Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
9
Prawdę mówiąc, to o ile na początku obecnego sezonu Adriano niemiłosiernie kaleczył w tych rzadkich przypadkach, gdy pojawiał się na boisku, tak ostatnie kilka spotkań zagrał na przynajmniej przyzwoitym poziomie. Ciężko go nazywać poważną konkurencją dla Alby i ktoś na tę pozycję by się przydał, ale skoro niee ma pretensji odnośnie grania raz na ruski rok, a do tego wprowadza dobrą atmosferę w szatni, co przecież też jest bardzo ważne, to niech zostanie - jego zarobki możnaby pewnie jeszcze obniżyć z nowym kontraktem.
2
"A jeśli nie wystarczy do zwycięstwa, będziemy mogli wygrać w czymś innym. Może nie pod wzgędem wyniku, ale w innych aspektach." - czyli Rayo znowu celuje w to, żeby mieć większe posiadanie piłki od nas, a wynik od razu spisali na straty :P
2
Oprócz tych 30 chłopów, "Bury" i jego ludzie mordowali też kobiety i dzieci za "sympatyzowanie z komunizmem".
6
Jako nastolatek uwielbiałem Korna, potem poszedłem w cięższe i bardziej ambitne dźwięki, ale mam do nich cały czas sentyment. A pierwszy album moim zdaniem jest bardzo ciekawy, szczególnie kawałki Clown, Blind i Shoots and Ladders. Niech to, teraz jak o tym wspomniałeś, to chyba aż sam sobie przesłucham :P
5
Niestety, ale historia z tymi żołnierzami wyklętymi wcale nie wygląda tak różowo - z pewnością znajdowali się wśród nich również idealiści, ale należy pamiętać, że byli tam także zbrodniarze, dopuszczający się masowych mordów na ludności cywilnej, kobietach i dzieciach - którzy dzisiaj pośmiertnie otrzymują odznaczenia państwowe, jak kpt. Romuald Rajs "Bury" czy mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka" (awansowany właśnie na stopień podpułkownika!). Każdy kij ma dwa końce, a jeżeli chodzi o wojnę, to nikt nie jest kryształowy. Jedyne, co mogę dzisiaj powiedzieć - to cześć i pamięć niewinnym ofiarom polskiej wojny domowej w latach 1944-53.
2
Haha, może ja jestem jakiś chory, ale miałem to uczucie parę razy i mi się to generalnie bardzo podobało, takie schizowate, nawet jak do końca nie wiesz, co się dzieje :)
1
"Bękart wojny" to nie do końca chyba taki wojenny film, jak to u Tarantino - ciężko zakwalifikować. A poza tym, to "Pluton", "Ziemia niczyja"... Generalnie nie przepadam za takimi pompatycznymi filmami w stylu "Szeregowca Ryana", pełnymi patosu i pokazującego, jak wspaniałym mocarstwem jest USA.
1
Owszem, choćby w 2013 roku, "Operacja Argo" ;)
3
Tak się składa, że "znam się na tym", miałem o tym trochę na studiach i oglądałem kilka filmów. Problem był taki, że WTC było projektowane na okoliczność uderzenia samolotów, natomiast nikt nie przewidział, że te samoloty będą miały pełne baki paliwa. Skrzydła samolotów ścięły stalowe elewacje, wewnątrz nastąpił wybuch paliwa. Następnie doszło do pożaru, który szybko zniszczył wrażliwe stalowe kratownice, na których opierały się poszczególne piętra - a dalej poszło lawinowe zniszczenie. Eksperci generalnie wykluczają, że w budynku były jakieś dodatkowe materiały wybuchowe, chyba, że są takimi "autorytetami" jak Binienda ;)
2
Czyli co to było, jak nie zamach...?
2
Abstrahując od tego, co napisałeś, uważam, że "dwupies" to jest jeden z najlepszych nicków na tej stronie (y)
Zawsze widząc Twoje posty, zastanawiam się, jakim to absurdalnym bytem musi być dwupies :D
2
Komentarz usunięty
4
Komentarz usunięty
5
Komentarz usunięty
6
Komentarz usunięty
7
Komentarz usunięty
6
Komentarz usunięty
7
Komentarz usunięty
4
I bardzo dobrze, że ten film powstał i że wygrał i teraz jest o nim głośno, bo zwraca uwagę na poważny problem, który w KK był obecny i dalej jest obecny, tylko zamiatany pod dywan niezależnie od deklaracji kolejnych papieży. Trzeba być kompletnie zaślepionym, żeby bronić pedofili w sułtannach. Do tego film przypomina o tym, jak ważne jest obiektywne dziennikarstwo, którego ostatnio mamy deficyt.
Ale Polacy zawsze się uczepią czegoś w Oscarach - nawet jak Polska wygrała w zeszłym roku za "Idę", to psioczyli, że to film antypolski :(
1
"trzymam kciuki żeby ładnie nam się zgrał i dopasował ale te 35 mln można było zdecydowanie lepiej zainwestować" - nie można było, bo Arda marketingowo to jeden z najlepszych transferów na rynku. Gość jest w Turcji bogiem, a piłka nożna jest tam jak religia - więc teraz cała masa Turków kibicuje Barcy z jego powodu, Barca jeszcze bardziej wzmocni się na tamtejszym rynku. Dla samego tego warto było go kupić moim zdaniem :)
1
Oprócz tego Oscara na Leo, dla którego moim zdaniem hype był trochę zbyt duży, z resztą się mogę zgodzić. Mnie osobiście najbardziej usatysfakcjonowały nagrody dla Morricone, Brie Larson i brak wygranej "Zjawy" w głównej kategorii, bo po prostu na to nie zasługiwała. Natomiast za nieporozumienie uważam wygraną "Stutterera" jako najlepszy film krótkometrażowy, bo z nominowanych był moim zdaniem zdecydowanie najsłabszy. Szkoda też, że Hertzfeldt nie dostał za "Świat jutra". Najciekawsza walka była chyba jeśli chodzi o drugoplanowego aktora, Rylance zagrał bardzo dobrze, osobiście liczyłem na Bale'a, natomiast wszyscy obstawiali Stallone'a.
1
Rolę Fassbendera i Cranstona lepsze moim zdaniem, DiCaprio też miewał już lepsze role. Ale przynajmniej skończy się era memów o nim. Ja najbardziej jestem zadowolony, że w końcu legendarny Ennio Morricone dostał swojego Oscara za konkretną ściężkę, a nie honorowego :)
1
Może i należało mu się, ale zdecydowanie nie za "Zjawę" :P
1
Szkoda trochę, że Fassbender ani Cranston nie zaskoczyli wygrywając z DiCaprio tak, jak "Spotlight" wygrywając ze "Zjawą". Fajnie, że Brie Larson wygrała, bo była zdecydowanie najlepsza.
1
Nie przyznają osobnej nagrody za film fantastyczny, więc Real nie ma szans ;)
1
Za najlepszą krótkometrażówkę aktorską zagrał moim zdaniem zdecydowanie najsłabszy z nominowanych fillmów. Byłem przekonany, że wygra "Day One", ewentualnie "Shok", ale "Stutterer" był po prostu kiepski.
1
A mi się bardzo podobają te żarty Chrisa Rocka, bezpośrednie i ostre, problem był bardzo rozdmuchany, a on to chyba nieźle uspokoił. Audycja na żywo z kina w Compton świetna :D
1
Za montaż, scenografię i charakteryzację z pewnością zasłużył. Na temat dźwięku i montażu dźwięku ciężko mi się w sumie wypowiedzieć.
1
Akurat "Informator" mnie za bardzo nie kupił prawdę mówiąc, średnio do mnie przemawiają tego typu filmy zwykle - ale słyszałem, że "Spotlight" jest inny, do tego tematyka też ciekawsza i obsada topowa - bo w "Informatorze" Pacino był jednak rozczarowujący, a Russell Crowe... no z nim ogólnie różnie bywa :P
2
Co do "Nienawistnej" to moja prywatna opinia - byłem dosyć sceptyczny przed pójściem na to do kina, bo widziałem mieszane recenzje, w tym sporo negatywnych również napisanych przez fanów Tarantino, natomiast film obok "Pulp Fiction" uznaję za najwybitniejsze dzieło Quentina - technicznie zrobiony i zagrany perfekcyjnie, wszystko co najlepsze u Tarantino - świetne dialogi, mocno nakreślone postacie (tutaj to szczególnie dobrze wygląda, mamy prawie 3 godziny, przez które wszyscy bohaterowie mają pole do popisu), przerysowana przemoc, wyraźne smaczki z klasyki kina ("Coś", "Dwunastu gniewnych ludzi", spaghetti westerny w stylu Leone i nawet "Wściekłe psy" samego Tarantino). A bonusowo temat cięższy i bardziej poważny, do tego sporo dramatyzmu przedstawionego w specyficzny dla QT sposób.
"Spotlight" muszę zobaczyć, bo wszyscy go strasznie zachwalają i myślę, że mi się spodoba :)