@Colon Właśnie każdy mówi że jest cierpki, gorzki, mocny itd. A dla mnie jest po prostu dobry. Niektóre yerby były takie że je piłem ale były właśnie takie cierpkie że nie piłem ich z przyjemnością. Z colonem natomiast to sama przyjemność, a wersja miętowa to już w ogóle :)
Czy tylko ja mam tak że gdy na koncie mam 100 zł to jakoś łatwo mi je wydać, nie patrzę za bardzo na cenę jakiejś rzeczy, jeśli mogę ją kupić to kupuję. Natomiast gdy mam 1000 zł to już zastanawiam się czy na pewno potrzebuję to coś za 30 zł, a może kupić tamto za 20? Im więcej pieniędzy mam tym trudniej mi je wydać.
Z przykrością odnotowałem, że od kiedy kupiłem sobie smartfona moje kontakty ze znajomymi ograniczyły się wyłącznie do rozmów na FB. Jeszcze do niedawna codziennie chodziliśmy po zajęciach na piwo czy różne koncerty, a teraz praktycznie przestaliśmy ze sobą rozmawiać i spotykać poza uczelnią. Nawet tam rozmowy ograniczają się do minimum, bo każdy siedzi wpatrzony w swój telefon. Postanowiłem porozmawiać o tym z Błażejem, moim, do niedawna, najlepszym kumplem. Złapałem go w drodze na papierosa.
- Siemasz, idziemy na browara po zajęciach? - Eee, obiecałem, że pomogę ojcu w warsztacie. - odparł wyraźnie zaskoczony. - A jutro? - Mam dużo nauki, w tym tygodniu na bank nie dam rady. - Coś się stało? - czułem, że nie mówił mi całej prawdy. - Widzę, że coś jest na rzeczy więc nie zachowuj się jak frajer i powiedz o co chodzi. Skrzywił się. - Ok, ale nie miej do mnie pretensji... Byłem w szoku. Okazało się, że od jakiegoś czasu bije ode mnie potworny smród. Chłopaki nie wiedzieli jak mi to powiedzieć, więc po prostu starali się mnie unikać. - Serio, na początku myślałem, że wdepnąłeś w psie gówno i tak chodzisz. Ale potem był drugi dzień, trzeci, czwartego zmieniłeś buty, a wciąż waliło tak że oczy szczypały. Jakbyś nasrał w kalosz, dolał wyciśniętej z futra psa deszczówki, wymieszał i psikał się przed wyjściem. Masakra. Myślałem, że zapadnę się pod ziemię. Faktycznie, ostatnio nawet w zatłoczonych zwykle tramwajach znajdowałem wokół siebie na tyle dużo miejsca, żeby móc komfortowo podróżować, ale nie zastanawiałem się jaki jest powód. Sam nic nie czułem. Staram się dbać o higienę, regularnie się myję, a moja dieta nie jest może najzdrowsza, ale na pewno nie na tyle patologiczna żeby generować taki zapach. Załamany udałem się do lekarza.
- Od kiedy występuje problem? Czy w ostatnim czasie zaszły w pana życiu jakieś zmiany sposobu odżywiania, środków czystości czy miejsca zamieszkania?
Nie, nie i nie. Doktor pobrał wymazy i próbki moczu do badań i kazał przyjść za tydzień na kontrolę. Do czasu znalezienia przyczyny nie wychodziłem z domu, bo bałem się ostracyzmu ze strony kolegów. Miałem w końcu czas na nadrobienie zaległości filmowych i tak dalej, więc w sumie wyszło na plus.
Któregoś dnia siedziałem w toalecie i przeglądałem La Ramblę, kiedy ojciec zaczął nawalać w drzwi, krzycząc że co można robić godzinami na kiblu i że mam wyłazić albo mnie stamtąd wyniesie. Wtedy mnie olśniło. Faktycznie, od kiedy przesiadłem się na smartfona zamiast wejść do kibla i zrobić swoje, siedzę i czytam komentarze użytkowników, niektóre długie na kilka stron. Nieraz zdarzyło się, że ścierpły mi nogi. Najwidoczniej podczas tych posiedzeń kisiłem się w smrodzie własnej kupy na tyle długo, że ubrania i skóra przeszły odorem na amen. Wystarczyło po prostu przyspieszyć wizyty w kiblu lub zamienić jedną długą na kilka krótszych. Rad, że znalazłem źródło problemu wrzuciłem ciuchy do prania i zacząłem szukać w internecie środka na poprawienie perystaltyki jelit. 100zł za jakieś śmieszne tabletki? Chyba kogoś powaliło. Na Aliexpress znalazłem zamiennik za cztery xD Nie znam Nintendo więc nie potrafiłem rozczytać dawkowania. Dla pewności łyknąłem trzy pastylki. Nie spodziewałem się może magicznego ozdrowienia, ale po dwóch dniach bez wypróżnienia zacząłem się niepokoić...
Świadomość odzyskałem w nowym pomieszczeniu. Rząd krzeseł ustawiony po obu stronach korytarza, mosiężne drzwi na końcu. Coś na kształt poczekalni.
- Pan Nano22? Proszę za mną - rzekł sędziwy mężczyzna i ruszył w stronę drzwi. - Co się dzieje, gdzie jestem? - Wszystko panu wyjaśnię. - Jest pan Bogiem? - Proszę siadać.
Jak się okazało Chinole pomyliły opakowania i dostałem środek na biegunkę. Po czterech dniach bez wypróżnienia moje jelita skręciły makowca takiego formatu, że urodzić takiego potwora dałby radę w Polsce tylko Robert Biedroń. Moja dupa po prostu pękła na pół i zmarłem z powodu wykrwawienia.
- I to tyle? Rzucicie na wagę moje uczynki i skażecie na wieczne potępienie? - Nie tak szybko. Najpierw proktolog musi doprowadzić pański dół pleców do poprzedniego stanu.
Może trudno w to uwierzyć, ale spotkaniu z Bogiem nie towarzyszy stres. Raczej ciepło bycia kochanym i nadzieja na zbawienie. Kiedy wszedłem pan Bóg przeglądał właśnie galę Złotej Piłki fcbarca.com.
- Ahh, pan Nano. Proszę siadać. Nie będzie Panu przeszkadzało, jak czasem odświeżę stronę?Postawiłem na wygraną @SHIBA . - Proszę uprzejmie. - Dobrze. Co my tu mamy...
Przeglądał moje akta z miną nie dającą nawet cienia podpowiedzi co do swoich sądów. Kątem oka dostrzegłem na ekranie jak pojawił się wielce oczekiwany napis. "Złota Piłka wędruje do... @BarcaInfo!" W tym momencie naszych uszu dobiegł potężny trzask. Pan Bóg westchnął głęboko i przywołał świętego Piotra.
- Widziałeś, Piotruś? Odeślij pana z powrotem do domu. - Ale jak to? - spytałem. - Słyszał pan ten trzask? Sekundę temu pękło dwa tysiące dup użytkowników fcbarca.com, niesprawiedliwością byłoby osądzać tylko jedną.
@ViscaBarca123 Wątpię czy odchodzą żeby zrobić miejsce Puigowi. Obecnie Aleñá nie gra w ogóle, Rakitić gra tyle co nic, dopiero ostatnio zaczął wchodzić, Vidal dużo też nie gra. Jeśli Puig zajmie miejsce Aleñíi to dlaczego miałby grać więcej od niego? Dla mnie największym błędem było zostawienie Rakiticia. Jeśli trener nie widział w swoich planach Aleñíi to również powinien odejść na wypożyczenie przed sezonem. Vidala bym zostawił jeszcze na kolejny rok, bo dżoker z niego jest świetny i bardzo potrzebny. A tak to co? Aleñá siedzi pół roku (!) Na trybunach, Rakitić to w ogóle, sam byłem wielkim zwolennikiem odsunięcia go od składu no ale nie w taki sposób. Facet jest na siłę wypychany z klubu do PSG, transfer ten nie dochodzi do skutku no to z dnia na dzień kluczowy do tej pory zawodnik przestaje grać zupełnie. Bardzo mi się to nie podoba pod względem moralnym, tak nie powinno się traktować zawodników, a zwłaszcza w Barcelonie.
@ViscaBarca123 CBSé guarana. Wczoraj piłem i wyraźnie większe pobudzenie czułem. Mogło być to przez siłę tej yerby lub po prostu przez to że piłem ją pierwszy raz. Mojego ulubionego @Colon Tradicional już pijam od dłuższego czasu i tak jakby słabiej działa na mnie. Niemniej Colon Menta Boldo wybornie smakuje i wciąż daje kopa :)
@nwchades W teorii oczywiście masz rację. Zgadzam się z tym. Jednak w praktyce niemożliwe jest zachowanie się identycznie jak na tych wyuczonych ćwiczeniach. Każdy będzie myślał o swoim bezpieczeństwie i swoim życiu.
@Suzu A jaki sens prowadzenia ćwiczeń gdy wszyscy wiedzą że to ćwiczenia? Przez całą szkołę tego nie rozumiałem, był alarm pożarowy, bombowy i ci nauczyciele którzy upominali żebym nie brał swoich rzeczy tylko szybko opuścił salę i ustawił się przed drzwiami razem z innymi xD W przypadku pożaru gdzieś mam ustawianie się rzędami przed salą, zabieram swoje rzeczy i jak najszybciej opuszczam budynek.
@bartekvisca Co 4 lata. 2011, 2015, 2019. Z tym że w 2016 była jubileuszowa edycja z okazji 100 lecia. W 2020 z kolei będzie dlatego, że od tej pory Copa będzie w tych samych latach co EURO.
@l0Messini To już osobna kwestia. Zgadzam się z tobą. Jednak ufam redakcji, jeśli napisali że będzie to sprawdzane, to raczej tak będzie. Według mnie podawanie maila ma sens wtedy, jeżeli musi to być mail powiązany z kontem. Nie wiem jak redakcja zamierza to weryfikować ale mam nadzieję że potrafią to zrobić.
@shinthps Ale gdzie nieuczciwość widzisz? W tym że ktoś dał link do głosowania na swoim tweeterze? xD Z tego co wiem głosować może każdy, niezależnie od tego czy posiada konto czy nie. Gdzie tu nieuczciwość czy kupowanie głosów? Widzę że niechęć do człowieka przesłania rzeczywistość, tak jak często to bywa w stosunku do Valverde.
Ależ łatwo się krytykuje inne osoby. Ciekawy jestem czy jakby niektórzy mieli realne szanse na wygranie nagrody, to czy nie robiliby wszystkiego aby ją wygrać. W moim mieście był rok temu konkurs na najlepszego nauczyciela. Nominowana była pani z polskiego. Na pierwszej lekcji powiedziała że bardzo jej miło za samą nominację no i jeżeli chcemy to możemy wysłać SMS na nią, ale że jej nie zależy na nagrodzie i sama obecność w finale jest nagrodą. Tak mówiła. Ale nie przeszkodziło to w tym aby na dosłownie każdej lekcji przypominała o głosowaniu i na tablicy pisała numer i kod jaki należy wysłać. Po ogłoszeniu wyników nie kryła smutku z powodu porażki. Czy to takie dziwne? Każda nagroda indywidualna cieszy i jeżeli ma sje okazję do wygrania to się z niej korzysta. Taki Messi podobno nie interesuje się nagrodami. No, może faktycznie nie ma takiej obsesji jak Cristiano ale na pewno bardzo się cieszy wygrywaniem ZP i nie jest ta nagroda obojętna dla niego. Cieszy się z wygranej, smuci z porażki i pewnie odczuwa zdenerwowanie przed ogłoszeniem zwycięzcy, bo w głębi duszy chce wygrać. Czym się to różni od nagrody na stronie internetowej? Można deprecjonować jej wartość, "to tylko internet" "to tylko zabawa" itp. Ake jakoś nie chce mi się wierzyć że wygranie takiej zabawy nie sprawia radości, zwłaszcza jeśli jest szansa na trzeci rok z rzędu. Potwierdza się tylko to, co coraz więcej osób zauważa. Wzrasta toksyczność i uszczypliwość na stronie, sporo osób podłapuje "modę" ataku na danego użytkownika, czy to były piłkarz, czy nauczyciel, czy twitterowiec, czy "niewróg" Valverde. Trochę to smutne, ale taka jest rzeczywistość.
0
@Colon Właśnie każdy mówi że jest cierpki, gorzki, mocny itd. A dla mnie jest po prostu dobry. Niektóre yerby były takie że je piłem ale były właśnie takie cierpkie że nie piłem ich z przyjemnością. Z colonem natomiast to sama przyjemność, a wersja miętowa to już w ogóle :)
1
@Colon Moim zdecydowanie @Colon . Muszę go oznaczać w każdym poście dotyczącym mojego ulubionego smaku yerby.
0
@ViscaBarca123 Nekrofilia to nie czarny humor? :P
3
Czy tylko ja mam tak że gdy na koncie mam 100 zł to jakoś łatwo mi je wydać, nie patrzę za bardzo na cenę jakiejś rzeczy, jeśli mogę ją kupić to kupuję. Natomiast gdy mam 1000 zł to już zastanawiam się czy na pewno potrzebuję to coś za 30 zł, a może kupić tamto za 20? Im więcej pieniędzy mam tym trudniej mi je wydać.
24
Z przykrością odnotowałem, że od kiedy kupiłem sobie smartfona moje kontakty ze znajomymi ograniczyły się wyłącznie do rozmów na FB. Jeszcze do niedawna codziennie chodziliśmy po zajęciach na piwo czy różne koncerty, a teraz praktycznie przestaliśmy ze sobą rozmawiać i spotykać poza uczelnią. Nawet tam rozmowy ograniczają się do minimum, bo każdy siedzi wpatrzony w swój telefon. Postanowiłem porozmawiać o tym z Błażejem, moim, do niedawna, najlepszym kumplem. Złapałem go w drodze na papierosa.
- Siemasz, idziemy na browara po zajęciach?
- Eee, obiecałem, że pomogę ojcu w warsztacie. - odparł wyraźnie zaskoczony.
- A jutro?
- Mam dużo nauki, w tym tygodniu na bank nie dam rady.
- Coś się stało? - czułem, że nie mówił mi całej prawdy. - Widzę, że coś jest na rzeczy więc nie zachowuj się jak frajer i powiedz o co chodzi.
Skrzywił się.
- Ok, ale nie miej do mnie pretensji...
Byłem w szoku. Okazało się, że od jakiegoś czasu bije ode mnie potworny smród.
Chłopaki nie wiedzieli jak mi to powiedzieć, więc po prostu starali się mnie unikać.
- Serio, na początku myślałem, że wdepnąłeś w psie gówno i tak chodzisz.
Ale potem był drugi dzień, trzeci, czwartego zmieniłeś buty, a wciąż waliło tak że oczy szczypały.
Jakbyś nasrał w kalosz, dolał wyciśniętej z futra psa deszczówki, wymieszał i psikał się przed wyjściem. Masakra.
Myślałem, że zapadnę się pod ziemię. Faktycznie, ostatnio nawet w zatłoczonych zwykle tramwajach znajdowałem wokół siebie na tyle dużo miejsca, żeby móc komfortowo podróżować, ale nie zastanawiałem się jaki jest powód. Sam nic nie czułem. Staram się dbać o higienę, regularnie się myję, a moja dieta nie jest może najzdrowsza, ale na pewno nie na tyle patologiczna żeby generować taki zapach.
Załamany udałem się do lekarza.
- Od kiedy występuje problem? Czy w ostatnim czasie zaszły w pana życiu jakieś zmiany sposobu odżywiania,
środków czystości czy miejsca zamieszkania?
Nie, nie i nie.
Doktor pobrał wymazy i próbki moczu do badań i kazał przyjść za tydzień na kontrolę.
Do czasu znalezienia przyczyny nie wychodziłem z domu, bo bałem się ostracyzmu ze strony kolegów. Miałem w końcu czas na nadrobienie zaległości filmowych i tak dalej, więc w sumie wyszło na plus.
Któregoś dnia siedziałem w toalecie i przeglądałem La Ramblę, kiedy ojciec zaczął nawalać w drzwi, krzycząc że co można robić godzinami na kiblu i że mam wyłazić albo mnie stamtąd wyniesie. Wtedy mnie olśniło.
Faktycznie, od kiedy przesiadłem się na smartfona zamiast wejść do kibla i zrobić swoje, siedzę i czytam komentarze użytkowników, niektóre długie na kilka stron. Nieraz zdarzyło się, że ścierpły mi nogi.
Najwidoczniej podczas tych posiedzeń kisiłem się w smrodzie własnej kupy na tyle długo, że ubrania i skóra przeszły odorem na amen.
Wystarczyło po prostu przyspieszyć wizyty w kiblu lub zamienić jedną długą na kilka krótszych.
Rad, że znalazłem źródło problemu wrzuciłem ciuchy do prania i zacząłem szukać w internecie środka na poprawienie perystaltyki jelit.
100zł za jakieś śmieszne tabletki? Chyba kogoś powaliło. Na Aliexpress znalazłem zamiennik za cztery xD Nie znam Nintendo więc nie potrafiłem rozczytać dawkowania. Dla pewności łyknąłem trzy pastylki. Nie spodziewałem się może magicznego ozdrowienia, ale po dwóch dniach bez wypróżnienia zacząłem się niepokoić...
Świadomość odzyskałem w nowym pomieszczeniu. Rząd krzeseł ustawiony po obu stronach korytarza, mosiężne drzwi na końcu. Coś na kształt poczekalni.
- Pan Nano22? Proszę za mną - rzekł sędziwy mężczyzna i ruszył w stronę drzwi.
- Co się dzieje, gdzie jestem?
- Wszystko panu wyjaśnię.
- Jest pan Bogiem?
- Proszę siadać.
Jak się okazało Chinole pomyliły opakowania i dostałem środek na biegunkę. Po czterech dniach bez wypróżnienia moje jelita skręciły makowca takiego formatu, że urodzić takiego potwora dałby radę w Polsce tylko Robert Biedroń. Moja dupa po prostu pękła na pół i zmarłem z powodu wykrwawienia.
- I to tyle? Rzucicie na wagę moje uczynki i skażecie na wieczne potępienie?
- Nie tak szybko. Najpierw proktolog musi doprowadzić pański dół pleców do poprzedniego stanu.
Może trudno w to uwierzyć, ale spotkaniu z Bogiem nie towarzyszy stres. Raczej ciepło bycia kochanym i nadzieja na zbawienie. Kiedy wszedłem pan Bóg przeglądał właśnie galę Złotej Piłki fcbarca.com.
- Ahh, pan Nano. Proszę siadać. Nie będzie Panu przeszkadzało, jak czasem odświeżę stronę?Postawiłem na wygraną @SHIBA .
- Proszę uprzejmie.
- Dobrze. Co my tu mamy...
Przeglądał moje akta z miną nie dającą nawet cienia podpowiedzi co do swoich sądów.
Kątem oka dostrzegłem na ekranie jak pojawił się wielce oczekiwany napis. "Złota Piłka wędruje do... @BarcaInfo!"
W tym momencie naszych uszu dobiegł potężny trzask. Pan Bóg westchnął głęboko i przywołał świętego Piotra.
- Widziałeś, Piotruś? Odeślij pana z powrotem do domu.
- Ale jak to? - spytałem.
- Słyszał pan ten trzask? Sekundę temu pękło dwa tysiące dup użytkowników fcbarca.com, niesprawiedliwością byłoby osądzać tylko jedną.
3
@ViscaBarca123 Wątpię czy odchodzą żeby zrobić miejsce Puigowi. Obecnie Aleñá nie gra w ogóle, Rakitić gra tyle co nic, dopiero ostatnio zaczął wchodzić, Vidal dużo też nie gra. Jeśli Puig zajmie miejsce Aleñíi to dlaczego miałby grać więcej od niego?
Dla mnie największym błędem było zostawienie Rakiticia. Jeśli trener nie widział w swoich planach Aleñíi to również powinien odejść na wypożyczenie przed sezonem. Vidala bym zostawił jeszcze na kolejny rok, bo dżoker z niego jest świetny i bardzo potrzebny.
A tak to co? Aleñá siedzi pół roku (!) Na trybunach, Rakitić to w ogóle, sam byłem wielkim zwolennikiem odsunięcia go od składu no ale nie w taki sposób. Facet jest na siłę wypychany z klubu do PSG, transfer ten nie dochodzi do skutku no to z dnia na dzień kluczowy do tej pory zawodnik przestaje grać zupełnie. Bardzo mi się to nie podoba pod względem moralnym, tak nie powinno się traktować zawodników, a zwłaszcza w Barcelonie.
0
@4drian0 Każdy udzielił wypowiedzi
6
@Nano22 dzięki za wsparcie! :)
5
Niezależnie od wyniku istnym skandalem jest brak miejsca na podium dla @Nano22
0
@Solimalhio Kiedyś były plusy i minusy.
1
@bartekmess noc czy dzień?
2
@jeyx77x Coś ci się lata pomyliły
1
@ViscaBarca123 CBSé guarana. Wczoraj piłem i wyraźnie większe pobudzenie czułem. Mogło być to przez siłę tej yerby lub po prostu przez to że piłem ją pierwszy raz. Mojego ulubionego @Colon Tradicional już pijam od dłuższego czasu i tak jakby słabiej działa na mnie. Niemniej Colon Menta Boldo wybornie smakuje i wciąż daje kopa :)
4
@AmigoBlancos
Prawi:
1. Roberto
2. Semedo
3. Wagué
4. Alexander Arnold
5. Kimmich
Lewi:
1. Jordi Alba
2. Semedo
3. Roberto
4. Firpo
5. Miranda
0
@matirix20 Myślę że Roberto grałby lepiej w pomocy obok Arthura i de Jonga z Kimmichem na prawej obronie.
4
@Janiama Znowu się wymądrzarz...
0
@Colon Nie ja, ale się zgadzam. Puyol - Márquez to była para.
0
@Kidd No w tej dekadzie to dużo nie pograł, w sumie Umtiti też nie, ale gdy grał to przez 2 seoznu był naprawdę skałą.
2
@Colon ter Stegen - Dani Alves, Piqué, Umtiti, Alba - Xavi, Busquets, Iniesta - MSN
1
@nwchades W teorii oczywiście masz rację. Zgadzam się z tym. Jednak w praktyce niemożliwe jest zachowanie się identycznie jak na tych wyuczonych ćwiczeniach. Każdy będzie myślał o swoim bezpieczeństwie i swoim życiu.
13
@Suzu A jaki sens prowadzenia ćwiczeń gdy wszyscy wiedzą że to ćwiczenia? Przez całą szkołę tego nie rozumiałem, był alarm pożarowy, bombowy i ci nauczyciele którzy upominali żebym nie brał swoich rzeczy tylko szybko opuścił salę i ustawił się przed drzwiami razem z innymi xD
W przypadku pożaru gdzieś mam ustawianie się rzędami przed salą, zabieram swoje rzeczy i jak najszybciej opuszczam budynek.
3
@bartekvisca Co 4 lata.
2011, 2015, 2019.
Z tym że w 2016 była jubileuszowa edycja z okazji 100 lecia. W 2020 z kolei będzie dlatego, że od tej pory Copa będzie w tych samych latach co EURO.
2
Ma ktoś link do drugiego odcinka z trzeciego sezonu Domu z papieru?
0
Mimo wszystko, i tak kocham was wszystkich.
0
@Zip Po prostu "kiedyś było lepij"
0
@l0Messini To już osobna kwestia. Zgadzam się z tobą. Jednak ufam redakcji, jeśli napisali że będzie to sprawdzane, to raczej tak będzie.
Według mnie podawanie maila ma sens wtedy, jeżeli musi to być mail powiązany z kontem. Nie wiem jak redakcja zamierza to weryfikować ale mam nadzieję że potrafią to zrobić.
3
@shinthps Ale gdzie nieuczciwość widzisz? W tym że ktoś dał link do głosowania na swoim tweeterze? xD
Z tego co wiem głosować może każdy, niezależnie od tego czy posiada konto czy nie. Gdzie tu nieuczciwość czy kupowanie głosów? Widzę że niechęć do człowieka przesłania rzeczywistość, tak jak często to bywa w stosunku do Valverde.
0
@DanielVeB "nagroda niespodzianka"
2
Ależ łatwo się krytykuje inne osoby.
Ciekawy jestem czy jakby niektórzy mieli realne szanse na wygranie nagrody, to czy nie robiliby wszystkiego aby ją wygrać.
W moim mieście był rok temu konkurs na najlepszego nauczyciela. Nominowana była pani z polskiego. Na pierwszej lekcji powiedziała że bardzo jej miło za samą nominację no i jeżeli chcemy to możemy wysłać SMS na nią, ale że jej nie zależy na nagrodzie i sama obecność w finale jest nagrodą. Tak mówiła. Ale nie przeszkodziło to w tym aby na dosłownie każdej lekcji przypominała o głosowaniu i na tablicy pisała numer i kod jaki należy wysłać. Po ogłoszeniu wyników nie kryła smutku z powodu porażki. Czy to takie dziwne?
Każda nagroda indywidualna cieszy i jeżeli ma sje okazję do wygrania to się z niej korzysta. Taki Messi podobno nie interesuje się nagrodami. No, może faktycznie nie ma takiej obsesji jak Cristiano ale na pewno bardzo się cieszy wygrywaniem ZP i nie jest ta nagroda obojętna dla niego. Cieszy się z wygranej, smuci z porażki i pewnie odczuwa zdenerwowanie przed ogłoszeniem zwycięzcy, bo w głębi duszy chce wygrać. Czym się to różni od nagrody na stronie internetowej? Można deprecjonować jej wartość, "to tylko internet" "to tylko zabawa" itp. Ake jakoś nie chce mi się wierzyć że wygranie takiej zabawy nie sprawia radości, zwłaszcza jeśli jest szansa na trzeci rok z rzędu.
Potwierdza się tylko to, co coraz więcej osób zauważa. Wzrasta toksyczność i uszczypliwość na stronie, sporo osób podłapuje "modę" ataku na danego użytkownika, czy to były piłkarz, czy nauczyciel, czy twitterowiec, czy "niewróg" Valverde. Trochę to smutne, ale taka jest rzeczywistość.
0
@LeoMessi1994 na koncie FC Barcelony jest