YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@sokot Analogia z gettami pasuje jak pięć do nosa, ale co tam, zamiast merytorycznej dyskusji wyjechałeś z argumentum ad hitlerum, bo myślałeś, że to inteligentne?
Nie, to amatorka. Takie efekciarstwo dla dzieciaków. Proszę, poczytaj i nie rób tego więcej:
https://en.wikipedia.org/wiki/Reductio_ad_Hitlerum
0
@michal26 Dokładnie tak. Twoja wolność zaczyna się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego. Problem w tym, że między tymi wolnościami nie ma nawet marginesu bezpieczeństwa. Trudno wyznaczyć idealne rozwiązanie. W przypadku chorób z tego powodu na przykład stosujemy różne zasady sanitarno-epidemiczne już od stu lat z okładem.
Moją wolność do zdrowia ogranicza Twoja wolność do niekontrolowanego przenoszenia wirusa w tym przypadku. Powiem więcej, Twoja wolność do nieszczepienia się wpływa nawet na moją wolność wyboru ubioru w pracy. Kiedy na OIOMie leży 10 chorych na COVID, wszyscy niezaszczepieni, cały personel ma ograniczoną wolność - musi ubierać się w kombinezon, z przyłbicą i najbardziej ograniczającą oddychanie maską świata. A przypominam Ci jak się wściekałeś półtora roku temu jak ktoś kazał Ci nosić maski ;)
Twoją wolność do jeżdżenia 190km/h po mieście (pozdrawiam Olsztyn) ogranicza czyjeś prawo do życia.
I tak dalej, i tak dalej.
Tak było, jest i będzie - żyjąc w społeczeństwie należy dostosować się do wspólnych reguł. A takie znane reguły dotyczące odizolowania chorych i zasłaniania ust pojawiły się już w Biblii, wbrew sugestiom, że to jakiś nowoczesny, NWO, lewacki, ponadnarodowy spisek.
Co do % społeczeństwa - który to już raz, kiedy ktoś próbuje tu wymyślać jakieś wyrwane z kontekstu liczby, bo zrobią na kimś wrażenie dużych albo małych? Odpowiedz sobie jaką to ma nieść niby wartość. Zamiast analizować wieloczynnikowy wpływ wirusa na społeczeństwo wstawimy cyferkę i powiemy czy macie ją uważać za dużą, czy małą :) Już ktoś to niedawno zastosował na Rambli. Wstawił cyferki, które miały pokazywać niską skuteczność szczepień, choć wykazywały coś całkowicie przeciwnego. Herbiki poleciały, wszak ludzie już wiedzieli co uważać, myśleć nie musieli.
I co? Zignorujemy złożoność dzisiejszego społeczeństwa, obecny rozwój medycyny i będziemy porównywać cyferki z hiszpanką albo dżumą w średniowieczu, ignorując to co faktycznie dzieje się przez COVID w szpitalach? Za pół roku dojdziemy do wniosku, że szpitale nawaliły i ludzie poumierali na raka? Znowu obrazimy się na wirusa, znowu się nie zaszczepimy, znowu nie założymy masek, znowu będzie fala i tak w kółko?
Nie dzięki, nie bawię się
2
@Commandement Mnie najbardziej tu szokuje to machanie chorągiewką "wolności". Jak zwykle w naszym społeczeństwie, istnieje tylko powierzchowne rozumienie pewnych terminów. I to w kręgu kulturowym, gdzie dominuje religia, która ten temat podejmuje od setek lat... wygrał teksański paleolibertarianizm.
0
@michal26 To jest dokładnie to jak działa społeczeństwo i prawo od tysięcy lat :D Nie ma absolutnej wolności, bo ta nie umożliwiłaby nam koegzystencję. Cała nasza wolność istnieje pod warunkami spełniania obywatelskich obowiązków i nieprzekraczania zakazów. Widzę, że razem z 22 polecającymi możecie być teraz zszokowani, ale w końcu się przyzwyczaicie.
1
@PatrykBarca Pytanie które to dżuma, a które cholera, bo to pierwsze jest w większości przypadków śmiertelne, a drugie leczy się uzupełnianiem płynów :P
0
@Toretto Przez ułamek sekundy myślałem, że wrzucasz jakieś "potwierdzone info" o tych granicach i miałem mały atak serca bo jadę tam w następnym tygodniu...
0
@BarcaInfo To jest kolejny przejaw wielopoziomowego, przenikającego mnóstwo dziedzin życia polskiego nacjonalizmu. Wpasowuje się też w martyrologię - znowu przecież jesteśMY pokrzywdzeni, znów zdradzeni, znów niedocenieni, mimo bezdyskusyjnych zalet. Znowu świat kręci się wokół polski i potrzeba zmowy na poziomie ponadkontynentalnym, żeby NAM nie wyszło.
Wielką krzywdę edukacja w tym duchu wyrządziła kilku pokoleniom Polaków, którzy nawet nie próbują myśleć inaczej.
0
Wreszcie kończymy ten cyrk i nie będziemy modlić się o rozum i zdrowie przy każdym pojedynczym zwodzie, jaki można oglądać w jego wykonaniu co trzy miesiące :)
1
@michal26 Jak to przeczytałem to zdałem sobie sprawę, że też nie miałem wątpliwości, kto dostanie tę nagrodę... ale od tylu lat nic nie obstawiałem, że zapomniałem, że można :D
2
@Blue9 Też jestem wegetarianinem, więc chętnie bym propsował, ale to co piszesz jest bzdurą. Wymieniasz jeden z czynników ryzyka, które kształtują ryzyko na dziesiątek lat stylu życia. Porównujesz go ze szczepionkami, które mają OLBRZYMIĄ skuteczność w zapobieganiu ciężkiemu przebiegowi choroby i zgonu, a bardzo niskie ryzyko istotnych działań niepożądanych.
Obecnie ponad 90% chorych COVID na OITach to osoby niezaszczepione. Interwencją, która realnie zmniejsza ilość hospitalizowanych z powodu COVID są więc szczepienia.
A Ty co proponujesz? Powiedzenie ludziom, że trzeba było lepiej się odżywiać przez ostatnie kilka lat?
Tak, to droga na skróty. Droga na skróty do przeżycia infekcji SARS-CoV-2 bez długiego pobytu na OIOMie, ze wszystkimi jego powikłaniami i dużym ryzykiem śmierci. Bardzo polecam tę drogę na skróty!
PS Pragnę zauważyć, że podajesz artykuł popularnonaukowy jako dowód. Cieszę się, że ludzie coraz częściej chcą opierać swoje zdanie na źródłach, ale niestety... no cóż, wybrałeś drogę na skróty. Są to źródła niskiej jakości. Co więcej, sam artykuł mówi "W badaniu mogło zabraknąć osób z ciężkim przebiegiem COVID-19, które w związku ze swoim staniem zdrowia mogły nie być w stanie wziąć w nim udziału.", co dramatycznie zmienia rezultat. Takie artykuły mają na celu propagować zdrowy tryb życia, jednak nie można ich traktować jako argument na rzecz zapobiegania poważnej chorobie. Żaden prawdziwy artykuł naukowy nie przypomina na koniec, że "Administrator nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z wykorzystania informacji zawartych w Serwisie.".
Oczywistym jest, że laicy nie są w stanie jednak czytać artykułów naukowych z pełnym zrozumieniem, dlatego sugerowałbym słuchać zdania ekspertów. Szukanie na własną rękę jest niestety bardzo ryzykowne.
1
@ViscaDelFritz1983 Państwa europejskie od setek lat były państwami prawa i porządku, gdzie rozumiano od czasów starożytnych, że wolność i bezpieczeństwo zawsze ograniczają siebie nawzajem. W związku z tym rolą władzy jest wyznaczyć taki punkt styku, w którym osiągniemy maksymalną wolność, przy maksymalnym bezpieczeństwie.
Współczesne wymysły o straszliwym ograniczaniu wolności, które zresztą tu prezentujesz, samego siebie reklamując jako świadomego, są pustymi sloganami. To importowany z USA teksański paleolibertarianizm, który nie ma NIC wspólnego z konserwatyzmem, jakim próbuje siebie określać.
Czas zacząć piętnować te kłamstwa, bo podobne bzdurne teorie kwitną na płodnej glebie niewykształconego ani klasycznie, ani nowocześnie społeczeństwa. Kto nigdy nie zadał sobie trudu zrozumienia choć powierzchownie niezwykle skomplikowanego działania społeczeństwa, które próbujemy opisać od czasów Platona, ten uwierzy w prostackie "odpowiedzi" jakich się teraz chętnie udziela.
Odpowiedzi ujmuję w cudzysłów, ponieważ nie są one ani logicznymi podsumowaniami rozważań teoretycznych, ani faktycznymi propozycjami rozwiązań praktycznych. To po prostu bełkot.
1
@Lola120 Tinder zatrudnia sztab psychologów i specjalistów od algorytmów, którzy trzymają pieczę nad utrzymaniem jak największej liczby użytkowników online. Tzn. zorganizowana, specjalistyczna masa intelektualna czuwa nad tym, żeby jak najwięcej osób się Tinderem zachęciło, ale jak najmniej znalazło miłość i go opuściło. To całe przewijanie i szukanie trafień to maszyna to machina do produkcji dopaminy w mózgu.
Słowem, to samo co pornografia - daje krótką satysfakcję nie dając szans na szczęście i robiąc wydmuszkę z prawdziwych interakcji międzyludzkich na rzecz zysków tytanów rynków cyfrowych.
0
@AbelKabel Dzięki bardzo, zapamiętam :) Jak lepiej poznam mój przyszły region to, mam nadzieję, odwdzięczę się poleceniem. Pozdrawiam!
0
@AbelKabel My wybraliśmy Niemcy. Mamy znajomych w nad Morzem Północnym i chętnie zamieszkamy w tym samym mieście.
We Francji nigdy nie byłem, ale niedługo będzie trochę bliżej... i względnie taniej :)
0
@AbelKabel "A co do wad płodów to jest ich coraz więcej.
Kobiety dość późno zachodzą w ciąże, obciążenia środowiskowe itp"
Zawsze myślę, że wykrywalność jest związana bardziej z lepszymi metodami diagnostycznymi, niż ze środowiskiem. Aczkolwiek wiek ma tu na pewno duże znaczenie.
Ja i moja partnerka zaczynami w styczniu-lutym pracę za granicą :)
0
@AbelKabel Pomyślałbym nawet, że słyszałem w moim szpitalu o podobnej sytuacji, ale wady nerek są niestety na tyle częste, że pewnie w całej Polsce jest obecnie kilkadziesiąt podobnych sytuacji...
Jakbym przewertował moje posty do zeszłego roku to zapewne znalazłbym tam proroczy opis tego, co się obecnie dzieje. Ludzie jednak nie dowierzają, pod samym tym postem znajdziesz ludzi, którzy zakładają, że jak o tych powikłaniach wcześniej nie słyszeli, to to jest jedyna sytuacja od roku i zasadniczo nie ma się czym przejmować. Kiedy zrzucą winę na lekarzy w ogóle nie przechodzi im przez myśl, że wspieranie tego wyroku mogło uczynić jakiekolwiek zło.
Tak, kraj jest przerażający. Mogę się tylko pocieszyć, że jeśli moja partnerka będzie w ciąży to już nie w tym kraju.
0
@MarcelNJ11 Dwie Wieże w rocznicę 9/11? :O
0
@AbelKabel No i teraz zdecydowanie łatwiej mi się z Tobą zgodzić. Chciałbym tylko zauważyć, że bardzo mało ludzi ma wyobrażenie jak postępuje podobny przypadek. Śmiertelność w sepsie narasta logarytmicznie z każdą godziną, natomiast pierwsze objawy bardzo łatwo przeoczyć, w zasadzie pierwsze stadium wstrząsu nie daje typowych objawów w podstawowym monitorowaniu.
Ludzie mają często wyobrażenie, że w podobnych sytuacjach lekarze spokojnie patrzą jak pacjent powoli robi się coraz bliższy śmierci. Jest inaczej - kiedy zaczyna być widoczne jakiekolwiek pogorszenie jego stanu, szanse na przeżycie już są znacznie obniżone.
Takie rzeczy jak doświadczenie ośrodka mają oczywiście znaczenie, ale moim zdaniem i zdaniem mojego najbliższego ginekologa (zdziwiłbyś się jak wiele mamy wspólnego :P) strach wywołany wyrokiem TK właśnie w tym kluczowym momencie wiąże ręce lekarzom.
W ogóle ilekroć próbuję komuś całkowicie niezwiązanemu z medycyną wyjaśniać podobne kwestie zauważam, jak wiele wstępnych informacji trzeba mieć, żeby móc w pełni zrozumieć co przeżywa lekarz w tym "kluczowym momencie". Kiedy czytam powszechne teraz komentarze o braku poświęcenia i tchórzostwie narasta we mnie wściekłość.
Pozdrawiam!
0
@AbelKabel Jeśli wymagany jest akt wiary, żeby czerpać wartość z Twoich postów, to zrozum, że niewiele one wnoszą. Przed chwilą byłeś konkretny, interpretowałeś wartości laboratoryjne, okazało się jednak po weryfikacji, że niewiele masz do powiedzenia.
Pozostało "a moja mama jest lekarzem i mówi że"... "nie śmiej się naprawdę jest lekarzem!!!".
Zresztą nawet te próby... Odejście wód oczywiście, że nie jest podstawą do terminacji. W przeciwnym razie terminowalibyśmy dużą część niedoszłych, zdrowych noworodków :D Także postulujesz, że zrobili wszystko zgodnie z wytycznymi... po czym dodajesz, że można mieć zastrzeżenia co do kompetencji zespołu. Niestety przez to chronienie swojego odsłoniętego tyłka z każdej strony kołderka pozostaje za krótka i argumenty wpadają na siebie z łoskotem.
Po prostu daj żonie klawiaturę, będzie szybciej.
0
@RanDiFCB Nigdy nie głosowałem na PiS, nie mam dzieci, szczepionki działają, ponad 90% lekarzy jest zaszczepionych przeciw COVID-19, co jest najlepszym wynikiem ze wszystkich grup zawodowych.
Napisałeś 0% prawdy, to wybitne osiągniecie. Kłaniam się niziutko.
0
@AbelKabel Jak byś wiedział, to odniósł byś się do kwestii merytorycznej ;) Swoją drogą od zeszłego roku mamy tu masakryczny wysyp małżonków ginekolożek... albo nie wiem, ta karta już się ograła
1
@AbelKabel To co tu się stało jest alegorią obecnego społeczeństwa. Używanie wiedzy podczas mówienia, czy bycie lekarzem jest w zasadzie taką obelgą, że wystarczy zaznaczyć to i dodać uśmieszek :)
Natomiast w zamian za podawanie się za kogoś kim się nie jest, pisanie kłamstw, oszczerstw i populizmów otrzymuje poklask.
@Persyfl Nie wyłapałem, ale zapamiętam na przyszłość :D
1
@AbelKabel O k****, tego to jeszcze nie widziałem. Ten naród już jest tak wypełniony specjalistami od wszystkiego, że nawet interpretację badań laboratoryjnych na stronie o piłce nożnej dostaniesz :D
30 czego? mg/dl? mg/l? nmol/l?
W jakich okolicznościach oceniasz ten stan zapalny? Czy to było stężenie wyjściowe? Czy były kolejne pomiary, jaka była dynamika? Czy były inne możliwe przyczyny wzrostu CRP?
Pacjent na oddziałach intensywnych przy niewielkim wzroście CRP dostanie szerokospektrowe antybiotyki. Ciekawe czy wiesz dlaczego. Ty się najwyraźniej znasz, więc oceniasz czy postępowanie doktorów było normalne, czy granica odcięcia jest dla Ciebie wystarczająca na antybiotyk...
Jestem pod wrażeniem, takiego efektu Dunninga-Krugera to nie widziałem od dawna, a pojawiają się ostatnio znawcy jak grzyby po deszczu. Jak to jest być oszustem?
0
@Chaoss Ale ta opieka ma granice. Budżet jest ograniczony, dlatego procedury są wyliczone. Jeśli szpital wyrobił dopuszczoną normę zabiegów planowych, to w listopadzie-grudniu kończy operować i zaczyna w styczniu. Nagłe zachorowania na COVID to wypadek masowy i moim zdaniem odpowiedzialność spada w tej chwili na całe społeczeństwo - musimy umówić się na taką współpracę, żeby jak najmniej z nas zmarło i jak najmniej nas to kosztowało.
I to jest właśnie kwestia odpowiedzialności. U nas nie ma takiego poczucia w społeczeństwie. Słyszę tu wszędzie "nie będę się szczepił, bo to MOJA wolność", ale "zasługuję na każdą opiekę bo to MOJE składki". Tylko, że nie. Ze składek jednej osoby nie opłacisz sobie miejsca na OIOMie, a wolność jednej osoby nic nie znaczy, kiedy wszyscy inni nie są należycie chronieni przed chorobą, śmiercią, czy restrykcjami ekonomicznymi.
Jedynie przewartościowanie tego na NASZA wolność, NASZE składki, NASZE zdrowie może coś znaczyć. Wtedy umawiamy się, że najmniej zapłacimy za NFZ, najmniej ograniczy sobie wolność i najmniej z nas zachoruje i umrze, jeśli się zaszczepimy i będzie przestrzegać zasad sanitarnych. To jest dojrzałe podejście do sprawy, wynikające ze zrozumienia problemu.
Natomiast JA się nie zaszczepię, ale JA otrzymam opiekę lekarską wartą choćby miliony złotych, bo płacę składki to przerażająca dziecinada i jestem głęboko zaniepokojony dzieląc państwo z takimi ludźmi.
0
@PsychoFanBlaugrana2 "Psycho" to słowo klucz
1
@Persyfl Dzięki, że to napisałeś, bo ja nawet nie wiedziałem od czego zacząć. Uwielbiam takie kwiatki jak "jestem ze środowiska medycznego" zestawione z "nie płód był problemem tylko zakażenie (sic) sepsą". Nie pamiętam, czy uczestniczyłeś w podobnej dyskusji jakiś rok temu, kiedy inny znawca położnictwa ze środowiska medycznego kłócił się o stan przedrzucawkowy, ale mam podobne uczucia w tym momencie. Swoją drogą dostał wtedy bana...
Dla osób pragnących jeszcze dowodzić, jak to obecny stan prawny w ogóle na nikogo nie wpłynął, bo przecież w mediach nic nie ma polecam ten artykuł:
https://oko.press/biegne-do-pacjentki-z-peknieta-ciaza-i-mysle-co-wpisac-w-dokumentacje/
Opisuje dylematy, które od publikacji wyroku TK sprzed rok pojawiają się notorycznie na każdym oddziale położniczym.
Panowie, którzy nie wierzycie, że to się dzieje, bo przecież nic nie słyszeliście - nie jesteście pępkiem świata.
"Uwaga" właśnie opublikowała smsy zmarłej pacjentki. Wszystkim broniącym chorego prawa, a oskarżającym pacjentkę bądź lekarzy polecam je przeczytać. I zastanowić się co stało się stało, że bronicie ideologicznego zapisu prawnego, a atakujecie ludzi z krwi i kości.
9
@skubi99 Można sobie machać cytatami z aktów prawnych, ale w praktyce jak masz podjąć decyzję i wiesz, że Ordo Iuris dobierze Ci się za wszystko do dupy i będą Cię ciągać po sądach przez lata, to wybierasz postawę wyczekującą nie zastanawiając się, czy po 10 latach i tak wygrasz tę rozprawę.
To jest bezpośrednie pokłosie zeszłorocznych działań i suche zapisy tego nie zmienią, chociaż przecież (w swoim mniemaniu) dobrzy ludzie nie przyznają się, że kupa jednak trafiła w szprychy.
Tak jak było ostrzegane. Oczywiście lekarze są uznani za winnych, bo tak najłatwiej :) I właśnie dlatego lekarzy też w Polsce mieć nie będziecie.
0
@Joe_Pesci Nie ma oficjalnych danych na temat jego stanu zdrowia, ale na moje oko wygląda to jak napad częstoskurczu, które zwykle leczy się farmakologicznie z opcją usunięcia źródła arytmii małoinwazyjnym zabiegiem. Wymaga to rekonwalescencji, ale absolutnie nie zabiera szans na kontynuację kariery po tym czasie.
A już na marginesie jaki koszmarny pech spotyka ten klub to jest niewyobrażalne...
0
@l0Messini @RanDiFCB To było oficjalne stanowisko sztabu Reprezentacji Danii w odpowiedzi na natychmiastowo wywołane teorie spiskowe.
Jeśli na podstawie dwóch piłkarzy, z których jeden prawdopodobnie nie miał zawału, a drugi nie był szczepiony, zamierzacie dowodzić tezy o szczepionkach wywołujących zawały u piłkarzy, a w celu doszlifowania hipotezy wykluczycie oficjalne informacje, to nie istnieje żadna logiczna, oparta na faktach informacja, która Was z tej ścieżki zawróci.
Ja w każdym razie skończyłem, pozdrawiam!
1
@Krystian1588 Hej, fajnie że moja pisanina miała dla Ciebie jakąś wartość. Tak, jestem, nawet właśnie kardiologia to mój sweet spot w tej dziedzinie, więc poczułem się wywołany do tablicy ;)