Blantozaur
Dołączył/a: maj 2014
3 obserwujących
1 obserwowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@VegetaPolska Trochę inne kwestia - skupiam się jedynie na finansach, a nie na innych warunkach.
Wiadomo, że lekkość pracy, warunki pracy czy ilość stresu w niej obecna też mają wpływ na pieniądze - pracując w fajnej ekipie dla której chce się przychodzić do biura oraz robiąc super rozwojowy projekt z nowymi technologiami bez problemu zgodziłbym się na 1000 czy 2000 mniej na przelewie bez zastanowienia :D
0
@pt9 Branża IT, więc wdrożenia nowych osób to tygodnie :p
To co opisujesz to taki zdrowy scenariusz - jeśli KAZDY pracownik za takie same zasługi ma takie same wynagrodzenie/podwyżkę to spoko, mamy wspólny i jasny grunt.
Jednak nie zawsze tak to wygląda i często niektórzy negocjują sobie lepsze warunki. Jeśli ma je czym poprzec to spoko, ale kiedy słyszy się i widzi jak ludzie dostają lepsze warunki bo inna firma im tyle zaproponowała to już jest gorzej - sugeruje to, aby również zacząć to robić.
Także zapewne jak sobie management narobi precedensów (które rozejdą się poczta pantoflową) to inni będą tak robić, a trzymając wszystko na jasnych zasadach ludzie będą wiedzieć co muszą zrobić aby uzyskać dany próg. Wiadomo jaki byłby wtedy max i łatwiej wtedy podjąć decyzję - zostać czy szukać, ale wtedy to jest zero-jedynkowe.
0
@bartekvisca Właśnie dla mnie to był krok ostateczny - nie czułem się dobrze w mojej sytuacji i byłem gotów powiedzieć "papa". Nie mam nic do stracenia.
Skończyło się lepszą kasa, ale również dzięki uklonowi firmy w moją stronę po ponad 5 latach pracy, poczułem się doceniony za te wszystkie lata, a obecne problemy (wynikłe na szczeblach wyżej) możemy wyjątkowo pominąć, gdyż nie wynikają z mojej winy, a nawet znalazłem sposób jak to wykorzystać dobrze.
I teraz pytanie - czy to tupniecie nóżką pomogło czy może i bez tego by się tak skończyło, a po prostu nie sądziłem, że podejdą do tematu bardziej ludzko niż korporacyjnie.
1
@JohnNash No właśnie takie rozmowy mogą sporo dać same w sobie - poznanie swojej wartości, wybadanie rynku i zapotrzebowania na moją specjalizacje czy po prostu nauczenie się jak się poprawnie sprzedać (bo też nie oszukujmy się, możesz być mistrzem, ale jeśli nie umiesz tego sprzedać to będziesz zarabiał mniej niż zasługujesz).
Jednak z drugiej strony to trochę jak szukanie opcji rezerwowej albo "lepszego modelu" - wiadomo że pracujemy przede wszystkim dla pieniędzy, ale też jednak uznaje coś takiego jak lojalność.
Ale chyba po prostu za bardzo romantycznie do tego podchodzę, a na rynku jestem towarem - kto da więcej ten kupi usługi.
Pomijam tutaj inne aspekty (jak na przykład ludzie, zespół czy projekty które dostaję), które decydują o wyborze pracodawcy - upraszczam jedynie do kwestii finansowej.
0
@Luciano99 ja tu mówię o typowych korpo, a nie szanującym się przedsiębiorcy z branży... Yyy, tej co tam robisz :v
1
W waszych branżach/robotach też lepsze efekty w negocjacjach warunków uzyskuje się sugestiami zmiany pracodawcy bądź prezentowanie ofert z innych firm?
Dla mnie to jest słabe moralnie, ale właśnie się przekonałem, że to daje efekt (pewne wydarzenia wywołały obojętność i zmianę podejścia z romantycznego na typowo finansowy).
Uważacie, że bycie aktywnym na rynku pomimo posiadania zatrudnienia jest czymś złym?
1
@pride1899 Brzmi jak cięcia budżetowe (jeśli mówią prawdę).
Ale skoro jednak firma była zainteresowana to pewnie inna też będzie :D Chyba, że to właśnie była wymarzoną firma :p
Ale aż jestem ciekaw - jakie to wymarzone stanowisko? :D
0
@Janas11224 tak, zacznie od podstaw ale finalnie będą musieli do pewnego poziomu nadgonic.
Przynajmniej u mnie tak było. Ludzie poszli na B1 żeby było łatwiej, a mieli wirkszy zapieprz niż my na B2, bo musieli do naszego poziomu podgonic (egzamin na poziomie B2).
Była też opcja podejścia do egzaminu na początku i uzyskać zaliczenie na dzień dobry
Głupi ja myślał, że warto pochodzić żeby czegoś się nauczyc. Jak bardzo się myliłem... XD
1
@Lanosss jak nie wie to powinien wiedzieć. Według mnie to nie mieszanie się - ot zagadanie kumpla co o tym myśli ;p
8
@Mario96w dowiemy się razem z nim. Taki odcinek Ukrytej Prawdy, w którym bierzemy udział dzięki jego relacjom.
Okaże się, że jego wybranka to jego siostra, z którą zostali rozdzieleni przy narodzinach :v
9
Oświadczenie klubów LaLiga, a takie Rayo zapomniane XD
To dobra jednomyślność
0
@qbuteq mowa o tym odcinku z wczoraj, który jest na YT? Zastanawiałem się czy obejrzeć, ale chyba jednak warto :D
4
@Persili Oglądałem filmik jak ktoś jechał autostrada i padał deszcz. Też nie widziałem nikogo na poboczu
1
@bartekvisca wszystko robimy dla dup:
0
@tomek8756 A ja poniekąd rozumiem poruszenie takim wyznaniem. Z innymi orientacjami czy innymi prywatnymi kwestiami nie mam problemu, tak jak duża część innych osób, ale też zdaje sobie sprawę jak ludzie potrafią być nadal zamknięci na takie "inności". Jako hetero w środowisku hetero nie mam okazji dostrzec jakiejkolwiek stygmatyzacji, ale nie neguje jej istnienia.
Robi się z tego "afera", bo wciąż to dość rzadkie w naszej kulturze i pomimo rosnącej akceptacji nie dziwię się poruszeniu.
Za parę dni każdy o tym zapomni.
Edit: bym zapomniał: gardzę jedynie za fakt, że miał rodzinę która teraz jest w tym pokrzywdzona. Za to należy mu się wiadomo co wiadomo gdzie, ale on to pewnie lubi :D
0
@jacob345 Gdyby to Barca grała to by było co negocjować. A tak to od szkopow oraz obrońców romantyzmu wolę wieczór z kobietą - ale każdy ma inne preferencje :v
1
@Janas11224 czyli mogę namalować coś romantycznego na ścianie z okazji walentynek?
0
@Gappeq jak to dobrze pracować :3
0
Obrona Barcelony wygląda świetnie, przeciwnicy często nawet nie mogą sobie tworzyć okazji w lidze.
Oby to zostało potwierdzone w LE. Jeśli na scenie europejskiej też Barca udowodni, że ma zasieki z tyłu to będzie super prognostyk.
LaLiga jest obecnie na dość niskim poziomie (dobrze trafiliśmy z naszym kryzysem), więc potwierdzenie naszej gry w pucharze międzynarodowym będzie mega istotne.
A jak wiadomo, mając spokój z tyłu można skupić się na magii z przodu :D
1
@gumaz jeśli w ligach egzotycznych potrafią grać autobusami jak Mallorca i nie będą popełniać błędów to przy gorszym dniu prześcieradeł mogliby wtopić takie 1-0 jak wczoraj :Do
Albo to nadzieja przeze mnie przemawia xd
1
@Antimadridista~ wyciekło co powiedział piłkarz Mallorci do Viniego:
"To z przodu twojej głowy to twarz czy dupa". :D
0
@bartekvisca dziwnie się czyta tą rozmowę na srogim kacu :D
0
@QQL5 Wrzucam do jednego worka, ponieważ KAZDY telefon, którego celem było wciśnięcie mi czegoś wyglądał tak, że nieważne co mówiłem to mnie nie szanowano i dalej wciskano w gardło to co tam mają.
Jak mnie coś nie interesuje to mówię dwa razy "nie". Jeśli po tym dalej próbują mi coś wciskać to już odpalam "troll mode" i gościowi po prostu marnuje na przykład czas przez 15 minut słuchając, a później mówię, że w sumie to nie rozumiem i czy może powtórzyć lub coś takiego.
Ale największym triggerem są ci, którzy dzwonią z pokazów i wciskają jakieś garnki za 8 tysięcy. Po tym jak mi rodziców na to nabrali (odkręcone łatwo, ale nerwów zjedli trochę jak się zorientowali na co dali się naciągnąć). Tych konsultantów nie traktuje jako ludzi i nie żałuję sobie w obrażaniu ich (oczywiście bez wyzwisk czy obelg, po prostu dwuznacznie sugerując że są kretynami). Praktycznie zawsze puszczają im nerwy i zaczynają mnie obrażać - a wtedy mam humor jakbym wygrał w zdrapce ;)
Wiedzą gdzie pracują i że naciągają ludzi - nie szkoda mi ich, niech żrą gruz.
0
@QQL5 od początku mam tam konto i zawsze jak do mnie dzwonią to aż chce się rozmawiać :p
Z nie-moich banków jak dzwonią to fakt bywają natarczywi, ale ogólnie praktycznie zawsze rozmowa jest kulturalna i sensowna.
Konsultanci bankowi to dla mnie "arystokracja konsultantów" - jedyni z którymi mogę rozmawiać. Reszta to tępe dzidy, które nie rozumieją słowa "nie". Aż przyjemnie się wtedy im czas marnuje i robi się z nich debili.
Wiem, to ich praca - tylko każda praca ma swoje wady, a tutaj wiedzą, że wkur... tylko ludzi
0
Kiedyś było słynne DNA Barcelony, teraz po nim zostało nam DNA Bartomeu - robienie z klubu pośmiewiska. (Pomijam aspekty sportowe - mówię o finansach i zarządzaniu)
4
@Bandzior ale wiesz, że choćby laska ciuchy zrzuciła i nogi rozłożyła, ale powiedziała "nie" to lipa - nie dotkniesz chłopie. W trakcie też można zmienić zdanie i dziękuję, dobranoc.
Nie wiadomo gdzie leży prawda, a ja znają tylko sami zaangażowani.
Słabo to wygląda dla Daniego. Ale miałoby sens - skoro mając żonę maca laski na dyskotekach to znaczy, że jego kompas moralny leży.
Dodaj do tego sławę, pieniądze, pozycję społeczną, brazylijski temperament i mamy w efekcie gościa, który myśli że może wszystko i wszędzie ;)
Dopóki sąd nie wyda orzeczenia to nie powiem, że Dani jest winny, ale niestety wszystko wskazuje na to, że najlepszy prawy obrońca w historii Barcelony może okazać się zwykłym bandyta do utylizacji.
0
Tyłu fanów fame, a każdy błaga o linki. Skoro to takie fajne widowisko to czemu nikt nie chce zapłacić? :D
0
@panczo dzięki za szerokie wyjaśnienie! Uwielbiam świat nauki, gdyby nie obecna ścieżka zawodowa to chciałbym być astrofizykiem :D
Ciekawie się słucha o tym jak wygląda rzeczywistość w przypadku badań, grantów, publicystyki naukowej (która według mnie wygląda tragicznie - olbrzymie koszty i wysiłek aby coś opublikować, a nie mają za bardzo z tego udziału, gdzie hajs wydawnictwa kosza gruby poprzez odpłatne udostępnianie publikacji czy sama cena takich magazynów).
Jakbyś chciał się podzielić trochę większą ilością szczegółów na temat swoich badań to chętnie bym poczytał - ale zdaje sobie sprawę, że to pewnie temat rzeka i byś spędził kupę czasu opisując to. Do tego biologia i chemia to nie do końca mój konik, ale jako miłośnik fizyki w tych dwóch dziedzinach również odnajduje sporo smaczków :D
0
@siuuu pomijając aspekty relatywistyczne to tak - gdybyś magicznie pojawił się x lat świetlnych od Ziemi i mógł zobaczyć siebie to byś widzial osobę młodsza o te x lat
0
@Tomi61661 polecam kupić skoro to takiej wysokiej jakości sport, wart każdych pieniędzy :)