0

@Vito9 Wchodzisz na wywiad Laporty potem czytasz co mówi i widzisz głuptę :))) masz konto kilka dobrych lat na portalu i nie widzisz braku szanowania Laporty w stosunku do sponsorów, kontrahentów, piłkarzy itd.? Nie widzisz że w mediach on przemawia jedynie do swojego pisowskiego betonu z socios które go popiera, a dla ludzi posiadających jakąkolwiek wiedzę jest zaprzeczeniem profesjonalisty jakim powinien być? Jeszcze te kontrataki z Negreirą czy wizerunkowe kompromitacje... W archiwum moich wypowiedzi znajdziesz parę mocnych spraw, które komentowałem.
Coco Bongo to najlepsze kluby w Meksyku czy Dominikanie - polecam, super można się zabawić.

11

Oby jak najdalej trzymała się Barcelona od takich Greenwoodów. Wystarczy już płaszczyzn do uderzania w wizerunek klubu.

0

@Maker0 Znam podobną historię związaną z Enzo Le Fee, o którego walczyło nie tak dawno temu moje Rennes, Leverkusen, BVB i Napoli - miałem okazję zobaczyć, a właściwie usłyszeć z pierwszej ręki jak De Laurentii czarował, a gdy przyszło do konkretów to było po zabawie. Specyficzny typ, z pewnością dodaje kolorytu w europejskiej piłce :)

@Bernard777 Nie można tak mówić - połowa Europy by nie chciała negocjowac z Barceloną na podobnych zasadach. Jak to na zachodzie się mówi - w biznesie rozmowy nic nie kosztują, w whisky wieczorem już tak.

19

De Laurentiis to musi być fantastyczny pracodawca, a ludzie śmieją się że Laporta ośmiesza Barcelonę - włoski producent filmowy moim zdaniem jest jeszcze większym showmanem od naszego króla Coco-Bongo.

2

Tak jak pisałem kilka tygodni temu - Napoli miało problem mentalny, a nie sportowy - dzisaij będą na logikę dużo trudniejszym przeciwnikiem niż w pierwszym meczu i nie musi być to kaszka z mleczkiem dla Barcelony. Liczę że awansujemy, ale rywala nie możemy lekceważyć bo grali wcześniej beznadziejną piłkę nie dlatego że mieli słabych piłkarzy.

2

@Mixtape spoko, konstrukcja zdania myląca była gdy czytałem na szubko :)

@Kidd Xavi to wielki motywator - po takich słowach ten sezon LM będzie nasz :)

@Rewolucja123 Zgadza się - błąd za błędem ze strony KLUBU. Można powiedzieć że złe wybory i brak konsekwencji.
Odnośnie AI ja jestem wielkim fanem - wyniki dawane przez AI są zawsze adekwatne do danych jakie zostały dodane do analizy. Domyślam się że gdyby poszerzyć DATA to Barcelona by nie była faworytem :) PS: w szkółce testujemy przykładowo ostatnio opaskowe analizatory chrzęstno-kostne i chrzęstno-mięśniowe na dzieciakach - możesz przewidzieć wszelkie problemy rozwojowe, a już teraz kilku kontuzji oszczędziliśmy dzieciakom poprzez zapobiegawczą analizę AI. Osiagnięcia nauki są niesamowite - dzisiaj AI może nawet sugerować sposób stawiania stopy czy ołożenie ciała w biegu aby poprawić wyniki sportowe lub bezpieczniej poruszać się po boisku.

1

@gontex Jeśli Atletico odpadnie dzisaij to Barcelona musi nie tylko zagrać minimum w 1/2 LM to jeszcze musi wygrywać z przeciwnikami w dwumeczach bo 2pkt są za wycięstwo, a 1pkt za remis. Wg mnie musi wydarzyć się cud aby Barcelona zagrała w pierwszej edycji najfajniejego turnieju piłki klubowej w historii.

0

Kings League to nie mój świat bo nawet nie chciało mi się czytać czym właściwie jest, ale Zlatan to jest Zlatan - uwielbiam gościa :)

0

@Mixtape *udział w KMŚ - bardziej o utrzymanie matematycznych szans na grę w KMŚ bo aby zagrać na tym turniejsu to jeszcze kilka spotkań w LM by trzeba było wygrać licząc że Atletico już nic w Europie nie zrobi.

3

@DJ6 Połącz kropeczki - po co oferta na poziomie 200mln euro którą Barcelona odrzuciła? Od dłuższego czasu mówi sie że Barcelona negocjuje z Mendesem nowy kontrakt Yamala, a ostatnio mówiło się że porozumienie jest blisko. Oferta PSG sama w sobie resetuje całe negocjacje do początku bo Mendes jest wytrawnym graczem i będzie negocjował kontrakt jak za piłkarza wartego 200mln euro.
To nie jest przypadek że PSG złożyło tą ofertę, kto klub obok Barcelony z którym Mendes robi interesy, a nawet większe interesy bo w Barcelonie robi na małych liczbach, a w PSG dokonywane są duże transfery.
Bardziej jasno nie da się tego napisać - to jest gra Mendesa aby podpisać rekordowo wysoki kontrakt (zapewne mocno progresywny z dziesiątkami milionów nagród lojalnościowych itd.). Gdyby wynegocjowanie rekordowej pensji Yamala było trudno to zawsze jest alternatywa odejścia bo zespoły z topu np. PSG mogą zapłacić ile chcą lub zespoły jak City (mogą wyczekiwać pełnoletności Yamala). Możliwości i konfiguracji wydarzeń jest bardzo duża ilość, ale niepodważalnym faktem jest że Mendes reprezentuje Yamala i jemu musi zapewnić możliwość rozwoju, zdobywanie trofeów, zabezpieczenie zdrowotne itd.
W związku z tym że Barcelona będzie musiała sprzedać zawodników na 200mln euro czy to z powodu FFP czy z powodu złego przepalenia wcześniej pieniędzy w stosunku do potencjalnych strat po sezonie taki agent jak Mendes bardzo dobrze wie że są wielkie płaszczyzny do wyssania ile się da, a cała plejada młodych piłkarzy jest do "nakarmienia" patrząc jak wielka ich liczba końcy umowy w 2025 i 2026 roku. Tak jak napisałem wcześniej - pewnie innych piłkarzy Barcelony sprowadzi PSG, na Yamala daję max 40% szans bo Laporta dba o aspekt wizerunku własnego, a bardzo możliwe że będzie chciał przedłużyć swoją kadencję. Mam swoją wiedzę w kwestiach transferów - ja nawet małego procenta kwestii nie poruszam w komentarzach, częściej w wiadomościach prywatnych. Co do zasady Mendes może bardzo wiele zrobić z piłkarzami - wpływ ma też kwestia rachunku prawdopodobieństwa i patrzenia się na możliwości Barcelony, które są bardzo dużym ograniczeniem - utrzymanie kadry będzie trudne patrząc jak wielu piłkarzy msu ze względów ekonomicznych odejść i nie można samego siebie oszukiwać, że kluczowi piłkarze z chęcią będą chcieli rezygnować z wysokich pensji czy europejskich trofeów tylko dla słońca w Barcelonie.

4

@DJ6 Wyraźnie napisałem że Mendes ma wszystkie karty do gry to oznacza że ma argumenty aby kreować karierę piłkarzy, których reprezentuje oraz kształtować ich decyzje gdzie chcą grać. Ma to też przełożenie na formę jak przykładowo piłkarze mówią o swojej przyszłości "chcą grać w Barcelonie, ale nie wiedzą co przyniesie przyszłość".
Gdy 2021 roku Fati przedłużał kontrakt z Barceloną będącą w stanie klęski finansowej Mendes chciał 20mln euro pensji i kilkadziesiąt milionów za podpis, od topowych klubów miał kontroferty, a piłkarz siedział cicho. W 2023 gdy klub miał wielki problem z pensją Fatiego (14mln) to Mendes obiecał Laporcie że go sprzeda, a każdy możliwy klub dementował że był komukolwiek oferowany, a żeby było śmieszniej Fati "walczył" o pozostanie w Barcelonie, historia pięknie w mediach się sprzedała i teraz nadal ma zagwarantowane pieniądze w kontrakcie i nadal jest piłkarzem Barcelony. Ludzie z rynku śmiali się gdy widzieli jak Mendes rozgrywa Barcelonę bo robił to po mistrzowsku. Zobacz jak wyglądała sytuacja z Balde czy lada dzień jaki cyrk będzie z Cubarsim czy Fortem - posiadanie takiego agenta jak Mendes to skarb i dlatego tak dużo piłkarzy Barcelony się z nim wiąże bo jest skuteczny.
Jako osoba siedząca w piłce potrafię czytać informacje między zdaniami - z góry zakładasz że piłkarz będzie walczył o pozostanie w Barcelonie (wtedy Mendes by musiał zrobić "coś" aby zmienić zdanie piłkarza), ale nie bierzesz pod uwagę sytuacji, w której piłkarz w 100% ufa Mendesowi, a to duży błąd. Zobacz co się działo gdy teraz w styczniu Balde został kontuzji i trzeba było podjąć decyzję do operacji - co zrobił Balde? Balde powierzył decyzję co do operacji swojemu agentowi Jorge Mendesowi, któremu w 100% ufa i nie ma opcji aby klub miał wpływ na dezycję. Każdy piłkarz tak robi, którego karierę on prowadzi bo na wielu płaszczyznach jest 100% zaufanie (patrz CR7). Piłkarze jak trzeba udawać że się walczy z agentem to robią show, jak trzeba siedzieć cicho gdy agent rozgrywa coś to siedzą cicho - im większe pieniądze tym większa gra i biznesowe szachy.
Podsumowując - oczywistym jest że piłkarze mają wolną wolę, ale skuteczny biznesowo przeciwnik, a tak należy traktować Mendesa oraz jego wszelkie miękkie i twarde umiejętności oraz model współpracy oparty na 100% zaufaniu ze swoimi klientami stanowi wielki problem. Barcelony nie stać na walkę z Mendesem bo zbyt dużo piłkarzy reprezentuje - to pokazuje jak jego ostatnie słowo ma znaczenie bo w większości przypadków będzie takie samo jak piłkarza, którego reprezentuje.

@jamesbond6 Dla mnie artykuł to tylko podkładka do dyskusji bo są to kwestie które poruszam od dawna bo dla mnie Mendes nie jest przyjacielem Barcelony i nigdy nim nie był. Wydaje mi się że poruszyłem bardzo wiele ciekawych kwestii oraz niebezpieczeństw z punktu widzenia Barcelony.

4

Taka prawda:

18

Fajne wypowiedzi, widać że pozytywny człowiek z dużym poczuciem humoru i dystansem.

0

@bartoszplucinski Bądźmy poważni:
1) "Sugerujesz, że jak Jorge Mendes się kiedyś obudzi" - nie sugeruję że Mendes śpi - to agent którego zadaniem jest reprezentowanie piłkarza oraz kształtowanie kariery w taki sposób aby możliwie dużo zarobił i wygrał w sporcie również możliwie duzo. Wszystkie działania agenta są nastawione na jakiś cel, a nie że teraz śpi.
2) "A wola piłkarza, jego rodziny itp.? I sama Barça naprawdę jest podporządkowana jakiemuś jednemu agentowi" - bez problemu można zmienić decyzję piłkarza - przecież Neymar również był szczęśliwy w Barcelonie - daleko szukać nie trzeba. Koledze wyżej odpisałem nawiązując do tego - kluczowa kwestia to: "Z psychologicznego punktu widzenia wystarczy jedna dobrze przeprowadzona rozmowa Yamala z rodzicami i agentem, gdzie na przykładzie Pedriego zostanie omówione ryzyko zdrowotne pozostania w Barcelonie, ryzyko finansowe pozostania w Barcelonie bo na przykładzie piłkarzy którym klub chciał ucinać pensjei zostanie przedstawione ryzyko sportowe - w Barcelonie nie zdobędzie tyle trofeów bo klub będzie odbudowywał się jeszce wiele lat. Dzieciak może zmienić zdanie w każdej chwili - to drobne czynniki decyduja o decyzyjności a nie herb w dzisiejszym świecie."
3) "rewelacje, które są absolutnie nie do zweryfikowania"
- wiemy kogo reprezentuje Mendes i to jest faktem
- to że PSG interesuje się Yamalem jest faktem
- to że PSG ma przewagę ekonomiczną nad Barceloną jest faktem
- to że Mendes reprezentuje równie dużo piłkarzy PSG jak i Barcelony jest faktem
- to że PSG będzie budowało po odejściu Mbappe nowy projekt sportowy jest faktem
- Jedyna kwestia która jest nieoczywista to kwestia tego jak duży wpływ ma Mendes na decyzyjność Barcelony - faktem jest że ma wpływ, ale nie wiemy jak wielki. Moim zdaniem bardzo duży i to wynika chociażby z logiki oraz jego działań na rynku. Jeśli na rynku pojawiają się nazwiska piłkarzy których reprezentuje i jego pracownicy robią czarną robotę przykładowo w Ligue 1 to ma dobre źródła informacji. Jeśli przykładowo moje Rennes już teraz z partycypuje pozyskanie 2 młodych piłkarzy z PSG bo tam robią miejsce na transakcje m.in. piłkarzy Mendesa to zapala się lampka tak samo jak zapaliła mi się ostatnio gdy MU chciało dokonać wymiany piłkarzy zawodnikami z La Masii - przecież MU nie wypada brać pieniędzy za śmeicia który jest przemocowcem. To kwestia łączenia kropeczek, ale nie masz zielonego pojęcia jak na rynku transferowym mocnym nazwiskiem jest Mendes - jest dużo mocniejszy niż kibicom się wydaje - wszyscy mówią że tego lata obłowi się na PSG. Nie wierzę że Yamal ostateczie zostanie sprzedany, ale nie zdziwię się gdyby taki Pedri czy de Jong trafili do Paryża.
4) "czy takie sytuacje zw. z ofertami, nowymi kontraktami mogą się odbić np. na większych wydatkach na pensje naszych talentów?" - poważnie rozważasz takie kwestie? to oczywiste i nie można być naiwnym. Mendes też chciał Doue przejąć jeszcze w czasie gdy jeżdziłem z nim na zaproszenie do Barcelony na Ciutat Esportiva - jego oferta dla piłkarza to była obietnica wynegocjowania największego możliwego kontraktu i wieloletni plan rosnącej pensji, a nie propozycja ścieżki rozwojowej. Piłkarze zakontraktowani przez Mendesa to piłarze, którym obiecano możliwie duże zarobki i to jest problem finansowy dla Barcelony większy niż w przypadku gdyby ci piłarze byli reprezentowani przez jakichkolwiek innych agentów bo Mendes jest brutalnie skuteczny.

2

@BORO_12 Również uważam że gdybym miał postawić zakład czy Yamal zostanie w Barcelonie to bym postawił 60 do 40 że zostanie, ale ta informacja do mediów nie wyciekła daltego że ktoś coś odkrył, a jest to kontrolowana informacja badająca reakcje kibiców.
Yamal to prosty chłopak pochodzący z biednej dzielnicy, gdzie nie rozwijasz wyższych wartości a w klubie też ich nie ma (np. brak pracy z psychologiem, który wspiera klub w identyfikacji) - pracujesz, jesz, śpisz i powtórka aż do śmierci. Rodzice Yamala nie są fanami Barcelony (ojciec fan Realu) i uważają że Barcelona niewystarczająco go dobrze "traktuje" w stosunku do tego co daje ich zdaniem. Z psychologicznego punktu widzenia wystarczy jedna dobrze przeprowadzona rozmowa Yamala z rodzicami i agentem, gdzie na przykładzie Pedriego zostanie omówione ryzyko zdrowotne pozostania w Barcelonie, ryzyko finansowe pozostania w Barcelonie bo na przykładzie piłkarzy którym klub chciał ucinać pensjei zostanie przedstawione ryzyko sportowe - w Barcelonie nie zdobędzie tyle trofeów bo klub będzie odbudowywał się jeszce wiele lat. Dzieciak może zmienić zdanie w każdej chwili - to drobne czynniki decyduja o decyzyjności a nie herb w dzisiejszym świecie.
Jeśli weźmiesz pod uwagę że zostały mu 2 lata kontraktu to bardzo łatwo przewidzieć że postawienie Barcelony pod ścianą może byćniezwykle proste, zatem tutaj decyduje agent, rodzice, klub i piłkarz i tutaj proporcje stron w decyzyjności są jednoznaczne bez względu na to jak bajkowo do życia podchodzą kibice oglądający futbol z zewnątrz. Piszę z tej perspektywy że nie można przyjmować zachowania dzieciaka jako pewnik jeśli nie możesz być pewny 20, 25 czy 30-latka.

11

Potwierdzają się rzeczy, o których ostatnio pisałem prywatnie z kilkoma użytkownikami, a sami nie dowierzali. Zapewne za chwilę pojawi się dementi że Barcelona nigdy przenigdy nie sprzeda Yamala, a na rynku od kilku tygodni się o tym mówi z prostego względu - tutaj nie decyduje Laporta czy Barcelona, a Mendes, który ma wszystkie karty do gry, a przed Barceloną gigantyczna ilość kontraktów do podpisania piłkarzy których ten agent reprezentuje. To on oferuje niektórych piłkarzy na rynku aby zdobyć ewentualne kontroferty. Przyszłość kadry Barcelony w bardzo dużym stopiu uzależniona jest od Mendesa bo jeśli jakiś piłkarz został sprwowadzony lub wypożyczony niskim kosztem - przykładowo Felix lub Cancelo to śmiało można powiedzieć, że nie jest tak że agent przyjaźni się z Laportą i rezygnuje z zysków - on te zyski przenosi w czasie, a ze względu na brak transparentności działań klubu Mendes prędzej czy później odzyska to co "zainwestował". Po to Laporta przykładowo płaci 14mln euro pensji Fatiego aby taki Mendes się z nim "przyjaźnił". W biznesie nie ma nic za darmo, zatem śmieszy mnie gdy część kibiców uważa że Laporta dzięki znajomościom z Mendesem coś "załatwił" - nic nie załatwił, bo za wszystko miasiała Barcelona zapłacić lub będzie musiała.
Prawda jest taka że jeśli Mendes będzie miał interes w sprzedaży Yamala do PSG to tego dokona, gdyż jeśli reprezentuje przykładowo Balde, Yamala, Fatiego, Cubarsiego, Forta oraz przejmuje jeden po drugim kolejne największe talenty z całej Barcelony zaczynając od Bernala, Fernandeza, Nataliego, a kończąc nawet na 14-latkach typu Hugo Garces, (gwieździe La Liga Promises 2022) których wspiera (i ich rodziny) "merytorycznie" to śmiało można powiedzieć że każda jedna transakcja na linii Mendes-Barcelona jest powiązana ze wszystkimi piłarzami jakich reprezentuje. Jak myślicie czemu Barcelona nie ma przykładowo 10mln na topowego trenera, a interesuje się piłkarzami z ligi portugalskiej za 30-40mln euro? Przyjaźń z Mendesem kosztuje, a Barcelony powoli nie stać na tą przyjaźń bo Laporta doszedł już chyba do ściany. Jeśli wchodzisz w układy z agentem, który reprezentuje gigantyczną ilość piłkarzy Barcelony i jednocześnie wielu piłkarzy przykładowo PSG to zawsze wygrywa w ostatecznym rozrachunku realny zarobek agenta oraz zespół który posiada większe środki pieniężne. Mendesowi teraz nie musi zależeć na Barcelonie - kadencja Laporty się kończy, kolejny prezydent i tak będzie musiał współpracować bo ma zaklepane talenty na kolejnych kilkanaście lat, a teraz w sokoju może zarabiać przy przebudowie PSG.

1

@partymaker po co kłamiesz? Wskaż komentarz w któym piszę że dla Yamala sezon jest stracony? To że wyjaśniam cię na każdym kroku gdy piszesz głupoty związane z piłką nie oznacza że musisz mnie pomawiać labamblowy ekspercie.
PS: zwrócenie uwagi że Xavi nie rozwija młodych piłkarzy lub ryzykuje zdrowiem Yamala nie oznacza że ma zmarnowany sezon. Aby rozumieć moje komentarze trzeba chociaż minimalnie potrafić czytać ze zrozumieniem.

0

@BORO_12 Moim zdaniem ma mniejsze szanse od przykładowo Bernala, ale nadal to talent w wieku, w którym ma szanse wykorzystać okazję. Marquez bardzo dobrze przygotowuje mentalnie i sportowo piłkarzy do gry w pierwszym zespole, zatem wykluczyć niczego się nie da i jak dostanie szansę to trzeba trzymać kciuki za wszystkich bo w piłce wszystko może się wydarzyć i równie dobrze za pół roku Bernal i Prim mogą już mieć po swoich karierach w Barcelonie.

10

Niekoniecznie musi chodzić o Marqueza - wyraźnie artykuł wskazuje że Flick ma małe doświadczenie, a De Zerbi to kwestia odstępnego oraz faktu że inne topowe kluby chcą go zatrudnić.
Gdybym był Laportą to bym wszelkie siły skierował na zatrudnienie Motty (zna język hiszpański i zna Barcelonę), ale gdybym był Mottą to bym wybrał jakiś inny topowy klub niż Barcelonę - Liverpool, Bayern, PSG lub jakieś ciekawe wyzwanie np. Chelsea, czyli najmłodszy zespół w Premier League z szeroką kadrą bardzo ciekawych piłkarzy, gdzie by w spokoju mógł wprowadzać swoje nowatorskie systemy gry.

0

@BORO_12 Z trójki Bernal-Prim-Casado jest najbardziej doświadczony - lepiej zadebiutować w pierwszym zespole i liczyć na złoty strzał niż odejsć z Barcelony nie dostając szansy, a nie brakuje takich piłkarzy.
PS: Prim nawet nie jest powołany, a w hierarchii Bernal i tak wydaje się być przed Primem.

3

@Kamil689 Jeśli zespół jest niezróważony kadrowo to robi różnicę. Taki Guardiola nigdy w swojej historii trenerskiej nie prowadził tak zdebalansowanego zespołu i porafił dostać wpierdziel. De Zerbi zaś szlifuje swój warsztat pod prowadzenie wielkich zespołów - dlatego takie zespoły jak Liverpool czy Bayern wnikliwie analizują jego postępy i brany jest pod uwagę do zatrudnienia przez topowe zespoły bo oczywistym jest, że posiadając zbalansowany zespół by nie dostawał tylu bramek. Fakty są takie że jeśli Liverpoolu nie przejmie Xabi Alonso to na 90% będzie nim zapewne de Zerbi bo jest to kontynuator myśli szkoleniowej topowych trenerów jak Klopp czy Guardiola. Przy ocenie trenera nikt w świecie piłki nie dokonuje oceny tylko przez pryzmat wyniku sportowego bo to idiotyzm - brany pod uwagę jest progres zespołu, progres indywidualny piłkarzy, stosowane rozwiązania taktyczne czy kwestie motywacyjne. Jeśli De Zerbi zrobił z Caicedo (sprzedany), Mac Allistera (sprzedany), Sáncheza (sprzedany) topów, a kolejni jak Pedro, Ferguson czy Estupinan lada dzień równiez trafią do wielkich klubów to robi świetną robotę.

Motta to całkowicie inny przykład, gdyż on podobnie do Xabiego Alonso tworzy własny unikalny system gry będąc futbolowym wizjonerem i przewidując w jakim kierunku rozwija się futbol. To całkowicie inny typ trenera i porónania są bezsensowne bo on nadaje się do stworzenia zespołu od zera, a De Zerbi nadaje się do prowadzenia zespołu walczącego o trofea (w każdym przypadku z punktu widzenia Barcelony i ten i ten typ trenera jest ok w zależności od możliwości klubu). Jeśli jak równy z równym ci trenerzy (Motta, Alonso) biją się z wielkimi zespołami w swoich ligach to aż strach pomyśleć jak ich systemy będą funkcjonowały w zespołach posiadających dużo lepszych piłkarzy.

@Iniesta997 tak - dla mnie Motta to najlepsza opcja dla Barcelony

@xoran Nie do końca rozumiesz "braki kadrowe" - ja piszę o niezrównoważonej sportowo kadrze, a nie brakach kadrowych które są pierdołą dla trenerów o których mówimy. Idąc twoją logiką nawet Guardiola by się nie nadawał do prowadzenia Barcelony bo nigdy w swojej karierze trenerskiej nie prowadził zespołu posiadającego tak duże dysproporcje jak chodzi o jakość indywidualną zawodników jak ma przykładowo Brigton. To jest kluczowa kwestia - grać futbol na podobnym poziomie korzystając z rezerwowych, którzy są naturalnie trochę gorsi od pierwszoplanowych postaci, a co innego korzystać z piłkarzy którzy są kilka klas gorsi i nie nadają się do nowoczesnego stylu gry. To tak jakbyś z Marcosa Alonso chciał zrobić skrzydłowego i mówił że dobry trener by zrobił z niego Mbappe :))) Musimy oddzielić cuda od rzeczywistości.

@Ytari ale nikt do De Zerbiego nie ma pretensji że dostał 4 gole - kolejna lekcja do nauki, a klub i kibice i tak są zadowoleni z jego pracy. Słowo klucz - zbalansowana kadra, zatem nikt nie oczekiwał niczego więcej na tle odrodzonej Romy. Brighton to nie zespół, dla którego otrzymanie 4 goli jest problemem - problem jest tylko wtedy gdyby zespół i piłkarze się nie rozwijali, a pozycja w lidze by była niższa od potencjału. De Zerbi za to jest rozliczany i dlatego zgodził się tam pracować aby mieć pole do własnego rozwoju i jest win-win.

1

@Kamil689 No właśnie to co piszesz jest bez sensu w tym przypadku - zmiennicy w Brighton to nie są piłkarze trochę gorsi, a o przynajmniej kilka klas gorsi. Tutaj nie można nawet porównywać młodych piłkarzy, których przygotował Marquez, a Xavi udanie ich wykorzystywał w pierwszym zespole - w Brighton rezerwowi są naprawdę słabymi piłkarzami i tutaj nic z tym zrobić się nie da.
Rezerwowi Realu to jakościowi piłkarze, zatem wypełnianie luk po kontuzjowanych to pikuś, a w Bolognii cała kadra jest zbliżona poziomem do siebie - zarówno zawodnicy pierwszego zespołu jak i ławki w większości przypadków są słabi, zatem również zmiana piłkarza również w tym przypadku nie jest tak bolesna.
Zobacz sobie zespół z Bilbao - mecz w PK potraktowali maksymalnie poważnie, a na mecz z nami dokonanych zostało aż 7 zmian, a i tak byli bliżej zwycięstwa niż my - to dzięki temu że cały skład Baskowie mają na zbliżonym poziomie i różnica pomiędzy jakością pierwszej jedenastki a ławką rezerwowych nie jest duża.
W takich klubach jak Sociedad, Girona czy właśnie Brighton - różnica pomiędzy pierwszą jedenastką a ławką rezerwowych to przepaść i to gigantyczna. Różnicę robi proporcja wartości 1 do 3 a przykładowo 1 do 10 - ma to przełożenie sportowe, dlatego Xavi pomimo wielu kontuzji różnych piłkarzy zastępuje ich zawodnikami z ławki, rezerwami a nawet z La Masii i nie widać dużej różnicy jakości bo nie ma wielkich różnic jakościowych pomiędzy piłkarzami (różnica bardziej by była widoczna przy dobrym trenerze bo trzymałby jakiś poziom minimalny pierwszej jedenastki). Eksperci mają problem do Xaviego że nie wykorzystuje potencjału zespołu pomimo kontuzji, ale żaden ekspert tego nie powie o De Zerbim bo więcej z tego młodego zespołu wycisnąć się nie da.

0

@okiemtypera_lucaxx95 Nie to co przykładowo strażacy czy ratownicy, którzy na interwencje jeżdżą każdego dnia...
A tak na poważnie to jest służba, zatem te czynności są kwintesencją tego zawodu - nie idziesz do policji dla pieniędzy tylko z pasji, zatem to co wypisujesz dla wielu policjantów jest kwintesencją zalet tej pracy. Jeśli są policjanci którzy wybrali ten zawód aby po 15 latach mieć emeryturę to źle mówi o takich ludziach.
Problem stanowią czarne owce lub prowokatorzy, jak to było w czasie protestów ACTA, Strajku Kobiet czy teraz protestu rolników, którzy w zamian za możliwość awansu zawodowego godzą się grać na dwa fronty. Mechanizm nacisku przykładowo polityków na komendantów policji poznaliśmy w ostatnich 20 latach bardzo dobrze, zatem to jest z psychologicznego punktu widzenia problem moralny dla policjantów, a nie interwencje same w sobie. Masz przykładowo taki obrazek jak poniżej - to nie jest standardowe działanie, a z pewnością pod wpływem odgórnych nacisków przynajmniej na wybrane jednostki.
Ja mieszkam we Francji, gdzie protesty rolników są nieporównywalnie większe od tych w Polsce, a policja zazwyczaj jest bardziej brutalna niż w Polace, lecz nie w tym przypadku gdyż:
1) praktycznie 100% obywateli popiera protesty rolników - dla obywateli Francji rolnictwo to dobro narodowe i podobnie jak w wielu krajach starej UE dla wszystkich są to kluczowe kwestie.
2) gdyby pojawiły sie nagrania we Francji takich scen jak dzieją się w Polsce na przykładzie prowokacji policyjnych nawet jeśli to by były fejki to cały kraj stałby w ogniu protestów, dlatego policja nie daje pretekstów i interweniuje tylko punktowo, a nie zbiorowo wszystkich.

16

Patrzę na te komentazre i wierzyć nie chce się ile dzieciaków bezmyślnie tutaj komentuje - wg logiki wypowiedzi to świetnym trenerem jest tylko Guardiola bo mają szeroką kadrę z której by mógł złożyć ponad dwie jedenastki, a reszta to amatorzy nie godni trenowania Barcelony. Doszło do tego że wyżej stawia się nawet cieci, których nikt w Europie nie chce zatrudnić bo jadą na nazwisku niż to czego realnie dokonali w świecie piłki. Nie ma trenerów ze ścisłego topu, którzy mogą poprowadzić Barcelonę, a nawet trenerzy na dorobku w większości przypadków są poza zasięgiem Barcelony - możemy brać trenerów uznawanych za wielkie talenty z jakimś doświadczeniem, którzy udowodnili że potrafią rozwijać zespół i indywidualnie piłkarzy albo nieudaczników po znajomościach lub takich, którzy sami oferują się Barcelonie bo rynek ich nie chce.
Brak szerszej perspektywy lub logicznego myślenia aż nadmiernie jest widoczny - czy jak Girona wygrała 1 z 5 ostatnich meczów oznacza że Michel jest kiepski? Czy jak Sociedad wygrało 1 z 6 ostatnich meczów oznacza że Alguacil jest kiepski? Oznacza jedynie to, że nie da się rywalizować na najwyższym poziomie posiadając wąską kadrę, gdy różnica pomiędzy pierwszoplanowymi postaciami w zespole, a rezerwowymi jest bardzo duża. Gdy w takim Brighton najważniejsi dla systemu gry są kontuzjowani, a przykładowo największa gwiazda 19-letni Ferguson jest zmęczony sezonem w Premier League, a piłkarze jak Fati budują dopiero swoją formę to dla gry zespołu jest to dramat.
Nie piszę o Thiago Mottcie czy Kloppie bo ich praca przeczy wszelkiej logice jak chodzi o utrzymanie jakości gry pomimo truności kadrowych, ale czym różni się ceniony Ancelotti od De Zerbiego, Michela czy Alguacila? Trener Realu ma szeroką kadrę i dla systemu gry wszelkie absencje lub brak formy pojedynczych piłkarzy nie robi wielkiej różnicy - w Barcelonie różnica jakości pomiędzy piłkarzami pierwszej jedenastki a rezerwowymi również nie jest tak duża jak w przypadku zespołów posiadających wąskie i bardzo zróżnicowane poziomem piłkarskim kadry. Nie da się ukryć że De Zerbi to podobnie jak Guardiola wyznawca atakowania na zasadzie "socjalizm albo śmierć", ale gdyby taki Flick prowadził Brighton to by nie przegrał z Romą... bo nie awansowałby do rozgrywek europejskich sezon wcześniej.

0

@BORO_12 Szukasz inwestora na ratowanie firmy czy rozwój firmy? Jeśli chcesz rozwijać i rosnąć to muszisz naprawić wcześniej firmę aby to się opłacało, zatem z perspektywy najbliższych 10 lat nie ma nawet 0,000001% szans na sprzedaż jakiejkolwiek częsci klubu. Obiektywnie trzeba czekać aż beton w socios zacznie umierać - na szczęście średnia wieku tam około 70 lat i wtedy będzie można mowić o jakimś postępie właścicielskim. Już teraz masz wiele spółek w Barcelonie co stanowi wyciąganie z klubu odpowiedzialności spowiadania się przed socios - pracują tam kolerzy i rodzina Laporty :)

@Kamil689 Ja jestem zwolennikiem menedżerów - Barcelona miała na początku kadencji wybitnego specjalistę, ale odszedł widząc wałki Laporty. Na Pique to poczekamy jeszzce z 20 lat bo ma swoje biznesy i też chce trochę jeszcze pożyć.

1

@BORO_12 Aleix Garcia od dawna jest łączony z Barceloną nieprzypadkowo bo 1:1 jest profilem zbliżonym do de Jonga - nie patrzmy na nazwiska, a na pozycje bo w tym kierunku trzeba "domyślać się" co chce robić klub.

7

Szczerze to chciałbym aby Barcelona była zainteresowana innym piłkarzem w przypadku sprzedaży de Jonga. Jego psycha nie dźwignie gry w Barcelonie jeśli podjarany samym zainteresowaniem ośmieszył się na oczach klubu w któym gra, zespołu i kibiców.

10

To już za dużo:
1) pieniądze z Rosji nie śmierdzą
2) pieniądze od Arabów nie śmierdzą
3) niewywiązywanie się z umów ze sponsorami jest super
4) LGBT plus kilkadziesiąt innych płci jest super
5) brak niezależnych zorganizowanych supportersów na trybunach jest super
6) superliga jest super (przy nogawce Pereza historię klubu można wywalić na śmietnik)
7) rak Bartomeu zastąpiony Laportą, który jest non stop naćpany i gada głupoty
8) brak respektowania umów piłkarzy czy spłaty długów jest super
9) brak szacunku do legend klubu jest super
10) brak szacunku do piłkarzy i ich zdrowia jest super
Podsumowując rozumiem, że teraz zainteresowanie przemocowcem/gwałcielem też będzie super - sorry, ale nie można bardziej zeszmacić swojego klubu tylko dlatego że te ścierwo potrafi w miarę prosto kopnąć piłkę. Jest takie powiedzenie: When you focus on you, you grow,When you focus on shit, shit grows - Barcelona powinna zacząć ciężko pracować nad poprawką klubu, a nie szukać sposobów na wypełnienie tego klubu gównem. Jeśli do listy hipokryzji i smutko będzie można doliczyć jeszcze damskiego boksera to ja wymiękam.
PS: medialnie MU chce pozbyć się tanio kwotowo Greenwooda bo nie ma poważnego klubu, który by chciał tak szargać wizerunek i sponsorów, a kibice chcą aby damski bokser został spzredany tanio jak ladacznica. Z dobrych źródeł wiem że wysłannicy MU już dwukrotnie wzdłuż i wszerz analizowali i wybierali sobie wielu zawodników z La Masii na wymianę, ale nie spodziewałem się, że będzie miało to związek z Greenwoodem... Szok.

5

@Adddi Nie trolluj - możesz wskazać chociaż jeden schemat gry który nauczył Xavi zespół, który można nazwać skomplikowanym? Xavi przez 2.5 roku nawet dobrze nie wypracował jednego schematu gry bardzo dobrze, a ty piszesz o jakichś skomplikowanych schematach...
Zobacz sobie powtórkę wczorejszego meczu RB Lipsk, gdzie Rose korzystał z 5-6 schematów gry aby zrobić krzywdę Realowi.

1

@kamillek88 W futbolu też trzeba mieć szczęście - zobacz 2 zdjęcia tutaj - masz podobne sytuacje z Messim i też nie było czerwonej kartki chociaż dla mnie każde takie zagranie powinno być karane najsurowiej jak się da:
1) https://pbs.twimg.com/media/GIBLIYhWAAApUVi?format=jpg&name=360x360
2) https://pbs.twimg.com/media/GIBLIYfWkAA81pC?format=jpg&name=small
To oczywisty błąd sędziego, ale żeby wygrywać mecze trzeba strzelać gole i czasem mieć szczęście. Fakty są takie że z racji tematu Superligi dla UEFA to najgorszy scenariusz z możliwych żeby Real daleko awansował, zatem spisku bym się nie doszukiwał. RB Lipsk miało pecha i po męsku nie mam z tym problemu aby to stwierdzić - to zespół młodszy od Barcelony, zatem poniekąd zapłacili frycowe za brak doświadczenia boiskowego - kontrowersyjne sytuacje też trzeba umieć dobrze rozegrać na oczach sędziego.

@krol211 pożyjemy zobaczymy - może dla Barcelony to już nie grosze.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?