0

@Szklaner Dla mnie największy to jak w 5 sezonie, po 7 latach odsiadki z więzienia wychodzi Theodore T- Bag Bagwell. Dlaczego to absurd?
1. Przed fabułą 1 sezonu porwał, zgwałcił i zabił 4 dzieci.
2. Brał udział w buncie więźniów
3. Podczas zamieszek zabił jednego czarnoskórego więźnia
4. Wykorzystywał seksualnie w więzieniu conajmniej 2 chłopaków
5. Przetrzymywał i zabił strażnika
6. Posiadał narkotyki (tak twierdził sam)
7. Podciął gardło Johna Abruzziego
8. Uciekł z więzienia
9. Groził i okradł parę nad jeziorem
10. Zabił weterynarza wcześniej go przetrzymując
11. Ukradł jego tożsamość i samochód
12. "Dobierał" się do 12 letniej córki kierowcy, który go podwiózł
13. Zabił lub pobił kierowcę, który chciał mu wymierzyć sprawiedliwość
14. Ukradł jego auto
15. Przetrzymywał i groził kobietę pod której domem zakopane były pieniądze
16. Ukradł 5 milionów dolarów pochodzące z kradzieży DB Coopera.
17. Zabił kobiete z poczty
18. Ukradł protezę i zapewne pobił/zabił gościa,który ją nosił
19. Groził, przetrzymywał i uprowadził rodzinę kobiety, na punkcie której miał obsesję
20. Zabił Roya Geariego
21. Wrobił w to morderstwo Brada Bellicka
22. Zabił psychiatrę
23. Skradł jego tożsamość
(teraz już w Panamie)
24. Zabił dwie prostytutki.
25. Zranił poważnie Fernando Sucre.
26. Usiłował zabić Scofielda
27. Zabił gościa, który rozprowadzał narkotyki w Sonie
28. Sam rozprowadzał narkotyki
29. Groził Jamesowi Whistlerowi
30. Usiłował uciec z więzienia Sona
31. Zabił Lechero
(znowu USA lub pogranicze)
32. Zabił i zjadł Sancho, z którym podróżował
33. Skradł tożsamość Cole Pfeiffer
34. Przetrzymywał i groził kilkunastu osobom w biurze GATE
35. Zabił agenta firmy Vincenta Sandisky
36. Przetrzymywał i napastował Sarę Tancredi

Podsumowując: wielokrotny morderca, pedofil, rozbójnik, złodziej, gwałciciel, kanibal, rasista - po 7 latach na wolność :D

1

"Everything i did, i did for family." - Michael Scofield

29 sierpnia 2005 zadebiutował jeden z najbardziej lubianych seriali, czyli Prison Break (u nas Skazany na śmierć) - mój top 3 obok Xena Wojowniczka księżniczka i La Femme Nikita. Serial zapoczątkował modę na mocno doinwestowane produkcję serialowe. Mimo to serial nie ustrzegł się delikatnie mówiąc lekko absurdalnych "zakrętów" i rozwiązań fabularnych (https://film.org.pl/a/50-prawd-objawionych-przez-prison-break-162771).

Serial gdy powstawał miał mieć zaledwie 13 odcinków i na tym się kończyć. Popularność serialu i niektórych bohaterów sprawiła, że serial powiększył się do 23 odcinków sezonu 1, a później do kolejnych sezonów. Kolejne sezony według fanów traciły na jakości (jak i oglądalności), a ja jak zwykle muszę być w mniejszości, bo akurat mi najbardziej przypadł do gustu sezon 3. Sam serial miał w sobie wiele ciekawostek. Na przykład sposób pozbywania się gruzu - identyczny jak w Shawshank Redemption. Podobnie jak droga ucieczki. Imiona niektórych bohaterów inspirowane były ulubionymi prezydentami USA - Theodore, Franklin, Lincoln, Benjamin, a Paul Kellerman na cześć ochroniarza J.F. Kennedyego Roya Kellermana. Ponadto postać DB Coopera inspirowana jest na prawdziwych wydarzeniach D.B. Coopera, który rzeczywiście porwał samolot dla okupu - porywacza nigdy nie odnaleziono (bardzo fajna historia).
Apropo tego sezonu miał on największego pecha, ponieważ natrafił on na strajk scenarzystów przez co został skrócony z 22 do 13 odcinków przez co wiele wątków nie zostało rozwiniętych (np mieliśmy poznać większy background Samy`ego, o którym tak naprawdę nie było wiadomo praktycznie nic).

W 2017 po latach przerwy nakręcono dodatkowy 5 sezon, który był zaledwie 9 odcinkowy i po raz kolejny długość sezonu ucierpiała na jakości prezentowanej treści. Przyjął się on jednak całkiem nieźle dlatego też planowany był kolejny 6 sezon. Jednakże główny aktor uznał, że nie chce więcej wracać do tej roli, a wsparło go wielu z innych aktorów i tak mimo iż scenariusz (przynajmniej 1 odcinka) był gotowy, projekt upadł. W sierpniu 2025 na profilach Wenwortha Millera pokazały się grafiki, które miały sugerować, że sezon 6 powstanie, jednakże konta nie są oficjalne, a informacje sa raczej nastawione na podtrzymanie profilów przy życiu.

Dla lubiących takie klimaty zapraszam na jutrzejszą kartke z kalendarza.
A dzis wieczorem wjedzie jeszcze jedna, mroczna.

4

Prognozy: 29-31 stopnie. Zachmurzenie niewielkie, szansa opadów 16%.
Rzeczywistość: 23-24 stopnie, zachmurzenie całkowite, od rana padało 2 razy.

Po mojemu to ci w sondażowniach zostali wylani na zbyti ryj i teraz robią prognozy pogody.

3

Cieszmy się ze świata w którym żyjemy.
29 sierpnia 1997 miał miejsce Dzień Sądu. O godzinie 2:14 nad ranem Skynet uzyskuje świadomość. Ludzie próbowali go wyłączyć, co Skynet interpretuje jako zagrożenie dla swojego istnienia i odpala system nuklearny atakując Rosję, licząc że ich kontratak zlikwiduje wrogów Skynetu w USA. "Każdy kto nie ma okularów przeciwslonecznych za 2 miliony dolarów będzie miał wyjątkowo kiepski dzień".
Na całe szczęście John i Sarah wraz z Arnoldem T800 i Miles Bennet Dyson niszczą pracę Cyberdyne Systems nad systemem, dzięki czemu opóźniają Dzień Sądu.

Cześć bohaterom ! :)

4

Dziś 28 sierpnia swoje 60 urodziny obchodzi Eilleen Regina Edwards, znana jako Shania Twain - najpopularniejsza w historii artystka muzyki country. W dorobku ma sprzedanych ponad 100 milionów płyt, co pozwala jej zajmować miejsce 15 wśród artystów z największą liczbą sprzedanych płyt
Jej przypadek w odróżnieniu od współczesnych patocelebrytek jest warty uwagi. W wieku 2 lat zostawił ją ojciec, w wieku 22 lat zginął ojczym i matka. Musiała przerwać dopiero rozpoczynającą się karierę, aby zająć się rodzeństwem. Na szczęście kiedy wróciła do śpiewania (często w klubach i barach ) została dostrzeżona i mogła zacząć nagrywać.
W dorosłym życiu też szczęścia nie miała. Została zdradzona przez męża, o czym wielokrotnie opowiadała, jak wpłynęło to na jej pewność siebie. Obu (ojcu jak i ex mężowi) wybaczyła, ale jak sama twierdzi "wybaczyć to nie zapomnieć".
Współczesna super-star Taylor Swift wskazuje ją jako inspirację dla siebie ( Like, without Shania Twain, there’d be no Taylor Swift. So she’s, yes, literally, an icon, perfect person to have on the Legends stage.”). Sama miała wspominać, że jako dziecko z mamą w samochodzie śpiewała (chyba największy hit Shani) Man ! I feel like a woman. Obie dziś są ikonami muzyki Country, które zyskały popularność łącząc style County i Pop.
Avril Lavigne swój debiut na dużej scenie zaliczyła właśnie dzięki Shani Twain. Kiedy była nastolatką wygrała konkurs w którym nagrodą był występ właśnie obok Shani Twain. Ona również wskazywała swoją rodaczkę jako swoją inspirację w karierze muzycznej.
Muzyka country (wraz z "domieszkami") nigdy nie była nawet blisko moich upodobań, ale w wykonaniu tej pani to dla mnie rewelacja. Polecam koncert z 2003, kapitalny koncert, szczególnie w 2 części. Jak ktoś lubi muzykę łatwą i przejemną, to z pewnością i ją polubi.



Ps. Zapraszam już na jutrzejszą #KartkaZKalendarza. Jutro 2 ciekawe rocznice.

4

Czy historia ma wpływ na dzisiejszy świat? Klasyk by powiedział :



A czy manipulowanie tą samą historią może być korzystne? Jest pewna data, która pokazuje, że tak.

23 sierpnia 1953 roku Polska ogłosiła jednostronne oświadczenie, w którym Polska zrzeka się dalszych reparacji wojennych od Niemiec od 1 stycznia 1954.

Argumentowano to „chęcią wzmocnienia pokojowej odbudowy Niemiec” i konsolidacji obozu socjalistycznego, ale w rzeczywistości decyzja została podjęta na polecenie Moskwy – ZSRR dążył do poprawy relacji z Niemiecką Republiką Demokratyczną (NRD), która miała być „bratnim państwem socjalistycznym.

Dlaczego jednak tak łatwo jest manipulować tą kwestią? Ano dzięki niewiedzy osób manipulowanych na ten temat. Przede wszystkim reparacje ustalono w Poczdamie w 1945, a reparacje były oddawane 4 "zwycięzcom", a same reparacje były wypłacane w formie sprzętu, towarów, zasobów itp.Polskim opiekunem byli oczywiście sowieci, którzy mieli oddawać 15% swoich reparacji.Jak było faktycznie? Polska realnie dostała od ZSRR równowartość ok. 228 mln dolarów. Tymczasem straty wojenne Polski oszacowano w 1947 r. na ok. 49 miliardów dolarów. Mowa oczywiście o ówczesnych wartościach, dziś to około 20-25 razy więcej. Żeby nie było tak kolorowo, że dostajemy grube 0,5%, musieliśmy oddawać sowietom swoje surowce, dzięki czemu wysłaliśmy więcej niż dostaliśmy. Samo ZSRR ze swojej części dostało mniej niż 1/3 wartości zniszczeń Polski. Do wszystkich danych jednak należy podchodzić z dystansem, bo co instytut to inne szacunki (o politykach to już w ogóle nie mówię, bo im dane są potrzebne pod narrację, więc w tym jak i innym temacie są uwno warci).

To apropo polityków. W latach 90 kiedy u nas była "demokracja", a Niemcy się jednoczyli, nasi wspaniali reprezentanci nie podnieśli tej kwestii, a to właśnie wtedy był idealny moment na załatwienie sprawy.. W 2004 określany jako post-komunistyczny rząd M.Belki potwierdził jego słowami, jak również ministra MSZ Cimoszewicza, że sprawa reparacji jest zamknięta.Z drugiej strony rządy prawilno-patriotyczne z mordą wypchaną frazesami o reparacjach podtrzymywały w odpowiedziach na interpelacje (do ministerstw pod rządami Fotygi i Waszczykowskiego), że temat jest zamknięty (tutaj jednak należy uczciwie stwierdzić, że w odpowiedziach znajdowały się pewne małe furtki jak np. że zrzeczenie odnosiło się do uznawanego wówczas przez Polskę NRD, a nie do RFN, czyli dzisiejszego "spadkobiercy" tamtych podzielonych Niemiec, dzięki którym temat można by teoretycznie otworzyć na nowo - czego oczywiście nie zrobiono). Do sprawy reparacji odniósł się także miłościwie nam panujący Donaldinho Tuskinho, sugerując że sprawa jest zamknięta pod hasłem reparacji, ale nie jest zamknięta pod względem jakiegoś rodzaju odszkodowań/zadośćuczynienia itp.Wszyscy po równo, w tej sprawie zrobili (wstaw słowo rymujące się z równo). Żaden rząd poza nic nie wartymi słowami nie zrobił nic w tej sprawie.

Krótko mówiąc temat jest od dawna przegrany, bo trzeba by podważyć tak wiele układów, porozumień, umów poczynając od tego w Poczdamie i Jałcie, aż po umowy 2+4, i inne z lat 1990/91. A polityczne (cenzura) chętnie będą temat podnosić, bo nie chodzi oto żeby króliczka złapać, ale go gonić.
I jeszcze parę słów na koniec - czemu nikt nie chce reparacji od Austrii - były częścią III Rzeszy, do której przyłączyli się dobrowolnie. Czyżby hasło "reparację od Austrii" było zbyt słabe?
Dlaczego nikt nie domaga się reparacji od sowietów z Ukrainy? W obozach jako kapo to byli pierwsi do pomocy Rzeszy (i nie tylko tam). Czyżby hasło "reparację od Ukrainy" niosło zagrożenie posądzenia, że chcemy kasy od bidnych ukraińców co na wojnie są?
Dlaczego nikt nie domaga się oddania reparacji od spadkobierców ZSRR czyli ruskich? Chyba marne są szanse na uzyskanie od nich czegokolwiek, a poza tym ruskich i tak wszyscy nie lubią, więc profity żadne.

Najlepiej na całej sprawie wyszły Niemcy, które w ramach przyjaźni z aliantami nie wypłaciły żadnemu z państwa poważnych reparacji, a wsparci przez niedawnych wrogów odbudowały się najlepiej.
Polecam na ten temat film:


2

@Safrani Lewi i Prawi kiedy trzeba podniesc podatek - dla zdrowotnosci
https://www.youtube.com/clip/Ugkx0SB8quI_75lLd_CHPWD_T5MskomN9E0a

6

@Jakchcesz operacja wyciecia wyrostka robaczkowego (wiem ze nazwa moze mylic) to nie wyciecie siusiaka, wiec dalej jestes Dariusz. Przestan chlopakowi nadzieje robic. Poskapiles na operacji i Cie wrobili, ale nie musisz innych oszukiwac.

9

Dziś będziemy żegnać Andrzeja w roli prezydenta RP. Natomiast 14 lat temu pożegnaliśmy innego Andrzeja.
5 sierpnia 2011 roku zmarł Andrzej Lepper, polityk i lider partii Samoobrona. Był barwną, ale i kontrowersyjną postacią polskiej sceny politycznej. Niezależnie od ocen, nie sposób odmówić mu odwagi, determinacji i charyzmy.

Założyciel Samoobrony RP, wicepremier i minister rolnictwa. Samouk i trybun ludowy, który potrafił wprowadzić chłopski bunt do parlamentu. Używał prostych, ale często trafnych słów, które trafiały do ludzi. Jego wystąpienia przeszły do historii – pełne emocji, gniewu i czasem gorzkiego humoru.

Andrzej jaki był taki był, ale w odróżnieniu od współczesnych polityków wolał wspierać ludzi pracy ("powinniśmy mieć znacznie niższe jednostkowe koszty pracy, co nie znaczy, że niższe płace. Te ostatnie muszą być wyższe, za to trzeba obniżyć podatki i ZUS") zamiast patusiarstwo, które wiernie głosuje na tych, którzy rozdadzą za nic pieniądze pracujących.

Zginął śmiercią samobójczą, która do dziś rodzi mnóstwo teorii spiskowych. Jak było naprawdę? Nie wiadomo, a dlaczego? Bo gdyby państwo z dykty zajęło się na poważnie jego śmiercią, to tych teorii by nie było.

6

30 lipca roku 1948 na świat przyszedł on, jeden, wyjątkowy, (prawie) niezniszczalny Cyberdyne Systems, Model 101inaczej mówiąc T800 - Arnold Alois Schwarzenegger legenda kina znany z serii Terminator, Predatora i kilku innych, a także były gubernator oraz 7 krotny wygrany w konkursach Mr. Olympia.

Jego ojciec, Gustav, pełnił w czasie wojny służbę w lokalnej policji i był zarejestrowany jako żołnierz Wehrmachtu, co odcisnęło w Arniego świadomość ciężaru historii. Jego ojciec - członek NSDAP i SA lubiał sobie wypić i uderzyć słabszych, dlatego już jako nastolatek Arnold marzył o wyrwaniu się ze swojej rodzinnej miejscowości. Był zdeterminowany w dążeniem do celu zaczął trenować kulturystykę – w wieku 20 lat został najmłodszym w historii Mr. Universe, a potem sześciokrotnie zwyciężył w prestiżowym konkursie Mr. Olympia.

Już w Holywood mówili mu, że przez jego niemiecki akcent i posturę kulturysty nie odniesie sukcesu jako aktor. Co z tym zrobił? Grał początkowo takie rolę, gdzie mało mówił, a jego postura odpowiadała roli. Z czasem dostawał coraz lepsze role, w lepszych filmach. Efekt? Dziś jest absolutnie ścisły top (dla mnie GOAT). Terminatora 2 i Predatora oglądałem już po 150 razy i nie nudzą sie nadal.

W ostatnich latach (będąc już raczej na emeryturze) uaktywnił się bardziej jako społecznik - odwiedził KL Auschwitz, o którym nagrał filmik, odnosząc się do nietoleracji wobec osób dyskryminowanych ze względu na religie, rasę czy wyznanie. Wystąpił także z odezwą do Rosjan, aby nie dali się stłamsić swojemu totalitarnemu krajowi.

Arnold to nie tylko wielki aktor, ale jeden z nielicznych "celebrytów", których można nazwać autorytetami. Swój chłop, który mimo sukcesu pozostał sobą, normalny gość z którym można zbić pione. Na przykład kiedy miejscowe władze nie chciały naprawić drogi w jego okolicy, sam T800 się wk...zdenerwował, kupił trochę asfaltu i sam łopatą załatał dziurę.

W wieku 78 lat nadal trzyma formę fizyczną i klasę. 1000 lat panie Arnold.
Ps. Sam miałem urodziny 4 dni temu to sobie sprawiłem przyjemność oglądając T2. Co tu dużo gadać - lipcowe chłopaki to elita :)


1

@RoberDzik Wszyscy sie cieszymy, że jesteś i żyjesz:


Z tej okazji masz spersonalizowane życzenia:

0

@NeroTFP1 https://imgflip.com/i/a1jvq2
Do jakiej akademi aplikowales? https://www.youtube.com/clip/UgkxTM0nEu6FsY7t-a9PEHC_JWaC14kZivI9

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

4

Nie wiem czy śmierć czyta to forum, ale na wszelki wypadek zaapeluje słowami wielkiego polskiego filozofa: Wypierdzielaj mnie stąd pornograficzny grubasie, bo nawet tutaj nie mieszkasz. Won do siebie na góre i żeby twoja noga w tym śmierdzącym laczku tu nie postała więcej.

Lipiec: Ozzy Osbourne, Hulk Hogan, Asia Kołaczkowska.
Legendy odchodzą, a real madryt ciagle istnieje.

11

Chciał jeszcze raz wyjść i zagrać po raz ostatni dla fanów, mimo że już niewiele mógł.
Dziś odszedł.

0

@wyrek nie bardzo.
Już miał dwa wnioski o wcześniejsze wyjście, oba odrzucone, tak jak i kilka o "nieludzkie traktowanie". Po odsiadce 21 lat zostaje zrewidowany, czy nadal stwarza niebezpieczeństwo - jak wyżej wspomniałem został odrzucony, właśnie z tego powodu, i jego kara może być przedłużona o 5 lat. Potem o kolejne 5 i kolejne i kolejne i tak bez górnej granicy. Po 13 latach odsiadki nie dał jeszcze żadnego objawu skruchy czy resocjalizacji.

5

Dziś przypada rocznica tragicznych wydarzeń, które miały miejsce 22 lipca 2011 roku w Norwegii. Tego dnia Anders Behring Breivik dokonał jednego z najkrwawszych ataków terrorystycznych w historii współczesnej Europy.

Breivik najpierw przeprowadził zamach bombowy w dzielnicy rządowej w Oslo, detonując ładunek przed siedzibą premiera. Eksplozja zabiła 8 osób i spowodowała ogromne zniszczenia. Następnie udał się na wyspę Utøya, gdzie odbywał się obóz młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy. Tam dokonał masowej strzelaniny, zabijając 69 osób, w większości młodych ludzi. W sumie w zamachach życie straciło 77 osób.

Atak był motywowany skrajnym nacjonalizmem, rasizmem i islamofobią. Breivik został zatrzymany przez norweską policję i w 2012 roku skazany na 21 lat pozbawienia wolności z możliwością przedłużenia kary bezterminowo.

0

@NeroTFP1 Może odważy się zatem wejść na takie 15 minut (abstrahując jego niedouczenie,bo samo wietrzenie trwało 30) do komnaty z tym środkiem dezynfekującym.
Pozostaje go tylko wyszydzić, bo od brania idiotów na poważnie to mózg obumiera.

20

Czyli jednak można być sportowcem ubranym na biało i wygrać uczciwie, z klasą sportową, a nie na przekrętach.

5

@Kgorecki2500 przed jedna z obron moich magistrow, pan z komisji rzekl do nas tymi oto slowami:
Nie stresujcie sie. Obrona to takie cos, ze wstydu na 10 minut, ale tytul na cale zycie.

1

@AssisMoreira jeśli do jakiejś tradycji/kultury etc jest mi blisko to tylko do tej, aczkolwiek myślę, że nie znam ani nie praktykuję aż tak często tejże tradycji religijnej, by z czystym sumieniem się tak nazwać, aczkolwiek na różnych etapach życia różnie z tym u mnie było (te 15 lat temu kiedy zaczynałem wchodziłem mocno, potem osłabło i taka sinusoida).
Myślę, że światu to by się przydała zwyczajna ludzka przyzwoitość, a to czy ktoś ją wyniesie od Jezusa, Allaha, Mojżesza czy Buddy to już mniejsza kwestia.
Patriotyzm raczej powinien dążyć do polepszenia bytu dw danym kraju, ale nie kosztem innego zatem myślę, że akwarelista z Braunau, był nacjonalistycznym chorym człowiekiem, który sam się zaraził tragiczną w skutkach ideologią, którą powielił ze strasznym skutkiem.

4

6 lipca 1935 roku na świat przyszedł Tenzin Gjaco, dzisiaj bardziej znany jako Dalai Lama XIV, buddyjski mnich, uznawany za tulku, laureat pokojowej nagrody nobla. A co to znaczy i kim on naprawdę jest, to wyjaśnię poniżej.

W wieku niespełna 5 lat został intronizowany jako tulku ( Bodhisattva), czyli istota oświecona, która świadomie wraca na ziemię, aby pomóc w wyzwoleniu się (z kręgu narodzin i śmierci), wszystkim żyjącym istotom. Mówiąc wprost Dalai Lama XIV, X, V, I itd to ten sam byt. Definicja ta również pasuje do Jezusa, który według chrześcijaństwa również "żył" przed przyjściem na ziemię, ale z tego zrezygnował, aby wyzwolić ludzi. W związku z tym mylne jest przeświadczenie części ludzi, z którym się spotkałem, że to taki buddyjski papież, bo jest on uznawany za buddystów (a ci są bardzo podzieleni na różne tradycję i szkoły) za istotę niemal boską (chociaż nie w rozumieniu judeo-chrześcijańskim). W dużym skrócie myślowym - jest on jednym z buddów, którym każdy człowiek może zostać tak samo.

Od 1959 roku przebywa na uchodźstwie po zajęciu Tybety przez ChRL. W latach 2010-11 podjął przełomowe decyzję. Po pierwsze oddał polityczną władzę w ręce świeckich, wybranych przywódców. Kolejną była decyzja o tym, że jego obecne XIV wcielenie jest ostatnim i nie powróci już jako kolejna inkarnacja. Tą decyzję zmienił jednak w ostatnich dniach po konsultacjach ze społeczeństwem i wysokimi duchownymi, argumentując to tym, że instytucja Dalai Lamy jest nadal potrzebna.

A że jest potrzebna to według mnie świadczą o tym same jego nauki, w których skupia się przede wszystkim na:
1. Współodczuwaniu (polski przekład tego słowa jest o tyle niefortunny, bo kojarzy się z empatią lub litością) co w buddyjskim znaczeniu oznacza, zrozumienie że wszyscy jesteśmy jednym organizmem, na co zwraca sam DA XIV przywołując fakt, że 99,9% naszego genomu ludzkiego jest takie samo. Zadając cierpienie jednym, zadajemy cierpienie szerszemu spektrum (np poprzez wyrzuty sumienia, poczucie winy, pogorszenie nastroju), ale działa to również i w stronę uczynków dobrych.
2. Istotną rolę emocji w życiu. Szczególnie spektakularny przykład podał według mnie w książce "Sztuka szczęścia w trudnych czasach", gdzie zapytany o hitlera i stalina nie potępił ich od tak (bo nikt nie rodzi się sam z siebie zły. Niemowlęta nie szukają od początku życia walki, nie chcą szkodzić. Podobnie jak i matki - o ile nie są zaburzone - również szukają dla swych dzieci dobra) ale zwrócił uwagę na negatywne, destrukcyjne emocje jak chęć władzy, nienawiść i uprzedzenia doprowadziły świat do najgorszego momentu w swoim istnieniu. Potwierdzeniem jego nauk jest według mnie obserwacja świata, bo jakoś nie widzę radości i spełnienia w życiu wśród osób, którzy żyją nienawiścią z zaciśniętymi pięściami, wykrzykującymi nienawistne hasła wobec innych (obaj wyżej wymienienie - jeden się zastrzelił w wilgotnym śmierdzącym bunkrze 18m pod ziemią, drugi konał dobę w kałuży własnych odchodów).
3. rozpuszczenie ego - Większość naszych problemów bierze się z przywiązania do „ja”, które uważamy za coś trwałego, niezmiennego i osobnego. Zrozumienie, że „ja” jest tylko zbiorem zjawisk – ciała, emocji, myśli – pozwala puścić wiele lęków i złudzeń. Jesteśmy tylko wypadkową wielu czynników, które są zmienne i cały świat taki jest. Rośliny rosną, ktoś je zasadził, wzrastały w pewnych okolicznościach, które mogły równie dobrze je zniszczyć. Tak samo jest i z ludźmi. W związku z czym nie można przywiązywać się do tak nietrwałego świata.

Oczywiście złożoność nauk buddyjskich jak i samego DA XIV jest zbyt ogromna by streścić ją w jednym wpisie. Jednakże może kogoś taki wpis zachęci do zgłębienia tematu i znajdzie coś pożytecznego dla siebie, jak i mi się to zdarzyło wiele lat temu.


0

@LeoMessiiBarcaPepa ano potwierdzam. Opis zagazowanych pierwszych jencow radzieckich do dzis pamietam ze jest na stronach 90-94. Jak przeczytalem to na 2 tygodnie ja odrzuciłem. Słów brak, żeby opisać co się tam stało.

2

14 czerwca 1940 roku, czyli 85 lat temu miał miejsce pierwszy transport do obozu pracy (Później przekształconego i rozbudowanego do roli typowego obozu zagłady) Konzentrationslager Auschwitz. Z czasem obóz stał się w zasadzie miastem, bo było tam wiele obozów i podobozów razem.

Tego dnia otworzyły się bramy... no właśnie czego? Piekła? Ono z założenia jest dla złych ludzi, a ilu z tych ponad miliona zabitych tam było złych. Jeden z więźniów relacjonował rozmowę z innym "Co to w ogóle jest?" Nie miał wątpliwości. "Nie ważne i tak nas spalą".

Sam tematyką obozów zainteresowałem się na studiach, początkowo oglądając filmy dokumentalne i wtedy byłem przerażony ogromem tego co się tam działo, ale czytając książki ze wspomnieniami byłych więźniów przekonałem się, że to co było w filmach określił bym 2/10, a w książkach 10/10. Rzeczy tak niepojęte, że aż ciężko wyobrazić sobie, że ktoś to przeżył.

Wracając do transportu, było tam ich 728. Według różnych źródeł wojnę przeżyło mniej niż połowa. Jak ktoś jest ciekawy jak wyglądał ten obóz od środka polecam książki tych, którzy przeżyli - Wiesław Kielar "Anus mundi" i Kazimierz Tokarz "Nie tracić nadziei" (Moi krajanie, pozdrawiam grupę podkarpacką)

2

@macio_944 Moja mama odeszła jak byłem młody chłopak i nie zdąrzyłem się z nią dobrze pożegnać, bo odeszła z bardzo szybko, więc tego czasu by się pożegnać nie żałuj, bo to bardzo ważny czas.
Jan Kaczkowski (a w hospicjum odprawił sporo osób) mówił, że na dobre pożegnanie trzeba pracować nad relacjami całe życie. Rzekł też, że łzy to nie krwotok, nie trzeba ich zatrzymywać, a z własnego doświadczenia Ci rzeknę, że najlepiej z żałobą sobie poradzić wspominając te fajne chwile, a nie żałować, że kogoś już nie ma.

6

Co prawda zakończyłem swoją aktywność tutaj, ale to zakończenie dla tego jednego posta zawieszę.



Otóż 28 marca, roku 2016 odszedł od nas ksiądz Jan Kaczkowski. Jak sam siebie nazywał "onkocelebryta", bo był znany głównie z tego że miał raka (glejaka mózgu 4 stopnia). Był bioetykiem, twórcą i dyrektorem Puckiego Hospicjum św. Ojca Pio, vlogerem, w którym opowiadał o swojej duchowości, mszy świętej, bardzo często uderzając w powierzchowność wiary polaków ("Taki ten wasz katolicyzm, jak to wasze kucanie"

), lub pluszowe kapłaństwo (
W hospicjum prowadził także zajęcia ze studentami medycyny, aby nauczać jak przekazywać te najgorsze informację pacjentom.



Piętnował zachowania polaków wobec migrantów, podważając gościnność ( sam podkreślał słowa -gościć inność) naszego kraju wobec przybyszów z daleka, ale też i wobec nas samych (" Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Tam nie ma żadnej gwiazdki, która dawałaby możliwości wyboru: będę cię kochał, chyba że cię nie lubię, chyba, że jesteś inny, dziwny, innej wiary, światopoglądu, chyba że ciebie nie znoszę. Człowiek, który pogardza innym człowiekiem, zaprzecza istocie bycia katolikiem. To znaczy, że musimy się niezwykle mocno chronić przed pogardą. Ale to jest tylko zwykła ludzka przyzwoitość. To prawda, że bycie przyzwoitym nie jest łatwe")



Jego nauczanie kręciło się głównie wokół osób umierających, którymi się opiekował w hospicjum. Zwracał uwagę na relację z takimi osobami, które w trudnych chwilach ułatwiają odchodzenie.



Wszystko to robił z dystansem do siebie i uśmiechem. Wyróżniało go to, że w odróżnieniu od innych przedstawicieli jego grupy, on używał argumentów logicznych, a nie okładał ludzi biblią (która jak sam twierdził jest jak światło, a światło może oświetlać drogę, albo kiedy świeci nam w pysk to nas oślepia - podkreślając, że w wierze należy zachować też rozum)



Daleko mi do chrześcijaństwa, ale uważam że jeśli ktoś ma do niego przyciągać to właśnie tacy ludzie jak Kaczka. Bardzo szkoda, że już go nie ma, jest to jedna z niewielu postaci wobec, wobec której mogę rzec, że świat bez niego jest gorszy niż był.



Odszedł w drugi dzień Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, czyli chyba tak sobie wymarzył ten ostatni dzień.



Nasz brat Jan Kaczkowski, warto go powspominać -


To tyle, wracam na emeryturę, trzymajcie się zdrowo :)

5

@Donnie_Darko tu nie o wyoblrzymianie chodzi, ale o budowanie narraacji, ze sowieci lub arabowie/czarnoskorzy to odrazu bandyci i zlo, a to jest przeciez pod kazda szerokoscia geograficzna.
W kazdej grupie sie znajdzie banda "najglosniejsza", ktora mimo ze nieliczna to robi zla robote wszystkim. We Francji zyja grube miliony zarnoskorych i jakos zyja, pracuja i nic im nie jest, a w polskim internecie maja opinie "inzynierow", bo zrobiono nieprzemyslana polityke migracyjna i sciagnieto tych, ktorzy z prawem to tak srednio.
Alexander Mahone to najlepiej podsumowal:

0

@tbas @capoN @kazbychu @Jakchcesz Statystycznie tak, a czy jest bezpiecznie? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jarosław to moja rodzinna miejscowosc, w dniu meczu w okolice stadionu sie nie wychodzilo, czy ktos to zglaszal? Tak srednio bym rzekl, bo wiadomo - 60siona.

Chlopaki mialy sporo szczescia, bo ta ulica gdzie sie to stalo jest srednio widoczna, i mieli farta, ze ich ktos tam znalazl.

10

Niestety prawilna część internetu pyta tylko o narodowość (mniejsza tam o to czy chłopaki przeżyją) wiem trzeba ich pogrążyć w żałobie - miejscowi, a całe zdarzenie to najpewniej ustawka chłopaków z miejscowej szkoły, z innymi z okolicznych miejscowości. Żadne sowiety czy araby nie brały udziału.

1

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?