9

@bady48 litości - obecna sytuacja finansowa trwa już jakiś czas - jeden mniej wysokogotówkowy transfer rok temu i dzisiaj Barcelona nie miałaby problemów z FFP. Nikt nie kazał Barcelonie wydawać kiludziesięciu milionów na Torresa wiedząc że nie jest to gotowy piłkarz, nikt nie kazał Barcelonie płacić kosmicznych pieniędzy za Kounde, Raphinhię i Lewego - gdyby przyszło 2 z 3 to dzisiaj finanse jeszcze by się jakoś prezentowały bo bilans by był korzystny.
Z racji tego że Barcelony nie było stać na każdego... to za darmo Muani czekał na ruch Barcelony, Kamara za darmo czekał na ruch ze strony Barcelony, a dogadani za grosze byli Fresneda i Doue. Jedynie Christensen przyszedł z piłkarzy pasujących do Barcelony, a i tak na początku musiał przekonać do siebie Xaviego. W tym okienku Ndicka czy Kamada byli za darmo. Była i jest gigantyczna ilość piłkarzy, która mogła pomóc Barcelonie i w 100% pasować profilem piłkarskim do systemu Xaviego - podjęto złe decyzje transferowe - Bellerín, Alonso, czy Kessie to żart, a nie okazja rynkowa. Nikt nie podważa jakości Gundogana czy Lewego, ale na litość boską jest wielka liczba piłkarzy, którzy oprócz nich byli forsowani do Barcelony jak Nevesy i inne wynalazki - sprowadzając takich piłkarzy przepalamy pieniądze, tracimy czas naszych talentów oraz nie rozwijamy zespołu jako całości. Real zagra 2 sezony tym samym składem i może wracać do walki o LM, a my co sezon będziemy sprowadzać kluczowych piłkarzy i to jeszcze nie pasujących do naszego systemu gry.
Koeman dobrze zauważa że co z tego że Oriola Romeu profilem pasuje do Barcelony jeśli jest to rozwiązanie tymczasowe - przypominam rok temu za darmo był dostępny Kamara, jak kończyliśmy sezon Christensen nawet nie dostał szansy na pivocie, Nico nie jest brany pod uwagę, Marc Casado nawet nie dostał szansy żeby się pokazać - gdzie tutaj widzisz myślenie przyszłościowe Barcelony? Talenty są marnowane, okazje rynkowe są niewykorzystane, a staramy się sprowadzać tymczasowe rozwiązania zamiast podejmować jedyne słuszne decyzje.

0

@Borneo Nie zrozumiałeś co napisałem - nikt nie kwestionuje jakości Gundogana czy Lewego oraz faktem jest że mogą mieć bardzo pozytywny wpływ na rozwój młodych zawodników. Jest to jednak inwestycja klubu która nie ma znaczenia w perspektywie budowania zespołu na lata bo za 3, 5 czy 10 lat ich w klubie nie będzie. W poważnych klubach wpływ doświadczonych zawodników na młodych jest traktowany jako dodatek, nie najważniejsza cecha. Przykładowo w Realu, Bayernie czy City w pierwszej kolejności przy budowie zespołu brana pod uwagę jest perspektywa długoletnia, potem balans sportowy kadry, a na samym końcu pozytywne cechy weteranów, które mogą sprawić że młody piłkarz będzie lepszy.
Dzieje się tak z prostego względu - ma to małe znaczenie ze szkoleniowego punktu widzenia - co jest lepsze - 5 lat wspólnej gry z kolegą z zespołu czy rada Lewgo żeby Gavi nie piłk coca-coli. Zachowajmy umiar w hajpowaniu dobrych rad weteranów. Mają pozytywny wpływ, ale to nic przy temacie rozwoju całego zespołu pod kątem zgrania, taktycznym czy mentalnym.
Modric ma 5-6 pomocników, których może uczyć - w Barcelonie nie ma tak wielu zawodników do nauki, a jak widzisz przez ostatnie pół roku Gavi zrobił gigantyczny regres pomimo wsparcia Lewego.

16

100% racji ma Koeman - mam ideantyczne spojrzenie na to co dzieje się w Barcelonie.
Przyjmujemy gigantyczne nowe ciężary ekonomiczne sprowadzając pilkarzy, których za 2-3 lata tutaj nie będzie, a jednocześnie zapominamy że Barcelona osiągająca sukcesy na arenie międzynarodowej to był zgrany zespół - jak mamy być zgrani jeśli co sezon będą przychodzić lub odchodzić na zmianę piłkarzy u schyłku kariery, którzy jeszcze dzięki swojej jakości mają status bardzo ważnych zawodników.
Uważam, że obok Pedriego, Gaviego i reszty młodych piłkarzy powinni grać piłkarze, z którymi latami będą wypracowywane automatyzmy - wtedy by był rozwijany cały zespół zarówno na płaszczyźnie indywidualnej jak i grupy. Setki milionów poszły na tymczasowe rozwiązania biorąc pod uwagę także pensje - rozwijanie całego zespołu by było najtańszą opcją, lecz wybrano inaczej.

0

@Kgorecki2500 na tym że to n-ty piłkarz, którego forsował i nie był zgodny z profilem piłkarskim na jakim zależało Xaviemu? Przewaliliśmy gigantyczne ilości pieniędzy i czasu na jego zachcianki, a teraz nie odpowiada już za transfery. Alemany nie chciał rok temu Fresnedy za grosze, a dzisiaj o niego zabiega Barcelona i pewnie w grę wejdzie kwota pokroju 10-15mln euro. To jest sroga weryfikacja.
Zauważ że Deco ma teraz więcej do powiedzenia przy transferach - on negocjuje najważniejsze rzeczy. Upadek Alemany'ego to słuszne sprowadzenie go do roli kreatywnego księgowego, czyli czymś na czym się bardzo dobrze zna. Barcelony nie stać już na kolejnych Torresów czy Bellerinów - szkoda że tak późno nie został przystopowany.

1

@matirix20 A jak myślisz? Ja nie mam klapek na oczach aby powiedzieć że Bellingham to świetny transfer Realu, najlepszy futbol w minionym sezonie grało City czy że Yamal jest na dzień dzisiejszy jednym z dziesiątek wielkich talentów w różnych szkółkach. W dorosłej piłce Yamal nie będzie miał już o głowę niższych przeciwników i piłka jest też bardziej kontaktowa - wtedy ocenimy bardziej wnikliwie jego talent, ale dzisiaj nawet nie ma czego porównywać lub analizować, zatem wygrywa zedecydowanie Guler. Patrząc w jaki sposób Yamal buduje przewagi boiskowe to w dorosłej piłce to nie przejdzie chyba że będzie dużo szybszy niż Dembele, ale nie zanosi się. Pamiętaj że docelowa pozycja Gulera to atakujący pomocnik, a nie prawe skrzydło i pod tym kątem warto oceniać jego nieprzeciętne umiejętności.

1

@krol211 Nic by to nie zmieniło - Real uruchomił cały arsenał - z Gulerem kontaktował się Perez, Ancelotti, piłkarze Realu, a Mordić obiecał mu "10" na koszulce jak za rok będzie kończył karierę. Chłopak dostał wsparcie i jednoznaczną informację że będzie miał w zespole mentorów, którzy pozwolą mu podnosić umiejętności. Real wykorzystał nawet byłych piłkarzy Realu powiązanych z Turcją oraz każdego kto mógl doradzić na rynku tureckim aby uwierzył że Madryt jest dla niego idealnym rozwiązaniem. Śmiem twierdzić że Real nigdy o piłkarza na tak wielu płaszczyznach nie walczył - nie było szans - Real przechwycił go w wielkim stylu bez względu na możliwości finansowe.

7

Barcelona walcząca o Fresnedę to pośrednio bolesny upadek Alemany'ego i właściwie nieformalne ograniczenie jego decyzyjności przy transferach przynajmniej w stopniu znaczącym. Nie wiem co bardziej mnie zaskakuje - że po odejsciu zdecydował się wrócić czy fakt, że życie aż tak mocno zweryfikowało nazwiska, które forsował do sprowadzenia i najczęściej byli to piłkarze nie pasujący profilem do Barcelony Xaviego. Dobrze się stało, ale czemu tak późno.
Paradoks tej sytuacji jest taki, że Alemany lekką ręką zrezygnował z Fresnedy rok temu, gdy był do wyciągniecia za grosze bo forsował Arnau Martineza. Dzisiaj po słowach Laporty na temat "Gundogan wybrał projekt sportowy" wiemy w 100%, że żaden piłkarz z City Football Group nie zostanie nam sprzedany nawet o 1 euro poniżej klauzuli. Cieszę się, że wracamy do tematu Fresnedy z prostego względu - bo Cruyff patrzył na profil piłkarski przy szukaniu piłkarzy dla Xaviego. Wszyscy wiemy, że rola PO w Barcelonie jest diametralnie inna niż LO - prawy obrońca w systemie Xaviego przede wszystkim ma potrafić bronić, a tak kształtuje się ostatni sezon Fresnedy i Martineza - weryfikacja przyszła po czasie, ale pokazała że Alemany się mylił forsując zawodnika z Girony bo jest dużo gorszym obrońcą od Fresnedy. Szkoda że dzisiaj jest tak drogi.


4

@krol211 a ile sezonów potrzebował Messi aby być twarzą Barcelony? Piłka jest nieprzewidywalna - nie wiesz co może wydarzyć się przykładowo za 3 lata.

@DJ6 dlatego przez ostatnie miesiące bardzo bulwersowałem się i denerowałem ze wszystko Barcelona pierze publicznie. Nawet teraz cały świat wiedział że Deco jedzie do Stambułu, Laporta potwierdzał zainteresowanie i było wiele klubowych informacji w przestrzeni medialnej. Widać że ciśnienia nie wytrzymali i zachowywali się jakby boga za nogę złapali, a Real pracował po cichu. Sami wystawiamy się.

@matirix20 Ja nie napisałem że uważam Endricka za topkę wśród pereł na świecie - dla mnie to jeszcze dziecko, a Europa nie raz już zweryfikowała nie jeden talent. Ja wyciągam wnioski widząc jak gra młody piłkarz z dorosłymi piłkarzami w Europie - zatem światowa topka dla mnie dzisiaj wśród piłkarzy U18 to Guler, Lewis, Zaire-Emery, Vermeeren, nasz Gavi czy bliscy mi Doue, Belocian i Tel. Piłkarzy grających w wieku U18 jest bardzo mało, a koty w worku to niemal 99% piłkarzy jeśli nie przetestuje ich się w dorosłej piłce.

@Pele1991 ja nie mówię nic o naszych perełkach - oczywiście że kilka wielkich posiadamy, ale cały zespół to przynajmniej kilkunastu piłkarzy na zbliżonym poziomie. Ja traktuję talenty jak Endrick czy Yamal jak dzieci - wyglądają jak dzieci, pomimo bardzo dużej dojrzałości gry w młodym wieku i tak grają jak dzieci, fizycznie są dziećmi - przeskok do dorosłej europejskiej piłki nie musi być prosty, nie wiemy jak będą wyglądać na tle takich rywali oraz jak będą ich organizmy reagować na starcia z rywalami. Z tego też względu nie ma co porównywać Gulera do Yamala, chociaż uważam osobiście że to calkowicie inne skale talentu.

7

Niestety to już nie nasz problem. Mimo wszystko zdania nie zmieniam o piłkarzu bo nie jestem hipokrytą - jeśli nadal będzie robił progres jak w ostatnich miesiącach to za 2-3 sezony może być twarzą projektu sportowego Realu Madryt bez względu na to jakie by gwiazdy nie zostały jeszcze sprowadzone.
Czas pokaże kto będzie wielkim piłkarzem, ale biorąc pod uwagę że Endrick, który jest jeszcze dzieckiem kosztował 35mln, bonusy 25mln, a pozostałe opłaty i prowizje 12mln, czy nasz Roque u którego techniki jest tyle co w jednej nodze Gaviego prawdopodobnie będzie kosztował 35mln+10mln zmiennych to i tak łączna kwota za Gulera wydaje się promocją biorąc pod uwagę co może znaczyć dla historii futbolu.
Czas zacząć się interesować kolejnymi celami transferowymi Barcelony, a w szczególności kogo sprowadzimy na defensywnego pomocnika. Zapowiadają się kolejne emocje :)

1

@lampka dzięki

@matirix20 dzięki

@BordowyPtak Mi się jednak wydaje że to nie było tak że działania Deco przyspieszyły działania Realu - wiele wskazuje że o niego się starali od kilku miesięcy, zatem przed roszadami pesonalnymi w Barcelonie. To nie było takie proste, gdyż oferty przykładowo BVB były bardzo kuszące z rozwojowego punktu widzenia.
Odnośnie list obserwowanych piłkarzy - oddzielmy szeroką listę od realnego zainteresowania klubu piłkarskiego. Przykładowo w moim Rennes obserwowanych jest kilkaset zawodników - bycie na takiej liście nic większego nie oznacza do momentu aż osoby decyzyjne w klubie będą do kogoś w mniejszym lub większym stopniu przekonane. Klubowe sekcje scoutingowe filtrują tych zawodników i przekazują informacje dalej, a często jest też tak że obserwowany np. 15-latek totalnie nic nie pokazuje na boisku, aby kilka miesięcy później być gwiazdą turnieju młodzieżowego. Wszystko jest kwestią odpowiednich momentów i kontaktów. Producenci FM raz trafiają z talentem, a raz nie - chociaż nie wiem czy to prawda że stosują BD jak kluby piłkarskie + lokalne opinie środowiskowe o piłkarzach z rynków dystrybucyjnych.

@Litman Taka prawda - mam znajomego który jest kibicem Realu i kiedyś "płakał" że skąpy Perez nie kupuje cracków jak Barcelona - od tamtego czasu wjechały wygrane w LM, sytuacja finansowa jest stabilna, nowy stadion będzie generował wielkie przychody, a nowy zespół powstaje praktycznie bez wydawania gigantycznych pieniędzy bo potrafią dobrze sprzedawać zawodików. Dobre zarządzanie to szukanie też bezpiecznych rozwiązań.

@JohnB zgadza się, ale za rok nic specjalnego się nie szykuje z tego co mi wiadomo. Laporty zadaniem jest również uspokajanie i budzienie nadziei.

@krol211 negocjacje to nie jednostronny koncert życzeń - po to się dyskutuje aby nakłonić do zmiany decyzji, pokazać zalety innych rozwiązań itd. Real kontaktów z piłkarzem musiał mieć zdecydowanie więcej oraz więcej osób z pewnością miało na niego wpływ bo jeszcze kilka miesięcy temu BVB było niemal pewne że go pozyska. Jak widać zmienił zdanie, zatem to kwestia zrobienia sobie gruntu w negocjacjach.

28

eh... wielka szkoda, fajnie jednak że wybrał LaLigę bo dla takich magików będzie się chciało oglądać mecze naszego odwiecznego rywala. Trzeba przyznać że ekipa, którą montuje Perez zaczyna wyglądać monstrualnie.
Widzę że w komentarzach sporo hipokryzji, bólu lub wypierania rzeczywistości - pytanie brzmi czy Guler wybrał pieniądze, a może teraz to kot w worku?
1. Starania - Barcelona interesowała się Gulerem od ponad roku, a zainteresowanie Realu wg różnych doniesień można liczyć w wielu miesiącach, ale zdecydowanie poniżej roku.
2. Decyzje dyrektorów Barcelony - wiemy że Cruyff zainicjował starania Barcelony o pozyskanie piłkarza prawie rok temu, wiemy że Cruyff że forsował jego transfer w poprzednim okienku transferowym (przed wybuchem formy i medialnego hajpu), wiemy że Barcelona nie wykorzystała odpowiednich momentów na pozyskanie piłkarza bo rola w procesie decyzyjnym Cruyffa była zbyt mała. Przyszedł Deco, któremu Laporta dał więcej możliwości decyzyjnych i trzeba go pochwalić, że nie miał kompleksów korzystania z pracy poprzednika i również mu spodobał się wielki talent Gulera do tego stopnia że jego pozyskanie określane było jako cel strategiczny.
3. Decyzje dyrektorów Realu - wg wielu doniesień wiemy że była totalna spójność - każda osoba decyzyjna zapoznając się tematem Gulera była na tak włącznie z Juni Calafatem. Nie jest to przypadkowa postać, gdyż w Realu ludzie o profilu Cruyffa przy transferach mają najwięcej do powiedzenia bo to oni są od czarnej robory z nieskończoną ilością kontaktów oraz to oni są wręcz fanatykami sprowadzania piłkarzy, którzy nie są półśrodkami. Jeśli Calafat (sprowadził m.in. Camavingę, Casemiro, Bellinghama, Endricka, Viniego, Valverde) jest zdecydowany na Gulera to oznacza, że Real zrobi wszystko aby go pozyskać.
4. Wpływ na zawodnika ze strony Barcelony w ostatnich tygodniach - wg mnie Barcelona nie zrobiła wszystkiego aby go pozyskać - Deco walczył niemal w pojedynkę, a do tego miał słabe karty ze względu na finanse. Wielka szkoda że do przekonania piłkarza nie zostały zaangażowane większę środki niż tylko nowy dyrektor sportowy z dobrymi chęciami. O cel strategiczny powinien walczyć prezydent, trener, a nawet piłkarze.
5. Wpływ na zawodnika ze strony Realu w ostatnich tygodniach - oczywistym jest że Juni Calafat miał kluczową rolę bo podobnie do Deco spotykał się z Gulerem i jego otoczeniem, podobnie jego transfer stał się wielkim priorytetem dla klubu i tutaj podobieństwa się kończą bo Real zaangażował się totalnie:
a) Perez bezpośrednio kontaktował się z Gulerem i jego otoczeniem
b) Ancelotti bezpośrednio kontaktował z Gulerem
c) Piłkarze Realu bezpośrednio kontaktowali się z Gulerem zapewniając że będzie miał wielkich doświadczonych mentorów, a Modrić ponoć obiecał mu że za rok będzie odpowiednią osobą aby przejąć jego "10" na koszulce.
d) Real zaangażował wszelkich tureckich piłkarzy lub ludzi powiązanych z turecką piłką aby przekonać go do transferu do Madrytu.
6. Projekt sportowy - obiektywnie Real to bardziej stabilny klub, nie wymaga od piłkarzy "poświęceń" finansowych, a sposób w jaki budowany jest nowy skład robi bardzo wielkie wrażenie. Wydaje się że za 1-2 sezony będzie to najbardziej atletyczno-siłowy zespół świata, ze świetnymi szybkimi dryblerami (Vini) czy największymi magikami technicznymi (Endrick, Guler). Ten projekt sportowy jest ciekawy, bo jeśli po Ancelottim za rok na ławkę Realu trafi wyjadacz oraz potwiredzą się transfery Mbappe czy Daviesa to mamy powrót Galacticos na kolejnych 10 lat. W Barcelonie pomimo sporej ilości młodych piłkarzy aż tak różowo nie jest - mamy problem z pozyskaniem piłkarzy do pierwszej jedenastki, a gdzie tu jeszcze do rotacji zawodnikami. O ile argumentem Barcelony dla Gulera mogło być to że jest krótka ławka i większa szansa na przebicie się - to w Realu długoterminowa perspektywa wygrywania trofeów na papaierze jest nie trochę, a dużo większa. Pieniądze pieniędzmi, ale jeśli 18-latek wybiera zdecydowanie trudniejszą drogę na przebicie się, a uważam że na 99% zostanie i tak wypożyczony do ogrania to może to też świadczyć o jego nastawieniu do sportu jako takiego.

Podsumowując przychodzi mi do głowy takie przysłowie; "Kiedy dotrzemy do rzeki, porozmawiamy o moście" - tak wyglądała walka Barcelony o Gulera - brawo dla Deco za walkę do końca, ale w mojej ocenie w pojedynkę nie miał szans. Nie mówmy tylko o pieniądzach bo obrażamy samych siebie takimi stwierdzeniami. Guler wybrał, czas pokaże gdzie będzie w hierarchii Realu za 1-2 sezony - jedno jest pewne, że prawym skrzydłowym nie będzie (dla mniej wtajemniczonych - czasami talent wrzuca się na skrzydło jeśłi ma być ofensywnym pomocnikiem bo wypracowuje się efekt wybiegania). Ja mu życzę dobrze bo kocham piękny futbol, liczę że Barcelona również wróci do sprowadzania zawodników zapewniajacych show i magię na boisku.

5

Proszę nie sugerować się tym że chłopak grał w spadkowiczu i nie wygenował ani jednego gola czy asysty. Chłopak ma spory potencjał rozwojowy i nie jest to przypadkowa postać dla Barcelony, gdyż od bardzo dawna był przez nią obserwowany.
Szkoda że wcześniej nie było zielonego światła aby go pozycjać za groszę, ale dzisiaj do wyciągnięcia będzie pewnie za jakieś 10mln+zmienne jeśli nadal Barcelona będzie dla piłkarza priorytetem.
Czy uważam że da radę na PO? I tak i nie - z jednej strony jest młody, perspektywiczny i jest to glina do ulepienia piłkarza, a z drugiej strony to też nie do końca profil piłkarza jakiego potrzebuje Xavi do swojego systemu, gdzie prawy obrońca przede wszystkim potrafi świetnie bronić i zamykać grę szybkim skrzydłowym. W grudniu grając przeciwko Realowi wygenerował całkiem ciekawe liczby:


4

Od dogadania kwestii finansowych do oficjalki jeszcze może być daleka droga, gdyż finalizacja umowy nie musi być łatwa z finansowego punktu widzenia, jednak wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią że trafi do Barcelony bo inne zespoły od dłuższego czasu nie wykazują jakiegoś większego zainteresowania.

0

@sokot czemu nad wyrost? to co prezentuje w tak młodym wieku jest wyjątkowe. Zauważ że kibice Barcelony jarają się Vitorem Roque, który ma wielki instynkt w polu karnym, ale nie powiesz że jest nawet świetny technicznie czy potrafi czarować. Guler potrafi czarować i budzi respekt przeciwników i jest to ewenement. Zobacz jak przykładowo ludzie zachwycają się Yamalem - on nie miał jeszce styczności z dorosłą piłką. Wszystko jest kwestią perspektywy.

@ViscaelBarca2007 jasne, pożyjemy zobaczymy. Mimo wszystko lepiej by było aby nie trafił do Realu.

@BarcaKings965212 wg mnie to nic konkretnego nie oznacza jeszcze - mamy początek lipca, a dziennikarze muszą o czymś pisać :)

29

Może ogórkowa liga, ale taki Inter Miami by się chciało oglądać ze względów sentymentalnych. To taki American Dream - z ostatniej drużyny ligi po zespół walczący o mistrzostwo to genialna hollywoodzka historia. Klub z legendami Barcelony to jakaś bajka :)))

17

Paradoksalnie nie jest wykluczone że ten dzień może być historycznym z punktu widzenia najbliższych niemal 20 lat piłki. Napaliłem się na tego chłopaka jak szczerbaty na suchary bo od wielu lat nie widzialem takiego talentu, z tak świetnymi recenzjami ze środowiska piłkarskiego - oby wybrał Barcelonę, a Perez miał wielki ból głowy, że do odwiecznego rywala trafi "nowy Messi", który będzie terroryzował Real przez kolejnych kilkanaście lat.
Pozostaje trzymać kciuki, a moim zdaniem mamy wielkie argumenty "za" - dużo łatwiejsza droga do gry w pierwszym zespole - jest mniejsza konkurencja, zatem w perspektywie 1-2 sezonów miałby większe szanse się wybić w Barcelonie niż w Realu.

0

@Rewolucja123 nie ma co się ciskać @lucca87 - fakty są takie że przykładowo Christensen, Auba, Gundogan, Faye czy teraz Guler to w 100% zasługa Cruyffa. Tak samo jak niedoszle transfery Desire Doue czy Ivana Fresnedy. Cruyff nie miał decydującego głosu, ale praca jaką wykonywał była genialna. Dzisiaj śmiało można powiedzieć że gdyby nie kontakty Cruyffa to do dzisiaj byśmy mieli problem Umtitiego czy Cou.
@lucca87 wystarczy czytać ze zrozumieniem artykuły - pierwszy z brzegu o Gulerze i Cruyffie który zapoczątkował rok temu jego temat w Barcelonie: https://www.fcbarca.com/111121-jak-zaczelo-sie-zainteresowanie-barcelony-arda-gulerem.html
Nie pisz głupot że oczernia ktoś tu Deco - doceń że ktoś poświęca swój czas i dzieli się wiedzą na temat piłki czy środowiskowymi opiniami. Deco to świeżak bez względu na to jak bardzo będzie hajpowany. Ma kilka kontaktów w Portugalii, Brazylii oraz wspólne znajomości z tymi samymi agentami co Laporta (np. Mendes). Nie jest przypadkiem że Deco blokował przyjście Gundogana jeśli forsował razem z Laportą Nevesa (też znajdziesz jak będzie ci się chciało na ten temat informacje). Tutaj rodzi się pytanie w czyim interesie występuje, ale uczciwie trzeba przyznać że nie boi się korzystac z pracy poprzedników w odróżnieniu do Alemany'ego, który zamiast pozwolić Cruyffowi sprowadzać zawodników zgodnych z profilem piłkarskim Barcelony to miał wielkie ego i sprowadzał piłkarzy którzy nie byli obiektem zainteresować czy to Planesa czy to Cruyffa - takim też sposobem do Barcelony trafiali tacy piłkarze jak Torres czy Bellerin.
Ja jeśli podaję informacje na temat danych osób związanych z Barceloną zawsze mogę znaleźć potwierdzenia tego w internecie, a wiele rzeczy wychodzi w praniu. Gdy pisałem o konfliktach interesów na linii Xavii-Laporta-Alemany-Cruyff jako pierwszy na tym portalu o tym pisałem bo mam podkładkę na wszystko co piszę i wiem jak proces decyzyjny wygląda w poważnych klubach piłkarskich. Życzę Deco wszystkiego co najlepsze, ale to nie znaczy że mam hajpować każdy jego ruch jeśli albo wiem z czego on wynika albo jest grą medialną na uzasadnienie jego zatrudnienia. Ludzie lubią ludzi odnoszących sukcesy, zatem nie ma co się dziwić że za wszelką cenę ma to taki wydźwięk w mediach. Rok temu 1:1 było to samo z Alemanym, gdzie był chwalony, a fakty były takie że czarną robotę wykonał Cruyff. Tutaj nawet nie chodzi o to że mam w Barcelonie insiderów - po prostu nawet jeśli ktoś nie zna się na realiach piłki to na logikę powinien chociaż brać pewne zdarzenia i je interpretować. W tym okienku jeszcze nie widziałem żeby Deco interesował się poważnie piłkarzem, który nie wynikał z pracy Cruyffa czy nawet Planesa bo tak wyglądają realia na przykładzie Christensena że to wieloletnia praca aby trafił ostatecznie do Barcelony.

7

Witamy, do tańca zapraszamy :)

1

@matirix20 Chłopak ma wszystko podobnie do Pedriego czy Gulera aby być piłkarzem definiującym kolejną epokę. O większości największych talentów na jest cicho, zatem to nie jest wyznacznik. W tym sezonie 2 razy widziałem go na żywo, no trzeba przyznać że pomimo młodego wieku ma coś magicznego - jeśli w tym wieku budzi respekt przeciwników to masz odpowiedź jak bardzo jest utalentowany. Dzieci mają to do siebie że nie grają w poważnych klubach - w Europie jest WZE, a w Ameryce Południowej Endrick i dłuuuuuuugo nic z tego rocznika. Na siłę możesz wyszukać i 20 różnych Prestiannich czy Bergvallich, ale w swoim roczniku to światowa topka.


3

@Rewolucja123 może to efekt choroby dwubiegunowej - trzeba było od razu powiedzieć żeby poświęcić 1-2 sezony na szybki rozwój całego zespołu, a nie wydawać kilkaset milionów, które nie poprawiły naszych finansów, a i tak na koniec wywiesić białą flagę jeszcze przed sezonem oddając Realowi mistrzostwo (tak to można interpretować jeśli nikt nie przyjdzie na pivota).

1

@VegetaPolska u mojego kolegi z Belgii, który interesuje się talentami jest charakterystyka sprzed ponad roku:
Endrick - https://footballtalentscout.net/2022/01/10/endrick/
Roque - https://footballtalentscout.net/2022/03/10/vitor-roque/

Mniej więcej się z nią zgadzam, lecz dzisiaj już widać wielką różnicę w jakim kierunku się rozwijają oraz jaki profil piłkarski jest im bliżej.
Endrick jest dużo bardziej techniczny moim zdaniem i w jego stylu gry widać inspirację Mbappe czy Ronaldo (Nazario), natomiast u Roque widać styl gry Aguero czy Tevesa. Wg mnie Endrick ma lepszą perspektywę rozwojową na pozycji nr 9 bo jeszce rośnie, a Roque zatrzymał się na 172cm - jeśli w Barcelonie nie zostanie przekwalifikowany na skrzydłowego bo ma drybling to będzie piłkarzem w stylu Griezmanna. We współczesnej piłce czy nawet perspektywie kilku lat do przodu raczej środkowi napastnicy będą byczkami i tutaj jest jedyny znak zapytania.
W każdym razie jeden i drugi mają wielki talent, ale zobaczymy w perspektywie kilkuletniej jak to będzie wyglądało - w mojej ocenie jeszcze dzisiaj są za słabi na pierwszy skład Realu czy Barcelony. Nie dziwię się że Barcelona nie traktuje rejestracji Roque jako obsolutnego priorytetu bo dzisiaj przy Fatim czy Torresie nie wyglądałby lepiej, lecz nie chcę przesądzać (to samo z Endrickiem - w Realu pewnie z 2-3 sezony będzie powoli wprowadzany, a potem wystrzeli).

1

@DonCarletto no mnie bawi te porównywanie, ale jak 50 raz widzę takie komentarze to zaczynam się niepokoić, że ktoś to na poważnie bierze :)

@Tomo1989 Sens by miało gdyby obydwaj mieli trafić do Barcelony do drużyny rezerw lub do pierwszego zespołu oraz byśmy oceniali kto bardziej się przyda teraz lub jest bardziej rozwojowy. Xaviemu nie jest potrzebna informacja o Endricku - co da ci informacja że Endrick w tym sezonie prawdopodobnie zdobędzie więcej goli niż Roque rok temu? Nic.
Jeden ma predyspozycje do szarpania na skrzydle oraz bycia magikiem, a drugi ma predyspozycje do bycia walczącym rzemieślnikiem z wielkim instynktem w polu karnym. Gdzie tu jest sens porównań?

@The Game 10 thx bro :)

1

@The Game 10 , @Sysia11 dlatego napisałem że nie ma sensu porónywać tych piłkarzy - często widzę w komentarzach ich porównania i mnie to dziwi.

@Tomo1989 porównywanie dziecka do dorosłego piłkarza nie ma sensu. To jakby porównywać Gaviego do Gundogana - oboje są ofensywnymi pomocnikami, ale nie ma to sensu.

15

Trochę dziwi mnie porównywanie Roque z Endrickiem - to nawet nie ta grupa wiekowa, inne profile piłkarskie, a zespoły w których grają mają inne cele. Przy tak młodym wieku 1.5 różnicy to olbrzymia różnica. Nawet jeśli przymnąć oko że Endrick fizycznie jest jeszcze dzieckiem i walczy o skład w zespole, który mistrzem i zdobywcą pucharu Brazylii to bardziej miarodajne by było porównywanie Endricka do liczb Roque sprzed 1 lub 2 sezonów.
Dwa sezony temu Roque nawet nie grał w pierwszej drużynie, a w poprzednim sezonie zdobył 5 goli i 1 asystę w 29 meczach (1313 minut). W tym sezonie Endrick ma 4 gole i 1 asystę w 8 meczach (306 minut + minuty z dzisiejszego meczu).

2

@mrmiki A nie łatwiej na 5 minut szerzej spojrzeć na świat i przeczytać ze zrozumieniem co napisałem?
Niepotrzebnie straciłeś czas na pisanie, a i tak chcąc nie chcąc potwierdziłeś to o czym piszę. Można powiedzieć wręcz wypisz wymaluj, bardziej podłożyć się nie dało. To jest wręcz karykaturalna definicja mentalności chłopa pańszczyźnianego o której piszę i dziękuję za świetny przykład - takiego samozaorania dawno nie widzialem, a te smaczki zabarwione kompleksami, cynizmem, ignorancją czy creme de la creme w postaci prymitywnych pytań retorycznych.
Pośmiałem się, dzięki za super rozrywkę - no dobra pośmiałem się, ale trochę przez łzy bo widzę jak daleko jest europejski dorobek cywilizacyjny od człowieka, który ma dostęp do internetu. Pewnie jeszcze nie jedno pokolenie ze swoich podatków w Polsce będę musiał utrzymywać, zanim do całego społeczeństwa dotrze, że przykładowo nietolerancja, ksenofobia, zabijanie, gwałty lub pedofilia wykracza poza normy społeczne cywilizacji europejskiej i jest czymś złym.
Biłeś brawo gdy kolega wcześniej użył określenia "polaczek", zatem nie wypowiadaj się na mój temat - w ostatnich latach zapłaciłem w Polsce więcej podatków niż zapewne zarobisz do końca życia, zatem nie umniejszaj mi w byciu Polakiem.
PS: przeczytaj artykuł jeszcze raz - nikt niczego nie manifestuje - wywieszono parę flag i zrobiono zdjęcie w dużym uproszczeniu - jeśli to wywołuje aż tak alergiczne reakcje marginesu i patologii to oznacza że dalsza edukacja społeczna ma sens. Może nie rozumiesz że Barcelona to nie tylko sport, a także działalność społeczna bo klub ma historię jaką ma i nic tego nie zmieni, ale na litość boską daj żyć innym. Po to są kampanie edukacyjne aby takie zwyrole jak ty potrafily się zachować w kontakcie z kimś kto ma inne poglądy, innaczej kocha lub w co innego wierzy. W dzisiejszym świecie nie byłbym zadowolony gdyby córka powiedziała mi że jest lesbijką z 2 powodów: 1) to pewnego rodzaju pęknięta linia życia w rozumieniu rodzinnym, 2) margines i patologia społeczna przykładowo w Polsce nienawidzi takich osób, zatem wyobrażał bym sobie wiele niemiłych sytuacji życiowych które musiałaby przejść i było by mi smutno. Z pierwszym punktem nic się nie da zrobić, ale z drugim już tak - edukować margines i patologię w zakresie europejskiego dorobku cywilizacyjnego - pokazywać ludziom bez dostępu do edukacji lub z problemami środowiskowymi co jest dobre a co złe. W dużym uproszczeniu edukować.

0

@OldMc84 , @matirix20 teraz newsy nie mają zadnego znaczenia - trzeba czekać na konkrety - za chwilę będzie fanem BVB, zatem wszystko jest możliwe. Jeśli klub oficjalnie się o niego stara to dziennikarze będą prześcigać się nawet w fejowych informacjach bo to się teraz klika.

2

@mrmiki Nie do końca turysta, gdyż mam tu też swoje biznesy i część rodziny.
Nie pisz głupot że krytykuję Polskę - krytykuję mentalność części społeczeństwa - to dwie różne rzeczy i nie podobało mi sie określenie "polaczek", zatem ty bijesz brawa takim wypowiedziom.
Jeśli tego nie zauważyłeś to nie ma czegoś takiego jak "sport to sport" - znasz chociaż jeden wielki klub piłkarski który nie realizuje jakiejś polityki socjalnej lub społecznej? Jeśli w artykule została postawiona TEZA to podałem WNIOSEK wynikający z tezy. Bez względu na to jak będziesz wymyślał czy nadinterpretowywał moje słowa to nie zmieni to faktu że napisałem prawdę czy to Ci się podoba lub nie. Jeśli dla Ciebie Barcelona to tylko mecze to po co interesujesz się znikającymi followersami Barcelony? Nikogo też nie obraziłem - wniosek wynikający z tezy nikogo personalnie nie obraża, a jak ktoś poczuł się urażony lub personalnie traktuje prawdę to znaczy, że niczego z tego co napisałem nie zrozumiał, więc mój komentarz i tak nie jest adresowany do takiej osoby.

2

@pluszek nie bądź ignorantem - klub Barcelona wspierała zawsze inicjatywy protolerancyjne, a wśród kibiców zawsze będzie odsetek idioów bez względu na barwy klubowe.

@martin43 Proszę nie pisz takich słów jak "polaczek" - to obraża bez względu na kontekst. Oddzielmy misję społeczną Barcelony od relacji biznesowych. Nie do końca jest to hipokrycja, gdyż misja społeczna jest niezmienna, a w biznesie najważniejszy jest zysk - bez zysku nie będzie klubu i misji społecznej. Hipokryzcją by było dodanie do misji społecznej wspieranie reżimów, lecz biznes to biznes. Nie przypominam sobie aby tłumnie pracownicy Leroy Merlin odchodzili z pracy bo ta firma nadal zarabia w Rosji. Barcelona jest jak rodzina - potrzebujesz zarobku aby ją utrzymać i żeby dzieci miały wszystko co najlepsze aby dobrze się rozwijały. Ja gdyby była taka potrzeba to bym nawet kopal rowy aby rodzinie niczego nie zabrakło, zatem Barcelona współpracując z Katarczykami jest w tej samej sytuacji. Hipokryzją by było gdyby przykładowo jakaś firma Hiszpańska oferowała to co współpraca z jakimś szejkiem i Barcelona wybrała by szejka - my nie mamy wyboru. Trzeba działać tak aby możliwie dobrze zarządzać klubem.
Odnośnie Skandynawii - tam masz sporo przyjezdnych w ostatnich latach i to jest tragedia, jednak np. u mnie w Rennes prawie 1/3 miasta jest kolorowa, lecz są to 3-4-5 pokolenia juz. To wyższy poziom inżynierii społecznej jest potrzebny aby to ogarnąć, a biorąc pod uwagę zamiłowanie do buntu także białych (rolnicy, rybacy itd.) to jest mega mix, lecz jest to miasto bardzo tolerancyjne pod każdym względem.

15

Dla mnie to największy aktualnie 18-letni talent na świecie i jeśli jakimś cudem uda się go zakontraktować to nie zdziwię się, że w pierwszej kolejności to on zostanie zarejestrowany w pierwszym zespole przed Vitorem Roque. Nie ma co sugerować się Demirami itp. piłkarzami - co innego sprowadzać do rezerw talentu jakich są setki, a co innego światową topkę w swojej grupie wiekowej.
Mało ludzi zwraca uwagę na szczegóły, lecz ten artykuł pięknie pokazuje jak ważne są kontakty w świecie piłki oraz jak cenna jest informacja i znajomości. Mądre zakupy na rynku to cały proces od "cynku" po uruchomienie całej maszynerii skautingu Barcelony z nieskończoną liczbą opinii, ekspertyz, stanowisk czy kalkulacji po ostateczną decyzję zakupową. Często jest to bardzo rozłożone w czasie - jednak kluczową kwestią jest odpowiednie wykorzystanie kontaktów oraz zainicjowanie relacji otoczenie-piłkarz-klub. Łatwo jest znaleźć piłkarza będącego na fali wznoszącej, gdy jego wartość rynkowa gigantycznie zaczyna rosnąć - jednak to dzięki kontaktom możliwe jest pozyskiwanie piłkarzy przed wielką eksplozją talentu i medialnym hajpem. Z dzisiejszej perspektywy śmiało można powiedzieć że z wyjątkiem Martineza, który był wyraźnym życzeniem Xaviego to inicjatorem wykorzystującym znajomości w przypadku Gulera był Cruyff, podobnie jak w przypadku Faye i Gundogana, a rok temu Christensena. Efekty pracy Deco w postaci nowych nazwisk poznamy z pewnością w kolejnych okienkach, lecz pozostaje trzymać kiucki że uda mu się podopinać przygotowane wcześniej nazwiska, a nie będzie to takie łatwe, gdyż jest to praca przy sporych ograniczeniach finansowych Barcelony.

2

@martin43 Jeśli postawiona jest TEZA, że tyle osób zrezygnowało z obserwowania IG Barcelony z powodu wspierania tolerancji to obiektywnym WNIOSKIEM jest że to żadna strata dla klubu bo patologia i margines nie jest atrakcyjny biznesowo.
Czytaj ze zrozumieniem, a nie dokładaj głupich tłumaczeń że kibice cierpią z powodu tego co robi Barcelona od kilkudziesięciu lat i mają już dość. Przypominam że w Europie nie mówi się tyle o tematyce LGBT bo to już było przerabiane kilkadziesiąt lat temu - może jako Polak jesteś zmęczony tą tematyką, lecz dla prawdziwego kibica Barcelony oraz cywilizowanego człowieka nie powinien być to problem. Dobrze że tolerancja jest ważna dla Barcelony bo teraz sporo Polaków kibicuje dzięki Lewemu temu klubowi i mają szansę zobaczyć jakie są normy społeczne w Europie, a nie tylko ruskie standardy, ruska interpretacja moralności i ruska rozrywka.
PS: ja nie buduję wizji świata na podstawie pojedynczych wydarzeń z życia prywatnego - jestem teraz w Polsce na wakacjach - w pewnym towarzystwie zasugerowałem że rozważam głosowanie na Konfę to prawie zostaem zjedzony. Ja jestem przeciwnikiem promocji LGBT w sposób wymuszony i tak inwazyjny oraz wynaturzony jak to ma miejsce w Polsce, lecz widzę gigantyczną przepaść z zakresie mentalnym oraz tolerancji pomiędzy zachodnią Europą i Polską i dobrze że Barcelona wspiera w sposób nieinwazyjny protolerancyjne inicjatywy.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?