YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Cotutajsiedzieje Pracuję ze świetnymi fachowcami z Algierii, Syrii, Jordanii, czy Egiptu. Bez nich system opieki medycznej najsilniejszej gospodarki w Europie by kompletnie upadł z oczywistymi konsekwencjami dla całego kontynentu. Francja czy Anglia też silnie od nich zależą.
0
@okiemtypera_lucaxx95 To uczciwe postawienie sprawy. W moim wyobrażeniu, ale może się mylę, musiałaby być to dość specyficzna, raczej nieczęsta sytuacja, w której masz czas poznać potencjalną partnerkę, ale nie masz okazji odkryć, czy jest w legalnym wieku. Nie wiem, może ja po prostu takich nie przeżyłem i nie umiem sobie tego wyobrazić ;)
0
@okiemtypera_lucaxx95
No jasne, że to co innego. Jedno jest dla rozsądnych, dojrzałych ludzi, którzy rozumieją konsekwencje swoich działań, a drugie dla ich przeciwieństw.
Jeśli zamiast myślenia "żyjesz chwilą", "korzystasz z życia" i nie potrafisz przewidywać i rozważać konsekwencji, to dokładnie od tego jest prawo, by chronić innych przed Twoją głupotą.
Słowem:
"to wina zawsze powinna być po stronie faceta, gdyby do czegoś doszło?"
Tak!
3
@michal26 Mój komentarz nie jest krytyką zasłużonej marginalizacji Korwina, czy też mniej zasłużonej emerytury, tylko kpiną z powierzania mu "roli reprezentatywnej". Dla swojego dobra powinni go raczej zamknąć w bunkrze i nie wypuszczać do wyborów, ale jak to mówią, głupota jest chorobą samoograniczającą się.
3
A co z sektorami, które przestałyby funkcjonować przez pracy imigrantów? Np. z opieką medyczną? Czy utrzymanie ich przy życiu jest jedną z najgorszych decyzji, jakie może podjąć kraj?
0
@okiemtypera_lucaxx95
Po pierwsze jak poznajesz dziewczynę i dochodzi do tego, że idziecie do łóżka, to zwykle wiesz już o niej tyle, żeby się zorientować, czy ma 14 lat :D
Nie dzieje się tak, jeśli zaliczasz jednorazowe numerki ze spontanicznie poznanymi osobami. Tylko, że to jest ryzykowne zachowanie seksualne, którego raczej nie podejmują się dorośli ludzie mający szacunek do innych i samych siebie. Ryzykujesz wpadkę, chorobę i najwyraźniej też pójście do pierdla. Jak się na to decydujesz, to już wybrałeś ;)
7
@michal26 Hahaha, oglądam ten filmik, żeby potem przeczytać, że nagrał go człowiek pełniący rolę reprezentatywną :D
Trudno powiedzieć więcej mówiąc tak niewiele. Co mają w takim razie do powiedzenia i zaproponowania ci jego koledzy, którzy swej partii tak dobrze nie reprezentują?
7
@bartekvisca Jak byłem lata temu w podstawówce, to też się czegoś dowiedzieliśmy o antykoncepcji i seksie na WDŻ i na przyrce i nie potrzebowaliśmy do tego Lewicy z jej dziwacznymi postulatami.
Powiem więcej. W katolickim gimnazjum przygotowaliśmy referaty o ryzykownych zachowaniach seksualnych. Na mój referat znalazłem jakieś opracowanie z internetu, z którego czytałem przed całą grupą, że liżąc komuś odbyt można zarazić się wirusem zapalenia wątroby typu A. Nauczycielka tylko skwitowała, że jak będziemy zakochani to będziemy robić różne dziwne rzeczy xD. Mieliśmy konkursy wiedzy o HIV, zaproszono nawet gościa który zaradził się HIV biorąc narkotyki. Opowiadał o swoim życiu i leczeniu. Wszyscy mieli na koniec podać mu rękę, żeby się nauczyć, że taki kontakt nikogo nie może zarazić.
Serio, Lewica nie ma nic do zaproponowania, ta grupka księży pallotynów miała bardziej postępowe pomysły 15 lat temu. I mówię to jako osoba z osobowości zdecydowanie lewicowa.
0
@YeastMoss BTW zauważ, że pani doktor napisała jeszcze dokładniej - "przeczy występowaniu omamów" - jak wyżej opisałem ORAZ "nie prezentuje behawioralnych cech przeżywania omamowego", czyli dokładnie to co możesz obserwować po pacjencie z omamami, który zaprzecza ich występowaniu (np. odgania nieistniejące insekty, rozmawia z niewidzialnymi osobami).
I rozwijając temat - jest możliwe przeżywanie omamów i bycie świadomych ich nierealności. Przykładem są halucynacje hipnagogiczne i hipnopompiczne, czyli występujące podczas zasypiania i budzenia się. Osoby, które miały zespół odwykowy mogą pamiętać, że miały halucynacje i retrospektywnie wiedzieć, że nie były realne. Dokładnie dlatego pyta się o to samego pacjenta.
Ten opis badania jest, jak pisałem, książkowy i zawiera po prostu wszystko co powinno zawierać podstawowe badanie psychiatryczne celem zdiagnozowania określonego zespołu objawów. Pani doktor wykonała swoją prace, odpowiedziała na konsultację. Teraz jej nazwisko wisi na szczycie dyskusji, w której anonimy doradzają nagłaśnianie sprawy.
Wyobraź sobie teraz, że wykonałeś normalną pracę i ktoś zaczyna na Ciebie najazd na forum internetowym. To jest właśnie druga strona medalu. A dopiero co pisałem o obopólnej wrogości w polskich relacjach lekarz-pacjent...
Cieszę się, że już mnie tam nie ma.
0
@michal26 Wybacz, ale z tym opisem stanu psychicznego nie masz racji. Tak jak mówisz - nie masz pojęcia o psychiatrii, ale jednak postanowiłeś zabawić się w sędziego.
Taka treść opisu jest książkowa i najczęściej bierze się sztance i po prostu zmienia pojedyncze słowa w zależności od wyniku badania. Opis tej pani doktor nie ma żadnych błędów rzeczowych. Konkretnie co Twojej uwagi:
"przeczy występowaniu omamów" nie oznacza, że ją o to zapytali dosłownie. Psychiatra zwykle obserwuje zachowanie pacjenta (np. czy mówi do osób, których nie ma), pyta czy w tej chwili widzi inne postacie, zjawiska, podaje pustą kartkę papieru i prosi o przeczytanie, podaje wyłączony telefon i obserwuje, czy pacjent zacznie z "kimś" rozmawiać i stosuje różne inne techniki w zależności od swojej techniki i doświadczenia na sprawdzenie stanu pacjenta.
To zdanie o "przeczeniu" jedynie podsumowuje te całe dochodzenie!
Myślę, że to nie fair wrzucać tu dane jakiejś konkretnej osoby i bez rzeczowej wiedzy publicznie krytykować jej pracę. Usunąłeś wszystkie dane oprócz nazwiska lekarki - masz ochotę na internetowy lincz?
Wiem, że cierpisz. To nie znaczy jednak, że masz wciągać innych ludzi w to cierpienie i ich za nie karać.
1
@michal26 Cóż, żeby nie pracować w tym systemie, a co najważniejsze, nie być jego niewolnikiem, wyjechałem do pracy za granicę. Ale i tu spotykam polskich pacjentów, którzy mnie przekonują, że w Polsce jest lepiej, bo krótszy czas oczekiwania na SORze, bo drogie ubezpieczenie zdrowotne, bo można pójść prywatnie itd. Niestety właśnie w takich interdyscyplinarnych problemach najbardziej ukazuje się niewydolność systemu... i potrzeba by pewnie dziesięcioleci, żeby postawić to w Polsce na nogi. Swoją drogą jak krytykowałem postępowanie rządu tutaj przed jakimiś dwoma laty, to mówiłem między innymi o katastrofalnym niedofinansowaniu szpitali psychiatrycznych. Teraz niestety przekonałeś się jak to działa w praktyce... Tu trzeba by postawić wszystko na głowie, dokonać jakiegoś cudu organizacyjnego. W dużo bogatszych krajach z powodu starzejącego się społeczeństwa również zaczyna brakować zasobów.
Przykro mi, że Cię to spotkało. Dwa lata temu umierała moja babcia, rok temu babcia mojej narzeczonej i mimo, że mogliśmy liczyć na pomoc paru znajomych po fachu, ostatecznie również skończyło się wszystko wielką klapą i wydawaniem prywatnych pieniędzy. Żadnej profesjonalnej opieki w domu, żadnego sensownego domu opieki, żadnego sensownego hospicjum, żadnej sensownej terapii bólu, żadnej sensownej diagnostyki w zaostrzeniach i pogorszeniach. Siedzieliśmy wiedząc wszystko od strony profesjonalnej, ale nie mogąc praktycznie nic poradzić. Rodziny zresztą też myślały, że nie wiadomo co wyczarujemy i swoje dały nam usłyszeć.
Najbardziej mi przykro tego braku zaufania i szczerości między medykami a pacjentami. Jest to niestety część naszej kultury jeszcze od czasów komuny. Pacjenci myślą, że medykom nie zależy i nie wolno im ufać, medycy myślą, że pacjenci ich nienawidzą i nie wolno nawiązywać z nimi bliższej relacji. I jak tu cokolwiek uzyskać?
1
@Comentateiro AfD w Deutschlandzie już ponad 20%. Po Polsce raczej spodziewałbym się powolnego powtarzania trendów z Zachodu, więc nie byłbym taki pewny siebie. Chociaż sam ich wyborcą bynajmniej nie jestem ;)
5
@michal26 Ostry początek takich objawów u staruszki to najczęściej nie demencja, a majaczenie (delirium). Objawy te może wywołać szereg problemów, jak zaburzenia elektrolitowe (np. zbyt małe stężenie sodu), infekcje (np. infekcja układu moczowego jak zapalenie pęcherza) czy zwyczajnie silny ból. Nagła zmiana osobowości wymaga również wykluczenia zapalenia mózgu i opon rdzeniowych. Po znalezieniu przyczyny i jej wyleczeniu zwykle stan psychiczny szybko się poprawia, choć u starszych osób nadszarpuje już znacznie rezerwy organizmu i niestety istotnie zmniejsza szanse na przeżycie kolejnych lat.
W moim szpitalu taka pacjentka miałaby od początku szeroką diagnostykę internistyczną i neurologiczną, dopiero po wykluczeniu tych problemów uznano by problem za czysto psychiatryczny i jest to postępowanie właściwe w świetle aktualnej wiedzy medycznej. Nie mam niestety żadnych kolegów po fachu w okolicy Wrocławia, ale taka diagnostyka nie wymaga specjalistycznej wiedzy.
W przypadku stwierdzenia jednak problemu psychiatrycznego zwykły lekarz rodzinny może jednak przepisać leki, które babcię wyciszą, zmniejszą lęk i ułatwią rodzinie opiekę.
Natomiast inwestycję w jakieś rezonanse głowy bym raczej odradzał. Zwykła tomografia i badanie płynu mózgowo-rdzeniowego odpowiedziałoby na większość pytań. MRT nie daje większej przewagi diagnostycznej i nie miałoby większych konsekwencji dla dalszego leczenia. Ja bym nie dał się w ciągać w pakowanie setek złotych z własnej kieszeni, bo zwykła diagnostyka sorowska wystarcza.
Odpowiadając dalej na pomysły w komentarzy, schizofrenia paranoidalna nie objawia się nagle u 90-latek, można zapomnieć o takiej diagnozie.
0
@bartekvisca Tylko czy jak 3 droga nie wejdzie, to głos będzie zmarnowany? Ciągle się zastanawiam na kogo mam głosować. W KO wierzę na 0%, ale jak ktoś ma odsunąć PiS od władzy, to oni.
1
@Adran360 Pod formą, jeszcze wakacji z bebecha nie zrzucił.
BDW pamiętam jeden z jego pierwszych meczów (a może pierwszy?) przeciw Lechii. Tam też sobie za bardzo nie pohasał.
0
@FutbolFan No właśnie, utopijną scenerię. Konsekwencje judeochrześciańskiej filozofii są wręcz przerażające, bo wynika z nich, że żaden występek nie ujdzie nam na sucho, a ludzie widzą zamiast tego wizję niczym z Family Guy, że za samą pustą akceptację pójdą do raju i problem rozwiązany. Fajnie, że wspominasz Baśnie Andersena, bo te też bledną dokładnie w czasie, kiedy dobrze by nam zrobiło na wielu płaszczyznach przyznać, że cesarz jest nagi ;)
3
@FutbolFan Myślę, że właśnie odpowiedzialność jednostki jest odpowiedzią na ten problem.
Jest taka idea, że mówiąc do tłumu natychmiast zaczynasz kłamać. Stąd dobry mówca zwraca się do pojedynczych osób w tłumie. W drugą stronę, tłum nie potrafi się precyzyjnie komunikować. Zwróć uwagę co dzieje się na koncertach albo przedstawieniach teatralnych, czy nawet stand-upach. Pojedyncza osoba mówi zdaniami, a odpowiada jej wyłącznie hałas, gwizdy i klaskanie. Podobnie grupa nie potrafi precyzyjnie krytykować, ani na krytykę odpowiedzieć. Stąd, jeśli widzisz siebie jako jedną z osób w tłumie, to sprowadzasz swoje reakcje do tego, co może robić sam tłum.
Tym samym, jeśli ktoś szczuje na Ciebie za to tylko, że należysz do jakiejś grupy (Polaków, katolików, czy co tam jeszcze), to spłynie to po Tobie, jeśli tylko zaczniesz widzieć siebie jako jednostkę odpowiedzialną za swoje czyny, a nie element grupy.
Dokładnie jak mówisz, to są naturalne ludzkie reakcje, a może naturalne stadne reakcje. Wypracowano jednak pewne sposoby myślenia, które pozwalają nam tego uniknąć. Stąd dziwi mnie zawsze polski nacjonalizm silnie akcentujący katolicyzm. Trudno bardziej wywrócić do góry całe podstawy katolicyzmu, niż wiążąc go z tłumem uzbrojonym w widły... co pożal się Boże nawraca od setek lat.
3
@FutbolFan Tylko nazywając "nikczemnym" sam naród jesteś skazany na takie samo traktowanie ze względu na swoje pochodzenie. I właśnie takie ocenianie ludzi jest uznawane za rasistowskie. W centrum kultury zachodniej powinna (za myślą chrześcijańską), stać odpowiedzialność i samostanowienie się jednostki, a nie bycie ocenianym ze względu na grupę. To drugie jest dokładną kalką wszelkich derywatów marksizmu, a domyślam się, że nie to chciałbyś orzełkiem sygnować.
7
@Greenalley No, tak będzie, ale teraz wygraliśmy, więc należy się cieszyć, a nie już zapowiadać przyszłe smutki ;)
1
@Faro Najbezpieczniejszy, czy nie, wszystko jest w głowie. Ja latam może z 6-10 razy na rok i dopiero niedawno opuścił mnie lęk za każdym razem, teraz pojawia się tylko przy turbulencjach :P
Niektórzy tak niestety mają.
5
@Rl9k1nG "A co ktoś Cię zmusza do oglądania? "
"Ale mundial to pewnie w TVP oglądałeś co nie? Na to pieniążki też szły. "
Co to za dziwaczna logika? Partia rządząca zawłaszcza sobie telewizję publiczną do własnych celów propagandowych. Jeśli się tego nie akceptuje, to dla zasady nie można skorzystać z programu, nawet gdy jest on dla odmiany tym, na co pieniądze wydano sensownie? A dlaczego właśnie to nie miałoby mieć sensu, czyli prezentowanie oglądalnością swojej opinii?
Serio, wspierasz rząd, żeby wydawał Twoją forsę na opowiadanie Tobie o jego rzekomych sukcesach i krytykowanie innych opcji?
0
@AxelF Pierwszy akapit - uczciwie i słusznie.
Drugi - jak już przedstawiłem, opinie w tych sprawach były wydawane równie, przez różne sądy. Nie ma tu czego roztrząsać.
Trzecie - wzniosłaby, jeśli byś odpowiedział. Jak nie odpowiadasz, to nie wnosi. Przez Twoją fasadę trudno będzie jednak osądzić, czy faktycznie rozumiesz co mam na myśli, ale jakoś nie zależy mi na upewnieniu się.
0
@AxelF Dwa sądy uznały przeróbkę Mazurka Dąbrowskiego Kapeli za wykroczenie, Sąd Najwyższy w końcu umorzył sprawę, bo "sytuację uchodźców trzeba nagłaśniać". Innym razem wycofano ze sprzedaży kije bejsbolowe (xD) z symbolem Polski Walczącej, bo "budzą zdecydowanie negatywne skojarzenia i nie powinny być nośnikami symboli otaczanych ogólnonarodową czcią".
Także jak wiatr zawieje. Ale skoro dla Ciebie ta decyzja to zakończenie sprawy, to nie pozostaje nic dodać. Być może jeśli jakiś, obsadzony PiSowcami i Konfederatami sąd zadecyduje przeciwnie, to uczciwie zmienisz zdanie.
"Nie czuję potrzeby świętowania świat państwowych Malty, ani kultywowania tradycji godła PRL więc to abstrakcyjne pytania."
...Było to w istocie abstrakcyjne pytanie, cieszę się, że się zorientowałeś. Jednakże skoro już się zorientowałeś to mogłeś na nie odpowiedzieć, a nie eksklamować ten przebłysk świadomości.
13
@BorzyKrzys Ja nie godząc się na warunki pracy i kształcenia w Polsce wyjechałem za granicę i teraz biorę wolny dzień, żeby pojechać do najbliższego okręgu wyborczego i oddać głos. Tak, tak, brawo ja.
Całe to europejskie, czy też zachodnie przedsięwzięcie kulturowe jest oparte na odpowiedzialności pojedynczej jednostki. Jak uważasz, że Twój głos jest nieistotny, to akceptujesz po prostu, że jesteś na tym świecie, by ktoś Tobą rządził i o Twoim życiu decydował bez Ciebie.
Niezależnie od tego, jaki masz na tej karcie wybór, bierzesz na siebie odpowiedzialność za jakąś cząstkę rzeczywistości. Jaka jest alternatywa? Że będą Tobą pomiatać randomowi ludzie, dopóki nie zjawi się bohater o dokładnie Twojej specyfikacji politycznej i jeszcze nieposzlakowanej opinii? Jak Ci brakuje odpowiednich kandydatów to możesz zrobić jeszcze coś lepszego, czyli samemu zaangażować się w politykę.
Co by nie mówić o naszych politykach to każdy na tej liście miał jaja wystawić się na ostrzał. Ty optujesz za całkowitym przeciwieństwem, czyli rezygnacją z jakiegokolwiek zaangażowania i jakiejkolwiek odpowiedzialności, oczekując aż jakaś zewnętrzna siła Cię z problemu wybawi.
0
@AxelF Mnie nic kolego nie mierzwi, stwierdzam proste fakty. Zawsze znajdzie się 1 na 10 ankietowanych, którzy będą alternatywne zdanie, ale dla większości pozostaje to pomalowana na tęczowo flaga i godło RP.
Dyskutowanie, czy to grafika wywołująca luźne skojarzenia z godłem, czy pomalowane godło, czy też czy godło zniekształcone do tego stopnia pozostaje w ogóle w jakimkolwiek stosunku z godłem, jest zbędną dyskusją o w ogóle ludzkiej percepcji i definiowaniu zjawisk. Fakt pozostaje faktem - nawet obrońcy użytkownika w tej dyskusji przywołując patriotyzm jako możliwy aspekt także dla społeczności LGBT, widzą bezpośredni związek z godłem RP. A więc nawet dla nich pozostaje on zniekształconym godłem.
Jak wywiesisz flagę do góry nogami albo orzekła pozbawisz korony to też będziesz utrzymywał, że to po prostu flaga Malty i randomowy obrazek orzełka? Oczywiście możesz to zrobić, tylko czym będzie to, jeśli szydzeniem z ustawy?
Istotne pozostaje (i dokładnie takim powinno pozostawać, ponieważ mówimy o symbolach) jakie wrażenia to wywołuje. Skoro mamy prawnie ustaloną ochronę symboli narodowych i większość zauważa, że ktoś tu przemalował symbole narodowe, to prawo prośba o zdjęcie tych symboli ma poparcie prawne.
Wszystko inne to tylko gierki lingwistyczne. Wbrew temu jak bardzo można manipulować językiem wokół zagadnienia, warto zauważyć, że nawet ci z nas, którym trudniej przychodzi ekspresja idei, mogą mieć rację. Za to może tym z nas, którym samymi słowami łatwiej się wyłgać z problemu, częściej przyda się zastanowić, czy za naszymi słowami stoi prawda.
0
@syngoku1 Mówisz o jakiś "nas" a jednocześnie wspólne godło nie ma żadnego znaczenia. Skoro jesteśmy "my" i sobie tworzymy jakąś wspólnotę, to trzeba uznać zasady jakie ustalili nasi dziadowie, ojcowie i bracia.
§ 1. Kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom,
podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto narusza przepisy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej.
Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego ze złotą koroną na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami złotymi, umieszczony w czerwonym polu tarczy.
Flagą państwową Rzeczypospolitej Polskiej jest prostokątny płat tkaniny o barwach Rzeczypospolitej Polskiej, umieszczony na maszcie.
A zaściankowe bo co? Bo inne, rzekomo bardziej rozwinięte państwa nie szanują swoich symboli?
Może jest zupełnie inaczej niż Ci się wydaje i po pierwsze szacunek do symboli narodowych jest atrybutem każdego nowoczesnego społeczeństwa i może będziemy właśnie bardziej zgodni i zjednoczeni jak wspólnie zaakceptujemy powagę tych symboli?
0
@norbi77 Ale tęcza w godle czy na fladze nie jest problemem dlatego, że sama homoseksualność miałaby rzekomo jakoś szkodzić państwu. Po prostu ozdabianie, czy kolorowanie tych symboli jest ich znieważaniem, a w zasadzie jest nielegalne. Skoro ktoś postępuje w ten sposób z symbolami narodowymi, to pytanie "czy gej nie może być patriotą" nie wydaje się właściwe.
0
@Kazragore Jako fan Barcy mówię jednoznacznie: kosmiczna technologia we wspaniałym stadionie w niesamowitym mieście. Nie będę sobie psuł radochy z takich ludzkich osiągnięć, bo gra tam klub, który jest rywalem mojej ulubionej drużyny.
1
@Ojciec5tkidzieci
"uprawianie polityki przez rzad tego państwa i przedstawianie sie jako kraj, ktory ma moralne prawo innych pouczać i narzucać proponowane przez nich rozwiazania mnie wkurza."
OK, tu się zgodzę. Dla mnie jest do tego wręcz dodatkowa nuta - to jest budowanie tożsamości na świadomości przyznania się do zbrodni i dokładnie z tego powodu poczucia moralnej wyższości. Tym krzyczy do mnie centrum Berlina. Na szczęście większość Niemców jakich znam w ogóle nie podpisuje się pod tym.
"Bardziej patrze na to przez pryzmat hipokryzji, jeśli ktoś jest obywatelem kraju, który ma swoje za uszami, a chce umoralniać innych. Krytyka Katarczyków była jak najbardziej uzasadniona, bo ten kraj ma na sumieniu łamanie praw człowieka."
No ale tu wpadamy na problem. Z jednej strony ta krytyka jest jak najbardziej uzasadniona, z drugiej strony jeśli mamy coś za uszami, to nasza krytyka jest hipokryzją. W takim układzie lepiej się zamknąć i nie stosować uzasadnionej krytyki, czy zaakceptować swoją hipokryzję w imię większego dobra?
Myślę, że tego typu problem można rozwiązać w ogóle rezygnując z polityki tożsamości, czy też ideologii tożsamości zbiorowej i po prostu uznać Toniego Kroosa za niezależną jednostkę, która krytykuje niezależne jednostki za ich działania.
0
@Commando Ale jaki on jest szczery? Naprawdę przeżył PIEKŁO? Zarabiał miliony, siedział co dzień w jacuzzi, jeździł limuzynami i podróżował po świecie, a kontrakt na tych warunkach przedłużał przynajmniej dwa razy. Co było tym piekłem, że pracodawca był dla niego niemiły? Może rywalizacja w drużynie?
Naprawdę SZCZERZE mówi, że przeżył PIEKŁO?