1

@michal26 Nie wiem na kogo głosowałeś, ale ostatnio często słyszę to hasło od ludzi, którzy ostatnio drugi raz z rzędu głosowali na Dudę...

0

@Kusco15 @masterandservant @BorzyKrzys @Dertinho

cooo? wyprany musk?
Lubię poważne argumenty.

Fakt jest taki, że wchodzę na tę stronkę i widzę za każdym razem psioczenie, że ktoś się obraził. A nigdy nie widzę tych, którzy faktycznie się obrazili. Odbieram to więc jako defensywę "na zaś", która jest statementem pewnych osób, że są po "drugiej stronie"

@Dertinho
Co do Twojej wiadomości "zaraz wszyscy będą pod flaga unii europejskiej, zero przynależności narodowej. Dramat to jest co sie odp...". Chętnie się odniosę, bo temat jest ciekawy. Większość obywateli RP zostało wychowanych w pewnym duchu i tak jak to prezentujesz, ma trudności spojrzeniu na rzecz inaczej. Rozumiem, ale pozwolę sobie zapytać.
Czy zdajesz sobie sprawę, że poczucie przynależności narodowej wśród ogółu społeczeństwa danego państwa to jest ostatnie 100 lat historii? Potrzeba było lat propagandy szlachty polskiej w XIX wieku, ksenofobii i antysemityzmu endecji i KK w latach przedwojennych, nazistowskiego fanatyzmu i stalinowskiej kreatywnej kartografii oraz gomułkowskiego narodowego komunizmu, żebyś wierzył w "Polskę dla Polaków", której ponad 90% pierwszy raz w historii tych ziem mówi w jednym języku i wychowuje się w obrębie jednej religii?

Z kolei przed akcją nacjonalizacyjną sprzed XIX wieku te ponad 90% społeczeństwa nie miało żadnego poczucia przynależności narodowej? Takie pojęcie było niezrozumiałe dla przeciętnego chłopa/mieszczanina. Za Polaków uważała się garstka, gardząc przodkami 99% z nas.

Dlatego raczej niezrozumiałe wydaje mi się oburzenie "Dramat co się odp... zero przynależności narodowej", bo ten stan jest raczej domyślny w całej historii cywilizacji, a to co Ty wyznajesz i uznajesz za konserwatywne to efekt modernizacji :) Unia Europejska, czy RP - to tak samo wyobrażone byty, kwestia wiara w co spełnia Twoje potrzeby.

Więc no tak, mózg wyprany... chłopi ;)

0

@Dertinho podejrzenia o wiele częściej niż faktycznie słyszeć, że ktoś oskarża kogoś o rasizm/homofobię/seksizm słyszę, że kogoś oburzonego, że ktoś inny oskarża.

Mam w związku z tym podejrzenia, że to Ci drudzy robią afery i antagonizują ludzi ;)

1

@arasz1819 I to ego, przez które kanapowcy obrażają tych sportowców, jakby byli odpowiedzialni za ich osobiste nieszczęście

9

@PatrychoO Do spalenia w miesiąc :P
Ale podąża typowo brazylijskim torem, co by nie mówić

0

@Kgorecki2500 Nacjonalizm potrzebuje tego symbolu, ja nie. Tradycje endeckie, narodowy komunizm i oświata trzeciej RP pracowała na to, byśmy temat traktowali z namaszczeniem. Przy okazji zapominamy o innych powodach do żalu, np. powstaniu w getcie i prawdziwych powodach do dumy.
Współczucie i pamięć należy się moim zdaniem tym, którzy ginęli - hańba tym, którzy podjęli decyzję (spokojnie, ja tylko parafrazuję Andersa). Pamiętając po co to powstanie w ogóle było, to ciężko o bardziej spektakularną porażkę, a my ją świętujemy. Karmi ona obraz Polaka we własnych oczach zdradzonego przez wszystkich, Polaka nieodpowiedzialnego za własne decyzje. Nauczono nas nawet, że w porządku jest wyrażać ten sentymentalizm pomnikiem dziecka-żołnierza.
Nie znoszę martyrologii. To wydarzenie budzi we mnie niezrozumienie i żal.

Podkreślam, że nie obarczam odpowiedzialnością tej młodzieży, która dała się nabrać na walkę. Pompowano im nacjonalistyczne ideały od dziecka, a przyszło im realizować swój najpiękniejszy czas w życiu podczas najokrutniejszego konfliktu w historii Polski.
Ci złotouści, którzy ich tam poprowadzili, a teraz ich duchowi potomkowie piętnują dyskusję pozbawioną sentymentu i ideologii, ponieważ to powstanie jest obecnie politycznym narzędziem, nie pomnikiem pamięci.

0

@tomek8756 nie tylko to
- rozsiewanie chorób, panowie zdradzający swoje partnerki zarażają je potem takim HPV, który powoduje raka szyjki macicy, a Polki nie są szczepione. Nie wspominając o innych chorobach przenoszonych drogą płciową, które również mają koszmarne skutki. Mówię o kobietach, choć dla facetów też, ale poczujmy tę głęboką niesprawiedliwość - facet zdradza, a Ty przez to poważnie chorujesz
- wiele kobiet w tym biznesie jest ofiarami handlu ludźmi i nie może się z tej aktywności wyplątać
- niepokoi mnie się jaki wpływ ma taka praca na potomstwo pracownic
- problemy moralne może nie ruszają wielu osób, ale robienie z seksu towaru jest patologią i wychodzi potem bokiem klientom - polecam materiały seksuologów na ten temat
i pewnie wiele więcej

0

@tomek8756 mało rzeczy jest moim zdaniem bardziej szkodliwych społecznie

1

@Rust_Cohle Fatality xD

1

@JaroCoach fakenews.pl

Paradoksalne, prawda?

0

@Hosh Może jak nie będzie telewizji, to usiądą do książek i przetrą oczy ze zdumienia czytając te fragmenty, w których Ministerstwo Magii rządzone de facto przez Mrocznego Pana wprowadzało reformy pod względem oświaty, mediów, czy sądownictwa zaskakująco podobne do tych PiSowych.

3

@macio_944 W PRLu ludzie faktycznie mieli lepsze kontakty rodzinne, miłość ojcowska/wujowska/wnukowska zresztą była doskonałym wpisem w CV. I ja nie mówię tego z zupełnym przekąsem - myślę, że te czasy faktycznie były lepsze dla rodzin.

Wątpię jedynie, że ten kierunek Polacy wybrali świadomie.

6

@macio_944 Mówiłem to samo w trakcie wyborów prezydenckich, jestem naprawdę w szoku, że więcej ludzi po roku zaczęli dostrzegać co się dzieje. Czego się spodziewali jeszcze w czasie wyborów?

3

@Kgorecki2500 3D w IMaxie jest spoko, tylko że to dość ekskluzywne doświadczenie, dla klientów i filmów. Jeśli chodzi o pseudo-3D w multipleksach to już chyba jasne, że poległo z kretesem

1

@ZiX Pozwolę sobie wyrazić aprobatę dla ich kampanii reklamowej. Nigdy wcześniej nie pomyślałbym o zakupie koszuli Venezii, nawet nie wiedziałem, że jest taki klub - skutecznie zasiali ziarno w mojej głowie

1

@Ojciec5tkidzieci Zadałeś mi trudne pytania - doceniam, będę miał szansę doczytać.

Druga dawka J&J jest w fazie badań. Na razie słyszałem o takiej koncepcji, że jeśli już ktoś miał pełne szczepienie, będzie uznany za uodpornionego, ale za jakiś czas dla nieszczepionych będzie to już z założenia szczepienie dwudawkowe. Jak będzie - ciężko powiedzieć.

Certyfikaty dopiero co weszły, ciężko się spodziewać jak różnorakie państwa będą do nich podchodziły za rok.

Do szczepień zachęcam ;) Jak będzie trzecia dawka Pfizera to raczej biorę, chyba że badania jakimś cudem uznają to za zbędne (w co nie wierzę)

0

@masterandservant Obecnie chyba wiadomo mniej niż kiedykolwiek, ale obserwuję, że szpitale są na 90% pewne czwartej fali i niekiedy nie rozmontowują oddziałów covidowych. Obecnie w GB sytuacja z deltą się poprawia, co budzi pewne nadzieje, ale niestety mamy bardzo złe wyszczepienie w Polsce, co wspomnianą nadzieję tłumi.

Nie wiem co masz na myśli przez "powrót do normalności". W Polsce obserwuję całkowite rozluźnienie, maski noszą w pomieszczeniach nieliczni, podajniki płynów dezynfekcyjnych przestają być uzupełniane, imprezki na każdym kroku. W Niemczech z kolei coś takiego jest nie do pomyślenia, trzeba nosić maskę w pomieszczeniach i to koniecznie minimum chirurgiczną (z zaleceniem FFP2, limity w sklepach są rygorystycznie przestrzegane. W Austrii każdy nosi FFP2. Byłem ostatnio na Malcie i mimo znakomitego wyszczepienia tylko dwie osoby na grupę mogą zdjąć maski na zewnątrz pod warunkiem posiadania certyfikatów.

Chciałbym by było inaczej, ale zapowiada się to źle dla naszego kraju.

1

@masterandservant Możesz mi wyjaśnić w jaki sposób działają po omacku? Obawiam się, że ja nic nie potwierdziłem, jedynie Ty potwierdziłeś sobie, ponieważ pragniesz w to wierzyć. Nie da się określić jak odporność będzie wyglądała za 10 lat, jeśli nie będziesz go badać przez 10 lat. Jeśli chcesz natomiast zadziałać w pandemii i ją możliwie szybko zakończyć, to tych 10 lat nie masz - masz natomiast modele oparte na wiedzy teoretycznej i w gronie medyków - a jesteśmy najlepiej wyszczepioną grupą w Polsce, od pierwszej dawki zastanawialiśmy się czy będzie potrzebna trzecia, a jeśli tak to kiedy.

Nie n-tej, tylko trzeciej ;) I mówiłem o strachu przed szczepionką, nie wyjściem z domu.

Co konkretnie budzi Twój sprzeciw? To, że od początku nie mówiono o trzech, tylko czekano aż będzie można to stwierdzić? Przecież najrozsądniejszą decyzją było zadziałać tu i teraz dla jak największej liczby osób, a nie planować odporność 10-letnią dla 2/3 tej liczby, nieprawdaż?

3

@masterandservant Doskonale wiedzą co robią. Dlaczego była mowa o dwóch? Ponieważ podczas pierwotnych badań okazało się, że niezbędne są dwie dawki, żeby uzyskać wymaganą odporność. To było w warunkach "na ostro" - czyli jak to podać, żeby zadziałać szybko i uchronić jak najwięcej osób.

Kiedy czas mija można jednak dopiero zbadać jak długo odporność się utrzymuje. Skąd wiedzą to teraz? Badają uczestników pierwszych badań klinicznych, dzięki czemu mogą zareagować zanim zaszczepionym odporność zacznie spadać. Teraz zaczynamy już grać w inną grę - nie powstrzymać pandemię, a zrobić z COVIDu jedną z wielu chorób.

Praktycznie w przypadku każdego szczepienia odporność w końcu spada - brak stymulacji nie gwarantuje odpowiedniej mobilizacji organizmu. Dlatego kobiety w ciąży szczepi się na krztusiec (każdy był szczepiony, ale wtedy poziom przeciwciał jest za niski, by przekazać odporność dziecku przez łożysko); dlatego jeśli się zranisz czymś brudnym i pójdziesz do lekarza, to dostaniesz szczepienie na tężec, jeśli od poprzedniej dawki minęło 10 lat.

Zawsze można oczywiście mówić sobie, że się jest oszukanym, ale życie jest piękniejsze, gdy szuka się logiki, nie pogrąża we własnym strachu i teoriach spiskowych.

1

@PatrychoO Niedobra immunologia, dlaczego ona taka jest? Żeby nabijać kabzę bigpharmie!?

Trzy dawki MMR, Hib, HBV, PCV i cztery IPV i DTP są spoko, ale na COVID nie będzie trzeciej bo trzeba mieć zasady xD

2

@Zoker @MaTt_BarcaFan

Często mnie zaskakuje co ludzie zapamiętali ze szkoły, a czego nie. A jeszcze bardziej to, że to pierwsze jest wykorzystywane do czepiania się słówek, a nie czynienia świata lepszym.

Więc zachęcam do zajrzenia do słownika języka polskiego i nie grzeszenia już więcej:
https://sjp.pwn.pl/sjp/olimpiada;2569706.html

0

@kuz Aktualne mniej mi się podobają niż poprzednie, ale uwielbiam te barwy - bardzo energiczne.

Tylko ten napis 500+ mi nie pozwala uczciwie kupić koszulki :P

0

@LeoMessi1994 Mindhunter ^^

0

@dmcteam Jak to w kawałku Maty, teraz ekipa z liceum to prawnicy, menedżerowie, lekarze i inni, a nie tak dawno temu sami chodziliśmy od sklepu do sklepu i szukaliśmy "łaskawej duszy". Nie było wypadu, żebyśmy nie znaleźli ;)

1

@dmcteam żeby głupi miał pytanie?

Trwa dyskusja o fatshamingu i o tym jak wytykanie ludzi palcami nikomu nie pomaga, a szkodzi nam wszystkim. Powoli zaczyna się taka sama o tatuażach. Zabawne, że to co ludzie robili od tysięcy lat we wszystkich kulturach teraz kojarzy się niektórym tylko z gangusami.

Sam ostatnio myślę o tatuażu, ale nie podobają mi się moje intencje pokazania fakulca wszystkim mędrkom, poczekam na lepsze :P

0

@zeko0 Z ostatnich lat 2014/15 i 16/17 nadal żałuję, że ich nie kupiłem

2

@Janiama Co za historia, zazdroszczę bardzo takich doświadczeń.
Ja już dzieciakiem nie jestem, więc moje wspomnienia mają już kilkanaście-dwadzieścia kilka lat, a WF wyglądał właśnie tak - macie piłkę i grajcie. I to w zasadzie tylko w nożną. Piłkę ręczną jakiś czas trenowałem po lekcjach, w siatkę i w kosza nie grywałem i teraz nie potrafię. Basen to był taki syf, że 90% z nas rodzicie zwalniali z zajęć, kompletnie żadnych elementów lekkoatletyki nie było, nawet osławionego skakania przez kozła.

Salt i szpagatów uczyliśmy się samemu dla "szpanu" bez nadzoru, przygotowania ani pomocy, dobrze że wszyscy żyją xD

A pływania nauczył mnie ojciec.

Czasem myślę, że WF był tylko po to, żeby dziewczyny musiały wąchać nasz pot przez resztę lekcji. Zawsze jakieś pocieszenie.
A, bo pryszniców aż do liceum też nie mieliśmy.

0

@michal26 PRL miał swoje zalety :P niehandlowe niedziele są w Niemczech, więc nie jest to jakiś niecywilizowany wymysł.
Acz ja wolałem jak były handlowe...

1

@FafitFCB Czyli większość ludzi nigdy nie dowie się kim jest? Dziwnie jest ten świat urządzony

1

@BartqRKO Niedawno w radiu była o tym rozmowa z sędzią, a z jej relacji wynikało, że jest wyraźna grupa ludzi, którzy zrobili coś takiego raz, okazali skruchę i nie powtórzyło się. Jest też jednakże grupa recydywistów i tych sam niestety paru znam, z tym że z moich doświadczeń są to osoby chorujące na alkoholizm, chorobę która wyjątkowo sprawnie oszukuje chorego...
Pytanie jak rozróżnić te dwie grupy i co zrobić z bagnem jakie mamy w kraju w kwestii podejścia do alkoholu, stygmatyzacji, braku komunikacji i wsparcia dla chorych.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?