Eleri
Dołączył/a: styczeń 2016
Wrocław
17 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
I co z tego? A on sam gra w Atleti i we Francji? Tak samo Leo sam nie zdobył LLigi i CdR a Ronaldo LM i Euro. Jest wielu wspaniałych piłkarzy którzy nic nie wygrali, co nie znaczy, że należy im coś za to ujmować.
2
Ale wiesz, że statystyki nie grają? Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że Griezmann jest lepszy od Leo, w żadnym razie, jednak trzeba zauważyć fakt, że gra on w bardzo defensywie nastawionym Atletico. Antek ma genialny drybling, świetnie operuje piłką i ma niebywałą łatwość w poruszaniu się z nią, w dodatku niesamowitą wizję i dobrze gra głową mimo niskiego wzrostu. W murującym się Atleti Francuz zwyczajnie się marnuje bo ma mniej okazji by się wykazać z piłką przy nodze. To, że ma mało goli nic nie oznacza, bo całe Atletico zdobywa ich niewielką ilość. Był wyróżniającą się postacią zarówno w klubie jak i w reprezentacji, tak na prawdę on ciągnął te wózki, w dodatku zdobył króla strzelców i był najlepszym piłkarzem na turnieju. Wiadomo, że do poziomu Messiego nie dorasta, podobnie jak żaden inny piłkarz, ale nie dziwię się, że niektórzy chcą przerwania hegemonii CR i Leo właśnie na koszt Griezmanna, który miał bardzo dobry sezon. Statystyki nie zawsze w pełni obrazują jakość danego piłkarza. Iniesta też nie ma liczb, asyst i goli, co nie czyni go gorszym od innego zawodnika grającego na tej samej pozycji.
3
Mnie właśnie też. Ale strzał Leo był na szczęście do bólu precyzyjny.
0
Pique wracaj do nas szybko bo brak mi cię w drużynie, ale tylko w 100% wyleczony. Nie ma co ryzykować odnowienia się kontuzji.
0
Jaki mają problem z tym, że Barcelona zwykle gra bardzo czysto, zawsze ma najmniej przewinień w lidze i nie prowokuje karnych, podczas gdy sama najczęściej przesiaduje w polu karnym rywala, w dodatku ma styl który sprawia, że przeciwnicy lubią faulować. Ale ich bolą te karne. Jeśli ta cała akcja to nie jest wymysł prasy to tylko potwierdza fakt, że Real jest żałosnym klubikiem.
7
Mnie osobiście brzydzi ta klauzula strachu która funkcjonuje w Realu. Dobrze, że u nas tego nie ma. Munir zrobił to co miał zrobić, równie dobrze na jego miejscu mógł być ktoś inny.
0
No o tym samym pomyślałam :D
1
To prawda, mecz pełen polemiki i błędów sędziowskich niekorzystnych dla obu stron, ale moim zdaniem bardziej stratna po meczu wychodzi Barca. Oddałabym te trzy punkty za zdrowie Iniesty.
0
Szczęście w nieszczęściu.
2
Drugiego Pique nigdy nie będzie, ale jest pierwszy Umtiti! Imponuje mi ten chłopak.
25
Marc znowu zgrał bardzo dobry mecz, gdyby nie on to już wcześniej wynik mógłby być dla nas bardzo niekorzystny.
2
Trener go oszczędza, Iniesta często jest zmieniany a tu taki pech, brutalna gra tych zwierząt z Valencii. Kontuzja Andresa i to jeszcze tak poważna to tragedia, dalej mi się nie chce wierzyć w to, co się wydarzyło. Ten brutal co go faulował powinien mieć zakaz gry do końca sezonu.
0
Dobrze by było, gdyby Suarez dzisiaj żółtko wyłapał. Następny mecz to Granada u siebie, w sam raz na odpoczynek dla Pistolero.
0
A ja się zastanawiam skąd ludzie wyciągają wnioski, że Neymar nie pogra u nas długo i wkrótce odejdzie. Nikt go nie zna, sam Ney nie dał powodów, żeby tak myśleć, a wręcz przeciwnie.
3
Coś w tym jest, że Ter Stegen w meczach Ligi Mistrzów nie zawodzi, a wręcz zwykł ratować drużynę :)
0
Nie o to chodzi, ja mu nie wypominam i nie czepiam się, bo wspomniał o czymś co było wczoraj, tylko napisał, że redakcja nie zamieściła w serwisie tej okładki, a to zrobiła.
7
Jak to nie było nic wspomniane o tym wydaniu gazety? Przecież ona jest z wczoraj i był artykuł z tą okładką.
0
To prawda, dobrze, że mówisz! Sama byłam pod ogromnym wrażeniem, zagrał wielkie spotkanie świeżo po kontuzji, co najmniej jakby był w rytmie meczowym. Dopiero co do nas przyszedł a ja już jestem jego wielką fanką i uważam, że jest kluczowy.
0
Oby było jak mówisz. Naprawdę ciężko mi było patrzeć, jak Geri na moich oczach zwija się z bólu. Jak oglądałam filmik z dzisiejszego treningu to jakoś tak smutno bez niego, niech wraca szybko.
28
Największa strata to brak Pique. Gerard miał życiówkę, sam się wypowiadał, że dawno tak się nie cieszył grą w piłkę. Po kontuzji może już nie wrócić do poprzedniej dyspozycji, ale oby było z nim jak z Messim - po urazie jeszcze silniejszy.
1
Mi osobiście ciężko jest lubić komentatora który tak źle mówi o piłkarzu drużyny, której kibicuję i w każdym meczu wiesza na nim psy. Jeśli ma opinię na temat danego gracza to niech zachowa ją dla siebie a nie wyrabia ją u neutralnych widzów. Od komentatorów oczekuję, że będą profesjonalni i obiektywni.
0
Ponieważ Athletic grał wczoraj w LE i piłkarze muszą mieć przynajmniej te dwa dni odpoczynku.
0
A ja nawet nie obawiam się aż tak. Mimo, że posypała się obrona to chłopaki po ostatniej wysokiej wygranej pewnie są na fali, a Valencia gra słabo. Mimo wszystko na pewno nie można ich zlekceważyć, bo Nietoperze są ekipą, która potrafi przegrać z drużyną, która pod koniec sezonu spadnie z ligi a potem urwać punkty Barcy czy Realowi.
0
Zwróciłam uwagę, że śpiewali Independencia właśnie wtedy, ale nie wiedziałam dlaczego. Dziękuję za wytłumaczenie :)
14
Wiesz, zwykle nie czepiam się ludzi na tej stronie ale to już się robi żałosne. Rozumiem pośmiać się trochę jak Ronaldo założy rajstopy czy pomaluje paznokcie, ale to, że dodał zdjęcie z synem pod różowym kocem oznacza tylko, że promuje i wspiera walkę z rakiem u kobiet. Twoje myślenie jest niesamowicie ograniczone. Weź posyp głowę popiołem i nie kompromituj się więcej tymi tekstami o pedalstwie Ronaldo bo to, czy jest gejem czy nie to tylko i wyłącznie jego sprawa a różowy koc nie daje nawet pół argumentu na poparcie twojej bzdurnej tezy.
19
Rakitic ostatnio dodał na swojego Instagrama zdjęcie z różowej bluzie. .. to na pewno nie jest tylko wsparcie dla kobiet z rakiem, coś musi być na rzeczy...
2
Wczoraj na stadionie wszycy dookoła mnie krzyczeli, żeby Masche strzelał :p
1
Co za pesymistyczny artykuł. Nasza drużyna zagrała dobry mecz i wygrała z silną, solidną ekipą 4:0. Taki wynik to nie może być przypadek, równie dobrze można powiedzieć, że w ostatnim Klasyku na Bernabeu Barca miała szczęście, bo gdyby przy drugim golu Ramos był pół kroku bliżej środk boiska to sędzia odgwizdał by spalonego, Neymar nie strzeliłby gola a Real mógłby skutecznie odpowiedzieć. Piłka nożna to gra błędów i trzeba umieć je wykorzystać, skoro City je popełniło to nie znaczy tylko, że było gorsze ale też nasi piłkarze zmusili ich do popełnienia tych błędów, bo grasz tak na ile ci przeciwnik pozwala. Skoro City miało osłabione morale to co dopiero mówić o Barsie której trener już w pierwszej połowie musiał dokonać dwóch wymuszonych zmian, w tym z powodu kontuzji drugiego po Messim (moim zdaniem) najbardziej kluczowego i istotnego pilkarza, który trzyma całą defensywę. A wykluczenie jednego piłkarza wcale nie musi stawiać danej drużyny na straconej pozycji, a wręcz przeciwnie. Dla mnie zejście C. Bravo nie było w żadnym razie kluczowe.
5
Uwielbiam go. Zawsze skromny i przyjmuje wszystko z pokorą, najpierw chwali swoich przyjaciół. Dla mnie to nie najemnik kupiony za 80 mln i grający tu za pieniądze, tylko żywa cześć klubu i zawodnik oddany tym barwom tak samo jak wychowankowie grający tu całe życie.
0
Podczas wczorajszego meczu także kibice w okolicach 85 minuty uciekali ze stadionu. Było to dla mnie dość dziwne, aczkolwiek rozumiem, że to pewnie starzy wyjadacze którzy często chodzą oglądać Barcę, a rano muszą wstać do pracy i chcieli uniknąć korków i tłoku. Atmosfera podczas wczorajszego meczu była świetna pewnie też z powodu rangi spotkania, w końcu to Liga Mistrzów i walka o pierwsze miejcie, w dodatku z drużyną Pepa - w zasięgu wzroku nie widziałam chyba ani jednego wolnego krzesełka. Większość widzów na trybunach to byli Katalończycy, którzy tak niesamowicie gwizdali na hymn LM, że ledwo ledwo dosłyszałam słynne "Kaszanka", co jakiś czas darli się w niebogłosy "Independencia", przeżywali każdą akcję, BARDZO wspierali piłkarzy, w tym Claudio Bravo. Nie wiedziałam, że na Suareza najbardziej lubią wołać "Uruguayo", a na Jordieo Albę, o ile dobrze usłyszałam, "El Nino", tak jak na Torresa. Myślę, że podczas "zwykłego" meczu ligowego, zwłaszcza ze słabą drużyną jaką jest Levante atmosfera jest słabsza i w sumie trudno się dziwić.