YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@wuwunio92 Nie wiadomo nawet co konkretnie się stało, więc nie ma co wróżyć
2
@RanDiFCB Eriksen nie był nawet szczepiony, ale co tam, jak można bez powodu posiać ferment, to zawsze znajdzie się chętny :)
0
@Spoko_Hala_Fan Tachykardia znaczy tyle, że serce biło szybciej niż 100/minutę, zdarza się po wejściu po schodach i z setek innych powodów, nie popadajmy w panikę
0
@Krystian1588 Nie zależy od niczego, po prostu zdarza się rzadko i tyle. Ja w literaturze medycznej czytałem także o 26-letniej kobiecie, która zgłosiła się z bólem w klatce piersiowej i okazało się, że to zawał. Ale z jakiegoś powodu trafiło to do literatury - to baaaardzo nietypowe dla młodej osoby i takie rzeczy opowiada się na oddziałach latami. Na co dzień jak trafia młoda osoba z objawami przypominającymi zawał, to myśli się raczej o zapaleniu mięśnia sercowego, czy osierdzia. Żeby jeszcze były czynniki ryzyka, jak nikotynizm, otyłość, stosowanie narkotyków, czy cukrzyca, to by było uzasadnione, inaczej to ekstremalna rzadkość.
BTW takie zdarzenia mają często podłoże genetyczne, np. rodzinna hipercholesterolemia, więc warto się badać regularnie w Twoim przypadku.
9
@Krystian1588 Są dziesiątki przyczyn dyskomfortu w klatce piersiowej, u młodej osoby to jest bardzo rzadko zawał
0
@sokot "tak sobie tłumacz aż doprowadzisz swój organizm do stanu gdy nie będzie reagował na żadne problemy czekając na "proszeczek" ;)"
Jakkolwiek zgadzam się, że nie ma sensu brać gripexów i zbijać stanów podgorączkowych, to cytowany fragment jest fantastyką naukową. Zahamowanie reakcji organizmu lekami dotyczy właściwie wyłącznie długotrwałych leczeń hormonalnych, od paracetamolu nic się tam nie rozleniwi, to tak nie działa.
2
@Encore "Wypacanie się" to mit, chyba że chodzi o zwykłe spanie, to zawsze działa korzystnie ;). Odżywiaj się pełnowartościowo, nawadniaj, wysypiaj, nie idź do pracy i czekaj aż przejdzie. Działają tylko leki łagodzące objawy, wszelkie Neosiny to wywalanie pieniędzy w błoto. Leczone trwa tydzień, nieleczone siedem dni ;)
"Temperatura oznacza że twój organizm wybija wirusy. Weźmiesz prochy zbijające gorączke to mu w tym przeszkadzasz i przyczyniasz się do rozszerzenia infekcji w ciele."
Nauka nie potrafi tego potwierdzić, brakuje wciąż dowodów, żeby obniżanie temperatury skracało infekcję, a sama gorączka była czymś więcej niż efektem ubocznym aktywacji układu odpornościowego. Konsensus jest taki, że gorączkę obniżamy JEŚLI jest dokuczliwa, bądź bardzo wysoka. ALE 37,5 nie spełnia nawet definicji gorączki, więc bym się nie wygłupiał.
"dziewczynko co to jest 37.5 stopni. Co ty taki delikutaśny"
Osobom głoszącym takie pierdy przypominam, że ich siusiak po napisaniu w dalszym ciągu jest bardzo krótki.
Każdy może czuć się gównianie podczas przeziębienia, jest to przede wszystkim ludzkie akceptowanie własnych odczuć i walczenie z tym jest daremne i szkodliwe. Poza tym jest to uzasadnione fizjologicznie - podczas infekcji białe krwinki wydzielają różne substancje sygnalizujące innym komórkom stan gotowości, niektóre z nich, jak interferony działają depresyjnie i nasennie. Naprawdę nie trzeba mieć sepsy i być na skraju śmierci, żeby chcieć po prostu rzucić się na łóżko i nic nie robić.
Zdrowia!
4
@l0Messini Dorośli ludzie nie mogą być wściekli na kogoś w takiej sytuacji, bo to się równa obarczaniem kogoś winą za swoje uczucia. Dojrzały i zdrowy psychicznie człowiek wziąłby odpowiedzialność za swoje rozczarowanie związane z niespełnioną potrzebą cieszenia się dobrą piłką, po czym dostrzegł inne osoby, które również mają swoje uczucia i potrzeby, np. potrzebę bezpieczeństwa. Skończyłoby się na cichym powrocie do domu ze skwaszoną miną. Z co najmniej dwóch powodów nie rzuciłby się więc agresywnie w czyjąś stronę po meczu piłkarskim.
Zgraja 2-latków pewnie może być usprawiedliwiona za fizyczny atak na kogoś, ale kiedy mają oni ciała dorosłych facetów robi się cholernie niebezpiecznie. I nie ma znaczenia, że go nie pobili, to jest olbrzymia agresja i stwarzanie zagrożenia.
2
@dv7wisnia Zasadą dobrej komunikacji z pewnością nie jest ani osądzanie "większości" na podstawie marnych przesłanek, ani mówienie ludziom co powinni robić. Jedno i drugie to agresywne wyrażanie swoich spostrzeżeń i oczekiwań. Dostrzeż belkę we własnym oku.
Wszystko to tylko kwestia jakich dokonuje się wyborów... Oczywiście, jesteśmy jeno samotnymi wyspami płynącymi po spokojnym oceanie. Inne wyspy, ani sam ocean na nas najwyraźniej nie wpływają, chorujący rodzice to też zapewne wybór.
"Co powiesz o ludziach, którzy narzekają i jednocześnie nie robią niczego żeby zmienić ten stan? "
Prawdę mówiąc nie znam takich osób. Narzekamy czasem wszyscy, ale ludzi nie robiących nic by zmienić swoje położenie nie spotykam. Chociaż podejrzewam, że gdybyś spojrzał na te same osoby uznałbyś, że to obiboki, lenie, lesery i mają dwie lewe ręce. Przedstawianie tak deterministycznych poglądów jak Twoje jest siłą rzeczy niezwykle przewidywalne, a jeśli przykład przeczy teorii, tym gorzej dla przykładu ;)
2
@dv7wisnia Masz tupet. Ktoś "nie powinien mówić, że źle uważasz", bo Cię to uraża, ale sam bez zastanowienia piszesz:
"wiem i uważam, że spora większość (nie wliczając tych zaczynających swoją karierę zawodową) to obiboki, lesery, lenie, 0 ambicji, dwie lewe ręce. Zaznaczam, nie wszyscy, ale większość."
Te tłumaczenie się, że "ziaźnaciłem, zie nie wsiści tylko więksiość" jest do bólu śmieszne. Jak już jedziesz po masie ludzi, których nie znasz, nie masz pojęcia w jakiej są sytuacji i co umieją, bo na swoim wąskim horyzoncie nie widzisz głębi, to miej chociaż jaja pójść na całość, nie osłaniając sobie dupy na każdym kroku. Szanowałbym dużo bardziej.
Dla zainteresowanych jak to wygląda:
Osoby zarabiające te śmieszne pensje na etacie to między innymi pielęgniarki, fizoterapeuci i ratownicy medyczni, którzy należą do najlepiej wykształconych w swoim fachu w Europie. Na zachodzie osoby wykonujące zawody paramedyczne często nie są po studiach, w porównaniu do Polaków, przyzwyczajeni są do mniejszej odpowiedzialności i niższych godzin pracy. To wszystko sobie łatwo znajdziesz w liczbach. Moje anegdotyczne przykłady:
- znajomy ratownik po wyjeździe do Anglii nie używał większości swoich umiejętności, czy leków jakie mógł stosować w Polsce, ponieważ tam nie powierza się takich prac "personelowi niższemu". Za to po tyraniu w PL bez problemu wyrabiał tyle nadgodzin, że przez całe tygodnie siedział w Polsce i odpoczywał. Za zaoszczędzone pieniądze zorganizował wesele, wyposażył cały dom i kupił furę z salonu. Gdy wydarzyło się coś, co w PL zdarza się kilka razy w tygodniu, np. pijany pacjent wyrwał sobie wkłucie, zaatakował go i zalał wszystko krwią - w Anglii dostał bodaj miesięczny płatny urlop wypoczynkowy z konsultacją psychologiczną.
- mój pierwszy wyjazd do Niemiec, ordynator zakłada wkłucie. Ja zdziwiony pytam, czemu nie poprosił o to pielęgniarki, on jeszcze bardziej zdziwiony pyta skąd mu wezmę pielęgniarkę, która założy wkłucie. KAŻDA Polska pielęgniarka założy wkłucie w najtrudniejszych warunkach. Ale jak wyjedzie do Niemiec, to nie będzie musiała, tylko zacznie pracować z dużo mniejszym stresem za dużo większe pieniądze.
Ale ludzie zostają w Polsce i wracają do Polski. Bo mają tu bliskich, bo ich rodzice chorują, bo chcą wychować dzieci w Polsce, bo kochają ten kraj, czy - ci mają najbardziej prz******e - chcą dać coś od siebie polskiemu społeczeństwu. Dla Ciebie to wszystko to najwyraźniej tylko niezdolność odmienienia swojego bytu.
Przykre, bo jesteś osobą, która z własną ignorancją i pogardą musi spędzać najwięcej czasu. Ja kliknę na "x" przy karcie i już Cię nie ma, co niniejszym robię. Wyrazy współczucia.
1
@GeneralXavi jest aplikacja ze statystykami Spotistats, poza tym samo Spotify wyrzuca różne playlisty z rzeczami, których słuchałeś w lato, które dominowały przez cały rok itd., ale wydaje mi się że to o czym mówisz to coś w stylu "limitowanych" inicjatyw, mogę się mylić
1
@Johnson Weź do ręki podręcznik do historii i się dowiedz jak było z relacjami z Europą na różnych etapach trwania PRL, jak było w latach 90' i jak jest teraz. Polacy pragnęli być jak najbliżej Zachodu, dopóki ta prokremlowska partia nie zaczęła swoją tubą propagandową wkręcać ludziom nienawiści do ostatniej instancji broniących nas przed dyktaturą.
1
@masq Co trzeba mieć w ogóle w głowie, żeby tyle emocji, nerwów i sił wkładać w analizę etyczną zmiany pracy przez jakiegoś innego gościa kilkaset kilometrów stąd :D Wchodzę tu co jakiś czas i nie wierzę, że ten temat jeszcze żyje. "Jak on siebie złomuje" w sytuacji, kiedy ani sam Messi nie jest zainteresowany Twoją opinią, ani żaden rozsądny człowiek, który ma szansę to przeczytać zaczyna wracać do Ciebie bumerangiem.
1
@AxelF Ku średniowieczu - to byłoby prawdopodobnie korzystne, ponieważ w tamtych wiekach istniała dysputa intelektualna, uniwersytety były miejscem wymiany myśli, a nie podbijania stempli pod syllabusem celem wyprodukowania dyplomu ukończenia uczelni wyższej.
To co mamy obecnie to bismiarckowski model wkuwania wiedzy encyklopedycznej w ławkach zwróconych w jedną stronę i mówienia tylko o tym czego chce nauczyciel i tylko tak jak chce tego nauczyciel. To zawsze było dość absurdalne, ale w czasach olbrzymiego niedoboru informacji w jakiś sposób zrozumiałe. Teraz żyjemy w czasach zasypu informacji z olbrzymim brakiem, jak zauważasz, umiejętności miękkich.
Zresztą, ja jeszcze pamiętam nauczycieli mówiących nam "w prawdziwym życiu nie będziecie mieli przy sobie książki/kalkulatora/słownika, więc uczcie się na pamięć i liczcie w pamięci". O ile istnieją istotne zalety powyższych aktywności, to zdominowały one edukację, natomiast wyrażania myśli, niezależnej analizy tekstów i debatowania nie było na żadnym przyzwoitym poziomie. Kto chciał, to się tego nauczył na własną rękę... no i mamy teraz społeczeństwo podzielone tak, że Kazik sobie tego w 1987 nie wyobrażał.
1
@Kacper1432 Po pierwsze dlaczego miałbym atakować, po drugie dlaczego miałbyś zastanawiać się, czy atakuję? Chyba nie na tym polega rozmowa
Wcześniej napisałeś:
"Młodzi mężczyźni są za Konfederacją, młode kobiety za Lewicą, wynika to z wielu w sumie logicznych czynników
Nie mówie że u każdego tak jest. W większości przypadków istnieje taki trend."
i dla mnie to absolutnie nie jest tożsame z:
"stwierdzam suche fakty, a są one takie że Konfa jak i Lewica największe
poparcie mają w grupie wiekowej 18-26, w tej grupie razem mają prawie
40% poparcie, w wyższych przedziałach wiekowych suma nie przekracza, lub
ledwo przekracza 20%, u najstarszych mają ledwo 10%. "
Dlatego dopytałem o uściślenie. Szafowanie pojęciem "większość" w przypadku kiedy W SUMIE te dwie partie nie mają nawet 50% jest odzieraniem "większości" z sensu i powagi ;)
"Jest wiele przyczyn socjologicznych takiego stanu rzeczy, wystarczy troche poczytać, ale łatwiej jest tu pokazać jak to się jest ponad wszystkimi, zatakować wszystkich, bo przecież twoje poglądy sa ponad tym."
Widzę, że poczułeś się urażony weryfikacją Twojej opinii. Wyobrażam sobie, że potrzebujesz akceptacji swojego zdania i traktowania z równością...
Ja mam jednak potrzebę precyzyjnego wyrażania myśli i poczułem zwątpienie czytając Twojej wiadomości, dlatego poprosiłem o uściślenie. Ostatecznie ze twierdzenia:
"Większość młodych kobiet jest za Lewicą, a młodych mężczyzn za Konfederacją, co jest logiczne"
wychodzi:
"Młodzi wyborcy Lewicy i Konfederacji stanowią łącznie dość dużą grupę młodych ludzi, co ma pewne socjologiczne powody"
i umówmy się, że to nie ta sama moc przekazu, co pierwsze zdanie czyni troszeczkę... manipulacją? To mi od początku nie pasowało, stąd moje wiadomości do Ciebie.
Ale przyszedłem rozmawiać o tym co mamy czarno na białym, a nie Twoim wyobrażeniu o tym co sobie pomyślałem, więc na tym zakończę wymianę zdań, przekrzykiwanie w tym kontekście nie miałoby merytorycznego sensu.
Pozdrawiam!
2
@Darkfin " I jeśli myślisz że współczesny feminizm reprezentowany przez Sylwię Spurek np. nie dąży do dominacji kobiet i marginalizacji mężczyzny to ty jesteś ignorantem albo masz klapki na oczach albo lubisz być ich niewolnikiem."
"Więc nie podważaj mojego wykształcenia i przestań mi wmawiać choroby psychicznej nie znając mnie."
Widzę, że nie zwykłeś stosować własnych zasad wobec innych :)
"Polecam tą stronę jeszcze raz, same niewygodne fakty o kobietach, ale prawda wielu obraża, może jesteś jednym z nich. ^_^"
Polecasz mi stronę z samymi niewygodnymi faktami o kobietach? :D W sensie niewygodnymi informacjami o 4 miliardach ludzi? Odpowiedz sobie sam na pytanie czy istnieje choć 100 osobowa jednolita grupa na świecie i potem ekstrapoluj to do 4 miliardów ;)
A propos poszerzania wiedzy, to coś z psychologii. Każdy dorosły człowiek jest odpowiedzialny za zapewnienie swoich potrzeb i jest jedyną odpowiedzialną za swoje uczucia osobą. Poczucie szczęścia bez spełnienia tych potrzeb jest mało możliwe, a gwarantuję Ci, że szukanie winnych swojego nieszczęścia niczego w Twoim życiu nie naprawi.
To co piszesz doskonale podsumowuje całe toksyczne niestety nastawienie. Bo ja nie mówię o żadnej winie i nikomu jej nie przypisuję, w ogóle nie widzę tej sytuacji jako konfliktu, czy przewinienia jednych przeciw drugim (a przecież w takiej sytuacji szuka się winy, prawda?). Ty za to od razu walisz z "toksycznymi podłymi kobietami, których coraz więcej".
Dlaczego?
"Nie mam obowiązku ich wspierać, kiedy one mnie krzywdziły i raniły, myśl sobie o mnie co chcesz ja mam do tego prawo żeby je krytykować i wspierać kogo chce i nie wspierać kogo nie chce bo wolność słowa obowiązuje"
Widzę, że zostałeś zraniony przez jakieś kobiety i akceptuję Twój ból, nie ważyłbym się mu zaprzeczać, ponieważ akceptuję uczucia i potrzeby każdego człowieka. Rozumiem, że kobiety tak samo jak mężczyźni potrafią ranić ludzi i przykro mi, jeśli zostałeś nauczony czegoś innego, a potem się na tym zawiodłeś. Nie oceniam Cię z tego powodu i uznaję Twoje prawo do wspierania i krytykowania kogo chcesz.
Nie zmienia to faktu, że ja wspieram prawa każdej osoby, każdego mężczyzny i każdej kobiety. Również byłem w życiu raniony przez różnych ludzi, ale biorę odpowiedzialność za moje uczucia i ograniczam je do mojej relacji z tymi właśnie ludźmi, nie całą grupą stanowiącą 50% ludzkości.
Nie, kolego, wcale mi się nie wydaje, że kobiety są idealne i bez wad, ponieważ żaden człowiek taki nie jest. Ale każdy zasługuje na mój szacunek. Dlatego jeżeli uznaję, że coś jest prawem mężczyzny to identyczne prawa uznaję dla kobiet.
Jest to dla mnie sprawiedliwe i żyję sobie szczęśliwy w tym duchu. Jeśli Ci to czymś śmierdzi to zatkaj nos, ale te dziwaczne neologizmy typu "białorycerstwo" to tylko wymówka od brania życia we własne ręce zamiast szukania winnych swojego nieszczęścia.
BTW nie mam pojęcia kim jest Sylwia Spurek, tak samo jak nie mam pojęcia kim jest Marta Lempart. Podstawowe prawa człowieka nie mają dla mnie żadnej twarzy, choć od roku widzę taki właśnie trend, że przeciwnicy praw kobiet rzucają mi jakieś nazwisko mając nadzieję, że nadanie zjawisku jakiejś jednej, konkretnej i to najlepiej zdyskredytowanej w ich oczach postaci będzie atakiem moich poglądów. To tak nie działa ;)
7
@Kacper1432 Co to znaczy w większości? Większość młodych mężczyzn w Polsce jest za Konfederacją? Co to znaczy większość przypadków? W jakimś przedziale wiekowym więcej niż 50% populacji męskiej wybiera Konfederację? W jakim już nie? W jakimś przedziale więcej niż 50% kobiet wybiera poglądy lewicowe?
Bardzo luźne stwierdzanie faktów, poparte "w sumie logicznymi powodami".
Tak się analizuje dane w dzisiejszych czasach, proszę państwa. Zmyśla się informację, dopasowuje definicje, żeby go uwiarygodnić, na koniec i tak ponosi się klęskę i ewentualnie oskarża statystykę o bycie matematycznym kłamstwem.
I tak na temat ogólnego zjawiska widocznego u konfederatów powyżej:
I tak to wygląda. Ci młodzi mężczyźni na WOSie startowali najwyżej w konkursie na najgłośniejszego bąka, ale naoglądali się na youtubach Korwinów, Cejrowskich i innych Mentzentów tłumaczących im wszystko "logicznie". Nie zorientowali się tylko, że wpadli w ręce politycznych manipulatorów, którzy całkowicie zaburzyli ich słownik pojęć. Stąd potem stwierdzenia "komunizm = socjalizm", "socjalizm to rozdawnictwo", "PiS to lewica bo mają programy socjalne", "PO to socjalizm bo wspiera feminizm", "Biden wspiera marskizm kulturowy", a żaden autor takiej wypowiedzi nie potrafi podać prostej definicji socjalizmu, czy założeń ideologii Marxa, nie wie skąd wywodzi się polski feminizm i jakim krajem w założeniu była Rzeczpospolita Polska od początku swojego istnienia, choć twierdzą, że są konserwatyzmami i chcą by było jak dawniej.
Cytując Timothiego Snydera z króciutkiej książeczki "O tyranii" (wiem, dla polskiej młodej prawicy 100 stron czytania to znaczna przesada, w takim razie polecam wersję skórconą w postaci utworu DGE):
" Ponad pół wieku temu klasyczne powieści o totalitaryzmie ostrzegały przed dominacją ekranów, eliminacją książek, zawężeniem słownictwa i w rezultacie - ubóstwem myśli (...). W Roku 1984 język mediów wizualnych ściśle ograniczono, aby pozbawić społeczeństwo pojęć niezbędnych do myślenia o teraźniejszości, zapamiętywania przeszłości i rozważania przyszłości. Jedno z działań reżimu polegało na dalszym zawężaniu języka przez usuwanie kolejnych słów z każdego następnego wydania oficjalnego słownika".
To jest dramat co się obecnie dzieje, wiedza polityczna młodych Polaków jest przerażająco ograniczona, a przy tym utwierdzona. Moim zdaniem wiąże się to ze spadkiem ludzi o poglądach centrowych, czy nieokreślających swoich poglądów w dychotomii "lewica-prawica". Rozłam między ludzie w kwestiach politycznych jest teraz niewyobrażalny, a to wszystko na bazie ignorancji politycznej.
...I mówię też o młodzieży o "poglądach lewicowych", ale nie o tym jest ten wątek.
3
@Darkfin Proszę, podaj mi definicję socjalizmu i wykaż w jaki sposób to nie działa, bo skłonnym uwierzyć, że to tylko korwinowy tekścik powtarzany na podobieństwo katarynki przez edgy nastolatków
4
@Darkfin Dominacji kobiet kosztem mężczyzn xD I to się kończy studia wyższe wierząc w takie mroczne opowieści?
Myślę, że mężczyzna mający "prawidłowe poczucie godności" (nie wierzę, że ktoś po liceum używa takich określeń BTW) troszczy się o prawa swojej partnerki, matki, córki i koleżanek. Słabe są męskie stosunki z kobietami, jeśli ich prawa je ograniczają. Mały hint - to nie polityka im tu zagraża tylko nieumiejętność ogarnięcia relacji z innymi ludźmi.
1
@Kacper1432 ani ja, ani żaden z moich kolegów nie jest za konfederacją, ale może już jestem za stary, faktycznie we wczesnym liceum jeszcze pojawiali się sympatycy Korwina, nie minęło nawet 5 lat a już się z tego śmialiśmy :)
5
@krawczykPSG Protest pracowników systemu ochrony zdrowia - pustki w białym miasteczku, a politycy wszelkiej maści sobie imprezują z Mazurkiem
Konfa "Stop semgepacji solarnej" DOBRZE DOBRZE ROBIĄ DOBRZE JEST DOBRY PRZEKAZ LECI
Będzie tak lepiej, że się nie pozbieramy :)
0
Walka o utrzymanie w tym sezonie?
0
@Persyfl Skoro nie widzisz żadnych pozytywów to nie rozumiem po co tu wchodzisz, ale wiadomo, Twój czas, Twój wybór. Trzymaj się, pozdrawiam!
0
@Persyfl "Efekt Golema" ;)
0
@Persyfl A ja mam wrażenie, że ścierają się nieraz ludzie, których stać na zdecydowanie więcej, ale staramy się utrzymać gardę tak wysoko, że zasłaniamy sobie obraz rozmówcy. Każdy wpływa na otoczenie, od nas zależy tylko w jaki sposób ;)
0
@l0Messini Pewien klimat uwielbiam i niedługo się zaczyna u mnie sezon na niego. W tej porze roku, kiedy szybko robi się ciemno, wieje wiatr i słychać każdy szelest suchych liści ludzie opowiadali sobie straszne historie od setek, a zapewne tysięcy lat ;)
Z ostatnich lat dobrze zapamiętałem serial "Nawiedzony dom na wzgórzu". Kawał dobrego scenariusza i chwytanie się tego co jest straszne w nas samych - zawsze chwyta bardziej.
Z klasyków uwielbiam styl Omen, pierwszego Aliena, Opętanie.
Lubię Kinga i filmy oparte na jego książkach - z ekranizacji Gra Geralda chyba w ostatnich latach najbardziej mi się podobała.
Z rzeczy okołohorrorowych A Ghost Story zwaliło mnie na kolana, a w drugą stronę Co robimy w ukryciu doprowadzało mnie wielokrotnie do łez ;)
1
@Persyfl Cóż, współczuję wszystkim zebranym, że doszło do tak idiotycznej wymiany zdań. Wystarczy zareagować na pierwszą podobnej jakości zaczepkę i wszyscy stają się jednocześnie winnymi i ofiarami całego zamieszania. Zresztą widać do jakiej sytuacji dochodzi - wchodząc do wątku zareagowawszy jedynie na pierwsze jego posty zostałem niejako wezwany przez @Ojciec5tkidzieci do odniesienia się do shittalku jaki miał miejsce później. Wzywam do opuszczenia broni bez szukania prowodyra Panowie, żaden z zebranych swojego życia w ten sposób nie wzbogaca ;)
1
@Ojciec5tkidzieci Przeczytałem trzy pierwsze wiadomości, więc nie wiem do czego się odnosisz, ale wierzę
6
@Persyfl Kosmos, że dla ludzi to jest w ogóle kwestia lewica-prawica, a nie podstawowe prawa człowieka. Korwiniada tak namieszała ludziom w głowach, że wszystko sobie wytłumaczą w ten sposób nie znając nawet definicji socjalizmu. Grunt, że tfu, geje, demokracja jest bee, własność prywatna nas zbawi. Odruchy warunkowe zamiast krytycznego myślenia - to już nasza codzienność.
7
@AxelF Jak czytam dalej komentarze to coraz bardziej się w tej analogii utwierdzam.
Taki @Nowy1103 pisze o mafii lekarskiej, która sama zamknęła służbę zdrowia. Lunatyczny to wymysł, doskonały na fazę snu głębokiego, bo kupy się nie trzyma. Sami sobie wymyśliliśmy, że przez kilka miesięcy będziemy całe dnie wydzwaniać do pacjentów i przekładać zabiegi, żeby potem nadrabiać je wszystkie wieczorami i w weekendy. Albo uznaliśmy, że fajniej będzie się naświetlać rentgenem dwa razy dłużej zakładając stenty, bo to fajniejsze niż zapisywanie statyn na planowych wizytach. Każda specjalizacja wymyślała taki idiotyczny plan dla funu.
Ktoś inny zaraz krzyknie "pokaż lekarzu co masz garażu hehehehe" udowadniając w jakich luksusach się nie rozpływamy.
Tylko... cholera, jeśli mamy mafię, która pozwala nam dyktować ile pracujemy i za jaką kwotę mając przy tym najwyraźniej marne kwalifikacje (skoro różdżkarze mają lepsze wyniki niż my z konwencjonalnymi metodami) to ja się zastanawiam...
... czemu mamy najmniej lekarzy na tle państw europejskich i czemu kolejni wyjeżdżają?
Każde społeczeństwo jest tylko tak dobre, jak to, w co wierzy, inwestuje i co wspiera. Polskie społeczeństwo nie wierzy w lekarzy, nauczycieli i policjantów. Nie wierzy we wspólne dobro. Wierzy za to w spiski, układy i mafie. I właśnie to dostaje w zamian.