0

Damy rade. Wierze w nich.

0

Fabiański mnie pozytywnie zaskakuje ;-)

0

Jedyne czego zazdroszczę Bayernowi to doping kibiców.

0

Mówcie co chcecie, ale Thiago ładnie się tam odnalazł i nie gra w pierwszym składzie z sympatii.

0

Widać da sie przycisnac Bayern.

0

Klepanie Bayernu = strzał
Klepanie Barcelony = strata

0

Jakbyśmy mieli tylko takie zaangażowanie jak Bayern, to bysmy byli 4 nad a nie pod Realem.

0

Niestety jedyne co umarło do duch walki i zaangażowanie piłkarzy Barcelony. Obyśmy jutro byli świadkami zmartwychwstania bo może być źle.

0

Szczerze, to nie wybrałbym nikogo i na nikogo też nie głosowałem.

0

Oczywiście, że do czytelników. Chyba widzę, że jest napisane, że redakcja wybrała Pique.

0

Co was kierowało, aby wybierać Messiego na ZM? Nazwisko chyba. Niestety od dłuższego czasu nie na to nie zasługuje.

0

Całkiem wysokie jak na taki mecz :)

0

Z taką grą to powinni, za przeproszeniem, zapierd..ać codziennie, aż im duch walki nie wróci.

0

Skończy się na przedłużeniu kontratu z Tello i podwyżce dla Messiego.

0

Nie ma sprawy ;) Fanie, że ktoś myśli podobnie :)

0

Moim skromnym zdaniem różnicą jest wpływ szatni - trenera. W Barcelonie sobie na za wiele pozwalają i nikt ich nie opieprzy bo Tata nie ma takiego charaktery jak choćby Pep. Ancelotti natomiast wpoił swoim piłkarzom, żeby walczyć do końca nawet przy wyniku 3:0 i o braku zaangażowanie nie będzie mowy. Co by było jakby teraz trenerem był Pep? Pewnie Messi usiadłby na ławce na 2-3 spotkania, żeby sobie poukładał w głowie, jak to ma dalej wyglądać, bo przecież Messipendencia została dawno obalona, a tak on chyba czuje się nietykalny i gra tak, jak mu się podoba.
Podsumowując. Mam ogromną nadzieję, że nadejdą jakieś zmiany, bo nie smutno mi jak widzę takiego Messiego. Chciałbym aby znów cieszył się grą, a nie tylko stał w miejscu i nie pomagał w pressingu czy w obronie. Nie mówię też, że Tata to zły trener i jest do wywalenia, ale powinien trzeźwo ocenić sytuację i porozmawiać z piłkarzami po męsku: "Albo biegać i się starać a jak nie to wypier.....", to powinno być jego mottem na dalszą część rozgrywek.

PS: Musiałem to moją wypowiedź rozdzielić na 3 części które są niżej :)

0

Ja byłem przekonany, że jak wróci Leo już w pełni zdrów, Barcelona będzie nie do ogrania. I się rozczarowałem. Fakt, Messi wrócił bez śladu kontuzji, strzela gole, asystuje, ale zmienił się jako gracz. Nie biega, nie walczy jak dawniej, czeka na podania, a sam nie podaje gdy niektórzy są lepiej ustawieni. Coś pękło w nim, i bardzo na tym ubolewam. Leo coraz częściej gra w głębi pomocy, czego nigdy nie miał w zwyczaju. Czy sugeruje żeby mu zmienić pozycję? Chyba nie, ale coś jest na rzeczy. Nie wyobrażam sobie Barcelony bez Messiego, ale powinno się coś zmienić i być może zobaczymy jeszcze starego, dobrego Messiego.
Cristiano Ronaldo. Zawsze w cieniu Wielkiego Leo. W ostatnich latach postrzegany jako człowiek-dobitka i człowiek który schodzi do środka tylko wtedy gdy jest zejście do szatni. Mimo dobrych statystyk w poprzednich sezonach, zawsze na drugim miejscu. Charakter ma jaki ma, ale obecnie formę ma świetną i zmienił się na duży plus. Zaczął wracać by pomagać kolegom i strzela jak na zawołanie w praktycznie każdym meczu. Złapał formę i wątpię, że do końca sezonu ją puści. W porównaniu do obecnego Messiego, dużo biega i nie ma głupich strat, a i częściej strzela z dystansu, co przecież jest jego konikiem. W pełni zasłużona Złota Piłka, bo mimo braku trofeów, to pokazał, że grać potrafi i przekładał to na gole i asysty.

0

Nie jestem jakimś wybitnym ekspertem, ale chciałbym porównać obecną formę i zaangażowanie Messiego i Ronaldo.
Jesteśmy w bardzo ważnym momencie sezonu. Do końca ligi pozostało niewiele kolejek a i zbliżają się rewanże LM.
Popatrzmy na suche statystki obu piłkarzy:
Leo Messi - 31 meczów, 27 goli i 13 asyst.
Cristiano Ronaldo - 34 mecze, 41 goli i 15 asyst.
Wbrew pozorom, mimo, że różnica w meczach nie jest duża, to Leo przez kontuzję jaką miał na początku sezonu ma rozegrane ponad 570 minut mniej, co jest już dość sporą różnicą i pewnie gdyby Messi grał bez przerwy, możliwe, że statystyki byłyby inne, ale nie o gdybanie mi chodzi.
Co do wkładu do drużyny to jest spora zmiana u oby piłkarzy. Na plus i na minus.
Zacznę do Messiego: przyzwyczaił on nas do ciągłego biegania, walki o każdą piłkę, o bardzo małą liczbę strat i wiele, wiele goli i asyst, za co jest uznawany od wielu lat za najlepszego piłkarza świata, a przez niektórych za najlepszego w historii. Messi miał ciąg na bramkę i nigdy nie można mu było zarzucić bierności w grze i stania w miejscu. Takie sezony jak 10/11, 11/12 czy 12/13 były majstersztykiem w wykonaniu Leo, co przełożyło się na 4 Złote Piłki. Była walka, nieustępliwość i chęć do gry w każdym, nawet najłatwiejszym spotkaniu. Aż przyszła feralna kontuzja pod koniec sezonu 12/13. To, zmieniło Leo i jego grę. Pauzowanie i co chwilę odnawiający się uraz nie pozwolił grać jak dawniej, bo po prostu Leo się obawiał nawrotu i bólu. Sezon się skończył, więc i problemy powinny, ale dość napięty harmonogram meczów towarzyskich odnowił kontuzję, i Messi musiał pauzować ponad 2 miesiące w nowym sezonie. Czy to wpłynęło źle na drużynę i wyniki? Nic bardziej mylnego. To był bodaj najlepszy okres w sezonie, gdzie tercet Neymar-Alexis-Pedro grali wyśmienicie, a na lewo i prawo asystował Fabregas.

0

Pewnie zostanę zminusowany za brak wiary w drużynę i trenera, ale Tata jest już w Barcelonie jakiś czas i praktycznie nic nie zmienił, a śmiem twierdzić, że pogorszył styl (dużo mniej ruchliwości) i nastawienie drużyny. Nie wiem dlaczego jest spadek formy. Nie wiem dlaczego nie chce im się grać z dużo słabszymi rywalami i nie wiem czy to się zmieni. Właściwie najlepszy okres był wtedy, gdy... nie było Messiego. Alexis, Pedro, Neymar i Fabregas grali jak z nut. Nie musieli szukać na siłę Leo, a i sam Neymar miał większą swobodę co przekładało się na gole i asysty.
Mam już mieszane uczucia co do pracy jaką wykonuje Martino. Nie chcę go zwalniać bo przecież jest o co grać, ale jednak stracił w oczach Cules.

0

Jakby Tata miał taki charakter jak Bielsa, Simeone czy nawet (szczególnie) Smuda, u których nie ma gwiazdeczek, a jak ktoś ma problem, albo nie widać woli walki, to do widzenia (przykład z Małeckim), może by było inaczej. Nie będę pisał po raz 10, że "mam nadzieję, że to się poprawi..." to wiadomo, że tak nie będzie. Nie widzę, żeby grali tak hucznie zapowiadane finały w każdym meczu, a widzę ospałą grę, bez pomysłu i zaangażowania. Zwalanie winy na boisko, jest nie na miejscu. Nie wiem czy sezon przegrany czy nie bo trochę zostało, ale coś trzeba zrobić, bo możemy się gorzko rozczarować na koniec rozgrywek.

0

Burliga ma lepsze staty...

0

Gorszego tłumaczenia niż po dzisiejszym meczu nie widziałem, ale oczywiście było to do przewidzenia. Moje zdanie jest takie: dopóki ktoś ich nie zjebie, żeby się ogarnęli to nic będzie nic z tego sezonu.

0

Redakcja powinna dodać opcję: Nikt, po takich meczach jak ten.

0

No to ładny prezent na Dzień Kobiet podarowaliśmy Realowi ;/

0

Masz rację, ale po wypowiedziach piłkarzy sądzą oni, że Barcelona=Bayern. Niestety w dupach się poprzewracało a Tata nie ma jaj żeby ich zwyczajnie opierdolić tak jak to robił Guardiola. To nie chodzi o to, że zła taktyka czy coś bo jak chcą to wygrywają i to w niezłym stylu. Tu chodzi o to, że nie ma u nich chęci wygrywania, determinacji z takimi właśnie rywalami z dołu, środka tabeli. Wierzyć trzeba do końca bo kibicem się jest a nie bywa, ale jak tak dalej pójdzie to trzeba pogratulować Realowi mistrzostwa które podarowaliśmy im w ostatnich meczach.

0

Ławka Barcelony, która chce wygrać 3 trofea: Alexis, Afellay, Tello i Sergi Roberto, Oier, Bartra i Montoya.
Dla porównania ławka Bayernu: Thiago, Mandżukić, Martinez, Pizarro, Schweinsteiger, Van Buyten, Starke.

0

Nie zdziwię się jak Fiorentina nie będzie chciała Alvesa. Po co im ktoś taki w sumie?

0

Żałosna gra i żałosne tłumaczenia będą. Nie dziwie się innym, że z nas śmieją, bo z meczu na mecz coraz gorzej idzie.

0

Remisowanie a wygrywanie to chyba nie to samo, nie?

0

Tak na marginesie. Bayern przez dłuższą chwilę przegrywał z Wolfsburgiem 1:0 i gra też średnio się kleiła. Po wyjściu na drugą połowę (zapewne po zjebie solidnej od Pepa) już jest 1:3. Wnioski niech każdy wyciągnie sam.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?