FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
33 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Pamiętamy:
49 lat temu reprezentacja Polski pokonała ZSRR 2:1 na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium. Gole zdobyli: Deyna i Szołtysik dla Polski oraz Błochin dla ZSRR. Mecz z ZSRR, decydujący od awansie do wielkiego finału igrzysk olimpijskich odbył się w cieniu tragedii. W wiosce olimpijskiej doszło do zamachu terrorystycznego, który pod znakiem zapytania postawił kontynuowanie zawodów sportowych na wszystkich arenach. Jakby tego było mało, Andrzej Jarosik odmówił wejścia na boisko w końcówce spotkania. Mimo niesprzyjających okoliczności i zupełnie nieudanej pierwszej połowy biało-czerwoni potrafili jednak pokonać ,,Sborną"!
7
Kultywowanie wartości klubowych:
5 września 1953 r. zmarł Szkot George Pattullo. Był pierwszym, zapomnianym już dzisiaj superstrzelcem FC Barcelony. Do składu trafił podobno przypadkiem. Podczas treningowej gierki Barçy z drugą drużyną brakowało zawodników i zaproponowano mu grę. Strzelił gola już w oficjalnym debiucie i w sumie w 23 meczach zdobył niesamowitą liczbę 43 goli. W maju 1911 r. po zaledwie jednym sezonie postanowił wrócić do Szkocji. Rok później działacze Blaugrany próbowali namówić go do powrotu na półfinał Pucharu Pirenejów. Po kilku dniach bez odpowiedzi przyszła do klubu wiadomość z Londynu z krótką odpowiedzią: ,,Będę w piątek”. Okazało się później że piłkarz bał się iż telegram przejmie pracownik poczty Green, były zawodnik… Espanyolu. Pattullo strzelił oczywiście w finale 2 gole i wywalczył decydującego karnego na 3:2 w dogrywce. Co ciekawe Szkot sam zapłacił za hotel bo stwierdził że na zawsze zostanie amatorem. W 1928 r. wrócił ponownie do stolicy Katalonii i symbolicznie rozpoczął mecz z Oviedo. Publiczność zgotowała mu owacje, pamiętając jego dokonania sprzed lat.
Panie i Panowie 5 września 1973 r. zadebiutował w barwach Blaugrany wielki człowiek i wielki sportowiec a mianowicie Śp. Johannes Hendrikus Cruijff. Miało to miejsce w towarzyskim meczu z Cercle Brugge, w którym to FC Barcelona zwyciężyła 6:0 a hattrickiem w tym meczu popisał się nie kto inny jak ,,Boski” Johan.
5 września 1989 r. odbył się pożegnalny mecz jednej z legend Dumy Katalonii a mianowicie Migueliego Bernardo Bianquettiego. Ten urodzony w 1951 r. wychowanek FC Cadiz trafił na Camp Nou w 1973 r. i choć w swoim pierwszym sezonie w barwach Blaugrany rozegrał zaledwie jedno spotkanie, pozostał w klubie przez 15 lat i wystąpił w aż 549 meczach, w tym 391 razy w La Liga, co stanowiło przez lata klubowe rekordy pobite dopiero przez Xaviego. W ramach benefisu popularnego ,,Tarzana” FC Barcelona zagrała z reprezentacją Bułgarii. W składzie Dumy Katalonii wystąpili trenerzy- Cruijff i Rexach a Johan strzelił nawet gola. Jedynego gola dla Bułgarów strzelił Stoiczkow, który dopiero rok później trafił do składu Barçy. ,,Nie ma takich pieniędzy na które zamieniłbym miłość tej publiki”- stwierdził wzruszony Migueli.
5 września 1993 r. Romario da Souza Faria dokonał iście spektakularnego wyczynu. Otóż w swoim debiucie w La Liga w barwach FC Barcelony strzela hattricka na Camp Nou przeciwko Realowi Sociedad. Jako jedyny w tym meczu zdobywa gole w 15, 65 oraz 88 minucie meczu.
2
Dajesz Iga! Dajesz kochaniutka nasza dumo tenisa
0
Kalendarium FCB:
4 września 1982 r. Diego Armando Maradona strzela swojego debiutanckiego gola w La Liga w barwach Blaugrany. Ma to miejsce na Estadio Luis Casanova w przegranym meczu z Valencią 2:1. Pierwszego gola w tym meczu w 20 minucie strzelił właśnie Maradona.
4 września 1984 r. Stowarzyszenie Futbolistów Hiszpańskich zbojkotowało rozgrywki Primera Division. Domagało się ono większych praw do podejmowania decyzji dotyczących kształtu ligi hiszpańskiej. Wobec braku porozumienia w kolejny weekend ligowy kluby w większości postanawiają wystawić zespoły amatorskie bądź juniorskie. Barça uważała iż obcokrajowcy tacy jak Schuster czy Archibald powinni zagrać z uwagi na to iż nie należą do żadnej ze stron konfliktu. Trener Venables zdecydował jednak że nie wystawi ich aby nie zaognić sytuacji. W efekcie juniorska drużyna FC Barcelony pokonała Real Saragosse 4:0. Z zawodników, którzy występowali w tym meczu największą karierę zrobił Luis Milla, gracz ,,Dream Teamu” Cruijffa i Realu Madryt. Dla większości graczy był to jednak jedyny mecz w pierwszej drużynie Blaugrany.
4
Wspomnień czar:
3 września 1959 r. FC Barcelona zadebiutowała w Pucharze Europy Mistrzów Klubowych. Miało to miejsce w Sofii w wyjazdowym meczu z tamtejszym CSKA zakończonym wynikiem 2:2. ,,Sprawiedliwy wynik”- donosiło Mundo Deportivo. Gole dla gości zdobyli Segarra oraz Eulogio Martinez. Przy stanie 1:0 dla Bułgarów Luis Suarez zmarnował rzut karny(trafił w słupek). Gracze CSKA byli niezadowoleni z wyniku ponieważ obawiali się rewanżu na Camp Nou. Słusznie ponieważ Blaugrana wygrała ten rewanż 6:2 i awansowała do następnej rundy.
Również 3 września, lecz 2003 r. Ronaldo de Asis Moreira, zwany Ronaldinho strzela swojego debiutanckiego gola w La Liga w 58 minucie meczu rozgrywanego na Camp Nou z FC Sevilla i zakończonego rezultatem 1:1. Niezwykłej urody gol padł w niecodziennych okolicznościach. Spotkanie przeciwko FC Sevilli rozpoczęło się… 5 minut po północy. Wszystko dlatego iż w dniu meczu(środa) rozpoczynały się zgrupowania reprezentacji narodowych i rywale z Andaluzji nie zgodzili się na przełożenie meczu na wtorek. Istniało poważne ryzyko że w meczu nie zagrają tacy piłkarze jak Ronaldinho, Rustu, Kluivert, Cocu, Overmars, Reiziger i Van Bronchorst. Działacze Barçy mieli jednak pełną dowolność w wyborze godziny spotkania dlatego zaplanowali je na godzine… 0:05 w nocy z wtorku na środe. Mimo tak późnej pory na Camp Nou zjawiło się aż 80 tys. widzów, lecz Blaugrana tylko zremisowała 1:1. Warto było jednak przyjść tej nocy na stadion dla gola Ronaldinho. Popularny ,,Gaucho” otrzymał długie podanie od… Valdesa, przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, minął dwóch rywali i huknął pod poprzeczke ze sporej odległości.
8
,,Odeszli- Messi do PSG za darmo". Boże jakiż to ma gorzki wydźwięk...
Jakżesz ciężko się z tym pogodzić, to niemal jak zdrada najbliższej ci osoby...
8
Debiuty:
2 września 1973 r. w przegranym meczu ligowym z Elche zadebiutował w barwach FC Barcelony Hugo Sotil(pełne 90 minut). Barça na początku była zainteresowana jego rodakiem Teofilo Cubillasem ale w końcu postawiła na Sotila i na początkowo był to strzał w dziesiątke. W pierwszym sezonie Sotil wraz z Cruyffem walnie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii. Był drugim po Holendrze ulubionym piłkarzem wśród cules. W 1974 r. pozyskano Neeskensa i Peruwiańczyk musiał przyjąć obywatelstwo hiszpańskie. Niestety cała procedura przeciągała się przez interwencje władz reżimu i Sotil praktycznie cały rok nie mógł grać w meczach oficjalnych. Peruwiańczyk grał w efektownym stylu jak Ronaldinho ale miał podobną wade, otóż lubił się dobrze zabawić w klubach nocnych. W 1975 r. dostał wreszcie paszport hiszpański, lec problemy poza boiskowe sprawiały iż stracił błysk w grze. Nawet powrót na ławke Rinusa Michelsa nie pozwolił mu odzyskać formy. W 1977 r. wyjechał na spotkanie eliminacyjne mistrzostw Świata i już nie powrócił do Katalonii. Obecnie mieszka w Peru i walczy z chorobą alkoholową a Barça nawet wspierała go ekonomicznie
2 września 1998 r. Patrick Kluivert debiutuje w barwach Blaugrany towarzyskim meczem z FC Palamos wygranym przez Barçe 2:0. W swoim debiucie strzela nawet jednego z dwóch goli. Natomiast debiutanckiego gola w meczu o punkty Patrick strzela w… El Clasico, nieco ponad 2 tygodnie później, o czym nie omieszkam wspomnieć.
3
Pamięć o legendach nie przemija:
1 września 1900 r. w Redondela urodził się Jose Pedro Cea, legendarny urugwajski napastnik, Mistrz Świata z 1930 r. , 2-krotny mistrz Olimpijski z 1924 i 1928(co wówczas uznawane było za mistrzostwo świata) oraz zdobywca Copa America 1923. Jose Pedro Cea był jedną z gwiazd wielkiego zespołu Urugwaju, która zdominowała międzynarodowy futbol w okresie międzywojennym. Odgrywał on ważną rolę w sukcesach reprezentacji Urugwaju zarówno na Igrzyskach Olimpijskich jak i pierwszych Mistrzostwach Świata w 1930 r. Po latach gry w reprezentacji również odnosił sukcesy jako selekcjoner. Nosił przydomek ,,Empatador Olimpico" z racji strzelania goli, które przesądzały o wynikach meczu jednak to nie do końca była prawda i ten przydomek jest nieco na wyrost. Karierę seniorską Cea rozpoczął w 1922 roku w Montevideo w klubie CA Lito. Od razu dał się poznać jako nietuzinkowy zawodnik, który świetnie panuje nad piłką i posiada bardzo dobry drybling mylący całkowicie przeciwnika. Pod koniec drugiego sezonu spędzonego w Lito, Jose został powołany do drużyny narodowej po raz pierwszy na mistrzostwa Ameryki Południowej, których Urugwaj był gospodarzem. Właśnie w Copa America w 1923r. Cea zadebiutował w reprezentacji meczem przeciwko Paragwajowi . Wprawdzie w debiucie nie udało mu się wpisać na listę strzelców ale już w następnym meczu z Brazylią strzelił gola na 2-1 przesądzającego o zwycięstwie. W finale tego turnieju Urugwaj pokonał Argentynę 2-0 zdobywając po raz czwarty Puchar Ameryki do którego walnie przyczynił się również debiutant Jose Pedro Cea. W następnym roku Cea udał się do Paryża z drużyną narodowej na Igrzyska Olimpijskie, najważniejszy wówczas międzynarodowy turniej na świecie. W swoim pierwszym meczu na Igrzyskach w Paryżu Jose strzelił 2 gole w wygranym spotkaniu z Jugosławią aż 7-0! Natomiast w półfinale przeciwko Holandii Cea zdobył ważną bo wyrównującą bramkę na 1-1 a zwycięskiego gola zdobył Scarone. Finał ze Szwajcarią był już w sumie formalnością, w którym Urugwaj pokonał Helwetów 3-0, w którym Jose strzelił gola na 2-0.
Jeszcze w tym samym roku Mistrzowie Olimpijscy przystąpili do Copa America naturalnie z Jose Pedro Ceą, który wprawdzie strzelił tylko jednego gola w turnieju przeciwko Paragwajowi ale mógł cieszyć się z kolegami ze swojego drugiego tytułu. W 1928 r. Cea opuścił Lito i przeniósł się do Bella Vista, gdzie spędził tylko jeden sezon. Podczas tego sezonu Urugwaj zawitał do Amsterdamu by obronić tytuł mistrza olimpijskiego z przed 4 lat. Tam Cea po raz kolejny był istotną częścią drużyny. Mimo iż Cea zdobył tylko jednego gola w półfinale z Włochami to on i jego Urugwaj zostali drugi raz z rzędu Mistrzami Olimpijskimi! W 1929 r. Jose przechodzi do Nacional by grać w jednym z najlepszych klubów w Urugwaju, gdzie ostatecznie pozostanie do końca swojej kariery. Pod koniec swojego pierwszego sezonu w Nacional, został ponownie wybrany do reprezentowania swojego kraju w mistrzostwach Ameryki Południowej, ale tym razem turniej w Argentynie zakończył się porażką. Cea zagrał tylko w dwóch meczach nie strzelając żadnego gola. Po niepowodzeniu w Copa America Jose Pedro całą swoją uwagę skoncentrował na pierwszych Mistrzostwach Świata rozgrywanych we własnej ojczyźnie. Nasz bohater został najlepszym strzelcem w ekipie Urugwaju(5 goli) i walnie przyczynił się do zdobycia pierwszego historycznego Mistrzostwa Świata. Już w drugim meczu przeciwko Rumunom wpisał się na listę strzelców ale prawdziwy snajperski popis dał w spotkaniu z Jugosławią zdobywając hat-tricka! Natomiast w finale z groźną Argentyną wyrównał stan meczu na 2-2, gdzie w efekcie Urugwaj zwyciężył 4-2! Ostatnie spotkanie w reprezentacji Cea rozegrał 4 grudnia 1932 w przegranym meczu z Brazylią 2-1. W sumie w 27 meczach dla swojego kraju zdobył 13 goli z czego 10! na Igrzyskach Olimpijskich i Mistrzostwach Świata. Na poziomie klubowym Jose nie odnosił wiele sukcesów zwłaszcza że nie było wówczas rozgrywek typu Copa Libertadores. Rok po wprowadzeniu zawodowego futbolu w Urugwaju Nacional z Jose Ceą zdobył dwa razy pod rząd mistrzostwo kraju a sam Cea zakończył w wielkim stylu karierę w 1935r. Sześć lat później w 1941 roku powrócił do drużyny narodowej jako trener i dwukrotnie poprowadził swój kraj w Copa America. W 1941roku zostali wicemistrzami a w 1942 tryumfowali po raz ósmy w historii pokonując w finale odwieczną Argentynę. Po tym sukcesie Cea zrezygnował z funkcji selekcjonera i zaczął pracować jako dziennikarz. Jose pozostanie w pamięci kibiców zwłaszcza urugwajskich jako jeden z lepszych napastników świata i jeden z najlepszych w Urugwaju.
Ponadto 1 września 1962 r. w Amsterdamie urodził się Ruud Gullit, holenderski pomocnik, Mistrz Europy z 1988 r., 2-krotny zdobywca Pucharu Mistrzów(AC Milan) - 1989, 1990, 2-krotny zdobywca Superpucharu Europy(AC Milan) -1989, 1990, 2-krotny zdobywca Pucharu Interkontynentalnego(AC Milan) - 1989, 1990 oraz Zdobywca Złotej Piłki France Football–1987. Karierę rozpoczynał w wieku ośmiu lat w juniorach Meerboys Amsterdam. Tam w 1978 roku wypatrzył go Barry Hughes i zaproponował przejście do Haarlemu. Atletycznie, ale zarazem proporcjonalnie zbudowany Gullit był znakomitym kandydatem do gry na pozycji ostatniego obrońcy i tam ustawiali go trenerzy Haarlemu. W wieku 19 lat dostąpił zaszczytu debiutu w kadrze narodowej Holandii. Rok póĽniej zgłosił się po niego Feyenoord Rotterdam. Aby wykupić Gullita działacze Feyenoordu musieli pożyczyć pieniądze od miejscowego biznesmena. Ruud szybko udowodnił, że nie były to pieniądze wyrzucone w błoto i w 1984 roku pomógł Feyenoordowi wywalczyć tytuł mistrzowski i Puchar Holandii. W nowym klubie został przesunięty najpierw do drugiej linii, a potem na prawe skrzydło ataku. Doskonale strzelał zarówno prawą, jak i lewą nogą, jego walorem były też uderzenia głową. Słynął z niekonwencjonalnych i różnorodnych zagrań, a także z dynamicznych rajdów. To skłoniło działaczy PSV aby wyłożyli 400 tysięcy funtów i sprowadzili Gullita do Eindhoven. Dwa sezony w PSV tylko potwierdziły wielką klasę Ruuda. W 68 meczach strzelił 46 goli i doprowadził swój zespół do dwóch kolejnych tytułów Mistrza Holandii. Taki talent nie mógł ujść uwadze wielkich klubów i w rezultacie za 6.5 mln funtów Gullit przeniósł się do Milanu. W Mediolanie spędził najlepsze lata swojej kariery. Zdobył dwa Puchary Mistrzów, dwa Superpuchary Europy, dwa Puchary Interkontynentalne, oraz trzy Mistrzostwa Włoch. W międzyczasie z reprezentacją Holandii sięgnął po Mistrzostwo Europy po pokonaniu ZSRR. Sukces Ruud ten okrasił bramką w meczu finałowym. W barwach Rossonerich utworzył wraz z Van Bastenem i Rijkaardem słynne holenderskie trio, porównywane często z legendarnym szwedzkim tercetem Gre-No-Li. Mimo tak wielkich sukcesów Gullit sporo się też wycierpiał. Prześladowały go kontuzje. W sezonie 1988/89 doznał groźnego urazu kolana. Zdążył zaleczyć go na finał Pucharu Europy ze Steauą, w którym strzelił 2 gole. Jednak okazało się, że pospieszył się z powrotem na boisko. Kontuzja się odnowiła i Gullit stracił prawie cały kolejny sezon. Po raz kolejny jednak udało mu się wrócić na finał Pucharu Europy i wraz z kolegami dane mu było cieszyć się z pokonania Benfiki. Kontuzje nie opuszczały Holendra. Problemem była również zasada mówiąca, że w meczu Serie A może przebywać na boisku tylko trzech obcokrajowców w barwach jednej drużyny. Ruud czasem musiał nawet oglądać mecze z trybun. Po zdobyciu scudetto w 1992, Gullit ogłosił rozbrat z reprezentacją Holandii. Wkrótce zmienił jednak decyzję. Kolejny rok przyniósł podobny scenariusz. Milan wygrał scudetto, a Gullit, po konflikcie z Dickiem Advocaatem, ponownie rozstał się z reprezentacją narodową. Ambitnemu Holendrowi przestało odpowiadać częste siedzenie na ławce czy na trybunach (znów zasada trzech obcokrajowców) i postanowił opuścić Milan. Do tego doszedł również konflikt z innymi graczami - głównie z Baresim i Massaro. Przeniósł się do Sampdorii, gdzie trener dał mu wolną rękę na boisku. Efekt był piorunujący: Gullit strzelił 16 goli (najwięcej w jednym sezonie we Włoszech) i poprowadził swych kolegów po Puchar Włoch. Po raz trzeci wrócił do reprezentacji Holandii, ale na 3 tygodnie przed Mistrzostwami Świata posprzeczał się z Advocaatem o taktykę i odszedł na dobre. Rok 1995 przyniósł jego powrót do Milanu. Jednak po 8 meczach, 3 golach i kilku kłótniach w szatni wrócił do Sampdorii. Po sezonie zgłosiła się po niego Chelsea. Skuszony wizją nocnego życia w Londynie przeniósł się na Wyspy. W Chelsea szybko zyskał szacunek i zaufanie, a kiedy Glenn Hoddle odszedł by poprowadzić kadrę Anglii, Gullit został grającym trenerem. W nowym wcieleniu Gullit odniósł olbrzymi sukces. 17 maja 1997 roku, jako pierwszy menadżer spoza Wysp Brytyjskich zdobył ze swoimi podopiecznymi Puchar Anglii. Ruud w finale nie zagrał; ubrany w elegancki garnitur z dumą odebrał po zwycięstwie gratulacje. Na życzenie Gullita do Chelsea sprowadzono włoskiego napastnika Gianlucę Vialliego. Kilka miesięcy później ten piłkarz wygryzł Gullita z roli menadżera. Ruud przeniósł się do Newcastle, ale słaba postawa zespołu i przede wszystkim konflikt z największą gwiazdą "Srok" Alanem Shearerem doprowadziły do pożegnania z tą drużyną. Gullit długo odpoczywał od piłki, aż wreszcie w 2003 roku otrzymał posadę opiekuna jednej z młodzieżowych reprezentacji Holandii. Nie zagrzał tam jednak długo miejsca, bo ciekawą ofertę pracy przedstawił mu Feyenoord. W Rotterdamie jednak Ruud trofeów nie zdobył i po nieudanym sezonie zakończył współpracę z Holendrami. Ruud Gullit był niezaprzeczalnie jednym z najwybitniejszych piłkarzy świata końca lat osiemdziesiątych. Miał wszystko co musi mieć piłkarz kompletny: szybkość, siłę, wizję gry i olśniewającą technikę. Zachwycał swą grą niezależnie od pozycji na jakiej go ustawiano. Jednak najefektowniej grał, gdy trenerzy nie ograniczali go sztywnymi schematami. Jego słynne dredy były rozpoznawane na całym świecie, a peruki je imitujące rozchodziły się jak świeże bułeczki. Oprócz gry w piłkę nożną udzielał się również w akcjach przeciwko rasizmowi. Jego bronią stał się futbol, muzyka i akcje charytatywne. Uczestniczył w koncertach, podczas których grał na gitarze i śpiewał piosenki w swoim ukochanym stylu reggae. To, a także jego elokwencja, sprawiały, że był ulubieńcem prasy. Gdyby nie prześladujące go kontuzje kolan, konflikty z kolegami i trenerami, a także zamiłowanie do korzystania z uroków życia, Ruud Gullit mógłby być jeszcze doskonalszy. Jednak niezależnie od tego popularny "Czarny Tulipan" i tak zajął należne mu miejsce w panteonie sław światowego futbolu.
Pozostałe ciekawostki z historii nie tylko futbolu przedstawi wam niebawem: sprostowanie: @kubix05
2
Szczerze, to niespodziewałem się że Antoine Griezzman odejdzie choćby na wypożyczenie. Jednak jestem mile zaskoczony takim obrotem sprawy. Jego gra niemal po całym boisku, bardzo mnie drażniła, te kilka goli, które zdobył w ubiegłym sezonie właściwie nic nie dała. Zawodnik kupiony za wielkie miliony i z wysoką pensją nic konkretnego nie wnosi w gre Barcy a tym samym nie przekłada się to na końcowe sukcesy. Griezzman, jak i jego pozostali rodacy są jak piąte koło u wozu. Dobrze że chociaż jego udało się pozbyć....
3
Historia pisana Dumą Katalonii:
1 września 1966 r. odbył się pierwszy w historii finał o Puchar Gampera(Trofeu Joan Gamper). Do premierowej edycji turnieju sygnowanego nazwiskiem założyciela FC Barcelony zaproszono Anderlecht Bruksela, FC Nantes oraz 1 FC Köln. Barça w półfinale wygrała 2:1 z Belgami(gole zdobyli: Fuste i Zaldua), natomiast w finale pokonała zespół z Kolonii 3:1 po golach Fuste, Rife oraz Vidala. Drużyna 1 FC Köln jest jedyną poza gospodarzami, która wygrywała to trofeum więcej niż raz(dokonała tego w 1978 oraz 1981). Do roku 1996 w mini turnieju startowały 4 ekipy. Jednego dnia rozgrywano półfinały a kolejnego mecz o 3 miejsce oraz finał.
Ponadto dokładnie 40 lat temu(1 września 1981) odbył się pożegnalny mecz jednej z najbardziej lubianych legend Dumy Katalonii a mianowicie Carlesa Rexacha. W meczu tym FC Barcelona pokonała reprezentacje Argentyny 1:0 po golu Alana Simonsena. Wówczas w składzie gości wystąpił niespełna 21-letni Diego Maradona, o którym spekulowano iż niedługo może trafić do Blaugrany, co stało się rok później. Rexach zszedł z boiska w 17 minucie w asyście szpaleru utworzonego przez pozostałych piłkarzy.
2
Czy wiecie że……
31 sierpnia 1997 r. w swoim pierwszym meczu w La Liga w barwach FC Barcelony Rivaldo strzela 2 gole przeciwko Realowi Sociedad na Camp Nou i to w pierwszej kolejce. FC Barcelona wygrywa to spotkanie 3:0 a w końcowym rozrachunku tryumfuje w Primera Division, mając 9 punktów przewagi nad Athletic Bilbao.
2
@JimMorrisonFCB Żeby było jasne, to ten tekst nie jest mój, przytoczyłem go z książki :)
4
Z cyklu, legendy futbolu:
30 sierpnia 1972 r. w miejscowości Cheb urodził się Pavel Nedved, laureat Złotej Piłki France Football z 2003 r. Pavel Nedved to urodzony pomocnik z długimi jasnymi włosami, niezbyt wysoki ale silny i bez wytchnienia biegający po boisku- tak zostanie zapamiętany. Nawet rodacy Czesi nie uważali go za mistrza futbolu. Ale to właśnie on zaszedł najwyżej z Czeskich piłkarzy. W czeskich plebiscytach popularności wyżej od Pavla Nedveda notowani są legendarni piłkarze z połowy XX w.: Josef Masopust, Jan Popluhar czy Svatopluk Pluskal-wicemistrzowie świata z 1962 r. A jednak bez wątpienia to nie tamci, to nie Rosicky, nawet nie Antonin Panenka ale właśnie Nedved wdrapał się na sam szczyt europejskiego futbolu! Nie czarował zwodami ani cudownym dryblingiem, nie wiązał rywalom nóg w supły. Miał inne cechy, które uczyniły z niego wielkiego futbolistę. Przede wszystkim ogromna waleczność-nigdy się nie poddawał, nie odstawiał nogi, nie było dla niego straconych piłek. Nieprawdopodobnie wytrzymały, biegał od jednej bramki do drugiej, pojawiał się po lewej stronie boiska aby za chwilę ochraniać prawą. I tak przez cały mecz bez wytchnienia. O takich jak on mawiano iż mają żelazne płuca. Marcello Lippi, trener Juventusu powiedział o nim kiedyś że nawet kiedy śpi to wciąż biega. Lippi zaczynał ustawianie składu zawsze od Nedveda ponieważ nie wyobrażał sobie drużyny bez Czecha a on potrafił odwdzięczyć się za to uznanie najlepiej jak tylko potrafił. Strzelał piękne gole, porywał drużynę do walki a zdarzało się że i rozstrzygał ważne mecze. Był graczem obdarzonym siłą strzału i precyzją uderzenia z obu nóg. Pavel Nedved swoją karierę zaczynał w kubie RH Cheb a jako pierwszy jego talent dostrzegł jego ojciec Vaclav. Jako 15-latek zagrał w trampkarskiej reprezentacji Czechosłowacji. Rok później trafił do drugoligowej Skody Pilzno ale w meczu seniorów zadebiutował dopiero w 1990r. kiedy miał 18 lat. Kiedy zgłosiła się po niego Sparta Praga, czołowy czeski klub, miał prawo poczuć że jest na topie i że czeka go sława i pieniądze ale szybko do porządku przywołał go ojciec, który postawił mu warunek: najpierw matura a potem możesz wędrować w wielki piłkarski świat. I tak się stało-Sparta musiała na utalentowanego zawodnika poczekać. Najpierw przeszedł do wojskowej Dukli Praga, gdzie na boisku zaliczył obowiązkową służbę w armii. W 1992 r. jako 20-latek pojawił się w Sparcie. Przez 4 lata rozegrał w jej barwach 98 spotkań i strzelił 23 gole. Był3-krotnym mistrzem kraju(raz Czechosłowacji i dwa razy Czech). W 1994 zadebiutował w reprezentacji w wygranym meczu z Irlandią. Europa zachwyciła się nim 2 lata później podczas Mistrzostw Europy na angielskich stadionach. Czesi zdobyli wtedy wicemistrzostwo a Nedveda uznano za jednego z ojców sukcesu. Po tym turnieju już w krajowej lidze nie zagrał bowiem przeszedł do włoskiego Lazio za 4,5 mln dol. Początki były trudne, tifosi wątpili że jakiś pomocnik z Republiki Czeskiej pomoże klubowi wdrapać się na szczyt ale szybko ich przekonał do siebie. W 1999 Lazio zdobyło Puchar Zdobywców Pucharów(była to ostatnia edycja tych rozgrywek a Pavel Nedved zdobył wtedy ostatniego gola w tych rozgrywkach) a rok później mistrzostwo Włoch. Po 5 latach gry w Rzymie Nedved stał się jednym z najbardziej pożądanych zawodników przez wielkie europejskie firmy futbolowe. Chciał go kupić m.in. Manchester United ale Juventus Turyn przebił angielską ofertę-zaoferował 38 mln dol. W 2001r. Nedved był jednym z najwyżej wycenionych piłkarzy w Europie. W Turynie zastąpił sprzedanego do Realu Madryt Zidane’a. Kibice początkowo nie wierzyli że niewielki czeski pomocnik będzie w stanie wypełnić lukę po francuskim wirtuozie.
I znów szybko przekonali się iż warto było postawić na Nedveda a trener Lippi publicznie wyznawał że uwielbia tego piłkarza o wielkim sercu do gry. Kilka lat później prezydent Czech Vaclav Klaus oświadczył: ,,Historia Nedveda to historia siły woli, miłości pracy, zawziętości i systematyczności’’. Sięgną z Juventusem dwukrotnie po mistrzowską koronę we Włoszech(były jeszcze 2 tytuły ale odebrano je Juve za karę) a w 2003 wybrano go najpierw na najlepszego piłkarza Europy(Złota Piłka France Football) a zaraz potem na najlepszego piłkarza Świata(według World Soccer). Nie spełniło się natomiast jedno wielkie marzenie Nedveda-nie wygrał z Juve Ligi Mistrzów. W 2003 był bliski tryumfu. W półfinale ekipa z Turynu pozbawiła złudzeń gwiazdy Realu z Zidanem na czele. Nedved grał świetnie, w meczu w Turynie jego zespół wygrał 3:0 ale on nie cieszył się ze zwycięstwa ponieważ w 83 minucie popełnił głupi i niepotrzebny faul który skutkował żółtą kartką i w efekcie jego absencją w meczu finałowym. Schodząc z boiska płakał jak dziecko a jego Juventus przegrał finał po serii rzutów karnych. Był z Juve na szczycie i razem z tą drużyną spadł na samo dno, kiedy w sezonie 2005/2006 klub z Turynu ukarano degradacją do Serie B za udział w tzw. Aferze calciopoli. Odebrano też 2 mistrzostwa Włoch i prawo do występu w Lidze Mistrzów. Kilku czołowych piłkarzy nie chciało tułać się po stadionach niższej klasy rozgrywkowej i odeszło z Juventusu. Ale na dobre i na złe zostali z drużyną Del Piero, Buffon, Trezegeut i Nedved. Tifosi nigdy nie zapomną Czechowi tego gestu wierności dla biało-czarnych i po wsze czasy zapisano go w panteonie gwiazd słynnego klubu z północnej Italii. W 2006 roku wycofał się z gry w reprezentacji Czech(miał wtedy 34 lata) a w 2009 zakończył karierę. W Juve rozegrał 278 spotkań i zaliczył 51 goli. Zarabiał wówczas 5 mln euro rocznie i nie chwalił się tym a do tego sporą część swoich zarobków przeznaczał na działalność charytatywną. Był piłkarzem z charakterem a w życiu poza boiskiem charakteru też mu nie zabrakło.
8
Pożegnania ikon FC Barcelony:
30 sierpnia 1961 r. odbył się pożegnalny mecz wielkiej legendy Blaugrany- Ladislao Kubali. Wydarzeniem wieczoru był także gościnny występ Ferenca Puskasa oraz Alfredo Di Stefano w barwach FC Barcelony. Dwaj piłkarze Realu Madryt rozegrali wespół z Kubalą całą pierwszą połowę a Di Stefano dwukrotnie wpisał się na liste strzelców. Barça wygrała wówczas z francuskim Stade de Reims 4:3. ,,Odchodzę smutny, gdyż to finał mojej kariery”- mówił w wywiadzie pomeczowym Kubala. Wbrew temu co zapowiadał grał jeszcze u rywala zza miedzy(Espanyolu) a karierę kończył w szwajcarskim FC Zurich.
2
Trzy punkty skasowane, po 3 meczach jesteśmy bez porażki, jednak to wszystko(poza meczem z Realem Sociedad) nie napawa żadnym, ale to żadnym optymizmem. Dzisiaj Barca była elektryczna i chaotyczna. W każdej formacji, począwszy od bramkarza a skończywszy na napastniku, brakuje stabilizacji. Mnóstwo niedokładności i bylejakości. Jeśli tak to wygląda na tle Getafe to moim skromnym zdaniem z grupy Ligi Mistrzów nie wyjdziemy i nie pomoże tu nawet powrót Fatiego. Pisałem w ubiegłym sezonie że trzeba bezwzględnie pozbyć się francuskiej kolonii zawodników Barcy. Nic z tego nie wyszło i będą teraz jedną wielką kulą u nogi. W dalszym ciągu brakuje i jeszcze długo będzie brakować Messiego, czy tego chcemy, czy też nie! Najukochańsza Barco, quo vadis.........?
0
Martin Braithwaite, czy to piłkarz zasługujący na pierwszy skład Barcy? Poczekajmy z oceną po przynajmniej 5 kolejkach, ponieważ dzisiaj przeciwnik nie jest zbyt wymagający.
1
Lenglet??? przecież to tykająca bomba! W liście powołanych widnieje nazwisko Oscara Minguezy, to skoro rozpatruje się gre Araujo z Lengletem, to znaczy ze na 100% Mingueza nie zagra? Skąd taka pewność?
0
No nareszcie są! Już miałem pytać co się do cholery dzieje z Minguezą a zwłaszcza z ter Stegenem? Brakuje jeszcze niejakiego... Fatiego, który ponoć ma wrócić po przerwie na mecze reprezentacji narodowych? Na razie bez Gwinejczyka jesteśmy zobligowani skasować 3 punkty zwłaszcza iż na horyzoncie widać już konkretnego przeciwnika a mianowicie andaluzyjską FC Seville i zawsze bardzo ciężki Ramon Sanchez Pizjuan.
1
Nie ma tego złego…..
29 sierpnia 2001 r. FC Barcelona doszła do porozumienia z Francesco Coco. Po odejściu Sergiego Barjuana, Blaugrana miała spore problemy z obsadą lewej strony defensywy. Wypożyczony z AC Milan Włoch Francesco Coco zagrał w 33 spotkaniach po czym przeszedł do Interu Mediolan. W sezonie 2002/03 szanse otrzymał wychowanek Fernando Navarro, jednakże spisywał się poniżej oczekiwań. Wówczas zdecydowano się na wypożyczenie z Lazio Argentyńczyka Juana Pablo Sorina. Dysponujący świetną techniką, długowłosy obrońca grał bez zarzutu, lecz… Dumy Katalonii nie stać było w tamtym czasie na zaproponowanie mu wymaganej pensji. Ostatecznie w 2003 r. wypożyczony a następnie wykupiony z Arsenalu Londyn został Giovani Van Bronckhorst i to zakończyło problemy na lewej obronie. Holender trafił do Barçy na preferencyjnych warunkach w rozliczeniu za młodziutkiego Fabregasa. Arsenal wydarł go Blaugranie gdyż Katalończycy nie mogli z nim podpisać profesjonalnej umowy ze względu na jego wiek.
0
Estadio Benito Villamarin...
4
Jak drzewo bez korzeni, człowiek bez przeszłości, tak FC Barcelona nie może istnieć bez historii:
Jak już wcześniej pisałem, 6 sierpnia 1936 r. zamordowany został ówczesny prezydent FC Barcelony Josep Suñol. Natomiast 28 sierpnia tamtegoż roku, kiedy informacje o jego zaginięciu nie były jeszcze pewne, sąsiedzi i wojskowi z Vila postanowili w sposób spontaniczny nadać jego imię jednej z ulic. O jedenastej przed południem grupa mieszkańców zjawiła się na ulicy Sant Domenec znajdującej się na wysokości ulicy Salmeron(obecnie Gracia tuż przy placu Vila de Gracia), chcąc umieścić tam ręcznie wykonane napisy z nową nazwą. Od tamtej pory odcinek ten nazywany jest ulicą Josepa Suñola i Garrigi. Następnego dnia napisała o tym gazeta sportowa ,,La Rambla” założona w 1930 r. przez samego Suñola, która wydarzenie nazwała ,,niezwykle wzruszającym”. Prywatna inicjatywa stała się oficjalna, kiedy 16 września 1937 r. Miejski Komitet zatwierdził zmiane nazwy ulicy z Sant Domenec de Gracia na Josep Suñol i Garriga. Niestety porażka republikanów sprawiła iż nowa nazwa nie przetrwała. Jednak paradoksalnie zmiana została zawarta w raporcie dostarczonym frankistowskiemu Trybunałowi ds. Odpowiedzialności Politycznej, który w listopadzie 1939 r. wszczął postępowanie w sprawie Suñola, gdy ten nie żył już od 3 lat. Równolegle z tą obywatelską inicjatywą w listopadzie 1937 roku klub postanowił utrzymać Josepa Suñola na stanowisku prezydenta FC Barcelony pomimo jego śmierci. Na mocy tego porozumienia Suñol pozostał najważniejszą osobą w klubie, aż w maju 1939 r. frankistowskie władze wprowadziły zarządzającą komisje sprzyjającą nowemu reżimowi. Między sierpniem 1936 a majem 1939 roku Suñol oficjalnie uznawany był za ,,prezydenta nieobecnego”.
Ponadto 28 sierpnia 2009 r. FC Barcelona zdobyła Superpuchar Europy. Rywalem zdobywcy Ligi Mistrzów z tamtego roku był Szachtar Donieck. W regulaminowym czasie gry nie padła żadna bramka i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Wreszcie w 115 minucie Messi podał piłke do Pedro i Kanaryjczyk zdobył jedynego gola tego wieczoru w Monaco uszczęśliwiając wszystkich cules. Jednocześnie było to piąte trofeum w sezonie.
5
Dokładnie 82 lata temu na stadionie Legii w Warszawie piłkarska reprezentacja Polski rozegrała ostatni przed II wojną światową mecz międzypaństwowy. Ale cóż to był za mecz!? Polacy pokonali przy Łazienkowskiej Węgrów 4:2, choć do przerwy było 1:2. W warszawskim spotkaniu towarzyskim aż 3 gole strzelił Węgrom, ówczesnym wicemistrzom świata, genialny Ernest Wilimowski a czwartego gola zdobył Leonard Piątek, z karnego, za faul na Wilimowskim, który był nie do zatrzymania dla węgierskich obrońców. To była piękna, słoneczna niedziela. Ostatnia przed wybuchem wojny. Stadion przy Łazienkowskiej był wypełniony. Na trybunach znalazło się 25 tysięcy widzów, wielu z nich już z kartami mobilizacyjnymi w kieszeniach, niektórzy nawet w mundurach... Po 30 minutach Węgrzy prowadzili 2:0. Zanosiło się na przegraną Polaków zwłaszcza, że przez wiele miesięcy nie wygrali oni żadnego meczu. W zespole Madziarów grali wówczas tacy piłkarze światowej klasy, jak Gyula Zsengeller (świetny łącznik ataku) i Gyoergy Sarosi (środkowy napastnik, po wojnie znany trener). Jeszcze przed przerwą Polacy zdołali strzelić kontaktowego gola (33. minuta). Mecz "wygrał dla Polski" Wilimowski, który rok wcześniej strzelił aż 4 gole w meczu I fazy mistrzostw świata w Strasbourgu, przegranym przez Polaków z Brazylią, po dogrywce 5:6. W ciągu 11 minut Węgrzy stracili 3 bramki. Po meczupubliczność odśpiewała Mazurka Dabrowskiego i opuszczała stadion w euforycznym nastroju. Za 4 dni wybuchła II wojna światowa... Niezapomniany Bohdan Tomaszewski, w swej książce "Łączymy się ze stadionem", tak wspominał ten mecz. "Tłumy ludzi. W wielu miejscach na trybunach zielono. To przecież był już okres niemal pełnej mobilizacji. Grali nasi przeciwko znakomitym Węgrom. Goście prowadzili 2:0 i przegrali 2:4. Przepiękny mecz. Cudowna gra naszego zespołu. A jaki był bojowy nastrój na widowni. Jeszcze raz - skromny wszakże, bo tylko sportowy - sukces urósł w tamtych dniach do rozmiarów symbolicznej przepowiedni. Nie poddamy się nikomu!".
2
Feliz cumpleaños panie Andersonie Luisie de Souza!
Dzisiaj swoje 44 urodziny obchodzi właśnie Anderson Luis de Souza, ofensywny pomocnik rodem z Brazylii. Sławe zdobył grając w FC Porto, dla którego grał w latach 1999-2004. W 2002 r. otrzymał portugalskie obywatelstwo i zdecydował się na gre w reprezentacji tego kraju. Był największą gwiazdą portugalskiej drużyny, gdy rok po roku wygrywała Puchar UEFA oraz Lige Mistrzów. Ten drugi triumf wywołał prawdziwy exodus najlepszych piłkarzy oraz trenera Jose Mourinho. Wydawało się iż Anderson podąży za swoim trenerem do Chelsea, lecz ostatecznie wylądował na Camp Nou. W przeciwną stronę powędrował Ricardo Quaresma oraz pokaźna suma pieniędzy(kilkanaście milionów euro). Pod koniec 2004 r. Anderson zajął drugie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki, przegrywając jedynie z Szewczenką. Bardzo szybko zaadoptował się w zespole Franka Rijkaarda i był jedną z gwiazd drużyny, która w latach 2005/06 zdobyła 5 trofeów. Poza walorami technicznymi doceniano olbrzymią pracowitość naturalizowanego Portugalczyka(w meczach regularnie przebiegał ponad 12 kilometrów). W FC Barcelonie zdobył ogółem 20 goli i zaliczył 37 asyst w 161 meczach. Niektóre źródła przypisują mu większą zdobycz bramkową(22), gdyż Anderson miał wyjątkowe szczęście do goli po rykoszetach, a zazwyczaj takie gole wywołują kontrowersje w momencie ustalania strzelca. Po fatalnym sezonie 2007/08 był jednym z piłkarzy, których odejścia zażądał Pep Guardiola. W efekcie Anderson trafił do Chelsea, gdzie spotkał Luisa Felipe Scolariego, dawnego trenera reprezentacji Portugalii. W sierpniu 2013 r. zakończył piłkarską karierę.
2
Kultywowanie historii:
26 sierpnia 1961 r. zadebiutował w barwach Blaugrany Jose Zaldua, znakomity napastnik lat 60-tych. Miało to miejsce w meczu Copa Ramon de Carranza z Rivert Plate Buenos Aires. Zaldua rozegrał oficjalnie 361 spotkań w koszulce Dumy Katalonii. Łącznie zdobył w nich 178 bramek. Najlepszy okazał się dla niego pierwszy sezon, w którym zapisał na swoim koncie 27 goli w 46 meczach. Pamiętajmy również że Zaldua jako pierwszy zawodnik FC Barcelony zdobył pięć goli w międzynarodowym meczu klubowym o punkty. Dokonał tego 6 października 1965 r. w spotkaniu przeciwko FC Utrecht w ramach pierwszej rundy Pucharu Miast Targowych.
26 sierpnia 2008 r. Wisła Kraków na stadionie przy Reymonta, pokonała FC Barcelone w ramach eliminacji Ligi Mistrzów 1:0. ,,Biała Gwiazda” to jedyna Polska drużyna, której udało się pokonać Dume Katalonii. Jedynego gola w rewanżowym meczu zdobył Brazylijczyk Cleber, popisując się świetną główką po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Wiślacy przegrali jednak pierwsze spotkanie 4:0, było to więc pyrrusowe zwycięstwo.
Poza tym dokładnie 10 lat temu(26 sierpnia 2011) FC Barcelona zdobyła Superpuchar Europy. 36 mecz o to trofeum rozegrano na Stade Lluis II w Monaco. Naprzeciwko siebie stanęły Barça oraz FC Porto. W 39 minucie Messi wykorzystał fatalny błąd piłkarzy Porto, którzy w praktyce podali mu piłke, stwarzając sytuację sam na sam i Argentyńczyk nie miał problemów z pokonaniem Heltona. W 88 minucie rywali dobił rezerwowy w tym meczu- Fabregas. Porto kończyło ten mecz w dziewiątke po czerwonych kartkach dla Rolando(po dwóch żółtych) oraz bezpośredniej dla Guarina.
6
Wydarzenia, o których wszyscy cules powinni wiedzieć:
25 sierpnia 1989 r. FC Barcelona wygrała Trofeum Ciutat de Barcelona. Pojedynki te są organizowane przez Espanyol Barcelona od 1974 r. Barça została raz zaproszona na takie spotkanie i wygrała mecz z Espanyolem na Estadio de Sarria 1:2 dzięki golom Ernesto Valverde i Julio Salinasa.
25 sierpnia 1996 r. Luis Nazario de Lima(czyli Ronaldo) strzela w barwach Blaugrana w debiucie o stawke 2 gole(5 i 89 minuta) w Superpucharze Hiszpanii przeciwko Atletico Madryt. Był to pierwszy mecz o Superpuchar zakończony zwycięstwem Barçy 5:2. W meczu rewanżowym Ronaldo nie zagrał.
Kochani cules, 25 sierpnia 1999 r. w barwach Dumy Katalonii zadebiutował Carles Puyol Saforcada. Miało to miejsce w meczu o Puchar Gampera ze Sportingiem Lisbona wygranym przez Barçe 3:1. Popularny ,,Tarzan” rozegrał pełne 90 minut.
Również 25 sierpnia, tyle że w roku 2006 FC Barcelona poległa w meczu o Superpuchar Europy z FC Sevillą. To miał być czwarty puchar Blaugrany w 2006 r. po wygraniu mistrzostwa kraju, Ligi Mistrzów oraz Superpucharu Hiszpanii. Niespodziewanie piłkarze FC Sevilli po zdobyciu Pucharu UEFA, nie dali najmniejszych szans podopiecznym Franka Rijkaarda, zwyciężając pewnie 3:0. Oglądając tamten mecz byłem wręcz w szoku jak to możliwe że dysponując takimi piłkarzami jak Valdes, Puyol, Marquez, Sylvinho, Deco, Xavi, Ronaldinho, Eto’o czy wreszcie Messi, można polec aż tak gładko!?
4
Pamiętamy? Wspominamy:
24 sierpnia 2005 r. Messi ,,zaszalał na Camp Nou” w meczu o Trofeu Joan Gamper. Wówczas ten puchar wygrał Juventus po rzutach karnych(w meczu 2:2), lecz ten wieczór należał do 18-letniego Argentyńczyka. Przed meczem pojawiały się spekulacje na temat wypożyczenia utalentowanego nastolatka do… Espanyolu Barcelona. Messi zasygnalizował jednak wyraźną chęć wskoczenia do pierwszego składu Barçy. W meczu z Juventusem imponował przyspieszeniem, techniką, dryblingiem a występ zwieńczył znakomitą asystą do Iniesty przy golu na 1:1. Frank Rijkaard zdjął Leo w ostatniej minucie aby publiczność mogła zgotować mu owacje na stojąco. Pod wrażeniem był nawet trener rywali Fabio Capello: ,,Nigdy nie widziałem piłkarza takiego jak on. Ma wszystko”- komplementował słynny Włoch.
1
@lucca87 Doskonale o tym wiem, począwszy od Św. p. Rinusa Michelsa, to od niego się zaczeło.
1
@lucca87 W dodatku dwa zaprzyjaźnione kluby :)
2
Premiery:
24 sierpnia 1960 r. FC Barcelona rozegrała towarzyskie spotkanie z Ajaxem w Amsterdamie, pokonując holendrów 4:3. Był to pierwszy w historii pojedynek tychże klubów. Gole dla Barçy strzelili: Evaristo, Villaverde, Luis Suarez oraz Kocsis.
9
Legendy futbolu:
111 lat temu urodził się Giuseppe Meazza, legendarny włoski pomocnik i napastnik, 2-krotny Mistrz Świata-1934 i 1938 oraz 3-krotny Mistrz Włoch. Urodzony 23 sierpnia 1910 roku Giuseppe Meazza był najbardziej rozsławionym włoskim piłkarzem w przeciągu lat 20-tych i 30-tych. Genialny wręcz napastnik obdarzony niezwykłym talentem do strzelania bramek był bożyszczem wszystkich tifosich którzy przychodzili na stadion z jednym celem - ujrzenia kolejnego popisu swojego idola... Peppino bo taki przydomek przylegał do Meazzy zadebiutował w pierwszym zespole Interu Mediolan w wieku zaledwie siedemnastu lat. Już rok później w sezonie 1928-29 pobił rekord Serie A w ilości strzelonych bramek ,Włoch zaliczył 33 trafienia! Wiele goli i wspaniała gra zaowocowały powołaniem do dorosłej reprezentacji Włoch. Pierwsze spotkanie Meazza rozegrał w 1930 roku przeciwko Szwajcarii i popisał się dwiema pięknymi bramkami! Kolejnym wielkim wydarzeniem w życiu Giuseppe były Mistrzostwa Świata w 1934 roku gdzie drużyna Italii występowała jako gospodarz turnieju. Jak się później okazało wspaniała gra Włochów a szczególnie Meazzy pozwoliły sięgnąć po pierwsze w historii Azzurich Mistrzostwo Świata. Cztery lata później na kolejnym mundialu tym razem we Francji Giuseppe w roli kapitana zespołu doprowadził swoją drużynę do kolejnego tytułu Mistrzowskiego i tym samym został za życia uhonorowany tytułem najlepszego piłkarza w historii włoskiej piłki! Po powrocie z MŚ w życiu Meazzy nastąpiła znaczna zmiana, po wielu wspaniałych latach spędzonych w Interze do skutku doszedł transfer do lokalnego rywala Nerazzurrich -AC Milan. Giuseppe strzelał bramki ale nie zachwycał już tak jak za czasów gry w czarno niebieskich pasach. Kolejnymi klubami gwiazdora był Juventus i Varese ale tam również nie mógł się odnaleźć jako człowiek i jako piłkarz. Karierę zakończył w barwach Atalanty w 1947 roku. Giuseppe Meazza jest nieodłączną legendą światowego futbolu, przeszedł do historii jako zawodnik który strzelał mnóstwo goli , jako podwójny Mistrz Świata i jako pierwszy piłkarz w Europie, który zdobywał bramki wspaniałymi przewrotkami. Po jego śmierci w 1979 roku stadion na którym spędził najlepsze lata został nazwany jego imieniem.