Nigaki
Dołączył/a: styczeń 2015
28 obserwujących
9 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
12
Co tam piesek, Messi z zarostem i dziarami, to jest bohater tych zdjęć! :D
21
Bo wie że to nie czas na żarty. Pique nie jest głupi, wie kiedy może sobie pozwolić na kpiny i zaczepki.
16
W skali od 1 do Leo dostającego żółtą kartkę - jak bardzo masz wywalone?
2
Dobrze że kolega pyta, przynajmniej mu zależy.
1
Gdybyś był kobietą albo gejem, mógłbyś napisać, że czasami są tam ładne facjaty :D
Ja uwielbiam futbol, bo potrafi łączyć ludzi jak żaden inny sport. Każdy może grać, czy to dla zabawy czy profesjonalnie, wystarczy tylko piłka i odpowiednio duży teren z czymś co robi za bramki :)
0
Bo jest dobrym piłkarzem, w dodatku zabawnym. Któregoś dnia obejrzałam jakiś filmik z jego humorem, potem z rozpędu obejrzałam ten o jego umiejętnościach i tak jakoś go polubiłam.
5
Nie można mieć wszystkiego. W zaczepności Pique też jest metoda, przynajmniej nie daje sobie w kaszę dmuchać, a jego odpowiedzi są zwykle przemyślane i z inteligentnym humorem. Agresywny nie jest, nie skacze do rywali z pięściami, a nawet rozdziela kolegów, gdy ci rwą się do walki. Mimo wszystko nie mógł nam się trafić lepszy następca Puyola. To wciąż nie jest Puyi, ale nie ma wątpliwości, że serducho ma na właściwym miejscu.
1
Dla mnie jest różnica, bo po prostu nie znoszę Atletico :P Są dobrą drużyną, ale nienawidzę ich przesadnie defensywnego stylu i agresywnej gry. Po stokroć wolę Bayern, który pocisnął Barcę jak chciał nie tak dawno temu, ale przynajmniej mam się jak z tą drużyną identyfikować(Lewy i Muller). Z Atletico lubię tylko Griezmanna i to tylko za wygląd, a nie za umiejętności piłkarskie :P Tak więc z dwojga złego wolę wygraną Bayernu i ewentualne znajdywanie Lewego w lodówce po triumfie w LM niż słuchać o geniuszu Simeone, który usypia grą swojego zespołu :P
Nie lubię żadnej z drużyn, które mogą dostać się do finału, ale z całej czwórki nie lubię Bayernu najmniej dlatego to za nich trzymam kciuki.
2
Żeby w tym Bayernie chociaż sami Niemcy grali, to jeszcze może byłoby to dziwne, ale grają tam ludzie różnej narodowości :P Zresztą to nie Bayern napadł na Polskę w 39 i to nie Bayern zajmuje się polityką z nami, więc narodowość nie powinna przeszkadzać :P
3
Z własnego doświadczenia powiem, że na co dzień nie lubię Bayernu i życzę im zwycięstwa tylko przez wzgląd na dwóch zawodników i trochę trenera. Gdyby na tym etapie grali z Barcą albo dajmy na to z Liverpoolem czy inną drużyną, którą lubię, to pewnie nawet obecność Lewego nie zmieniłaby mojego nastawienia i życzyłabym im przegranej. Ale jako że grają z nielubianą drużyną i mogą zagrać z kolejną, to im kibicuję. Przypuszczam że wiele osób tutaj też wybiera po prostu mniejsze zło ;)
4
Dajcie spokój z tym nie chciało. Nie wierzę że drużynie stojącej przed historyczną szansą na obronę trypletu albo samej tylko LM się nie chciało. Zajechani byli i tyle, a gdy jest się zajechanym to nawet chęci nie pomogą.
42
Wielu tęskni za Puyolem(ja też), a tu Pique wcale nie jest takim gorszym liderem, gdy chce to potrafi. Pokazał to teraz, pokazał m.in w meczu z Valencią, kiedy motywował resztę po golu. Jest trochę zaczepny, ale to nie zmienia faktu, że to wspaniały lider zespołu ;)
0
Dzisiaj tylko Bayern, ze względu na Pepa, Lewego i Mullera ;)
2
Jestem za Bayernem. Bo Lewy i Muller. Bo nie znoszę strategii Atletico, choć jeśli oni przejdą dalej, a nie Bayern, to też się nie obrażę. Każdy byle nie Real i City.
1
Po Atletico nie ma co oczekiwać pięknej i emocjonującej gry. Obawiam się też, że Bayern przez większość czasu będzie walił głową w mur, ale liczę na to, że coś ustrzelą. Niech dotrą do finału, ewentualna wygrana LM może być świetnym kopem energii dla Lewego, a to się przyda na Euro.
0
Temu panu to chyba nie tylko pociąg, ale i cały peron odjechał :D
46
I tak pewnie skończymy z kolejnym graczem przed trzydziestką :D
0
1. Gothic 1 i 2
2. Seria GTA, w szczególności IV
3. Wszystkie Wiedźminy
4. Mortal Kombat 1, 3, 9 i X
5. Nie bardzo wiem co tu dać, więc niech będzie Zoo Tycoon :P
4
"Tito i ja chcieliśmy podbić świat, i to właśnie zrobiliśmy."
Proszę, dla tych z problemami :P
2
Ty to przynajmniej miałeś sen o meczu. Mnie się śniło, że jakiś psychol wymordował całą drużynę. Nie pytaj, czemu mi się to śniło, sama chciałbym wiedzieć :D
0
No niestety, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, dwa puchary wciąż są w zasięgu ręki. Nie udało się z LM w tym roku, to uda się za dwa ;)
1
Morale podbudowane, takie zwycięstwo na pewno pomoże drużynie w kolejnych meczach. Barca nie umarła, ona po prostu przysnęła. Oby ta wygrana była początkiem kolejnej wspaniałej serii.
A tak z innej beczki, Piqué siedział gdzieś na trybunach czy razem z resztą na ławce?
0
Byłoby fajnie. Lubię Liverpool i życzę im jak najlepiej. Ja wiem, że pieniądze są be i w ogóle, zwłaszcza te arabskie, ale temu klubowi by się przydały, by można było robić lepsze transfery i co sezon liczyć się w walce o mistrzostwo czy LM. Klopp jest w stanie powalczyć o mistrza słabszym i tańszym składem, ale wyobraźcie sobie co by zrobił z porządną paką na jaką stać np. City.
27
Widzę że Czeryszew konsekwentnie nam pomaga w tym sezonie ;)
1
Mam tylko Internet od nich i nie narzekam. Co prawda tydzień musiałam czekać aż ruszą dupę i założą mi nowy kabel, który został przecięty przy ocieplaniu budynku, ale od tego czasu(trzy lata temu), nie miałam z netem żadnych problemów. Czasami w nocy przeprowadzają chyba jakieś naprawy, bo na 20-30 minut wyłączają Internet, ale rzadko się to zdarza i tylko około 2-3 w nocy. Ostatnio mieli jakąś większą awarię przez cały dzień, ale jak się do nich dzwoniło, to informację o niej podawała maszyna po drugiej stronie połączenia. No i następnego dnia net znowu był.
Na szybkość też nie ma co narzekać, choć jeśli dwa komputery korzystają z neta, z czego na jednym się coś pobiera, to na drugim trochę muli.
1
Ja już jednak wolę żeby Bayern wygrał. Nie lubię tej drużyny, a mania po zwycięstwie Lewego będzie ogromna i utrzyma się co najmniej do odpadnięcie Polski z Euro, a potem znów się pojawi, gdy zacznie się zbliżać plebiscyt Złotej piłki, ale wolę jednak słuchać dzień w dzień o Lewym niż czytać te przechwałki białych i ich szydery. Szczególnie Arbeloa i Guti już nigdy się nie zamkną.
2
Ja tam dalej uważam, że słowa pokora jest tu nadużywane i co je widzę, to tylko zgrzytam zębami. Jak ktoś jest na 100% przekonany, że Barca z kimś wygra i kogoś zmiecie, pozwólmy temu komuś. Najwyżej się sparzy, nic mu nie będzie. Jak ktoś chce być pełen pokory i drżeć o wynik nawet przed Zniczem Pruszków - pozwólmy mu na to. Najwyżej będzie bardzo miło zaskoczony, gdy Barca wygra ze Zniczem 30-0. Ale nic mnie tak nie wkurza jak ciągłe pisanie o pokorze pod każdym postem wyrażającym się entuzjastycznie o potencjalnym, korzystnym wyniku dla Barcy. Czasami mam wrażenie, że nie mogę już wierzyć w dobry rezultat naszej drużyny, bo zaraz ktoś wyskoczy i zacznie mi mówić o pokorze, bla bla bla. Wczorajszy mecz jeszcze bardziej takich ludzi nakręca, bo przecież oni to przewidzieli. Mówili żeby podejść do meczu z pokorą, bo możemy przegrać. No i przegraliśmy, trudno, zawiodłam się, bo wierzyłam w naszą wygrana i byłam jej pewna. Sparzyłam się, ale przed następnym meczem znów będę pewna wygranej. Jak ktoś chce drżeć o wynik przed każdym spotkaniem, to proszę bardzo, ale ja nie będę
0
Domyślam się, naczytałam się tu już wielu postów o tych meczach ;) Odpadniecie z Chelsea nawet trochę kojarzę, bo coś już mnie wtedy Barca interesowała i pamiętam, że co chwilę sprawdzałam wynik w Internecie. Ale wtedy spłynęło to po mnie jak po kaczce, a porażkę z Bayernem i ten ból po niej przeżywam nadal :P
0
Kogo jest tam więcej, "naszych" płaczków, czy żartownisiów od białych/innych klubów? Boję się wchodzić i samej sprawdzić, bo już nie raz nie dwa komentarze na onecie dały mi raka :D
0
Spodziewałam się, że ta porażka jakoś bardziej mnie zaboli, ale oprócz jakiegoś tam emocjonalnego bólu czuję też dziwny spokój. W moim krótkim epizodzie kibicowania Barcy tylko jeden mecz, a raczej dwumecz mnie naprawdę dobił - przegrany dwumecz z Bayernem. Po pierwszym meczu płakałam, po drugim się upiłam. W porównaniu z tamtymi meczami dwumecz z Atletico nie wydaje mi się taki zły. Przynajmniej nie przegraliśmy go do zera, a i Atletico to całkiem sympatyczna drużyna jeśli na chwilę zapomni się o ich ostrej grze łamiącej kości.
Mam nadzieję, że oni albo Bayern wygrają LM. Atletico, bo wolę akurat tę część Madrytu. A Bayern tylko ze względu na Lewego, bo poza właśnie nim i Mullerem, to całej drużyny nie trawię.