Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Zdecydowanie warto! Moim zdaniem nowa część jest o wiele lepsza od prequeli, dużo spójniejsza fabularnie, bardziej w klimacie oryginalnej trylogii, do tego dialogi i postacie zdecydowanie lepiej napisane. No i lepiej zagrane, ale o to nie było ciężko... I dalej jest chemia pomiędzy Hanem i Leią!
3
A moim zdaniem "Powrót Jedi" też jest świetny, zaraz za "Imperium" :) Ile wyobraźni trzeba było na wioskę Ewoków i przede wszystkim Pałac Jabby - tam jest tyle scen (szczególnie u Jabby), które kompletnie nie wnoszą nic do fabuły, ale budują klimat i całe uniwersum GW, jak choćby koncert (i ja tu jestem zwolennikiem "Jedi Rock" nad "Lapti Nek") :D
2
Hahaha, no, te midichloriany były kompletnie nietrafionym pomysłem, najlepsze, że było wytłumaczone, że to są jakieś "stworzenia", coś jak bakterie :) Też uważam, że Mroczne Widmo to najsłabsza część, taka dla nikogo - z jednej strony skomplikowana intryga polityczna, a z drugiej slapstickowy Jar-Jar (chociaż teoria o tym, że jest Sithem, trochę by usprawiedliwiała jego postać!) i dzieciak Anakin. "Atak Klonów" fabularnie też w sumie jest słaby, a wątek miłosny po prostu ssie, ale ratuje go postać Jango Fetta i Hrabia Dooku (który co prawda został doklejony kompletnie na odwal się do fabuły, ale jednak Christopher Lee to Christopher Lee i w jego wykonaniu nawet śpiewanie bożonarodzeniowego metalu w wieku 90 lat nie wyglądało źle :) ).
4
"Imperium Kontratakuje" bez dwóch zdań. Nowej Trylogii (no dobra, już nie nowej, bo nowa to teraz powstaje - nazwijmy ją Trylogią Prequeli) daleko do oryginału, chociaż miała spory potencjał - niestety niektóre rozwiązania w fabule są kompletnie bez sensu i psują cały efekt, do tego Hayden "jedna mina" Christensen zrujnował postać Vadera. Tylko "Zemsta Sithów" trzyma poziom, ale i tak to nie to samo co oryginały.
2
Odpowiadając na Twój pierwszy post w tej dyskusji:
American Beauty - pierwszy raz oglądałem jako nastolatek 10 lat temu i byłem zaskoczony, jak bardzo mi się spodobał film, który traktuje o kryzysie wieku średniego... Kolejny raz obejrzałem parę miesięcy temu i stwierdzam, że dalej robi na mnie wielkie wrażenie :)
Podziemny Krąg - chyba najbardziej pozytywnie zaskakujący mnie film w historii, w dodatku oprócz niespodziewanego zakończenia i wielu smaczków, które dostrzega się dopiero za którymś seansem, kreśli mocny obraz społeczeństwa.
American Psycho - film, który za pierwszym razem mi się ciężko oglądało, ale z każdym kolejnym seansem coraz bardziej we mnie dojrzewał. Znowu mocna i w gruncie rzeczy smutna satyra na społeczeństwo, do tego praktycznie każda scena zapamiętywalna.
Być Johnem Malkovichem (błędnie przetłumaczone jako "Być jak John Malkovich") - film z pozoru kompletnie dziwny, ale naprawdę mający w sobie jakąś głębię i mimo wszystko pozytywnie nastrajający moim zdaniem.
2
"Twin Peaks" oglądałaś? :) Serial wszechczasów, można go właściwie przyporządkować do dowolnego gatunku, ale wątek kryminalny to jeden z wiodących :)
2
Z tego co kojarzę, to po tym wejściu Diopa w Suareza nawet faulu nie odgwizdał, bo puścił przywilej korzyści, chociaż w ciągu paru następnych sekund piłkę straciliśmy :) A jak ktoś jest takim idiotą jak Alvarez, że moment po dostaniu żółtej kartki za przepychanki z Mascherano jeszcze raz go popycha i przewraca, to powinien dostać drugą żółtą za głupotę.
1
Jeżeli ktokolwiek jeszcze nie oglądał tego filmu, to powinien to natychmiast nadrobić :P
2
Dzisiaj żółta kartka coś w stylu Ronaldo gra, mało widoczna :(
2
Możesz się nie zgadzać z moją interpretacją, jednak taka interpretacja jest zgodna z przepisami, czyli nie można mówić o "niesprawiedliwym" karnym "z kapelusza", ewentualnie o tym, że sędzia zinterpretował sytuację na naszą korzyść. Porównywanie tego z karnymi z kosmosu dla Realu i wspominanie, że w tej sytuacji nam sędzia pomógł, jest co najmniej nie na miejscu.
1
Karny z Betisem był podyktowany zgodnie z przepisami - nie mówię, że każdy sędzia by takiego karnego podyktował i jedną i drugą decyzję możnaby wybronić. Ale jednak były zdecydowane podstawy do podyktowania karnego, przytaczając wyciąg z przepisów piłki, który tutaj przed paroma dniami ktoś zamieścił:
"Sędzia może podyktować rzut karny kiedy zawodnik drużyny broniącej we własnym polu karnym popełni jedno z siedmiu przewinień (uznanych przez sędziego za nieostrożne, nierozważne lub wykonane z nieproporcjonalnie dużą siłą)".
Przewinienia:
• kopnięcie lub usiłowanie kopnięcia przeciwnika
• podstawienie lub próba podstawienia nogi przeciwnikowi
• WSKOCZENIE NA PRZECIWNIKA
• ATAK PRZECIWNIKA CIAŁEM
• uderzenie lub próba uderzenia przeciwnika
• popychanie przeciwnika
• atak na przeciwnika nogami"
Czyli cała wasza dyskusja jest bezcelowa, panowie :)
2
James R. i Karim B., ciekawe, czy dostaną wspólną celę :)
2
Tekst dosyć trafny, chociaż osoba, która to pisała, powinna przynajmniej raz przeczytać i poprawić błędy, szczególnie irytujące było naszpikowanie wszystkiego randomowymi przecinkami. Ale dobrze widzieć, że są jeszcze ludzie trzeźwo myślący i potrafiący na to spojrzeć z odpowiedniej perspektywy.
10
Benzema niestety nie może pojawić się osobiście, bo nie dostaje przepustki. Bale z kolei też się nie pojawia, ale on dla odmiany nie dostaje zaproszenia.
3
Mohammed, Muhammad, Mahomet - jednak może być problem z upraszczaniem ;) Zresztą nie chodzi mi o to, że imię ma być popularne, tylko takie, z którym dzieciak będzie w stanie zrobić ewentualną karierę za granicą.
No chyba, że ma na nazwisko "Błaszczykowski". To wtedy już nic mu nie pomoże! :)
1
Ale czemu od razu tak krzywdzić dziecko i dawać mu imię z polską czcionką, żeby potem zagraniczni znajomi sobie łamali języki i upraszczali jego imię w dziwny sposób typu "Lukaz"? :) Najlepiej dawać imiona, które w każdym języku brzmią mniej-więcej tak samo.
1
Ja też nie wiem, czy bym zagwizdał tę sytuację jako sędzia - bo wiadomo, że wszystko zależy od interpretacji. Pewnie gdyby to było na korzyść Barcy, to bym zagwizdał, a gdyby na korzyść Realu, to nie (i jeszcze dałbym żółtą kartkę C3PO :D ). Ale z pewnością nie można mówić o "karnym z kapelusza" i stwierdzać, że był niesłuszny, bo podstawy z pewnością były, stąd bronię interpretacji sędziego. A ten post bardziej pije do tego, że wypowiada się o sytuacji Adan, czyli gość, który nie ma ani podstaw merytorycznych, ani obiektywizmu, żeby to osądzać w tak kategoryczny sposób.
1
Nie, nic nie przekręcam. Wiem, że zagranie nie było celowe, ale Adan spóźnił się w tej sytuacji, przez co musiał wejść z pełnym impetem. Niefortunne zderzenie - owszem, ale nie z winy Messiego, który sobie stał, tylko z winy Adana, który wyskoczył na pałę.
I nie przytaczam całkiem innego rodzaju faulu, tylko coś, co również jest gwizdane jako niebezpieczne zagranie. Próbujecie argumentować, że faulu nie było, bo Adan trafił najpierw w piłkę, a potem w Messiego, więc podaję bardziej jaskrawy kontrprzykład, gdzie zawodnik również trafia najpierw w piłkę, ale potem też w głowę przeciwnika i jest to gwizdane jako faul ze względu na niebezpieczne zagranie.
1
Zakładam, że seria "Obcych" też obejrzana? :)
62
Niech jeszcze Arbeloa, Ramos i Granero się wypowiedzą, że nie było karnego. I Cristiano Ronaldo, specjalista w tej dziedzinie :D
2
Po przecinku jest, dlaczego interpretację uważam za słuszną - i wynika z tego, że chodzi mi o interpretację sędziego, a nie Roberta. Nie wszystko musi być podane explicite :P
1
Messi stał w tej sytuacji odwrócony tyłem do Adana, patrzył na piłkę. Adan ma przed sobą piłkę i Messiego, jednak wyskakuje z pełnym impetem i taranuje po drodze Messiego. Uważam, że tutaj nie ma znaczenia to, kto trafił w piłkę jako pierwszy, bo przewinienie jest odgwizdane za niebezpieczne zachowanie. Jak zawodnik kopnie drugiego w głowę wysoko podniesioną nogą, to jest faul nawet w sytuacji, gdy najpierw trafi w piłkę.
2
Interpretacja sędziego, żeby nie było wątpliwości - co zresztą wychodzi w drugiej części tego samego zdania, po przecinku ;)
1
Od wczoraj staram się to ludziom tłumaczyć. Kiedyś zdaje się był jeszcze przepis o "nietykalności" bramkarza w polu bramkowym, ale to też by Adana nie ratowało, bo przewinienie miało miejsce daleko poza tym polem. Z tym, że ostatnio coś słyszałem, że ten przepis został już zniesiony, więc nie jestem pewien, jak to jest.
To, że inny sędzia w podobnych sytuacjach nie dyktował karnych o niczym nie świadczy, bo to też zawsze kwestia interpretacji danej sytuacji. Messiemu wczoraj głowa odbiła się jak crash test dummy i chyba wszyscy sięprzestraszyli, czy nic mu nie jest, więc można to na pewno zakwalifikować za zagranie niebezpieczne, atak z nieproporcjonalnie dużą siłą.
2
Moim zdaniem interpretacja co do karnego słuszna, ze względu na niebezpieczne zagranie Adana. Tak czy siak, szacunek dla Roberta, że nie boi się wyjawić swojej opinii na ten temat, rzadko się zdarza, żeby ktoś z klubu przyznawał się do błędu popełnionego na jego korzyść.
Fajnie, że wyjaśnił sytuację Bartry, którego wszystkie gazety już od miesiąca opychają za worek ziemniaków do średniaków La Liga.
2
A pomyśl sobie, jakie staty Suarez by z karnymi wykręcił! Skoro bez nich już teraz nastrzelał tyle goli co Messi. Grzmot by został daleko w tyle nawet w jedynej statystyce, w której może leczyć kompleksy :)
1
Mnie średnio kupił Finn... Niby aktor się bardzo wczuł w rolę, ale... on przez cały film sapał :D Tak samo aktor grający Kylo Rena... No kurczę, z jednej strony to było ciekawe posunięcie, zrobić z niego takiego niezrównoważonego trochę emo gościa, z drugiej, sam nie wiem. Za to Harrison Ford wymiatał jak zawsze, tak samo Carrie Fisher - naprawdę czuć chemię w scenach pomiędzy nimi i wiarygodnie oddają to, jak mogłaby wyglądać relacja pomiędzy nimi po tylu latach względem oryginalnej Trylogii.
Co do teorii spiskowych - jak to szpiegiem rebeliantów, przecież on jest z rebeliantami... Chyba, że chodziło Ci o to, że jest szpiegiem First Order czy czemuśtam wśród rebeliantów :o Rozwiń!
A słyszałeś o teorii, że Jar-Jar Binks był potężnym Sithem? Mi się to mega spodobało, bo patrząc pod tym kątem słabiutkie "Mroczne Widmo" zaczyna naprawdę mieć sens! I cała postać Jar-Jara... Fajnie byłoby, jakby w kolejnych częściach się do tego odniesiono, J.J. Abrams zresztą też mówił, że mu się podoba ta teoria, nawet Lucas i aktor "grający" Jar-Jara hintowali w tę stronę.
I jak myślisz, Snoke okaże się kimś znanym z poprzednich części? Masz jakieś typy?
3
Zgadzam się, o ile przy Messim dopiero w tym sezonie zacząłem mieć wątpliwości, tak Neymar się do tego kompletnie nie nadaje. Suarez strzelał 2 razy i oba wykonał mega pewnie, mocny strzał po rogu, bez szans do obrony.
0
Nie naturalne, bo za duży impet. Jak z bazooką na kaczki.
I nie wiem, czy wolę myśleć, że celowo udajesz, że nie załapałeś o co mi chodziło, czy że naprawdę tego nie rozumiesz i tak słabo z Tobą.
0
Nie będę w przerwie meczu się przekopywał przez 150 komentarzy, Ciebie mam w obserwowanych, więc Ciebie zauważyłem. Do tego śmiałem się chwilę wcześniej do kogoś, że na pewno Korbel coś o tym karnym napisze i proszę - mówisz masz :P
Znowu przekręcasz mój punkt widzenia i dopasowujesz go sobie w jakiś pokrętny sposób, żeby pasował do Twojej teorii - czym innym wślizg, nawet od tyłu, jeśli najpierw trafia w piłkę, a czym innym zagranie, które zagraża życiu drugiego zawodnika. Jako kulturysta powinieneś wiedzieć, jak groźne mogą być urazy odcinka szyjnego kręgosłupa. Za zbyt wysoko podniesioną nogę też odgwizdywany jest faul, nawet, gdy ta noga trafia w piłkę, gdy istniało ryzyko trafienia drugiego gracza.
To tak, jakbyś jadąc 100 km/h po drodze z ograniczeniem do 50 potrącił pieszego, który przechodził w niedozwolonym miejscu i powiedział, że nic złego nie zrobiłeś, bo przecież nie mógł tamtędy przechodzić.