Ledsbourne
Dołączył/a: grudzień 2010
At the Heart of Winter
59 obserwujących
32 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
8
Dzisiaj bramka Pique padła po rożnym :P Nie po dośrodkowaniu bezpośrednio, jasne, ale ważne, że zawodnicy wiedzą, co robić również potem w takich sytuacjach.
3
Jako aktora i aktorkę drugoplanowych chciałbym, żeby wygrali Bale i Leigh, zobaczymy - Bale ma sporą konkurencję, szczególnie Stallone'a, który może dostać pod publiczkę nagrodę, natomiast Leigh zagrała zupełnie inaczej od pozostałych nominowanych aktorek, z drugiej strony "Hateful Eight" zostało chyba dosyć shejtowane. Rooney Mara zagrała dobrze w "Carol", ale to nie była wybitna kreacja, skoro większość jej emocji jest wyrażana poprzez smętne zbliżenia na twarz zza szyby.
Film nieanglojęzyczny - obstawiam w ciemno, że wygra "Syn Szawła" ze względu na tematykę, oprócz niego oglądałem tylko "W objęciach węża", które mnie bardzo pozytywnie zaskoczyły - głównie ze względu na tajemniczy klimat i to, jak świetnie obie historie się ze sobą splatają i dopełniają.
Film aktorski krótkometrażowy - byłem na pokazie nominowanych tytułów i film "Day One" stał o poziom wyżej od pozostałych za równo jeśli chodzi o poziom realizacji, jak i to, ile upchnęli dramatyzmu w te 20 minut.
Film animowany krótkometrażowy - tak samo byłem na pokazie i tak samo mam zdecydowanego faworyta czyli "Świat Jutra" - problem w tym, że narysowany bardzo prostą, prymitywną kreską, więc nie wiadomo, czy spodoba się krytykom. Mocnym konkurentem może być "Niedźwiedzia opowieść", bardzo ładny wizualnie filmik.
Pozostałe kategorie - wymienię tylko moich osobistych faworytów:
Reżyser - George Miller
Scenariusz oryginalny - tu się nie mogę wypowiedzieć, muszę zobaczyć Spotlight
Scenariusz adaptowany - Pokój
Charakteryzacja - Mad Max
Muzyka - Nienawistna Ósemka
Efekty specjalne - Gwiezdne Wojny
Scenografia - Most Szpiegów
Kostiumy - Mad Max
Zdjęcia - Zjawa
Montaż - Mad Max
3
Najlepszy film - brak nominacji dla "Nienawistnej Ósemki" to dla mnie kryminał, bo to najlepszy film w ogóle chyba XXI wieku moim zdaniem :D Wygra pewnie "Zjawa", która mnie nieco rozczarowała, zdjęcia super, ale fabuła... dosyć monotonna. Moim faworytem jest "Pokój", który pomimo bardzo niskiego budżetu wyszedł świetnie, do tego jest ciężki i poruszający.
Najlepszy aktor - pewnie w końcu statuetkę zgarnie DiCaprio, który zagrał dobrze, ale pod względem "fizycznym" - mimo całych starań, średnio do mnie przemawiają emocje jego postaci, do tego ma 10 kwestii na krzyż przez cały film. O wiele bardziej podobali mi się Fassbender jako Steve Jobs, który sprawił, że film wyglądał momentami prawie jak dokument o Jobsie oraz Cranston jako Dalton Trumbo, czyli również biograficzna rola - znowu zupełnie inne wcielenie Cranstona niż w "Breaking Bad" czy "Zwariowanym Świecie Malcolma". Do tego szkoda braku nominacji dla Jacksona za H8.
Najlepsza aktorka - pewnie zasłużenie wygra Brie Larson za "Pokój", natomiast dziwi mnie brak nominacji dla Carey Mulligan za "Sufrażystkę", która jak zawsze zagrała mega naturalnie i wczuła się w postać w 100%. W ogóle brak JAKICHKOLWIEK nominacji dla tak świetnie zrealizowanego, obsadzonego i poruszającego bądź co bądź ważne tematy filmu jak "Sufrażystka" to kolejny kryminał jak na mój gust. Natomiast kompletnie mnie nie przekonała mnie Blanchett w "Carol", cały film wieje trochę sztucznością, natomiast jej gra jest momentami strasznie zmanieryzowana i skupiająca jakby na siłę uwagę. "Joy" nie widziałem, ale Jennifer Lawrence uważam ogólnie za dosyć drewnianą aktorkę, znaną głównie dzięki ładnej (?) buzi.
6
Ale po co, skoro Pogba jest droższy, a wcale nie lepszy od Rakiticia, który może nie jest pierwszoplanową postacią w zespole, ale swoją robotę wykonuje doskonale? :v
12
W najbliższych dniach będzie cudna atmosfera na treningach Realu :) Roberto Carlos znowu miał rację mówiąc, że w Barcelonie jest tylko tridente, a w Realu ZESPÓŁ, pod batutą genialnego lidera i dyplomaty Cristiano Ronaldo, który zna doskonale powody słabej formy Realu :)
10
Żaden tam remis, mamy bardzo pewne prowadzenie w La Liga tak czy siak i jeżeli jakimś cudem zdołamy je wtopić przez 13 kolejek, to będzie tylko i wyłącznie nasza wina. Natomiast przegrana Realu zawsze cieszy :D A jakże zabawnie byłoby, jakby jeszcze Villarreal napsuł im krwi w końcówce tego sezonu i walczyliby nie o drugie, a o trzecie miejsce? :D
2
W "Genezie Wolverine" Deadpool miał dosyć małe pole do popisu i bazował na dość płytkim humorze, przynajmniej w porównaniu do tego, co jest w "Deadpoolu". Ale dobrze znać inne filmy z uniwersum Marvela, żeby załapać wszystkie mniej i bardziej subtelne odniesienia w Deadpoolu, które moim zdaniem stanowią największą siłę tego filmu ;)
1
Czy ja wiem, Stopo, czy Samuel zagrał tę samą rolę - jak dla mnie to po prostu jego "maniera" gry aktorskiej, co nie znaczy, że jest aktorem typecastingowym jak Danny Trejo, Michael Madsen czy nawet Joe Pesci. Po prostu ciężko gościa z taką charyzmą ekranową obsadzać w roli subtelnego gościa ;) Jack Nicholson, przez wielu uznawany za jednego z najlepszych aktorów (nie przeze mnie) też można powiedzieć, że zawsze gra tak samo, z tą samą manierą - szurniętego, trochę wesołkowatego i lekko walniętego gościa - Joker w Batmanie, rola w "Locie nad Kukułczym Gniazdem", w "Swobodnym Jeźdźcu", nawet jak gangster w "Infiltracji" czy w komediach romantycznych, zawsze ta sama "maniera". Al Pacino też już przynajmniej od 20 lat gra bardzo podobne role, o DeNiro nie wspomnę, który w dodatku od dłuższego czasu gra raczej kiepskie role. Generalnie można tak powiedzieć o większości świetnych, ale wyrazistych aktorów - oprócz tych, którzy mają bardziej, hmmm... plastyczne i mniej charakterystyczne twarze, jak Spacey, Day-Lewis czy Bale.
A w "Ósemce" Jackson ma największe pole do popisu i pokazuje skilla moim zdaniem :)
6
A ja tam liczyłem, że wygra książe Hussein bądź ten szejk z Bahrajnu. Mają forsy jak lodu, więc przynajmniej nie byłoby problemu z korupcją. Hussein w ogóle wydawał się chyba najbardziej kompetentną osobą spośród kandydatów.
1
No mnie opis/zwiastun "Pokoju" też średnio przekonywał, ale sam film świetny - nie jest ckliwy, tylko rzeczywiście ciężki i poruszający, do tego super zagrany. I przede wszystkim nie wydaje się odrealniony pod względem psychiki bohaterów, jak na mój gust bardzo dobrze jest oddana.
Daj znać jak obejrzysz ten "Krigen" czy warto. Ja się załapałem na nocne pokazy "Syna Szawła" i "W objęciach węża" jutro - w sumie w ciemno zakładam, że "Syn Szawła" zgarnie Oscara choćby ze względu na samą tematykę, którą porusza...
2
Nie tylko polski dubbing kuleje, ale aktorstwo/kino też ostatnio. Widząc reklamy/zwiastuny różnych "Planet Singli" czy "Słabych Płci" w kinie zbierało mnie na wymioty. Aktorstwo tak sztuczne jak w TVN, przy tym Nicolas Cage zdobyłby Oscara, żarty rodem z amerykańskich komedii dla nastolatków z przełomu wieków :( Oczywiście dalej się zdarzą interesujące i dobrze zagrane filmy jak "Pokłosie" czy "Ida", do nich z kolei się motłoch przyczepia, że są "antypolskie" :D
2
Tak, też generalnie oglądam większość tych komiksowych ekranizacji, jedne mi się podobają bardziej, inne mniej, ale "Deadpool" to powiew świeżości! Faktycznie styl pastiszu w stylu Tarantino i Rodrigueza, fajna rozwałka i świetny humor, można wybaczyć przewidywalną fabułę nawet.
Co do dubbingu, to dla mnie to jeszcze gorsze niż lektor (chyba, że w filmach animowanych). Przy dobrym lektorze, który ma odpowiednio bezpłciowy głos, można usłyszeć większość oryginalnych dialogów, więc to też nie najgorsze (btw, @paoramirez1: to nie lektor tłumaczy tylko tłumacz, lektor jedynie czyta :P ). No i do niektórych filmów po prostu całkiem nieźle pasuje lektor, np. akcyjniaki z lat '80 - przecież "Kung Fury" czytane przez Tomasza Knapika nabierało jeszcze lepszego klimatu! :D
2
Cała obsada świetnie zagrała, nawet Madsen i Bichir, czyli raczej dosyć charakterystyczni aktorzy bardziej typecastingowi trzymali bardzo wysoki poziom. Tima Rotha tak samo bym wyróżnił, zagrał postać, która wyglądała jak napisana pod Waltza i zrobił to tak dobrze jak Waltz.
Pod względem realizacyjnym to chyba najlepszy film Tarantino, wszystko dopięte na ostatni guzik - genialne zdjęcia, muzyka jak zawsze trzyma poziom, technicznie perfekcja. Przed obejrzeniem czytałem krytykę odnośnie samej fabuły, ale wszystko bzdury - jak dla mnie mogłoby trwać nawet dłużej niż 3 godziny, bo dzięki temu postacie zostały genialnie rozwinięte i jak zaczynają się mordować, to jest o wiele mocniejsze wrażenie.
2
"Zjawa" jest dobra, ale to w większości zasługa naprawdę wspaniałych zdjęć, za które Lubezky zgarnie zasłużenie trzeciego Oscara z rzędu. Ale ten cały hype na nią jest trochę przesadzony, wiadomo było o nominacjach właściwie jeszcze przed premierą, dlatego spodziewałem się czegoś bardziej ambitnego. Z nominowanych filmów, które do tej pory obejrzałem, najbardziej mi się podobał "Pokój", ale pewnie i tak "Zjawa" zgarnie praktycznie wszystko.
1
No, przyznam się, że po pierwszym seansie "Nagiego Lunchu" musiałem trochę doczytać i jeszcze raz zobaczyć, żeby wszystkie wątki mi się jakoś poukładały w głowie i miały sens. Za kolejnym razem pewnie znowu wyłapałbym jakieś nowe smaczki. Wybitnie dziwny film.
3
Rozumiem, że to może być kwestia tego, że jest już piąty raz nominowany do tej nagrody. Jak dla mnie jego najlepsza rola to ta w "Gilbercie Grapie", reszta nie wydaje się jakaś wybitna i miał silnych konkurentów. Najbliżej był chyba za "Wilka z Wallstreet", ale McConaughey pozamiał w tamtym roku rolą z "Witaj w Klubie". Z rolą w "Zjawie" jest ten problem, że przez cały prawie trzygodzinny film wypowiada parę kwestii na krzyż, rozumiem, że świetna gra fizyczna, ale mam wrażenie, że po pierwsze do tej roli nie do końca pasuje taki gość jak DiCaprio, a po drugie to po prostu nie jest tak dobrze napisana rola. Fassbender jako Jobs mi się bardziej podobał, zresztą on miał inne świetne role, które nie były nominowane i na pewno w ciągu jakichś 5 lat też wygra statuetkę (zwłaszcza biorąc pod uwagę, w ilu filmach gra :o ). A jutro planuję zobaczyć "Trumbo" i nominowaną rolę Cranstona, co do którego też mam wysokie oczekiwania :)
No ale Oscar to Oscar, najbardziej medialna nagroda i pewnie najbardziej prestiżowa, ale nie wiem, czy najbardziej sprawiedliwa - bo w pewnym sensie to też jest konkurs popularności i jakiś tam wpływ mają kwestie, powiedzmy, polityczne. Obejrzę jeszcze parę filmów do niedzieli i pewnie będę miał ostatecznie spory ból pewnej części ciała odnośnie zarówno nominacji, jak i samych nagród :D
9
Chyba chodziło o brak nominacji dla osób czarnoskórych, co pewne osoby (Spike Lee) odebrały jako przejaw rasizmu. Wg mnie trochę przegięcie, chociaż z drugiej strony dziwi brak choćby nominacji dla Samuela L. Jacksona za "Nienawistną Ósemkę", gdzie rola była napisana idealnie pod niego i gdzie pokazał pełnię swojego kunsztu aktorskiego - trochę mierzi mnie w sumie ten hype na Oscara dla DiCaprio przy jednoczesnym niezauważaniu, że tacy goście jak Jackson, Norton czy Brad Pitt też jeszcze nie otrzymali statuetki, chociaż są starsi i mieli na swoim koncie naprawdę wybitne role.
Oho, odpowiedziałem sam sobie, genialnie :D
2
Jak przez "mniej znany i dobry" rozumiesz coś ambitniejszego o czym faktycznie mało kto słyszał (jakimś cudem), to proszę:
http://www.filmweb.pl/film/Miasto+zaginionych+dzieci-1995-674
http://www.filmweb.pl/Nagi.Lunch
Ten drugi momentami dosyć drastyczny, ale oba mnie bardzo pozytywnie zaskoczyły i należą do moich ulubionych :)
1
Za chwilę na TVP2 leci "Ida", w końcu czas to zobaczyć - szczególnie, że akurat mamy oscarowy sezon! :)
6
Co do tego Oscara dla Neymara to się zgodzę - ale nie za symulowanie, a za efektowną grę, w końcu to się powinno bardziej doceniać (i zdecydowanie bardziej wiarygodnie wygląda na filmach)!
3
Tak jest, Endless to zdecydowanie podszywka i kryptomadridista, ukrzyżujmy go :D
Twój post jest tak bardzo oderwany w rzeczywistości, że już mi przeszło przez myśl, że to destro zmienił avatara...
1
Czekaj, co Ty właśnie napisałeś? Jak 2/4 obrońców wychodzi na pułapkę ofsajdową, a pozostali tego nie łapią, to to raczej nie jest idealna pułapka :D Przecież to na tym polega, żeby wszyscy to zrobili, jak połowa zrobi, a połowa nie, to ciężko mówić, kto popełnił błąd a kto się poprawnie zachował...
4
Ale to nie była udana i perfekcyjna pułapka ofsajdowa, skoro jeden wystawał. Do tego zagranie piętą Las Palmas było czymś, czego nikt się nie spodziewał, takie asysty to po prostu kunszt/szczęście napastników, a nie błędy obrony. Dlatego ciężko się tu czepiać Alby, że w sytuacji tego typu łamał linie, natomiast Alves machający łapką to wyjątkowo irytujący widok, jak zawsze w takich sytuacjach.
Obu graczom odjąłem przy ocenie za tę sytuację, ale Alba na większym plusie za grę z przodu moim zdaniem. Do tego Alves znowu popisał się wybiciem prosto pod nogi napastnika rywala stojącego przed polem karnym w jednej sytuacji.
4
Moim zdaniem za bramkę ciężko mieć pretensje do naszej linii obrony - po prostu takie zagranie bardzo rzadko się udaje, gość posłał piłkę piętą pomiędzy trzema defensorami i Alba akurat trochę wystawał. Natomiast zachowanie Alvesa i sygnalizowanie spalonego zamiast ciśnięcia zawodnika, którego źle pokrył, było karygodne.
Redakcja wspomniała o wkładzie Alvesa w defensywę, tymczasem wkład Alby jednak był większy - bądź co bądź asysta i kluczowe podanie. Do tego Alba jeszcze uniemożliwił wślizgiem oddanie celnego strzału gościowi z Las Palmas chyba pod koniec pierwszej połowy jak wyszli z kontrą po rożnym, gość był już sam na sam i Alba ładnie go dogonił w tej sytuacji.
Moim zdaniem w tym meczu Alba zagrał lepiej od Alvesa.
1
Moim zdaniem Fassbender zagrał fenomenalnie w Stevie Jobsie, zresztą ten gość nawet w największym chłamie potrafi wczuć się w 100% w rolę i zagrać świetnie. "Zjawę" planuję jeszcze obejrzeć w tym tygodniu, więc na razie się nie wypowiem. Ciekawi mnie jeszcze nominowana rola Bryana Cranstona w "Trumbo", też planuję zobaczyć na dniach.
1
Mi też się ta zasada nie podoba, myślę, że to właśnie bardziej takie remedium, żeby nie było za dużo dogrywek. Jak na mój gust, to powinno jej w ogóle nie być, najwyżej częściej oglądalibyśmy dogrywki i karne - za to skróciłbym zdecydowanie czas rozgrywania dogrywek, maksymalnie 2x po 10 minut.
Co do zasady goli na wyjeździe w dogrywce, to moim zdaniem kompletne wypaczenie zasad piłki, tego zdecydowanie nie powinno być.
2
Też zwróciłem uwage na to, że Real po swoim meczu tydzień temu miał 1 punkt straty do Barcy, a teraz ma 10 przynajmniej dopóki nie zagrają :D
2
Ktoś z nich tak czy siak jeszcze straci punkty, bo w następnej kolejce grają ze sobą. A Real ma jeszcze na rozkładówce rewanż z nami na Camp Nou, wiadomo, że klasyki rządzą się swoimi prawami, ale naprawdę zdziwię się innym rezultatem niż nasze zwycięstwo w tym meczu, może nam się potknąć noga z innym rywalem, którego zlekceważymy, natomiast z Realem na pewno zagramy na 100%, a obecnie mamy po prostu zespół lepszy w każdym aspekcie.
9
Wygląda dokładnie jak Jude Law :P
2
Zapomniałeś dodać, kogo rozbiło - Racing Club de Avellaneda ;)