwinął, albo posiada zdecydowanie nieprzeciętne umiejętności dostosowania się do pozycji na której wystawia go trener ale serio jestem pod wrażeniem tego co robi w tym sezonie.

0

@FutbolToMagia No ale o pozostałych zawodnikach mam inną opinię:
Semedo - u nas grał na pozycji bocznego obrońcy - tragedia i piach dla mnie - zadaniem obrońcy jest powrót bez względu na pozycję w której się znajduje jak przeciwnik atakuje - on nam fundował autostrady dla przeciwników. Sorry ale wolny Busi czy Rakieta którego zadaniem jest zabezpieczanie środka w każdym meczu po 3-5 razy musieli grać na boku obrony bo paniczowi się wracać nie chciało. W dodatku jeśli chodzi o atakt to absolutny brak zrozumienia z zawodnikami atakującymi. Uważam że świetne pieniądze za niego dostaliśmy i dla mnie to była jedna z lepszych wiadomości tego okienka.
Roberto - nie uważam że zaniżał poziom, takiego Semedo zjadał na śniadanie zarówno jakby osobny rozpatrywać i atak i obronę czy wsparcie pomocy. Wszyscy trenerzy go szanują za grę zgodnie z założeniami trenerskimi, a w dodatku jego wyjścia do przodu zawsze tworzą wartość dodaną albo w postaci przewagi gospodarując wolną przestrzeń, albo w grze kombinacyjnej. Biorąc pod uwagę zawodnikó na pozycji z którymi konkurował to nikt do dzisiaj nie ma do niego podejścia. Może Destowi się uda przebić wyżej, ale nie zmienia to faktu że jest mega niedoszacowany, bo jakoś na przestrzeni lat Guardiola chciał go i w Bayernie i MC, natomiast takie zespoły jak PSG czy Juve też go chciały ale został wierny swoim barwom. Niestety podobnie do Alvesa chyba musi się stać w taki sposób że jak odejdzie to wtedy ludzie zauważą że jednak był dobry. Dzisiejszy mecz LIV-MC - Liverpool zagrał w naszym ustawieniu jaki preferuje Koeman - zobacz jak ciężka jest to pozycja z perspektywy tego meczu.
Grizi - wg mnie na swojej pozycji jest wybitny - walczy, wychodzi na pozycje, gra kombinacyjnie - pecha ma że nie trafia do bramki i tyle - przełamie się to będzie pociecha - w ostatnim meczu pokazał jak może być ważny dla Barcelony i oby tak dalej.
Puig - ja jeszcze się łudziłem odnośnie niego ale chyba już teraz postawię krzyżyk - co przeczytam jakieś informacje o nim ostatnimi czasy odnośnie jego charakteru, gwiazdorzenia to jedyną rzeczą która go trzyma w pierwszym zespole to fakt że Bartek mu to załatwił - to ja dziękuję. Wychodzi na to że nie ma żadnych ambicji - bo nie pluje się na trenera który chce mu pomóc. Z końcem sezonu kończy mu się kontrakt - bez problemu podpiszemy z nim nowy jeśli zgodzi się na wypożyczenie jeśli zostały w nim jakieś ambicje. Z jednej stron nie będzie miał wyjścia bo mało kto by go chciał ze względu na to że futbol bardzo się zmienił i trudno znaleźć mu będzie drużynę która gra na stojaka aby ładnie na jej tle się prezentował - a tak na poważnie to jakby był dobry to po słowach Koemana byłaby kolejka chętnych do wypożyczenia następnego dnia a po 3 miesiącach okazuje się że była to walcząca o utrzymanie drużyna z ligi portugalskiej i średniak hiszpańskiej drugiej ligi.

0

@Dalhi z tym się zgadzam, celne uwagi, niestety Koeman musi grać zawodnikami jakich posiada. Puig nie potrafi grać w obronie, brak mu siły i cm, zatem nawet profilem odpada pomijając że wg Koemana nie zasługuje na grę zatem na treningach albo się obija albo nie rozwija umiejętności. Z obecnego składu zastanawia mnie Pjanic, bo mógłby grać częściej ale obawiam się że albo fizycznie coś jest nie tak albo ma jakieś dolegliwości bo wg mnie pokazał już np z Juve że może być bardzo przydatny.

0

@FutbolToMagia wg mnie trincao ma duży potencjał ale potrzebuje czasu, narazie gra ogony ale dostaje te minuty bo pewnie trener widzi ze stara się na treningach i wierzy że będzie lepszy. Nie każdy musi być fenomenem jak Fati czy mam nadzieję Pedri, ale że względu na fakt że ma technikę, jest szybki to przy wierze jaką pokłada w nim Koeman liczę że pięknie odpali.

0

@jazziman23 jeśli zmienia się system gry, jeśli boczni obrońcy mają być ultraofensywni, to logiczne jest że będą błędy się pojawiać - obawy bym miał jakby po pół roku grania nie było poprawy, a nie po 2 miesiącach gdzie graliśmy większość spotkań z wymagającymi rywalami.
W la lidze 8 straconych goli w 7 spotkaniach to jeszcze nie problem jeśli na rozkładzie za nami mecze z Sevilla, RM, Villareal czy wyjazd z Celtą Vigo.
W lidze mistrzów 2 stracone w 3 meczach z Juve na rozkładzie.
Sumarycznie tracimy średnio 1 gola na mecz przy super ofensywnym ustawieniu zespołu w którym gramy od 2 miesięcy, gdzie Koeman na nowo musiał poustawiać kwestie personalne, podejmując się prób odbudowania części zawodników, wchodząc do zespołu rozbitego psychicznie w LM, mocno stawiając na dzieciaków w pierwszej 11. Ja widzę bardziej pracę do odrobienia przy wyprowadzaniu piłki z rywalem mocno presującym, bo do zgrania potrzeba czasu.
Jeśli chodzi o Puiga to mi on nie pasuje do naszego stylu gra, a pozycje na których może grać są mocno obsadzone - i piszę o pozycji pivota bo to by było bez sensu biorąc pod uwagę jego grę przy ewentualnym rozbijaniu ataków przeciwnika:) No serio, uczciwie uważam że tego nie widzę - bez warunków wizycznych oraz bez gry obronnej przy tak bardzo ofensywnym ustawieniu taki pivot nie ma żandego sensu...

4

A na forum igrzyska malkontentów - łeee że obrona, łeee że Busi, łeee że brak Puiga, łeee że Roberto, a prawda jest taka że tworzymy więcej okazji w 1 meczu niż w 4-5 meczach w poprzednim sezonie.
Obiektywnie biorąc pod uwagę aspekty taktyczne i aspekty w postaci boiskowego wpływu na grę zespołu poszczególnych zawodników to w I połowie najlepszy był Grizi, w II połowie Messi, a pochwalić warto by było także Roberto za całokształt bo wstrzelił się w to czego Koeman wymaga od ultraofensywnego bocznego obrońcy idealnie.
Pochwalić można Dembusia że lepiej się odnajduje na boisku i stara się grać zespołowo (ale rzuty rożne to musi poćwiczyć).
Jeśli już szukać rzeczy które martwią to brak czasu na eksperymenty, bo każdy mecz jest "ważny", ale uczciwie trzeba przyznać że wiele ciężkich meczy już za nami.

19

A ja jestem zadowolony - dużo okazji strzeleckich, są emocje i walczymy, a młodzi zaskakują. Prawdę powiedziawszy płaczemy po meczu w którym strzelamy 5 goli, a gramy całkiem nieźle jak na ponad 2 miesiące gry w nowym systemie. Przy większej skuteczności mecze powinny się kończyć 10 golami? Statystycznie pewnie tak - ale to pokazuje tylko jak dużo zmienił Koeman i brawa mu się za to należą.

0

Hehe ile tu specjalistów od futbolu - polecam zauważyć czego oczekuje Koeman od bocznych obrońców - w pierwzej kolejności mają być ultraofensywni - Roberto asystuje, ma udział w wielu akcjach ofensywnych, wspomaga zespół także w linii pomocy. Wszyscy liczą że zespół się zgra w nowym systemie patrząc na atak i pomoc, ale prawda jest taka że największe zmiany taktyczne są w przypadku boków obrony, oni potrzebują także się zgrać bo największe ryzyko oni ponoszą. Prawda jest taka że jakby Roberto był taki słaby to Dest by grał, jednak robi to czego oczekuje od niego trener i w następnym meczu również zacznie w pierwszej 11.

0

Czasami nie rozumiem świata - wygrywamy 5:2- a tu dramaty że gra obronna nie istnieje, że gra tragicznie, kolejny dramat że Puig nie gra - ludzie.... Nikt nie weźmie pod uwagę że przy ultraofensywnym stylu Koemana obrona potzebuje wręcz jeszcze większego zgrania niż linia ataku ale luz. Pierwszy gol Betisu przypadkowy bo brakowało cm na skuteczną interwencję obrońców, natomiast drugi to i błąd w ustawieniu ale być może także chłodna kalkulacja - następny mecz będzie też ciężki - po co ryzykować czerwoną kartkę.
Puig nie gra bo Koeman powiedział że na to nie zasługuje - zatam albo nie przykłada się na treningach albo nie rozwija się i dalej ćwiczy robienie kółeczek - koniec tematu.
Wolę oglądać 20 okazji w meczu na strzelenie gola, emocje od początku do końca niż to co było w poprzednim sezone - 3 okazje 2 gole i mecze na stojąco. Koeman robi dobrą robotę i trzeba cieszyć się że na niego trafiliśmy a nie jakiegoś statystę, a szukanie gównoburz to chyba mamy też w DNA:)

9

Najlepsze:
1. Tworzymy dużo okazji na strzelenie gola - szczerze przyjemnie się ogląda mecz gdzie są emocje i 20 okazji na strzelenie gola, zamiast tego co było w poprzednim sezonie.
2. Postawa Griziego - biorąc pod uwagę to co robił na boisku, jego przegląd pola, waleczność w obronie i ataku, nieustępliwość i niepoddawanie się po niewykorzystanych sytuacjach - trzeba być silnym bykiem - gdyby miał po I połowie 3 gole to ogłoszono by ten występ jego najlepszym w karierze w Barcelonie. Dobrze że w II połowie strzelił gola, oby to było przełamanie którego tak bardzo potrzebował.
3. Postawa zespołu na tle Betisu, który w tym sezonie gra swój najlepszy futbol od lat.
Najgorsze:
1. Brak skuteczności - ale prawda jest taka że jeśli ją odzyskamy to mecze mogą kończyć się niesamowitymi pokazami strzeleckimi - taki paradoks - strzelamy 5 goli w jednym meczu a wydaje się że mało - w poprzednim sezonie taka ilość okazji rozłożyłaby się na 4-5 meczów.
2. Ofiara obronna - wg mnie obrona jest w jakimś stopniu ofiarą nowego ultraofensywnego systemu gry Koemana - trzeba pamiętać że tak jak wymagamy od atakujących zgrania, tak obrona również tego potrzebuje. Wg mnie pierwszy stracony gol był przypadkowy, a do skutecznej interwencji obrońców brakowało zaledwie cm. W przypadku 2 gola dla Betisu to traktuję jako kalkulację, proszę zauważyć że obrońcy mogli bardziej stanowczo zareagować ale jeden błąd mógł kosztować czerwoną kartkę - może to taka chłodna kalkulacja przed kolejnym bardzo trudnym meczem.

0

@Bykunn No niestety ale to jest twoja opinia niepoparta żadnymi faktami. Historia klubu a wartość marki to dwie różne kwestie. To jak porównać dochody influencerek - załóżmy Linkiewicz i Maffashion - obie mają grubo ponad mln obserwujących ale jedna z nich zarabia 10 razy więcej od drugiej. Tym różni sie marka i jej wartość. W przypadku tak dużych marek jak FCB i RM kluczowe mają znaczenie sukcesy międzynarodowe, ilość kibiców, jakość kibiców, rynki zagraniczne itd.
Przypominam że wygrywając ostatni tryplet dogoniliśmy ich, lecz seria wygranych LM znowu pozwoliła im się odbić. Na wartość marki ma wiele czynników znaczenie, ale wygrane LM czyli trofea międzynarodowe mają kluczowe znaczenie dla globalnych sponsorów i reklamodawców. Każdy przecież chce wiązać się ze zwycięzcami międzynarodowych rozgrywek.
Z racji tego że mamy Messiego to wartość naszej marki jest zbliżona do wartości RM, lecz bez Messiego będzie odpowiednio mniej warta i tyle. Barcelona również mogła sobie pozwolić przez lata na granie kartą Messiego we wszelkich negocjacjach sponsorsko-reklamowych bo Messi był tym pewnym elementem układanki.
Miałem w pracy możliwość zobaczenia jak działają firmy inwestujące w sport - np grupa Samsic (m.in. główny sponsor Stade Rennais) i szczególnie w dobie pandemii mam świadomość że sponsorzy łączą kontrakty z klauzulami powiązanymi z zawodnikami. Przykładowo dla LFC ważnym marketingowo zawodnikiem jest Henderson, a w takiej BVB to Reus - grające legendy - to na nich kluby budują kontrakty i sprzedawane historie, a my mamy Messiego - najlepszego piłkarza w historii, dla którego część kibiców ogląda mecze (nie tylko dla Barcelony). Wracając do sponsorów w dobie pandemii, firmy chcą inwestować w sprawdzone rozwiązania bo też patrzą na każde euro z dwóch stron. Sprawdzone rozwiązania to sprawdzone nazwiska. Jeśli mamy perspektywyczny zespół z dużą ilością młodych zawodników którzy mogą być crackami (ale bez Messiego) to nie jest to idealne rozwiązanie dla nas przy negocjacjach. Firmy potrzebują teraz twarzy projektu sportowo-reklamowego, która marketingowo będzie im się opłacała - do zespołu przyszłości mogą wrócić za 2-3 lata, a my potrzebujemy podpisać nowe kontrakty już w przyszłym roku.
To dosyć skomplikowane, ale zwolnienie pensji Messiego będzie też miało wpływ także na dochody, a dalej będą wielkie pensje, do tego dochodzi duża ilość kontraktów młodych zawodników którzy uzbrojeni w zawodowych agentów z Fatim na czele będą chcieli gwiazdorskie kontrakty, a przeniesione w czasie pensje zawodników które teraz są negocjowane przez najbliższych kilka lat będą odbijały się czkawką bez względu na to czy zawodnicy będą w zespole czy już nie. Poruszam te kwestie, gdyż ogólnie mają one znaczenie przy walce o pozostanie Messiego w zespole - bo jedno jest pewne: kto by nie wygrał wyborów nie jest samobójcą i będzie walczył do ostatnich sił o pozostanie Messiego w zespole bo Messi generuje pieniądze nawet jeśli miałoby się okazać że sportowo dołuje (chociaż wierzę że się odbije). Z punktu widzenia marketingu sportowego odejście Messiego to też uderzenie w markę Barcelony, gdyż część kibiców (w tym duża część azjatyckich kibiców) przeniesie swoje sympatie na kolejny klub, część sponsorów podąży za Messim, a w dodatku percepcyjnie odbiór może być taki że najlepszy piłkarz w historii nie widział projektu sportowego i odszedł. W pracy mam też fanów Barcelony od lat, zawodowo zajmują się PR dla dużych europejskich firm, a jak poruszamy w dyskusjach temat Messiego to pod kątem ewentualnej gry tylko do końca sezonu, pod kątem finansowania Barcelony i utrzymania kadry dla nich jest to wręcz bardziej niż oczywiste może być bardzo ciężko, żeby nie powiedzieć dosadniej. Jedno jest pewne, że straci na tym i Barcelona i cała liga. Wszelkie słowa władz ligi teraz czy przy odejściu Ronaldo są nieprzypadkowe, a jedynie potwierdzają jakiego kalibru będzie to odejście.

0

@Bykunn no logiczne jest że gra zespół itd - ale nie oszukujmy się - przez te wszystkie lata gole, asystety oraz mecze które wygrał Messi w pojedynkę są niepodważalnie. Ja mecze Barcelony oglądam od początku ery Messiego i również nawet w latach największej świetności pamiętam rónież wiele bardzo słabych meczów zespołu, które wygrywał Messi z największymi rywalami w pojedynkę. Wiadomo inni giganci również się przyczynili do sukcesów, ale bez Messiego nie byłoby to możliwe. Nie było zawodnika który mógłby go zastąpić i robić taką robotę jaką wykonywał na boisku.
W kwestiach finansowych oficjalnych liczb nigdy nie poznamy ale w 2018 roku Deloitte robił przegląd sportowców posiadających kluczowe znaczenie dla finansów klubowych - Messi był na światowym szczycie. Biorąc pod uwagę łączne dochody całego klubu, było że 30% wszelkich dochodów może Barcelona zawdzięczać Messiemu, analizie poddane było ponad 70 kontraktów z których Barcelona czerpie korzyści z posiadania Messiego. Była wiadomość że od 2019 te dochody miały być dużo większe że względu na kontrakty azjatyckie zatem Barcelona Messim stoi. Od razu mówię że to opracowanie sponsorskie AB, czyli dla dużych firm, które inwestują w sport. Podobne informacje można znaleźć też z doniesień WikiLeaks. W internecie trochę tego jest, w 2019 w zależności od źródeł można mówić od 210 do 320 zysku z Messiego dla Barcelony. Wg WikiLeaks nawet Rakuten w kontrakcie miał klauzulę że bez Messiego wartość kontraktu spada o 40 procent. Podsumowując wiele jest różnych doniesień, mi się jednak wydaje że jakby nie liczyć każdy kto przejmie Messiego będzie na plusie, dlatego chciałbym aby kończył karierę w Barcelonie, bo to też zysk dla klubu.
Podsumowując wiele jest niewiadomych ale podważanie Messiego który czy to sportowo czy finansowo daje i jeszce z 1-2 sezony może dużo Barcelonie dać jest wg mnie słabe i świadczy o albo złych intencjach albo o złym odczytywaniu realiów. Przykładowo Messi jest ikoną Barcelony, ligi oraz całego futbolu i otwiera wszystkie drzwi np na rynku azjatyckim, gdzie traktowany jest jak Bóg i wszystko z nim związane sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. W takich Chinach to Messi stanowi największą wartość marketingową a nie Barcelona - to są różnice kulturowe które mają przełożenie na aspekty biznesowe - chińczycy kibicują bardziej ulubionym zawodnikom niż klubom, podobnie jest w Japonii (Rakuten). Wiadomo Barcelona dała dużo Messiemu i Messi dał wiele Barcelonie, ale jak chodzi o pieniądze to nie można powiedzieć że na przestrzeni lat Barcelona coś straciła posiadając Messiego - jego zarobki były proporcjonalne do dochodów klubu, a wg kilku analiz dokumentów z WikiLeaks wręcz niedoszacowane.

0

@kaamil1910 Ja w swoich komentarzach tylko i wyłącznie biorę pod uwagę dobro klubu - jestem kibicem Barcelony a nie tylko Messiego. Jednak ja patrzę na Messiego także jak na grającą legendę która także generuje jakiś tam pułap dochodów dla klubu. Sytuacja budżetowa jest delikatnie mówiąć kiepsa, zatem mi nie jest do śmiechu, a złe decyzje personalne bądź emocjonalne transfery mogą wywołać niepotrzebne lawiny "shitu".

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?