lukasz222
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
4 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Jak już będziesz selekcjonerem jakiejś kadry, to powołasz sobie kogo będziesz chciał. Na chwilę obecną zostaw wybór osobom za to odpowiadającym
0
A skrzydłowy to niby nie napastnik?
0
Presezon zakończony, prócz Santosu same ogórki z nami grały, wielkie miliony poszły na jednego gracza, nowy stoper jeśli w ogóle będzie to ogrywać się będzie dopiero w sezonie, Valdes oczywiście musiał zostać, bo po co negocjować transfer nowego bramkarza z zabezpieczonymi plecami, za rok każdy klub wydusi od nas ostatni grosz wiedząc, że nie ma wyjścia i klub bramkarza musi kupić (a może i dwóch). Po prostu radować się i bić brawo zarządowi...
0
Każdy potrafi go tylko skrytykować i zmieszać z błotem, ale jakoś od miesięcy nie widziałem żadnego ruchu ze strony klubu, który mógłby zmienić chociażby klauzulę w jego kontrakcie (a zakładam, że w Barcelonie nie pracują idioci, którzy takiego obrotu spraw by się nie spodziewali). W przeważającej części przypadków, to klub pierwszy sprzedaje zawodnika, a dopiero później ten negocjuje kontrakt z nowym klubem. Barcelona oddała go lekką ręką, potraktowała gorzej niż "wieczne talenty", z których i tak nie mamy pożytku. Który z was w takiej sytuacji zabiegałby o pozostanie w takim miejscu?
0
Również nie zgadzam się z oceną Messiego. Jak dla mnie to chyba tylko efekt nazwiska, bo za co innego miałby dostać lepszą ocenę niż Xavi? Obaj dali drużynie tyle samo, czyli nic. Iniesta zagrał lepiej i był bardziej widoczny, a ma niższą ocenę? To po prostu śmieszne. Messi niewiele próbował, jego dryblingi nic nie dawały, zamiast dawać kolegom możliwości zagrywania w uliczkę i bez piłki szukać dziury w formacji obronnej Milanu po prostu wycofywał się w okolice środka boiska i całkowicie rozwalał tym poczynania ofensywne. Więc może i próbował - ale robił to źle. Valdes też próbował bronić, ale oceniono go przecież nie za to, że próbował tylko jaki z tego efekt. Dla mnie Messi osobiście na max 3,5
0
Bo tiki-taka stała się zbyt tiki-takowa i w dodatku zawodnicy grają jak rep. Niemiec przed MŚ w RPA - wolno i bez pomysłu. Zero zaskoczenia, zero szybkości, zero gry na skrzydle. Nie wiem komu Alves dosrodkowywał wczoraj, chyba obrońcom Milanu bo tylko oni przejmowali górne piłki. Nie wiem czemu tylko Iniesta umie biegać z piłką przy nodze i z przeciwnikiem na plecach. I nie wiem czemu czasami na Messiego czy Xaviego nie wylewa się kubła zimnej wody zmieniając ich w kluczowym momencie meczu skoro i tak nie pomagają? Pisałem to już wczoraj i powtórze dzisiaj - nie da się zawsze wleźć z piłką do bramki setką podań. Niekiedy wystarczą dwa-trzy, ale z pomysłem, a nie byleby oddać piłkę. Ronaldinho w najlepszej formie byłby u nas rezerwowym bo w tym systemie taktycznym jego potencjał byłby na boisku niewykorzystywany. To samo jest z Alexisem i Villa, to samo będzie z Tello.
0
Krótkie podsumowanie - Milan grał w piłkę, a Barca grała piłką.
Wygrał zespół który lepiej walczył i zasłużył na zwycięstwo. Barca zagrała fatalnie, z taką klepanką w środku pola Milan nawet nie musi autobusu ustawiać bo wszyscy zawodnicy bez problemu wracają na pressing. I odbierają piłkę naszym, którzy to nie mają żadnego pomysłu na grę. Jeden dobry strzał Iniesty to za mało. Trener czasami musi pokazać, że ma jaja i ściągać zawodników którzy faktycznie nie grają. Messi totalnie niewidoczny, Xavi w moim odczuciu spowalniał akcje. A tylko Iniesta z całego zespołu miał odwagę na rajdy z piłką pod presją. Skrzydła nie funkcjonują, wrzutki których brakowało na Zlatana i Eto'o oglądamy teraz gdy z przodu sami niscy. Przy takiej "taktyce" nie tylko Sanchez nic nie zdziała, ale nawet sam Ronaldinho z najlepszych czasow przeklinałby w duchu trenera plącząc sie w tej 'tiki-tace' jak po Stoperanie.
0
Tak tylko że kłopot braku tego bogactwa można rozwiązać przez wypożyczenie. Real zyskał praktycznie za free świetnego Essiena, my mogliśmy postąpić podobnie, bo wiadomo że kontuzjowani kiedyś wrócą a miejsc na boisku nie przybędzie i pieniądze za gracza będą w połowie wyrzucone w błoto
0
Przestańcie marzyć o Neuerze. Barca nie ma takich pieniędzy by w ogóle zachęcić Hoenessa do rozpoczęcia rozmów na jego temat. Dużo kosztował i jest o wiele bardziej perspektywiczny, a jak dla mnie też o wiele lepszy niż Valdes. Bayern to nie Barca, Pep będzie mógł jedynie wydrukować listę zawodników, których chciałby mieć w zespole ale transfery to sprawa poza jego faktyczną kontrolą, jak dla każdego trenera w tym klubie. Bawarczycy nie muszą i nie chcą sprzedawać swoich gwiazd, wystarczy popatrzeć na przypadek Ribery'ego sprzed paru lat. Poza tym sama otwarta propozycja ze strony Guardioli o wypuszczeniu Neuera nieźle rozwścieczyłaby fanów, a Hoeness chyba przez miesiąc chodziłby cały czerwony jak jego dres z czasów gdy był menadżerem. To niestety nie Arsenal. Tam "nie" oznacza "nie i zero dyskusji".
0
"piłkarze z Półwyspu Apenińskiego pokonali 2:0 murowanych faworytów - Niemców"
Czyżby autor artykułu skończył mecz na pierwszej połowie? Włochy wygrały 2:1, 2:0 było w 2006.
0
ard
Gadasz od rzeczy i nie wiem po kiego grzyba ciągniesz te bezsensowną paplaninę. Po pierwsze sam Ferguson wypowiedział się już w tym temacie i to jego opinię, a nie twoje "widzimisię" wolę uznać za rzeczową. Po drugie jak myślisz co jest trudniejsze - pokręcić korbą przez 5 minut i przejść rozpędzić inny mechanizm, czy kręcić jedną korbą przez godzinę?
Jeśli się ma dobrze zgrany zespół i trochę w głowie to z teoretycznie słabym zespołem można odnieść głośny sukces (piłkarze nie mają takiej presji, a chęć wygrywania i pokazania wszystkim, że jednak się potrafi może zdziałać cuda). Ale utrzymać go na szczycie - to już problem. Problem z którym nawet "wielki" Mou bał się skonfrontować uciekając z miejsca na miejsce. Jeśli Guardiola ma taką łatwą ścieżkę, to nie rozumiem dlaczego dziś na ławce Barcy nie zasiada Rijkaard? Przecież odnosił sukcesy, miał najlepszych piłkarzy i zgrany zespół. A może jednak do tego trzeba czegoś więcej?
Ogarnij się i pomyśl czasami trochę więcej.
0
Piquenbauer
Szwaby sami pewnie nie, ale już Niemcy - owszem są w stanie.
Odezwali się znawcy i 'patrioci' w hiszpańskich koszulkach...
0
@Plama
Więc się lepiej zdecyduj, bo najpierw masz jakieś "ale" do tego, że stwierdziłem, iż Pep nie jest idealny, a potem piszesz "nie mówię, że jest idealny Pep". Łopatologicznie nie musisz mi nic tłumaczyć, sam zrozum że to co się przedstawia mediom często odbiega od stanu faktycznego. I w żadnym wypadku nie jesteśmy w stanie zaobserwować tego, jak Pep traktuje/ rozmawia z piłkarzami. Bo to sie dzieje z boku, poza mediami i tym co Ty i ja możemy zobaczyć czy usłyszeć. Żaden z wymienionych przez Ciebie piłkarzy nie uznaje Pepa za winę swoich osobistych porażek (u Toure nawet takich nie było w karierze). Bojan i Toure twierdzą, że świetnie się tu czuli i chcieliby wrócić, a na odejście zdecydowali się dla częstszej gry. Ibra też mówił, że Barca to najlepszy klub świata, czyli jednak szacunek do klubu ma. Ale dla was otwarte mówienie o wadach Pepa jako trenera jest zawsze atakiem na wszystko co ma jakikolwiek związek z Barceloną. Zastanów się więc nad paroma rzeczami, pewnie dojdziesz do ciekawych wniosków. Należy odróżnić atak na czyjąś osobę od tego jak ktoś daną osobę odbiera.
0
@Plama
A Ty skąd wiesz, że on akurat jest idealny? Znacie się? Pijecie razem wino? Każdy normalny widzi że ma swoje humorki i swoich pupili. A sukcesy sportowe nie są idealnym odbiciem osobowości. Żaden piłkarz z drużyny nie będzie nadawać na trenera, bo wiadome jest, że jego dalsza kariera nie ma sensu w tym klubie. Zwłaszcza jeżeli trener ma silną pozycję. Tak jest wszędzie i tylko ktoś komu w ogóle nie zależy będzie mówił otwarcie o tym co jest nie tak. Toure dla Barcy zostawiał zdrowie i serce na boisku, odszedł bez słowa i nigdy nikogo z Barcelony nie obraził. Powiedział tylko jedno (dosłownie jedno) złe słowo na Pepa i nagle stał się frustratem? Jesteście gorsi niż kibice - chorągiewki, bo ich przynajmniej szybko można się pozbyć, a wy lejecie ciągłe żale jak "kibice" Barcy i Realu na onecie czy interii.
0
Puknijcie się w łeb. Powiedział tak jak on to odczuwa i ma do tego pełne prawo. Guardiola nie był, nie jest i nie będzie idealny, ten kto uważa inaczej jest po prostu ślepym ignorantem. Żaden z was nigdy nie był w szatni wśród piłkarzy, a każdy wie najlepiej jak pracuje z nimi Guardiola, cóż z was za wspaniali ludzie. Może pobawcie się w typera z takim "instynktem", a żale nad tym co ktoś szczerze powiedział wylewajcie gdzie indziej.
0
Spokojnie, w Segunda mają więcej spotkań do rozegrania, nie panikujcie więc jakby to pierwsza drużyna miała spaść. W końcu się pozbierają i ruszą w górę, a jeśli nie zaczną pracować nad lepszą grą, to by znaczyło, że są na odpowiednim miejscu w tabeli.
0
Coraz częściej przekonuje się, że zanim pojawi się przycisk "Opublikuj komentarz" powinien być do przejścia jakiś test inteligencji, bo niektórym wyraźnie piątej klepki brakuje.
0
Santana10
Hipokryzja, głupota, zazdrość - to tylko kilka cech u ludzi takich jak Ty. Czy rozumując tak jak ty, Bojana czy Sennę mamy nie uznawać za Hiszpanów, a Messiego za Argentyńczyka? A co z Abidalem (i całą reprezentacją Francji), Afellayem, Thiago? Czy Alexis np. nie może być Chilijczykiem tylko dlatego, że nie jest Indianinem? Proponują poszerzyć nieco horyzonty wiedzy i inteligencji, to się naprawdę przydaje w życiu.
0
Ty też zacznij myśleć, zwłaszcza zanim napiszesz, że Afellay to nie jest piłkarz na Barcelone. Od zastąpienia Iniesty są Thiago i Cesc, nie widzę więc żadnego problemu w formacji pomocy.
0
Ta dyskusja jest tu zbędna, bo Toure i Sergio to dwaj RÓŻNI piłkarze. Sergio nie dość, że wychowany w La Masia, to jeszcze grając niegdyś jako ofensywny pomocnik (czy nawet napastnik) zyskał wiele umiejętności, w tym przetrzymanie i rozprowadzanie piłki, czy nawet gra na jeden kontakt (choć to każdy wychowanek Barcy ma wpajane). Poza tym powiedzmy sobie szczerze - zagościć w pierwszej jedenastce bardzo pomógł mu Pep, a nie poziom gry czy umiejętności.
Toure przyszedł z zewnątrz i starał się jak tylko mógł, by zdobyć zaufanie trenera, kibiców i kolegów z drużyny. I jeśli naprawdę się starał - grał świetnie na każdej pozycji, na której był rozstawiony i w każdym sektorze boiska, w którym się w trakcie meczu znalazł.
W obronie obaj popełniali błędy - ale to normalne. DP jest przyzwyczajony do tego, że za plecami ma jeszcze dwóch stoperów, którzy w razie jego niepowodzeń mogą go zaasekurować. Kiedy takiego zawodnika przeniesie się na obronę, czasem w nerwach i chaosie może się zapomnieć (w końcu to tylko ludzie! Nie można ich zaprogramować), po czym musi ratować się faulem.
Zaprzestańcie więc jałowych dyskusji, bo i tak jeden drugiego nie przekona. To jak został potraktowany Toure to inna sprawa. Obaj zawodnicy są klasowymi piłkarzami, obaj mają swoje wady i zalety. Nie można się też sugerować tym, że Toure został wykopany, bo Sergio był od niego lepszy - kto wie, czy po przejściu Busquetsa do City ten byłby w stanie wygryźć Yaya? W końcu nie wszędzie gra się stylem Barcy.
0
Nie popadajmy w paranoję, dla chcącego nic trudnego. Sevilla, Valencia czy Atletico zawsze były w stanie walczyć, sprawiać niespodzianki w meczach z faworytami i zdobywać trofea nie tylko w kraju. A teraz nagle co? Komuś znudziło się odpowiedzialne prowadzenie zespołu i chce mieć jeszcze więcej za transmisje meczów na coraz niższym poziomie? Pomyślcie sami czy to logiczne. Ktoś kazał sprzedawać Valencii Matę? Silve? Ville? Nie, to im zaświeciły się oczka na widok sum oferowanych przez inne kluby. Problemy finansowe to powód pośredni, bo z odpowiedzialnym zarządzaniem można wyjść z każdego dołka. To nie Barca i Real każą oferować takie sumy za prawa do transmisji, to odbiorcy chcą ich oglądać i wymuszają na stacjach wykupywanie praw do jak największej liczby meczów z udziałem tych dwóch zespołów. Inna sprawa, że już w zeszłym sezonie Barca i Real oddały pokaźną sumę ze swoich praw do podziału dla reszty ligi, a podobno jest już ustalone nowe prawo o podziałach zysków z transmisji. Del Nido jest zachłannym i wyszczekanym człowiekiem, który zamiast próbować uatrakcyjnić swój klub, liczy tylko ile zysku może jeszcze dodatkowo osiągnąć, nie wzmacniając drużyny. Problem nie leży w finansach, a w odpowiednim prowadzeniu klubu i odpowiedniej motywacji. Niech najpierw gracze Sevilli, Atletico czy Villareal przestaną biegać jak dzieci we mgle w meczach z Realem i Barcą, a potem dopiero niech się upominają o większe pieniądze za mecze.
0
Niech wystawi Alexisa na lewą, a Cesca na prawą, w końcu byli mu tak bardzo potrzebni, że zabrakło na obronę.
Los nie będzie mu ciągle wystawiał tylko ostrzeżeń, szczęście przestaje Pepowi sprzyjać i niech lepiej sam w końcu ruszy głową.
0
@normale
Porównywanie terapii hormonalnej z protezą tylko pokazuje, jak niski jest twój poziom wiedzy i inteligencji. Jego nieprzeciętne cechy piłkarskie były obserwowane na długo przed przystąpieniem do terapii, gdyby nie one, Messi nigdy w Barcelonie by pewnie nie zagrał. Wklejasz jakieś naukowo-reklamowe teksty i nie umiesz z nich niczego wywnioskować? To tylko oznacza, jak bardzo jest z tobą źle.
0
@normale
Takie proste działanie dla Ciebie:
Twój organizm wytwarza 100% potrzebnego mu hormonu wzrostu. Organizm kogoś innego wytwarza np. tylko 30% i powoduje anomalie w jego rozwoju. Podczas standardowej terapii medycznej zostaje mu podana ilość potrzebna do dalszego prawidłowego rozwoju, tj 70% potrzebnego hormonu. Czy po zakończeniu terapii jego organizm będzie miał więcej hormonu niż twój?
0
ruumcajs
Konflikt powstał między nimi, ale i z ich inicjatywy przeniósł się na media i kibiców. Poza tym nigdzie nie twierdze, że zawodnicy Barcy zachowują się dobrze, po prostu artykuł jest o Ikerze, więc mówię o nim - czytaj ze zrozumieniem. PS. Nigdy też nie powiem że Puyol jest "zajebisty", bo to słowo nie oznacza nic pozytywnego, wbrew temu co większość sądzi.
imonkey
Nikt tu nie ujada, bo to nie schronisko, trochę szacunku. Poza tym jak nie znając intencji, tego czy to fałszywe i jaki był w ogóle temat rozmowy, można powiedzieć, że zachowuje się "ładnie"? Jasnowidz?
0
Po pierwsze - Casillasowi nie chodzi o dobre stosunki między klubami, a o utrzymanie poziomu w reprezentacji. Patrząc na coraz lepsze Niemcy i Holandię, perspektywa rozłamu w Hiszpanii napełnia pewnie Ikerowi gacie.
Po drugie - to co nagadał w mediach, niech odwołuje też w mediach, a nie za zamkniętymi drzwiami w kameralnym gronie. Co z tego, że poda rękę Xaviemu czy Puyolowi, skoro jego słowa podburzają większość madryckich i katalońskich kibiców, powodując dosłownie stan wojny między nimi? Właśnie dlatego, że do tej pory Casillas był tak szanowany i tak "inny" niż Mou czy Ronaldo, miał duży posłuch wśród madridismo. Teraz czytając wypowiedzi jakich się dopuścił po tych pamiętnych meczach, połowa tych normalniejszych kibiców uwierzy w te brednie. Nic więc nie dadzą szczere gesty, jeśli nie towarzyszom im szczere słowa, wypowiedziane publicznie. Koniec kropka.
0
Barca zapłaciła za niego jak dobrze pamiętam 35mln, teraz jest jeszcze lepszym piłkarzem i przed trzydziestką, więc oferta 35-40 mln nawet z ekonomicznego punktu widzenia nie jest korzystna, a co dopiero sportowego.
0
Owszem, kontuzjowani byli Bojan i Jeffren, ale jak już wspominałem - był głodny gry Aflellay, który ze swoją szybkością i techniką z pewnością dałby drużynie więcej niż np. Pedro, którego trzeba było szukać na boisku.
Tak czy owak Pep nie wyciągnął lekcji z tamtych sytuacji - sprzedał 2 napastników, kupił jednego, zostaliśmy z 4 nominalnymi napastnikami (na 3 pozycje w składzie) + Afellay i Iniesta. Pozwolono odejść Milito, pozostawiono słabego Maxwella, a w to, że nagle Pep zacznie dawać więcej szans Fontasowi jakoś nie wierzę (później będzie wymówka jak z Caceresem, że nie może go wystawić w ważnym meczu bo nie ma ogrania). Czyli mamy 3 stoperów na dwie pozycje, w tym Bóg wie co potrafiącego Fontasa i ewentualnie Abidala, który raczej wygląda na będącego pod formą.
Co w tej sytuacji robi Pep i zarząd? Kupuje Fabregasa i wzmacnia formację, z którą mieliśmy najmniejsze problemy i do której doszedł jeszcze obiecujący Thiago. Jak znam życie obrona zostanie jaka jest i takie mecze jak z Realem będziemy przeżywać przy każdym odważnie grającym zespole. W dodatku oddajemy na wypożyczenie zawodnika, który w razie plagi kontuzji w ofensywie, mógł wraz z Soriano ratować nam tyłki, gdyby złapał formę, a i z pewnością wydatnie pomógłby drugiej drużynie. Ale nie, bo Pep ma coś za złe Laporcie, przez co 'obrywają' inni. Szkoda, że nie ma pretensji do siebie, za to, ile milionów z klubowej kasy poszło na jego "wymarzone" transfery, które to skończyły się jedną wielką klapą. Straty jakie przez to poniósł klub są z pewnością większe, niż to co wyciągnął na aranżowanych transferach Joan.
0
Gustlik89
Mówiąc o pupilkach nie chodzi mi o przypadki piłkarzy niechcianych przez Pepa, ale o piłkarzy, którzy bez względu na postawę mogą być spokojni o swoje "minuty". Jak Keita, Busquets, czy w końcówce zeszłego sezonu bezproduktywni Pedro i Villa. Nie jest normalną sytuacją, że gdy drużynie gra do przodu nie wychodzi, Guardiola zamiast Thiago czy Afellaya wystawia Keitę, od którego nawet Valdes jest kreatywniejszy. Takie sytuacje w zeszłym sezonie się mnożyły. Lub gdy w ataku pracował jedynie sam Messi (który w dodatku lubi się cofać na rozegranie), a Pedro i Villa zapomnieli jak kopie się piłkę, Afellay wchodzi na ostatnie 5 minut lub wcale. Kiedy na finał w Rzymie nie było z kogo składać defensywy, Toure nawet słówka nie powiedział, tylko zgodził się zagrać jako stoper. W tym samym czasie Keita marudzi, że nie zagra na lewej obronie "bo nie". W "podzięce" Toure w kolejnym sezonie oglądał z ławki gorszego od siebie Busquetsa po czym bez żalu odesłano go do City, a Keita wraz z naszym aktorem przodowym grają w Barcelonie. I to ma być normalne i profesjonalne zachowanie?
0
Kolejne "widzimisię" Pepa. To już robi się męczące, a wręcz denerwujące. Wyrasta nam drugi Van Gaal - nic nie mów złego o trenerze bo nie zagrasz w jego drużynie do końca kariery (o ile nie wylecisz wcześniej na zbity pysk), to samo w sytuacji gdy się trenerowi "nie spodobasz", nie spróbuj mu wypomnieć że ma swoich "pupilków" i oczywiście piękna i efektowna gra w ataku musi być, a obronę już tam 'jakoś' się poskłada.
Niech lepiej Pep przerzuci parę stron w swoim poradniku "Jak być trenerem wg Van Gaala" na rozdział, w którym wylatuje na zbity pysk z Bayernu za ww. zachowania.