0

@LatajacyHolender Czyli podsumujmy sobie wszystko, żeby było jasne. Za Luisa Enrique Barca wygrała w trzy lata dwa mistrzostwa, dwa Puchary Hiszpanii oraz Ligę Mistrzów, przy czym raz potrójną koronę z SP Europy i KMŚ. Ostateczne podsumowanie - taktyka się nie sprawdziła, ponieważ (?) różnica bramek w wygranych meczach była za mała. Niezła próba Luis, próbuj dalej.
Tymczasem życzę Ci udanego kibicowania Barcelonie w przyszłości, ale może być trudno.

0

@LatajacyHolender Jak uważasz, że drużyna, która wygrała 5/6 możliwych trofeów w sezonie się nie sprawdziła, to różnimy się tak fundamentalnie w ocenie rzeczywistości, że nie mamy szans dojść do porozumienia

0

@Puyolex A za Enrique świetnie sprawdzała się totalna symetria po obu stronach boiska. Po prostu gracz tym, co masz.

2

@Rl9k1nG Żeby mi się w przyszłości zdrowe dzieci urodziły :)

0

@Yoshi94 Jakbym chciał tak powiedzieć, to bym tak powiedział. Zdaje się jednak, że powiedziałem coś innego :)

4

@PieN To oczekiwanie pracy za darmo, też się spotkałem :D Bardzo popularne w Polsce

Facet ma potężne koszty stałe na jego poziomie życia, jest czynnym piłkarzem, chce zapewne rozwijać swoje inwestycje, a nagle ma uciąć pewnie podstawowe źródło dochodu? Żart

1

@tomek8756 Jedyną bramkę sprezentował im sędzia, mogliby być bardziej wdzięczni.

4

@Deviler No nie wiem, czysto sportowo jest w tym racja, ale Bundesliga zasadniczo nikogo nie interesuje. Medialność, jaką zyskał na transferze do Hiszpanii była raczej jego celem i pewnie na dłuższą metę dla budowania marki będzie miała większe znaczenie niż kolejne mistrzostwo Niemiec.

1

@Derean Dyskusja to chyba co innego niż fanfiction albo propagowanie martyrologii barcelońskiej. Może nie widzisz tych problemów u innych drużyn, bo są one na to przygotowane. Jak w Realu wypadał obrońca pierwszego składu, to wchodził Nacho i robił dobrą robotę, jak wypadało skrzydło to wchodziły Vasquezy, Rodryga i inne Mariany i potrafiły wpasować się w system. Podobnie jest w Bayernie, czy City. Czołowe drużyny po prostu mają szerokie ławki z graczami potrafiącymi wypełnić luki. W Barcelonie od lat kontuzja zawodnika pierwszego składu to dramat, bo przecież kluczowy gracz wypada, a na ławce tylko Sergi Roberto, bohater, który wszędzie nie umie grać.
Nie ma tu żadnego pecha, są lata wydawania 120 mln na Coutinho i zaniedbywania przygotowania fizycznego. Nie wiem co ma nam dać wyobrażenie, że wszyscy są przypadkowo zdrowi i jeszcze nafurali się tyle amfetaminy, że nie da się ich zajechać i wtedy może w końcu udałoby się rywalizować w 1/4, do której nawet nie awansujemy.
Klub wpędził się w takie tarapaty, że obecny sezon z szansą na mistrzostwo jest w rzeczywistości ewenementem i sukcesem samym w sobie. Na nic innego nie można liczyć, choć mechanizmy wyparcia uparcie próbują nam wmówić, że jest inaczej.

0

@Derean Ale po co w ogóle zmyślać jakieś scenariusze o radzeniu sobie w ćwierćfinałach, jak się nie umie wyjść z grupy :D Jak psy obszczekujące się przez bramę, można się porównywać bez szansy na weryfikację, ale jak przychodzi co do czego, to podkulamy ogon. Rzeczywistość jest taka, że Barca nie jest w stanie z regularnością rywalizować na tym poziomie w chwili obecnej i hipotezy o pełnym składzie są tylko wymówką. Praktycznie żadna drużyna nie jest na tym etapie sezonu bez kontuzji ważnych graczy.

0

@damianfcb105 To to obycie salonowe jest jak świnia w krawacie, współczesnemu człowiekowi wystarcza taka powierzchowna gierka. Słuchanie jego wypowiedzi przez dłużej niż minutę sprawia, że czuję zagrożenie psychiczne, a ludzie to łykają.

1

Sejm zwolnił myśliwych z badań okresowych :D Tymczasem opozycja jednym głosem zwalczyła większość PiSu na temat ustawy każącej lekarzy za komplikacje, na które nie mieli wpływu.
Śmiesznie się patrzy na tę Polskę z dystansu.

0

@against_modern_football Co Ty, nic by nie wystarczyło. Po ponad dekadzie pierdzielenia, że Messi nigdy nie będzie GOAT bo nie wygrał MŚ, zobaczyłem największy internetowy wybuch hejtu przeciwko Messiemu. Bo Penaltina, bo sędziowie, bo fartownie, bo pokłócił się z Holendrami, bo Ronaldo strzela dużo w Arabii.
Hejtera nie przekonasz, a co gorsza będzie przekonany, że to wszyscy inni mają klapki na oczach. On wie zresztą lepiej co oni mówią i myślą, niż oni sami.

0

@22_LR No pewnie coś z tego co pisałeś miałoby wartość... gdybym kiedykolwiek napisał, że to najlepszy trener. Te klapki na oczach to dobra intuicja z Twojej strony, ale pomyliłeś podmiot z przedmiotem ;)

4

@GrzegorzMadrid Rozważacie warianty stałych składów i się Wam zawodnicy nie mieszczą, ale celem powinna być szersza kadra, ponieważ ostatecznie relatywnie rzadko wszyscy mogą grać, patrz aktualna absencja Pedriego. Bardzo dobre rozszerzenie kadry doświadczonym i potrafiącym grać do przodu i kombinacyjnie piłkarzem. Jeśli zachowamy Gaviego, to petarda. Co z Kessiem i Roberto, to mnie zastanawia...

1

@Medium Na złość somsiadowi wykarczuję sobie ogródek ;)

1

@22_LR Kurcze, żyłem jakimś dziwnym przekonaniem, że są inne sukcesy w piłce, niż LM, ale najwyraźniej mi się pomyliło. Beka z typa, jak można tylko seryjnie wygrywać każdą ligę, w której się gra xD

0

@wasacz Prawda. Był taki czas, że dziewiątki wydawały się echem czasów minionych. Teraz każdy najlepszy team potrzebuje potężnej dziewiątki. Bayern ściągnie prędzej czy później jakiegoś Lukaku ;)

2

@wasacz Bayern ma potężne nazwiska w kadrze, to że przegrał mecz z pięknym Guardiolą nie jest kwestią forsy

0

@fotohobby Jeden rabin powie tak, inny powie nie...

1

@Lukikiki Miło mi, że moje biadolenie miało dla Ciebie jakąś wartość :) Nie jestem wyrocznią do spraw ostatecznych, mam tylko często spotkania z tym wszystkim w praktyce. Pamiętam zresztą jak zmieniał się mój światopogląd z uczniaka żyjącego wyobrażeniami z filmów i seriali do pierwszych bliskich spotkań z nieuleczalną chorobą i śmiercią. Myślę, że jak ktoś utknął na pierwszym etapie to mówi o rzeczach, których nie rozumie. Szanuję każdy wybór, ale tylko jak jest świadomy ;)

BTW właśnie traci się kontakt z prawdziwym smakiem życia w dzisiejszych czasach. Wielu ludzi nie doświadcza przyjścia na świat dzieci w rodzinie oraz nie jest przy chorobie i śmierci bliskich. Wyparliśmy w ogóle te wydarzenia z domów do szpitali (przynajmniej w związku z porodem celem bezpieczeństwa). Nie widząc tego wszystkiego w ogóle trudno rozwinąć jakąś sensowną narrację w życiu. Podoba mi się w Niemczech, że wielu młodych ludzi robi sobie wolny rok na jakąś pracę społeczną i pracuje w tym czasie z ludźmi.

0

@fotohobby Te 13 punktów i stalowa obrona też jej podlega, przy czym utrzymujesz, że dygasz, bo to kwestia szczęścia. Można tak ganiać za ogonem w dyskusji, kwestia gustu najwyraźniej. Ja jestem jednak bardziej zadowolony z tej drużyny niż z sytuacji sprzed 4 lat, bo ograniczonymi zasobami osiągnięto stabilny ligowy team, kiedy miało dojść raczej to kompletnej katastrofy. I to w porównaniu do czasów wydawania po 120 mln na Coutinho i modleniu się co mecz do Świętego Messiego.
Tak czy siak zgodzimy się, że musi być jeszcze o wiele lepiej i za to trzymam kciuki ;)

1

@Lukikiki No ale to nie jest realne porównanie. Możesz robić co chcesz i modlić się, że jesteś tym wyjątkiem jak Twój dziadek, ale siłą rzeczy o wiele bardziej jest prawdopodobne jest, że jesteś jednym z pospolitych przypadków. Z mojej perspektywy, a spotykam na co dzień średnio 20 osób będących w szpitalu z jakiegoś powodu (czyli, powiedzmy sobie, chorych) i wszystko jest bardzo stereotypowe. Typu: znaleźliśmy guza w płucu, czy pali pan papierosy? - tak, od 18 roku życia. Ma pan uszkodzoną wątrobę, czy pije pani alkohol? Tylko 2-3 piwa co drugi dzień! Ma pan bakterie w jamach serca, czy brał pan narkotyki dożylne? - Doigrałem się...
Gdyby było inaczej, wywiad lekarski by nie działał i jak to zwykle bywa, statystyka ujawnia się na dużej próbie badawczej, czyli gdy właśnie spotykasz dużo ludzi i ich badasz pod tym kątem. Tak też można badać słynną "chemię" w jedzeniu i nie dajmy sobie wkręcić, że tajemnicze E300, E101, E160 są czymś równie szkodliwym co spalany tytoń. Coś tam jednak wiemy o świecie.
To załamuje się natomiast przy ocenie pojedynczych osób, np. czyjegoś dziadka, który nigdy nie miał raka mimo palenia tytoniu skręconego w wyrywki z Playboya. Sam znam taki przypadek, ale przy tym już tysiące raczej typowych.
Jak mówisz o tym, że coś Ci da kilka dni/miesięcy/lat życia, ja widzę różnicę między żwawym 80-latkiem, a przykutym do łóżka 60-latkiem z rurkami wystającymi z każdego otworu ciała. Nie powiesz mi chyba, że to jest życie pełną piersią, chyba że mówimy o respiratorze pompującym z wysokim ciśnieniem... Ja wolałbym, jak np. moi bliscy znajomi, w wieku 70+ lat jeździć z ukochaną na wycieczki rowerowe, niż wspominać melanże w hospicjum, ale każdy ma swoje gusta, a życie i tak zdecyduje za nas.

Oczywiście świat funkcjonuje niestety tak, że są też chorzy, którzy niczym nie zawinili i zdrowi, którzy robili co chcieli. Trzeba mieć tego świadomość, bo oszukiwanie się albo w jedną, albo w drugą stronę przyniesie tylko gorycz. Także zgadzam się w 100% z Twoją intuicją, że ludzie odmawiający sobie wszystkiego dla zdrowia mogą mieć fałszywe poczucie kontroli nad własnym życiem.

Co się tyczy tych dobrych rad "nie pij, nie pal, nie jedz mięsa" to też zależy od kontekstu. Moralizowanie jest wk****cę, lecz kiedy zachęcam kogoś z mojej rodziny do większego zadbania o zdrowie robię to z miłości i strachu przed rychłym zobaczeniem ich w łóżku szpitalnym.

Ja staram się żyć zdrowo, ale praca mocno na mnie wpływa i bardzo często przychodzą do mnie myśli o śmierci. Poczyniłem pewne w postępy w godzeniu się z nieuchronnym losem, co uważam za cenne. Od lat żyję raczej zdrowo, ale poznałem smak wielu rozrywek, święty nie jestem ;) Zresztą, nie wszystkie rozrywki są takie niezdrowe... ;)

0

@fotohobby Ilość meczy przepchniętych kolanem - można tak zawsze powiedzieć, bo podobne stwierdzenie nie podlega kwantyfikacji. Możemy liczyć wygrane jednobramkowe, a potem dyskutować, że część z tych meczy była jednak pełną dominacją, ale z tylko jedną bramką itd. Moje wspomnienia dotyczące jednak głównie nastrojów tu na Rambli są odnośnie tych sezonów raczej nieprzyjemne, a mieliśmy wtedy mniej problemów finansowych i Messiego w świetnej formie

4

@Lukikiki Taki tam mechanizm wyparcia. Dużo spotykam pacjentów, którym diagnozujemy alkoholową marskość wątroby, raka płuca po 40 latach palenia fajek albo trzeba im amputować palce po latach nieleczenia cukrzycy. Mniejszość akceptuje swój los bez gadania, najczęściej spotykamy się z mniejszym lub mniejszym oporem. To wyraża się jako wymuszanie od każdego kolejnego lekarza zapewnień, że wszystko da się jeszcze naprawić, albo zarzucają trzymanie ich w szpitalu jak w więzieniu (bo leczenie i diagnostyka ciągną się tygodniami).

Oczywiście to tylko ucieczka przed prawdą i rzutowanie swojego żalu i strachu na innych. Prawda jest taka, że zawsze ma się wybór. Jak akceptujesz konsekwencje to żyj jak Charles Bukowsky, jak chcesz spróbować uniknąć chorób, to zrezygnuj z zabawek. Wbrew pozorom mała jest przestrzeń pomiędzy. Tak samo nikt w szpitalu nie jest trzymany na siłę (nie licząc odrębnych przypadków, jak art. 23 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego) i może podpisać, żeby wychodzi wbrew zaleceniom lekarskim.

Żyj jak chcesz, tylko dojrzej do świadomego wyboru i Twój problem zniknie :)

0

@fotohobby Bramek jest rzeczywiście mniej, ale jest też 13 punktów przewagi nad 2. miejscem. 4-5 lat temu to nie była wybitnie stabilna drużyna i dygaliśmy tu tak samo przed meczami i była wieczna dyskusja, że Messi nie może w pojedynkę ciągnąć wózka. Obrona jest w ogóle zdecydowanie równiejsza, nawet z Ericem i Kessim. Stawianie tutaj granicy, że wtedy był futbol na wysokim poziomie a teraz nie bardzo przekłamuje rzeczywistość

0

@damian16161212 Był kiedyś mem, w skrócie: jeśli umiesz dużo wypić w wieku 18 lat to masz szacunek ziomeczków, ale ta sama umiejętność w wieku 30-40 lat sprawia, że znajomi kwestionują Twoje zdrowie psychiczne.
Pamiętam wiek 16-19 lat, czyli w liceum. Piło się niebotycznie dużo. W zasadzie każda impreza to próba wypicia jeszcze więcej, a kac nie był taki jak teraz. Życie płynęło powoli, wolne miało się cały czas, mało obowiązków, dużo kumpli, nawet na korki szło się nieraz na kacu.
Teraz? Panie w Niebiesiach, jak wjedzie kieliszek wina za dużo to na drugi dzień pluję sobie w brodę, że jak mogłem być taki głupi i sobie utrudnić dzień. Dzieci jeszcze nie mam, ale też nie pozwolę, żeby w życiu rodzinnym pojawiał się regularnie alkohol, bo teraz to dla mnie patola.

0

@fotohobby Sorry, ale bzdura. 4-5 lat temu Barca już była na etapie wtop i wymęczonych zwycięstw 1:0. Przykładowo ligowe 2019 z Gironą to 0:2 po wczesnej bramce Semedo i długiej męczarni aż to podwyższenia Messiego. Wcześniejszy mecz początku sezonu to 2:2. Masz na myśli może 10-13 lat temu :)

0

@VegetaPolska No ale w jakich okolicznościach miałoby w ogóle dochodzić do zazdrości? W moim życiu nie spotkałem serialowych historii a'la Ross i Rachel, żeby mieć w ogóle powody do zazdrości od kiedy nie jestem licealistą. To raczej emocja wtórna do tego, że nie masz pewności co do swojej partnerki, np. masz wątpliwości co do jej wierności albo jest powyżej Twojej ligi

0

@Rysiu No ale przecież właśnie kiedy zostają naruszone normy kulturowe i społeczne to lądujemy w sądzie i stosujemy ten aparat kulturowo-społeczny :D Masz wyobrażenie, że ludzie od tysięcy lat zachowują się jak ludzie tylko do momentu przekroczenia zasad, a potem wychodzi z nas dzicz? Żadna cywilizacja by tego nie wytrzymała. Zwierzętami jesteśmy w sensie biologicznym, ale właśnie zdolność do pokonania odruchów i jej konsekwencje czynią nas ludźmi.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?