1

@nergal34 Guardiola to wizjoner, romantyk, perfekcjonista. Ja go uwielbiam za jego pasję. Możliwość oglądania jego Barcelony to był wielki dar. Jestem młodziutki i nie widziałem piękniej grającej drużyny na najwyższym poziomie ale wiele starszych osób, ekspertów czy byłych piłkarzy sądzi podobnie. Jak mawiał Cruyff, lepiej przegrać używając swojej wizji niż czyjejś. On jest wierny tym słowom. Podobnie jak innym złotym myślom Boskiego Johana.

1

@FC1899Barca Te odgłosy jakbym słyszał jakieś rozkazy rozstrzelania żydowskich dzieci...

63

FC Barcelona w LM - wierni po porażce, zaskoczeni po zwycięstwie

44

@Eleri Mów za siebie. Na dzień dobry stracił Neymara, na którym opierała się nasza gra w poprzednich latach, co było właściwie naszą jedyną taktyką czyli granie na MSN. W zamian dostał Deulofeu i kontuzjowanego Dembélé. Co zrobił? Z miejsca ogarnął sytuację wprowadzając swoje pomysły i wygrał ligę w połowie sezonu, prawie historycznie bez porazki. W kolejnym sezonie plan był jasny i dobrze realizowany i przez trenera, jak i zawodników. Byliśmy 3 mecze od wygrania trypletu. To wszystko bez Neymara i z wiecznie kontuzjowanym Dembélé oraz Coutinho na lewym skrzydle.

@ngif Dokładnie tak. Fachowcem jest świetnym, niestety mentalnie nie pasuje do Barcelony bo my tutaj potrzebujemy romantyka, wizjonera, pasjonata. A on nie dbał o takie rzeczy, po prostu wykonywał swoją pracę i nastawiał się na wyniki. Co w sumie jest zrozumiałe bo jest tylko trenerem i za to jest oceniany. Pracował z tym co miał i się godził na to. Czy to dobrze? Czy to źle? Zależy jak na to patrzeć.

1

Oprócz de Jonga czy Lengleta to najbardziej mi szkoda ter Stegena. On od początku był osrany. Tyle niecelnych podań co wczoraj to chyba miał łącznie w kilku/kilkunastu ostatnich meczach. Mimo że chyba w żadnej z ostatnich klęsk nie był on winny i nikt nie miał do niego pretensji to jednak to on wyciągał piłkę z siatki 4 razy w Paryżu, 3 razy w Turynie, 3 razy w Rzymie i 4 razy w Liverpoolu. Chyba nawet jemu, czyli człowiekowi bez układu nerwowego, to się rzuciło na psychikę.

90

Właśnie wbiegła mi mama do pokoju i mnie budzi krzycząc:
- Nano, wstawaj, już dziewiąta!
- Coo? Znowu Müller?!

4

Można się wkurzać, można wyzywać wszystkich, można się smucić ale to jest po prostu przerażające:
Barcelona w Lidze Mistrzów:
2017 - klęska 0-3, wcześniej 0-4
2018 - klęska 0-3
2019 - klęska 0-4
2020 - klęska 1-4 (do przerwy)
Jedyny pozytyw to że nie przegramy do 0, co prawda nasz gol to samobój rywala no ale jak mówią "gol to gol" hehehe.................

4

Dzisiaj nie oczekuję niczego. Chcę po prostu być dumnym z nich wszystkich i z każdego z osobna, obojętnie jaki będzie wynik. Chcę żeby po każdym było widać że dał z siebie wszystko, tak jak to było w pierwszej połowie remontady z PSG, pamiętam co wtedy powiedziałem sobie w przerwie: "obojętnie czy awansujemy czy nie, ja już jestem z was dumny panowie". Tylko tyle i aż tyle.

3

@arasz1819 Noo... Gdyby przeprosił na Instagramie to może...

5

@Janiama Jak dla mnie optymalny skład to
ter Stegen - Semedo, Piquė, Lenglet, Alba - Roberto, Busquets, de Jong - Griezmann - Messi, Suárez
Wysoko grający Semedo i Alba, Sergi i de Jong asekurują ich. Griezmann wspomaga środek pola i gra za Messim i Suárezem. Tak to widzę.

7

@BarcaInfo Ale mi się zaczyna podobać ta otoczka wokół tego meczu. Obie strony podchodzą z pokorą ale jednocześnie z wiarą w siebie. Przy czym nie widzę takiej zawiści czy wrogości. Mam wrażenie że obejrzymy świetne widowisko i wygra po prostu lepszy, czyli jeśli Leo będzie Messim no to będziemy to my.

99

Ale lipa, 26% z matmy…Czaicie? 2 procentów mi zabrakło…

1

@speed1 To chyba mój ulubiony

Pamiętam gdy pierwszy raz go oglądałem. 20 minut a zleciało jakby trwało z minutę. Cudowny piłkarz.

1

10

@Jakchcesz To jest jebany cwaniak. Kartki się anulują od następnego meczu :D, więc żadnych konsekwencji nie ma, a pół minuty zyskał. Aż mi się przypomina jak kiedyś chciał się wykartkować w lidze i pod koniec meczu ciągle ciągnął za koszulkę rywali i wręcz błagał sędziego o kartkę :D Często irytuje jak mało kto, ale tak jak napisałeś, on jest nie do podrobienia. I to jego darcie mordy na boisku :D zawsze poznam

6

Ale się jaram jak dziecko :D Przyszło mi właśnie matero palo santo od Cejrowskiego. Do tej pory piłem wyłącznie z ceramicznych naczynek, słyszałem że to drewienko dodaje super aromat. No i rzeczywiście tak jest. @Colon Tradicional nigdy nie smakowała tak dobrze, oprócz samej yerby czuć również cudowny posmak dzięki drewnianemu wnętrzu. Same naczynko pięknie wykonane i doskonale leży w dłoni. Jeśli ktoś się zastanawia czy warto to zdecydowanie polecam.

16

@GIGAKOKS Dlatego właśnie nie można wejść do tej samej rzeki dwa razy.

4

Osoby, kibice Barçy, które chcą tutaj Pochettino na trenera lub powrotu Neymara nie mają w sobie i w swoim podejściu do klubu żadnych wyższych wartości wykraczających poza sport. Change my mind - mission impossible.

4

Dziś piłem swoje pierwsze terere. No i na początku byłem dosyć sceptyczny, ale pierwszy łyk i już mnie zatkało. Nie sądziłem że będzie czuć tak mocny smak yerby gdyż nawet woda nie zabarwiła się, ale pomimo tego czuć świetny smak i duże orzeźwienie. U mnie od wczoraj skwar ponad 30 stopni więc bardzo się przydaje. Menta limón - smak.
Mam taki szklany termos do zaparzania herbaty, wsypałem tam yerby i wrzuciłem kostki lodu do pełna, a całość zalałem zimną wodą. Do matero z yerbą wrzuciłem 2 kostki lodu bo więcej się nie zmieści i zalewam je wodą z tego termosa. Jakbym miał dużą tykwę to pewnie mógłbym pić bezpośrednio z niej, ale moje ceramiczne naczynko jest za wąskie żeby wrzucać tam lód. A wy jak robicie terere i czy w ogóle?

10

@13th Też tak słyszałem. Ze swojej strony mogę powiedzieć że kiedyś udało mi się zakupić w sklepie mieszankę studencką, a wcale nie jestem studentem! Ci idioci tego nie sprawdzają :D

1

@Kidd Również specjalistą nie jestem aczkolwiek jestem dumnym yerbowiczem. Jak na razie nie próbowałem wielu dobrych rodzajów. Najczęściej piję Colon Tradicional oraz w wersji Menta Boldo. Jestem może dziwny, ale osobiście lubię to wykręcanie twarzy gdy po pierwszym zalaniu robię pierwszy łyk :D W związku z tym sądzę że i mocno wędzona yerba by mi zasmakowała.
Za kilka dni ma mi przyjść matero palo santo, do tej pory piłem z ceramiki. Liczę na mocne doznania ;)

0

@Encore Ja na przerwie w pracy :P

0

Yerbo, moja żono, jednak Tyś najlepszą z dam.
Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam.

Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy to jakieś wmawianie sobie, ale zawsze po wypiciu yerbki oprócz pobudzenia mam także taki dużo lepszy humor. Nawet jak mam zły dzień ogólnie, to kilka chwil po wypiciu czuję taką radość, do tego taką motywację do działania, może odwagę większą, coś jak po piwku :P Tak że jest po prostu wporząsiu. Wy też tak macie? Oklepany tekst ale naprawdę nie wiem jak mogłem wcześniej żyć bez yerby. Czy to już uzależnienie?

0

2-0 Pedro! Nie minęło 10 minut od pierwszego gola, a już mamy 2-0! Świetna asysta Davida Villi. Czy Real się podniesie?

1

Kurde tak czytam wasze relacje z F1 i żałuję że już nie potrafię się tak emocjonować tymi wyścigami. Kiedyś to było, co weekend oglądałem kwalifikacje i wyścig, często nawet i treningi. To były czasy rywalizacji Vettel - Alonso. Sezon 2010 boli mnie do teraz, pamiętam kwalifikacje w Niemczech i Vettel zdobywający pole position z czasem o 0,002 sekundy lepszym od Alonso. No i ostatni wyścig sezonu w Abu Dhabi, wystarczyło tylko wyprzedzić Petrova… To była ostatnia szansa na mistrzostwo, był tak blisko. Potem to już dominacja Vettela i Red Bulla.
A jak zmienili przepisy i zmienili silniki na cichsze i już nie było tego charakterystycznego dźwięku to odechciało mi się tego oglądać. Zbiegło się to w czasie z dominacją totalną Mercedesa. Tak piszę o tym bo naprawdę żałuję że już mi minęła ta fascynacja F1 bo to piękny sport i wspaniałe emocje. Te czasy gdy wyścigi były na Polsacie i komentował Borowczyk z tym swoim pięknym głosem i tysiącami historii. Może to idealizowanie dzieciństwa ale tęsknię za tymi czasami. W niedzielę rano szedłem na rower i wracałem tuż przed 14 żeby zdążyć na wyścig. W domu czekał na mnie kotlecik, ziemniaki i mizeria no i oczywiście włączony Polsat z wyścigiem. Ale mnie wzięło na wspominki… A tu brutalna rzeczywistość i do pracy na 21 :P

6

"Messi musi odejść" - nie wiem jak można taki idiotyzm napisać. To tylko dowód że jesteśmy za bardzo rozpieszczeni. Przyzwyczailiśmy się do tego. Do niego. Do jego nienormalnej gry. Nie do końca rozumiemy jakim on jest darem dla nas. Darem który chcemy tak łatwo wzgardzić. No ale nie o tym. Zmiana musi nastąpić, to oczywiste. Ale spójrzmy na to z innej strony. Czy przypadkiem Suárez od paru lat nie daje coraz mocniej znać zarządowi że powinni poszukać mu następcy? Czy nie mówi sam że już ma swoje lata i dobrze żeby przyszedł ktoś, kto będzie w stanie od razu wejść w jego buty? Sam zawodnik o tym mówi. Powiecie "ta, po co ma ktoś przyjść jak i tak on gra cały czas?" No gra, no ale zadam pytanie. Kto ma grać za niego? Gra, bo musi. Nawet ten stary, beznadziejny, gruby Suárez zapewnia te ponad 20 goli na sezon, dla wielu byłby to świetny wynik, a on jest beznadziejny i niepotrzebny.
Kolejny jest Piqué, swoje lata ma, swoje biznesy ma, ma też coraz mniej czasu i ochoty na futbol. Mamy młodego, obiecującego Todibo. Po świetnym meczu z Interem pada decyzja o jego pozbyciu się.
Brakuje nam skrzydłowych? Młody Carles Pérez dostaje szansę od Valverde i nie zawodzi. Młody chłopak, widać po nim że darzy ten klub uczuciem, na boisku zostawia serce i zaangażowanie, daje gole. Co z nim robi zarząd? Bez konsultowania się z ani starym, ani nowym trenerem sprzedaje go.
Gdzie tutaj jest wina trenera? Jaki trener ma wpływ na te transfery? Dlaczego kupiliśmy Malcoma, skoro Valverde otwarcie mówił że o niego nie prosił, że nie liczy na niego, że zwyczajnie go nie chce. 40 mln wydane lekką ręką jako chyba rewanż na Romie za upokorzenie w Lidze Mistrzów. Dlaczego prośby Valverde o nieobecnego w kadrze od odejścia Neymara lewoskrzydłowego nie zostały wysłuchane? Chciał Williana, nie dostał. Dostał kontuzjowanego Dembélé oraz zagubionego Coutinho, który grał na tym lewym skrzydle z tego samego powodu dla którego gra tam teraz Griezmann, czyli "ktoś musi". To jest tragedia co się dzieje z tym klubem pod aspektem czysto sportowym. Żadnego planu, żadnego wpływu trenera, żadnego jasnego celu sportowego. Tylko maszynka do zarabiania kasy. Kompromitacje w LM są nawet na rękę. Nie trzeba wtedy wypłacać ogromnych premii zawodnikom za wygranie LM. Kasa od UEFY wpadnie. Reklamy i prawa telewizyjne. Potem można się chwalić co sezon że coraz większe dochody, że jest tak wspaniale, największa marka na świecie itd. Skoro jest tak dobrze to dlaczego rozpaczliwie musimy robić cyrki z transferami aby tylko JAKOŚ zamknąć rok rozliczeniowy. To jest po prostu tragedia. Nie jest winny drący mordę Sarabia, farmer Setién, beton Valverde, wuefista Enrique czy Tatuś Martino. Od odejścia Guardioli w tym klubie po prostu nie ma planu, nie ma celu, nie ma niczego…

6

@Veb1233 Za Valverde to było…

23

Mascherano to dopiero był talizman. Każdy mecz, w którym zdobył gola, kończył się naszym zwycięstwem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?