panczo
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Przemyśl
17 obserwujących
5 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Jakchcesz @zibiku to jest bardzo dobry pomysł, może nie tyle, żeby wydzielać, ale żeby po prostu zrobić drugi taki "hyde park" tylko o piłce. La Rambla była i jest dobrą inicjatywą, jednak pojęcie wolności wypowiedzi doprowadziło do zrobienia tutaj ogromnego śmietnika, gdzie wartościowo opinie i komentarze toną w bluzgach i wynurzeniach politycznych, ale i nie tylko politycznych. Sporo osób w tym również ja narzeka, że piłka nożna też tutaj umiera, a deklarują się że po to tu przychodzą. Posegregujmy śmieci po prostu ;)
0
@lucca87 nie wiem co jest prostackiego w tym, że ktoś uważa wesele za imprezę dla dorosłych i chce mieć imprezę na miarę balu a nie kinder-party, szczególnie jeśli nie jest to wiejskie wesele i szczególnie gdy dzieciaki same średnio ogarniają o co chodzi... ale ok, każdy może mieć swoje zdanie i również może nie przychodzić jeśli mu nie pasuje. O konsekwencjach obecności dzieciaków na takich imprezach przynajmniej na moim weselu napisałem już powyżej i generalnie nie należą do miłych. Zawsze to lepsze wyjście, jeśli nie akceptuje się warunków gospodarza.
1
@korolocik racja, nie pomyślałem... dzięki za zwrócenie uwagi :)
0
@korolocik Panie, ja o Wijnaldumie ;)
0
Gigi... czemu Ty wybrałeś "lepszy projekt sportowy"... :(
1
@Janiama 2:1 Holandia, tak myślę, żeby było 15 znaków ;)
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
7
Florentino jak ogląda dzisiaj swoją nową zabawkę ze środka obrony, to jednym okiem rzuca na linię obrony Macedonii szukając jakiegoś planu B, ewentualnie rozważa dwuletnią umowę dla Ramosa.
0
@Abominacja w medycynie są po prostu dwa różne pojęcia śmierci i gdybyście z @l0Messini nimi operowali, to łatwiej byście się dogadali, mianowicie śmierć kliniczna i biologiczna. Śmierć kliniczna to stan, gdy zanika akcja serca, krążenie i/lub oddychanie, ale mózg pracuje, a biologiczna to jak już nic nie pracuje.
1
@kibic1899 taak dokładnie, takie autentyczne zachwyty jak: "aaaachhh świetnie"... "ooo to jest dobry pomocnik, doskonałe zachowanie, bardzo podoba mi się ten gracz", oprócz tego, że naprawdę dobrze formułuje zdania i żyje meczem to jest też przygotowany, a nie że jak nie wie co powiedzieć, to zaczyna mówić o Lewandowskim.
5
Andrzeja Strejlaua, mimo że jest wiekowo z tej samej epoki co Szapkowski, słucha się niewspółmiernie lepiej niż tego drugiego. Owszem, też miewa zaćmienia mózgu i wylewy, dwóch gości leży na murawie po starciu a ten rzuca tekst "ja do mnie ty do ciebie", który pasuje do sytuacji jak kwiat do kożucha, ale generalnie poziom jego komentarza to jak dla mnie ze dwie półki wyżej niż Szpaka.
2
@michal1899 tak, tak 100% zgoda, jesteśmy tu i teraz i takie są realia jak piszesz, ale jak sobie pomyślę o czasach gdy przychodził, o kwotach za niego zapłaconych, zmiennych, nadziejach... to właśnie mam takie odczucia.
7
gdy przeczytałem fragment: "mowa o ok. 20 mln euro" - to już sam nie wiedziałem, czy lepiej się śmiać czy płakać.
19
Komentator pochwalił dzisiaj Pickforda za wybitną grę nogami, a ten jakby na złość mu wykopuje dzisiaj na przemian: raz niecelnie a raz w aut xD
1
@lucca87 jakbyś doczytał do końca to byś ogarnął, że wbrew zaproszeniu część osób, a dokładnie dwie zamówione rodziny przyszła z dziećmi mimo braku zaproszenia wbrew intencji zapraszających. I to z nimi mam problem.
2
@Bykunn daj spokój Stary, to był chyba najbardziej stresujący czas w moim życiu przed tym weselem i ślubem. Najgorsze, że największy cyrk odwalała moja strona rodziny, gdyby to było w drugą stronę, to bym jeszcze machnął ręką, ale wiadomo jak to jest z kobietami, bardziej dbają o oprawę zarówno całościowo jak i w detalach takiej uroczystości... niestety, ale na miesiąc przed weselem zgotowali koszmar. No i oczywiście w trakcie wesela, takie kwiatki jaki porwana księga z wpisami, zdjęcia ważnych momentów z wpierdzielonymi dziećmi na pierwszym planie ... do dzisiaj nie wybaczyłem im, bo to "przecież tylko dzieciaczki"
3
@masq dokładnie... nie rozumiem też tego. Ja jak chodziłem/chodzę na wesela, to chcę być zawsze jak najmniejszym obciążeniem, a jednocześnie robić tak, by ten dzień był dla pary młodej a nie dla mnie. Ludzie są jednak p****mi egoistami..
0
@masq to jest najmniejszy problem weselny. My jak ogłosiliśmy że robimy wesele nie zapraszając małych dzieci, to część rodziny powiedziała, że w takim razie w ogóle nie przychodzą, a znaleźli się tacy co zrobili wjazd z dziećmi na dziko, bo przecież maluszki będą na kolankach i zjedzą obiadek razem z rodzicami.
3
@VenoM ja najbardziej się cieszę, że jak patrzę w gorące to widzę: Cristiano o relacjach z matką, ziomek z Rambli się żeni i dyskusja o niezadowoleniu piłkarzy z decyzji Laporty o zwolnieniach. No po prostu wreszcie nastał spokój, piłka i harmonia, wystarczyło zbanować człowieka, który "nie wie o czym piszecie" i wszystkie jego podkonta.
1
@NaFazieHitman @sabeot wiedziałem że chłopaki pomogą :D to idę walnąć piwko przedmeczowe.
1
Czeski Lager nad Łabą przy idealnej pogodzie czy lecieć na mecz do hotelu ? Naprawdę mam zagwozdke...
1
Że co k***a ?!? (15 znaków)
3
@Rust_Cohle a ja odpowiem na pierwszą część pytania, bo jeśli chodzi o bardzo merytoryczne wypowiedzi i komentarze przynajmniej w kwestii Barcy, zawsze bardzo trafne uwagi wysuwa @JarekS . Z przyjemnością czytam jego komentarze do porannego przeglądu prasy i interpretacje wydarzeń.
1
@JimMorrisonFCB Myślę, że należy do tematu podchodzić rozsądnie. Moim zdaniem, na jesień czeka nas niestety kolejna fala, ale znacznie mniejsza niż ta obserwowana w zeszłym roku. Szczepionki uważam poprawią sytuację znacznie, ale stopniowo i to dzięki właśnie odporności stadnej: takie zjawisko naprawdę istnieje, mimo że wiele osób to podważa i wątpi, wystarczy spojrzeć na choroby które po prostu dzięki szczepieniom zniknęły jak ospa czarna chociażby. Nie znaczy to wcale, że szczepionki przeciwko COVIDowi sa czymś idealnym, niektórzy będą się po nich gorzej czuli, niektórzy będą mieli skutki uboczne, pewne jednostki w bardzo rzadkich przypadkach pewnie zmarły na skutek różnych reakcji organizmu chociażby tych związanych z układem krzepnięcia. Nie mam natomiast wątpliwości, że z punktu widzenia zarówno społeczeństwa jak i indywidualnej ochrony szczepionki to w tej chwili najlepsze narzędzie, które możemy sobie zapodać, nie idealne, ale z pewnością najlepsze. Tu trzeba trochę szacować, a ryzyko związane ze szczepieniem jest niewspółmiernie mniejsze niż związane z cięzkim przejściem COVIDu czy też zakażaniem innych osób. To tylko moje zdanie, ale ja nie jestem ekspertem od szczepionek i immunologii, tzn. tu wypowiadam się bardziej jako farmaceuta niż naukowiec. Natomiast nieprawdopodobnie wkurzają mnie prowadzone tutaj i nie tylko tutaj kampanie osób, występujących w roli autorytetów, które naśmiewają się z ludzi niezajmujących się zawodowo lekami czy służbą zdrowia ogólnie, a mającymi pewne obawy czy też wątpliwości. Jakim prawem ktoś niemający nawet wykształcenia kierunkowego stawia siebie jako autorytet i przychodzi nauczać innych co mają myśleć ? Każdy ma prawo się bać, bo tak jak powiedziałem, to są zewnętrzne ingerencje w twój własny organizm, tu nie zrobirz save'a a później load'a. Trzeba też oczywiście edukować, wychodzić, tłumaczyć, ale robić to w sposób uczciwy i oparty na wiedzy.
1
@JimMorrisonFCB Nie ma za co i polecam się ;)
Ja też robiłem doktorat ze związków ukierunkowanych na amyloid. Jak zaczynałem, to jeszcze miało ręce i nogi i wydawało się wow, super ... Na obronie już miałem pewne niewygodne pytania o zasadność i racjonalność terapii antyamyloidowych, wtedy jeszcze szło na nie odpowiedzieć i je uzasadnić. Jednak po obronie naukowo mimo, że wciąż siedzę w paru projektach w stronę Alzheimera, są kierunkowane zupełnie w inne procesy ;)
1
@BorzyKrzys
1) Misja 1986
2) Milczenie Owiec 1991
3) Miś 1980
2
@JimMorrisonFCB Dokładnie tak. Z chorobą Alzheimera jest ten problem, że nie są znane dokładne przyczyny. Jest kilka hipotez na ich temat i jeszcze kilka lat temu, ta hipoteza amyloidowa, w oparciu o którą Biogen stworzył swoje przeciwciało, była absolutnie na topie i najpowszechniej uznawana w świecie nauki. Jednak w trakcie jak do badań klinicznych wskakiwały kolejne leki takie jak przeciwciała anty-amyloidowe, czy inhibitory beta-sekretazy (wszystko ukierunkowane właśnie na amyloid) i po drugiej lub trzeciej fazie badań klinicznych po prostu wypadały, przede wszystkim ze względu na brak skuteczności. Nie znaleziono też koleracji między pojawiającymi się płytkami starczymi i objawami choroby Alzheimera, u niektórych pacjentów blaszki występowały, a Alzheimer nigdy się nie rozwinął. Więc przemysł faramceutycznych porzucił to, właściwie prawie cały przemysł, z wyjątkiem paru firm (do policzenia na palcach jednej ręki), które tyle pieniedzy w to wpakowały, że przydatność ich projektów po prostu musiały udowodnić. Wśród nich był właśnie Biogen. Dlatego badania kliniczne zaprojektowali tak by porównywać się do placebo=zero, a nie do donepezilu. Do FDA jest największy zarzut taki, że w drugim badaniu w łagodnej postaci choroby (poczatkowej), na większej grupie pacjentów nie potwierdzili skuteczności, a zostali zaaprobowani- właściwie bez uzasadnienia.
Natomiast próbując przewidzieć co się wydarzy teraz: przez 3-4 lata, pójdzie mocna kampania reklamowa i Aducanumab będzie się sprzedawał, może nie jakoś super, bo do lekarzy też dociera przekaz o kontrowersjki i kilku autorytetów już zapowiedziało, że nie będzie tego przepisywało pacjentom. Firma trochę zarobi, żeby jednak odkuć część strat, ale po 3-4 latach pojawią się publikacje świadczące o tym, że to kompletnie nie działa i Aducanumab zniknie z rynku. Gdybym ja miał leczyć kogoś z mojej rodziny, bez mrugnięcia wybrałbym terapie donepezilem, a nie tym fake'iem.
0
@chosenone
Właśnie przeczytałem na Linkedin, robi się naprawdę grubo:
https://endpts.com/a-second-adcomm-member-abandons-his-post-in-aftermath-of-controversial-aducanumab-decision/
Komentarz mojego kolegi, dyrektora ds naukowych w jednej z firm farmaceutycznych:
"10 out of 11 members of the advisory board voted against approval and the remaining one had doubts. Getting approval by fast-track and overriding the panel is questionable…"
Mała uwaga jeszcze do twojego prześmiewczego komentarza. Napisałeś go w bardzo złym momencie. Generalnie co do przesłania o wolnomyślących i oświeconych to coś w tym może i jest, chociaż ja nawet z punktu widzenia naukowca nie lubię stawiać się w roli autorytetu i patrzeć na ludzi z góry, a jeżeli ktokolwiek serwuje im coś co ma ingerować w ich mechanizmy i fizjologię to jestem w stanie zrozumieć wątpliwości. Durga sprawa: każdy lek, KAŻDY, ma skutki uboczne, kwestią jest, cyz korzyści ze stosowania je przewyższają i czy umiemy kontrolować pojawianie się tych skutków ubocznych i jak poważne one mogą być
Trzecia sprawa i chyba najważniejsza: po wprowadzeniu leku na rynek odbywa się tzw. IV faza badań klinicznych, czyli dokładna obserwacja ogromnej populacji pacjentów i analiza działania cząseczki leków i skutków ubocznych. Pewna wiedza o leku może okazać się dopiero na tym etapie i tu wracamy do punktu pierwszego... pacjenci mają prawo obawiać się co zażywają i jaki to może mieć wpływ na ich organizm.
2
@JimMorrisonFCB @chosenone @Jakchcesz owszem, dzień w którym lek został zaakceptowany przez FDA podkopał moją wiarę w tę instytucję i pisałem o tym tutaj. Tak jak wspominałem tematem choroby Alzheimera zajmuję się od początku swojej kariery naukowej i jest mi bliski sercu i wciąż pracuję w projektach adresowanych na tę chorobę, zatem jestem w stanie sam sobie wyrobić opinię na ten temat. Minęło już parę dni, a ludzie zajmujący się NAUKOWO chorobą Alzheimera wciąż są pochłonięci w gorących dyskusjach, a raczej wzajemnie wyrzucają swoją dezaprobatę, podkreślając jak skandaliczna jest decyzja o zaakceptowaniu przez FDA Aducanumabu. Nie będę parafrazował własnego tekstu, ale wkleję poniżej swój post z dnia, kiedy FDA wydało decyzję. To o czym zapomniałem wspomnieć i zwrócić waszą uwagę... Projektując badania kliniczne zwykle pacjenci z placebo otrzymują standardowo stosowany lek w terapii. Tutaj Biogen jako placebo zastosował tzw. nic... dlaczego ? Dyskutowałem na ten temat z kolegami z centrum badań... powód jest prosty, donepezil, który obecnie jest takim złotym standardem pod względem skuteczności zniszczyłby aducanumab. Czytałem uzasadnienia FDA, oni wciąż bronią się i zasłaniają faktem, że to przeciwciało monoklonalne zmniejsza znacznie ilość blaszek starczych... tyle, że paradygmat, że to one są odpowiedzialne za zaburzenia procesów pamięciowych i inne objawy nie jest już w nauce powszechnie akceptowany... więc brzmi to co najmniej głupio... Jak ktoś chce wiecej, proste zapytanie w google aducanumab + controversy
Reszta mojej wypowiedzi tutaj:
Pewnie tutaj niewiele osób słyszało, o ile ktoś w ogóle o wprowadzonym wczoraj do terapii nowym leku na Alzheimera. Aducanumab który jest przeciwciałem monoklonalnym skierowanym przeciwko amyloidowi (białko pojawiające się w przebiegu choroby w mózgu i tworzące złogi), został wprowadzony do terapii jako pierwszy lek od niespełna 20 lat. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że to jeden wielki bullshit, który trochę otworzył mi oczy jak źle się dzieje w najważniejszej agencji ds leków na świecie. Mechanizm działania Aducanumabu oparty jest tzw. teorii amyloidowej, która od mniej więcej 5 lat jest bardzo mocno kwestionowana i na tym etapie właściwie świat naukowy był zgodny: to nie jest główny mechanizm terapeutyczny dla choroby Alzheimera. Upadło wiele badań klinicznych w tym kierunku, zainwestowano bezzwrotnie miliardy dolarów, ale firmy z czasem się wycofały z tego, wszystkie praktycznie z wyjątkiem Biogenu. Biogen ze swoim kandydatem klinicznym zakopał się w badania docierając do trzeciej fazy i tam zaprojektowali i wykonali praktycznie trzy badania kliniczne: jedno na chorych ze średnionasilonym przebiegiem choroby - brak różnicy w porównaniu z placebo; dalej, na chorych z początkami Alzheimera na mniejszej grupie pacjentów : tutaj znaleźli ok 30% poprawę w porównaniu do Placebo co jest wynikiem istotnym statystycznie, ale później, kiedy powtórzyli to badanie, nagle się okazało, że ta poprawa wynosi 2% parametrów obiektywnych, co nie przekłada się na różnicę istotną statystycznie w porównaniu z placebo. Oczywistym jest więc, że zespół niezależnych ekspertów ze świata nauki (wykluczone konflikty interesów) rekomendował FDA podjęcie negatywnej decyzji w związku z przedstawionymi dowodami. Tymczasem, wczoraj FDA wydało pozytywną decyzje i mimo braku udowodnionej skuteczności Aducanumab wchodzi na rynek (!). Uzasadnienie jest krótki z ich strony: potencjalne korzyści terapeutyczne przewyższają ryzyko działań niepożądanych. Decyzję tę podjęła agencja, która ZAWSZE słynęła z najbardziej rygorystycznych warunków i oczekiwań na świecie... niezrozumiałe.
Dzisiaj na uczelni, gdzie pracuję oraz ze znajomymi z uczelni z Polski dyskutowaliśmy nad tym. Wszyscy są w ciężkim lub cięższym szoku, jak to mogło przejść. W temacie siedzimy, bo zarówno katedra w której pracuję jak i uniwersytet gdzie obecnie przebywam na postdocu zajmuje się właśnie chorobą Alzheimera. Nie robię z siebie jakiegoś tam autorytetu, ale doktorat w tym zrobiłem, a wkrótce wskoczy mi habilitacja, więc trochę w temacie siedzę, na tyle długo by wyrobić sobie zdanie i się podzielić refleksją.
I tu nawiązanie do szczepionek, których oczywiście jestem zwolennikiem i uważam że są potrzebne i warto się szczepić nawet jeśli tworzą jakieś bardzo małe ryzyko pewnych zaburzeń i sporadycznej grupy ludzi. Ale moja myśl jest taka: jak przeciętny zjadacz chleba, ma zaufać instytucji, która na oczach całego świata bierze w łapę i robi taki bullshit mówiąc wszystkim dookoła: "i co nam zrobicie?" Biogen zainwestował w to tyle kasy, że oczekują zwrotu i to jest ich jedyna możliwość, ale FDA powinno stać na straży dobra pacjenta, ponad oczekiwaniami Biogenu. Tymczasem autorytety sięgnęły bruku.... I jak tu wierzyć ?
Tu jak coś można więcej poczytać:
https://www.sciencenews.org/article/new-alzheimers-drug-fda-approved-controversy-aducanumab
https://www.npr.org/2021/06/07/1003964235/fda-approves-controversial-alzheimers-drug-aducanumab
0
@joloskyy z całym szacunkiem, ale to nie jest konferencja naukowa, wykład na uczelni czy seminarium naukowe, żeby Pani @clyde była zobowiązana do cytowania tutaj źródeł tylko z Impact Factorem i to powyżej 10, bo inaczej nie ma przesłania naukowego. Takie źródła jak wikipedia czy nawet medonet, chociaż naukowo nie mają wartości, są paradoksalnie bardzo dobrą drogą do wstępnego zaznajomienia się z tematem, a naprawdę nie sądzę, żeby Clyde tu chciała ponad to wyskakiwać, lub żeby ktoś oczekiwał wyższego poziomu danych naukowych. Naprawdę nie ma się czego wstydzić i posyłać autorkę do grzebania w pubmedzie tylko po to, by cytacje ładniej wyglądały.