panczo
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Przemyśl
17 obserwujących
5 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Bagsik88 przewertuj sobie może osiemnastki meczowe od rozpoczęcia sezonu i sprawdź ile razy pojawia się tam nazwisko Wague, a później sprawdź ile razy Wague pojawił się na boisku. Mała podpowiedź... jak zweryfikujesz pierwsze, to z drugim pójdzie Ci już bardzo szybko.
Powtarzam jeszcze raz... Valverde dopiero teraz wziął się za wprowadzanie mlodych do zespołu... regularnie pojawia się Perez i Fati, którzy stają się ważnymi członkami zespołu, ostatnio pojawił się też Araujo -bardzo fajnie, na to wszyscy liczą i tego w Barcelonie oczekuje się od trenerów. Po **** wyjeżdżać tu z Wague, skoro on nie powąchał murawy w tym sezonie ?!? Może to jest kwestia czasu, ale rozmawiajmy na tę chwilę o tym co jest i o konkretach. Pozostaje się cieszyć, że nie wymieniłeś tu jeszcze Puiga...
Teraz przejdźmy do tego co jest smutniejsze... dwa lata Valverde palcem nie kiwnął w tej kwestii. Do drużyny ze szkółki dołączył tylko Alenia, który, na co wskazują ostatnie mecze, właśnie z niej wyleciał. Trudno też powiedzieć by w ogóle w jakimś momencie stał się jej ważnym punktem. Taka jest prawda.
0
@Bagsik88 to może rozsądnie byłoby wyskoczyć z nazwiskiem Wague właśnie za pół roku, jeśli to Twoje pobożne przewidywanie się już spełni, a nie w czasie kiedy gość nawet nie powąchał murawy mimo tego, że Semedo był już przymusowo przerzucany na lewą flankę przez kontuzję Alby... i to mają być rzeczowe argumenty w dyskusji ... really?
0
@Bagsik88 tak, bardzo przekonujące argumenty, szczególnie te Wague który od początku sezonu albo wychodzi w podstawowym składzie, albo zmienia Semedo na prawej i śmiga jak łania kerynejska...
0
@Bagsik88 można mieć problem gdy opowiadasz, że Valverde stawia na młodzież... po dwóch latach nikt ze szkółki na stałe nie zakotwiczyl w pierwszym zespole... nawet Alenia w ostatnich meczach nie łapał się do meczowej osiemnastki. Tak wiem, że to trochę konsekwencje szerokiej kadry, ale niestety takie są fakty. Można mieć problem z tym, że bajdurzysz że Valverde jest dobrym motywatorem. Ja nie uważam, że Valverde jest głównym winowajca wszystkiego co złe w klubie, ale jako jego naczelny obrońca w pewnym momencie następuje obawiam się że stwierdzisz jeszcze, że Valverde ma charyzmę...
1
@Bagsik88 Polemizowaliśmy już na temat Valverde, więc już nie będę pisał kolejny raz tego samego. Napiszę tylko odnośnie ostatniego zdania: z meczu na mecz nie wygląda to wcale lepiej, lepsze są tylko wyniki... taki mecz z Sevillą mógł równie dobrze po 20 minutach gry mieć trójkę po stronie Sevilli, podobnie z Interem to co się działo w pierwszej połowie. Wraca syndrom Valverde, który prowadził nas w poprzednim sezonie, to jest 3 pkty po słabej, zachowawczej grze, ewentualnie wyrachowanym taktycznie meczu. Szanuję odrębne opinie, ale trudno mi zrozumieć, jak można nie dostrzegać, że ta drużyna potrzebuje powiewu świeżość na ławce trenerskiej...
0
@Bagsik88 żeby było jasne, ja Valverde nie uważam za fatalnego. Uważam go za bardzo dobrego trenera, z pewnymi minusami (bardzo słaby motywator, za mało stawia na młodzież- chociaż tutaj się zmienia, ma problemy z wprowadzaniem niektórych nowych zawodników), ale jest świetnym taktykiem. On był o włos od tego, żeby wygrać te cholerne Ligi Mistrzów, nawet dwie pod rząd, niestety zesrał się na metr przed kiblem. W lidze natomiast punktował jak terminator i ja to doceniam, w pięknym stylu wygrał dwie ligi. Uważam jednak, ze po porażce na Anfield jego czas dobiegł, a drużyna wciąż wygląda, jakby dopiero co zeszła po 0:4 na Anfield... Mało tego, ja za tamte dwie porażki bardziej winię piłkarzy niż jego, ale niestety to on stał się twarzą tych katastrof.
Reszta może i nie zachwyca, ale poczekaj jak się zacznie faza play-off: City, Real, Liverpool, Juve... będą grać swoje... co do nas mam wiele wątpliwości.
0
@PieN w innym portalu właśnie tak napisali: "Piłkarz powiedział, że nie opuści placówki, dopóki nie spotka się ze wszystkimi dziećmi, którego tego chcą. Jednocześnie zapewnił zespół, że ten może wracać do hotelu, a on sam weźmie potem taksówkę." :D
Może po prostu żaden uber w okolicy nie był wolny
Żarty na bok... Acerbi jest Wielkim Człowiekiem.
0
@Bagsik88 no to dlaczego piszesz, że tak la rambla uważa, skoro sam jesteś przecież częścią la rambli i uważasz inaczej ? :) Zazdroszczę optymizmu, ja widząc Valverdę, widzę wciąż na twarzy odbijającą się katastrofę Rzymu i Anfield, nie widzę tam śladu zwycięzcy. W zeszłym roku jednak, widziałem człowieka, który przegrał, ale którego ta porażka wiele nauczyła i byłem przekonany, że dwa razy nie popełni tego samego błędu. Obym ja się mylił a Ty miał rację :)
0
@kolagadawid interesujące... no chyba że pracujesz w Wiadomościach i nakręcasz pasek TVP
5
@Flores odpowiedź na pytanie jest dosyć prosta:
Coutinho się u nas nie sprawdził - fakt
powodem tego jest mizerny trener który marnuje talenty - niezweryfikowana hipoteza
0
@kenneth99 właśnie zobaczyłem, że to stary dobry Mino ... szykuje się trudne zadanie
1
@Bykunn Ok, to przynajmniej tyle, bo widziałem, że nawet taki dzban jak Gliński pogratulował i stwierdził, że w takim razie doczyta wszystkie książki Tokarczuk do końca. Nobel pokojowy to jest zupełnie inna historia, to nagroda polityczna i nominowanie do niej takich "tuz" jak Adolf Hitler czy Józef Stalin, zawsze będzie jej brudem.
0
@Bykunn Tak z ciekawości, gdzie są te głosy mówiące, że Nobel z literatury to gówno ? Oczywiście nie pytam o to, co Józek powiedział do Michasia na przystanku, tylko chodzi mi o głos publiczny i osoby z jego życia. Nie spotkałem się, a jestem ciekaw kto okazał się tak wielkim dzbanem, wypuszczając się z takimi tekstami. Co do ostatniego zdania, pełna zgoda :)
1
Ale to jest jakieś osłabienie ? W sumie bardziej zmartwilaby mnie absencja Pereza...
0
@olejtm taka magia Tindera. Tam raczej uprawia się tzw. tasmociag niż nastawia na jedną laskę. To zwiększają prawdopodobienstwo sukcesu. Jeżeli to faktycznie laska z sieci, to polecam zamknąć kompa i ruszyć np na kluby i tam zdobywać doświadczenia w kontaktach z płcią przeciwną.
0
@Bykunn @osa91 ale ja się podpisuję rękami i nogami pod tym co napisał osa, problem polega na tym, że Europa chce nam narzucić politykę migracji na swoich zasadach. To jest tak jak kiedyś bodaj Kopaczowa powiedziała: "przyjmijmy ich a później będziemy się martwić" . Nie mam nic przeciwko jeśli Hindus czy Arab chce przyjechać i sobie tutaj uczciwie pracować. Ale mam problem jeśli chce przyjechać i żreć socjal albo nie jest w stanie zaakceptować tutejszych zasad czy uczyć się polskiego języka. W Polsce może z tym socjalem to akurat trochę mnie poniosło, ale zachód Europy to już inna kwestia. A to co robiła Europa to właśnie niekontrolowana migracja, która zniechęcila zwykłych ludzi do migrantow i uruchomiła nawał xenofobii. Inna sprawa, że środowiska np muzułmanskie dbając o swój własny wizerunek same powinny we własnym obrębie próbować robić porządek z przestępcami. Taka asymilacji a jest bardzo trudna i czasochłonna.
0
@Bykunn 1) na jakiej podstawie uważasz, że nie wiem czym są slumsy?
2) dlaczego nie mamy wyjścia ?
3) chciałem zauważyć, że do nas w ostatnich latach zamigrowalo tylu Ukraińców, że chyba jednak nie wypadamy tak źle na tle reszty Europy.
2
@Bykunn to znaczy że należy ściągać do Europy masy ludzi z krajów, w których te zamachy występują i dorównać pod tym względem innym ? ZResztą tu nie chodzi tylko o zamachy ale jak ktoś powiedział o przestępczość w miastach i i na ulicach. Mamy swoich dresiarzy, którzy wiadomo nie są fajni, ale zwykle jeśli ktoś ich ignoruje krzywdy nie robią- zwykle... ale to oznacza że do tego mamy sobie dołożyć jeszcze cyganów i muzułmanskie slumsy w miastach ? Nawet jeśli Europa wygląda pod tym względem nieźle, to należy to popsuć ?
0
@Chwytliwy nie :) bo battlefield 1942 wyszedł wcześniej niż Call of Duty 1 :) ale obie gry w tej sytuacji mogą być uznane za podróbki Medal of Honor
0
@sebasek99 no ale właśnie tak jeszcze myślę o tym, że zeszliśmy na złą drogę dyskusji, przynajmniej w kwestii edukacji. Czy nie lepiej byłoby pójść ścieżką proponowaną przez konfederacje ( z której naprawdę wieloma postulatami się nie zgadzam i na którą nie zagłosuję, żeby było jasne) i postawić na bony edukacyjne. Wtedy Ty jako rodzic decydujesz z bonem edukacyjnym gdzie ma się kształcić Twoje dziecko, kto ma je uczyć i czego ma je uczyć. Jeśli jesteś lewicowcem, możesz iść i zanieść ten bon do najbardziej lewicowej szkoły w kraju z kartami LGBT itd. Jeżeli jesteś ekstremista katolickim, poślesz dziecko do szkoły prowadzonej przez zakonnice, którą ciężko odróżnić od zakonu. A jeżeli jesteś zdroworozsądkowym rodzicem, wybierzesz dla dziecka szkołę z najwyższym poziomem nauczania, w którym sobie oczywiście uważasz, że poradzi i do którego go przyjmą. Wydaje mi się że to jednak rodzice powinni mieć największe prawo w kierowaniu edukacją swoje dziecka i swobodnym wyborze, a nie mieć to narzucone przez państwo, w którym raz mogą rzadzić katoliccy ekstremiści, a innym razem lewicowcy z wyłączoną prawą półkulą mózgu :D
1
@sebasek99 właśnie wpływają na miliony Polaków - edukacja seksualna - tak, prawa LGBT - dotyczą już tylko co najwyżej setek tysięcy Polaków
Który to podpunkt tzw; Karty LGBT albo w wytycznych WHO (na której to pierwsze bazuje)? - bezpośrendio żaden, ale bazujące na niej lekcje w szkołach własnie czasami są w ten sposób realizowane. Takie lekcje były prowadzone np w Niemczech, mieli je moi kuzyni, którzy mieszkają i uczą się w Bonn, we wczesnej podstawówce. Swoją drogą, uważa, że wytyczne WHO za wcześnie (w wieku 6 lat) uczą o masturbacji i zabawianiem się własnym pindolem. W tym wieku nawet dzieci bez edukacji seksualnej jeszcze nie zaczynają tego, a jeżeli ktoś, kto nie jest na tyle lewicowy ze jednak włączy prawą półkule mózgu wie, że masturbacja niesie ze sobą także wiele negatywnych skutków i przesadzanie z nią to duże zagrożenie. Oprócz ryzyka uzależnienia, jest to po prostu osłabienie pamięci, koncetntracji i zdolności uczenia się - szlaki neuronalne uszkadzane są przez oksytocynę, której wyrzut towarzyszy iskaniu mandryla ( w większym stopniu niż pdoczas zwykłego stosunku, ponieważ szybciej dochodzi do stymulacji). Zjawisko to jakiś czas temu opisane było w prestiżowej prasie Nature badź w Science.
Ja na WOSie również byłem edukowany o odmiennościach (o gejach i lesbijkach), gdzie bardzo wyraźnie zaznaczano, że niezależnie od orientacji każdemu należy się szacunek i że to nie człowiek decyduje o swojej orientacji. Problem myślę polega na tym, że w większości szkół edukacja seksualna jest traktowana z przymrużeniem oka, jak zło konieczne, trochę jak przedsiębiorczość, PO czy plastyka. A szkoda...
Co do różnic odnośnie płci kulturowej i genetycznej - ja nawet dzisiaj nie jestem z tego wyedukowany :)
0
@sebasek99 spoko, rozumiem, ja jeżeli chodzi o postulaty lewicy te światopoglądowe popieram tylko związki partnerskie w kierunku zarówno związków homo jak i heteroseksualnym. Uważam, że z praktycznego punktu widzenia to wiele ułatwia, bo nie każdy chce od razu wchodzić w związek małżeński i wbrew pozorom dla obu orientacji byłoby to korzystne. Tak naprawdę, wszystkie te regulacje da się obecnie rozwiązać nie wchodząc w związki parterskie, jednak zajmuje to znacznie więcej czasu, pieniedzy (zabawy z notariuszami do najtańszych raczej nie należą). Co do edukacji seksualnej... myślę, że żadna z tych pięciu startujących partii, nie jest przeciwna edukacji seksualnej, bo to jest strzał w kolano. To o czym piszesz, to są podstawy i edukacja seksualna jest bardzo potrzebna. Możesz mi wierzyć lub nie, ale ja kończąc gimnazjum w roku bodaj 2004 miałem w trzeciej klasie na lekicji WOSu poruszane w rozsądny sposób wszystko to o czym piszesz ( u nas w ramach właśnie WOSu była edukacja seksualna). Dla mnie priorytetem jest jednak to, by nie przeginać pały i nie próbować być bardziej papieskim od papieża. Pomysł przebierania się chłopców za dziewczynki uwazam za obłędny (a takie lekcje zakłada karta LGBT w szkołach) i uwazam, że jest robieniem zamętu w bardzo delikatnych głowach dzieci i osobiście nie życzyłbym sobie żeby moje dziecko było tak edukowane. Niech ucza je, po co jest gumka i jak się ją zakłada, ale przebierać w sukienkę, uważam, że osoba która to wymyśliła sama potrzebuje leczenia, a szacunku chłopców do dziewczynek i odwrotnie w ten sposób się nie wydobędzie. I tu uważam jest pies pogrzebany.
Aborcja to temat chyba najtrudniejszy, moim zdaniem i większości Polaków, obecny kompromis jest bardzo dobry.
Ale teraz spójrz na kwestię podatków: płacimy je wszyscy, dzień w dzień nawet sobie nie zdajesz sprawy ile kasy to pochłania. Kwestie socjalne, łaczące się z punktem pierwszym oczywiście. Chore pomysły odnośnie regulowania płacy minimalnej (na 4000 PiSu Schetyna odpowiada że u niego może być i 5000). To wszystko nas dotyczy, bo jak wzrośnie płaca minimalna nasze obecne oszczędności staną się gówno warto, a stopy procentowe jak wystrzelą w górę to nic ich nie zatrzyma. Podniesienie kwoty wolnej od podatku, ogromna biurokracja, którą to my musimy wykarmić. Polityka zagraniczna, czy pójdziemy z UE, Rosją czy dalej będziemy lizać dupska zbrodniarzy amerykańskich, a może zbliżymy się do grupy wyszehradzkiej. Wpuszczanie do Polski kolejnych fal Ukrainców, już z 2 mln mamy, czy wpuścimy kolejne dwa ? Moim zdaniem są ważniejsze problemy, które dotyczą nas wszystkich niezależnie od orientacji seksualnej i przynależności.
2
@Drzakubs aborcja, wychowanie seksualne, związki partnerskie - to wciąż jedynie wybrane aspekty praw człowieka, które dotyczą mniejszości i żeby sprawa była jasna, trzeba o tym dyskutować, ale moim zdaniem kierowanie się w głosowaniu czy ocenie programów w oparciu o tak wąskie aspekty jest bardzo wąskim patrzeniem na politykę. Na dodatek o czym tu dyskutować. Platforma rządziła 8 lat i nie wprowadził nawet związków partnerskich, nie wspominając już nawet o małżeństwa nieheteronormatywnych. Czyli jeśli jest to dla Ciebie ważne głosujesz na lewicę. Podobnie jest z aborcją, zarówno PiS jak i Koalicja nie rusza kompromisu, lewica zezwoli na aborcję do 12 tygodnia, a Konfederacja i tak nie wygra. Ale to są aspekty bardzo wąskie jeśli chodzi o życie, czekamy na gospodarkę, zdrowie, politykę zagraniczną itd.
8
@Arkon "borcja, wychowanie seksualne, związki partnerskie" ... czy to są naprawdę kluczowe, najważniejsze kwestie, których los ma zmienić, poprawić czy pogorszyć los milionów polaków... are you kidding me ?
0
@Pyziol ok, ja i jakieś 95% obserwatorów i kibiców piłki nożnej :D
0
@Pyziol To jest tak, że życie obrońcy jest ciężki. Ansu nawet jak jest aktywny i dochodzi do sytuacji a nie strzeli bramki, to wszyscy biją brawo, że piłka go szuka itd., podobnie jak inni napastnicy. Todibo zdarzały się błędy w pierwszej połowie i gubił De Jonga, raz skrzydłowy Sevilli objechał go jak dziecko z siatką, ale te pojedyncze sytuacje już rzucają cień na jego generalnie naprawdę dobry występ. W drugiej połowie było już bardzo dobrze i raczej bezwględnie, no i cały mecz bardzo podobało mi się rozgrywanie piłki. Ocenianie napastników i obrońców i bramkarzy nie jest sprawiedliwe, tak, wiem... ale tak już niestety się utarło i tak do tego podchodzimy :)
1
@Gaucho pisanie ze Messi zagrał wczoraj słabiej od Dembele to już nawet nie jest brak obiektywizmu, to już jest chyba inny stan umysłu...
1
Nawet De Ligt w pierwszych dwóch meczach w Juve wyglądał tak sobie i był owngoalem :) Todibo da radę :)
0
Mam takie pytanie. Przedwczoraj urodził się mój pierwszy synek Wojtek. Chciałem go zaopatrzyć w body dziecięce albo inny element niemowlecej garderoby z motywem Barcy. Czy oprócz allegro orientujecie się gdzie takie bodziaki dla małego można kupić ?
1
Nie no jeśli chodzi o te chmury, to za Ernesto w Lidze raczej w tych chmuarach bywamy. Ligę wygrywamy mistrzowsko od dwóch lat, mając na koncie piękne darcia prześcieradeł z manitą włącznie. Tego Valverde nie można odmówić. Problem polega na tym jednak, że dwa razy sięgnęliśmy tak głębokiego dna w Lidze Mistrzów, że nawet ta liga przestała cieszyć kibiców. Moim zdaniem, z tego ostatniego dna zespół wciąż się nie wykaraskał i uważam, że Ernesto to nie trener który nas z tego wydobędzie, bo to on jest twarzą tych wielki porażek na Anfield i w Rzymie. Tu potrzeba jednak nowego wuefisty.