0

Tak się cieszyłem że oficjalnie pierwszy Polak będzie grał i strzelał gole dla Barcuni, no ale takiego pajacowania, począwszy od rzutu karnego w wykonaniu Roberta to w życiu bym się nie spodziewał. Panie Robercie, opamiętaj się pan! Co pan zaczynasz wyczyniać w barwach naszego klubu?

1

@van Baster No i całe szczęście że się pomyliłem bo mecz Barcy nie napawał optymizmem. Mieliśmy troche szczęścia ale jak to mówią ,,Szczęście sprzyja lepszym". Apropo składu. Skład z drugiej połowy mi odpowiadał a nie ten od początku meczu.

0

Skład najgorszy z możliwych, przeczuwam remis a w najgorszej sytuacji skromna porażke niestety. Obym się mylił...

12

(Nie)zapomniane legendy futbolu:

Dokładnie 80 lat temu(8 listopada 1942 r.) w Turynie urodził się Alessandro Mazzola, ofensywny pomocnik, Mistrz Europy z 1968 r., wicemistrz świata z 1970 r., 2-krotny zdobywca Pucharu mistrzów(1964 i 1965) oraz 2-krotny zdobywca Pucharu Interkontynentalnego(1964 i 1965). Ten wybitny włoski pomocnik karierę rozpoczynał pod okiem legendarnego Helenio Herrery i był podstawowym graczem wielkiego Interu lat 60-tych. Całą 17-stoletnią karierę spędził w Mediolanie, gdzie rozegrał w sumie 565 spotkań, w których strzelił 160 goli. Sandro(jak powszechnie był określany) urodził się w Turynie i właśnie tam w AC Torino grał jego ojciec Valentino-jeden z najwybitniejszych włoskich piłkarzy lat 40-tych. Valentino Mazzola był ofensywnym pomocnikiem i Sandro poszedł w jego ślady. Wspominał iż ojciec od małego zakładał mu na stopy buty piłkarskie i uczył zachowania na boisku. Valentino zginą z całą drużyną Torino w katastrofie lotniczej w 1949r. Sandro zadebiutował w pierwszej drużynie Interu 10 czerwca 1961r. gdy ,,Nerrazzuri” przegrali wówczas z Juventusem w Turynie 1:9 w meczu zbojkotowanym przez wystawienie składu juniorskiego a honorowego gola strzelił właśnie Mazzola.

Regularnie zaczął grać w sezonie 1962/63, kiedy Inter zdobył mistrzostwo Włoch. Wtedy w swoich pierwszych derbach Mediolanu Sandro zdobył gola już w 13-tej sekundzie meczu! Rok później Mazzola strzelił 2 gole w wygranym 3:1 finale Pucharu Europy Mistrzów Klubowych z samym Realem Madryt! Najlepsze dla niego były 3 kolejne sezony, w których zdobywał ponad 20 goli. W 1965 w Serie A trafił do siatki rywali 17 razy i został królem strzelców ligi. W sumie zdobył z Interem 4 mistrzostwa Włoch, 2 razy Puchar Mistrzów i 2 razy Puchar Interkontynentalny. W tych ostatnich rozgrywkach Inter pięciokrotnie w ciągu 2 lat potykał się z argentyńskim Independiente a Mazzola strzelił w tych meczach 3 gole. Sandro grał z numerem 10, który noszą zawsze największe gwiazdy zespołu. Razem ze świetnym Hiszpanem Luisem Suarezem odpowiadał w słynnym systemie ,,catenaccio” za rozprowadzanie piłek w ataku a także za asekurację w bocznych sektorach boiska, kiedy wysunięci skrzydłowi włączali się do ofensywy. O miejsce w reprezentacji Włoch Sandro rywalizował z zawodnikiem Milanu Giannim Riverą. Pomocnik Interu rozegrał jednak więcej spotkań(w 70 spotkaniach strzelił 22 gole). W 1968 roku Mazzola zdobył Mistrzostwo Europy a 2 lata później zagrał w finale Mistrzostw Świata z Brazylią gdzie włosi przegrali 1:4. Grał także na mundialu w 1966 oraz 1974 Karierę zakończył 3 lipca 1977 roku podczas gdy Inter przegrał w Pucharze Włoch 0:2 z Milanem. Później Sandro pracował na różnych stanowiskach w Interze a także podjął się pracy w AC Torino, gdzie chciał odbudować wielki klub z czasów ojca i w 2000 roku został dyrektorem sportowym. Następnie był komentatorem telewizji RAI.

@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Pawel13sz
@patataj
@Sensible
@Symson
@Lionel_Messi10
@Ogorinho1974
@Roni/VEB
@DaPidejpi

10

Cules pamiętają, cules wspominają:

Dokładnie 14 lat temu(08.11.2008) FC Barcelona gromi na Camp Nou Real Valladolid 6:0! w 10-tej kolejce Primera Division. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt iż w tym meczu aż 4 gole zdobył kapitalny snajper Samuel Eto'o i to do przerwy! Biorąc pod uwagę że w meczu tym całe 90 minut rozegrał Lionel Messi a Eto'o został zmieniony w 74 minucie przez Hleba, to trzeba przyznać że wyczyn ten jest spektakularny. Jeśli się nie myle jest to rekord ,,Czarnej perły" w Blaugranie jeśli chodzi o gole w jednym meczu.


@Roni/VEB
@patataj
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@Symson
@NaFazieHitman
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@DaPidejpi
@Sensible

1

Wczoraj miałem okazje po raz pierwszy obejrzeć na Eleven derby Madrytu i jestem bardzo zadowolony z wyniku, przebiegu i dramaturgii tego meczu. Naprawde jestem pod wielkim wrażeniem gry ,,Los Vallecanos" a w dodatku grali bez jakiegoś ważnego dla nich Tomasa czy jak mu tam? Swoja drogą to Barcunia mogłaby w jakiś sposób podziękować ,,Franjirrojos" za powstrzymanie ,,Los Blancos". Rayo nam bardzo pomogło ale czy my potrafimy to dzisiaj wykorzystać na bardzo trudnym Estadio El Sadar?

9

Pamiętajmy o wybitnych legendach polskiego futbolu:

112 lat temu(7.11.1910) w Świętochłowicach urodził się Teodor Peterek, jeden z najwybitniejszych polskich napastników w historii, ikona Ruchu Chorzów. Teodor Peterek, cóż to był za napastnik! W oficjalnych meczach ligowych z eRką na koszulce zanotował na swoim koncie 192 mecze ligowe, w których strzelił 157 goli. Uwaga! Od 3 października 1937(od meczu z Pogonią Lwów) Peterek strzelał gole w kolejnych 16 meczach ligowych z rzędu! Wówczas był to rekord świata, który przetrwał aż do 2013 r. kiedy to pobił go nie kto inny jak sam Messi, który strzelał gole w 21 meczach z rzędu! W koszulce reprezentacji Polski zagrał w oficjalnych 9 meczach, w których strzelił 6 goli. Zdobył również 10 goli! w oficjalnym meczu pucharowym(Ruch - Śląsk Siemianowice, wygrany 15:1). Do tego niezliczone mecze i gole w meczach towarzyskich, w reprezentacji Ligi czy reprezentacji Śląska zaliczają go do najlepszych strzelców przedwojennych. Nie da się nawet pobieżnie zliczyć jego osiągnięć. Można tylko się opierać na wycinkach prasowych z tego okresu, jak bramkostrzelnym piłkarzem był Teodor Peterek. Kiedy w 1934 roku Ruch Wielkie Hajduki wygrał ligę bez najmniejszych problemów, Peterek, król wykonywanych skutecznie rzutów karnych, nie mógł przeboleć, że w tym sezonie zdobył 28 goli i nie został królem strzelców. Taki właśnie był ,,Mietlorz” jak go nazywano.


@Ogorinho1974
@DaPidejpi
@Lionel_Messi10
@Sensible
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@Symson
@patataj
@NaFazieHitman

2

@DaPidejpi A! No to teraz rozumiem...

1

@DaPidejpi Z czasem postaram się o taka historie. Tak apropo, co to znaczy ,,z Ass"?

11

Duchowe wspomnienie:

7 listopada 1982 r. Papież Jan Paweł II odprawił mszę świętą na murawie Camp Nou w jednym z ostatnich dni swojej pielgrzymki do Hiszpanii. Pomimo ulewnego deszczu na Camp Nou zebrało się 120 tys. ludzi a wśród nich prezydent Generalitat Jordi Pujol, burmistrz Barcelony Narcis Serra a także prezydent klubu Josep Lluis Nuñez z żoną. Po uroczystości Nuñez zaprosił polskiego papieża do pomieszczeń klubowych i wręczył mu karnet socio o numerze 108 000.

@Sensible
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Ogorinho1974
@Lionel_Messi10
@Roni/VEB
@DaPidejpi
@Symson
@patataj

1

@gaucho104 ,,średnim Liverpoolem"? Liverpool w Lidze Mistrzów jest w ścisłym topie! Zresztą podobnie na zakończenie Premier league

9

Legendarna Golleada:

7 listopada 1915 r. FC Barcelona rozgromiła Universitari S.C. 12:0(!) w ramach mistrzostw Katalonii. Warto wspomnieć że aż 6(!) goli w tym meczu ustrzelił genialny snajper Paulino Alcantara.

@Ogorinho1974
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@patataj
@Symson
@Sensible
@DaPidejpi

0

@Lola120 Sęk w tym że my nie mamy zgranej i silnej drużyny na zdobywanie trofeów, podobnie jak Manchester. O awansie zadecyduja niuanse i forma dnia.

0

O kurka wodna! Nasza kochana Igunia przegrała z Sabalenką!? Jak to się mogło stać?

0

FC Barcelona zagra z Manchesterem United w 1/16 Ligi Europy? Niezbadane są wyroki Boskie! Nie dalej jak 10,11 lat temu Barcunia grała z Manchesterem w finale Champions League a teraz taka degradacja takich futbolowych firm! No cóż, teraz to jak spadać to z wysokiego konia! Przynajmniej nie będzie wstydu jak z Eintrachtem...

1

@fcbarcafan19 No właśnie! Idealnie to ująłeś a ja na to nie wpadłem...

0

@kulek22 Koniec świata! Szkoda k***a że jeszcze nie po chińsku!

0

@Lionel_Messi10 Ale zdajesz sobie sprawe że słowo ,,sempre" jest z włoskiego języka?

0

@kulek22 Z tego co ustaliłem to słowo ,,sempre" jest z włoskiego, natomiast po hiszpańsku na zawsze brzmi ,,siempre", więc nie czaje dlaczego napis był po włosku? Ależ to poplatane te języki...

0

@Lionel_Messi10 No tak ale tam było napisane ,,sempr''. Czy to jedno i to samo?

0

@Kaamilos87 No nie żartuj!

0

@Danger204 mój nick oznacza FCB na zawsze. A co to znaczy btw?

0

Kochani cules, co oznaczał napis ,,sempr 3" na wczorajszych koszulkach Barcuni?

6

@FCBparasiempre
Mimo że rozgrywki klubowe stają się coraz bardziej prestiżowe niż zmagania drużyn narodowych, to zdobycie ze swoją reprezentacją Pucharu Świata wciąż jest dla każdego zawodnika największym piłkarskim marzeniem. Jakie uczucie towarzyszy podniesieniu tego złotego trofeum? Wiedział to najlepiej Silvio Gazzaniga – twórca współczesnego, bardzo dobrze nam znanego pucharu. Włoch zmarł 31 października 2016 r., pozostawiając po sobie prawdziwe dzieło sztuki. 1970 rok, gorący czerwcowy dzień. Carlos Alberto odebrał właśnie wywalczony przed chwilą Puchar Świata. Wygrana podopiecznych Mario Zagallo w finale z Włochami 4:1 spowodowała, że Canarinhos po raz trzeci w swojej historii okazali się najlepszą reprezentacją globu. Oznaczało to również, że najcenniejsze piłkarskie trofeum stało się ich własnością już na zawsze. W 1971 roku władze FIFA zorientowały się, że nie mają już swojego pucharu, o który walczyć miały wszystkie reprezentacje. Należało stworzyć nowy. Związek nie chciał jednak narzucać z góry projektu, dlatego postanowił zorganizować konkurs i w takiej formie wyłonić najlepszy pomysł. Do rywalizacji przystąpiło pięćdziesięciu trzech rzeźbiarzy z siedmiu państw. Zwycięzca okazał się nieco zaskakujący. Wygrał pomysł Silvio Gazzanigi, pięćdziesięcioletniego Włocha z Mediolanu, który reprezentował małą firmę Bertoni Milano(dziś: GDE Bertoni), mającą swoją siedzibę na przedmieściach stolicy Lombardii. ,,Ukryłem się w mojej pracowni, która znajdowała się wśród mieszkań mediolańskich artystów i od razu zabrałem się do roboty” – wspomina początki pracy nad nowym pucharem. Gazzaniga urodził się właśnie w Mediolanie, 23 stycznia 1921 roku. Jego dzieciństwo przypadło więc na lata międzywojenne. Jako nastolatek zaprojektował swój pierwszy medal. Następne trzy dekady spędził na pracy z kamieniami szlachetnymi. Tworzył też puchary dla sportów narciarskich. W swoim rodzinnym mieście uczęszczał do szkół artystycznych, w których specjalizował się na złotnika i jubilera. Po wybuchu drugiej wojny światowej rozpoczął swoją karierę jako rzeźbiarz: medali, pucharów i innych dekoracji. W latach 50. nawiązał współpracę z firmą Bertoni, gdzie wkrótce został dyrektorem artystycznym. Kiedy tylko Silvio dowiedział się o konkursie zorganizowanym przez władze FIFA, od razu zabrał się do pracy. Zamknął się na tydzień w pracowni i tam próbował realizować powstałe w głowie pomysły. ,,Trofeum Rimeta było doskonałym przykładem na to, jak wyobrażano sobie puchar w końcówce ubiegłego stulecia. Mój projekt był za to dobrym przykładem na to, jak trofeum powinno wyglądać w wieku dziewiętnastym”.- wspominał Silvio. Nowy puchar przedstawiał dwóch piłkarzy, unoszących ręce do góry w geście triumfu, a nad nimi ziemski glob. Po pomyślnym zakończeniu prac, Gazzaniga był zadowolony ze swojego dzieła, jednak nie wierzył w wygraniu konkursu. Stworzył gipsowy model, ponieważ wiedział, że na papierze nie zostanie odpowiednio zrozumiany. Żyjąc w „prehistorycznych” czasach, w których nie funkcjonowały jeszcze e-maile, musiał czekać na rozstrzygnięcie bardzo, bardzo długo. W końcu, po ciągnących się w nieskończoność miesiącach, dostał odpowiedź od FIFA: zwycięzca. ,,Fifa traktowała trofeum Julesa Rimeta jak drogocenny klejnot. Ten puchar był nim naprawdę ale w 1971 roku organizacja, w obawie przed erą telewizji, chciała czegoś bardziej fotogenicznego, delikatnego i dobrze wyglądającego na ekranie – nowego symbolu, na koniec stulecia… cennej rzeźby a nie kanciastego klejnotu” – Gazzaniga o wyborze jego projektu.

Pierwszym piłkarzem, który dostąpił zaszczytu uniesienia nowego Pucharu Świata po zwycięskim finale, był Franz Beckenbauer. Dokonał tego 7 lipca 1974 roku, kiedy to Republika Federalna Niemiec pokonała w ostatnim meczu Holandię 2:1. Od tamtej pory, w takich sytuacjach mogliśmy oglądać największych zawodników w historii futbolu. Począwszy od Diego Maradony, przez Zinedine’a Zidane’a, Ikera Casillasa, aż po Philippa Lahma, kapitana mistrzów świata z 2014. Dla Gazzanigi najbardziej wyjątkowy był oczywiście moment, w którym do góry podniósł puchar Beckenbauer: ,,Ten pierwszy raz, dla mnie, był wszystkim. Był tym jedynym.” Lata trzydzieste ubiegłego wieku to dla Gazzanigi ciężki okres, głównie ze względów ekonomicznych. Stąd też nie był świadkiem dwóch mundialowych triumfów reprezentacji Włoch, która zdobywała mistrzostwo w roku 1934 oraz 1938. Jego pierwszym złotym medalem, tak naprawdę był ten z 1982 roku, kiedy Italia po raz trzeci w swojej historii okazała się najlepszą drużyną świata. Po zwycięskim finale Silvio patrzył, jak Dino Zoff unosi nad głowę puchar. Jego własny puchar. Dwadzieścia cztery lata później to samo uczynił inny wielki włoski bramkarz – Gianluigi Buffon. O co dokładnie walczą piłkarze co cztery lata? Trofeum Gazzanigi ma 36.5 cm wysokości, dodatkowo stoi na trzynastocentymetrowej podstawie, którą stanowią dwa pierścienie z malachitu i jedna złota obręcz między nimi. Cały puchar waży trochę ponad sześć kilogramów. Dwaj cieszący się zawodnicy i podtrzymywany przez nich ziemski glob – wykonane są z osiemnastokaratowego złota. Swój pomysł najlepiej oddał sam Silvio: ,,Siła, energia, intensywność, dynamika, brutalność, zwinność, szybkość, sukces, zdobycz, zwycięstwo, triumf. Wszystko to musiało otaczać i obejmować świat, który znajduje się ponad wszystkimi i każdym pojedynczym człowiekiem.” Na wspomnianej podstawie widnieje napis „FIFA World Cup”. Po mundialu w 1994 roku dodano na dole płytkę, na której wygrawerowane są nazwy kolejnych zwycięzców, wraz z rokiem triumfu. Wszystko zapisane jest w ojczystym języku mistrzów (np. „1974 Deutschland” czy „1994 Brasil”). Co ciekawe, przepisy FIFA wykluczają już zabranie pucharu na stałe przez drużynę, która wygra mistrzostwo trzy razy. Takiej sztuki dokonali Niemcy, kiedy w 2014 roku udało im się pokonać w finale Argentynę (wcześniej zwyciężali w 1990 roku i w 1974). Kolejni mistrzowie muszą zadowolić się jedynie repliką z brązu. Chyba władze FIFA nie wierzą, aby ktoś mógł stworzyć piękniejsze trofeum niż to Silvio Gazzanigi. Sam Gazzaniga niestety już nigdy nie zaprojektuje bardziej okazałego pucharu. Niestety Włoch odszedł od nas 31 października 2016 r. Pozostawił po sobie jednak nie tylko opisane w tekście trofeum. Stworzył ich o wiele więcej.

Puchar UEFA (dziś wręczany za zwycięstwo w Lidze Europy), Superpuchar Europy oraz wiele innych, mniej znanych, które przyznawane są w różnych dyscyplinach sportu (chociażby Baseball World Cup czy trofea siatkarskie). Wszystkie są dziełem Silvio. Z tego powodu nadano mu przydomek „Mr. Cups”. Nie ma jednak wątpliwości, że w historii futbolu zostanie zapamiętany jako twórca prawdopodobnie najpiękniejszej piłkarskiej nagrody i jednocześnie tej najwartościowszej. ,,Gdybym kiedyś musiał jeszcze raz stworzyć ten puchar, to nie wprowadziłbym żadnej zmiany w stosunku do oryginału. fakt, że trofeum przetrwało do dzisiaj, w świecie ciągle zmieniającej się mody, jest najlepszym hołdem dla pięknych symboli i uniwersalnych praw, które były inspiracją dla mojego dzieła. zawodnicy mogą go dotknąć, wygrać raz albo dwa, jeżeli im się poszczęści ale puchar świata FIFA jest mój na zawsze – to ja jestem prawdziwym zwycięzcą.”- tak to ujął Silvio.

6

1

@GeneralXavi O prosze! To tego też nie wiedziałem! No to ciekawe historie plecie nam ten futbol...

1

Troche wstyd, ponieważ nie miałem zielonego pojęcia że Gerard Pique rozegrał w barwach Realu Saragossa bodaj 22 mecze. Wczoraj wspomniał o tym pan Leszek Orłowski. Oczywiście to że grał w Manchesterze United to jak najbardziej wiedziałem ale że był wypożyczony do Realu Saragossa to nie miałem pojęcia. Nigdy nie sprawdzałem jego kariery...

13

Przełomowe wydarzenia w historii Dumy Katalonii:

6 listopada 1991 r. Jose Maria Bakero strzelił słynnego gola w Kaiserslautern. Do 89 minuty Barça była za burtą rozgrywek Pucharu Europy. Przegrywała 3:0 z mistrzem Niemiec i nic nie wskazywało na to iż może strzelić upragnionego gola, który da awans do fazy grupowej. Niestety dla gospodarzy niemiecki pomocnik Haber w niegroźnej sytuacji sfaulował obrońcę Blaugrany Miguela Nadala. Wówczas Koeman wstrzelił piłke w pole karne, gdzie niski ale świetnie grający głową Bakero wyskoczył pomiędzy obrońcami Kaiserslautern i skierował piłke do siatki. Jeszcze w doliczonym czasie gry Niemcy mieli szanse na odwrócenie losów dwumeczu, lecz Zubizarreta obronił strzał głową Habera. FC Barcelona dzięki awansowi do pierwszej w historii fazy grupowej Pucharu Europy uczyniła pierwszy krok ku zdobyciu tego trofeum. ,,Bez pomocy Boga nie dojdzie się do niczego. Graliśmy najgorsze spotkanie w tym sezonie ale szczęście było przy nas. Teraz wierzę w zdobycie Pucharu Europy”- powiedział po meczu szczęśliwy Cruijff. Ja jeszcze tylko przypomnę że w tamtym sezonie debiutował w europejskich pucharach meczem z Hansą Rostock Josep Guardiola.


@NaFazieHitman
@Pawel13sz
@patataj
@Roni/VEB
@Ogorinho1974
@DaPidejpi
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Sensible
@Symson

5

Wprawdzie wczoraj Robert spartolił w niewytłumaczalny sposób rzut karny, jednak najważniejsze że wygraliśmy i godnie pożegnaliśmy Gerarda Pique. Wszyscy cules dziękujemy ci z całego serca za wszystkie chwile radości i za charakter kapitana. Powodzenia legendo!

0

Ten cały Osimen jest bardzo dobry, właśnie mam okazje oglądać go na Elevenie. Ciekawe jakby się sprawdził w naszej Barcuni?

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?