YeastMoss
Dołączył/a: wrzesień 2015
16 obserwujących
6 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Dari0G Jeszcze raz. Kolega pisze "Wtedy byli ofiarami. Teraz są oprawcami". Robienie z ich oprawców każe nam zapomnieć o paru sprawach. Nie było zagrożenia wobec mieszkańców Palestyny, dopóki Hamas nie przeprowadził pierwszej intifady. Cały region był instrumentalnie wykorzystywany w arabskiej walce o wpływy, arabskie kraje nie wspierały Palestyńczyków i niechętnie przyjmowali palestyńskich emigrantów. Obecny konflikt rozpoczął się bestialskim atakiem terrorystycznym.
I dopiero zapominając o tym wszystkim można widzieć Izrael jako wyłącznie oprawców.
Hamas tak to właśnie rozgrywa wiedząc, że Izrael nie może okazać słabości w regionie. Palestyńczycy masowo wspierają Hamas, kiedy ten od lat traktuje Palestyńczyków jako żywe tarcze. W Izraelskich więzieniach Palestyńczycy są torturowani przez członków Hamasu upewniających się, że nie dochodzi do "zdrady". Piękna narracja o uciskanych Arabach to narracja stworzona dla zakochanego w swoim humanitaryzmie Zachodu, nie ma przypadku w nagłym ruchu propalestyńskim w ideologii woke. Tymczasem z basenu Morza Śródziemnego od lat po cichu znikają Żydzi (oraz powoli Chrześcijanie), a w krajach Zachodu te same ruchy, które popierają ateizację i sekularyzację są jednocześnie przyjazne Muzułmanom.
Byłbym więc bardzo ostrożny w ocenianiu wszystkiego po jednym zdaniu "dzieci giną". Ktoś mocno się napracował, żebyś dokładnie tak wszystko widział.
1
@Kgorecki2500 Polecam posłuchać czegokolwiek od syna Musaba Hasana Jusufa, założyciela Hamasu, który przeszedł na stronę Izraela. Trochę więcej wiedzy o tamtejszej rzeczywistości leczy z wydawania takich prostych, a odległych od prawdy wyroków
0
@Kinginiesta To nie jest w Polsce nie do pomyślenia
0
@Abi6 Sprzęt jest świetny, zarówno software jak i hardware. To powiedziawszy w życiu bym go sam nie kupił, bo jest cholernie drogi. Mieliśmy szczęście, że dostaliśmy go w prezencie ;)
0
@kondzix2115 Większość singli jest po prostu za łatwa. Zapodaj sobie coś od FromSoftware i porównaj poziom wyzwania ;)
0
@Rl9k1nG tak
1
@MesQueUnClub_87 "Starsza Pani znika" nie znam, pozostałe widziałem, ale nie pamiętam w ogóle o co chodziło... to zostawia mi jeden film na wieczór :) Dzięki za polecenie!
1
@MesQueUnClub_87 To prawda. Podśmiechujki sobie robię z konstrukcji zdania :P
Pamiętam, że oglądałem namiętnie Hitchcocka w "najdłuższe wakacje życia", czyli po maturze. Piweczko wjeżdżało i zarywałem nocki na seansach. Najbardziej zapadło mi w pamiętać Okno na podwórze i Zawrót głowy... sporo tego widziałem, a pewnie jest jeszcze co najmniej 20 jego filmów, które są co najmniej warto zobaczenia.
0
@Reviven To tak nie działa. To w jakim wieku dziecko uczy się danych umiejętności idzie w parze z rozwojem psychologicznym i społecznym. Za wczesne forsowanie nauki nie daje dzieciom profitów, a często odbiera im np. zabawę, przez którą zachodzi dużo ważniejsza integracja sensoryczna i motoryczna. Okazało się np. że wcześniejsze uczenie czytania nie daje statycznych bonusów, tj. w dalszej edukacji te dzieci nie czytają porównywalnie lepiej. Podobnie z umiejętnościami matematycznymi. Nie ma sensu forsować nauki liczenia, kiedy liczby są dla nierozwiniętego mózgu zbyt abstrakcyjne. Inny przykład to socjalizowanie dzieci poniżej lat 2 - nie działa, bo nie ma wykształcenia osobowości na poziomie pozwalającym zrozumieć drugiego człowieka.
W Japonii, przecież naukowo bardzo wysoko stojącym społeczeństwie, zrezygnowano podobnie całkowicie z oświaty w wieku przedszkolnym.
A filmy? Też bym nie powiedział, bo to zależy od punktu odniesienia. Nawet porównując najnowszą Diunę z ekranizacją Lyncha mógłbym kłócić się, że ta druga więcej czasu poświęciła banalnej, werbalnej ekspozycji, podczas gdy Villenueve pozwolił widzowi samemu się domyślać struktury świata przedstawionego. Jak porównasz Marvele z rozrywkowym kinem z Seagalem to mogą nie wypaść tak źle. Jest masa kina niezależnego często bardzo twardo rozważająca skomplikowane filozoficzne. Z drugiej strony żadne z tych porównań nie jest naprawdę uczciwe.
BTW naukowy socjalizm był niezwykle skomplikowaną ideologią przyciągającą intelektualistów i doprowadził świat do ruiny. Bardziej ufam prostszym ludziom skupiających się na własnych ambicjach i marzeniach, niż przeedukowanym ideologom chcącym naprawić świat. Wiedza i intelekt są ważne, ale nie najważniejsze.
0
@Kgorecki2500 Polska polityka jest tak urządzona, że mimo, iż nie głosowałem na KO, to czuję się jakbym głosował
0
@Radioactive9705 nie pamiętamy, bo nas jeszcze na świecie nie było
1
@AlwaysBlaugrana Min przepaliło styki osobiście. Były gorsze porażki, wpadki, blamaże. Ten sezon jednak jak żaden udowodnił mi, że zero trofeów i ciągłe narzekanie to wygodny status quo dla tego klubu. Nie widziałem, żeby ktoś z podobnym nastawieniem coś osiągnął i wspieranie tego wywołuje u mnie obrzydzenie
0
@Barca2022 Cóż, ciężko się nie zgodzić. Jak byłem młodziakiem i mogłem zacząć regularnie oglądać mecze, to Real uchodził za klub przyciągający fanów wielkimi gwiazdami, które nie były w stanie wygrać LM. Barca, przepełniona talentem, stawiająca na piękną grę była wspaniałą alternatywą, a gdy zaczęła masowo zdobyć trofea, towarzyszyła temu piłkarska ekstaza. Po 20 latach krajobraz wygląda zgoła inaczej, a Real zdaje się wygrywać zupełnie niezależnie od tego, jakich akurat mają piłkarzy. Taki jestem tylko wyćwiczony, że nie jestem w stanie cieszyć się grą Realu. Chyba czas odświeżyć Premiership.
0
@PatrykBarca W sumie Madryt to piękne miasto, klub zatrudnia trenerów z prawdziwego zdarzenia, piłkarze mają jaja i grają mecze do końca. Kusisz
1
Od czasu do czasu chciałbym obejrzeć mecze jakiegoś poważnego klubu, kogo polecacie?
0
@Destroyer_of_Worlds Z dwoma uczniami to prawdopodobnie masz racje. Cóż, tym głupiej
0
@kigani Sporo jest tłusto finansowanych klubów w Premiership, dla wszystkich miejsca na podium nie wystarczy. Jestem ciekaw jakie tam są wyznaczane cele sportowe i finansowe
0
@prokofiew Niestety się samozaorał i ciężko go bronić. Wystawiłby rachunki za te korki, wpisał w PIT, nic by to nie zmieniło finansowo, a mógłby wiarygodnie operować swoimi argumentami.
Inna sprawa, że Mazurek i Stanowski zachowują się jak typowi bullies i nie dadzą mu nawet dokończyć zdania. Za każdym ich powtórzonym "sam pan to sobie robi" ich słowa również tracą na wadze.
Podsumowując - najwięcej sytuacja mówi w ogóle o stanie dialogu i mediów w Polsce
0
@kamiVeB Kiedyś oglądałem materiał o dyskryminacji czarnoskórych i jaśniejszej karnacji, przez czarnoskórych o ciemniejszej karnacji. Rzecz działa się w USA, ale może jest popularniejsza
18
@AmigoBlancos Nie śledziłem rozwoju tematu, ale wydaje mi się, że to Ty dzwonisz
1
@Pinek5 Strzelili więcej bramek/stracili mniej bramek niż Barcelona. Takie są kryteria dobrej gry w tą dyscyplinę
0
@TR3YWAY Odpaść z LM po pierwszym wygranym meczu. Wtedy udowodni, że ma DNA Barcy
0
@MOLESTA W każdej kwestii tak jest jak się interpretuje zdanie bezmyślnego tłumu. Jak studziłem kilka tygodni temu nastroje i podważałem wieszczenie "końca upokorzeń", to były foszki za nieprawidłowe kibicowanie i odbieranie chwili radości. No ale jak ktoś żyje na sinusoidzie ekstazy i depresji warunkowanych meczami Barcelony, to pozostaje współczuć braku innych zajęć w życiu
0
@draxidox Japonia też jest biedniejsza, niż w 2008, ale Niemcy, Holandia i Belgia notują wyższe PKB niż przed 16 laty. Zgodzimy się więc, że Unia jest lepsza, niż nie-Unia
Pan Sławek to ma jednak łeb i swoim wyborcom wkręci takie liczby, które potwierdzą ich wiarę :)
0
@draxidox Ten 4-dniowy tydzień pracy nawet bym hipotetycznie brał, chyba programy pilotażowe wykazały, że produktywność nie spada. Inna sprawa, że mojej branży by to nie dotyczyło, więc wszystko jedno.
Natomiast co mnie dziwi, że Lewica ma jakieś postulaty dotyczące dobra rodziny. To akurat pozytywny aspekt
0
@Kgorecki2500 to musi być brytyjski krótkowłosy
1
@NeroTFP1 Takie są te Oscary. Spójrzmy kiedy i za co dostali je Al Pacino, Jack Nicholson, czy Scorsese. Zresztą nie tylko one, Pulitzery często źle się starzeją, a w kulturze zostają książki i ich autorzy, którzy nie zgarnęli prestiżowych nagród
2
@Mario96w Borussia ftw
0
@Cataloniec94 W tych czasach ten co mówi prawdę jest kontrowersyjny, inny i jest za to karany? To jest jedna z najstarszych historii znanych ludzkości kryjąca się za Nowym Testamentem, historią Sokratesa i pewnie życiorysami tysięcy ludzi na przestrzeni tysiącleci
0
@Beztroskii Nigdzie nie mówiłem "całe zasoby". Nie mówiłem też o "obojętności" wobec wydarzeń boiskowych. Ja znajduję tam wciąż pewną wartość, ale bez toksycznej energii, którą dawniej znajdowałem, a wielu wciąż znajduje w kibicowaniu. W przeciwnym razie w ogóle nie oglądałbym meczów dla rozrywki. Wkładanie słów w cudze usta bardzo łatwo pozwala zmienić opisywane przez nich zjawisko w jakieś inne, bardziej przydatne interlokutorowi, np. w "wypalenie".
Po powyższym wątpię, że w ogóle interesuje Cię zrozumienie co mam do powiedzenia, ale uzupełnię dla podsumowania rozmowy, którą sam zacząłem. Za błędne i niedojrzałe uważam właśnie to co opisałeś dalej. Zarówno przeżywanie skrajnych emocji w związku z bzdurnym meczem piłki nożnej, jak i szukanie identyfikacji i przynależności w tłumie kibiców są złymi inwestycjami, wręcz przeniesieniem realnych potrzeb na surogat życia.
Ciekawe, że obie te kwestie Viktor Frankl poruszył i rozpracował w tej samej książce na przestrzeni kilkudziesięciu następujących po sobie stron. Voyeuryzm widza sportowego widział jako objaw ucieczki od bezcelowości egzystencji w ramach "nerwicy niedzielnej". Identyfikowanie się z tłumem, zamiast działanie w ramach realnej wspólnoty według niego nie wymaga z kolei odpowiedzialności i prowadzi do depersonifikacji, utraty indywidualności, a więc i utraty sensu życia jednostki. No ale czego więcej miałby chcieć nastolatek.
No to jest właśnie najlepsze podsumowanie - piłka nożna to bezkosztowy surogat życia, tania wymówka od czegoś bardziej wartościowego. Tymczasem inwestując energię w rzeczy wypełnione znaczeniem i odpowiedzialnością zwraca się nieporównywalnie bardziej. Tak, że sztuczna stymulacja skrajnych emocji nie jest potrzebna, a o wypaleniu nie ma mowy. Swoją drogą - jak widać nawet pisząc komentarz na jakimś forum można sobie przypomnieć wartościową lekturę i rozważyć coś istotnego ;)